3

Ja widzę w tym chłopaku wielkie potencjał. Wiem, masz rację, że to nie poziom Barcy jak na razie, ale uważam, że Alves i taki Bellerin by nam wystarczyli, podobna obsada jak na bramce - młody, perspektywiczny i starszy, bardziej doświadczony.
To prawda co mówisz, Hector to trochę harpagan i często jeździec bez głowy, co nie zmienia faktu, że jest to całkiem sensowna kandydatura. Lata gry w Barcy sporo by mu pomogły.
Na pewno się rozwinie jeszcze, nie miałby problemów ze stylem gry czy otoczeniem - a to jest bardzo istotne.

25

Porto chyba nie wie co robi ;) .. a tak serio to się nie zdziwię jakby Douglas grał tam bardzo dobrze. Liga portugalska to słaby poziom w porównaniu do czołowych lig Europy.
Dlatego właśnie nie chciałem Danilo, może się okazać przereklamowany, a 31 mln euro to dużo pieniędzy, nie możemy sobie na to pozwolić mając taką obsadę prawej obrony. Nam trzeba pewniaka.
Douglas na pewno nie jest taką ofiarą losu jaką się z niego robi, po prostu nie jest wystarczający dobrym piłkarzem na Barcelonę ale to nie jego wina, w takim Porto może się sprawdzić, dla niego i dla nas to dobra opcja.
U nas nie może się wykazać i raczej nie będzie mógł. Niech idzie, życzę mu powodzenia.

3

Przekopałem już masę komentarzy z takim oburzeniem, co roku takie coś jest i nie wiem o co takie "halo".

3

Myślę, że tak oczywistych rzeczy nie trzeba tłumaczyć. Gdyby to było pierwsze takie pytanie dzisiaj... Jest taki dzień.

2

Ostatnimi czasy dużo się mówi o napastniku, który byłby alternatywą dla tridente - jest to jak najbardziej słuszna koncepcja, gdyż Pedro nie jest w stanie wygryźć nikogo z MSN i często zawodzi, możliwe, że odejdzie.
Pojawia się zasadnicze pytanie czy chcemy nowego "Larssona" - coś jak Dżeko, czy Llorente, a może młodego napastnika, który kiedyś przejmie stery w tridente jak Vietto czy Dybala.
I tutaj mam dylemat, z jednej strony solidny rezerwowy napastnik bardzo się przyda, nawet teraz i będzie to tańsza opcja.
Z drugiej strony Messi i Suarez za te dwa sezony będą pod 30, więc dobrze jest mieć młodego utalentowanego grajka. Problem w tym, że teraz nikt nie wygryzie MSN, a zmiennika jak nie ma, tak nie będzie w tym wypadku.
Jeżeli chodzi o Vietto i Dybalę to są to gracze o bardzo różnej charakterystyce. Paulo jest niesamowicie szybki, dobry technicznie i dobry drybling (trochę typ prawoskrzydłowego schodzącego do środka, jak miałbym szukać porównań trochę taki Robben).
Vietto zaś to środkowy napastnik z dobrym wykończeniem i grą kombinacyjną. Mnie osobiście bardziej przekonuje Dybala - przebojowy i wzorcowa kontrola piłki, na dodatek Serie A to najtrudniejsza liga dla napastników, dlatego jak tam błyszczy to i wszędzie powinien błyszczeć (wyjątkiem jest Immobile, który trochę zawodzi jak na razie).

5

No ale zarobki to wciąż sprawa otwarta, wiadomo, że to Alves ma nas w garści ale od tego są negocjacje. Kiedyś było nawet tak, że był artykuł i było napisane, że Dani jest gotów obniżyć swoje zarobki, ale Ty już wtedy paplałeś, że takie pieniądze jak teraz, albo podwyżka dla niego to paranoja, pamiętam, bo wtedy Pax Ci to wygarnął.
Myślę, że dla klubu obsada pozycji jest ważniejsza niż pieniądze, chyba mi nie chcesz powiedzieć, że wolisz Montoyę i Douglasa przez pół roku...fiu..fiu. Dani to Dani, też mnie irytuje ale z trojga złego wolę jego i dam sobie rękę uciąć, że podstawi Barce pod ścianą i dostanie ten kontrakt, a jak nie to biada nam.

