LioNey99
Dołączył/a: sierpień 2013
Nowhere Land
19 obserwujących
25 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Nie, też myślałem że może muszę się zmęczyć porządnie. Ale to wszystko powiązane jest, żyję w takim tempie, że nawet na rekreację nie ma czasu, bywały już ostatnio takie akcje że nie jadłem żadnych pokarmów przez ponad 24 godziny. W skrócie : studia wyniszczają człowieka, a i tak na bank odpadne po semestrze eh.
0
W sumie to mam wysypkę w okolicy żeber, ale nawet nie mówiłem o tym, bo sądziłem, że to zwykła alergia i nie ma opcji, by to miało jakieś powiązanie. Z tym, że nie swędzi mnie to aż tak bardzo. Co chwile mi coś wyskakuje.
0
Słuszna uwaga. Lekarz mi powiedział, że na razie nie chce mi przepisywać tych mega mocnych usypiaczy, bo mówi, że z kolei wtedy spałbym trzy dni z rzędu. Hydroksyzyna też do niedawna działała, ale to lek przeciwlękowy między innymi i jak miałem takie stany to właśnie spałem jak zabity po nim. Teraz mam wrażenie, że stres wykańcza, a organizm uodpornił się już na pewne bodźce. Może faktycznie specjalista poradzi, dzięki.
0
Właśnie też się pilnuje i jak zawsze po obiedzie robiłem siestę, to teraz nie robię drzemek, żeby w nocy spać - rezultat jak widać dalej marny. Frustrujące to już jest, bo wiele bym dał, że pospać te 8-9 godzin i obudzić się pełnym energii.
A z TV i telefonem słuszna uwaga, dziękuję. Wprowadzę w życie
2
Czy miał tu ktoś może problemy z zaburzeniami snu? Otóż nie pamiętam kiedy się ostatnio porządnie wyspałem, zażywałem melatoninę, różne valeriny - udało się zasnąć, ale non stop budzę się w okolicach 4-5 nad ranem.
Po tym przebudzeniu nie mogę już spać. Bardzo wcześnie wstaję, gdy mam zajęcia na rano no i nie wysypiam się, bo śpie nie raz po 3-4 godziny jak do 1-2 w książkach siedzę, ale do tej pory w weekendy odsypiałem i to po kilkanaście.
Teraz w związku ze szczytem klimatycznym miałem dwa tygodnie wolnego od uczelni, a dalej chyba nerwy i stres mnie zżerają, bo choć mogłem spać ile chcę, to między 4-5 budzę się z bólem głowy i strasznym zmęczeniem (także nie, nie wystarcza mi tyle).
Byłem u lekarza i w sumie nic konkretnego, przepisał mi hydroksyzynę na receptę którą już kiedyś stosowałem (jest to mocny lek, nie można po nim prowadzić pojazdów) - lecz ta sama historia, zażywam godzinę przed pójściem do łóżka i usypia mnie, ale nie "trzyma" te 8 godzin, tylko klasycznie nad ranem nie zmrużę oka. Czuję, że organizm już mam na wykończeniu.
Przepraszam za wywód z cyklu medyczna La Rambla, ale może ktoś coś poleci i miał podobnie ;)
0
Też wiele dobrego o nich słyszałem. Zastanawiają mnie też trampki Adidasa modele Campus czy Gazelle. Biorę wszystko pod uwagę, niestety nigdy nie chodziłem w modnych obuwiach i nie mam rozeznania.
0
O to ja pozwolę nieco się wtrącić, czy to prawda, że Conversy są w teorii niezniszczalne i te trampki są naprawdę solidne? Czy masz może porównanie z innymi markami jak Vans, Lacoste itd.?
Bo sam powoli będę się przymierzał do kupna tenisówek i ludzie różnie piszą. Czy rozmiarówka w Conversach jest w miarę "prawdziwa", bo wiem, że np. NB to trzeba tak z dwa rozmiary większe kupować, żeby pasowało ;)
2
Nie mogę się już doczekać jak znowu użytkownicy zapatrzeni w Dembele będą wylewać wiadro pomyj na Valverde, jeśli w następnych meczach Ousmane usiądzie na ławce (a mam nadzieję, że tak się stanie).
