0

Ja tam jakiś widzę, ale zbyt mały by go chwalić i do tego faktem jest, że jakiś czas temu grał już nieco lepiej, by potem mieć (jak to możliwe w ogóle ?!) regres... Broniłem go długo i nadal go nie skreślam, ale prawda jest taka, że co raz bardziej
realne jest jego odejście już po jednym sezonie. Jeżeli Barca rozważa sprowadzenie Verattiego i Thiago oraz Arda chce odejsć do Chin, to także Gomes jest do odstrzału, tym bardziej, że na pewno kupimy klasowego PO, a Roberto wróci do pomocy.

3

Z PSG też dobrze nie zagrał, choć faktem jest, ze Domenech zrobił z siebie pajaca. Mozna by powiedzieć, że Doemench ubrał szaty Stoiczkova i robi za tego pana, ale na pohybel kibicom (tym niemyślącym) Realu. Jeden mówi, że Messi się skończył, a drugi, że Ronaldo może coś kiedyś osiągnie... Są siebie warci, choć wiadomo, który mnie irytuje bardziej, co nie zmienia faktu, że i Christo robi z siebie nie raz pośmiewisko plotąc trzy po trzy.

2

Najgorsze? Messi. Tak gównianego meczu nie zagrał od dawna, choć nie jeden beznadziejny miał w tym sezonie, zwyczajnie jakby mu się nie chciało, a nawet jak próbował coś zrobić nic mu nie wychodziło, dosłownie NIC! Czy jest jakiekolwiek wytłumaczenie dla najlepszego piłkarza świata w takiej sytuacji? Chyba tylko takie, że czuł jakieś dolegliwości choć nie wyglądał na kogoś komu cokolwiek dolega. Zwyczajnie nie kapuję. Jakby dostał jakiegoś zaćmienia po meczu z PSG, że i tak się wygra choćby nie wiadomo jak mało czasu zostało do końca, ale mam go za kogoś inteligentniejszego, a nie za debila, który wyłącza myślenie. Z drugiej strony: Messi jaki wielki nie jest to jednak od czasu do czasu zdarza mu się całkowicie się wyłączyć, grać najgorzej na boisku (nawet mieć mniej podań od bramkarza) i przeczłapać całe spotkanie. To jest jego największy minus i mam nadzieję, że się tego wreszcie wyzbędzie, bo to gadanie, że on może grać cały mecz słabo, ale zrobić jedną akcję i rozstrzygnąć losy meczu niby jest prawdą, jednak prawdą jest też to, że potrafi zagrać cały mecz beznadziejnie i nie zrobić właściwie nic dobrego, nic poprawnie...
Tak poza tym to po raz kolejny Lucho pokpił sprawę robiąc tyle zmian. Wiem, że kiedyś wszyscy muszą odpocząć, ale ten facet się nigdy nie nauczy, że nie robi się rewolucji, tym bardziej skoro już kilkanaście razy po takiej taktycznej zagrywce Barca grała piach, ta zagrywka się nie sprawdzała, a przecież można zrobić choć kilka rotacji mniej... Enrique jest po prostu niereformowalny :/

0

Przepraszam, nieprecyzyjnie się wyraziłem. Napisałem: ,,W tym miejscu pozdrowienia dla jednego przemądrzałego(...)" i dalej pisząc ,,do Ciebie" miałem na myśli tą konkretna osobę, ale różnie to mogło zabrzmieć. Więc żeby było jasne: nic do Ciebie nie mam, jak i wiem, że ty nie masz nic do mnie ;) Również pozdrawiam

0

Miałem mega zwątpienie, wyzywałem (pod nosem i nie tylko), ale wiem, że jakbym był na stadionie to za chu... bym nie gwizdał. Co innego pieprzyć farmazony przed monitorem, co innego wylewać żale na form, a co innego dołować piłkarzy gwizdami, albo brakiem wsparcia, jak to ma miejsce na Santiago Bernabeu, gdzie taki Gomes zostałby chyba zabity jakimś bananem albo inną butelką po 3 słabych meczach... Oni tam potrafiliby wygwizdać Messiego po paru słabszych spotkaniach, nie cenią legend (Raul, Casillas, Ronaldo). Nawet jeżeli ten ostatni z wymienionych w nawiasie gra kupę od bardzo długiego czasu to jednak przy wsparciu może byłoby mu łatwiej odzyskać formę, a tak? Jest jak jest i trzymajcie tak dalej Madridiści - w to nam graj! :)