8

Idealnym rozwiązaniem (ostatnio było o nim głośno) jest przedłużenie kontraktu z Alvesem na tak 2/3 lata i sprowadzenie młodziutkiego Bellerina z Arsenalu. Dani to zawsze pewny poziom, a stylem Barcy już przesiąkł, przez te najbliższy sezon/dwa grałby w ważniejszych meczach i stanowił pewną podporę drużyny.

Puchar i liga byłaby dla Hectora Bellerina, który co prawda jest utalentowanym młokosem, ale gotowy by stawiać pierwsze kroki w dorosłej drużynie, a w zanadrzu będzie Alves. Sytuacja podobna jak z bramkarzami - młody, perspektywiczny i starszy, pewniejszy.

Ciężko znaleźć prawego obrońcę, który by do nas pasował, ale Bellerinowi Barca nie byłaby obca, styl gry i otoczenie także. Chociaż w Arsenalu gra jeszcze bardzo chaotycznie, ale ma dopiero 19 lat... istotny jest ten barceloński epizod w jego karierze. Należy go bacznie obserwować, możemy mieć grajka na lata.
Na razie taki plan zdarzeń byłby chyba najbardziej korzystny.

3

W Stanach piłka nożna nie jest tak popularnym sportem, więc jest to możliwe, choć to nie jest usprawiedliwienie, bo Messi jest tak wybitnym sportowcem, że po takim newsie to człowieka aż dziw bierze.. jak można go nie kojarzyć? ;)
Możliwe, że i Messi nie zna tego Pana więc to byłoby na tyle heh :)

14

Jeżeli chodzi o o stałe fragmenty gry to nastąpiła diametralna poprawa, zarówno pod naszą bramką jak i pod bramką przeciwnika. Należy oddać Lucho, że świetnie pracuje z drużyną nad tymi detalami i to zbiera owoce.
Dziś czuję większy spokój gdy przeciwnik wykonuje rzut rożny, do niedawna była to nasza zmora, lecz ostatnimi czasy, znakomicie sobie z tym radzimy i jest o niebo lepiej.
Pod bramką przeciwnika też mamy czym straszyć, jest Pique, Mathieu, Busquets, Suarez czy Bartra - to groźni zawodnicy, ale nie tylko o wzrost się rozchodzi, a czasem o taktyczny 'masterpiece' - mam na myśli bramkę Messiego z rożnego... wówczas był to kunszt całej pracy drużyny, gdzie Geri i Marc odpychali obrońców przeciwnika robiąc Leo miejsce.
W ogóle widziałem już w tym sezonie multum pomysłowych rozegrań stałych fragmentów gry i tutaj wielki plus do Enrique, bo coś z tym ruszyło.

Barca jest pewniejsza i groźniejsza w powietrzu, jak to się mówi "pokaż mi jak dobrze wykonujemy stałe fragmenty gry, a ja powiem Ci jak dobrą drużyną jesteśmy" - widoczny progres! Tak trzymać ;)

13

Dla wszystkich tych, którzy są tak pewni zwycięstwa - apeluję o spokój i zdrowy rozsądek.
Real to zawsze groźny przeciwnik i to czy ostatnio mieli słaby okres nie zmienia faktu, że na El Clasico dadzą z siebie wszystko i tanio skóry nie sprzedadzą.
Obie drużyny grają o więcej niż 3 punkty.
Przesadna pewność siebie może nas tylko zgubić. W takim meczu nie ma faworytów, więc ostudźcie emocje i czekajmy na 21:00.
Wierzę w zwycięstwo, ale znam realia klasyków i takie dzielenie skóry na niedźwiedziu może się zemścić.

