16

Będę pewny o Coutinho gdy nasz szanowny użytkownik Socjopata postawi jakąś sumę na jego pozostanie ;)
Znając jego (nie)szczęście fichado będzie w mgnieniu oka, a kurs ponoć jest kuszący :-D

1

Czy napisałem coś niezgodnego z prawdą? Nie. Czy ta wypowiedź brzmi "Rakitić słabo podaje"? Nie. Jeżeli Rakitić z tymi statystykami, jak uważacie jest w czołówce, a dalej jego przydatność w ofensywie (kluczowe podania) jest według mnie znikoma, to po co nam Goretzka, który ma jeszcze gorsze te statystyki? To był główny sens. Fajnie, że jest pracowity i będzie miał wysoki procent celnych podań, ale chyba sam mi przyznasz, że to nie jest wirtuoz na jakiego Barca zasługuje, a tymczasem my się rozglądamy za grajkiem. jeszcze mniej pasującym do naszego stylu niż on. To tyle.

16

Mam wrażenie, że lwia część fcbarca nie zdaje sobie sprawę jak wielki deficyt jest na typowych playmakerów w dzisiejszym futbolu.
Należy wziąć pod uwagę także to, że eksplozja talentu w przypadku napastnika czy obrońcy ma miejsce często wcześniej niż w przypadku rozgrywającego.
Nie wiem czy to prawda, ale słyszałem od bardziej doświadczonych kibiców, że Xavi stał się tym Xavim, którego znamy dopiero gdzieś koło 2008 roku (czyli w wieku 27/28 lat).
To bardzo wymagająca pozycja, rozgrywający nie zdobywa dużo bramek, czy asyst jak choćby ofensywny pomocnik, ale jest cały czas pod grą (tutaj Arthur dostaje po głowie, bo ma tylko gola i 2 asysty za cały sezon - popatrzcie na statystki podań itd. )
Dlatego nie rozumiem czemu 21 letniemu pomocnikowi się obrywa od no name'ów oraz, że w tym wieku powinien już grać pierwsze skrzypce w Europie.
To normalne i uważam, że warto podjąć ryzyko, bo jak już powiedziałem wcześniej - 6 bardzo brakuje, Verrattiego nie wyciągnęliśmy, Coutinho kimś takim nie jest.
Według mnie może się okazać o wiele trafniejszym zakupem niż Goretzka. Jeżeli chcemy wrócić do lat swojej świetności w pomocy to musimy ją odbudować na nowo. Osobiście mam już po dziurki w nosie oglądania Rakiticia na prawej stronie, czy Gomesa rzucanego po skrzydłach itd. Tacy gracze nie pasują do naszej filozofii, musimy wrócić do korzeni i dać Busquetsowi odpowiednich partnerów, zwrotnych, szybkich, z błyskiem. Coutinho jako 8 i Arthur jako 6 to mogą być strzały w 10.
Goretzka ma predyspozycje, by podzielić losy Ivana czy Gomesa (statystyki podań ma ponoć jeszcze gorsze niż Rakitić, co jest wymowne), ale mogę się mylić, tak jak w przypadku Paulinho. Wiem, że za darmo to i ocet słodki, ale po co się przejechać kolejny raz i grać kolejny sezon bez rozgrywającego.

6

Ja jestem zdanie, że kogoś takiego jak Neymar bardzo brakuje i sądzę, że z nim w składzie nie ucierpiałaby zbytnio solidność obrony. Ponadto skuteczność ataku w pewnym momencie wołała o pomstę do nieba - Suarez bez formy przez długo, Deulofeu przemilczmy...
Wszyscy twierdza, że Barca dziś jest bardziej kolektywem, ale według mnie jest jeszcze bardziej uzależniona od Messiego. Za czasów świetności MSN każdy z tej trójki w pojedynkę mógłby wygrać mecz, dzisiaj Luis nieco obniżył loty, Neya nie ma i to Messi ciągnie nas za uszy. Wiem, że tak było od zawsze, ale jak za Enrique absencja Leo była do wytrzymania, to teraz sobie jej nie wyobrażam.
Inna sprawa, że może atmosfera w drużynie jest zdrowsza, ale sportowo myślę, że zaliczyliśmy regres.
Od września musieliśmy się męczyć na skrzydle z Deulofeu (aż do teraz, na szczęście!), nie przypominam sobie ani jednego przyzwoitego występu w jego wykonaniu... gdyby grał Neymar, kto wie co by było.
Jest jak jest, oby Dembele odpalił ;)