Popularna stała się fałszywa narracja jakoby mściwy Valverde hamował rozwój Francuza. Zauważcie, że ostatnio po przyzwoitych występach zaczynał w wyjściowym składzie.
Jedynie siedział na ławce, gdy sprawiał problemy. Liczę tutaj na to, że trener także postąpi konsekwentnie, bo to chyba jedyny sposób, żeby go ukształtować.
O ile nie piętnowałem go za to, że nie wrócił zaraz po mundialu na treningi i ogólnie drażniła mnie wrogość mediów, to teraz taki brak dyscypliny u Dembele jest nie do przyjęcia, tym bardziej, że to nie pierwszy raz.
Na razie jego przygoda to pojedyncze przebłyski, może jestem w mniejszości, ale mnie on nie porywa. Co prawda strzela i asystuje, ale ewidentnie nie ma zaufania kolegów, ani tej chemii. Wczoraj poza dorobkiem liczbowym niezbyt sobie przypominam, by porywał grą.
Mało akcji przez niego przechodzi (szczególnie, gdy nie gra z Semedo na jednej flance). Jak sobie przypominam to Neymar już w pierwszym sezonie potrafił bodajże zdobyć hat trick z Celticiem w LM i być pierwszoplanową postacią spotkania. Ousmane potrafi być decydujący, ale jeszcze nigdy nie "skradł show" przez swoją nieregularność.
Może to się zmieni, ale na razie takimi zachowaniami Dembele utwierdza mnie w przekonaniu, że po sezonie nie będzie już piłkarzem Barcelony, bo talent to za mało, gdy nie ma ciężkiej pracy. I to nie wina Valverde, sam sobie szkodzi - u Kloppa czy Simeone taka postawa też byłaby karana.
0
Koneserem rapu wielkim nie jestem, ale old school lubię i szanuję. Tupac niewątpliwie bardzo inspirująca postać, ale także nie zgodzę się z tym, że najlepszy. Najbardziej "ludzki" być może i chyba ta prostota była tym kluczem ;)
Bardzo lubię jego kawałki. Zdecydowanie TOP, ale uważam, że numerem jeden jest Nas z okresu 1994-2001 czyli okres Illmatic, It Was Written. Lirycznie uważam, że żaden raper nie może się z nim równać, to jak on "maluje" obrazy poprzez wersy to jest niebywałe.
1
Cieszmy się tym, co jest. Wygraliśmy z bądź co bądź, mocną Sevillą 4:2. Wiem, że mecz klasycznie nie udało się kontrolować przez 90 minut oraz, że po zejściu Messiego gra drastycznie się pogorszyła.
Niemniej jednak, nawet bez niego strzeliliśmy 2 bramki. Świetne spotkanie Ter Stegena, niezły występ Semedo.
Co do Dembele - uważam, że gra dokładnie tak samo jak zawsze. La Rambla ma błędne przekonanie, że w sierpniu i wrześniu to był najlepszy nasz zawodnik, a teraz zły trener odstawił go i chłopak zatracił rytm.
Niektórzy już tutaj mówili, że lepszy od Neymara i ogólnie ochy achy i zachwyty.
Ja mam wrażenie, że Ney przychodząc jako świeżak z Santosu prezentował więcej dbałości w swoich zagraniach i boiskowej agresji.
Ousmane jest chyba najbardziej nieregularnym zawodnikiem jakiego widziałem od dłuższego czasu i zawsze jego maenira mnie drażniła. Nie zagrał w naszych barwach bezbłędnego spotkania od początku do końca.
Pojedyncze przebłyski jak z Sevillą, to wszystko. Różnica jest tylko taka, że teraz nie strzela. Stosunek strat, niecelnych podań czy dryblingów stawiam, że będzie podobny.