3

Uważam, że rozegraliśmy znakomity dwumecz z City, Barca była o wiele lepsza w obu spotkaniach, a Obywatele mieli takie szczęście, że powinni na kolanach dziękować za najniższy wymiar kary.
Kosmiczny mecz Messiego, zakładał siatki z taką gracją, że byłem pod wrażeniem (uwielbiałem śledzić reakcje Pepa z trybun). Poza tym piękna asysta, i ogólna gra ofensywna.
Jedynie Sędzia był zdecydowanie za pobłażliwy, niemoc City przerodziła się w brutalność (kopnięcie Nasriego w Neymara) i tutaj na szczęście obyło się bez urazów, lecz powinna być przynajmniej jedna czerwona kartka.

Świetny mecz rozegrał również Mathieu, Pique, MAtS czy Rakitić. Jesteśmy z taką grą na pewno jednym z poważniejszych faworytów do Ligi Mistrzów.
Nie boję się klasyku, jesteśmy w na prawdę dobrej dyspozycji, z olśniewającym Messim, cały stadion będzie z nami - nie jestem optymistą ale po prostu wydaję mi się, że jesteśmy w lepszej dyspozycji od Realu.
Jedyne co wczoraj przyprawiało mnie o frustrację to beznadziejna skuteczność Neymara, Suareza czy Alby - w końcowej fazie meczy widać było, że już się nie forsowaliśmy co było zrozumiałe jak na horyzoncie El Clasico. Czekamy na losowanie i ciekaw jestem kogo trafimy, lecz uważam, że do każdego przeciwnika mamy prawo przystąpić z podniesioną głową.

15

Doczekaliśmy się takiego tridente, którego zazdrości nam cała piłkarska Europa. Nie będę się rozpływał i pisał same teksty "pod publiczkę", to trzej najlepsi napastnicy na świecie według mojej skromnej osoby.
Każdy z nich się uzupełnia i gra jak z nut, choć i tak jestem zdanie, że apogeum naszego tridente nastąpi w przyszłym sezonie, gdzie Suarez już "zaskoczy" na 100%, a duet Messi - Neymar wskoczy na jeszcze wyższy poziom boiskowej komunikacji (ale czy się jeszcze da? ;)
Ney jest najbardziej medialnym i topowym graczem młodego pokolenia, który zaczyna pokazywać kto będzie rządził, talent ;)
Suarez to napastnik jakiego nam brakowało, bramkostrzelny, pracowity i prawdziwy killer, a o Messim chyba nie trzeba nic mówić - to chyba najbardziej dojrzała i spektakularna wersja Leo jaką możemy oglądać, dziś nie jest już tylko golleadorem, lecz także kreatorem! I w obu funkcjach nie ma sobie równych.

Jedyne czego sobie możemy życzyć (jeśli chodzi o atak) to solidny zmiennik, gdyż Pedro bywa często bezbarwny - raz gra fenomenalnie, a raz poniżej oczekiwań, więc ktoś kto miałby odpowiednią jakość na rezerwowego w Barcy jak najbardziej by się przydał.

3

Takie małe dżamprezki mają na celu integrować zespół, więc jak najbardziej takie coś jest według mnie wskazane, tak samo jak te obozy przygotowawcze w lecie (ostatnio w Anglii) - drużyna się lepiej poznaje i atmosfera też jest "lajtowa" - można się trochę wyluzować i pogadać o czym się chce ;)
Pamiętam, że po grillach u Taty Martino zawsze graliśmy niezły mecz ;) Dobry prognostyk.

3

Sugeruj się dalej ocenami, a daleko zajedziesz... o ile się nie mylę to Busi za mecz z Villarrealem został skrytykowany za stratę pierwszej jedynej bramki...chyba nie muszę Ci przypominać, że wtedy się nabawił kontuzji, a sędzia nie zatrzymał gry, więc Busquets winny, a jakże ! :D

4

Ciągłe straty, niepotrzebne zabawy przed polem karnym? Jak wiemy z pivotem jest tak, że takie jego błędy będziesz pamiętał o wiele dłużej niż jego świetne interwencje, wślizgi czy łatwość w rozegraniu.
Tak, mnie te kiwanie się plecami do bramki też niesamowicie denerwuje, ale ludzie tu z tym tak przesadzają jakby Busi robił to kilkadziesiąt razy w meczu, a Barca przez to traciła masowo bramki :D
Nie taki Busi zły jak go malują, w grze ofensywnej prześciga Javiera (więcej asyst, bramek) a jak jest w formie to świetnie ubezpiecza tyły. Nikt nie jest idealny, popełnia głupie błędy, ale trzeba go doceniać za tą jaką nam daje jakość.