6

Z nieco pobocznych wątków myślę, że warto pochwalić choćby Roberto, który się spisywał naprawdę solidnie, a potem w drugiej linii dawał popis, asysta palce lizać i te dynamiczne wychodzenie spod pressingu, bardzo tego brakuje.
'
Semedo też dał konkretną zmianę i myślę, że wkrótce powinniśmy ich widywać obu obok siebie, fajnie współpracują. Szkoda setki, ale zrobił co mógł.

Ter Stegen według mnie ZM, wiem, że Messi zbiera zasłużone laury, ale według mnie to MAtS nam ten mecz utrzymał do końca, gdy momentami robiło się gorąco.
Gratulacje też dla Vermy, który nie zawiódł, Pique klasa i należy wyróżnić trenera, który chyba nam wygrał ten mecz taktycznie.

Valverde po pierwszej połowie skorygował błędy i mecz się otworzył, mieliśmy mniejsze posiadanie piłki, w sytuacjach wykreowanych też słabiej niż Real (9 do 3), a druga odsłona to koncert i warto odnotować, że wyszła ta sama jedenastka. Nic tylko doceniać kunszt Ernesto i podziwiać tę metamorfozę.
Poukładał nam już obronę, myślę, że z odpowiednimi wzmocnieniami poukłada i inne formacje. Vamos!

1

Poratuje ktoś dobrą transmisją? Może być coś płatnego smsem. Wolę oszczędzić sobie nerwów ;) Dzięki z góry.

2

"People said the world ending in 2012 was fake but has anyone felt alive since then" :(

2

Po dłuższym czasie muszę jeszcze dorzucić Light My Fire i The End Doorsów (ubóstwiam po prostu), Dazed and Confused Zepów, także Crossroads Cream, a z samych Beatelsów jeszcze Strawberry Fields Forever, Across the Universe czy Something, Hey Jude.... Ponadto Hey Joe, Whiter Shade of Pale, Piece Of My Heart Janis, i polecam bardzo Cant Find my way home z 1969. Masę tego jest naprawdę :D

4

O matko, ciężko o tylko jeden, ale chyba The Beatles - A Day in the Life ;) Like a Rolling Stone też zdecydowana czołówka

0

Hmm może Cię zaskoczę, ale w Złotej Piłce generalnie w ostatnich latach zdobywali napastnicy i teraz uważaj, co więcej - bramkostrzelni. Gdy już skonstatujemy taką oczywistą oczywistość chyba sprawa się rozwiązała. Wiem, że ten plebiscyt nie docenia bramkarzy itd, ale no to rządzi się swoimi prawami, śmietankę spijają Ci co strzelają dużo i zdobywają trofea ;)
Ktoś słusznie napisał - od urody bramek jest nagroda Puskasa. Nie chcę się bawić w Nostradamusa, ale na 99% kolejną edycję też wygra ktoś bramkostrzelny i napastnik, przeżyjesz to? :P

1

Kluczem nie jest te całe głosowanie, ale ciągłe umniejszanie zasług Ronaldo jest niezwykle zabawnym kompleksem tego serwisu.
Mam wrażenie, że tutaj ciąg na bramkę czy instynkt snajpera ma pejoratywny wydźwięk. Napastnik żyje z goli, niech strzela nawet kością ogonową, doceńcie jego kunszt tak czy siak. Fajnie, że Messi strzela częściej ładne bramki, ale też nie każda to stadiony świata, dojdziemy do jakiegoś absurdu za chwilę ;)

3

Niesłychane. A gol to gol ;) Czemu nie powiesz jaką bramę wczoraj zasadził? ahh no tak.

