Chyba faktycznie coś nie tak bo wystawiłem oceny a nie ma żadnej, aż zacząłem zachodzić w głowę czy mi się coś nie ubzdurało i nie pomieszałem meczów :)
,,Nie ma co patrzeć na Nich, my musimy patrzeć na siebie. Obawiam się, że jeżeli będziemy wygrywać regularnie mecze do końca sezonu, może to nie wystarczyć,(...).
Sam sobie przeczysz. Piszesz, że muszą się potknąć, ale wcześniej, że nie ma co na nich patrzeć. Niestety, ale jesteśmy zależni od nich, co sam także napisałeś więc bez patrzenia się nie obejdzie.
Wtedy zrobili by to po cichu, a nie robiliby szopki, bo nawet napisali w oficjalnym oświadczeniu czemu został zwolniony. Mnie się to nie spodobało, mniejsza o powody jakie były naprawdę, ale ten oficjalny pokazuje, że ktoś tam mocno przesadził.
Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie ujemnych statystyk ;) Żarty żartami, nadal wierzę w Gomesa, ale do jasnej ciasnej, niech się Lucho zdecyduje co chce z nim robić. Wydaje mi się, że najlepiej się spisywał gdy grał zamiast Bussiego, który gra piach więc lepiej posadzić Sergio, dać tam tego Andre, jak już musi grać, a na prawą albo Rakiticia (który także nie przekonuje), albo Rafinhe/D.Suareza. A jeszcze lepiej niech ten Messi już sobie idzie do tej pomocy bo i tak na boku ataku prawie nie gra, a tak na przodzie dać trio Arda-Suarez-Neymar. Wiem, fantazja, ale ciekawe czy to by wypaliło. Pewnie nie od razu, ale wierzę, że tak.
Może ta liga jest najmocniejsza w wynikach na arenie międzynarodowej, może i kluby miażdżą tak wynikami, ale przestałem ją uważać za najlepszą. Z takimi sędziami, z takimi piknikami na trybunach jak na wielu stadionach tutaj (szczególnie na dwóch największych), z takimi dysproporcjami między klubami, nie ma co się dziwić, że tak gigantyczne pieniądze od sponsorów nie idą do nas tylko do tej gorszej Premierligue. I to się prędko nie zmieni, o ile w ogóle.
To całe sędziowanie, dziwne decyzje Lucho, gra pierdyliardem podań - to wszystko sprawia, że co raz mniej mi się chce patrzeć na te mecze, na futbol ogólnie. Pewnie skończy się jak zawsze, czyli ponarzekam, a kolejny mecz obejrzę, tym bardziej, że zaraz rewanż z Bilbao, ale ta forma i g...na gra Barcy, która przypomina ta z ostatniej fazy Barcy Pepa, czyli zero pomysłu i granie jednym schematem, sprawiają, że serca kibica Barcy krwawi, ze mam ochotę napisać kolejny debilny komentarz z inwektywami, za który dostane (niesłusznie) rekord poleceń... na szczęście tym razem oglądałem na trzeźwo i jestem nieco bardziej zahartowany. Tak to już jest jak się jest przez lata rozpieszczany genialna grą, że jak przychodzi kryzys człowiek zgrzyta zębami.
Masz rację. Nawet w myślach żartowałem, że przy formie Busquetsa, Lucho powinien wypróbować Umtitiego na DP ;) Nie wiem jaki mecz redakcja oglądała, ale widać, że chyba inny, albo tylko drugą połowę. Niemal wszystkie oceny zawyżone, do tego dziwne uzasadnienia, a wszystko to widzi wiele osób na forum.
Był, jak na siebie, po prostu beznadziejny. Gol, owszem padł, ale nieco szczęścia pomogło, a tak ogólnie Leo znowu włączył tryb pelikana. Nie tego się oczekuje od lidera zespołu. Może lepiej żeby zafarbował znowu włosy bo wyglądało to tak jakby wraz ze ścięciem ostatnich odrostów wyciął ochotę do gry ;) A tak serio - wydaje mi się, że przesadził z tą siłką.
6 od redakcji to kpina - różnica jednego punktu między nim, a Neymarem jest zbyt mała, a i sam Neymar, pomimo, że najlepszy na boisku, na to 7 też nie zasłużył, bo same próby to nie wszystko - koniec końców nic nie zdziałał.