33

Przykra wiadomość, Busi jest naszym absolutnie kluczowym zawodnikiem, co oznacza wielkie osłabienie przed derbami.
Nie wiem czy Javier podoła, skoro zaliczył bardzo przeciętny mecz z Rayo, ale mówi się trudno, płynie się dalej. Trzeba być dobrej myśli.

Szkoda, Sergio jest tak źle postrzegany na tej stronie jak najgorszy, a ze świecą można szukać tak inteligentnego i bajecznego technicznie pivota - najlepszy defensywny pomocnik dla Barcelony.
Mam nadzieje, że Mascherano nie zawiedzie, w sumie to nawet jakby Busi się wykurował na klasyk to i tak lepiej postawić na Jefecito, bo po co ryzykować zdrowiem Sergio w takim meczu....Urazy kostki to nie przelewki.

4

Bigfoot, napisałeś to tak jakbym w poprzednich postach głosił, że takie pieniądze to rosną na drzewach, a cała transakcja jest tania jak barszcz, a ja mam podobne zdanie co Ty.
Jedynie chciałem sprostować pewną rzecz i tyle. Masz rację, że finalnie kwota będzie potężna.
Jakiś czas temu był ciekawy news, który może wam pomóc rozróżnić to o czym ja mówię : http://www.fcbarca.com/60635-goalcom-luis-suarez-najdrozszym-transferem-2014-roku.html
Cała operacja kupna Saureza wynosi 253 mln euro i w tym przypadku mówi się o 200 mln , więc jest to bardzo dużo, ale jakby patrzeć na realia rynku to w sumie stanie się to chlebem powszednim.
"Transfer Luisa Suáreza do Barcelony okazał się najdroższą operacją przeprowadzoną w 2014 roku. Nie tylko w kwestii kwoty, jaką Barça musiała zapłacić za Urugwajczyka (80 milionów euro), ale także jeśli chodzi o koszty ogólne, które kataloński klub będzie musiał ponieść w ciągu obowiązywania kontraktu zawodnika."
Tak samo sądzę, że te 200 mln to x - pieniądze za Francuza i y - koszty ogólne. I potwierdzam, że to szalone pieniądze, ale nie przypominam sobie by każdy aż tak oburzał się o transfer Suareza ;) Pozdro.

4

200 baniek za dużo tak czy siak, a co mnie to? Ja nigdzie nie napisałem mojej opinii o tym transferze, zrozumcie to, nie wyraziłem także opinii o kwocie rzekomego transferu.
Co do "mojego toku rozumowania" to jak napisałem był to tylko przykład, nie dawałem sobie "ręki ucinać" i nie upierałem się, że tak to ma być. Ale bierz pod uwagę, że na pewno zarabiałby sporo milionów z pensji przez na pewno 5/6 lat kontraktu więc nie wiem czy i tak właśnie nie miałbym racji. Tego nikt z nas nie wie na 100%
Co do transferu Neymara to również nie odniosłem się do sposobu wykonania tego transferu, ani jak powinien być przeprowadzony. Prawda jest taka, że wciąż mówi się "sumy z kosmosu" ale licząc już inne bonusy, nie same pieniądze do Santosu, więc koszty całej operacji.
Na pewno pomyślałeś, że dajemy 200 baniek na stół i go kupujemy, bo źle zinterpretowałeś ten fragment, ale spoko wiele osób tak to zrozumiało :)

4

Ale ja nigdzie nie odniosłem się czy to dużo pieniędzy czy nie, tak samo nie zaprzeczałem, że to już nie 200 baniek. Oba zarzuty w ogóle mnie nie ruszają, gdyż są bezpodstawne względem mojego poprzedniego komentarza :) Odniosłem się do tego, że każdy myślał, że Barca pobije transferowy rekord wydając 200 mln na Pogbe bez rozłożenia wydatków i tu był ten błąd.

