@Dundersztyc Nie chodzi o opaskę samą w sobie. Ona chyba jest symbolem czegoś więcej? Jak podeptasz flagę to też nic się nie stanie bo przecież o co ta burza? To tylko kawałek materiału.
@Encore Jak mógł wrócić skoro nie opuścił żadnego meczu? Na gorąco palnął że jego czas minął, ale gdy ochłonął to jedyną jego myślą była gra w kadrze, co udowodnił przy najbliższej okazji.
@Kurkmen Możliwe że tak jest. Na pewno nie lubię mówić o sobie jaki to ja nie jestem, a to często widzę u innych i uważam to za mega żałosne, głównie im ktoś więcej gada tym mniej tak naprawdę potrafi. Wolę nie mówić o tym tylko pokazać. Nie powiedziałbym że mam duże ego. Znam po prostu swoją wartość i uważam że nie muszę nikomu nic udowadniać bo sam wiem co potrafię, a czego nie. No ale z drugiej strony jak jestem z kimś to czuję podświadomie że fajnie by było jakbym to ja był w centrum uwagi, lubię też rozbawiać innych i lubię gdy ktoś śmieje się z moich żartów czy tego co powiem. Nie dla własnej satysfakcji tylko po prostu żeby dać komuś radość. Też jak kiedyś montowałem filmy o Barcelonie to ogromnie się cieszyłem gdy ktoś napisał komentarz że się wzruszył albo miał ciarki, to był dla mnie znak że wykonałem dobrą robotę i ktoś dzięki mnie miał chwilę radości.
Zauważyłem u siebie pewne skłonności i nie bardzo wiem co one oznaczają. Chodzi o to że gdy jestem sam w jakimś miejscu (w pracy czy miejscu publicznym) to inaczej się zachowuję niż gdy jestem z kimś. Nie chodzi o grupę osób bo wystarczy nawet jedna osoba. Gdy jestem sam to jestem dosyć spokojny, cichy, nie mówię dużo, natomiast sytuacja się zmienia gdy jestem z kimś, kolegą, koleżanką, kolegami, rodzicami obojętnie. Wtedy staję się taki można powiedzieć ekstrawertyczny, czuję taką potrzebę żeby być głośny, lubię zwracać na siebie uwagę, głośno żartuję i staram się przejmować inicjatywę. Ma ktoś może podobnie? Nie rozumiem tego u siebie. Czasami robię rzeczy tylko po to żeby inni je widzieli. Dla przykładu podam sytuacje z pracy. Mówię po hiszpańsku no i w pracy jest sporo Hiszpanów, no i gdy jestem sam to rozmawiam tylko ze znajomymi, nie zagaduję osób których nie znam dobrze. Ale gdy jestem z jakimś Polakiem który nie wie że mówię po hiszpańsku to czuję taką żeby "pochwalić" się tym i sam szukam pretekstu żeby zagadać to tego samego Hiszpana z którym normalnie nie rozmawiam. Nie chodzi tu o jakąś konwersację ale po prostu jakieś 2 zdania, byle po hiszpańsku, tak żeby ta osoba z Polski wiedziała że mówię w tym języku. Taka sytuacja powtórzyła się kilka razy aż zauważyłem to u siebie. Czy to wynika z jakiejś chęci czucia się lepszym od kogoś? Nie umiem tego wyjaśnić. Też jak jestem z kimś to zagaduję i żartuję sobie z napotkanymi ludźmi, ale gdy spotykam tych samych ludzi a jestem sam to w ogóle się nie odzywam. Nie dlatego że się boję czy wstydzę, po prostu nie mam takiej potrzeby. Język hiszpański to tylko przykład żeby pokazać o jakie zachowanie mi chodzi, występuje ono w wielu sytuacjach i zawsze ma związek z tym że nie jestem sam.
@LS A co ze słowem "duma"?. Jak jesteś dumny z bycia gejem to jesteś super postępowym gościem któremu należy się wszystko. A jak jesteś dumny z bycia Polakiem to jesteś nacjonalistą i faszystą.
@LeoMessiah Nie pamiętam. Ale na pewno któryś ligowy w sezonie właśnie 09/10 bo nie miałem internetu a wtedy na Polsacie sport leciały powtórki ligowych meczów Barçy.
Tu trzeba, pomalutku, powolutku, krok po kroczku: Haczyk, klameczka, Płotek, poręcz, żaroweczka, Popielniczka i ławeczka, Elegancko i czyściutko, Miło, schludnie, wesolutko! Trawnik, drzewko, trotuarek, Obok niego minibarek, W barku piwko, grill z kiełbaską, Kulturalnie, a nie chamsko! I niech cały świat się dowie, Że najpiękniej jest w Krakowie, I w Warszawie, i w Rzeszowie, We Wrocławiu, w Ciechanowie, I niech który tylko stęknie, Że w Polsce nie jest pięknie! To go spotka Boża kara, Piorun go pierdyknie zara!
@IbrahimAfellay To jest oczywiste. Dlatego śmieszy mnie ten płacz że teraz się łączy politykę z piłką. Tak jakby tak nie było od samego początku. Tym bardziej jeżeli mowa o kibicach Barcelony, która przecież jest chyba najbardziej upolitycznionym klubem piłkarskim ze względu na swoje znaczenie dla Katalonii.
