LioNey99
Dołączył/a: sierpień 2013
Nowhere Land
19 obserwujących
25 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
11
Franciszek jest prawdziwą solą w oku dla panów w sutannie ;) Jest tak bardzo postępowy i tak bardzo wychodzi poza konserwatywną percepcję świata, że to cud, że jeszcze żyje. Nie zdziwię się jak abdykuje w dziwnych okolicznościach, ta banda za dużo traci przez jego słowa. Ostatnio nawet czytałem, że jest przeciwko temu by księża brali wynagrodzenia za msze w czyjejś intencji, według mnie słusznie, ale batmani już pewno są zbulwersowani :D.
0
Wybacz że jeszcze raz nachodzę, ale właśnie oglądam konkurs. Czyli nawet jak dzisiaj wygrałby indywidualnie Johansson, ale Kamil dalej byłby liderem to kupon wchodzi, czy Kamil musi wygrać? Bo wiem, że ma przewagi coś 6 punktów i nawet jak wygra Norweg to może być liderem w klasyfikacji generalnej H2H na stan 10 marca :D
1
Właśnie też tak myślałem, że wynik indywidualny tutaj będzie kluczowy, ale nie jestem pewien :D
0
Mam pytanie : puściłem dziś tasiemkę i skusił mnie kurs na Stocha (chociaż skokami się nie interesuję), mianowicie jest tam "Raw air - klas. generalna H2H : kto lepszy?" (kurs 1,40)
Zapomniałem sobie, ze dzisiaj drużynówka. Czy w takim razie zakładając optymistycznie, że wszystkie pozostałe mecze siądą, to mam czekać z tym kuponem do końca sezonu?
Niby napisane, że zakończenie zakładów dziś, ale nie do końca rozumiem, bo niby generalna. Ktoś coś? Dziękuję.
2
Po pierwsze primo, sprawdź sobie i skoryguj definicję słowa "fakt", bo uwierz mi ale, fakt, a twoje odczucie to inna para kaloszy. Tak samo jakiś komentarz pseudo eksperta ze strony sportowej nie kreuje rzeczywistości ;)
Nie wiem co chcesz udowodnić, może zdefiniuj kiedy płacz jest męski, a kiedy nie. Bo jak Messi ronił łezki to okej, ale jak Neymar to jest panienka i takie są fakty, taka rzeczywistość - wytrąciłeś La Rambli wszystkie asy z rękawa, nie pogadasz :D
Mam wrażenie, że niektórzy użytkownicy nie potrafią się po prostu pogodzić z OSOBISTĄ decyzją Neymara i będą doszukiwać się takich absurdalnych sytuacji, tylko po to by zmieszać go z błotem. Było minęło, to dalej świetny piłkarz i kim my do cholery jesteśmy, by mówić że poszedł za pieniędzmi, czy jest panienką bo się załamał po kontuzji.
2
Ja byłem w czwartek ;) Też straszyli, ale nic takiego. Całość trwała coś ponad 3 godziny. Najpierw prowadzono jakąś dokumentacje i standardowe pytania przed komisją starostwa (imie, nazwisko, zainteresowania, szkoła...)
Dokumenty idą do lekarza i czekasz na wywołanie. Jak Cię wywołają (najczęściej grupowo wołają, po kilku chłopa) rozbierasz się do majtek i czekasz na swoją kolej u lekarza. Tam mierzą ciśnienie, obwód klatki, wzrok, waga, wzrost (tutaj często dziwna ta miarka - dali mi 176, a normalnie mam 179, wojskowy mi mówił, że zależy jak się stanie :D) no i potem wydają Ci opinie i kategorie, oczywiście A dostałem z paragrafem tylko jednym za płaskostopię :D
Nie ma żadnego zaglądania czy macania, w pewnym momencie skonfundowany po mierzeniu i ważeniu poszedłem za parawan obok, a lekarz mi kazał wyjść, więc to pic na wodę ;)
Jak dostaniesz kategorię, to tylko czekasz już na książeczkę, też wywołują, tam się podpisujesz i to na tyle. Generalnie im szybciej pójdziesz do tej komisji na wywiad, tym lepiej, bo potem szybciej badanie i ksiazeczka, i do domu (u nas okularnicy mieli pierwszeństwo).
