barcelonismo16xd:)
Dołączył/a: październik 2011
15 obserwujących
16 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Witam, mam pytanie, czy mecz z Realem Sociedad będzie transmitowany także na którymś z zagranicznych kanałów, a nie tylko na canal+sport/gol i w internecie? Z góry dzięki za odpowiedź.
0
Po co Barcelonie Miralem Pjanić, ja się pytam?...
0
milker:
Mam taką nadzieję... oby sprawdziło się to, co mówisz. Ja w każdym razie wierzę w Tito Vilanovę i jego piłkarzy.
0
Bytyn7:
Po przebytej tak poważnej chorobie zagrażającej życiu też byś tak wyglądał.
Organizm po takich przejściach jest totalnie wyniszczony, a powrót do pełni zdrowia zajmuje dość dużo czasu, o ile w przypadku większości ludzi, których kiedykolwiek dotknął nowotwór, można mówić nawet o prowadzeniu normalnego życia.
0
Matusiak95:
Yossi Benayoun był wypożyczony do Arsenalu z Chelsea na poprzedni sezon, a w bieżącym okienku transferowym Izraelczyk wrócił do zespołu "The Blues". To taka mała uwaga.
0
Jordi Alba to piłkarz o dokładnie takim profilu, jaki odpowiada grze Barcelony- nic dziwnego, w końcu gracz ten jest wychowankiem "Dumy Katalonii", a więc uosabia wszystko to, co jest charakterystyczne dla stylu preferowanego i stosowanego przez Barcę: posiada nienaganną technikę, wspaniale prowadzi piłkę, jest szybki, dynamiczny i kreatywny, dysponuje szerokim wachlarzem repertuaru niekonwencjonalnych zagrań, wykazuje zmysł do gry kombinacyjnej i umiejętność konstruowania oraz podłączania się do akcji zaczepnych. Jego ogromną zaletą jest także wszechstronność- były zawodnik "Los Ches" może występować zarówno na lewej obronie, jaki i na pozycji centera/lewego skrzydłowego, tudzież nawet lewego pomocnika. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że nowy nabytek Barcelony znakomicie wkomponuje się w drużynę "Azulgrany".
"Blaugrana" niewątpliwie dokonała świetnego zakupu, a kwota z tego transferu powinna się zwrócić w tempie iście ekspresowym - i to na dodatek z nawiązką :).
0
W końcu ten zawodnik został należycie doceniony. Ja jeszcze tylko czekam, kiedy "Blada Twarz" albo Xavi dostaną wreszcie Złotą Piłkę. Ale chyba niestety się nie doczekam...
Mało kto tak naprawdę dostrzega ogromny wkład w pracę całego zespołu i docenia umiejętności Andresa lub Xaviego.
0
Jak Argentyńczyk ma non stop piłkę piłkę przyklejoną do stopy, to nie można się dziwić, że tak świetnie nad nią panuje :)...
0
Feliz Cumpleanos, La Pulga Atomica!:
Przede wszystkim dużo zdrówka, bo przecież nie od dziś wiadomo, że uprawiany zawodowo sport wyczynowy stawia przed zawodnikami coraz to surowsze i większe wymagania, którym mogą sprostać tylko najsilniejsi; jeszcze większej liczby sukcesów drużynowych i wyróżnień indywidualnych, które będą kolejnym już powodem do tego, by w przyszłości określić Cię mianem niek...westionowanego numeru 1- gracza wszechczasów, najlepszego, jaki kiedykolwiek pojawił się na boiskach całego piłkarskiego świata. Zyczę Ci również tego, abyś za niecałe dwa lata, wraz z zespołem narodowym Argentyny, mógł spełnić swoje największe marzenie: zdobyć upragniony Puchar Swiata na brazyliskiej ziemi i cieszyć się tym spektakularnym sukcesem razem ze wszystkimi pozostałymi zawodnikami teamu "Albicelestes".