0

Ramblowicze, najlepsza książka jaką czytaliście to? Albo pozycja, która najbardziej wpłynęła na waszą percepcję, tudzież światopogląd?
Szukam inspiracji, możecie mnie zasypać tytułami, dziękuję za każdą sugestię ;)

2

Zgadzam się, że Gimenez to może nie jest wielki technik, ale zawsze jak ludzie tak piszą w jego kontekście, przytaczam przykład Mathieu.
Czy Mathieu umie wyprowadzać wzorowo piłkę? Oczywiście, że nie, a myślę, że był to całkiem solidny transfer i ostatecznie oceniam go pozytywnie. Uważam, że Urus by spokojnie u nas mógł grać i jest to sporo okazja.
Nie jestem za braniem każdego zawodnika z "promocji", bo Goretzka stawiam, że podzieli los Gomesa, ale uważam, że Gimenez to solidny stoper, jest o wiele pewniejszym zakupem niż Mina, młodszy, ograny w Europie, a poza tym do wyjęcia za darmo. Razem z De Ligtem byliby wzmocnieniami na lata.

1

Hmm wiesz co, wydaje mi się, że zarówno 66 letni chirurg może spieprzyć pracę jak i ten 27 letni - jak słusznie zauważyłeś, wiek nie ma znaczenia ;)
A uważam, że w takim zawodzie jak komentator cenne jest doświadczenie i wolę posłuchać nawet parę interesujących anegdot z turniejów mających miejsce x lat temu niż słuchać jakiegoś komentatora z łapanki nieumiejącego się wysławiać, typu Hajto, tylko dlatego bo jest młodszy i ma śmieszne teksty ;) Ale jak mówię - nie podoba mi się, ściszam - proste.
Błagam nie porównuj tak, bo chyba parę przejęzyczeń nie sprawia Ci bezpośrednio cierpienia, no chyba, że komentator to jednak zawód o wysokim społecznym ryzyku i o czymś nie wiem :D

18

Nic nie jest tak irytujące jak te wieczne spazmy o komentatorów - teraz Szpakowski, kiedyś Laboga itd.
Ja naprawdę nie widzę w tym problemu, jak komentarz irytuje, to ściszam. Często nawet spotkania Barcelony oglądam w tym trybie bo lepiej się skupiam na spotkaniu i nie muszę słuchać jak to Pique z Shakirą byli na grzybobraniu...

Komentarz to tylko nieistotny dodatek, ale jeżeli już o nim mowa to lubię bardzo czeskich komentatorów, którzy są minimalistyczni w dobrym tego słowa znaczeniu - pozwalają widzowi oddać klimat trybun, usłyszeć atmosferę stadionu.
Lubię także Zimocha, który choć nadaje jak najęty to jego egzotyczny język i egzaltacje naprawdę wzbudzają emocje.

A co do Pana Szpakowskiego to zrozumcie, ten facet ma 66 lat, można mu wybaczyć te błędy. Ponadto daję sobie rękę uciąć, że jeszcze za nim zatęsknicie ;) Możecie mówić o nim różne rzeczy, ale ten jego głos na zawsze będzie mi się kojarzył z meczami kadry czy Ligi Mistrzów.
Ktoś kiedyś słusznie zauważył, że może myli Messiego z Maradoną itd ale bez niego byłoby jakoś nieswojo, wspomnicie za kilka lat ;)

