3

Miał szansę, gdy Bravo był kontuzjowany. Miał szansę, gdy trafiał do klubu w tym samym momencie, co Claudio. Zresztą przychodził do klubu jako "1", co jasno pokazuje numer na bluzie. Sam typowałem go na podstawowego bramkarza. Trenerzy codziennie obserwują go na treningach, porównują z Claudio w presezonie. Także wszystko zależy tylko i wyłącznie od niego.
"Na ten moment wydaje się to niemal niemożliwe, ponieważ Enrique i Unzué posiadają jasny system dotyczący obsady bramki, a odnoszone sukcesy przyznają im rację". - jeśli coś działa dobrze, to po co to zmieniać?
Mocno trzymam kciuki za Niemca, bo jest klasowym golkiperem i ma przed sobą praktycznie całą karierę sportową. Chciałbym, żeby spędził ją w Barcelonie między słupkami. Ma ku temu predyspozycje. Tylko więcej cierpliwości. Broni w dwóch rozgrywkach - zdobywa puchary i bardzo pomaga drużynie. Już niedługo wskoczy za Bravo.

4

Ten pan mniej więcej od kwietnia powinien zacząć grac na swoim poziomie. Niektórzy mają chyba krótką pamięć, bo w tamtym sezonie Suarez potrzebował ok. 3 miesięcy, żeby stać się znów killerem. Arda i Vidal powinni być już na finiszu pełnej adaptacji w Barcelonie. Treningi to nie to samo, co mecz o stawkę. Kwiecień i maj da nam szerszy pogląd na te dwa transfery. Dla mnie są to mega wzmocnienia, pomimo jak na razie średnich występów obydwu piłkarzy. W kluczowym momencie sezonu dadzą nam wiele radości.
Gdy już Arda wpadnie w swój szał ofensywny, to wymaże wszystkie swoje dotychczasowe rekordy. 9 bramek i 12 asyst to nie są powalające na kolana wyniki. Stać go na więcej, szczególnie mając przed sobą MSN. Iniesta grywa mniej, Rakitić gra głębiej, Turek od nowego sezonu będzie kluczowy.

0

Argumenty torpedujące pomysł przebudowy, czyli dlaczego nowy stadion:
- czas, terminy realizacji, lepsze skoordynowanie poszczególnych etapów prac,
- brak utrudnień dla kibiców, piłkarzy i turystów, co oczywiście daje większe zyski dla klubu,
- dowolność w kwestii rozwiązań technologicznych pojawiających się na etapie budowy, a nie konieczność dostosowywania się do warunków istniejących,
- możliwości konstrukcyjne nowego obiektu, a możliwości żelbetowego emeryta,
- wiele nieprzewidzianych kosztów dodatkowych, związanych z niejasnym stanem istniejącym,
- większa konkurencyjność firm stających do przetargu - przy przebudowach i remontach zazwyczaj zainteresowanie jest nieco mniejsze, a co za tym idzie więcej opcji do wyboru,
- szybsze podejmowanie decyzji na etapie realizacji z uwagi na pełny i nieograniczony dostęp do danych projektowych - przebudowa wymaga kolosalnej pracy inwentaryzacyjnej, która oczywiście kosztować będzie sporo pieniędzy, ale nie daje 100% pewności tak jak nowy projekt,
- Allianz Arena, pojemność 75 000, koszt budowy to ok. 340 mln €, choć same prace wyniosły 285 mln, a kolejne 54 to koszty sfinansowania inwestycji,
- możliwość wykonania pojemniejszego parkingu i rozbudowanej infrastruktury,
Można tak jeszcze trochę wymieniać, tylko po co? Ale nowy stadion to pytanie co ze starym, konieczność umieszczenia nazwy sponsora, no i znalezienie terenu pod inwestycję.

0

Nie trzeba strzelać co mecz 4 bramek, żeby budzić strach praktycznie u każdej drużyny w Europie. Wystarczy zagrać na zero z tyłu i czekać na jeden cios. A to Atleti potrafi. Zresztą w dwumeczach jedna bramka decyduje często o awansie.

3

Wolfsburg i Benfica należą do solidnych europejskich średniaków, Real ma wahania i problemy z tożsamością (o dziwo w CL grają zawsze dobrze), PSG mogłoby stanowić spore zagrożenie, ale historia jest po stronie Barcelony.
Za tydzień awansuje Atletico, City, Barcelona i raczej Bayern - to w tej czwórce upatruję faworytów do końcowego sukcesu. Lucho ma patent na Atletico, City chyba najsłabsze z tej czwórki, no i raczej Bayern z kontuzjami w obronie.
Nie chce siać hurraoptymizmu, ale zdrowa i grająca na swoim poziomie Barca poradzi sobie z każdym przeciwnikiem spośród wyżej wymienionych. Oczywiście są to tylko moje gdybania na chwile obecną. Za dwa-trzy tygodnie sytuacja może diametralnie się zmienić.
Jednakże wolałbym uniknąć Atletico, Bayernu i PSG. Tak po prostu wydają się być najmocniejsi i dysponują wielką siłą ofensywną (Atletico ponadto ma wg mnie najlepsza defensywę w Europie).