6

Żadna pomyłka, po prostu na czynnik transferu składa się wiele innych opłat, które trzeba pokryć, choć nie są one wymieniane przy oficjalnej cenie za piłkarza. Dajmy na przykład transfer Neymara, który kosztował "nikt nie wie ile" ;) Ale z bonusami - pieniądze dla agenta, za podpis na kontrakcie + pensja wyszło ponad 100 mln.
Dlatego te 200 mln to może być jakieś 85 mln dla Juve, a reszta dla Pogby i jego ludzi, koszt całej operacji to koszt całej operacji - dlatego tyle pieniędzy :)

12

Kurcze blaszka, już nie płaczcie tak o tego Danilo! Nie on to ktoś inny... nigdy nie byłem jego zwolennikiem, uważam, że zakupy w Porto są bardzo niepewne i za astronomiczne pieniądze. Można albo trafić, albo totalnie spudłować.

Trzeba sobie powiedzieć, że teraz mało jest prawych obrońców, którzy pasowaliby do Barcy, ale ja wierzę, że Braida załatwi nam kogoś lepszego od Danilo i na pewno za mniejsze pieniądze.
Niech Real go kupi, dla mnie zarówno Carvajal jak i Arbeloa są lepszymi obrońcami od niego, gdyż grają w lepszej lidze i o wiele lepszym klubie.
Może być i tak, że Danilo okaże się przereklamowanym graczem, a my sobie na to nie możemy pozwolić patrząc na obsadę tej pozycji w naszej drużynie.

Spokojnie, spokojnie i jeszcze raz spokojnie... rzucacie się, że Real nam go pokradł, ale my przecież nie możemy być aktywni na rynku transferowym do stycznia 2016 roku, a przecież od początku nierealne wydawało mi się byśmy sobie "zaklepali" Danilo i Porto całe transferowe lato potulnie odrzucałoby wszystkie atrakcyjne, a nawet bardziej atrakcyjne oferty za tego piłkarza.

Według mnie dobrze się stało, a my poszukamy sobie innego gracza ;)

9

Kurtis muszę przyznać, że jeszcze w życiu nie widziałem takiej serii absurdów jak w Twoich komentarzach pod tym wątkiem.
Próbujesz odwrócić kartę przez łapanie za słówka jak "każdy" ale Endless Ci to wytłumaczył jak pastuch krowie, no ale wiadomo "tonący brzytwy się chwyta". Nie mam nic do Ciebie, ale po prostu piszesz dzisiaj takie kocypoły nie z tej Ziemi, że na prawdę podziw.
Zakładanie się z samym sobą, zakładanie się ze świnią, że nie jest świnią choć JEST świnią - Mój ty smutku...
Skwituję to tak, Stanisław Lem - "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu." - bez urazy, bo może masz tylko gorszy dzień, pozdrawiam :)

9

Pedro rozgrywa dosyć "dyskretny" sezon ;) Generalnie to jest to bardzo potrzebny piłkarz i nie można się go pozbywać do końca sankcji.
Czasami wejdzie jako 'joker' (mecz z Bilbao) i strzeli bramkę, a czasami potrafi mieć piłkę meczową na nodze (Malaga) i przestrzelić, albo być od pierwszej minuty i marnować sytuacje... niemniej jednak Pedro to zawsze gwarancja kilkunastu bramek w sezonie - solidny zmiennik.