Doskonale sobie zdaję sprawę, że skrzydłowy podejmuje ryzyko, ale nie potrafię znaleźć w topowych klubach zawodnika, który by grał tak niefrasobliwie i dosłownie przeplatał udane zagranie stratą, po której można łapać się za głowę. Nic dziwnego, że dzisiaj po kolejnej głupiej, nieudanej akcji w doliczonym czasie, trybuny się poddenerwowały.
Prędzej przyjmę stratę Suareza na pełnym biegu niż Dembele na stojąco, gdzieś w środkowych obszarach boiska. Reakcje Valverde i Camp Nou są zupełnie zrozumiałe.
Poważnie się martwię o tego chłopaka, bo jego gra nie dojrzała ani trochę względem zeszłego sezonu.
0
PSG win? Już lepiej z podpórką, albo też overek 2,5, albo Bts/2,5+ ;) LFC u siebie nie powinno przegrać.
1
Dobra, to Cię trochę zaspamuje - Jethro Tull, Grateful Dead, Wishbone Ash, Creedence Clearwater Revival, Country Joe & The Fish, Quicksilver Messenger Service, polski Breakout, The Velvet Underground, Jefferson Airplane - to takie klasyki, które gorąco polecam
.
Z nieco bardziej współczesnych : Opeth, Greta van Fleet.
Jak coś spasuje to pochwal się, możesz uderzyć na priv ;) To takie na szybko.
1
Koniecznie wrzuć! Najlepsza rasa, uwielbiam. Choć mi się marzy owczarek kaukaski, jakie to jest bydle to po prostu nie mam pytań. Wygląda to jak niedźwiedź. Słyszałem, że samiec może do 90 kg ważyć.
Ale niemieckie też są wspaniałe, choć z doświadczenia wiem, że długowłose ciężej utrzymać. Krótkowłosy mniej się brudzi, ale i tak zazdro. Mówi się, że jak czarny pies to agresywny będzie, ale właśnie taki ma być! ;)
29
Zaprowadził Francję do wicemistrza Europy i wygrał z nimi mistrzostwo świata = beton ;) Przeżywacie jakieś marne, mało znaczące spotkania.
Trenera się ocenia pod względem tytułów i turniejów, a nie tego czy wystawi waszego ulubieńca czy nie.
0
Z tego co słyszałem wiele Polaków ma przekonanie o tym, że Banderę wpaja się młodym od początku, w szkole itd. - Wielu Ukraińców natomiast przyznaje, że wcale nie jest gloryfikowany i nie przewija się na kartkach ich książek non stop.
To, że we Lwowie jest wiele nazw ulic związanymi z postaciami UPA i to, że często paradują z tymi flagami, nie oznacza, że każdy Ukrainiec chce nas zamordować.
Nasz rząd nic z tym nie może zrobić, bo nie potrafimy się wczuć w ich sytuację. Wyobraź sobie, że mieszkasz w państwie które de facto niepodlegle powstało dopiero w 1991, zawsze podlegało ono non stop wpływom polskim i rosyjskim, nie udało się wykształcić elit, gdyż non stop byli oni albo polonizowani albo rusyfikowani.
Więc, żeby obudzić tożsamość państwa jakich wybierasz bohaterów narodowych? Ano, takich, którzy walczyli o niepodległą Ukrainę, a jakim kosztem i że w sposób bestialski to już sprawa drugorzędna.
My mamy zupełnie inną sytuację, bo tych bohaterów mamy od groma, ale załóżmy, że mamy tylko Żołnierzy Wyklętych, którzy stale przez jednych są uważani za wielkich Polaków, a przez drugich za bandytów, wówczas z braku laku byłbyś skłonny mówić o nich w samych superlatywach (ja oceny się nie podejmuję).