2

I ten moment kiedy przed całym światem masz spodnie wyglądające jakbyś się zeszcz.... w nie, ale każdy wie jaki jest prawdziwy powód, a Ty w ogóle nie przejmujesz się tym, że wyglądasz zabawnie :)
To jak Enrique wbiegł na murawę, jak się cieszył - epickie. Łzy w oczach gdy człowiek widzi jak inny po takiej presji czuje taką ulgę, że mimo, że ma grubo po 40-tce zachowuje się z taką euforią jak nastolatek po pierwszym poważnym tryumfie w sportowej karierze:) Coś pięknego :)

0

Kibicowskie powitanie mistrzów oraz mistrzowskie powitanie zawodników przez kibiców ! ;))

0

Za rok i dwa miesiące będzie miał 30 lat, jak już, a do tego za tyle, plus 10 lat będzie miał 40! Ola Boga!!! A za 60 plus tyle stuknie mu setka :O Poza tym - Messiemu za 3 miesiące stuknie 30 - SPRZEDAJ DZIADA !!! Przecież w tych czasach 30 lat w piłce zawodnikowi to tylko balkonik, kaczkę, basen i termos z zupą do łózka podać...

0

Sparafrazuję pewne powiedzenie:
Gdy coś jest nie do zrobienia przychodzi ktoś kto o tym nie wie i to robi ;)
W tym miejscu wypada mi przeprosić graczy Barcy (choć wiem, że to do nich nie dotrze) za to, że tylko w małym procencie wierzyłem , a to mózg rządził przez dłuższy czas, a nie serce. jednak z każdym dniem po porażce w Paryżu to serce zyskiwało procentowo, a już w dniu meczu (a raczej w nocy, bo nie dane mi było oglądać na żywo) mózg się wyłączył całkowicie :D W tym miejscu pozdrowienia dla jednego przemądrzałego który narzucał innym jak kibicować, a teraz z satysfakcją wysyła listy prześmiewcze (pewnie nie tylko do mnie) jakby każdy miał wyłączyć myślenie i zawsze dawać 100%. Do Ciebie: nigdy nie mówiłem, że ich całkowicie skreślam, bo nawet po lanie w Paryżu dawałem im cień szansy. Ty wierzyłeś całkowicie, OK, u mnie było takie rozczarowanie, że nie byłem w stanie, a jednak zawsze cień szansy im dawałem więc wypchaj się ;) Nawet Dissblaster nie wierzył do ostatniego gola (oglądałem zapis livestream'a) po czym zaczął szlochać ze szczęścia :)

0

Zgadza się , nie przeczę :) Póki strzelamy mniej ważne jest kto lepszy - ważne, że obaj trafiają ;)

4

Sorry Domenech, może i jesteś znawcą, ale tym razem dałeś ciała. I to po całości. Messi nie jest już tym półbogiem? Powinien oddawać wolne, bo Ney jest w nich lepszy? Kurna, facet, Ty się wypowiadasz, a g...uzik wiesz co Leo wyprawia... Trochę to smutne, że tak ważna postać nie wie o czym mówi, oraz mówi, a nie wie do końca wszystkiego...

2

Tak po ludzku - szkoda mi ich, ale to nie znaczy, że chciałbym by to się potoczyło inaczej. jeżeli nawet mieliśmy szczęście w paru momentach to, porównując to z brakiem szczęścia przez 9/10 sezonu, wychodzi, że nie ma opcji by to nas nazwać szczęściarzami, a ogólnie rzecz biorąc - PSG w tym meczu nie istniało.

