LioNey99
Dołączył/a: sierpień 2013
Nowhere Land
19 obserwujących
25 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zawsze się zastanawiałem nad genezą twojego nicku, teraz wszystko jasne :( Może zamiast cyklu założymy jakieś koło anonimowych socjopatów, gdzie każdy pisałby, co mu leży na wątrobie?
1
Trzeba rozmawiać! Widzisz, już wiem, że nie jestem sam! ;)
29
Halo, czy mnie słychać? La Rambla narzeka na monotematyczność, że wiecznie wałkuje się temat o Dembele itd - jest to słuszna racja.
Co powiecie na taki cykl, coś jak ciekawostki historyczne, ale bardziej poruszający takie ludzkie tematy, jakieś zabawne anegdoty i dykteryjki (może z czasów szkolnych czy dzieciństwa).
Takie krótkie autobiograficzne notki które mogłoby rozpalić ciekawą dyskusję i nieco przybliżyć do siebie użytkowników.
Nie chodzi mi o żadne intymne wyznania, ale np. kiedyś był wątek o najbardziej "przypałowych" akcjach z lat szkolnych, to naprawdę dało się pośmiać ;)
Osobiście raczej nie podjąłbym się tego, bo brakuje mi regularności, ale jak ktoś ma czas, to super. Zarzucamy temat o stałej godzinie i każdy może wrzucić 3 grosze.
Takie rzeczy się fajnie czyta, może ktoś podłapie?
Jak to poroniony pomysł, to przepraszam - starałem się wyjść naprzeciw oczekiwaniom i nieco rozluźnić atmosferę :D
0
Co prawda oglądałem tylko skrót, ale coraz bardziej interesujący i ciekawy wydaje mi się transfer Malcoma.
Warto zauważyć, że nawet pod nieobecność Dembele, Brazylijczyk od początku okupował lewe skrzydło, dopiero w końcowej fazie meczu przeszedł na swoje nominalne, prawe.
Zabieg był o tyle ciekawy, że swoją lewaczką całkiem nieźle sobie radził na lewym skrzydle, a do tej pory zawsze byłem zdania, że w Barcelonie skrzydłowy musi schodzić do środka na swoją lepszą nogę.
Ta flanka od odejścia Neymara potrzebowała wzmocnienia równie na gwałt co środek pomocy. Czyżby Malcom to nasz odpowiednik Douglasa Costy?
Wiadomo, nie ma co się napalać, ale to w jakim obszarze boiska się dzisiaj głównie poruszał sugeruje, że niekoniecznie będzie toczył batalię na śmierć i życie z Ousmanem o prawe skrzydło, a może wrócimy do korzeni (4-3-3) z Messim na a'la fałszywej dziewiątce i wiatrakami na skrzydłach.
Malcom na lewym brzmi dosyć ciekawie, dysponując tak dobrym strzałem z dystansu często może się pokusić o niezłą petardę po długim roku, a wiadomo, że nieraz autobusy skutecznie blokują i niweczą każdą próbę zejścia do środka.
Oczywiście, że te obserwację mogą ostatecznie nie mieć zupełnie sensu i to możliwe, że właśnie Dembele przejdzie na lewe skrzydło, a Malcom zostanie na prawym. Nie podlega dyskusji jednak to, że będzie ciekawie ;) Trzymam za tę dwójkę kciuki i byłoby wspaniale, gdyby jednak obaj się rozwijali i sobie nie "przeszkadzali".
0
Niech będzie 4-4-2 na papierze jeśli Cię to satysfakcjonuje, ale na boisku to Suarez był sam wysunięty na szpicy i praktycznie w pojedynkę starał się pokryć cały obszar.
6
A ja mam wrażenie, że trochę pobłądziliśmy. Biorąc pod uwagę, że mamy grać ulubioną formacją Valverde 4231 z obstawą dwóch pivotów w postaci pewno Busiego i Ivana, zostają nam 4 miejsca z przodu, z których Suarez Messi i Coutinho są nie do ruszenia.