@7black4 Idioci w tym Singapurze. Lepiej niech się zaszczepią i to nie jedną dawką. Kto to widział by próbować "normalnie żyć" z tak śmiercionośnym wirusem.
@Jakchcesz Dla mnie nie ma sensu porównywanie wirusa do szczepionki. To czy wirus jest groźny czy nie to możemy sami zaobserwować na podstawie tego co się dzieje. Nie mamy wpływu na to. Przyjęcie szczepionki i co za tym idzie ryzyka powikłań jest już (a przynajmniej powinno być) dobrowolne.
@Criss18Barca Kto niby tak mówi? A swoją drogą to w ogóle co to znaczy co napisałeś? Nawet zakładając że faktycznie ktoś neguje obecność wirusa to niby dlaczego nie może popierać zdalnej pracy, skoro to może być dla niego ułatwienie? Ateista też może chcieć dostawać i dawać prezenty na Święta i nie widzę w tym niczego dziwnego.
Jak to jest że gdy ktoś ma kilka schorzeń i umrze to jako powód uznaje się koronawirusa. Ale gdy ktoś umrze po szczepieniu to już wina schorzeń jakie miał, a nie samej szczepionki.
4
@Dundersztyc Nie chodzi o opaskę samą w sobie. Ona chyba jest symbolem czegoś więcej? Jak podeptasz flagę to też nic się nie stanie bo przecież o co ta burza? To tylko kawałek materiału.
3
@Encore Jak mógł wrócić skoro nie opuścił żadnego meczu? Na gorąco palnął że jego czas minął, ale gdy ochłonął to jedyną jego myślą była gra w kadrze, co udowodnił przy najbliższej okazji.
0
@Encore Tak napisałeś jakby obraził się po porażce i nie grał już później, zostawiając swoją drużynę samą sobie.
0
@Encore Messi odszedł z reprezentacji? Wiesz że po tej decyzji opuścił całe 0 meczów reprezentacji?
0
@Kurkmen Możliwe że tak jest. Na pewno nie lubię mówić o sobie jaki to ja nie jestem, a to często widzę u innych i uważam to za mega żałosne, głównie im ktoś więcej gada tym mniej tak naprawdę potrafi. Wolę nie mówić o tym tylko pokazać. Nie powiedziałbym że mam duże ego. Znam po prostu swoją wartość i uważam że nie muszę nikomu nic udowadniać bo sam wiem co potrafię, a czego nie. No ale z drugiej strony jak jestem z kimś to czuję podświadomie że fajnie by było jakbym to ja był w centrum uwagi, lubię też rozbawiać innych i lubię gdy ktoś śmieje się z moich żartów czy tego co powiem. Nie dla własnej satysfakcji tylko po prostu żeby dać komuś radość. Też jak kiedyś montowałem filmy o Barcelonie to ogromnie się cieszyłem gdy ktoś napisał komentarz że się wzruszył albo miał ciarki, to był dla mnie znak że wykonałem dobrą robotę i ktoś dzięki mnie miał chwilę radości.
0
@michal26 O widzisz. Też tak myślę że to ma jakąś nazwę w psychologii, dlatego pytam bo może ktoś wie.
1
@Bykunn Tak myślisz? Ja całkowicie poważnie uważam że by wygrał. Inna sprawa że jest to dosyć abstrakcyjna sytuacja.
2
Zauważyłem u siebie pewne skłonności i nie bardzo wiem co one oznaczają. Chodzi o to że gdy jestem sam w jakimś miejscu (w pracy czy miejscu publicznym) to inaczej się zachowuję niż gdy jestem z kimś. Nie chodzi o grupę osób bo wystarczy nawet jedna osoba. Gdy jestem sam to jestem dosyć spokojny, cichy, nie mówię dużo, natomiast sytuacja się zmienia gdy jestem z kimś, kolegą, koleżanką, kolegami, rodzicami obojętnie. Wtedy staję się taki można powiedzieć ekstrawertyczny, czuję taką potrzebę żeby być głośny, lubię zwracać na siebie uwagę, głośno żartuję i staram się przejmować inicjatywę. Ma ktoś może podobnie? Nie rozumiem tego u siebie. Czasami robię rzeczy tylko po to żeby inni je widzieli. Dla przykładu podam sytuacje z pracy. Mówię po hiszpańsku no i w pracy jest sporo Hiszpanów, no i gdy jestem sam to rozmawiam tylko ze znajomymi, nie zagaduję osób których nie znam dobrze. Ale gdy jestem z jakimś Polakiem który nie wie że mówię po hiszpańsku to czuję taką żeby "pochwalić" się tym i sam szukam pretekstu żeby zagadać to tego samego Hiszpana z którym normalnie nie rozmawiam. Nie chodzi tu o jakąś konwersację ale po prostu jakieś 2 zdania, byle po hiszpańsku, tak żeby ta osoba z Polski wiedziała że mówię w tym języku. Taka sytuacja powtórzyła się kilka razy aż zauważyłem to u siebie. Czy to wynika z jakiejś chęci czucia się lepszym od kogoś? Nie umiem tego wyjaśnić. Też jak jestem z kimś to zagaduję i żartuję sobie z napotkanymi ludźmi, ale gdy spotykam tych samych ludzi a jestem sam to w ogóle się nie odzywam. Nie dlatego że się boję czy wstydzę, po prostu nie mam takiej potrzeby. Język hiszpański to tylko przykład żeby pokazać o jakie zachowanie mi chodzi, występuje ono w wielu sytuacjach i zawsze ma związek z tym że nie jestem sam.