,,masz zatem problem z odbiorem kolego. Nie wiem czemu stawiasz swój odbiór ponad moje nadawanie. Bo Ty zrozumiałeś tak a nie inaczej.... "
Mój odbiór? Twoje nadawanie? ,,Nadałeś" o Roberto, że z gówna się biczu nie ukręci i guzik mnie obchodzi to co tam masz w głowie, bo już tak powiem. Próbowałem kulturalnie ale po meczu, który przed chwilą obejrzałem (oglądałem powtórkę) nie mam jakoś nastroju na gładką gadkę, tym bardziej, że nie rozumiesz tego co chce przekazać, a naprawdę, bardzo się starałem kulturalnie i delikatnie wyrazić o co chodzi. I nie chodzi o moje zdanie. Jeżeli napiszę, że Paco to kupa, a nie gracz, a potem będę innym mówił, że tego nie miałem na myśli to co sie liczy? To, że miałem na myśli i co innego chciałem ,,nadać" czy to co ktos inny odebrał? Po raz trzeci, czy czwarty, piszę - najmniejszego znaczenia nie ma co ty miałeś na myśli, liczy się to co napisałeś, a porównałeś Roberto go gówna, nawet jeżeli tak się mówi potocznie, to słowa są na papierze i próbuj dalej zakłamywać rzeczywistość, ale wystarczy spojrzeć na Twoją pierwsza wypowiedź, nie zniknęła ;) I co ciekawe w ostatniej swojej wypowiedzi powiedziałem Ci, że domyślałem się o co Ci chodzi, ale wykorzystałem Twoja wypowiedź i to Cię boli. Ty możesz obrażać, a jak ktoś Ci to złośliwie wytyka, to nagle próbujesz mu wmówić, że tego nie napisałeś. Powtarzam - nie jest ważne co sobie myślałeś, a to co napisałeś. Nie chęci (myśli) się liczą, a czyny (słowa), ale mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach ludzie nie rozumieją języka polskiego i myślą, że zasady są g... warte, że są dla polonistów, itd., a w internecie nie ma zasad, że liczy się to co ma się w głowie i nawet jak się napisze: ,,wszedłem oknem", a potem się powie - ,,przecież wiesz, że miałem na myśli drzwi" - to przecież nie ma żadnej różnicy, liczy się to co ja ,,nadałem" a nie twój odbiór" ;) Z tym, że dziwi mnie trochę jedna sprawa - nie wydajesz mi się jakimś gimnazjalistą, czy gówniarzem, więc tym bardziej mam zagwozdkę skąd ten upór na argumenty i logikę ;) Pozdrawiam i kończę temat, bo widzę, że nie dojdziemy do porozumienia, ale mimo to musiałem ostatni raz spróbować ;)
Szczerze? Kojarzę tego czarnego głównie dlatego, że ktoś z Twojego grona wrzucił tłumaczenie artykułu o nim ;) Od razu na szybko wyszukałem nazwisko, zobaczyłem kilka zdjęć i tyle, bo za wiele o nim nie ma, ale także za bardzo się nie starałem - póki co wystarczyło mi to co było tutaj podane, jednak jak zobaczyłem Twoją wypowiedź pomyślałem, że może jesteś bardziej zorientowany ;) Jedno jest pewne: jeszcze dużo czasu zanim się dowiemy jakichkolwiek konkretów i jeszcze miliony spekulacji przed i tyle samo nazwisk.
Tu się trochę zdziwisz, bo ja wcale nie zakładam, że Ty uważasz, że Roberto to dosłownie g...no, ale to właśnie napisałeś i nie wrobisz mi, że było inaczej, a ja wykorzystałem Twoje słowa, tak jak ty ich użyłeś, czyli... dosłownie (trochę nieeleganckie zdanie, ale mniejsza z tym). Nie liczy się to co człowiek ma na myśli tylko to co przekazał, a dopiero potem może wyjaśnić, że chodziło mu o coś innego ;) Nikt nie siedzi w niczyjej głowie, więc liczą się słowa, które się przekazuje, a ty dosłownie napisałeś o S. Roberto: ,,z gówna bata nie ukręcisz" i tego się nie wyprzesz.
Co do Vidala i Roberto: Vidal nie jest o kilka klas lepszy od Roberto w ataku, ale widać różnicę, za to Roberto jest nieco bardziej lepszy w obronie niż od niego Vidal w napadzie, a do tego lepiej gra w środku pola, więc nie wiem czemu to akurat Vidal Cię przekonuje bardziej. Skoro to Sergi ma lepsze papiery do gry w obronie bo tam jest lepszy, lepszy jest w środku pola i tylko nieco gorszy (tu zdania są bardzo podzielone) w ataku, to nie ma o czym gadać. Inna sprawa, że Vidal ostatnio miał dwa dobre występy, dobrze bronił (kapitalny powrót z super szybkością) i to dobrze rokuje ale te dwa występy mogły Ci nieco przesłonić obraz tego co było wcześniej (totalne dno w obronie). Ja patrzę na wszystkie występny Vidala. Tak czy siak w jednym się zgadzamy: powinien dostać nieco więcej szans i jednego z nas przekonać do końca - albo w jedną albo w drugą stronę, ale jednak coś mi się wydaje, że niedługo będziemy oceniać pewnego Chorwata zamiast Eleixa...
Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, ale przy okazji mam pytanie:
co powiesz na temat Davinsona Sancheza? Mnie dużo bardziej przekonuje: równie wysoki, jak to murzyn na pewno bardziej skoczny i silniejszy, do tego ma już doświadczenie w Europie.
,,Barca nie ma klasowego prawego obrońcy, tylko rzeźbią z g***a nie wiem po co..."