2

Morale ,,skoczyło" ( to nie liczba mnoga), ale ogólnie zgadzam się z Tobą, z głównym przekazem i ,,propsuję" ostatnie zdanie;)

0

Penaldo jest obraźliwe, więc nadal średnio, chyba, że to ironia, a tą trudno czasem wyłapać z tekstu nie widząc i nie słysząc tego kto ją wypowiada. Tak czy owak nie podoba mi się taki wydźwięk, nawet jeżeli miał być żartobliwy, ale to już rzecz gustu.

1

Dobrze prawisz. Jedno to wierzyć mimo tego, że prawie wszystko wskazuje na klęskę, drugie to wierzyć ale bez, właśnie tego co powiedziałeś - bez pompowania balonika. Możemy przegrać i z tym trzeba się liczyć, ale jeżeli fałszywie się zaprogramuje tych co nie dawali nawet 1% szans to oni tu wywołają taką ,,gównobrzę", że aż żal będzie tu wchodzić. Nie odbieram im prawa do takich ocen, sam nie raz (choćby po pierwszym meczu) mega ostro oceniałem zespół (należało im się) i, z drugiej strony, bardzo ważne jest wierzyć, bo ,,NASZA" (kiiców) wiara może ponieść zawodników, ale gdzieś trzeba zachować umiar, złoty środek.

2

Messi niecałe 400, Zubi ponad 600 (o ile nie 700, teraz już zapomniałem) więc różnica jest duża. Gdzieś tutaj dopiero co o tym czytałem w komentarzach (oczywiście wcześniej w innych źródłach też), ale na tą chwilę nic pewnego nie podam. Tak czy owak Messiemu dużo brakuje do rekordzisty, co nie znaczy, że jest to nieosiągalne. Jeżeli będzie trzymał formę, kontuzje będą go omijały, a z wiekiem będzie mądrze oszczędzany to kto wie? Może i dobije do rekordu, może będzie Giggsem Barcelony? To takie moje małe marzenie :)

0

Około 10 więcej, tak coś kojarzę, aczkolwiek mogę się mylić. Inna sprawa, że Messi sporo karnych oddaje ;)

0

Weź, idź z takim przekształcaniem. Może jeszcze Ronaldessi? ;) Nie wiem czy o to Ci chodziło, ale wyszło pokracznie...

0

Oby nie tylko w odwiedziny, a już na stałe, bo bez niego w formie gra pomocy wygląda jakby każdemu z nich brakowało albo nogi, albo głowy, bądź tego i tego, a całej Barsie na pewno nie raz wtedy brakuje mózgu.

3

Długie włosy i brak brody--> krótkie włosy i broda--> brak włosów i długa broda? ;) Może będzie tak długo grał, że doczekamy tego trzeciego wariantu :)

0

Facet TRZY razy kogoś ugryzł brzmi, dla kogoś nieobeznanego z historią i futbolem, wręcz ma niestworzoną historię, wiec nie dziwi kara, ale już jej zakres, to, że nawet nie mógł oglądać treningów siostrzeńca, jest po prostu bez sensu, jest znęcaniem się, złośliwością, niesprawiedliwością, chamstwem, buractwem i nie wiem czym jeszcze... Za uderzenie, potem skopanie i próbę kopania po plecach leżącego, wcześniej sfaulowanego zawodnika przez siebie, Pepe nie miał takiej kary, a to mogło skończyć karierę tamtego zawodnika. Nie chce tu pastwić się akurat nad samym Pepe, podobnych przykładów jest sporo, ale ten (z wiadomych przyczyn) zapadł mi najgłębiej w pamięć. Na szczęście Suarez przestał odwalać takie rzeczy i sam Pepe spokorniał, co nie zmienia faktu, że miał wiele odchyłów za które nie był należycie ukarany, a akurat Lusito został, z wielką nawiązką. Jedyne co wyjaśnia, w jakimś stopniu, to co go spotkało to, że FIFA postanowiła z niego zrobić przykład, ale i tak zdecydowanie przegięła z tym jak ograniczyła mu wszystkie możliwości obcowania z futbolem, tak jak zaznaczyłem na początku.