Co do Suareza to zaczyna "trybić" właściwie to od nowego roku gra o wiele lepiej, zaczyna się rozkręcać i dopasowywać w zespół.
Stawiam, że od nowego sezonu odpali już całkowicie i całe tridente osiągnie jeszcze lepsze zgranie.
Jak na razie statystyki bramek są między nimi podobne, ale jeżeli Luisito obudzi się na dobre, to przegoni Pedro Pedrito w siną dal, co nie zmienia faktu, że taki zmiennik też jest potrzebny ;)

6

Ale Cosinus nie "pojechał" nikogo dosłownie, nie podał nicku, nikogo nie uraził w sposób bezpośredni. Uwierz mi, że często już też nie wytrzymuję, bo na prawdę poziom i przekonanie wielu tutejszych użytkowników jest błędne i normalnie męczące, ile razy można powtarzać racje na linii Busi - Masche, to i tak znajdą się tacy, którzy żyją letnimi MŚ ;)
Najlepszym przykładem inteligencji tutejszych userów jest artykuł o podwyżce Sergio za nowy kontrakt, wtedy to dobrała się cała "intelektualna śmietanka" tego forum i bezpodstawnie, niesłusznie obrywało Busquets, więc ja się pytam ileż można?
Ja już wielokrotnie pisałem moje odczucia co do pivota w naszym stylu i po prostu Sergio jest od nas i dla nas. Piłkarski endemit gdzie nigdzie indziej się by tak nie odnalazł i to właśnie o to chodzi, to piłkarz wyjątkowy, nie umniejszając Mascherano, ale Busquets w swojej dyspozycji jest niepowtarzalnym defensywnym pomocnikiem, wręcz perfekcyjny dla naszego systemu gry.
Przyzwyczaiłem się, że ci najwięksi "krzykacze" wolą Masche, może przejrzą na oczy ;)

3

Bo Neymar będzie za tydzień pauzował za kartki i sobie odpocznie, a Suarez będzie grał normalnie, więc po co przy takim wyniku go forsować? ;)

6

"wysrywał" - to chyba jakiś neologizm? A jeśli nawet to co w związku z tym, to bardzo logiczna decyzja Lucho.

16

Bez przesady, nie jest wart nawet połowy rzekomo wykładanej przez United kasy. Powiem wam, że Porto lubi sprzedawać przereklamowane talenty za spore pieniądze.

Ja osobiście przyglądałbym się na nasz były talent ze szkółki - Bellerina - myślę, że jak w Arsenalu będzie się dalej tak dobrze rozwijał to powinniśmy go sprowadzić do nas ponownie, urodził się w Barcelonie, styl gry nie będzie mu obcy. na dodatek bardzo młody.
Poza tym mam większe zaufanie co do poziomu BPL, a nie do dosyć średniej ligi portugalskiej.
Ciężko znaleźć pasującego do naszego stylu bocznego obrońcę, ale przy dobrym rozwoju powitałbym Bellerina w 2016, a Danilo niech idzie i podzieli los Mangali, który też nie błyszczy w City jak za pieniądze, które został sprzedany.

0

O faktycznie, mój błąd :)

2

Szkoda, że według proponowanych składów nie zagra Xavi - akurat dzisiaj byłby niesamowicie przydatny.
City ma o co grać, a Creus potrafi tak zdominować środek pola, że po prostu odebralibyśmy im "tlen" - pamiętam, że jak Xavi wszedł z ławki w meczu z PSG to Paryżanie już praktycznie zostali pozbawienie jakichkolwiek szans.

Dominacja w pomocy to powinien być klucz, a takiej stabilności nie daje nam ani Iniesta, ani Rakitić.

7

"Chłopie, bo on JEST słabym trenerem." - ta argumentacja położyła mnie na łopatki i wybiła mi wszystkie asy z rękawa ;)
Co do obsady obrońców Martino to brzmi to tak jakbyś przyznał mi rację i usprawiedliwiał Tatę - w takim razie Enrique ma się czuć winny za to, że ma Mathieu i nieużytecznego Vermaelena? Nie będę gdybać ale poziom obrony się bardzo poprawił.
Mathieu i Busquets wczoraj byli najlepsi z naszego zespołu, jedyni których można rozgrzeszyć.
Co do pomocy to już Ci pisałem, Messi jest wolnym elektronem i też się czuje bardzo dobrze w drugiej linii i jest najlepszym playmakerem na świecie, więc czemu mamy z tego nie skorzystać :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?