6

Grupa historyków Ruchu Chorzów dotarła do zaskakującego dokumentu, a który jednocześnie powinien zamknąć dyskusję na temat tego, czy na MŚ w 1938 roku Ernest Wilimowski w meczu z Brazylią strzelił trzy czy cztery gole.

Oficjalnie ostatni gol w dogrywce był przypisywany Ernestowi Wilimowskiemu. Jakiś czas temu pojawiły się wątpliwości, czy tego gola nie strzelił czasami Fryderyk Scherfke. Wątpliwości wynikały z faktu, że w momencie dogrywki na stadionie było już dosyć ciemno, a sami dziennikarze nie mieli pewności, kto był autorem bramki. Pojawiały się zatem sprzeczne doniesienia, bo zarówno Wilimowski, jak i Scherfke, twierdzili, że to oni strzelili tego gola.

Teraz jednak wątpliwości zostaną rozwiane, ponieważ dokument o którym wspomniałem, to list gratulacyjny z 1938 roku, w którym ówczesny prezes PZPN Kazimierz Glabisz, gratuluje Ernestowi Wilimowskiemu zdobycia czterech goli podczas meczu z Brazylią.

Świetnie, że po tylu latach pojawiają się dokumenty, które pozwalają uzupełnić pewne luki w historii polskiego futbolu.

https://ibb.co/TPcKGtk

0

@cristians Nie, jestem na tym forum od wielu, wielu lat i wróciłem tu po przerwie. Po prostu to moje drugie konto. Starsi użytkownicy mnie znają :P

2

Zasłużone zwycięstwo reprezentacji Niemiec. Byli dzisiaj lepsi od Argentyńczyków pod każdym względem. Większe umiejętności, większa dojrzałość, większa odpowiedzialność, większy spokój, większa dyscyplina taktyczna.

Zawodnicy reprezentacji Argentyny mają potencjał, ale muszą zacząć trenować zamiast imprezować i bawić się. Potrzebują większej pokory, bo może talent jest ogromny, ale myśleli, że wszystko samo się wygra. A tutaj trzeba trenować sumiennie, każdego dnia. Niestety, nie poradzili sobie z wodą sodową, ale być może uczyni ich to silniejszymi.

0

@koziar Najważniejsze to pisać, pisać i jeszcze raz pisać, bo jeżeli nie zaczniemy pisać, to nigdy się nie nauczymy. A jeżeli zaczniemy pisać, to możemy się rozwijać.

Mnie też się nie od razu udało, tony tekstów różnych napisałem, więc nawet jeżeli ktoś lubi pisać i ma jakiś tam talent, to i tak sporo trzeba się wyćwiczyć. Skoro ja mogę, to każdy może :)

3

@koziar Hmmm, tylko to, co napisałem, to wszystko dzieje się w pierwszym rozdziale, więc tutaj nie ma spoilera czy też zasugerowania diagnozy :P

Druga sprawa, może niefortunnie ująłem to w słowa, ale nikt nie powiedział, że kobieta nie ma racji, no bo może właśnie to spisek? Taki trop bardzo szybko też się pojawia A może nie, a może tak. Uważam, że jest sporo zwrotów akcji i do samego końca nie można być pewnym tego, co się wydarzy, a samo zakończenie też jest mocno zaskakujące. Według kilku wydawnictw książka trzyma w napięciu do samego końca :D

Nic więcej nie powiem, będziesz miał przyjemność sam ocenić. Dzięki za wsparcie! :D

1

@LS Z tym Liverpoolem to też bez przesady. To nie było jakoś długo. Klopp w swoim drugim sezonie awansował do Ligi Mistrzów, zajął 4. miejsce, co w silnej lidze angielskiej nie było jakąś tragedią. W trzecim sezonie był już natomiast w finale Ligi Mistrzów.

1

@Rewolucja123 Skoro już przywołujesz osobę Kloppa, to mam nadzieję, że Xavi, tak jak Klopp, w swoim trzecim sezonie dotrze z zespołem do finału Ligi Mistrzów. Wychodzi na to, że to będzie ten.