5

Mogłabyś przybliżyć nieco dlaczego reagujesz w taki sposób? Bynajmniej nie pytam, by w jakikolwiek sposób stygmatyzować twoje zachowanie, ale po prostu się z czymś takim jeszcze nie spotkałem i mnie to zaintrygowało.
Rzeczywiście takie prostackie komplementy są zazwyczaj nie na miejscu (chociaż ponoć to też nie do końca, bo kobiety lubią między sobą rywalizować i jeżeli skomplementowany zostanie biust czy nogi, to chociaż mogą się obruszyć, to tak naprawdę będą zadowolone że te atrybuty kobiece zostały dostrzeżone i że mają je lepsze niż inne koleżanki itd ale publicznie powiedzą, że absztyfikant jest obleśny ;) ).
Ja nigdy nie skomplementowałem w ten ordynarny sposób, ale komplementowałem paznokcie hybrydowe, nowy tusz do rzęs, kolczyki, szminki, eyeliner, rajstopy no i ogólnie ubiór i nigdy nie spotkałem się z reakcją taką jak u Ciebie - płeć żeńska była wręcz zaskoczona, że jako facet dostrzegam tego typu detale i nie skupiam się na w tych komplementach jedynie na fizyczności. Uważam, że pytanie typu "mogę powiedzieć Ci coś miłego?" psuje cały urok komplementu.
Przecież słowa mogą niszczyć i budować morale - czasami miły zwrot może komuś polepszyć dzień, jeżeli nie będziemy tego robić w sposób spontaniczny a wymuszony, to wszystko traci sens. Komplement powinien być naturalny, abstrahując od intencji i szczerości komunikatu.

5

Paco dzisiaj kolokwialnie rzecz ujmując "pozamiatał", bardzo chciałbym żeby został. Nigdy nie rozumiałem dlaczego La Rambla wymieniała go jednym tchem z Gomesem jako nieudany transfer.
Mało który napastnik w jego wieku godziłby się na tyle minut i mało który umiałby je tak wykorzystać.

Uważam, że na tyle szans ile dostawał zawsze spisywał się przyzwoicie i dzisiaj to pokazał - nie ukrywam, że się cieszę z tego obiegu spraw bo widziałem komentarze typu "Valverde odwala ze składem bardziej niż Lucho" itd, nie mógł lepiej utrzeć nosa ;)

Powiem więcej : wolę po stokroć Paco niż egoistycznego Deulofeu, a wymienność pozycji Alcacera z Suarezem wyglądała całkiem nieźle.

Część użytkowników często pisała jak to wydaliśmy te 30 mln na niewypał i już lepiej było zostawić Munira czy Sandro...
Tak, pozdrawiam - chętnie zobaczyłbym El Haddadiego zdobywającego dublet z Sevillą czy strzelającego w finale CdR :P
Mam nadzieję, że Valverde pójdzie za ciosem i Paco nie zostanie na dzień dzisiejszy rezerwowym.
Zawsze mi go szkoda było, bo był to topowy gracz w Valencii, ale rozumiałem, że Suarez w formie jest nie do ruszenia, lecz dziś sprawy się mają inaczej.
Alcacer to naprawdę nie pierwszy lepszy kopacz - jakby dostał kilka meczów z rzędu to mógłby sporo zawojować, moim zdaniem się nieco marnuje na ławce i teraz powinien być jego czas.

12

Najgorszy nie jest sam remis, ani skuteczność Suareza. Najbardziej mnie martwi to, że nie mamy na dzień dzisiejszy porządnego skrzydłowego.

Gerard Deulofeu to najtoporniejszy zawodnik od czasów Cristiana Tello. Według mnie nie nadaję się nawet jako ten "zmiennik na zmęczonego przeciwnika". Przepraszam, że to powiem, ale nawet tego typu gracz na końcówki musi mieć poza energią coś niecoś zamysłu taktycznego.
A Deulo gra sztywno, przewidywalnie, jedynie nabija nam rożne (z których nie umiemy korzystać), dziś nawet spowalniał akcje, wycofując - co niepodobne do niego. Niemniej jednak zabawne jest to z jakim uporem maniaka próbuje nawinąć obrońcę w ten sam sposób.
Myślałem w lecie, że ta cała jego transakcja będzie polegać na kupnie za 15 milionów i natychmiastowej sprzedaży z zyskiem... niestety, dziś wątpię żebyśmy chociaż bilansem wyszli na zero jak będziemy chcieli go sprzedać.
Denis już według mnie gra o wiele mądrzej na skrzydle i dziś wykreował fajną akcję Suarezowi - zachowuje większy spokój i rozsądek, przytrzyma piłkę itd a Gerard zbyt optymistycznie, przed siebie i prawie zawsze z daremnym skutkiem...