Wszystkiego najlepszego, Leo!!!!!! :):):)
0
Fan Realu90:
Daruj sobie sarkazm, proszę cię...
0
Myślę, że Cristiano Ronaldo powalczy o koronę króla strzelców z Mario Gomezem(obaj mają jak na razie na swoich kontach po 3 gole; napastnik reprezentacji Niemiec może powiększyć swój dorobek bramkowy już dzisiejszego wieczoru, kiedy to "Die Manschaft" zmierzą się z nieobliczalną Grecją). Nie widzę innego kandydata na najlepszego egzekutora tegorocznego EURO. Być może będzie się też liczył Torres, aczkolwiek raczej w to wątpię, bo w kadrze Hiszpanii jest wielu znakomitych piłkarzy i każdy z nich może ugodzić rywala zdobywając bramkę.
0
Tylko że w tym sezonie Messi był bardzo nieskuteczny, jeśli chodzi o zwody, często gubił piłkę, gdy brał się za kiwanie- a i zdarzało się, że te niektóre zwody były kompletnie niepotrzebne, bo można było odegrać do lepiej ustawionego partnera...
0
Mnie osobiście brakuje Adriana Lopeza w kadrze Hiszpanii na EURO. Mógł zostać powołany zamiast Alvaro Negredo, który miał kiepski sezon w Sevilli i niczym szczególnym się wyróżnił, a Lopez był przecież jednym z kluczowych graczy Atletico Madryt, walnie przyczyniając się do zdobycia przez Rojiblancos Pucharu LE. Nie wiem, może Vicente del Bosque przy ustalaniu składu reprezentacji kierował się doświadczeniem zawodników? Ale gdyby tak było, to nie powołałby Jordiego Alby, który rozegrał ledwie dwa spotkania towarzyskie w koszulce "La Furia Roja". Wiadomo, ogranie i nabyte doświadczenie są niezwykle ważnymi czynnikami, potrzebnymi do odniesienia zwyciestwa i osiągnięcia końcowego sukcesu, lecz zastrzyk świeżej krwi też jest potrzebny...
\
0
Ja raczej nie widziałbym go w Barcelonie, a to z powodu jego charakteru. To jest jeszcze bardzo młody piłkarz(przecież ma dopiero 20 lta), który może dobrze rokować na przyszłość, ale jego usposobienie i psychika mogłaby przeszkodzić mu w rozwoju. Neymar jest krnąbrny, arogancki, często gra egoistycznie, popisuje się ekwibrylistycznymi sztuczkami, co robi zresztą na pokaz, by z meczu zrobić gwiazdorskie show, nie potrafi podporządkować się interesom drużyny i nie umie poświęcić się dla dobra zespołu. Być może jest to kwestia wieku, mam nadzieję, że dojrzeje jako piłkarz i jako człowiek, bo jak na razie zdecydowanie brak mu pokory.
Pamiętacie, jak jego haniebne zachowanie doprowadziło do zwolnienia ówczesnego trenera Santosu, Dorivala? Wszystko przez to, że młody napastnik uparcie dążył to uzyskania statusu niekwestionowanej pozycji największej gwiazdy brazylijskiego teamu. A przecież miał on wtedy zaledwie 18 lat i dopiero co zaczynał smakować profesjonalnego, zawodowego futbolu, gdyż grał w lidze w Kraju Kawy od roku(zadebiutował w marcu 2009 roku, mając 17 lat).
0
"powinien się jeszcze poprawić na poziomie taktycznym"- a właśnie najbardziej zauważalny progres w tym aspekcie można osiągnąć w Barcelonie! W tym klubie przywiązuje się przecież ogromną wagę do przygotowania techniczno-taktycznego. W "Dumie Katalonii" Thiago Silva mógłby jeszcze bardziej rozwinąć się jako piłkarz i stać się zawodnikiem niemal kompletnym.
0
Prześliczna laska ;)... prawdziwe cudo... szczerze mówiąc, to bardzo zazdroszczę Messiemu ;)...