0
Załóżmy sytuację że Robert Lewandowski postanawia kandydować na prezydenta jako kandydat niezależny. Będzie druga tura czy wygra już w pierwszej?
3
ter Stegen - Semedo, Piqué, Lenglet, Alba - Roberto, Rakitić, Busquets, Vidal - Messi, Suárez kiedyś to było...
0
@matirix20 Kimmich, Haaland lub Martinez, de Ligt. Ale wydaje mi się że bardziej czekam na pozbycie się Coutinho, Dembélé, Umtitiego, Pjanica...
2
@LS A co ze słowem "duma"?. Jak jesteś dumny z bycia gejem to jesteś super postępowym gościem któremu należy się wszystko. A jak jesteś dumny z bycia Polakiem to jesteś nacjonalistą i faszystą.
1
@kluivert99 Memrise
1
@LeoMessiah Nie pamiętam. Ale na pewno któryś ligowy w sezonie właśnie 09/10 bo nie miałem internetu a wtedy na Polsacie sport leciały powtórki ligowych meczów Barçy.
1
@skubi99 Na zarzut że "teraz się zaczęło tak robić" to świetny argument.
5
Jak naprawić Polskę?
Tu trzeba, pomalutku, powolutku, krok po kroczku:
Haczyk, klameczka,
Płotek, poręcz, żaroweczka,
Popielniczka i ławeczka,
Elegancko i czyściutko,
Miło, schludnie, wesolutko!
Trawnik, drzewko, trotuarek,
Obok niego minibarek,
W barku piwko, grill z kiełbaską,
Kulturalnie, a nie chamsko!
I niech cały świat się dowie,
Że najpiękniej jest w Krakowie,
I w Warszawie, i w Rzeszowie,
We Wrocławiu, w Ciechanowie,
I niech który tylko stęknie,
Że w Polsce nie jest pięknie!
To go spotka Boża kara,
Piorun go pierdyknie zara!
5
@IbrahimAfellay To jest oczywiste. Dlatego śmieszy mnie ten płacz że teraz się łączy politykę z piłką. Tak jakby tak nie było od samego początku. Tym bardziej jeżeli mowa o kibicach Barcelony, która przecież jest chyba najbardziej upolitycznionym klubem piłkarskim ze względu na swoje znaczenie dla Katalonii.
0
@DaPidejpi To był jego turniej. Ale z drugiej strony gdyby wtedy wygrał, to rok później nie byłoby trypletu dla Barçy.
7
@7black4 Idioci w tym Singapurze. Lepiej niech się zaszczepią i to nie jedną dawką. Kto to widział by próbować "normalnie żyć" z tak śmiercionośnym wirusem.
1
@Czak18 Jestem.
0
@EleanoR A co jeżeli dyskutuję o szczepionkach podczas picia piwa przy grillu?
2
@Jakchcesz No, rzeczywiście nikt nie przymusza, masz rację.
5
@tadzik447 No brak objawów jest jednym z objawów, czego nie rozumiesz?
3
@Jakchcesz Dla mnie nie ma sensu porównywanie wirusa do szczepionki. To czy wirus jest groźny czy nie to możemy sami zaobserwować na podstawie tego co się dzieje. Nie mamy wpływu na to. Przyjęcie szczepionki i co za tym idzie ryzyka powikłań jest już (a przynajmniej powinno być) dobrowolne.
21
@Qexi To chyba dobitnie świadczy o tej całej śmiercionośnej chorobie.
3
@Jakchcesz Taka drobna różnica że nikt nas nie przymusza do zarażenia się wirusem.
1
@Criss18Barca Kto niby tak mówi? A swoją drogą to w ogóle co to znaczy co napisałeś? Nawet zakładając że faktycznie ktoś neguje obecność wirusa to niby dlaczego nie może popierać zdalnej pracy, skoro to może być dla niego ułatwienie? Ateista też może chcieć dostawać i dawać prezenty na Święta i nie widzę w tym niczego dziwnego.
15
Jak to jest że gdy ktoś ma kilka schorzeń i umrze to jako powód uznaje się koronawirusa. Ale gdy ktoś umrze po szczepieniu to już wina schorzeń jakie miał, a nie samej szczepionki.
1
Macie przykład książki, filmu, serialu i tym podobnych tworów gdzie druga lub kolejna część była lepsza niż jedynka?
0
@Pilka_jest_okragla Najlepszy w historii, a wydaje się skromny. Może nawet i udaje ale przynajmniej wygląda bardzo naturalnie