8

Szanowni koledzy i szanowne koleżanki! Sporo czasu mnie tu nie było z komentarzami, dokładniej mówiąc: nie komentowałem nawet wspaniałego triumfu Barcelony w Lidze Mistrzów. Powodów mojej nieobecności było wiele. Nie sposób wszystkich wymienić, aczkolwiek codziennie staram się stronę fcbarca.com odwiedzać. Tyle słowem wstępu.
Barcelona zdobyła upragniony tryplet, do sześciu pucharów zabrakło niewiele. Być może Lucho nie chciał rzucać na szalę wszystkich sił, mając na uwadze zbliżający się długi i wyczerpujący sezon. A po nim Euro 2016, CA i IO. W obliczu tych wszystkich wyzwań i zapewne nieodpartej chęci obrony LM (nie wierzę, że nie śni się to wszystkim po nocach) zostało podjęte sporo decyzji: szeroko komentowane transfery, zatrzymanie zawodników po części zwiedzających jedynie trybuny, rotacje, przedłużanie kontraktów nie wymagających pilnych reakcji. Tak naprawdę ocena podjętych działań powinna nastąpić dopiero po zakończeniu sezonu.
A na czym stoimy obecnie? Finał CdR, La Liga w garści - tylko kataklizm pozbawiłby Barcelonę mistrzostwa (Atletico ma łatwiejszy terminarz, ale to nie może być wymówka), mega zaliczka przed rewanżem z Arsenalem w LM. Nie popadam w hurraoptymizm, ale jest świetnie, bo dochodzi do tego brak kontuzji i zbliżający się wielkimi krokami powrót Rafy. Sytuacja kadrowa wymarzona, pozostaje tylko iść małymi krokami do przodu.

23

Wydaje mi się, że trzeba tam niektórych złapać za pysk i doprowadzić do wspólnej troski o drużynę. Tak jak rok temu w Barcelonie. Przyszedł Lucho i wszystko musiało po prostu wybuchnąć, a teraz może sobie na ławce grać w kółko i krzyżyk, bo piłkarze sami doskonale wiedzą co mają robić. Lucho kocha Barcelonę i chce dla niej dobrze. Może tak musiało być, że to piłkarze pokazali jak im naprawdę zależy.
Benitez to spokojny i stonowany człowiek. Presja ogromna, w zespole wielkie charakterne gwiazdy. Dość szybko się okaże, czy będą mu posłuszni. Coś czuję, że długo tutaj nie potrenuje.

4

Super informacja, Iniesta jest gwarantem sukcesu. Potrafi skrupulatnie wyczekać odpowiedni moment i dać sygnał do ataku. może nie czaruje jak kiedyś, ale w wyjściowym składzie ma pewne miejsce, bo robi to co wymaga od niego Lucho.
Chciałbym kiedyś zobaczyć zestawienie nieobowiązkowych treningów w dni wolne. Mascherano pewnie liderem ;)) Xaviemu również zależy, Verma profesjonalista chce zostać dyrygentem środka obrony w kolejnym sezonie, a Neymar pewnie przyszedł postrzelać, bo w Lidze Mistrzów nie ma przebacz dla przeciwników.

11

Pique ma sporo racji w tym co mówi. Wiek kluczowych piłkarzy jest w tej chwili atutem Barcelony. Kadra powinna być zbilansowana wiekowo. W tej chwili mamy fajną mieszankę doświadczonych zawodników po 30 roku życia, którym się po prostu chce - bez żadnych wyjątków oraz trzon drużyny w postaci piłkarzy w najlepszym okresie ich kariery - Alba, Pique, Busi, Rakitić, Messi, Suarez, no i Neymar, choć on jeszcze młokos. Na ławce jest Pedro, Bartra, Verma. Problem jest w "najniższej" kategorii wiekowej. Tutaj nie ma ludzi na pierwszy skład. Neymara tutaj nie zaliczam, bo to inna bajka. Zostaje ter Stegen, ale on wychowankiem nie jest i trafił tutaj jako ułożony zawodnik. Młodzi nie gwarantują na razie tej jakości, która w Barcelonie jest wymagana. Rezerwy z hukiem lecą do trzeciej klasy rozgrywkowej, czyli problem niejako się pogłębia, bo przeskoczenie stamtąd do pierwszej drużyny będzie trudniejsze. Ci najzdolniejsi z Juvenilów A i B także będą mieć pod górkę. Potrzebny jest szybki awans do Segunda Division.
Zawsze można kogoś młodego i obiecującego kupić. Tylko jest jeszcze ban, a perspektywa siedzenia na trybunach wyjątkowo się nie prezentuje.
A i jeszcze jedno - w mojej opinii Alves blokuje na chwilę obecną sporo ruchów kadrowych. To czy zostanie będzie miało wpływ na los kilku piłkarzy. Oby za tydzień najpóźniej przedstawił swoją decyzję.