Dokładnie napisałeś to co powiedziałem więc się teraz nie wypieraj, albo bardziej waż co piszesz skoro nawet sam tego nie widzisz, a mi nie wmawiaj, i innym, że to oni powtarzają za komentatorami, bo prędzej to komentatorzy zaczęli powtarzać opinię ogółu, nie na odwrót, gdyż najpierw były dobre opinie trenerów, potem co raz więcej tutaj, a komentatorzy na koniec. Że oni czasem przesadzają to inna sprawa, ale ja akurat mam wrażenie, że czasem chcą się przypodobać opinii publicznej, choć i to nie do końca, bo nie raz słyszałem, że nie rozumieją sytuacji Vidala. Ja także, bo choć uważam, że gorszy z niego obrońca niż Roberto, to jednak wystawianie Mascherano na PO zamiast niego, albo odsyłanie go na trybuny w meczach PK, albo w LM, gdzie już praktycznie wszystko było pewne, to już jest lekka przesada.
Wyp...nie Abidala, po uprzedniej obietnicy, że jak wyzdrowieje będzie mógł zostać nie wystarczyło byś mówił, że coś się sypie? Konszachty z Katarem, machloje przy transferze Neymara, a teraz jeszcze pójście na rękę FIFIe i odpuszczenie sprawy z Esteladami, w zamian za brak kary (śmiesznej kary finansowej) i do tego zobowiązanie się, że Barca nie poprze pomysłu z Superligą (choć wcześniej była za tym pomysłem, razem z innymi gigantami). trochę tego dużo. Dla mnie to nadal jest więcej niż klub, takze trzeba pamiętać, że wiele klubów ma dużo za uszami, ale to jest ,,moja" Barca i boli, że tyle tego g...na wokół niej.
Piłkarz - gentleman - to się bardzo rzadko zdarza w obecnym futbolu. Tym, większe brawa, a jeszcze większe za to, że przy swoim dryblingu, piłkarz nie bojący się wejść między paru przeciwników, często jest kopany, a nie przypominam sobie żadnego większego spięcia z nim w roli głównej. NIGDY.
W tym sezonie nawet nauczył się (i brawa za to coś nowego w jego grze przy jego wieku!) czegoś nowego, a mianowicie co raz lepszych wślizgów, często nie odstawia nogi, nawet zdarzyło mu się ,,zemścić" za faul na nim, ale nawet te nowe aspekty robi na takim poziomie, na tyle czysto, że skończył ten rok bez ,,żółtka" na swoim koncie.
Olbrzymia radość u mnie z tego powodu, że po półtora roku słabszej gry (nawet ja, jego olbrzymi fan, zwątpiłem w niego), wrócił wielki don Andres.
Jak to powiedział, z wielka powagą, w jednym z wywiadów Dani Alves:
- To nie jest Andres, to jest Pan Andres.
Obyś, Don Andresie, cieszył nasze oko swoim dostojeństwem, kunsztem, elegancją i magią, jeszcze dobre kilka sezonów. Marzy mi się kariera wielkich z Barcy do 40-tki, wiem, że będzie trudno, ale może któremuś z tych naszych największych się uda? Medycyna idzie na przód, więc jeżeli będą oszczędzani, czemu nie? Każdemu wolno marzyć, a to jest jedno z moich marzeń. Może nie to najważniejsze, bo te są zarezerwowane dla moich bliskich, ale jest dość wysoko na liście ;)
Gdybyś napisał przy swoim pytaniu, że o to Ci chodzi, przyznałbym Ci rację i nie byłoby złośliwości z mojej strony, ponieważ mam bardzo podobne zdanie, że nawet ze zwykłego uścisku dłoni przeciwnikowi, z podejścia piłkarza do niepełnosprawnego kibica, robi się cudowne gesty, niesamowite odruchy, itd.
I żadne ,,zamknij mordę", napisałem, że masz prawo (jak każdy do swojego zdania), tak jak ja do nie odczytania Twoich myśli i do swojej odpowiedzi ;) Wyszło to tak jakby Ci ten gest nieco przeszkadzał, ale i sam artykuł w sumie wystarczyłoby inaczej napisać, po prostu wspomnieć co zrobił, bez określania tego w takich superlatywach. Ja w sumie w ten sposób do tego podszedłem, jako do zwykłej informacji, może już spływają po mnie te określenia i nie zwróciłem na to uwagi? Tak czy owak w sumie popieram Twój tok rozumowania, tylko pamiętaj - z dwóch słów przeczytanych na monitorze czasem wynika zupełnie coś innego niż się zamierzało, coś innego niż jakby swoją myśl rozwinąć. Sam nie raz piszę coś, a potem się okazuje, że zupełnie nie zrozumiano ironii (bez usłyszenia tonu, czy zobaczenia miny, gestu ciężko ją czasem wyłapać), sarkazmu czy cynizmu wręcz.