Transfer Malcoma oznacza ostrą selekcję i rywalizację z Dembele. Sam fakt, że ktoś z tej dwójki może totalnie przepaść w piłkarski niebyt mnie przeraża - te transfery to 200 mln eksperyment. Podczas gdy na lewym skrzydle dalej pustki i sukcesora Suareza także nie widać, przez co nie spodziewam się 4-3-3.
Z jednej strony cieszy mnie transfer młodego utalentowanego zawodnika do naszego klubu i nie byłem zwolennikiem Williana za te pieniądze.
Przyznać jednakże należy, że ewentualny transfer Malcoma to nie jest wzmocnienie ławki, a chyba tego szukaliśmy.
Wiem także, że zarówno on i Dembele to wszechstronni piłkarze, ale mam wrażenie, że nasz trener jest bardzo tradycjonalny, żeby nie powiedzieć toporny. Dlatego nie spodziewam się cudów w ustawieniu, aby te dwójkę pogodzić.
Jestem za rywalizacją, ale tutaj sadzanie któregoś z nich na ławce, gdy obaj mają po 21 lat i nietuzinkowy talent to po prostu szkoda nieco.
0
Ja jakiś miesiąc temu pod wpływem sporych obniżek zakupiłem NB model 373. Buty eleganckie i wydają się wytrzymałe. Zalecam przymierzyć w salonie, gdyż rozmiarówkę mają nieco inną niż standardowa. Ja tak zrobiłem i zamówiłem na nbsklep.pl - rozmiar przyjechał właściwy.
Jedyny problem z butami mam taki, że jak w nich dłużej pochodzę i zrobię ten kilometr czy dwa to odczuwam ból gdzieś w śródstopiu i od zewnętrznej strony też, podobnie gdy prowadzę samochód i nasikam pedały. Nie wiem czym to jest spowodowane, bo luz mam i z przodu i z tyłu, nie ugniatają. Może po prostu muszą się rozchodzić (chociaż trochę już w nich chodziłem).
No i jeszcze jeden minus w tym modelu to siateczka z przodu, na deszcze właśnie się nie sprawdza, ale to pewno każdy model ma inaczej ;)
0
Dokładnie, ale to takie typowe burackie zachowanie w internetach ;) Według mnie dziewczyna jest bardzo atrakcyjna i nie widzę w niej czegoś tak sztucznego, że aż odrażającego.
Założę się, że każdy piszący "ale usta" ,"sztuczna bleeh" miałby mokro jakby mu tylko siadła na kolana czy chwyciła za rękę.
Też mnie zawsze bawi jak wszyscy ochy achy nad Antonellą pisali, jednocześnie wyzywając Irinę od plastików. Obie kobiety zjawiskowe, ale szczerze sądze, że Antonella też mogła mieć drobne poprawki, ale jest po prostu "dobrze" zrobiona i nawet o tym nie wiemy. Modelki zaś takie jak Irina itd. z tego co wiem nie mogą mieć silikonów itp. no ale to była od Ronaldo! :D
9
No jak widać większość męskiej społeczności La Rambli wyrzuciłaby ją z łóżka, tym to się powodzi - same adonisy widać :P
W internecie każdy wybrzydza, na żywo oczy by jak pięciozłotówki mieli ;)
16
A ja powiem, że całkiem sympatyczna. Swoją drogą zawsze mnie bawią komentarze mężczyzn na temat tego typu kobiet w internecie - każdy skarży się na usta, że sztuczna itd, a jakby ich w realu zaczepiła i spytała o kierunek, to by pisali na spotted, bo nie byliby wstanie wydusić z siebie słowa pod wrażeniem wdzięków ;)
0
Przesadzasz. Mina może zagrał świetny mundial, ale czy na pewno to jest stoper pasujący do naszego stylu gry? Mam wątpliwości.