1

Myślę, że Neymar był świadom tego czym to grozi. Zresztą nie on jeden chciał się popisać przy pewnym wyniku. Takich sytuacji jest sporo także w innych dyscyplinach. Frustrujące dla przegrywających, ale tak to już bywa w życiu, że oprócz przegranej chcą Cię jeszcze dodatkowo upokorzyć.
Nie znajduję winy w tym człowieku.

4

Najlepszych wypożyczyć, szkoda kości na trzecią ligę. A reszta pod wodzą nowego trenera niech walczy o powrót.

0

Musieli wygrać. Nie oszukujmy się, dream team jak się patrzy. Każdy inny wynik byłby niespodzianką. Wielkie gratulacje dla Barcelony. W końcu dopięli swego.

2

Na temat Neymara nie ma co sie wypowiadać, bo nic złego nie zrobił. To wina sędziego, że dopuszczał do chorych sytuacji i nie reagował w odpowiednim momencie.
Media starają się być poprawne politycznie? Wiem co autor miał na myśli, ale nie można w ten sposób pisać. Większej błazenady jak w naszych mediach nie ma chyba nigdzie. Ekspertów udają podstawieni idioci, a ciemnota patrzy w pudło jak w objawienie. I co najgorsze swoją opinię kreują w oparciu o to, ci tam zobaczą i usłyszą. Tragiczne czasy nadeszły.

0

Liczyłem, że im zabraknie kilku bramek do tego rekordu, ale się przeliczyłem. Te bestie nie znają litości i umiaru. Nie istnieje dla nich słowo niemożliwe. Mają rozmach....

0

To jest bramkarz na miarę Neuera w piłce nożnej. Potrafi wygrywać mecze.

0

Momentami Vive grało jak równy z równym. Tylko Barcelonie nie da się dotrzymać kroku przez 60 minut. Musi wydarzyć się cud, żeby dziś przegrali. Od kilku lat uważam, że to Nikola jest najlepszy na świecie i mam nadzieję, że wszystkim niedowiarkom to udowodni.

3

Gdy Messi i koledzy wrzucają wyższy bieg, to są nie do zatrzymania. Może sie momentami wydawać, że się snują po boisku, a przychodzi jedno zagranie czy akcja i przeciwnik na kolanach.
Wczoraj CdR, dziś Liga Mistrzów w ręczną, a za tydzień wisienka na torcie, czyli piąte trofeum w CL.To dobry okres dla klubu.

1

Tutaj bardziej chodziło o to, że zamiast 7 możliwych rywali dla zwycięzcy grupy zostanie 2-3, bo Hiszpanie nie mogą grać przeciwko sobie.

0

1/8 finał
Zwycięzcy fazy grupowej Ligi Mistrzów zostaną rozlosowani przeciwko zespołom, które zajęły 2. miejsca w fazie grupowej. Drużyny z tych samych federacji oraz grup nie mogą zostać zestawione w jednej parze.
Byłyby niezłe jaja.

13

5 hiszpańskich drużyn w Lidze Mistrzów to wspaniała informacja. Od siebie tylko dodam, że wszystkie 5 są w stanie grac w fazie pucharowej. To dopiero byłoby coś. Tak wiem, najpierw trzeba przejść eliminacje i fazę grupową. Ale wszystkie ekipy są piekielnie mocne.
Brawa dla Sevilli i dla Krychowiaka. Oby tak dalej. Pięć drużyn walczących na równi o mistrzostwo Hiszpanii to moje marzenie.

0

Orientuje się ktoś gdzie w okolicach Zurychu jest czynny szafot?

0

Dopóki nie będzie zielonego światła lepiej dmuchać na zimne. Ćwiczył normalnie, później badania i pewnie dziś już światełko w kolorze nadziei zobaczymy wkrótce. Przydałoby się, żeby złapał trochę gry przed finałem Ligi Mistrzów.

0

Ale samym miodkiem się nie najedzą. Co innego takie kosteczki. Stare, bo stare, ale za to miększe z powodu ostereoporozy.