0
Czytam wasze kometarze... i jestem, delikatnie mówiąc, zniesmaczony. Niektórzy z was obrażają Ramosa, jednocześnie nawołując obrońcę Barcelony, Gerarda Pique do gwałtownych zachowań, tym samym propagując negatywne reakcje, agresję i stosowanie przemocy. Doprawdy, nie rozumiem takiego postępowania... boli mnie szczególnie to, że owe posty piszą kibice Barcy. Z tego miejsca chciałbym zadać jedno, retoryczne pytanie: jakie wartości pielęgnuje "Duma Katalonii" i w jaki sposób wszyscy cules swoją postawą powinni dawać przykład innym? Co mówi nam słynne motto: "mes que un club"? Zastanówcie się, zanim coś napiszecie...
Ja osobiście nie lubię Ramosa, ale mimo to darzę go szacunkiem. Nie widzę powodu, aby mogło być inaczej.
0
Madridista22:
Jeśli jesteś kibicem Realu, to po co założyłeś sobie konto na tym portalu? Zeby wkurzać kibiców Barcelony?... może mi to wytłumaczysz?
A jak nie, to daj mi święty spokój, bo ja swoimi wypowiedziami nikogo nie obrażam. Tyle w tym temacie.
0
Madridista22:
Nie zamierzam z tobą polemizować, ale chcciałbym odnieść się do twojego komentarza:
Piszesz, że my, cules(tak, my, PRAWDZIWI kibice Barcelony, bo ty zapewne się do tego zacnego grona nie zaliczasz), kierujemy w stronę Mourinho "bezpodstawne obelgi". Ale powiedz, kto tę żarliwą dysputę rozpoczął? Przecież nie fani "Blaugrany"...
Niech Mourinho siedzi cicho i upaja się tym sukcesem, bo wreszcie on i jego piłkarze zdobyli upragnione mistrzostwo Hiszpanii... nam, sympatykom Barcy, wystarczy, że będzie szydził z naszego zespołu już pod koniec sierpnia, kiedy to zostanie zainaugurowany nowy sezon...
0
Czy mógłbym prosić szanowną redakcję, aby nie zamieszczała na tej stronie wypowiedzi tego pana? Bo czytanie tych wszystkich bzdur, które wygaduje Mourinho, przyprawia mnie już o mdłości.
Myślałby kto, że po tym, jak Real po trzech latach posuchy odzyskał tytuł mistrzowski, Portugalczyk powinien wreszcie zamilknąć i nie wszczynać kolejnych awantur i kłótni. A jednak, rzeczywistość jest zgoła zupełnie inna, niż wymarzyliby to sobie wszyscy cules...
Ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego portugalski trener nieustannie nas prowokuje, wznieca waśnie i spory oraz dolewa przysłowiowej "oliwy do ognia". Przecież w końcu zwyciężył, dostał to, czego chciał, ale jak widać, jemu cały czas jest mało... pragnie za wszelką cenę upokorzyć rywala, nie wystarcza mu już samo odnoszenie zwycięstw...
Umniejsza osiągnięcia bezsprzecznie najlepszego obecnie piłkarza świata, jednocześnie wychwalając pod niebiosa swego podopiecznego, Ronaldo, co, patrząc na przebieg całego sezonu, jest bardzo niesprawiedliwe. CR7 owszem, przyczynił się do sukcesów Realu, ale wkład Messiego w poczynania Barcelony był równie duży, o ile nie większy...
Człowiek kipiący butą, rażącym samouwielbieniem, starający się rozbudzić negatywne emocje prowadzące w konsekwencji do gwałtownych reakcji i zachować- oto skrócona charakterystyka JM...
0
Więc na pewno nie zagra w finale Pucharu Króla... wracaj do zdrowia jak najszybciej, Dani!
0
Liczę na to, że Dani zostanie.
Nawet najlepszemu przydarzy się gorszy mecz i znaczna zniżka formy... nikt nie jest przecież doskonały...