49
Bardzo dobrze, że Deulofeu sobie tak zacnie radzi, bo go można będzie po sezonie ostatecznie opchnąć z zyskiem, wszak nie ma tu po co wracać ;)
To, że Deulo tak bez większego ogrania w drużynie wchodzi i karci Chelsea jest tylko przykładem, jaka przepaść jest między angielską i hiszpańską.
W La Liga facet był jak ptaszek w klatce, zero pomysłowego warsztatu zagrań, jedynie szybkość i liczenie, że w końcu ten banalny drybling się powiedzie ;)
U nich to starczy, w Barcelonie jest spalony (jego zmiana w listopadowym meczu z Valencią utkwiła mi jako jedna z najgorszych i najbardziej irytujących zmian jaką widziałem - nic dziwnego że później na dobre wypadł ze składu).
Niemniej jednak, trzeba mu życzyć powodzenia, co by się te 12 mln przynajmniej zwróciło ;)
2
Nigdy nie zrozumiem tych, co właśnie dają takie wpisy. Chwalą się, czy się żalą tą banicją? Oczekują odzewu typu "tęskniliśmy!"? ;) Podobnie jak ludzie co piszą "ej, za co ten XYZ dostał bana?"
Nie, że się czepiam, ale po prostu było minęło, zostawiamy to i po co do tego wracać.
1
No, ja już miałem po kuponie zaraz, nie musiałem nawet czekać na Juve :D Chyba muszę zmienić system, w czwartek zagrałem 3 mecze - na Brugge, Strasbourg i Al Saad i wygrałem w końcu :D 3 mecze i fajny kursik, za dyszkę wygrałem 64,50.
Chyba się nie bawię już w te pewniaczki bo jak widać za mały kurs można się przejechać, lepiej chyba w egzotyczne iść :D
A BVB dołączyło u mnie do Napoli i LFC, tych drużyn już nie obstawiam :D I cieszę się, że nie postawiłem na Nicee właśnie, bo bym się przejechał też.
Kusi mnie teraz postawić na PSG albo na X2 z Realem i handicap City z Basel, albo że City wygra do zera, co sądzisz? Ale właśnie nie wiem czy Real nie odradza się :D (wiesz, póki kursy są wysokie, np. na PSG coś koło 3 idzie, można na dwa mecze wjechać grubo :D)
1
Szkoda, że wczoraj BVB i Lipsk nie weszło :( A z Valencią jednak miałeś rację :D
0
Ooo spoko sprawa, kontynuuj z tym ;) Ja nie zgadzam się z tymi, co sądzą, że The Wall to najlepsza płyta Pink Floyd. Zespół rzeczywiście wtedy za bardzo opierał się na Watersie, umniejszając rolę Ricka Wrighta. Animals to w sumie ostatnia taka płyta Pink Floyd w pełnym składzie jakby ;)
No i atmosfera płyty bardzo taka... specyficzna. Niektóre utwory są wybitne, właśnie jak Comfortably Numb, Hey You, Mother czy Is There Anybody Out there? Ale niektóre utwory zupełnie nie przemawiają.
To genialny koncept album i jedna wielka metafora, ale muzycznie to takie mniej znane plyty PF, jak Obscured by clouds czy More wypadają o wiele lepiej moim zdaniem (a są kompletnie zapomniane).
Ideowo wielkie osiągnięcie, ale troche czuć popem jak choćby w "Another Brick in The wall", to nie te Pink Floyd z przelomu lat 60 i 70-tych, gdzie muzyka była jak hipnoza, mnóstwo organów, improwizacji itd.
1
Myślisz, że wygrają w Valencii? Ja się zastanawiałem czy nie pójdą na całość z PSG bo tam grają o życie :D
Kusi ten Werder jeszcze, a o Schalke wlasnie nie jestem zbyt pewny :D
0
Pytanko do bukmacherów ;) Sądzicie, że Valencia jutro z Realem X1 pyknie? Bo kurs fajny 2,21. Ale Real w sumie będzie chciał się odkuć i troche jestem w kropce.
Ponadto Werder, Lipsk 1, a Stuttgart z Schalke X2 - co sądzicie, może jakieś pomysły? ;)
8
Uważam, że powinniśmy mieć na niego oko, to samo na De Ligta i młodego Kluiverta.
Kogoś takiego jak De Jong nam właśnie brakuje, wyprowadza piłkę praktycznie ze strefy obronnej jak rozgrywający, potrafi też utrzymać przy sobie piłkę i napędzić akcje. Jak nie uda się wyciągnąć Arthura, to nie pogardziłbym nim ;)
Ligt też mile widziany, za Vermę jak znalazł, a na młodego Kluiverta jeszcza czas, ale zapowiada się nieźle.