Masz rację, źle spojrzałem w dane na wikipedii, z których wyszło mi, ze grał u nas w rezerwach dwa sezony. Może jakbym bardziej zaufał własnej pamięci byłoby inaczej, bo coś mi nie grało, ale widać pora i wpływ %% zrobiły swoje ;)
W takim przypadku (gdybym miał rację) mówi się o podwójnym wychowanku (Arsenal może Fabsa nazywać swoim wychowankiem, ale teraz już pewnie wolą w tej sprawie milczeć ;)), co oczywiście jest nieco na siłę, ale podobno właśnie dwa sezony w drużynie juniorskiej wystarczą by dany zawodnik był uważany za wychowanka.
Wyprostowałeś mój błąd, no i wyszło, że z obu zestawień wypada jeden zawodnik, jednak nadal wyglądają one całkiem dobrze ;)
Kibice Realu narzekają i wyśmiewają prasę katalońską, ale to, że niby zdobyli tryplet chyba bije wszystko na głowę :D Niezły kompleks tam ktoś musi mieć - nie mają żadnego, my mamy dwa, nikt oprócz nas trypletu nigdy nie zdobył, więc dawaj! wymyślajmy nowe zasady, zmieniajmy i naginajmy reguły, bo przecież to my mamy rację i w ogóle zmieńmy historię: to MY MAMY, A BARCA ZERO!
Skąd ja to znam...
Nieźle odlecieli, haha :D Fajnie ich wypunktowałeś, ja aż tak się na Realu nie znam, w sumie może jakbym się zastanowił to bym więcej dostrzegł baboli niż tylko to, że niby zdobyli tryplet :D
Swoją drogą, ostatnio zastanawiałem się czy na siłę dałoby się wystawić teraz jedenastkę samych wychowanków, ale tylko z graczy pierwszej drużyny i wyszło tak:
Masip - Alba/ /Pique/Roberto - Iniesta/Busquets/D.Suarez / - Rafinha/Messi
Jak widać są tylko dwie dziury. Niektórzy w Vidalu widzą wychowanka, ale ten facet grał w naszej szkółce tylko jeden rok, podczas gdy w szkółce Realu dwa lata więc bardziej jest ich wychowankiem niż naszym. Z resztą, za jeden rok w szkółce nie uznaje się piłkarza za wychowanka.
Za to w przypadku 11-tki samych Hiszpanów, brakuje jednego gracza, o ile uwzględnimy Rafinhę (Złoty medalista Letnich Igrzysk Olimpijskich 2016 z Hiszpanią, potem jednak wybrał Brazylię).
Co prawda nie każdy z piłkarzy byłby na swojej pozycji, ale też nie na takiej, na której nigdy by nie grał.
Masip - Alba/Busquets/Pique/Vidal - Iniesta/Roberto/Suarez - /Paco/Rafinha
Do oby tych niekompletnych składów można ściągnąć kogoś z wypożyczenia i obie byłyby naprawdę mocne, a już ta z Messim naprawdę mega. Chciałbym jak by to miało wyglądać w Realu i chętnie zobaczyłbym dwa dwumecze takich zestawień (u siebie i wyjazd), powiedzmy, ze taki miniturniej :)
Boli ich gdy mówi to samo co ich trener. Kompletnie nie kumam takiego bólu zadka. Przecież wiadomo, że nasz trener będzie mówił takie rzeczy, że Zidan mówi podobnie. Powiem więcej - obaj mają rację, ponieważ obaj w to głęboko wierzą. Zrozumiałbym ich pretensje jakby powiedział, że Barca zawsze gra najlepiej, jakby coś palnął w stylu Xaviego (z całym szacunkiem, ponieważ jest moim idolem, ale czasami mówił..., nie to co trzeba;)), coś o złej murawie, jakby usprawiedliwiał byle czym porażki, ale on przecież powiedział samą prawdę: Barca gra najlepszą piłkę, bo do takiej jest zdolna. Nie zawsze to wychodzi tak jak powinno, często z winy złych decyzji właśnie trenera, ale to już trochę inna sprawa.
Po prostu w obu tych klubach zawsze oczekuje się trofeów, kibice w nie wierzą, piłkarze i trenerzy także, więc całe to ich ujadanie jest zwyczajnie bezsensu.
Wolałbym najmniej strzelonych, a najwięcej zyskanych punktów, lecz niestety jest na odwrót... Niemniej zawsze to jakaś tam pociecha, no i także liczę, że na wiosnę wskoczymy na właściwe tory, a przecież liga jeszcze długa więc (choć zgubione punkty martwią) liczę, że po raz kolejny puchar za nią trafi do Nas.
0
Chyba faktycznie coś nie tak bo wystawiłem oceny a nie ma żadnej, aż zacząłem zachodzić w głowę czy mi się coś nie ubzdurało i nie pomieszałem meczów :)
1
,,Nie ma co patrzeć na Nich, my musimy patrzeć na siebie. Obawiam się, że jeżeli będziemy wygrywać regularnie mecze do końca sezonu, może to nie wystarczyć,(...).
Sam sobie przeczysz. Piszesz, że muszą się potknąć, ale wcześniej, że nie ma co na nich patrzeć. Niestety, ale jesteśmy zależni od nich, co sam także napisałeś więc bez patrzenia się nie obejdzie.
