23

Oczekiwania: Yerry Mina

Rzeczywistość: Sergi Roberto

4

Obok Iniesty to chyba mój ulubiony zawodnik obecnej Barcelony. Zawsze zostawiał serce i zdrowie na boisku, nigdy nie odstawiał nogi, nigdy na nic nie marudził. Prawdopodobnie mógł indywidualnie osiągnąć więcej, bo - przypominam - przychodził tu jako najlepszy DM na świecie, by potem przez 8 lat grać na nie swojej pozycji dla dobra klubu. Człowiek z DNA Barcy i jej prawdziwy lider.

I już zawsze, kiedy zobaczę napastnika wychodzącego na 100% sytuację, która zaraz niechybnie rozstrzygnie losy rywalizacji, będę się uśmiechał na myśl, jakim to dramatycznym wślizgiem skasowałby go Mascherano.

Gracias por todo, Jefe!

0

Używa ktoś YouTube TV mode (youtube.com/tv) i może potwierdzić, że się zesrało? U mnie przekierowuje na zwykły YT (włączam na PC, wczoraj działało). Może ktoś się orientuje, czy da się do tego dostać bezpośrednio z youtube.com?

3

Valverde to jest Guardiola puszczany od tyłu. Pierwsza połowa w trybie ekonomicznym, w drugiej ogień że dupska płoną. Świetną robotę wykonuje Ernesto, chapeau bas!

3

Byli lepsi piłkarze w historii, ale - i o tym jestem absolutnie przekonany - do jego poziomu magii, aury niesamowitości nikt się nawet nie zbliżył. Nikt. To był czarodziej, człowiek z innego świata, innej czasoprzestrzeni. Piłka stanowiła część jego anatomii i wychodziła u niego nawet na zdjęciach rentgena i USG.

Smutny to dzień dla tego sportu. Smutny tym bardziej, że ma się świadomość (a może właśnie się jej nie ma), jak wielka część jego niezmierzonego potencjału została nie tyle zmarnowana, co zdywersyfikowana także na pozaboiskową jogę bonito.

Barcelona klubem wielkim była od zawsze, ale w mojej opinii to on dokonał jej przemiany w prawdziwego potwora, w ostateczne stadium bestii. Dzień, w którym założył bordowo-granatową koszulkę wydawał się być zaplanowany i zaznaczony czerwonym kółeczkiem od początku świata. Barca i Ronaldinho po prostu musieli przeciąć swoje drogi. To był ten moment, moment debiutu, w którym coś kliknęło i wszystko po prostu wskoczyło na swoje miejsce.



Absolutna legenda.

0

Myślę, że oba warianty się bronią.

5

W tym sezonie w Europie pozostały tylko dwa niepokonane zespoły:

29 meczów - Barcelona (liga 16-3-0, LM 4-2-0, puchar 3-1-0),
27 meczów - Dinamo Zagrzeb (liga 15-5-0, puchar 3-0-0, kwalifikacje LE 1-3-0 - odpadli ze Skenderbeu gorszym bilansem).

0

Valverde chyba popełnił błąd, za bardzo chcąc zamknąć środek pola kosztem kreatywności i rozegrania. Do tego Rakitić był do zmiany po 20 (!) minutach, dzisiaj nie wychodzi mu absolutnie nic.

Sociedad gra klasycznego Zidane'a - na nieszczęście z nieporównywalnie lepszym efektem - a 'od siebie' dołożyli intensywność i pressing nie widziane ostatnio w Madrycie. Baskowie w drugiej połowie cofną się głębiej bo wiedzą, że całego meczu nie są w stanie tak zagrać. Iniesta i Dembele niezbędni zaraz po przerwie. Wyciągniemy to przynajmniej na remis.

0

Mój błąd, poprawione, dzięki.

4

Statystyki BBC w tym sezonie La Ligi:

Bale - bramka co 142 minuty (566 min, 4 g)
Ronaldo - bramka co 311 minut (1245 min, 4 g)
Benzema - bramka co 439 minut (877 min, 2 g)

Dla porównania:

Paulinho - bramka co 132 minuty (1095 min, 7 g)
Paco - bramka co 168 minut (336 min, 2 g)
Denis - bramka co 194 minuty (388 min, 2 g)
Vidal - bramka co 351 minut (351 min, 1 g)

0

Wygłaszając takie ostateczne twierdzenia, warto czasem je sprawdzić.

W sezonie 2002/2003 Antić musiał ratować klub przed strefą spadkową po pogorzelisku, jakie zostawił po sobie van Gaal. Jeszcze po 21. kolejce byliśmy na 15. miejscu w tabeli, po kolejce 35. przewaga Madrytu wynosiła 25 punktów, a sezon skończyliśmy na 6. miejscu, 22 pkt za Realem.

9

I proszę bardzo, Coutinho w Barcelonie i znów gramy klasycznego Guardiolę ;)

20

Brawo dla Kane'a, w 2017 był klasą sam dla siebie. Pogodzić Messiego i Ronaldo po tylu latach w jakimkolwiek rankingu to jest wyczyn.

0

Odejście van Dijka w zimie z Southampton jest już niemal pewne. Słychać było o zainteresowaniu Barcelony, więc gdybyśmy ubiegli Liverpool i City i sprowadzili Holendra na Camp Nou, to nasz zestaw środkowych obrońców wyglądałby naprawdę kapitalnie.

32

Udane dryblingi dzisiaj:
6 Messi
5 Sergi Roberto
2 Real Madryt

0

Wszystkiego dobrego na święta od bordowo-granatowego Mikołaja, biali przyjaciele! :)

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

Ale piękna ta owacja dla Paco.