2

Bardziej się przyda w Berlinie, bo na Bilbao wystarczy Pedro. Tylko bieda z tymi zmiennikami w ataku, bo jak Suarez idzie na trybuny, to wskakuje Munir. Jutro ostateczna decyzja, więc trzeba poczekać.
Fifa mafia na cenzurowanym. Wysłać ich na Syberię wysmarowanych miodem. Przynajmniej niedźwiedzie dokarmią.

0

Brakuje tylko pieczątki z napisem: Triumfator Ligi Mistrzów. Po raz kolejny liga hiszpańska pokazuje kto rządzi w Europie. Dziś Sevilla podniesie puchar LE, a 6 czerwca Barcelona wygra CL.
Bramkostrzelność Tridente jest na poziomie niebywałym. A w kolejnym sezonie może być jeszcze lepiej. Nie mogę nawet sobie tego wyobrazić.

2

Jeśli Mundo pisze prawdę o tej ofercie, to Alves zostanie. 2 plus 1 z takimi samymi zarobkami to naprawdę znakomita propozycja dla zawodnika, któremu pozostało ze 3 lata gry na tym poziomie. Zdziwię się jeśli nie przedłuży kontraktu. O ile taka oferta faktycznie leży na jego stole.

0

Napisałem, że Benitez to nie półka Realu. Co z doświadczenia, gdy ostatnie wielkie sukcesy były dawno temu. Zresztą to trener, który potrzebuje więcej czasu i zaufania niż otrzymać może w Realu Pereza. Nie przyjdzie z miejsca po to, by od razu zrobić wielką rewolucję. A takie są oczekiwania ;))

7

Zupełnie nie rozumiem decyzji Pereza. Real w końcu grał ciekawą piłkę jak za dawnych czasów, jeszcze z epoki Galacticos. Wtedy mimo gwiazdozbioru w kadrze potrafili stworzyć piekielnie mocną drużynę, gdzie każdy pracował dla kolegów. Teraz grali podobnie, a jedynym egoistą był Cristiano. Tylko czy to miało zły wpływ na drużynę? Ciężko powiedzieć, bo bramek nastrzelał sporo, a i asystą nie pogardził.
Potencjalni następcy, czyli Rafa i Zizou są o lata świetlne za Carlo. Zresztą ten drugi to wielka zagadka. Może i personalne wybory do pierwszej jedenastki Realu nie byłyby trudne nawet dla przeciętnego kibica, ale cała reszta to już zupełny kosmos. Od przygotowania fizycznego, po zagadnienia taktyczne przez doświadczenie w meczach o wielką stawkę. Benitez to wg mnie nie ta półka. Zidane wniósłby świeżą krew i nowe pomysły, ale nie sprawdzone jeszcze w boju.
Prognozuje, że w kolejnym sezonie Real pod wodza nowego trenera może być niezwykle groźny. Pewnie wywalą Ikera, przyjdzie de Gea. Odejdzie Arbeloa, przychodzi Danilo. Kupią kogoś do pomocy i do ataku bo Khedira odchodzi, pewnie też Illara opuści Madryt, nie wykupią Chicharito. Zapędy jak to u Floro są wielkie i pewnie pieniądze tez przekaże niemałe na nowych zawodników. Mogą być bardzo groźni.

6

Czy można napisać coś nowego, gdy wszystko zostalo już napisane? Pewnie nie. Ale wypada powtorzyć po raz kolejny - niskie ukłony za tyle lat spędzonych w Barcelonie. Gdy nie szło, gdy wiatr wiał prosto w oczy, gdy brakowało motywacji, a klub zaliczał kiepskie wyniki. Xavi zawsze chciał być częścią tego projektu. Bez względu na wszystko. Jego upór został nagrodzony we wspaniały sposób. Teraz na koniec może dołożyć jeszcze tryplet. Ukoronowanie kariery przy podnoszeniu pucharu Ligi Mistrzów. Dla tak wspaniałego piłkarza to chyba spełnienie najskrytszych marzeń, choć zdobył już absolutnie wszystko. Niech koledzy go nie zawiodą. Najcudowniejszy prezent czeka na rozpakowanie. Wszyscy z niecierpliwością oczekujemy na ten moment.

13

W końcu mogę odszczekać to, co pisałem o nim przed sezonem. Nie chciałem transferu Claudio, wolałem Caballero czy Alvesa. Ale jak już przyszedł, to trudno. Nie liczyłem na niego, większe szanse dawałem ter Stegenowi. A Chilijczyk mi odpowiedział znakomitą grą. Teraz muszę posypać głowę popiołem i napisać: byłem głupi i myliłem się. Nikogo teraz już nie można skreślać. Nawet Douglasa czy Roberto i Munira. Życie jest pełne niespodzianek.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?