0
Wtedy zrobili by to po cichu, a nie robiliby szopki, bo nawet napisali w oficjalnym oświadczeniu czemu został zwolniony. Mnie się to nie spodobało, mniejsza o powody jakie były naprawdę, ale ten oficjalny pokazuje, że ktoś tam mocno przesadził.
4
Za to na wyborcza zaglądasz nadal chętnie? ;) Nie mam nic przeciwko, Twoja sprawa, ale lekko zaleciało hipokryzją;)
1
Żebyś miał szansę ich zgasić? Inna sprawa, że raczej nie wyszło...
1
Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie ujemnych statystyk ;) Żarty żartami, nadal wierzę w Gomesa, ale do jasnej ciasnej, niech się Lucho zdecyduje co chce z nim robić. Wydaje mi się, że najlepiej się spisywał gdy grał zamiast Bussiego, który gra piach więc lepiej posadzić Sergio, dać tam tego Andre, jak już musi grać, a na prawą albo Rakiticia (który także nie przekonuje), albo Rafinhe/D.Suareza. A jeszcze lepiej niech ten Messi już sobie idzie do tej pomocy bo i tak na boku ataku prawie nie gra, a tak na przodzie dać trio Arda-Suarez-Neymar. Wiem, fantazja, ale ciekawe czy to by wypaliło. Pewnie nie od razu, ale wierzę, że tak.
0
Może ta liga jest najmocniejsza w wynikach na arenie międzynarodowej, może i kluby miażdżą tak wynikami, ale przestałem ją uważać za najlepszą. Z takimi sędziami, z takimi piknikami na trybunach jak na wielu stadionach tutaj (szczególnie na dwóch największych), z takimi dysproporcjami między klubami, nie ma co się dziwić, że tak gigantyczne pieniądze od sponsorów nie idą do nas tylko do tej gorszej Premierligue. I to się prędko nie zmieni, o ile w ogóle.
1
To całe sędziowanie, dziwne decyzje Lucho, gra pierdyliardem podań - to wszystko sprawia, że co raz mniej mi się chce patrzeć na te mecze, na futbol ogólnie. Pewnie skończy się jak zawsze, czyli ponarzekam, a kolejny mecz obejrzę, tym bardziej, że zaraz rewanż z Bilbao, ale ta forma i g...na gra Barcy, która przypomina ta z ostatniej fazy Barcy Pepa, czyli zero pomysłu i granie jednym schematem, sprawiają, że serca kibica Barcy krwawi, ze mam ochotę napisać kolejny debilny komentarz z inwektywami, za który dostane (niesłusznie) rekord poleceń... na szczęście tym razem oglądałem na trzeźwo i jestem nieco bardziej zahartowany. Tak to już jest jak się jest przez lata rozpieszczany genialna grą, że jak przychodzi kryzys człowiek zgrzyta zębami.
0
Masz rację. Nawet w myślach żartowałem, że przy formie Busquetsa, Lucho powinien wypróbować Umtitiego na DP ;) Nie wiem jaki mecz redakcja oglądała, ale widać, że chyba inny, albo tylko drugą połowę. Niemal wszystkie oceny zawyżone, do tego dziwne uzasadnienia, a wszystko to widzi wiele osób na forum.
0
Był, jak na siebie, po prostu beznadziejny. Gol, owszem padł, ale nieco szczęścia pomogło, a tak ogólnie Leo znowu włączył tryb pelikana. Nie tego się oczekuje od lidera zespołu. Może lepiej żeby zafarbował znowu włosy bo wyglądało to tak jakby wraz ze ścięciem ostatnich odrostów wyciął ochotę do gry ;) A tak serio - wydaje mi się, że przesadził z tą siłką.
6 od redakcji to kpina - różnica jednego punktu między nim, a Neymarem jest zbyt mała, a i sam Neymar, pomimo, że najlepszy na boisku, na to 7 też nie zasłużył, bo same próby to nie wszystko - koniec końców nic nie zdziałał.
0
,,masz zatem problem z odbiorem kolego. Nie wiem czemu stawiasz swój odbiór ponad moje nadawanie. Bo Ty zrozumiałeś tak a nie inaczej.... "
Mój odbiór? Twoje nadawanie? ,,Nadałeś" o Roberto, że z gówna się biczu nie ukręci i guzik mnie obchodzi to co tam masz w głowie, bo już tak powiem. Próbowałem kulturalnie ale po meczu, który przed chwilą obejrzałem (oglądałem powtórkę) nie mam jakoś nastroju na gładką gadkę, tym bardziej, że nie rozumiesz tego co chce przekazać, a naprawdę, bardzo się starałem kulturalnie i delikatnie wyrazić o co chodzi. I nie chodzi o moje zdanie. Jeżeli napiszę, że Paco to kupa, a nie gracz, a potem będę innym mówił, że tego nie miałem na myśli to co sie liczy? To, że miałem na myśli i co innego chciałem ,,nadać" czy to co ktos inny odebrał? Po raz trzeci, czy czwarty, piszę - najmniejszego znaczenia nie ma co ty miałeś na myśli, liczy się to co napisałeś, a porównałeś Roberto go gówna, nawet jeżeli tak się mówi potocznie, to słowa są na papierze i próbuj dalej zakłamywać rzeczywistość, ale wystarczy spojrzeć na Twoją pierwsza wypowiedź, nie zniknęła ;) I co ciekawe w ostatniej swojej wypowiedzi powiedziałem Ci, że domyślałem się o co Ci chodzi, ale wykorzystałem Twoja wypowiedź i to Cię boli. Ty możesz obrażać, a jak ktoś Ci to złośliwie wytyka, to nagle próbujesz mu wmówić, że tego nie napisałeś. Powtarzam - nie jest ważne co sobie myślałeś, a to co napisałeś.