Jest także obunożny, coś jak Dembele - mieć takich dwóch na skrzydłach to byłoby coś ;)
0
Nigdy nie zamawiałem za granicą i pewno transport będzie bardzo kosztowny też ;) Z resztą jak zamówię tu to jakoś odeślę bez problemu, jak produkt mi nie będzie odpowiadał, a za granicę mogę być komplikacje jakieś.
0
A ja nie chcę naskakiwać, ale przybliżysz może właśnie? Bo mnie zaciekawiłeś? ;) Zalando to chyba dobry serwis? Bo o aliexpress coś słyszałem, że dużo podróbek, ale nie wiem ile w tym prawdy.
0
Zależy też od eksploatacji, wiadomo ;) Inaczej jak sie chodzi w czyms raz na x czasu a inaczej jak chodzimy w danym t shircie codziennie.
Ale przyznam, że wolę mieć teraz mniej rzeczy ale porządnych. Nie jestem snobem. Nie lubię ludzi, którzy szpanują markami, że ich stać, ale za solidność się płaci.
0
No właśnie o to chodzi ;) mój tata ma koszulkę polo z Lacoste blisko 20 lat i dalej mówi, że prawie jak nowa, tylko też jest to drogi produkt ;)
Ale widzialem wlasnie na zalando koszulki Hilifigera czy Calvina Kleina po kolo 100 zł więc to już naprawdę można się zastanowić ;)
1
Mam takie do was pytanie - gdzie kupujecie t shirty?
Przyznam, że zależy mi na jakości, bo właśnie przejrzałem szafę i te koszulki Made in China czy z Bangladeszu albo wyblakły, popruły się czy skurczyly - do wyrzucenia.
Więc znacie jakiś markowy, ale też nie za miliony monet sklep z dobrymi bawełnianymi bluzkami?
Szarpnąć się na Lacoste, Hilfigera itd bo warto? czy może coś jak Adidas, Nike, a może z tych jeansowych sklepów koszulki np. Levis czy Wrangler.
Dzięki za odpowiedzi ;) Chciałbym tak pochodzić w nich z kilka sezonów.
3
Kadra wydaję się prawie kompletna w obecnej sytuacji ;) Mam jedynie nadzieję, że w lecie za Vermaelena przyjdzie kolejny stoper, najlepiej kiedyś wymieniany Ligt (nie dajcie się zwieść, ostatnie występy Thomasa były całkiem zacne, ale to i tak cud, że się nie połamał. Nie możemy już utrzymywać tak podatnego na kontuzje piłkarza, to samo Rafinha, bez sentymentów - life is brutal)
Przydałby się także w końcu rozgrywający, bo nie mamy takiego od odejścia Xaviego. Temat Arthura pewno upadł ze względu, że 3 miejsca dla zawodników bez paszportu już zajęte (może Misiaczek?) ... a szkoda, mam nadzieję, że może wyciągniemy jakąś inną młodą 6, bo Alena kimś takim nie jest, a może w końcu fcbarca przekonałaby się, że Rakitić jednak nie jest niezastąpiony.
Nie żebym marudził, transfery świetne. Ale za te 100 mln, które mamy przeznaczyć na Antka, lepiej wydać na czwartego stopera i playmakera - moim skromnym zdaniem. Oby letnie okienko też było aktywne, bo kto stoi w miejscu, ten się cofa.
1
Jak ja kocham ten argument - "twoje to pieniądze?" :-D Jako kibic drużyny mam prawo wyrazić opinię na temat polityki transferowej klubu. Fajnie, że nas stać, ale mam wrażenie, że coraz bardziej zatracamy nasze wartości. Tyle.
Ty też się cieszysz jak zdobywamy puchar, w takim razie pytam " twoje to trofeum? Ile minut grałeś?" nie ruszyłeś nawet 4 liter sprzed telewizora, nie masz prawa świętować :-D
Dojdziemy do absurdu z twoim podejściem. Pozdro.
6
Mam bardzo ambiwalentne odczucie co do tego transferu. Z jednej strony kogoś takiego nam potrzeba było i jest to klasowy grajek, ale... 160 mln, osobiście to mnie przeraża.
Jeżeli tyle płaci się za Coutinho, to te 222 mln za tak medialnego i genialnego Neymara były promocją.
