LioNey99
Dołączył/a: sierpień 2013
Nowhere Land
19 obserwujących
25 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
12
Z jakiej racji miałbym go prosić o autograf? :) Po prostu nie rozumiem fenomenu tego człowieka, nie osiągnął nic wielkiego, no ale może mi wytłumaczysz :v
0
Tak masz rację, sędzia można powiedzieć mylił się w obie strony, ale my byliśmy bardziej poszkodowani, to fakt. Niemniej jednak Valencia też miała bardzo dobre okazję, jak ta Naniego, czy bodajże Munira, kiedy to w ostatniej chwili Digne wybił piłke i była jeszcze jedna akcja groźna z podobną interwencją Roberto. W drugiej połowie nieźle nas przycisnęli i jeśli chodzi o sytuacje to mecz był wyrównany.
0
Tak to sie zgadza i nie podlega dyskusji, ale wątpie by La Rambla rozmyślała o okoliczności w analogicznej sytuacji, werdykt byłby jasny ;)
3
Mam pytanie do społeczności fcbarca : Czy dzisiaj mieliśmy farta? ;) Bo pamiętam co się tu dzieje zawsze jak Real trafia w końcówce i wygrywa spotkanie.
Dzisiaj można powiedzieć, że pierwsza bramka wątpliwa... potem karny w doliczonym czasie i jednak zwycięstwo - to scenariusz podobny do innej drużyny która przecież zawsze ma farta w takich wypadkach :P
Ale my "walczymy do końca" prawda? ;)
Oczywiście cieszę się z 3 punktów, ale można powiedzieć, że urwaliśmy się z choinki.
Niemniej jednak wniosek jest prosty - szczęście się uśmiecha do każdego i przypomnijcie sobie takie spotkania jak te z Valencią, gdy "Perez znowu będzie smarował", albo "Penaldo" strzeli karnego w doliczonym czasie ;)
2
A ja chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestię, gdyż w dzisiejszym meczu widać to było jak na dłoni.
Kwestia bramkarzy -> Śmiać mi się chce jak sobie teraz wspomnę ile tu widziałem komentarzy (i nie tylko tu) jakoby Barca sprzedając Bravo sprzedała nie tego, co trzeba było, w tym samym czasie Ter Stegen był nowym kozłem ofiarnym... a jakże ;)
Jak widać los bywa przewrotny, dzisiaj w jakby "bezpośrednim" starciu Mats zagrał świetne zawody, absolutnie cichy bohater, nie raz ratował nam skórę.
Tymczasem Bravo popełnił naprawdę głupi błąd, który chyba ostatecznie pogrzebał City.
Żeby była jasność, obu uważam za naprawdę świetnych golkiperów na podobnym poziomie, ale do czego zmierzam to to, że dzisiejszy mecz pokazał, że ten fach rządzi się swoimi prawami, można powiedzieć, że kiks zaliczy młody Ter Stegen, zarówno jak i doświadczony wyga Bravo...
Dlatego jeszcze raz wielkie brawa dla Niemca (i Umtitiego, który także podobnie zaliczył cichy, ale bezbłędny występ) i jak widać błędy się zdarzają każdemu o tyle, że łatwiej wybaczyć je młodemu bramkarzowi niż doświadczonemu ;)
23
Wiem, że może ktoś uzna to za błahą sprawę, ale cieszy mnie czyste konto Ter Stegena :)
Choć nie miał chyba nawet sytuacji, by się wykazać, to taki lajtowy meczyk na pewno podbuduje mu morale po ostatnim meczu gdzie wieszano na nim psy.
Ogólnie warto pochwalić także Enrique - świetne zmiany, jedenastka dała radę, Messi już poczuł piłkę i jesteśmy dobrze przygotowani na City.
A co do Paco, to teraz nie można go karać ławką, według mnie trzeba mu dawać szansę do skutku - jest bardzo aktywny i brakuje naprawdę niewiele, wszystko przyjdzie z czasem.