2

@Szklaner @siuuu

1. Większą część fabuły sobie rozplanowałem w zeszycie. Miałem to po prostu napisane w punktach, co chcę pisać. Wiadomo, czasami w trakcie pisania zmieniałem koncept, ale większość książki miała taki ramowy plan wypowiedzi.
2. Raczej kiedy przychodziła wena i kiedy miałem czas, bo w międzyczasie pracowałem. Czasami siadałem i chciałem pisać, a nic nie przychodziło do głowy. Wtedy dawałem sobie spokój i np. było też tak, że wracałem do książki po miesiącu. Chociaż wiem, że sporo osób ma dyscyplinę i trzyma się określonej liczby stron dziennie.
3. Środek :P Początek historii poszedł mi dość łatwo, koniec też. Czasami utknąłem w środku, bo np. wiedziałem, co chcę dalej napisać, jak to pociągnąć, ale miałem problem z tym, aby połączyć dany wątek tak, by on miał logiczny sens. Czasami np. po miesiącu rozwikłałem dopiero ten problem i pokonałem blokadę, a rozwiązanie wpadło pod prysznicem albo we śnie :D
4. Ile czasu? Nawet nie wiem. To trudne do określenia, bo jeśli mowa od pierwszego do ostatniego znaku, to 2 lata, ale tak jak mówię, były momenty, że przez pół roku nic nie pisałem, bo np. nie miałem na to czasu lub pisałem coś innego.
5. Często robiłem tak, że czytałem tę swoją książkę, by ponownie wprowadzić się w klimat mojego świata, zwłaszcza po dłuższej przerwie od pisania. Czasami też kasowałem coś, co już miałem napisane, bo w trakcie uznałem, że nie pasuje do mojej koncepcji.
6. Nie korzystałem. Takie rzeczy jak korekta i redakcja należą już do wydawnictwa. Nie oczekują, by książka była perfekcyjna. Sam dość dobrze władam językiem polskim, więc po prostu po napisaniu książki przeczytałem ją raz czy dwa, by poprawić literówki, które zauważyłem. Ale tak jak mówię, to nie jest jakoś ważne. Są pisarze, którzy walą błędy ortograficzne, a potem po nich wydawnictwo to poprawia. Bardziej, na czym bym się skupił, to po prostu przeczytanie książki i sprawdzenie, czy nie mamy tam jakichś błędów logicznych, które mogą się zdarzyć, zwłaszcza jeżeli się pisze książkę przez dłuższy czas. Ale od tego też jest redaktor później w wydawnictwie. Najważniejsze, żeby to wszystko miało sens i nie było sytuacji, że np. jakiś bohater wyjechał do Afryki, a dzień później zapominamy o tym i jest normalnie obok nas :)
7. Hmmm, od dziecka lubiłem pisać. Mam na koncie sporo opowiadań, krótszych form, aż pewnego dnia zamarzyłem sobie karierę pisarską. Skąd inspiracja? Ogólnie zawsze lubiłem dużo czytać, zawsze lubiłem świat szpitali psychiatrycznych, zawsze lubiłem wymyślać historię. Być może trochę zainspirowała mnie "Wyspa tajemnic" z DiCaprio, ale pomysł i fabuła to już moje dzieło :P

@Szklaner co do szukania wydawcy, to pozostaje droga piechoty. Wyszukiwanie wydawnictw i wysyłanie do nich maila z gotową książką (plus ewentualnie tym, co chcą, najczęściej streszczenie + biogram). Wchodzenie na stronę, branie tego, co chcą, wysyłanie. Są wydawnictwa, które biorą na siebie koszt i wydają za swoje. Są też wydawnictwa, które chcą np. kasę typu kilkanaście tysięcy. To są tzw. wydawnictwa vanity i je totalnie odradzam, bo często zawyżają swpje wymagania finansowe i jest to totalnie nieopłacalne. Nie chodzi o to, że wydanie książki za swoje jest czymś złym, bo nie jest, wielu pisarzy tak robi. Bardziej wynika to z faktu, że jeżeli wyda się to samemu, samemu znajdzie redaktora, korektora, składacza, grafika i drukarnię, to wyjdzie to zdecydowanie taniej niż te wydawnictwa vanity, a wtedy całą kasę ma się dla siebie :P

Ogólnie taka moja rada: warto napisać i stworzyć swoją historię, nawet dla samego napisania i satysfakcji, a szukaniem wydawnictwa na razie się nie przejmować. Pisanie jest bardzo rozwojowe, świetnie wpływa na człowieka, a stworzyć swoją historię zawsze warto, bo kto wie, co będzie dalej :)

4

@Cochise O, sprawdzę, bo sam lubię czytać :)

@malicinho Dziękuję Ci, na pewno się zamelduję!