Nie chęci (myśli) się liczą, a czyny (słowa), ale mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach ludzie nie rozumieją języka polskiego i myślą, że zasady są g... warte, że są dla polonistów, itd., a w internecie nie ma zasad, że liczy się to co ma się w głowie i nawet jak się napisze: ,,wszedłem oknem", a potem się powie - ,,przecież wiesz, że miałem na myśli drzwi" - to przecież nie ma żadnej różnicy, liczy się to co ja ,,nadałem" a nie twój odbiór" ;) Z tym, że dziwi mnie trochę jedna sprawa - nie wydajesz mi się jakimś gimnazjalistą, czy gówniarzem, więc tym bardziej mam zagwozdkę skąd ten upór na argumenty i logikę ;) Pozdrawiam i kończę temat, bo widzę, że nie dojdziemy do porozumienia, ale mimo to musiałem ostatni raz spróbować ;)
0
Szczerze? Kojarzę tego czarnego głównie dlatego, że ktoś z Twojego grona wrzucił tłumaczenie artykułu o nim ;) Od razu na szybko wyszukałem nazwisko, zobaczyłem kilka zdjęć i tyle, bo za wiele o nim nie ma, ale także za bardzo się nie starałem - póki co wystarczyło mi to co było tutaj podane, jednak jak zobaczyłem Twoją wypowiedź pomyślałem, że może jesteś bardziej zorientowany ;) Jedno jest pewne: jeszcze dużo czasu zanim się dowiemy jakichkolwiek konkretów i jeszcze miliony spekulacji przed i tyle samo nazwisk.
0
Tu się trochę zdziwisz, bo ja wcale nie zakładam, że Ty uważasz, że Roberto to dosłownie g...no, ale to właśnie napisałeś i nie wrobisz mi, że było inaczej, a ja wykorzystałem Twoje słowa, tak jak ty ich użyłeś, czyli... dosłownie (trochę nieeleganckie zdanie, ale mniejsza z tym). Nie liczy się to co człowiek ma na myśli tylko to co przekazał, a dopiero potem może wyjaśnić, że chodziło mu o coś innego ;) Nikt nie siedzi w niczyjej głowie, więc liczą się słowa, które się przekazuje, a ty dosłownie napisałeś o S. Roberto: ,,z gówna bata nie ukręcisz" i tego się nie wyprzesz.
Co do Vidala i Roberto: Vidal nie jest o kilka klas lepszy od Roberto w ataku, ale widać różnicę, za to Roberto jest nieco bardziej lepszy w obronie niż od niego Vidal w napadzie, a do tego lepiej gra w środku pola, więc nie wiem czemu to akurat Vidal Cię przekonuje bardziej. Skoro to Sergi ma lepsze papiery do gry w obronie bo tam jest lepszy, lepszy jest w środku pola i tylko nieco gorszy (tu zdania są bardzo podzielone) w ataku, to nie ma o czym gadać. Inna sprawa, że Vidal ostatnio miał dwa dobre występy, dobrze bronił (kapitalny powrót z super szybkością) i to dobrze rokuje ale te dwa występy mogły Ci nieco przesłonić obraz tego co było wcześniej (totalne dno w obronie). Ja patrzę na wszystkie występny Vidala. Tak czy siak w jednym się zgadzamy: powinien dostać nieco więcej szans i jednego z nas przekonać do końca - albo w jedną albo w drugą stronę, ale jednak coś mi się wydaje, że niedługo będziemy oceniać pewnego Chorwata zamiast Eleixa...
0
Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, ale przy okazji mam pytanie:
co powiesz na temat Davinsona Sancheza? Mnie dużo bardziej przekonuje: równie wysoki, jak to murzyn na pewno bardziej skoczny i silniejszy, do tego ma już doświadczenie w Europie.
0
,,Barca nie ma klasowego prawego obrońcy, tylko rzeźbią z g***a nie wiem po co..."