7
Żałosny jest pogląd, że sposób celebrowania bramki powinien być wprost proporcjonalny do rankingu drużyny. On strzelił, jego bramka i to jego sprawa czy chce po bramce ściągnąć koszulkę, czy naprężyć się jak Balotelli a może w ogóle nie celebrować.
Tak samo jak nasi się cieszyli lejąc Gibraltar itd to było spoko? :D Naprawdę bawią mnie kompleksy Ronaldo na tej stronie.
Może to dla niego był ważny mecz, może swego rodzaju przełamanie po kontuzji? Nie, co za buc i prostak, jak się mógł cieszyć ze swoich bramek z jakąś Andorą? Nic do Ciebie nie mam, ale naprawdę pomyślcie czasem ;)
3
Spokojnie, ledwo co dołączył i oczekuje się po nim cudów. Może faktycznie dobrze, że nie przyszedł do nas (za taką sumę), ale rany boskie nie wyzywajcie go już od niewypałów transferowych, bo się przewieziecie na tym jak co niektórzy z Ardą ;)
Trzeba czasu i sądzę, że wypali, jeśli nie to wtedy na koniec sezonu można będzie się śmiać z MU ;)
8
Uważam, że Umtiti może być najlepszym zakupem ostatnich lat. Ma wszystko, by odnieść u nas sukces, jest dobrze zbudowany, na razie adaptuje się bardzo dobrze do naszego stylu i jego nastawienie też jest godne podziwu.
Może jeszcze w tym sezonie na ważniejsze mecze górę weźmie doświadczenie Mascherano, ale jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, to Samuel wkrótce zagości w podstawowej jedenastce.
Podoba mi się, że ma raczej poukładane w głowie, podobnie jak Digne. Obaj zaskakują mnie dojrzałością.
Poza tym takim fajnym niuansem tego wywiadu jest Mathieu, który jak widać sporo pomaga młodszym kolegom, zawsze się wydawał raczej taki "z tyłu", ale poza solidnym zmiennikiem okazał się również swego rodzaju przewodnikiem ;) Myślę, że "to są właśnie te detale", które sprawiają, że istotną sprawą przy transferach jest narodowość. Dlatego fajnie, że się to tak wszystko udanie złożyło.
4
Z jednej strony Cię rozumiem, jednak jak widać w pewnym sensie poczułbyś się urażony ;)
Wyśmiewając twojego czy czyjegokolwiek boga działam według wierzeń na swoją niekorzyść, nie na twoją. Teoretycznie nawet nie musiałbyś reagować, tylko nadstawić drugi policzek ;)
Oczywiście nie chcę sugerować, że zupełnie w porządku obrażać czyjeś wierzenia, ale irytujący jest fakt w jaki sposób religia jest uprzywilejowana na całym świecie i że ludzie są na jej punkcie tak wyczuleni, gdy ktoś tylko powie coś na Jana Pawła 2 np. to od razu hołota wyskakuje z tekstami "Ej weż, ale JP2 to ty szanuj!" - a umówmy się, że żaden z niego święty, a Watykan to po prostu kolesiostwo ;)
Można powiedzieć, że ja jako niewierzący częściej czuję się "osaczony" (wiem, że to za duże słowo :P ) krzyżami, rondami im. JP2, pielgrzymkami, procesjami itd... i chętnie bym coś powiedział, ale ta polityczna poprawność, a właściwie religijna poprawność oczywiście przynosi korzyści w jedną stronę ;)
A jako wizualne przedstawienie o tym co mówię załączam to : http://muzeum4rp.iq.pl/wiki/images/thumb/c/c4/Cross-respect.jpg/300px-Cross-respect.jpg
3
Ale ja nie pytam co byś zrobił, tylko dlaczego ;) Chciałbym poznać powód dlaczego ludzie mogą zupełnie na luzie żartować o wielu innych kontrowersyjnych i intymnych sferach życia, ale gdy ktoś tylko zażartuje z religii to każdy nagle czuje się urażony i uznaje to za nietaktowne? Co takiego jest w religiach, że mają taką taryfę ulgową? :)
3
A dlaczego? Gdyby to było dla "beki" to kolega uraziłby twoje uczucia religijne? :) Pytam z ciekawości.