@AbelKabel Nie, na forum byłem już wcześniej, starsi użytkownicy mnie dobrze znają :)

@Ptasior oczywista sprawa! Dziękuję!

@WojtekCh10 haha, coś w tym jest. czasami może się wydawać, że sytuacja jest beznadziejna :D

@J4no o, uwielbiam takie filmy, a tego z Melem Gibsonem nie widziałem. Notuję!

5

@panczo Tak, mam dostać egzemplarze autorskie, więc wpiszę Cię na listę i na pewno dam znać.

Co do wynagrodzenia, to wiadomo, że w sytuacji, gdy to wydawnictwo bierze na siebie ciężar wydania, to nie będzie z tego szału. Powiem jednak tak... tak, będę coś z tego miał. I nie jest nawet tak źle. Może zobaczyli, że jednak książka ma potencjał? :P

Zgadzam się z tym, co napisałeś, najtrudniej to znaleźć wydawnictwo, bo z reguły wydawcy nie chcą brać na siebie ciężaru wydawania książki, gdy nie wiedzą, czy to wyjdzie. I trzeba mieć też trochę szczęścia, bo na 50 wydawnictw odpisało mi z jakieś 10-15, z czego chyba tylko trzy nie były odmową. Reszta to nie wiem nawet, czy otworzyła plik. Jedno wprost mi napisało, że mają do sprawdzenia 500 wiadomości mailowych. Tak, trzeba mieć szczęście, zdecydowanie.

35

KĄCIK JĘZYKOWY #004

USZŁO PŁAZEM

Jeżeli coś uszło komuś płazem, to oznacza, że ktoś uniknął kary/odpowiedzialności za coś, co zrobił. Skąd jednak ten płaz? W tym przypadku nie mowa o jednym z przedstawicieli gatunków zwierząt, ale o elemencie broni. Nieostra część, bok miecza, to właśnie płaz. Gdy kat wykonywał wyrok śmierci na skazańcu, mogło zdarzyć się tak, że zamiast ostrą częścią broni, niefortunnie uderzył więźnia płazem. Wtedy zazwyczaj taki skazaniec nie odnosił większych obrażeń, przeżywał próbę egzekucji i w konsekwencji był puszczany wolno. Uniknął wyroku śmierci dzięki temu, że został uderzony płazem.

Poprzednia część: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-13829703#comment-13829703

@Seneka @Mario96w @JimMorrisonFCB

7

@MesQueUnClub_87 @patryk355 na pewno dam znać. I oczywiście będę też meldował o kolejnych etapach :P

@DragonxNF Jak najbardziej! Dziękuję!

@Cochise Nie znam, ale zainteresuję się :)

@Dosq To też był właśnie jeden z powodów. Też uwielbiam klimaty szpitali psychiatrycznych. To coś niepokojącego, ale jednocześnie niesamowicie pasjonującego. Oczywiście zdaję sobie też sprawę, że to dla wielu osób smutny okres w życiu, ale mimo wszystko jest ciekawość.

12

@chroma93 @MesQueUnClub_87 Tytuł jest jeszcze w trakcie ustalania z wydawcą, więc jeszcze nie zdradzam. Dziękuję! :)

@_barti @Bartula Niekończące się źródło inspiracji :D

@Pedri16Future dziękuję!

@JimMorrisonFCB Hmmm, powiem tak, nie ma tutaj nic sci-fi ani fantastycznego, ale być może do niektórych rzeczy już ludzie doszli... a być może nie. Wszystkiego nie zdradzę! :D

107

A ja pochwalę się, że w przyszłym roku do księgarń w całej Polsce trafi moja debiutancka powieść. Będzie to powieść kryminalna osadzona w klimacie szpitala psychiatrycznego.