Dokładnie napisałeś to co powiedziałem więc się teraz nie wypieraj, albo bardziej waż co piszesz skoro nawet sam tego nie widzisz, a mi nie wmawiaj, i innym, że to oni powtarzają za komentatorami, bo prędzej to komentatorzy zaczęli powtarzać opinię ogółu, nie na odwrót, gdyż najpierw były dobre opinie trenerów, potem co raz więcej tutaj, a komentatorzy na koniec. Że oni czasem przesadzają to inna sprawa, ale ja akurat mam wrażenie, że czasem chcą się przypodobać opinii publicznej, choć i to nie do końca, bo nie raz słyszałem, że nie rozumieją sytuacji Vidala. Ja także, bo choć uważam, że gorszy z niego obrońca niż Roberto, to jednak wystawianie Mascherano na PO zamiast niego, albo odsyłanie go na trybuny w meczach PK, albo w LM, gdzie już praktycznie wszystko było pewne, to już jest lekka przesada.
0
Wyp...nie Abidala, po uprzedniej obietnicy, że jak wyzdrowieje będzie mógł zostać nie wystarczyło byś mówił, że coś się sypie? Konszachty z Katarem, machloje przy transferze Neymara, a teraz jeszcze pójście na rękę FIFIe i odpuszczenie sprawy z Esteladami, w zamian za brak kary (śmiesznej kary finansowej) i do tego zobowiązanie się, że Barca nie poprze pomysłu z Superligą (choć wcześniej była za tym pomysłem, razem z innymi gigantami). trochę tego dużo. Dla mnie to nadal jest więcej niż klub, takze trzeba pamiętać, że wiele klubów ma dużo za uszami, ale to jest ,,moja" Barca i boli, że tyle tego g...na wokół niej.
1
Czyli wg ciebie Roberto jest gównem? Wychodzi na to, że z oczami to ty coś masz i to już chyba nawet za późno na okulary, tu potrzeba operacji.
0
Ba! Wszak Franek Smuda czyni cuda! Tylko czy o takie cuda w wykonaniu Barcy chodzi ? ;)
6
Piłkarz - gentleman - to się bardzo rzadko zdarza w obecnym futbolu. Tym, większe brawa, a jeszcze większe za to, że przy swoim dryblingu, piłkarz nie bojący się wejść między paru przeciwników, często jest kopany, a nie przypominam sobie żadnego większego spięcia z nim w roli głównej. NIGDY.
W tym sezonie nawet nauczył się (i brawa za to coś nowego w jego grze przy jego wieku!) czegoś nowego, a mianowicie co raz lepszych wślizgów, często nie odstawia nogi, nawet zdarzyło mu się ,,zemścić" za faul na nim, ale nawet te nowe aspekty robi na takim poziomie, na tyle czysto, że skończył ten rok bez ,,żółtka" na swoim koncie.
Olbrzymia radość u mnie z tego powodu, że po półtora roku słabszej gry (nawet ja, jego olbrzymi fan, zwątpiłem w niego), wrócił wielki don Andres.
Jak to powiedział, z wielka powagą, w jednym z wywiadów Dani Alves:
- To nie jest Andres, to jest Pan Andres.
Obyś, Don Andresie, cieszył nasze oko swoim dostojeństwem, kunsztem, elegancją i magią, jeszcze dobre kilka sezonów. Marzy mi się kariera wielkich z Barcy do 40-tki, wiem, że będzie trudno, ale może któremuś z tych naszych największych się uda? Medycyna idzie na przód, więc jeżeli będą oszczędzani, czemu nie? Każdemu wolno marzyć, a to jest jedno z moich marzeń. Może nie to najważniejsze, bo te są zarezerwowane dla moich bliskich, ale jest dość wysoko na liście ;)
0
Myślę, że tak ;)
0
Gdybyś napisał przy swoim pytaniu, że o to Ci chodzi, przyznałbym Ci rację i nie byłoby złośliwości z mojej strony, ponieważ mam bardzo podobne zdanie, że nawet ze zwykłego uścisku dłoni przeciwnikowi, z podejścia piłkarza do niepełnosprawnego kibica, robi się cudowne gesty, niesamowite odruchy, itd.
I żadne ,,zamknij mordę", napisałem, że masz prawo (jak każdy do swojego zdania), tak jak ja do nie odczytania Twoich myśli i do swojej odpowiedzi ;) Wyszło to tak jakby Ci ten gest nieco przeszkadzał, ale i sam artykuł w sumie wystarczyłoby inaczej napisać, po prostu wspomnieć co zrobił, bez określania tego w takich superlatywach. Ja w sumie w ten sposób do tego podszedłem, jako do zwykłej informacji, może już spływają po mnie te określenia i nie zwróciłem na to uwagi? Tak czy owak w sumie popieram Twój tok rozumowania, tylko pamiętaj - z dwóch słów przeczytanych na monitorze czasem wynika zupełnie coś innego niż się zamierzało, coś innego niż jakby swoją myśl rozwinąć. Sam nie raz piszę coś, a potem się okazuje, że zupełnie nie zrozumiano ironii (bez usłyszenia tonu, czy zobaczenia miny, gestu ciężko ją czasem wyłapać), sarkazmu czy cynizmu wręcz.