2

Po tamtym meczu ciężko było o wiarę, więc może nie szafuj tak bardzo określeniem ,,chorągiewki". Może niektórzy zmądrzeli, zwyczajnie zmienili zdanie? Czy człowiek nie ma prawa do zmiany zdania, tym bardziej, jeżeli jest ono po zmianie (wg Ciebie) słuszne? I nie mówię (nie opisuję) teraz moich odczuć, mojej wiary (czy jej braku) co do kolejnego meczu z PSG, mówię o innych, których tak łatwo obrażasz. Trochę więcej dystansu, nie każdy jest fanatycznym kibicem, który będzie bezkrytycznie i ślepo ZAWSZE wierzył w drużynę, gdy ta gra zwyczajne, za przeproszeniem, guano. Ja, po meczu z PSG, nie dawałem prawie żadnych szans, ale zachowałem te kilka procent, bo to miałem w sercu, a resztą rządził rozum. Z dnia na dzień serce odzywało się co raz mocniej, ale zachowam dla siebie to w jakich procentach kieruję się, którą częścią ciała, na tą chwilę, choć przypuszczam, że w dniu meczu proporcje się jeszcze przesuną ;)

0

Komentatorzy coś o tym wspominali, ale (o ile dobrze pamiętam, że o tym także była mowa) już raczej nie ma takiego ,,fiu-bździu" w głowie co w tamtym czasie.

0

,,Wystarczy strzelić 4", a ,,Wystarczy 4 i lecimy na karne" to nie to samo, ale dobrze, że to doprecyzowałeś, choć akurat w karnych wiesz jacy mocni jesteśmy... :( Karne zawsze są loterią, a już w przypadku naszej drużyny, już od dłuższego czasu, z góry zakładam, że samo wyznaczenie rzutu karnego nie równa się gol. Niby zawsze tak się powinno zakładać, ale jednak bramkarz przeważnie ma guzik do powiedzenia (podkreślam - przeważnie) i jednak przeważnie wierzy się, że ten gol padnie. Niestety u nas lepiej zakładać, że wapno nie równa kolejne trafienie, choć trzeba oddać Messiemu, że w tej kampanii strzela lepiej, jednak karne na koniec dwumeczu to nie jeden zawodnik a nie widzę u nas wymiataczy w tym aspekcie...
Tak czy owak, jeżeli po prostu zagramy jak na Barcę przystało, PSG zagra poniżej swoich umiejętności, do tego będzie sprzyjało nam szczęście to już samo dojście do karnych będzie czymś realnym choć nadal niesamowitym. Jeżeli mamy odpaść to oczywiście lepiej po karnych, po doprowadzeniu do nich mimo takich okoliczności, po pokazaniu, że ,,stara Barca i może" (taka nędzna parafraza - lepiej by zabrzmiała w rozmowie na żywo niż czytając ja...).
Po blamażu w Paryżu wieszałem psy i czułem się wręcz zdradzony, mówiłem też, że raczej nie obejrzę rewanżu To było na gorąco, po paru piwkach, po zawodzie jaki mi sprawili moi idole. Teraz, gdy emocje nieco opadły, nadal uważam, że potrzeba cudu, ale mecz pewnie obejrzę, tylko nie wiem czy (tfu, tfu!) nie przestanę jak zobaczę nędzę i powtórkę z rozrywki (tzn. rozrywka to raczej dla fanów PSG). Może będę przewijać co kilka minut jeżeli zgaśnie we mnie ostatnia iskra nadziei i wiary (na żywo nie obejrzę - praca). Tak czy owak z dnia na dzień serducho dostaje 1% więcej kosztem rozumu, i choć te proporcje na początku wynosiły 95% dla rozumu, czyli nadal serce miażdżąco przegrywa, to jednak te kilka% więcej może w ostatecznym rozrachunku, po odpaleniu meczu, wystarczą i nastąpią rządy mniejszości ;) I oby tak było, oby się ten rząd mniejszościowy nie mylił i potem powiedział: ,A nie mówiłem!?" :)

3

(spóźniłem się z zapisem więc kończę poniżej)
Mimo wszystko nie twierdzę, że wszystko przesądzone, ale potrzeba właśnie cudu w który wierzyć mogę jedynie cząstką swojego serca, bo rozum wie swoje. Niemniej, różne dziwne rzeczy się zdarzają na tym świecie, a cuda (jak to cuda) zaskakują, więc chętnie dam się zaskoczyć i jeszcze chętniej przeproszę za brak wiary.