Oto zarys fabuły:
Jarek i Marta są szczęśliwym małżeństwem, wychowującym pięcioletniego syna - Kubę. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zakłócić ich idylli. Niestety, pewnego dnia chłopiec przepada bez śladu, a pomimo intensywnych poszukiwań, nie udaje się go znaleźć. Po pięciu latach Kuba niespodziewanie puka do drzwi. Co dziwne, wygląda dokładnie tak samo jak w dniu zaginięcia. Jednak poza matką, dziecka nie widzi nikt inny. Czy Marta zwariowała? A może tkwi w sercu globalnego spisku? Za próbę znalezienia odpowiedzi, trzeba będzie zapłacić najwyższą cenę.

Przyznam, że napisanie tej książki i znalezienie wydawcy wymagało ode mnie niesamowicie wiele trudu. Jednak to jednocześnie dowód na to, że możemy spełniać swoje marzenia, jeżeli wystarczająco w nie wierzymy. Pamiętajcie, walczcie o nie i nigdy się nie poddawajcie! :-)

1

25 listopada
Mariusz Błaszczak w Polskim Radiu 24 poinformował, że nie będzie go w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego, który zostanie przedstawiony w poniedziałek.

27 listopada
Mariusz Błaszczak w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego.

Podsumowanie wiarygodności #DobrejZmiany w pigułce.

7

"Jak zarobić, ale się nie narobić". Pasuje idealnie.


6

Natalia Kaczmarek i jej trener, Marek Rożej, podjęli decyzję, że rezygnują ze startów w hali. Wszystko po to, by jak najlepiej przygotować się do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Celem, podobnie jak na mistrzostwach świata, medal.

Pan Marek Rożej wprost stwierdził, że prawdopodobnie trzeba będzie ponownie pobić swój rekord życiowy, ale patrząc na to, jak rozwija się Natalia, ona jest w stanie to zrobić. Co więcej, trener Natalii dodał, że polska sprinterka celowo była prowadzona w taki sposób, aby ta najlepsza forma nie była w tym roku, ale właśnie w przyszłym.

Wiadomo, konkurencja w Paryżu będzie ogromna, ale Marek Rożej to niesamowity trener, a Natalia ma naprawdę ogromne możliwości. Bieg na 400 metrów w Paryżu zapowiada się pasjonująco, ale co najważniejsze, po srebrnym medalu na mistrzostwach świata, Natalia udowodniła, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi. Nie chcę zapeszać, ale czuję, że w Paryżu pęknie rekord Ireny Szewińskiej.

Oprócz tego, mam nadzieję, że reszta dziewczyn dojdzie do formy i znów będziemy mieć mocną sztafetę.

0

@Messibestplayerintheworld Ale żeby chcieć rzuty karne po tym jak nasi zawodnicy faulują? Już bez przesady...

2

@escarabajo Mecz pomiędzy Al Hilal i Al Nassr brzmi jak mecz o mistrzostwo. Trzeba będzie obejrzeć :)

1

@escarabajo Mam wrażenie, że w Ittihad dziadkom brakuje trochę motywacji. No ale może teraz Gallardo to zmieni. O Cristiano można wiele powiedzieć, ale właśnie dzięki temu, że ma motywację, to dobrze w tej lidze wygląda.

A za Malcoma tradycyjnie trzymam kciuki i cieszę się z jego dobrej dyspozycji :P

4

Wygląda na to, że jest ciekawie.


6

Moja ulubiona poniedziałkowa seria.