Sprzedaż z opcją wykupu jest najlepszą opcją, bo na wypożyczeniu mógłby się totalnie zatracić, a tak przynajmniej mamy pewne pieniądze i wychodzimy in plus.
Ponadto para Pique Umtiti jest nie do ruszenia jeszcze przez jakiś czas, naciskać będzie pewno już obeznany z La Ligą Lenglet, a Verma ma być czwartym najbardziej doświadczonym stoperem. Yerry musi nabrać ogłady i może właśnie za rok będzie dobrą opcją.
Munir rzeczywiście dziwne zjawisko. Paco to jednakże świetny zmiennik i z tej dwójki pozbyłbym się tego pierwszego. Alcacer z ławki zdziała więcej niż El Haddadi.
Barca chce doświadczonego zawodnika na skrzydło na wypadek gdyby Dembele jednak nie sprostał wymaganiom, to normalne - stąd Willian. Przypomnij sobie posuchę na skrzydle jak grał Deulofeu pod nieobecność Ousmana, chcą się ubezpieczyć ;)
0
Ktoś wrzucił tego skrina na LR dałem do zakładek, nie ja to robiłem ;)
38
https://zapodaj.net/6776fbb810d6e.jpg.html - mój osobisty faworyt, aż zapisałem w zakładkach :D
4
A ja apeluję o spokój ;) W kuluarach się dzieje więcej niż nam szarym człowieczkom może się wydawać.
Tak jak każdy nie potrafił rok temu pojąć kto wpadł na pomysł sprowadzenia Paulinho za takie pieniądze, tak teraz widzę podobne reakcje w przypadku tego wypożyczenia.
Ja jestem pewien, że Paulinho już do nas nie wróci, a Barca jeszcze wyjdzie na plus. Nawet jeżeli wykup jest jedynie opcjonalny, a nie obligatoryjny, to mam przeczucie, że Barca jakoś te pieniądze dostanie. Nie wszystko musi się dziać oficjalnie, w blasku fleszy.
Ten transfer od początku był podejrzany, teraz tym bardziej. Ale sądzę, że dużo dzieje się "pod przykrywką" ;)
10
Nie chcę dolewać oliwy do ognia, ale drażnią mnie teksty typu "futbol był winien Messiemu te mistrzostwa świata", "należał mu się ten puchar" itd. sam kibicowałem mu w tym turnieju, ale piłka to prosty sport - dziś lepsza była Francja, 4 lata temu Niemcy.
Martyrologia Messiego przybrała groteskowych rozmiarów. Człowiek (także piłkarz) jest kowalem własnego losu - może gdyby wykorzystał karny z Islandią, może gdyby z Chorwacją zachował się jak kapitan, sprawy potoczyłyby się inaczej? Ilu już było wybitnych piłkarzy, którzy nie odnosili sukcesów z kadrą? Futbol też jest im czegoś winien, bo urodzili się tej, a nie innej narodowości? Taki jest sport. To, że z kimś sympatyzujecie nie sprawia, że z automatu zasługuje na wszelkie trofea.
Tak jak pisał Mark Twain - świat (analogicznie, futbol) nie jest nikomu nic winien, był przed nami i jak przeminiemy, też będzie. Taka postawa roszczeniowa prowadzi do strasznych aberracji.
Trzymam kciuki za Leo i niezależnie jaką decyzję podejmie, gratuluję mu dzisiejszej walki ;)
1
Umiejętność kierowania to umiejętność podejmowania szybkich decyzji. Trudno, Neymar nas zostawił na lodzie, to musieli przepłacać i na wariata kupować. Z resztą oba te zakupy brałbym już w ciemno na początku okienka - pasują do nas idealnie i to najważniejsze.
Słuchaj, nikt nie mógł przewidzieć co Neymar wymyśli (jestem zdania, że PSG i tak musiało nieźle pocyganić, że ten transfer doszedł do skutku i obyło się bez kar), klauzula wydawała się zaporowa.