My też święci nie jesteśmy, akcja "Wisła" była niezbyt w porządku. Mamy jednak trochę pecha, bo Zachodnia Ukraina bardzo różni się od centralnej i wschodniej. I to właśnie we Lwowie jest najwięcej manifestacji antypolskich. Im dalej na wschód, tym Polak jest lepiej traktowany i szanowany. Niemniej jednak uważam, że Ukraina dąży do rozpadu, bo to kraj ludzi o różnych interesach, bez patriotyzmu i możliwe, że niektóre ich ziemie wrócą do macierzy (pytanie, czy nam się to będzie opłacać, bo trzeba będzie tam trochę pieniędzy "wpompować", żeby nadążyły za Polską). To tyle ode mnie ;)
4
Mi mówili, że taniec jest w podstawie programowej i był okres, że ćwiczyliśmy walca angielskiego, belgijkę, czaczę itd później przed studniówką ćwiczyło się poloneza, wiadoma sprawa.
Też bym Ci radził dołączyć do grupy ze sportami zespołowymi. Lekcje tańca zawsze były niezręczne i się bardzo dłużyły. Szczególnie jak przydzielą Ci jakąś losową dziewczynę i widzisz, że ona w ogóle tańczy z Tobą z przymusu (a zupełna tragedia jak kroki kojarzy jeszcze gorzej od Ciebie).
Do dziś pamiętam jak tańczyłem walca z jedną dziewczyną, która totalnie nie umiała przejść i w ogóle nie trzymała postawy, potem wf-ista kazał nam na koniec podziękować dziewczynom za towarzystwo, to moja uciekła i czułem się niezbyt komfortowo. Trochę to słabo jak kogoś przydzielają i ta druga osoba tylko patrzy na zegarek i chce się zmyć czym prędzej.
Nie wiem jak u Ciebie ogólnie z tańcami, ale ja nie znoszę tańczyć i Maserakiem nigdy nie będę. Ale jeżeli czujesz te zumbę i jesteś bawidamek, to super sprawa.
0
A co z Malcomem? Zgadzam się z tym co napisałeś, ale bardzo bym chciał, żeby ich się dało pogodzić - mieć dwóch takich 21 latków i jednego marnować to bluźnierstwo.
Dembele jest obunożny i wiąże się z tym, że bardziej wszechstronny. Malcom też co prawda może grać na obu flankach, ale w praktyce obu bardziej leży prawa strona. Ciekaw jestem jak to Mister rozwiąże ;)
0
No to prawda, ciekawy to bukmacher musi być, bo na fortunie faktycznie to by się nie opłacało.
Chodziło mi o to, że np. pierwszy kupon kurs 1,40 optymalny w miarę na singla. Kiedyś na pewnej grupie na fejsie było zdjęcie kuponu, który gość posłał za 1000 zł po kursie tak bardzo mizernym, że do wygrania miał 1056 zł, jak dobrze pamiętam - co najlepsze, kupon nie wszedł. Poszedł tysiak, by wygrać 56 złociszy ;)
1
Sorry, że zapytam, ale jaki jest sens grać 6000 zł po kursie 1,14 :D Zysk nieproporcjonalny do ryzyka, jeżeli jesteś gotów poświęcić 6k, żeby zyskać 8 stów. No ale udało się, nie rozlicza się zwycięzców ;)
0
Przecież napisałem, że nie okazał się dobrym transferem. Nigdzie nie rozpaczam i dobrze dla niego i dla nas, że odszedł. Drażni mnie jednak, że ludzie wzięli go za kozła ofiarnego, życzę im by osiągnęli tyle, co on.
9
A mi jest przykro jak widzę te euforię La Rambli. Andre zdecydowanie nie okazał się piłkarzem na miarę Barcelony, ale teksty, że to szrot, że najsłabsze ogniwo i kwiaty w podzięce Evertonowi... naprawdę darujcie sobie - chłopak przynajmniej tak samo jak Digne czy Mina jest ambitny i chce grać.
Ja za niego trzymam kciuki i życzę mu, aby odbudował swoją wartość. Bo jak słyszę te kalumnie, to ręce opadają. Szrotem można nazywać wiecznie pijanego Wieśka z B klasowego klubu, a nie gracza Valencii czy Barcelony, w tym reprezentanta kraju.
Trochę szacunku.
6
Nie rozumiem o co Ci chodzi? Wyjaśnisz? Przecież to nie jest prowokacja, ani temat festiwalu na La Rambli nie przewija się dzień w dzień, żebyś miał go dość.