Regres Suareza jest w dużej mierze spowodowany tym, że z tego skrzydła nie ma nikogo, kto by pociągnął akcje, dograł choćby na tę "patelnię" (tak wiem, że ma sytuacje, ale poza Messim nie ma z kim zagrać na ścianę czy klepkę - firmowe akcje MSN). To sprawia, że Luis się jakby mota, jest wszędzie, a właściwie nigdzie.
Czekam z niecierpliwością na Dembele, on może posadzi Deulofeu i odblokuje Lucho (jak już kiedyś z Espanyolem).
A w lecie mam nadzieję, że zamiast Griezmanna zapolujemy na solidnego lewoskrzydłowego. Nie dziwię się, że Ousmane jest przymierzany na prawe (wraz z Semedo mogą robić niezły postrach) biorąc pod uwagę, że Messi już raczej nie wróci na skrzydło, a będzie schodził niżej - już nie ten wiek, nie ta szybkość i dynamika.
Dlatego cieszą pogłoski o Martialu czy kiedyś o Lemarze, to byłoby coś ;) A o Suareza jestem spokojny.

4

Myślę, że w taki sposób można dojść do kompletnej paranoi. Piłkarz to zawód jak każdy inny, w którym ponosisz odpowiedzialność za to, co robisz i jak to wykonujesz.
Jak grasz dobrze, jesteś oklaskiwany, tłumy cie wielbią, jesteś na językach wszystkich. Gdy Ci się nie powodzi, zdarzają się gwizdy będące wyrazem dezaprobaty i wypadasz z łask - to naprawdę proste ;)
Myślę, że jakbyś się zapytał Rakiticia o ten mecz to sam, by powiedział, że nie było to jego spotkanie, że może jest w nieco gorszej dyspozycji, ale będzie walczył o pierwszy skład i się nie poddawał ble ble ble itd, a nie zwalił winę na dyrekcję sportową, że te 4 sezony temu mieli czelność go wykupić z Sevilli, gdzie był gwiazdą :D On też musiał się na to zgodzić, więc przyłożył ku temu rękę i teraz po prostu deal with it.
Ty jak w pracy strzelisz jakąś gafę i coś kolokwialnie mówiąc "nie pyknie" to przed szefem mówisz, że popełniłeś błąd, czy wyskakujesz z tekstem, że to nie twoja wina, bo to on Cię zatrudnił? ;)

22

A ja niezbyt rozumiem, o co Ci chodzi. Futbol ma to do siebie, że się zmienia i tak samo jak dyspozycja zawodników.
Zobacz, że dzisiaj ewidentny dołek zalicza Luis Suarez, ale jeszcze się nie spotkałem z komentarzami "Suarez out" itp.
Mam wrażenie, że próbujesz grać jakiegoś herolda. "Nie powiem, że Rakitić zagrał słabo, bo jak w następnej kolejce zagra dobrze to będzie to przezabawny głos tutejszych mas" :D
No i nie mogę go skrytykować, bo to zarząd go kupił? Facet na pewno ma w kontrakcie by grać w tak asekuracyjny sposób.
Naprawdę pokrętny sposób myślenia - pewno Bartomeu mu związał nogi, a ten biedny Chorwat dostaje po głowie ;)

13

Nie chcę szukać kozła ofiarnego po wygranym meczu, ale naprawdę przeraża mnie Rakitić.
Kiedyś to jeszcze potrafił huknąć z dystansu, czy cokolwiek... wczoraj jego gra w ofensywie wzbudzała we mnie absmak.
Widać było diametralną różnicę, gdy wyżej wyszedł Roberto i Paulinho zameldował się na boisku. Gra od razu bardziej żwawa, jakieś wejścia, próby rozszarpania defensywy, groźny strzał...
Według mnie jeden dobry sezon na cztery to stanowczo za mało, abstrahując już od tego, czy Ivan to w ogóle był odpowiedni kaliber zawodnika - powinniśmy byli się go pozbyć z 2 czy 3 sezony temu.
Nie sądziłem, że to powiem, ale już wolę Paulinho, który z miejsca stał się od niego o wiele lepszy, ponadto jego współpraca z Messim wygląda imponująco.