4

@Mario96w Tak, zgadza się, literówka się wkradła :P

17

KĄCIK JĘZYKOWY #003

KWARANTANNA

Kwarantanna to słowo, które w ostatnich trzech latach było odmieniane przez wszystkie przypadki. Skąd jednak pochodzi? Kwarantanna wywodzi się z włoskiego wyrażenia "quaranta giorni", co oznacza 'czterdzieści dni'. To właśnie tyle musiały czekać obce statki, które podczas epidemii dżumy w XVIV wieku, chciały wpłynąć do portu w Wenecji. Aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się choroby nazywanej "czarną śmiercią", statki wraz z załogą i towarami poddawane były izolacji, która trwała właśnie 40 dni. Obecnie kwarantanną nazywa się każde okresowe odosobnienie ludzi, zwierząt, towarów, bez względu na czas trwania.

Poprzednia część: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-13827545#comment-13827545

@Seneka @Mario96w @JimMorrisonFCB

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

5

@DiscoCzareQ Dwa sezony temu miał katastrofalny okres i musiał być wycofany z Turnieju Czterech Skoczni, a chwilę później na igrzyskach olimpijskich prawie zdobył medal, będąc 4 i 6.

Nie nazwałbym upadkiem skoczka, który w ubiegłym sezonie był trzynaście razy w TOP10, zajmował miejsca w czołowej szóstce, a na mistrzostwach świata był 4 i 6. Niektórzy takich wyników nie osiągają przez całe życie. To nie jest upadek.

Jeżeli ktoś może się odbudować, to właśnie Kamil.

5

@MesQueUnClub96 Człowieku, przed igrzyskami miał dołek formy, nie wchodził do konkursu, a ostatecznie do samego końca bił się o medale, zajmując 4 i 6 miejsce. Emeryt rywalizował z młodszymi od siebie, którzy są w szczycie formy, jak równy z równym.

W zeszłym sezonie miał dołek, a na MŚ bił się do samego końca o medale, zajmując 4 i 6 miejsce. On w zeszłym sezonie był 13 razy w TOP10, o czym niektórzy skoczkowie przez całe życie marzą, a Ty ferujesz już jakieś wyroki i rościsz sobie prawo o tym, by sprzed komputera decydować o tym, kto i kiedy ma kończyć karierę.

Gdzie tutaj jakieś podobieństwo do Ahonena?

21

@Firestone Roberto Carlos, Marcelo, Cafu, Dani Alves.

Potężne nazwiska mieli Brazylijczycy na bokach obrony.

6

26 listopada 1855 roku w Konstantynopolu, w wieku 56 lat, zmarł Adam Mickiewicz, uznawany za najważniejszą postać polskiej literatury i jednego z najważniejszych twórców europejskiego romantyzmu.

Do tej pory nic nie sugerowało, że Adam Mickiewicz może odejść z tego świata. Chociaż wiele podróżował, to jednak cieszył się dobrym zdrowiem.

Tego dnia Adam Mickiewicz obudził się, wypił herbatę i ponownie poszedł spać. Gdy wstał, zaczął wymiotować. W południe wypił kawę ze śmietanką, zjadł kawałek chleba i znów udał się na spoczynek. Po ponownym przebudzeniu Mickiewicz nie potrafił już samodzielnie chodzić, a jego stan pogarszał się z godziny na godzinę. Polskiego poetę odwiedziło czterech lekarzy, lecz żaden nie był w stanie mu pomóc. Ostatecznie wezwano też księdza, który udzielił sakramentu namaszczenia. Ostatnie słowa Mickiewicz skierował do pułkownika Bednarczyka: „Powiedz tylko dzieciom, niech się kochają. Zawsze.".

Do dziś przyczyna śmierci Adama Mickiewicza jest nieznana. Lekarz Jan Gembicki w akcie zgonu wpisał wylew krwi do mózgu. Jednak Henryk Służalski twierdził, że polski poeta zmarł na cholerę, a wpis był spowodowany tym, że w przeciwnym razie ciała Mickiewicza nie można by wywieźć z Turcji do Francji. Część osób uważa, że Mickiewicz został otruty, bo w jego otoczeniu nikt na cholerę nie chorował.

Osobiście cieszę się, że powstaje serial o Adamie Mickiewiczu. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób to koszmar lat szkolnych, ale uważam, że biografia i twórczość naszego wieszcza są pasjonujące. Grunt to po prostu dobrze to wszystko przedstawić. Osobiście to mój ulubiony twórca literacki.

7

Komentarz usunięty

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?