Nie wiem też dokąd zmierzamy jako zespół, skład trzeba wzmacniać, ale dziś w sumie możemy sobie podać rękę z szejkami.
Za ten stan rzeczy obwiniam zarząd, który powinien był sukcesywnie odmładzać i uzupełniać skład, tak dopiero w tym sezonie mam zastępce Alvesa, dopiero sezon temu udało się ściągnąć stopera, 6 z prawdziwego zdarzenia od momentu odejścia Xaviego dalej nie ma, a ktos za Inieste przychodzi dopiero teraz. Tak to jest, potem się płaci jak za zboże.
Nie chcę być malkontentem, oby Coutinho rządził i dzielił w naszej drugiej linii. Dobre wzmocnienie, jedynie za naprawdę chore pieniądze według mnie.
Coś czuję, że teraz co okienko będziemy pobijać nasz rekord transferowy...
0
Wiesz co, ja doszedłem do takiego punktu, że po prostu pogodziłem się ze swoją osobowością. Z tym, że widocznie nie jestem rozrywkowy i nie lubię się bawić ( co oczywiście nie jest jednoznaczne, z brakiem poczucia humoru itd)
Miałem taki okres właśnie, że robiłem coś "bo wszyscy tak robią", ale jednak nigdy nie czułem się komfortowo na tych imprezach, cześciej patrzyłem na zegarek i szacowałem, kiedy wypada się zmyć, bo z tych nudów umrę :-D
Oczywiście wtedy znajdowali się ludzie, ktorzy się martwili, że co z Tobą itd. dawaj na parkiet. Nie lubiłem tego, dzisiaj grzecznie dziękuję za każde zaproszenie, nie moje klimaty i tyle.
Za to, że nie idę na studniówkę też spadła na mnie fala krytyki, że jedyna taka impreza itd, że ogarniemy Ci partnerkę itd. Raczej nie potrafiłbym zabawiać jakiejś dziewczyny cały wieczór skoro sam się nie umiem bawić :D A iść na pokaz bez sensu.
Wiem, że tracę, bo pewno marnuję lata młodości (no właśnie, czy aby na pewno marnuję?) i nie będzie tyle wspomnień. Ale z drugiej strony, jak mam udawać i pchać się gdzieś gdzie nie czuję się dobrze, to po co?
Pozostaje czekać aż znajdę ludzi, którzy może podzielą moje usposobienie, z którymi będę mógł spędzać inaczej wolny czas ;)
1
Po co taka indagacja? Nie wnosisz nic do tematu, nie odniosłeś się merytorycznie do pytania, które postawiłem.
Ale jeśli Cię to interesuje, to dla twojej informacji wolę spędzić moją młodość choćby przed komputerem czy telewizorem niż, z ludźmi do których nie pasuję. Bo właśnie próbowałem bawić się jak oni, ale uznałem, że nie jestem w tym naturalny, nie zamierzam grać kogoś kim nie jestem, by być w czyiś łaskach. Możesz się śmiać czy nie, nie jestem gościem, z którym nie można się pośmiać czy pogadać. Będę sobą, to wszystko, co mogę robić ;)
1
Haha, to nie jestem sam :-D Tak jak słusznie zauważyliście, chyba kwestia mentalności narodowej. Od dziecka się słyszy teksty "pić trzeba umieć", czy "można się bawić bez alkoholu, ale po co?"
Żeby była jasność na dwóch osiemnastkach też się strasznie porobiłem, może i bez świadków, ale było mi strasznie wstyd. Od teraz faktycznie wolę podziękować, serio brzydzi mnie ten pęd do wódki - patrzcie ile wypiłem, ale jestem fajny.
Ze studniówki też zrezygnowałem :-D ze względu raczej na taneczny charakter imprezy, jej przereklamowanie i w sumie oszczędność to kolejny czynnik.
@coldzera Chodzę do ogólniaka ;) Byłem nawet świadkiem jak jedna dziewczyna tak przesadziła, że po prostu mumia, musiało ją pogotowie zgarniać, a potem zarzucała, że ktoś jej coś dosypał haha. Oczywiście badania w szpitalu nic takiego nie wykazały ;)
@Cvzx mam tak samo, w sensie, w rodzinie woleli wprowadzić mi alkohol wcześniej, żebym później nie zachłysnął się wolnością. No i fakt, teraz nie jara mnie to - wczoraj zwykły toast i wszystko, a wchodzę na fejsa i spam samych patusów, milion zdjęc itd.