24
Tak, a potem przyjdzie decydująca faza sezonu, mecze co 3 dni i się zaczną komentarze, że nie mamy ławki, że piłkarze zajechani, że nie ma rotacji... W końcu mamy mocną ławkę i zmiany też będą sensowniejsze, jak Lucho powiedział - mamy teraz najmocniejszy skład odkąd nas objął.
4
Dokładnie tak, "bóg tak chcial" odpowiedzią na każde pytanie ;) Potrzeba czasu, tylko czasu ,a chrześcijaństwo i wszystkie inne religie upadną.
6
Spokojnie, to, że nauka tam jeszcze nie sięga, to nie znaczy, że nie sięgnie za kilka czy kilkanaście lat ;) Nauka ma tę przewagę nad religią, że jeżeli się pomyli to przyzna Ci racje (nie uzna Cie za heretyka, nie spali Cie na stosie) i nie poprzestaje na niewiedzy, jeżeli obalone zostanie prawo fizyki to równa się to z powstaniem nowego prawa fizyki ;) A religia dawniej bardzo się zmieniała pod naporem nauki , wiele wielkich umysłów zostało skarconych za to, że jak się okazało później mieli rację ;)
Co do dogmatów, to to, że nic im nie zaprzecza to o niczym nie świadczy, to co można "łyknąć" bez dowodów, można i odrzucić bez powodów... Nie widzę w tym żadnego zwycięstwa teistów :D
Ja mimo wszystko wybieram naukę, wszystko jest czarno na białym, a nie umiem się usatysfakcjonować kłamstwem czy niepotwierdzoną/niezaprzeczalną prawdą ;)
7
Okej, wierzę, że takich ludzi spotkałeś, ale zaskakująco szybko wyciągasz wnioski pisząc choćby, że "nie ma czystych ateistów" i po co takie generalizowanie? ;) Może spotkałeś jakichś takich daremnych ateistów, ale uwierz mi, że to my mamy więcej powodów do śmiania niż teiści ;)
Wytłumaczę Ci to prosto : Nie uznaję boga tak samo jak nie uznaję mnóstwo innych rzeczy, nie wierzę w istnienie Yeti, krasnoludków czy tęczowych jednorożców i mylisz się bardzo jeśli sądzisz, że budzę się w środku nocy ze spoconym czołem mając jakieś żale do wyimaginowanych egzystencji :P
Ateizm jest o wiele bardziej naturalną postawą, ponieważ przychodząc na świat nie masz żadnych poglądów religijnych i nie uznajesz żadnych bóstw, dopiero później rodzicie wybierają za ciebie wyznanie itd i tłuką do głowy jakieś kompletne niepotwierdzone dogmaty, ale mniejsza z tym... czy zatem gdybyś urodził się w jakiejś dżungli w państwie trzeciego świata, z dala od cywilizacji, z dala od indoktrynacji religijnych... czy wtedy też wyzywałbyś boga przy porażkach? Nie, ponieważ nie miałbyś pojęcia że ludzie maja takie wierzenia ;)
5
Skąd takie zaskakujące wnioski? ;) Dlaczego uważasz, że ateista od razu przy niepowodzeniach obraża boga? Jacyś "wojujący" ateiści może owszem, ale uwierz mi, że każdy ogarnięty ateista, nie ma obsesji na punkcie boga, bo go najzwyczajniej w świecie nie uznaje ;)
11
To lepiej nie wychodź z domu, bo równie dobrze możesz zostać potrącony przez samochód :D Pewno wyjeżdżasz z Małopolski bo ŚDM także tam i tak powinno być bezpieczniej ;)
1
Nie sądzę, by Messi był mniej ambitny od Crisa, też ma obsesję na punkcie wygrywania, ale w przeciwieństwie do Portugalczyka potrafi zachować klasę nawet w niesprzyjających okolicznościach.