Alves jest integralną, niezastąpioną częścią tej Barcy. Nie wyobrażam sobie, by Brazylijczyk mógł odejść w najbliższym okienku transferowym...
0
Patrzę na wasze komentarze i dochodzę do wniosku, że nie szanujecie naszego najbliższego rywala i nie dostrzegacie(albo raczej: nie chciecie dostrzec) co by nie powiedzieć wysokiego potencjału baskijskiej drużyny. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego w tak lekceważący sposób wypowiadacie się o Athletiku. Czyżbyście sądzili, iż po tamtej ubiegłotygodniowej porażce, jaką ponieśli podopieczni trenera Marcelo Bielsy w finale LE, zawodnicy z Kraju Basków nie będą wystarczająco zdeterminowani i zmobilizowani do tego, by podjąć walkę z "Dumą Katalonii"? Myślicie, że w ich głowach nadal będzie gnieździło się przeczucie sromotnej klęski? Nie, na pewno tak nie będzie. Musimy przygotować się na niezwykle ciężki bój, gdyż nie wydaje mi się, by zawodnicy Athleticu złożyli broń już przed wejściem na murawę i, mówiąc żargonem piłkarskim, "przegrali będąc jeszcze w szatni". Nie zapominajmy także, że kto jak kto, ale gracze w północnego regionu Hiszpanii potrafią dobrze grać w piłkę i są w stanie napsuć sporo krwi nawet wyżej notowanemu i bardziej renomowanemu przeciwnikowi. Bądźmy pełni wiary w zwycięstwo oraz ufajmy możliwościom i nietuzinkowym umiejętnościom graczy Pepa Guardioli, lecz nie bądźmy do końca tacy pewni, że odniesiemy przekonujace zwycięstwo. Trochę pokory i poszanowania...
0
Leo to nie tylko fantastyczny piłkarz, ale także wspaniały człowiek. Za to właśnie go kochamy- praktycznie zawsze, na każdym kroku poświęca się dla dobra innych, nie bacząc nawet na najbardziej niesprzyjające okoliczności i przeciwności, na jakie napotyka na swej drodze; tak Argentyńczyk zachowuje się zarówno w życiu codziennym, prywatnym, jak również na boisku: gdy widzi lepiej ustawionego partnera, niemal zawsze podaje mu piłkę, nie szuka tylko i wyłącznie własnej korzyści, jest pomocny i oddany pozostałym członkom zespołu, zdaje sobie sprawę, że pomagając kolegom, także i on sam osiągnie tak bardzo pożądany sukces... mówiąc krótko: filigranowy napastnik Barcelony i reprezentacji Argentyny nie jest egoistą, nie jest samolubny i jest gotów do poświęceń dla drugiego człowieka.
0
Dzięki wielkie ;)
0
Mam pytanie: słyszałem, że czerwona kartka, jaką dostanie zawodnik w meczu ligowym w Hiszpanii, eliminuje go nie tylko z kolejnego spotkania w Primera Division, lecz także z udziału w następnym meczu CdR. Czy to prawda? Bo nie jestem do końca pewny, czy to prawdziwa informacja...
proszę o szybką odpowiedź. Z góry dziękuję :).
0
Odnośnie ewentualnego transferu Robina van Persiego do Barcelony:
mnie ciekawi szczególnie, jak Holender wkomponowałby się w zespół; styl gry Barcy narzuca bowiem pewne rozwiązania taktyczne, niespotykane dotąd warianty, a do tych specyficznych warunków nie każdy, nawet piłkarz wysokiej klasy, jest w stanie się przystosować. Napastnik "Kanonierów" to przede wszystkim gracz mający za zadanie głównie wykańczanie akcji, zazwyczaj nie bierze czynnego udziału w rozgrywaniu piłki przed polem karnym. Popatrzcie z kolei na Messiego: niby w przedmeczowym grafiku jego nazwisko widnieje na nominalnej pozycji środkowego napastnika, jednak podczas gry zauważamy niezwykłą mobilność Argentyńczyka, dostrzegamy, iż w perspektywie całego spotkania jest on kolejnym pomocnikiem, wraz z kolegami napędza ataki "Blaugrany", konstruując akcje. W Barcelonie również na napastniku spoczywa ciężar nie tylko zdobywania bramek, lecz także wspomagania partnerów z drużyny przy każdej okazji. Myślę, że gwiazda "Oranje" nie poradziłaby sobie w ekipie "Dumy Katalonii".