Nie idealizuję Paulinho, pewno za rok odejdzie, ale ten sezon miał całkiem całkiem. Zaskoczył mnie pozytywnie i okazał się przydatny.
Też chciałbym rozgrywającego, stopera i może bardziej lewoskrzydłowego niż Griezmanna, ale trudno... z doświadczenia wiem, że La Rambli i tak nie dogodzisz ;)
Wtedy pewno wystarczy wypowiedź Puyola czy Alvesa i się znowu zacznie plucie jadem.
0
Kurcze Ty to jednak jesteś gość, szacun! :D A tak na serio, to abstrahując od stylu (bo mi też się nie podobał zbytnio) to sezon zakończony dubletem i absolutną dominacją na własnym podwórku zasługuje na negatywny komentarz?
Nie chcę mówić, że się poprzewracało, ale wiele klubów uznało by taką kampanię za znakomitą.
Poza dwoma idealnymi transferami co najmniej dobre transfery Paulinho czy Semedo, no ale nie dogodzisz najwidoczniej...
Pozdro, mamy inne podejście widocznie ;)
35
Nie żebym zaparcie bronił zarządu klubu, ale zabawne jest zjawisko, które można zaobserwować od wczoraj na naszym serwisie.
Wszyscy całkiem solidnie oceniali ten sezon w naszym wykonaniu, dublet wygrywany gładko, kibice chcieli transferów Dembele i Coutinho - dostali jednego i drugiego.... aż tu krach! Jedna wypowiedź Xaviego i nagle nastroje zmieniają się o 180 stopni, każdy chce zwalniać dyrektora sportowego, każdy chce odejścia Bartomeu itd.
Generał miał sporo racji w swojej wypowiedzi, ale mam wrażenie, że odnosił się do niedbalstwa i polityki transferowej Barcelony z sprzed kilku lat, gdzie faktycznie daliśmy ciała - choćby niefortunne wzmocnienia podczas bana transferowego.
Teraz, wzmocnienia takie jak Ousmane czy Cou to absolutnie najwyższa półka i od razu ich jakość procentuje. Nie bez przyczyny mówi się o Griezmannie czy Thiago. Na najważniejsze pozycje sprowadzamy topowych graczy i nie ma mowy o wpadkach typu Gomes czy Turan.
Ponadto w końcu chcemy się pozbyć zbędnego balastu, uszczuplić kadrę.
Dlaczego nikt nie chce dostrzec, że polityka klubu uległa zmianie na dobre? (co prawda jakim kosztem, ale wciąż...)
Mam wrażenie, że wystarczą wypowiedzi autorytetów, takich jak Xavi oraz zjawiska ze świata futbolu, jak trzecia Liga Mistrzów z rzędu Realu, żeby zarząd dostał po uszach.
Jest to niesprawiedliwe, tym bardziej, że już mówi się o interesujących zakupach. Ponadto mam wrażenie, że wyciągamy wnioski i już za wczasu chcemy być po słowie z De Jongiem czy Arthurem, by później nie przepłacać.
Podsumowując : wpadki transferowe się zdarzają i faktycznie ostatnimi czasy było ich sporo, ale ja uważam, że jesteśmy na dobrej drodze.
23
Nie, 30 bramek i kilkanaście asyst - powinien być skończony u nas za ten haniebny dorobek.
6
La Rambla widzę, że pochłonięta transferem Griezmanna. Tak sobie myślę, że może nawet i lepiej jak zostanie, wtedy skupimy się na innych pozycjach.
Lewe skrzydło jest w stanie letargu, jak się później okazało Dembele od początku był szykowany na prawe. Wejścia ofensywne Alby z czasem stały się czytelne. Słabo to wygląda - o powrocie Deulofeu nie ma mowy.
Przez to nasza gra jest często tak statyczna, a gra z kontry to pojęcie obce.