Masz sporo racji i szanuję twoją opinię, lecz uwierz mi, że Messi też ma ten "głód" tylko Messi nie gestykuluje tak żywiołowo jak arbiter nie zagwiżdże, ani nie obraża drużyny przeciwnej gdy jest remis ;)
Myślę, że co do kwestii bycia liderem, to obaj są kiepskimi liderami, Messi nie ma tej charyzmy, a Ronaldo bywa zbyt egoistyczny i arogancki, a jego komentarze pomeczowe, no to nie wypada zbyt elegancko.
Jednakże myślę, że obaj mają niesamowite ambicje, bez tego nie byliby tam gdzie są, a denerwuje mnie też gadanie, że Messi to talent od boga, a Cris ciężka praca - Tak naprawdę Leo miał ciężej ze względu na problemy zdrowotne i nie był skazany na sukces, więc myślę, że wejście na szczyt kosztowało go podobnie wiele co "pracowitego" Ronaldo ;)
0
[poza tematem] - Jest tu jakiś ekspert z działu RTV? Mam takie pytanie, otóż ostatnio kupiłem zestaw kina domowego Yamaha RX-V381 Onyx 200 z kolumnami Prisma, do tego Blu ray LG, ale mniejsza z tym... otóż idąc za ciosem chciałbym dokupić subwoofer i tutaj że jestem totalnie lewy :
Czy kupić subwoofer aktywny czy pasywny? Potrzebuje takiego, by po prostu podpiąć pod amplituner i żeby no grało ;)
I mam upatrzony nawet jeden subwoofer Pioneera i też mam takie pytanie, czy to by się "kłóciło" z Yamahą i lepiej kupić suba też z Yamahay, czy to nie ma większego znaczenia i Pioneer też będzie kompatybilny?
Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam, że tak na La Rambli nie o futbolu męcze.
8
W końcu jakiś perspektywiczny zakup na pozycję stopera. Myślę, że w nadchodzącej kampanii będzie raczej podpatrywał grę Masche i Pique, ale sądze, że wkrótce razem z Gerardem będą tworzyć bardzo zgrany duet.
I dla wszystkich marudzących o cenę, to pomyślcie, że dwa lata temu daliśmy prawie tyle samo za 30 letniego Mathieu...
Należy się cieszyć i warto pochwalić fakt, że mamy obsadzoną te pozycję, tak na dobre jeszcze przed otwarciem okienka.
Teraz jeszcze jakiegoś zastępcę Daniego by pasowało ściągnąć, pozwolić Roberto rozwijać skrzydła w pomocy no i kogoś do ataku.
Niemniej jednak, to co było nam najbardziej potrzebne mamy kupione już w czerwcu ;)
7
https://comislinanajezyk.files.wordpress.com/2014/04/nie-o-tako-polskie-walczylim2.jpg :D
Bo patriotyzm to nie jest żadna cnota, bez której nie można się obejść. Jeżeli jesteś w porządku obywatelem, pracujesz, płacisz podatki i nie jesteś szkodliwy dla społeczeństwa to nie jesteś wcale gorszy od jakiegoś wielkiego "patrioty" za dyche i peta, który się za tą ojczyzne da pokroić.
Tym bardziej patriotyzm w Polsce jest nieco śmieszny, główny odsetek to dresy z bluzami Polski Walczącej, nieznający kompletnie historii :D I także jak mówiłeś bazowany na poczuciu "lepszości" nad innymi nacjami.
Podobnie jest z dumą narodową, jest się dumnym z bycia Polakiem, a przecież to żadne osiągnięcie, ostatnia deska ratunku dla tych, którzy nie mają innych powodów do dumy... urodziliby się trochę kilometrów dalej byliby dumni z bycia Czechami itd :D
Także według mnie to jest głupi szantaż - nie kibicujesz Polsce, to nie jesteś Polakiem, czy coś w ten deseń. Jeżeli jesteś w porządku obywatelem, ale gwiżdżesz na to czy wygrałaby Argentyna czy nasz nadwiślański kraj, to nie znaczy, że jesteś antypatriotą, to żaden obowiązek, ani żaden przywilej.
1
Myślę, że na pewno zbliżyłby się do Złotej Piłki ;) Ja byłem pewien, że Argentyna wygra, sądziłem, że tym razem musi się udać. Cóż, niestety, myślę, że mógł spokojnie poczekać z tą decyzją, nie podejmować jej tak pochopnie. Na pewno zasługuje na szacunek, bez dwóch zdań.