1
Masz rację, źle spojrzałem w dane na wikipedii, z których wyszło mi, ze grał u nas w rezerwach dwa sezony. Może jakbym bardziej zaufał własnej pamięci byłoby inaczej, bo coś mi nie grało, ale widać pora i wpływ %% zrobiły swoje ;)
W takim przypadku (gdybym miał rację) mówi się o podwójnym wychowanku (Arsenal może Fabsa nazywać swoim wychowankiem, ale teraz już pewnie wolą w tej sprawie milczeć ;)), co oczywiście jest nieco na siłę, ale podobno właśnie dwa sezony w drużynie juniorskiej wystarczą by dany zawodnik był uważany za wychowanka.
Wyprostowałeś mój błąd, no i wyszło, że z obu zestawień wypada jeden zawodnik, jednak nadal wyglądają one całkiem dobrze ;)
2
Kibice Realu narzekają i wyśmiewają prasę katalońską, ale to, że niby zdobyli tryplet chyba bije wszystko na głowę :D Niezły kompleks tam ktoś musi mieć - nie mają żadnego, my mamy dwa, nikt oprócz nas trypletu nigdy nie zdobył, więc dawaj! wymyślajmy nowe zasady, zmieniajmy i naginajmy reguły, bo przecież to my mamy rację i w ogóle zmieńmy historię: to MY MAMY, A BARCA ZERO!
Skąd ja to znam...
0
Nieźle odlecieli, haha :D Fajnie ich wypunktowałeś, ja aż tak się na Realu nie znam, w sumie może jakbym się zastanowił to bym więcej dostrzegł baboli niż tylko to, że niby zdobyli tryplet :D
Swoją drogą, ostatnio zastanawiałem się czy na siłę dałoby się wystawić teraz jedenastkę samych wychowanków, ale tylko z graczy pierwszej drużyny i wyszło tak:
Masip - Alba/ /Pique/Roberto - Iniesta/Busquets/D.Suarez / - Rafinha/Messi
Jak widać są tylko dwie dziury. Niektórzy w Vidalu widzą wychowanka, ale ten facet grał w naszej szkółce tylko jeden rok, podczas gdy w szkółce Realu dwa lata więc bardziej jest ich wychowankiem niż naszym. Z resztą, za jeden rok w szkółce nie uznaje się piłkarza za wychowanka.
Za to w przypadku 11-tki samych Hiszpanów, brakuje jednego gracza, o ile uwzględnimy Rafinhę (Złoty medalista Letnich Igrzysk Olimpijskich 2016 z Hiszpanią, potem jednak wybrał Brazylię).
Co prawda nie każdy z piłkarzy byłby na swojej pozycji, ale też nie na takiej, na której nigdy by nie grał.
Masip - Alba/Busquets/Pique/Vidal - Iniesta/Roberto/Suarez - /Paco/Rafinha
Do oby tych niekompletnych składów można ściągnąć kogoś z wypożyczenia i obie byłyby naprawdę mocne, a już ta z Messim naprawdę mega. Chciałbym jak by to miało wyglądać w Realu i chętnie zobaczyłbym dwa dwumecze takich zestawień (u siebie i wyjazd), powiedzmy, ze taki miniturniej :)
0
Po pierwsze: te dzienniki się powtarzają, bo wszystkie informacje zawarte w tym artykule już było podawane dawno temu. Po drugie: wara od Turana ;)
1
Boli ich gdy mówi to samo co ich trener. Kompletnie nie kumam takiego bólu zadka. Przecież wiadomo, że nasz trener będzie mówił takie rzeczy, że Zidan mówi podobnie. Powiem więcej - obaj mają rację, ponieważ obaj w to głęboko wierzą. Zrozumiałbym ich pretensje jakby powiedział, że Barca zawsze gra najlepiej, jakby coś palnął w stylu Xaviego (z całym szacunkiem, ponieważ jest moim idolem, ale czasami mówił..., nie to co trzeba;)), coś o złej murawie, jakby usprawiedliwiał byle czym porażki, ale on przecież powiedział samą prawdę: Barca gra najlepszą piłkę, bo do takiej jest zdolna. Nie zawsze to wychodzi tak jak powinno, często z winy złych decyzji właśnie trenera, ale to już trochę inna sprawa.
Po prostu w obu tych klubach zawsze oczekuje się trofeów, kibice w nie wierzą, piłkarze i trenerzy także, więc całe to ich ujadanie jest zwyczajnie bezsensu.
2
Nadal tak się uważa, a że nie wygrywa tyle co z Barcą to już bardziej skomplikowana sprawa.
0
Większy niż Twoje pytanie, ale do niego masz, jak najbardziej, prawo ;)
0
Ale za to Srną już tak? ;)
1
Wolałbym najmniej strzelonych, a najwięcej zyskanych punktów, lecz niestety jest na odwrót... Niemniej zawsze to jakaś tam pociecha, no i także liczę, że na wiosnę wskoczymy na właściwe tory, a przecież liga jeszcze długa więc (choć zgubione punkty martwią) liczę, że po raz kolejny puchar za nią trafi do Nas.