Coutinho będzie pewnie grał na 8 po odejściu Iniesty. W tym sezonie aż źle się oglądało jak Suarez sam stara się pokryć puste przestrzenie (Ousmane na prawej flance mało co grał, a lewe skrzydło w ogóle nie funkcjonowało).
Poza tym przyjście Griezmanna nie równa się z posadzeniem Luisa na ławce, czemu wiele użytkowników przyklaskuje.
Żaden trener przy zdrowych zmysłach nie odstawi 31 letniego gracza, który sadzi 30 bramek w sezonie, a już tym bardziej monotematyczny Valverde.
Jeżeli ktoś ucierpiałby na tym transferze, to prędzej właśnie Dembele. Oczywiście mogę się mylić, ale sądzę, że taki transfer Martiala, czy innego LS ożywiłby znacznie naszą grę. W odwodzie mamy 25 letniego Paco, naprawdę niedocenianego zawodnika. Jak wróci do Valencii czy do innego klubu to znowu będzie tłukł bramki aż miło. Nie potrzebujemy Griezmanna na gwałt ;)
2
Jest to na dzień dzisiejszy jedynie słuszne rozwiązanie, zastanawia mnie jedynie jakie plany wobec Miny ma Valverde.
Byłem od początku sceptycznie nastawiony do transferu Yerry'ego i niestety najlepszy obrońca ligi brazylijskiej kompletnie gubi się w meczu ze średniakami europejskimi, nie kryje, źle się ustawia itd.
Jeżeli Mina zostanie wypożyczony to na 90% zostanie stracony (no mało kto rzeczywiście wrócił do nas z przytupem). Jeśli zostanie, będzie grał ogony i popełniał podobne błędy co teraz.
Chłopak ma 24 lata, jest starszy od Lengleta i Ligta i coraz bardziej wątpię, że odniesie u nas sukces. Umtiti, praktycznie w jego wieku, jest już ukształtowanym defensorem.
Ucieszy mnie transfer kogoś z powyższej dwójki - myślę, że będą mieć mniej problemów z aklimatyzacji, plus odpowiednia jakość.
Zakup Miny powinien dać zaś zarządowi do przemyślenia kwestię Arthura. Yerry też był tam absolutnie topowym zawodnikiem. Niekoniecznie musi być ta sama historia, ale jak widać między Europą, a Brazylią jest pewna przepaść. Może pewniej jest sięgnąć po kogoś z naszego kontynentu?
3
Pozwolę sobie dorzucić jeszcze Boba Dylana! ;) Pełna zgoda.
1
A ja mam wrażenie, że to przypływ zachodnich wzorców nieco pomieszał ludziom w głowach. Rozmawiałem nawet o tym z pewnym księdzem jakiś czas temu, to nie prawda, że w wieku 18 czy 19 lat nie jesteś gotowy na małżeństwo. To otoczenie i rówieśnicy chcą Ci wmówić, że to za wcześnie, że teraz trzeba się bawić itd, wszyscy wiedzą co dla nas najlepsze, ot co :P
Jestem ze Śląska i widzę, że w górach jest jeszcze ta stara mentalność, ślub w wieku 20 lat, czwórka, bądź piątka dzieciaków i mam wrażenie, że te związki, rodziny są zdrowsze niż te po 25 roku życia za aprobatą środowiska :)
Ponadto wolałbym wziąć ten ślub naprawdę w młodym wieku i krok po kroczku wszystko razem osiągać (wspólne mieszkanie, samochód itd), bo to na pewno jest niezwykle mocnym spoiwem, niż dorwać w wieku np. 27 lat jakaś żmiję, która przyjdzie na "gotowca" gdy już będę miał pracę, dyplom itd.
Ponadto z tego co słyszę od ludzi, to bardzo dużo dziewczyn na drugim czy trzecim roku już jest pozaręczana, także rozumiem Nekro. Ma 24 lata i wkrótce wypadnie z większego towarzystwa jak skończy uczelnie, potem już trudniej kogoś poznać.