0
Według mnie ta decyzja Messiego poniekąd potwierdziła słowa Maradony. Wiadomo, należy ją uszanować, ale tak w życiu nie postępuje kapitan. Mam nadzieję, że chociaż okaże się konsekwentny.
Prawda jest taka, że zawiódł, ale jako lider powinien starać się poskładać drużynę do kupy po takiej porażce, a on najzwyczajniej uciekł z tonącego okrętu i tego nie można pochwalać.
Druga sprawa jest taka, że te wszystkie kolejne rezygnacji z gry w kadrze są raczej spowodowane reakcją łańcuchową, reakcją domina, której impulsem był sam Messi, no bo jak kapitan odchodzi to czemu ja mam nie odejść?
Ta decyzja musiała totalnie rozbić drużynę Argentyny.
Ja wiem, że powiecie, że 4 finały przegrane, to już może się człowiekowi odechcieć.. ale to nie wypada najlepszemu piłkarzowi świata, który niedawno skończył dopiero 29 lat i miał jeszcze trochę turniejów przed sobą i to także nie wypada komuś, kto rzekomo kocha Argentynę, bo to nikomu nie wyjdzie na dobre, ani Messiemu, ani kadrze, która go potrzebuje.
W ten sposób nie uniknie krytyki i linczu swoich rodaków, wręcz jeszcze bardziej nadstawił głowę i w sumie nie dziwię się, wyobraźcie sobie co by było, gdyby takie coś zrobił Lewandowski (wiem, że nie doprowadził nas jeszcze do finałów, ale trochę blamażów było) - w Polsce byłby na cenzurowanym wszędzie.
Jestem trochę zawiedziony, bo właśnie to był dobry moment, by udowodnić, że jest silny i ma mentalność przywódcy, że nie jest tak łatwo go złamać. Tak czy siak, należą mu się podziękowania ze strony Argentyńczyków, bo mu naprawdę zależało i zrobił wiele.
3
Komentarz usunięty
5
Według mnie kupno Pogby może zaburzyć nasz model pomocy, który teraz jest bardzo dobrze ułożony. Jestem wielkim fanem jego talentu, ale to nie to co potrzebujemy na dzień dzisiejszy.
Patrząc na sezony 11/12 czy 12/13 można zobaczyć, że mieliśmy pomoc chyba idealną - Busi, Xavi, Iniesta, Cesc, Thiago... ale jednak coś nie pykło.
Czasem trzeba wprowadzić równowagę i tak się stało w zeszłym sezonie, nawet dzieje teraz. Muszę przyznać, że Rakitić często zawodzi i nie jest absolutnie wirtuozem, ale jak widać potrzeba było zadaniowca, który będzie odwalał robotę, po to, by MSN mogło się "wyszumieć".
W takim klubie jak Barca naszpikowanym gwiazdami, trzeba kogoś kto będzie dawał swobodę innym, kosztem bycia niedocenianym.
Bardzo wątpię, aby Pogba podjął się rolę tego gościa od czarnej roboty, a niestety - ktoś musi popressingować, żeby taki Leo mógł sobie spacerować ;) I nie mówię to złośliwie, ale po prostu jak widać dało to owoce Nasza pomoc nie zachwycała w zeszłym sezonie tyle co parę lat temu, a jednak wygraliśmy wszystko.
Dzisiaj Arda, Iniesta, Roberto i Rakitić dają nam głównie waleczność i pozwalają naszemu tridente na to, by czarowali.
Pogba możliwe ,że grałby świetnie u nas, możliwe, że wpasowałby do skladu... ale jeżeli dzisiejszy pracowity model pomocy się spisuje, to po co coś zmieniać? I to za taką kwotę?