5

Takich cudów jak odrobienie 4 bramek straty z pierwszego meczu w lidze mistrzów ten stadion nie widział, ani nawet żaden inny, ,,kybycu".

Nikt Ci nie odbiera prawa do wiary w cud, za to ty odbierasz innym prawo do braku tej wiary i mówienie, że taki ktoś nie jest kibicem.

Do tego pieprzysz głupoty, że tylko wystarczy odrobić 4 bramki straty, a po pierwsze nie wystarczy, bo trzeba strzelić 5, żeby przejść i do tego bez straty nawet jednego gola, bo inaczej będzie trzeba ich już 6, a PSG to nie ogórki. Są w świetnej formie, a my gramy kupę cały sezon, z małymi przerwami na momenty dobrej gry. Sorry, ale przejście Barcy jest niemal tak prawdopodobne jak przejście suchą nogą wzdłuż rzeki i nie mówię tu o chodzeniu obok...
I jeszcze to porównanie przegranej z Milanem 0:2 do przegranej z PSG 0:4 i mówienie jakie to strasznie podobne jest pokazuje jaką masz wiedzę na temat cudów w piłce, a nawet na temat tego gdzie w świecie piłki był tamten Milan, a gdzie jest obecne PSG.
Mimo wszystko nie twierdzę, że wszystko przesądzone, al

0

Trudno nie być złośliwym więc się nie powstrzymam, ale to ich once de gala ledwo daje radę utrzymać ich nad strefą spadkową, do tego nie mają ławki z prawdziwego zdarzenia, a i sam Munir ma (jak kolego powyżej zauważył) jedynie 3 gole i dwie asysty wiec sam widzisz, że wyciąganie wniosków po tym wszystkim musi być bardzo, ale to bardzo ostrożne i nie ma co tak zdecydowanie mówić, że ten czy inny piłkarz jest nietykalny.

0

Niech Ci będzie nawet Icuś (czytaj: słaby kit). Ewentualnie jest to bezsensowne zastosowanie pytania retorycznego, ale bardziej pachnie mi to odwracanie kota ogonem.

2

Tymczasowo odpowiem tylko, że podałeś niemało faktów których nie znałem i bardzo chętnie bym z Tobą wymienił poglądy, a tymczasowo, bo mam właśnie ochotę na dialog w tej sprawie, a godzina taka, że nie mam za bardzo czasu o głowy by napisać coś więcej. Jedyne co mogę powiedzieć, tak na szybko to to, że choćby nie wiem jak się nie opłacało Katalonii oderwać się od Hiszpanii, to i tak zawsze będę za każdym narodem, który chce mieć własne państwo, tym bardziej za narodem, który miał to państwo wiele lat i po prostu chce samostanowienia w każdym aspekcie. W takim przypadku wszelkie matematyczne wyliczenia, co się opłaca, a co nie, schodzą na dalszy plan - ludzie chcą własnego państwa i choćby nie wiem jakie (może i mądre, może nie) argumenty ekonomiczne są mniej ważne (kraj mają, ale to nie to samo, to za mało) i, moim zdaniem, to im się należy.

2

Na to wygląda, bo powinni go sprowadzić już teraz, a jednak dają czas graczowi, który ma już 22 lata zostawiając go tam gdzie jest... Dobrze to określił Kuczek (wypowiedź nieco wyżej) - lepiej pomagać innym niż sobie (ubrał to w dosadniejsze słowa).

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?