0
Dlaczego małżeństwo w wieku 24 lat to absurd? Pytam z ciekawości ;)
1
7
Wielkie partidazo, ale jeden moment we wczorajszym meczu totalnie rozłożył mnie na łopatki, a dokładnie 28 minuta - mamy kontrę, Messi ma piłkę i zupełnie nie ma do kogo dograć, ostatecznie akcja musiała być wycofana i Iniesta obił poprzeczkę. Leo dalej wie jak jednym podaniem ją zabójczo poprowadzić, ale po prostu nie ma nikogo, kto by był na lewym czy prawym skrzydle. Za Lucho tym elementem karciliśmy PSG czy Bayern.
Coutinho na skrzydle to coś jak Cesc na 9, nie wykorzystujemy w pełni jego potencjału, nie może strzelić z dystansu, będąc wypychany przez obrońców musi schodzić na słabszą lewą nogę, albo nieskutecznie gra na obieg. I to nie dlatego, że nie ma kto tam grać, bo Dembele od początku krojony jest na prawą flankę, dziwne bardzo.
Lewe skrzydło nie żyje od odejścia Neymara, podczas kontr Alba z obrony w życiu nie wyprzedzi akcji, a Iniesta schodząc niżej tworzy znowu lukę w środku. Dlatego wielce szkoda, ale Barca Valverde nie potrafi błyskawicznie skontrować rywala, a mając kogoś z takim podaniem jak Messi, wiele tracimy.
Suarez na flance często bywa nieporadny, a pokryć szpicy i skrzydła samemu też się nie da.
Mecz oglądało się świetnie i pełen podziw dla piłkarzy, bo Sevilla została znokautowana. Niemniej jednak należy pamiętać o paru niuansach i nie zwalniam trenera, ba, wczoraj naprawdę byłem pod wrażeniem ;)
Zastanawiam sie jednak o ile bardziej potrzebujemy skrzydłowego teraz niż dziewiątki.
Zastanawiam sie czy to brak wykonawców czy ustawienie 4-4-2 odpowiada za ten stan rzeczy.
2
Tutaj bardzo trudno o złoty środek. Z jednej strony, nie da się ukryć, że Valverde zajechał piłkarzy totalnie (Messi i Rakitić po 800 i 700 minut więcej rozegranych od najbardziej eksploatowanego piłkarza Realu, bodajże Casemiro... to mówi samo za siebie).
Z drugiej strony nasi zmiennicy (no może poza Paco) nie prezentują odpowiedniej jakości. Alba musi grać, bo on a Digne to przepaść.
Mnie jedynie denerwuje, że wydajemy takie potężne sumy na wzmocnienia, z których nic nie wynika - kogoś mi to przypomina, niestety. A już mówi się o kolejnych 100 milionach...
Na konto Valverde zdecydowanie idzie to, że nie potrafił zareagować zmianami w odpowiednim czasie, a także to, że Barca grała tak, jakby chciała bronić wyniku, co jest już w ogóle absurdalne, biorąc pod uwagę klasę klubu.
Ja osobiście jestem rozdarty, naprawdę tak nieatrakcyjnej Barcy nie pamiętam, słusznie ktoś zauważył, że 4-4-2 jest delikatnie mówiąc passe. Nie zwojujemy Europy grając tym systemem, co z tego, że mamy czwórkę w środku skoro nie stwarzają rzeczywistej przewagi, a cała gra opiera się na tym, że uratuje nas Messi, ewentualnie own goal ;)
Za Lucho był jeszcze Neymar i Suarez w formie, dziś na dobre mamy tylko Leo. Ustawienie 4-4-2 można usprawiedliwiać tym, że poza Dembele nie mamy skrzydłowego światowej klasy, co także jest smutne, Messi już raczej nie wróci na flankę (słabsza dyspozycja Luisa też ma związek z tym, że nie może bez skrzydeł grać na szpicy, gdzie spisuje się najlepiej).