1

Vermaelen pobije najdłuższą serię meczów w koszulce Barcelony - Belg wystąpi dzisiaj w 6 meczu z rzędu w naszych barwach. Dotychczasowy rekord 5ciu spotkań odnotował na letnim tournee z Barcą w 2015 roku.

0

Dobre dziennikarstwo w wykonaniu autora. Przedstawiony oryginalny artykuł uzupełniony jest informacjami z innych źródeł. Niby to powinien być kanon, ale nie jest, i warto to zauważać.

0

Im dłużej Real jest przekonany, że ich gra ciągle wygląda dobrze i jest oparta na solidnych fundamentach, tym lepiej dla nas.

1

Tak mi się wydaje. Real to już nie jest drużyna seryjnie odpadająca w 1/8. Jak w LM coś muszą, to ich gra całkiem inaczej wygląda. A PSG od września do lutego zagra(ło) 2 mecze z Bayernem i to tyle z mocnych rywali.

18

Moje prognozy:

Juventus - Tottenham
Włosi grają w kratkę, a Totki potrafią mocno ukłuć. To będzie wyrównany dwumecz, zadecyduje aktualna dyspozycja. Juve jest jednak bardziej doświadczone i cwane, więc zagrają u siebie na 1-0, a w rewanżu obronią zaliczkę.

Basel - City
Nawet nie będę zaczynał.

Porto - Liverpool
Spodziewam się radosnej ofensywy z obu stron, meczów box-to-box, efektownego widowiska, 7-8 bramek i awansu Anglików.

Sevilla - United
Wszystko w rękach United. Jak zagrają swoje - Sevilla sufitu nie przebije. Do awansu Andaluzyjczycy potrzebowaliby i dnia konia, i zagubionego rywala.

Real - PSG
Tutaj raczej dzień dziecka Paryżan się skończy. Gdyby wylosowali kogoś innego, prawdopodobnie jeszcze do 1/4 by awansowali. Tak jak pisałem ostatnio - PSG nie ma mentalności wielkiego klubu. Real ma. Nie będzie to gładki awans, ale i tak dosyć pewny.

Shakhtar - Roma
Roma zaczyna już puchnąć. Szkoda, bo bardzo ich grę lubię. Ale Shakhtar to nie kijki od kaszanki i jeśli tendencja w grze Rzymian się utrzyma, to polegną.

Chelsea - Barcelona
Tu się może zdarzyć wszystko, ale atuty są po stronie Katalończyków Tym razem wyrachowanie również. Głębia składu Londyńczyków imponuje, ale to Barca ma drużynę bardziej wszechstronną i regularną. Szalę przechyli rewanż u siebie.

Bayern - Besiktas
Jeśli Besiktas nie spuści z tonu, to będzie świetna rywalizacja. Turcy w tym roku całe siły rzucili na LM i moim zdaniem to była ekipa na ćwierćfinał. No ale trafili bardzo źle.

0

Spokojnie, Sevilla się po prostu przymierza do remontady roku :V

9

To nie wina ani problem Ronaldo, że wygrał. I - według standardów tych nagród - wygrał jak najbardziej zasłużenie. Nie ma się tu o co pluć - zdobyte trzy najważniejsze trofea w roku, czołówka najlepszych strzelców na kontynencie, ogromna medialność.

Z drugiej strony - na 80 meczów w 2017 wystawił 10 spektakli, 20 budżetowców i 50 kabaretonów. Trochę bieda, jak taki Marcelo, żeby daleko nie szukać, zagrał świetnych meczów ponad 20 i drugie tyle naprawdę solidnych.

Jeżeli nawet Ronaldo już mówi, że musi podziękować kolegom z Realu i reprezentacji to widać dobitnie, że w tych plebiscytach wyj**ało 'error' w systemie. Gdzieś po drodze zatracono tak ważne składowe, jak jakość gry, regularność czy wpływ na poczynania zespołu.

1

Przeczytałem 'jednej bramki brakuje' i myślę sobie, co gość musiał z kuponem polecieć, że tam typy po over 7,5 :D

3

33% ma Chelsea, że trafi na nas. My mamy 20%, jeśli Sevilla wyjdzie z drugiego miejsca albo 16% w innym przypadku.

1

Dla mnie amerykański komentarz futbolu to jest dramat. Spokojny, stonowany, praktycznie bez emocji nawet po bramkach. Widać, że to jest dla nich inna bajka, taki styl nadaje się do tenisa albo snookera, a nie do piłki.

Dzisiaj włączyłem C+, wytrzymałem półtorej minuty z Jagodą, przełączyłem na FOX Sports i po 10 minutach też miałem dość.

Jedyny dobry, a właściwie kapitalny, komentarz w amerykańskich mediach jest spod mikrofonu Raya Hudsona. Ale to i tak jest Brytyjczyk.

33

Nie wiem, czy ktoś zwrócił uwagę, ale Barca straciła najmniej bramek w fazie grupowej, bo tylko jedną. To dopiero 10ty taki przypadek w historii LM. Szczerze mówiąc, nie myślałem, że doczekam kiedyś tego momentu :D

Mało tego, nigdy nikomu nie udało się jeszcze zagrać na zero z tyłu. Jak sobie teraz przypomnę, że tę bramkę straciliśmy u siebie, z Olympiakosem, w doliczonym czasie... ależ mało brakło :)

0

Own Goal wraca w wielkim stylu!

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?