0
Dyskusja #3 - co sądzicie o Woodstocku? Według was super festiwal, pełen wspaniałych osobowości, czy raczej błoto, używki i brak higieny osobistej przez 3 dni.
Dla tych, którzy kiedyś byli w Kostrzynie nad Odrą, podzielicie się jakimiś najlepszymi wspomnieniami z tego festiwalu?Może poznaliście tam drugie połówki i zła opinia o festiwalu to tylko stereotypy ;)
Jak ktoś ma jakieś super reminiscencje związane z innymi imprezami jak Opener czy może jakiś weteran się tu znajdzie z Jarocina, to śmiało pisać ;)
0
Widzisz, Polacy są wszędzie ;) Ale to wczoraj z hymnem ZSRR w autobusie wygrało, pewno ustawka, ale super wyszło. Fajnie, że drugi dzień z rzędu coś skrobnąłeś, bo chyba temat dzisiaj ludziom nie spasował, albo wszyscy żyją Pogbą :D Zastanawiam się czy to ma rację bytu jak tyle spamu.
2
Kiedyś zagłębiłem się w statystyki na mundialu. "Przereklamowany" Pogba w wielu aspektach przewyższał nad "niedocenianym" Rakiticiem, który przez fcbarca już był stawiany na równi z Modriciem. Nie ujmuję mu, dobry turniej, ale mam wrażenie, że PR czyni cuda.
Pogba przecież tylko nowe fryzury i głupie cieszynki, no i kosztował taką kasę - przereklamowany.
Rakitić wystarczy, że powie,że podczas karnych myślał o żonie i córeczkach, to wszyscy mu jedzą z ręki, bo gołębie serce itd.
Także jestem zdania, że jeszcze parę lat temu nie do pomyślenia by było, żeby ktoś taki jak Rakitić miał podstawowy skład w Barcelońskiej pomocy. To tylko o czymś świadczy. U nas wymagania są większe niż w pozostałych klubach, tutaj facet od czarnej roboty nie może być ubóstwiany.
0
Zetknąłem się z tym alkoholem jakoś rok temu. Rzeczywiście procentów dużo dlatego dla organizmu to niebezpieczne.
Słyszałem już też z dwóch źródeł, że absynt jest jakiś magiczny. Czy widzieliście po nim wróżki, albo takie coś? Może uznasz to za głupie pytanie, ale kilka osób mi już mówiło, że po tym alkoholu się jakieś haluny ma.
0
Dzisiaj tak bardziej wakacyjnie, bo i sezon w pełni. Może temat mniej atrakcyjny, ale mam nadzieję, że okaże się przyjemny.
2# Wasze najśmieszniejsze doświadczenia z wczasów za granicą, akcje które utkwiły wam w pamięci, dawajcie takie mini "pamiętniki z wakacji" :D
Niech La Rambla się pochwali, gdzie podróżuje i co tam czaruje.
1
Szkoda, że tego nie nagrałeś :D Już jest dużo fajnych historii do poczytania. Może zmienię godzinę, żeby była większa aktywność, bo Socjopatę gdzieś wciągnęło, a on pewno będzie miał dużo do powiedzenia :D
0
O matko, przewinęła mi się ta dyskusja, ale nie mam linka :D Zginęła w odmętach La Rambli
9
Dobra, ruszam z tą nową serią o którą zagadnąłem was parę dni temu i spotkała się z waszym entuzjazmem ;)
Jeśli się fajnie przyjmie i nie zabraknie mi pomysłów, to postaram się ją prowadzić o 21:30 w miarę regularnie.
W ramach przypomnienia : seria ma charakter rozluźniający, w której każdy może pochwalić się swoimi zabawnymi przeżyciami na wybrany temat.
Ostatnio fajnie się czytało o waszych przygodach po alkoholu ;)
#1 - Wasze najbardziej zabawne/niezręczne/ "przypałowe" doświadczenia z komunikacji miejskiej, których byliście bohaterem, ew. naocznym świadkiem ;)