Gdzieś po drodze zbłądziliśmy - nam do drugiej linii trzeba artystów, a nie masywnych, niezwrotnych Gomesów i Ivanów. Dlatego rozumiem obawy tych, którzy nie widzą Goretzki u nas. Może być bliźniacza historia.

Co za tym idzie, Valverde podejmuje trochę niezrozumiałe decyzję. Dziwi mnie to, że nasi jedyni perspektywiczni gracze w pomocy albo nie grają (Suarez), albo są dalej motani na pozycjach (Roberto).
Myślałem, że ten sezon będzie absolutnie kluczowy dla Sergiego i, że właśnie stanie się naszym pomocnikiem numer 1, tymczasem trener dalej ustawia go na prawej obronie, nawet widząc jak wiele dobrego daje wyżej ustawiony.
Zatem nasuwa się pytanie : jeżeli naszym, mniemam podstawowym bocznym defensorem jest Semedo, ale z jakichś przyczyn nie może grać co trzy dni i zastępuje go Roberto, to po kiego czorta nam Vidal? Na obronie się nie sprawdził, na skrzydle widocznie też - z bólem serca ale kolejny do odstrzału po Turanie, Rafinhi.
Sytuacja Denisa też martwi. Miałem wrażenie, że po raz pierwszy od powrotu zaczął coś naprawdę pokazywać i już myślałem, że ramie w ramię z Roberto będą rządzić i dzielić w naszej drugiej linii przez lata, a on wczoraj nawet nie dostał minuty. To jest niebywałe, że jego kosztem minuty dostaje Ivan czy Andre, a według mnie po stokroć lepiej stawiać na niego.

Luis Suarez też nieco dołuje, ale tutaj także widzę część winy u Valverde i jego koncepcji asymetrycznego ataku. Deulofeu wiecznie miotany po skrzydłach, a Lucho na flance też niezbyt daje radę - to nie jest demon predkości, odnajduję się dobrze na środku.
Brakuje bardzo lewoskrzydłowego i myślę, że to powinien być priorytet na lato (bo stawiam, że Dembele będzie hasał po prawej flance jak w dotychczas wszystkich meczach u nas).

Summa summarum nie jest źle, obrona jest solidna, w lidze sobie radzimy. Ale kosztem Gomesa i Rakiticia potrzebujemy więcej Roberto i Denisa oraz Suareza na szpicy, który nie dusiłby się w nowej taktyce.

9

Chciałbym nominować nieco zapomnianych już użytkowników : rafkop8, sojerrr i Stoiczkow.
Bardzo lubiłem czytać ich posty i wielka szkoda, że pierwsza dwójka przestała się udzielać. Cala trójka jednakże to bardzo wartościowi uzytkownicy, z wielką wiedzą i stażem.
Zasługują na szacunek i szkoda, że nowi członkowie nie mają o nich pojęcia.

0

To się zgadza. Nasz nauczyciel jednak mówił, by nie dać się zgubić i polecieć na cienkie vademekum z WOSu. Właśnie wielu maturzystów poległo w tym roku na obliczeniach i bardzo mało kto podjął się rozprawki.
Zdaję sobie sprawę, że egzamin za rok może być zupełnie inny i WOS może być o wiele łatwiejszy niż historia. Dlatego niektórzy mówią mi, że mam czas i mogę przystąpić do obu. Nie wykluczam i takiego obrotu spraw, ale od początku wolałem się skupić na historii. Dzięki! :)

0

Ooo! To w takim wypadku nawet nie musiałbym tak tej historii wykuwać, ale zawsze może lepiej zdawać, bo jak najszersze pole manewru ;) Tutaj rozszerzony polski mnie by urządzał.
Jak rzeczywiście tak jest i nic się nie zmieniło, to już jakąś potencjalną uczelnie miałbym na oku. Dzięki, więcej takich wiadomości :D

0

No słyszałem, że wcale nie jest tak trudno, ale to wciąż bardzo prestiżowa uczelnia ;) I o ile się nie mylę, wymagają wos + historia, więc... odpada.