@Nigaki podpisuję się obiema rękami, świetnie ujęłaś - trzeba z tym walczyć.
@Katalonka1900 Sztuką jest właśnie znależć towarzystwo, które zaakceptuje i doceni twoją asertywność. Ja na razie nie znalazłem, mają mnie za dziwaka :-D
12
Mam takie do was pytanie : co sądzicie o zaostrzeniu przepisów co do sprzedaży alkoholu, konkretnie wieku - np. od 21 lat?
Jakoś mnie złapał nastrój na taką akademicką dyskusję. Nie jestem bynajmniej wrogiem alkoholu, sam sporadycznie spożyję w nielicznych ilościach, ale jako 18 letni, a wkrótce 19 letni chłopak jestem strasznie zniesmaczony podejściem młodzieży do tej używki.
Fajnie jest się bawić, rozumiem, ale ludzie w moim wieku po prostu zachowują się jak tzw gimbusy - piją do porzygu, potem jak ktoś się porzyga to śmiechu co niemiara (zdjęcia, ksywki itd), zdjęcia w obiegu jak ktoś nagi "zgonuje" na toalecie, czy te dziecinne całowanie się z kim popadnie... a i na drugi dzień chwalenie się ile to się wypiło (zdjęcia trunków), że jest się "nóweczka", albo ktoś umiera itd. albo te teksty, wiecie "panowie, kiedy powtóreczka" "uuu ale się schlejemy hihi", nazywanie się nawzajem od alkoholików (takie tam żarty z poważnego uzależnienia, bo wypiją sobie raz w tygodniu :-P )
Pytam poważnie : czy to zawsze tak było, te x lat temu też? Ja nie chcę się izolować od rówieśników, ale brzydzą mnie te klimaty typu OSP, disco polo i wódka. Przez to nieco wypadłem z kręgu, już mało kto mnie zaprasza (nie użalam się), ale nie rozumiem po prostu. Mi ta fascynacja wszystkim to, co zakazane przeszła właśnie z przekroczeniem pełnoletności.
Teraz konsekwentnie nie chodzę na te zabawy osiemnastkowe, bo dla mnie to jedna wielka dzicz. Może po prostu 18 lat to za szybko na alkohol? Czy to ze mną coś nie tak?
Zachęcam do dyskusji, jak to u was było ;) Pewno wyszedłem na sztywniaka, ale po prostu dostrzegam wszędzie strasznie lipne towarzystwo.
0
Spoko, ja nic nie zarzucałem i nie potrzebuję dowodów ;)
0
Jasne, racja ;) Nie będę się bawił w adwokata diabła, najprościej będzie jak on sam zabierze głos i coś niecoś objaśni, o ile nie jest to tajemnica wagi państwowej ;)
Życzę powodzenia, sam chciałbym coś w przyszłości otworzyć swojego, ale do tego masa czasu, a i pomysłu brak na razie :/
2
Masz rację, tylko po prostu nie widzę racjonalnego powodu na tego typu internetową fanfaronadę. Szczególnie na naszym portalu, gdzie jedyne co o sobie w większości wiemy to nick i avatar, raczej kiepskie miejsce by podnieść sobie samoocenę ;)
W każdym razie, nie ma co sobie zaprzątać głowy. Nawet jeżeli nie mówi prawdy, to co? ;) Po prostu mamy taki w Polsce jakby kompleks, że jak komuś wyszło to coś nam to nie pasuje. Ile burzy potrafił wywołać Testoviron, który się przechwalał roleksami za kilkadziesiąt tysięcy itd. - nie potrafimy na to reagować z dystansem. Zamiast kwestionować, negować, może lepiej samemu się zbliżyć i się dorobić? Wiem, że to nie takie proste i nie bierz tego ad personam - chcę tylko nakreślić, jak zdrowo reagować na takie coś ;)
6
Ehh jakie to polskie :-D "skąd on ma tyle pinindzy?!?!" - Nie zrozum mnie źle, ale to nie nasz interes. Jeżeli mu wyszło, to nie widzę powodów, by wysnuwać milion teorii spiskowych na czym się dorobił itd. (wiem, że obstawia, może bukmacherka hę? ;)
Edukacja nie jest kluczem, jak ktoś ma łeb na karku to i bez tego sobie poradzi. Ponadto nie wydaje mi się ostentacyjny, na pewno nie tak jak Testoviron ;)