Warto jeszcze przypomnieć, jak potoczyły się losy Ibrahimovicia, gdy ten trafił do Barcy... choć trzeba też uczciwie przyznać, że znaczącą przeszkodą był również charakter Szweda...
0
Dużo zdrówka, El Guaje! :) Obyś jak najszybciej wrócił do pełni sprawności, formy i optymalnej dyspozycji. Trzymamy kciuki!
0
!urek:
Tak, to prawda, sam to napisałem ;). Nie należę do tych, którzy publikują na różnego rodzaju portalach teksty wyszukane w internecie i albo kopiują je w całości, lub poddają pobierznej, powierzchownej interpolacji, przez co w wielu przypadkach rzeczony artykuł jeszcze bardziej epatuje niezrozumiałymi komentarzami i dla intelihentnego odbiorcy stanowi dowód rzeczowy popełnienia oszustwa.
Ja po prostu uwielbiam pisać, sprawia mi ogromną frajdę, regularnie publikuję artykuły o tematyce sportowej(dotyczące szczególnie Barcy :)) na oficjalnym fanpage'u strony fcbarca.com na facebooku. Pisanie tego typu tekstów oraz chorobliwe wręcz zainteresowanie piłką nożną- to jest jakby moja pasja ;).
0
A który trener w ostatnich latach sam nadał sobie przydomek "The Special One"?... Mourinho zawsze kreował swój wizerunek w sposób aż nadzbyt wyidealizowany: szkoleniowiec bez skazy, walczący zawsze w myśl szlachetnej zasady fair play, okrutnie pokrzywdzony przez złośliwy los, oszukany przez sprzysiężonych przeciwko niemu i jego piłkarzom stronniczych arbitrów, ustawicznie nękany i lżony, obrzucany śmierdzącym łajnem zmieszanym z błotem, obrzucany obelgami i poddawany ciągłym "torturom"...
To jest wersja pysznego i butnego Portugalczyka. Jego styl to nieustanna prowokacja, chęć ubliżenia rywalowi, osłabienia morali u przeciwnika. A gra na boisku w wykonaniu jego podopiecznych jest tylko miernym dodatkiem, elementem jakby niemalże nieistotnym, dorzuconym od niechcenia, od tak, gratis, w ramach promocji, niczym w tanim supermarkecie znajdującym się tuż za rogiem... Pole do popisu dla Mourinho stanowi sala konferencyjna. Tam portugalski coach panuje niepodzielnie, despotycznie, działając bez żadnych zahamowań...
Faktem jest, że Mourinho osiągnął ogromne sukcesy i dzięki temu trafił do poczetu najwybitniejszych trenerów przynajmniej ostatniej dekady. Umniejszanie jego wyczynów, tych osiągniętych na arenie sportowej, niezależnie od tego, czy lubi się go czy też nie, byłoby niesprawiedliwe i niesłuszne. Ale mimo tak spektakularnych sukcesów, nadal pozostaje bufonem, człowiekiem wiecznie jątrzącym spisek względem własnej osoby, niepohamowanym fanfaronem, cynikiem, gotowym ukąsić, gdy tylko coś idzie nie po myśli.
Wielkość nie oznacza tylko odnoszenia zwycięstw i cieszenia się z nich. Wielkość to także umiejętność pogodzenia się z porażką i uznanie wyższości rywala. Pokora- to bez wątpienia ta cecha, która jest obca Portugalczykowi...
\