Nie, że idę na łatwiznę, ale samego materiału z historii już jest masa i chciałbym się dostać na prawo zdając jedno, mam nadzieję, że się da :D
Pytałem się nauczyciela to było "no myślę, że jest to możliwe, ale to musisz poszukać jakie wymogi mają uczelnie poszczególne" jak tak wstępnie patrzyłem, to są właśnie same co wystarczy matma (ale będą to raczej kiepskie uczelnie) albo właśnie co chcą oba.

0

Wiadomo, że na wstępnej deklaracji mogę wybrać wszystko do pisania, a w lutym powykreślać, ale po prostu chciałem się zorientować :)
Czyli Historia, angielski i polski powinny starczyć? Wiadomo, że nie przymierzam się na UJ ;)

0

Halo, czy są tu jacyś studenci prawa? ;) Albo ktoś, kto się w miarę orientuje?
Otóż za niedługo zbliża się termin składania wstępnych deklaracji maturalnych i w związku z tym mam pewien problem.
Czy znacie uczelnie (miasta bez różnicy) na które można dostać się na prawo, zdając opcjonalnie historię/WOS? A nie oba?

Oczywiście będę chciał jeszcze zdawać rozszerzony angielski i podbić rozszerzonym polskim, ale WOSu się boję jak ognia (ponoć stał się najtrudniejszym egzaminem w Polsce i tegoroczne matury poszły fatalnie) i myślę zdawać tylko rozszerzoną historię i angielski, ewentualnie jeszcze polski, jeśli będzie sens.
Więc jest taka możliwość, czy jak na prawo to tylko historia + wos? (oby nie! Bo jakieś dziennikarstwa i socjologię mnie nie kręcą ;D )
Za odpowiedzi z góry dziękuję i za jakieś pomocne rady także ;)
Może wie ktoś jak hurtowo wyszukiwać uczelnie względem tego co się chce zdawać?

5

Wszystkie zespoły Erica Claptona (Cream, Blind Faith, Derek and the Dominoes), The Allman Brothers Band (z Duanem Allmanem tak do 1972 roku), B.B King, Led Zeppelin, Fleetwood Mac z Peterem Greenem (do 1970), no i oczywiście Hendrix.
A z polskich gorąco polecam Breakout z Tadeuszem Nalepą.

0

Ja jazdy zacząłem końcem lutego i te 30 godzin wyjeździłem bardzo szybko, w jeden miesiąc.
Moja szkoła jazdy miała system, że były 3 czy 4 serie kilkugodzinnych wykładów i po nich od razy jazdy - wewnętrzny dopiero po 30h.
Także wstyd sie przyznać, ale jeździłem praktycznie nie znając przepisów ;)
Długo mi zajęło wałkowanie ksiązki i e learning, zatem wewnętrzny zdałem dopiero pod koniec kwietnia (a ostatnie jazdy mialem 28 marca w moje urodziny :v )
Jak zdałem wewnętrzny i ukończyłem kurs zapisałem się na teorię na początku maja, zdane za pierwszym, umówiłem się na praktykę i w związku, że miałem sporą przerwę dokupiłem jeszcze 6 godzin jazd w dwóch innych szkołach.

Egzamin miałem dokładnie 26 maja i też zdałem za pierwszym :D W pierszym tygodniu czerwca odebrałem plastik.
Generalnie lepiej rób jak najszybciej, ja sobie odpuściłem na miesiąc i dużo jednak z głowy wyleciało ;) Na szczęście się dobrze skończyło
U mnie cały proces zajął gdzieś 3 miesiące, ale na moje własne życzenie.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?