Ale należy pamiętać, że obrona była monolitem przez bardzo długi czas i to niewątpliwie zasługa mistera. Brak porażki w lidze też o czymś świadczy. Mimo wszystko Valverde zasługuje na drugą szansę, mam nadzieje, że wrócimy do 4-3-3, trójkątów i nastąpią pewne roszady w składzie (nie mówię tu tylko o rotacjach, ale monotematyczność trenera doprowadziła do tego, że staliśmy się zbyt czytelni).
W sierpniu każdy brałby dublet z pocałowaniem ręki ;) Jeżeli jednak Bartomeu zatrudni nowego szkoleniowca, to też to zrozumiem - źle się ogląda tę Barce, a na Camp Nou chodzi też coraz mniej kibiców.
12
Chociaż jest spora szansa, że zgarniemy dublet, to myślę, że ta haniebna porażka jest w stanie przyćmić ewentualne trofea.
Szanowałem Valverde za to, że poustawiał obronę i "odrodził" niektórych piłkarzy pod swoją batutą, ale uważam, że jego Barca pod względem wizerunku i stylu jest najgorsza jaką widziałem.
Jego 4-4-2 i piłkarze tacy jak Rakitić czy Paulinho to symboliczny koniec tiki taki, odejście Neymara odbiło się czkawką - pod wpływem coraz słabszego Suareza, uzależnienie od Messiego przebrało skalę. Za Enrique zdarzały się porażki jak z Bilbao, ale styl był o niebo lepszy, a trzej muszkieterowie, to zawsze więcej niż jeden. Ponadto były rotacje, rzadko kiedy wychodziła taka sama jedenastka.
Mówiło się o stawianiu na młodzież itd... naprawdę nie rozumiem dlaczego mając taką przewagę w lidze, dalej tak eksploatował wycieńczonych piłkarzy. Nie miałbym też pretensji gdybyśmy rzeczywiście dostali bęcki zarówno w pierwszym, jak i drugim meczu. Natomiast roztrwonić 4:,1 to nie przystoi Barcelonie.
Problem był w tym, że liczby często bardzo sprytnie zakrywają to, co istotne. Przeciętnemu Januszowi wystarczały wyniki i jakieś bzdurne passy ligowe bez porażki itp. -> teraz to nie ma najmniejszego znaczenia.
Żeby coś ruszyło trzeba odbudować środek pola, stworzyć tam przewagę, Ivan czy Paulinho mimo, że grają udany sezon, to nie są to piłkarze, którzy mogą stworzyć różnicę. Potrzeba nam artystów, nie rzemieślników. Coutinho to wciąż za mało.
Barca Valverde to nie kolektyw, a sam Messi i czasami own goal, trochę słabo jak na drużynę, która niedawno wydała na wzmocnienia ponad 300 mln i już planuje wydać kolejne 100. Coś jest nie tak, to nie tędy droga.
1
Jakieś "pewniaczki" na weekend? ;)
3
A wszystko się wzięło z tego, że ludzie zaczęli traktować powołanie jak zawód. Dlaczego przeciętny Janusz może np. pracować na taśmie produkcyjnej, a po godzinach być w ramach hobby, szachistą.
Dlaczego człowiek z powołaniem nie może być księdzem "po godzinach?" To by wtedy brutalnie zweryfikowało, kto tam idzie, bo naprawdę to czuje.
Cała działalność Jezusa opierała się na zasadzie "pro publico bono" - czy wyobrażasz sobie by Chrystus żądał od Łazarza pieniędzy, za to, że go wskrzesił?
Jeżeli ksiądz chce sobie zarobić, to niech uczy w szkołach, zamiata ulice, czy kopie w polu, cokolwiek, ale uważam, że przestrzeń sacrum, przestrzeń kościoła powinna być pozbawiona wynagrodzeń.