3
Hah, no wiesz - Jezus Cię kocha, no chyba, że jesteś gejem, to wtedy nie... :P Według mnie tutaj też jest pewien brak logiki, nauki Chrystusa właśnie były bardzo przejrzyste i nigdy nie było czegoś takiego jak "Szanujcie bliźniego swego jak siebie samego, ALE jeśli jest gejem..." - Nie ma "segregacji"...tak samo bardzo proste pytanie, jeżeli bóg katolicki sprawił, że na świecie jest tyle gejów to widocznie mu się to podobało (wszystko co tworzy przecież jest "dobre") i nie widział powodu by kościół ich tępił.
W ogóle to to śmieszne jest jak się uczepili tych homosi, a u nich samych na pęczki gejów i pedofilów. Co prawda teraz Franciszek trochę przetrzepał tę bandę, ale to i tak kropla w morzu, niech zaczną od siebie.
2
Bo tutaj nie ma do czego przekonywać. Albo w coś wierzysz, albo nie - to delikatna sfera. Ja nie wierzę w boga, a katolickiego uważam za największą sprzeczność. Nie można być jednocześnie miłosiernym i wszechmogącym, patrząc na to co się działo w przeszłości - 2 wojny światowe, nowotwory, epidemie... bóg to koncepcja strachu tylko po to by ogarniać w okół siebie mało asertywnych ludzi. I nie ma nic lepszego jak tłumaczenie katolików, że to w dużej mierze sam człowiek sobie wyrządza krzywdę - w takim razie bóg daje nam nowotwór tylko po to, że gdy się uleczymy to będziemy w niego wierzyć jeszcze bardziej... genialna logika.
Na istnienie boga nie ma teorii naukowej, ja jako ateista nie mam czego obalać. Czekam na konkrety ze strony postulującej, ale się nie doczekam ;)
W ogóle też rozbrajało mnie to pojęcie, że bóg był "od zawsze" i jest "poza czasem" - w takim razie pytam się skąd się wziął diabeł czy też szatan? Czy także był on od zawsze, czy może stworzył go bóg, a jeśli stworzył go bóg to czy ten bóg rzeczywiście jest taki miłosierny? ;) Powiesz - to upadły anioł, ale w takim razie czy doskonały (bóg) może stworzyć coś niedoskonałego? (diabeł, piekło). Otóż nie ma ani jednego, ani drugiego, ale kiedyś straszyło się wiecznym potępieniem i tak już zostaliśmy "zaprogramowani" ;)
Religie i "bóg" to najgorsze co mogło spotkać naszą cywilizacje, kościół katolicki od zawsze palił na stosie nasze największe umysły, bo coś było wbrew dogmatom kościoła... tak jak otworzyli się na teorie heliocentryczną, tak i za niedługo otworzą się na gejów, zbyt wiele pieniążków przechodzi im koło nosa, zbyt wiele duszyczek się odwraca.
1
Nie, to technicznie niemożliwe choćby ze względu na naturalny klimat tych zwierząt i ich instynkty. Jak zabrał? Nie zabrał i tyle :D Tak jak napisał Ledsbourne - może ten potop faktycznie miał miejsce, no ale takie "historie" brałbym z przymrużeniem oka. Tak samo wierzysz w to, że Noe miał ponad 900 lat? :D :D :D No dobra może nie był rekordzistą, Metuszelach znany jest z tego, że osiągnął wiek 969 lat! :D
Niemniej jednak pochwalam Cię za poruszenie tego tematu, Biblia jest pełna paradoksów absurdów i ideologicznych sprzeczności - nie bójmy się o tym rozmawiać.
Tu masz taki bonus https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/1d/45/e9/1d45e951da4854ef6978a48379067f13.jpg ;)
2
Bardzo słusznie, mnie irytował zawsze ten spam z twittera... jak kogoś to interesuje, to sobie zakłada tam konto i po problemie, a tutaj mam ochotę poczytać dyskusje i jakieś wartościowe komentarze.
Faktem jest to, że ci co głównie wklejali te twitty, nabijali sobie najwięcej poleceń i przez to ta cała machina trybiła w najlepsze.
Kompletnie tego nie rozumiem, gdyż zazwyczaj parę godzin później te fragmenty, które wklejają i tak ukażą się na fcbarca w obszernej formie artykułu ;)