0

Pisząc ten post, zwracam się bezpośrednio do wszystkich użytkowników portalu fcbarca.com, którzy aktywnie działają na forum dyskusyjnym.
Jako szanujacy się kibic Barcelony, mam pełny szacunek do każdego rywala, każdego przeciwnika, z jakim przychodzi mierzyć się drużynie Pepa Guardioli. Wiem, że mój komentarz może wywołać sporo kontrowersji, zdaję sobie również sprawę, iż po jego przeczytaniu mogę zostać obrzucony przysłowiowym "błotem" przez najbardziej zagorzałych fanów "Blaugrany", ale nie zamierzam owijać w bawełnę tego, co chcę powiedzieć: darzę szacunkiem i respektem także Real Madryt. Uważam też, że piłkarze "Królewskich" sami w sobie nie są źli (poza pewnymi wyjątkami, bo Pepe i Marcelo powinno się zamknąć w izolatce i na stałe odseparować od ludzkiego społeczeństwa), ale jedynie są poddawani nieustannej presji, jaką wywiera na nich Jose Mourinho. Portugalczyk od zawsze słynął z niewyparzonego języka, a także z umiłowania do ustawicznego toczenia żarliwej dysputy z arbitrami oraz hołdowania idei "cel uświęca środki", co wielkrotnie można było zaobserwować w boiskowych poczynaniach drużyn, które swego czasu prowadził. Proszę zwrócić uwagę, że po pamiętnej przegranej z Barceloną 2:6 na własnym stadionie w Madrycie w ramach batalii decydującej o losach mistrzowskiego tytułu, po końcowym gwizdku sędziego zawodnicy obu zespołów wymieniali się koszulkami, ściskali sobie ręce, ukazując przejawy wzajemnego szacunku i poszanowania dla swojej gry...a dziś? W chwili obecnej ciężko jest mówić o jakichkolwiek dobrych relacjach pomiędzy katalońskim, a stołecznym klubem.

0

Mój skład na najbliższy mecz w ramach Gran Derbi przedstawia się nastepująco: V.Valdes-Dani Alves, J.Mascheranno/C.Puyol, G.Pique, E.Abidal-S.Busquets, Xavi, A.Iniesta-D.Villa, A.Sanchez, L.Messi.

0

Fakt, że już w 4 kolejce LM Barcelona zapewniła sobie awans do fazy pucharowej tych rozgrywek, jest zasługą doskonałej pracy, jaką wykonał zespół Pepa Guardioli; Blaugrana, po wielu jakże rozczarowujących meczach, w końcu, ku ogromnej uciesze fanów, wywalczyła zwycięstwo w Pradze nie tylko w sposób przekonujący(biorąc pod uwagę wynik), lecz także dokonała tego w ładnym stylu, do którego tak bardzo my- cules- przywykliśmy. Szczególnie cieszy postawa Leo Messiego, będącego znów w wybornej strzeleckiej formie. Pochwały pod adresem Argentyńczyka są zasłużone tym bardziej, iż porzucił on nadmierny egoizm, towarzyszący mu w ostatnich spotkaniach. Brawo Barca!

0

Mallorca jest z pewnością niewygodnym rywalem dla Barcelony, co dobitnie pokazują wyniki z ostatnich lat, kiedy to oba zespoły mierzyły się ze sobą w bezpośrednich starciach. W obecnej sytuacji Dumy Katalonii, ogranie drużyny z Balearów może okazać się trudnym i wcale nie najprzyjemniejszym zadaniem-jak to teoretycznie może się wydawać. Na pewno Guardiola podejdzie do tego spotaknia z pelnym respektem i szacukiem dla rywala, ale czy tak też postąpią jego zawodnicy? Co do tego nie jestem całkowicie przekonany; moje obawy opierają się o widoczne gołym okiem rozluźnienie i nietypową nonszalancję, ktorą piłkarze Barcelony okazywali w ostatnich meczach. Taki stosunek do przeciwnika, a także bezgraniczna i ślepa wiara w końcowy sukces, może mieć bardzo poważne konsekwencje.

0

Sergio Ramos takimi wypowiedziami nakręca spiralę nienawiści na linii Barca-Real. Obrońca w zespole Jose Mourinho, tak jak większość piłkarzy "Królewskich", nie może przeboleć faktu, iż jego drużyna wciąż nie może sprostać Barcelonie w bezpośrednich konfrontacjach; wobec tego nasuwa się podejrzenie, że Ramos chciałby grać z Blaugraną już teraz, zważywszy na ostatnimi czasy słabszą dyspozycję podopiecznych Pepa Guardioli. Nieumiejętność pogodzenia się z porażką i brak szacuku oraz respektu dla rywala jest obecnie największym minusem ekipy z Santiago Bernabeu.

0

Ja myślę, że słaba postawa Barcelony w ostatnich tygodniach jest efektem zmęczenia psychicznego, co przekłada się również na wyniki osiągane przez zespół. Jestem jednak pewny, iż w ciągu krótkiego odstępu czasu sytuacja w klubie ustabilizuje się, dzięki czemu Barca powróci na właściwe sobie tory i znów zacznie wygrywać wysoko w oparciu o połączenie efektywności z estetyką boiskowych poczynań.

0

Nie bardzo rozumiem "Króla Futbolu". Jeszcze w ubiegłym roku zawzięcie krytykował Neymara, oskarżając go o brak pokory i poszanowania dla kolegów z drużyny, a także o nadmierny egoizm i efekciarstwo na boisku. W tej chwili wychwala go pod niebiosa i jawnie deklaruje chęć wzięcia udziału w grze razem z młodym napastnikiem Santosu. Opinia Pelego o Lionelu Messim jest mocno naciągana w kierunku fałszerstwa. Owszem, filigranowy Argentyńczyk NIE MOŻE(tu podkreślam) grać głową, ale to z racji skromnych warunków fizycznych, konkretnie wzrostu! Ale gdy już się do tego zabiera, robi do wyśmienicie-dowodem na to jest chociażby bramka przez niego zdobyta główką w finale LM w Rzymie przeciwko Manchesterowi United. Warto też zauważyć, iż sam Pele także nie imponuje wzrostem-mierzy bowiem jedynie 173 cm.
Po raz kolejny zaś okazało się, że były napastnik "Canarinhos" nie powinien wypowiadać się publicznie na tematy związane z piłką nożną; pozwolę sobie zacytować słowa fantastycznego niegdyś piłkarza m.in Barcelony, PSV Eindhoven i Vasco da Gama, Romario: "Na boisku Pele był naszym ojcem. Ale poza nim powinien wsadzić sobie but w usta".

0

Jakkolwiek sądzę, że w tej kwestii zadecydowały nie tylko względy czysto sportowe...w ManCity można przecież zarobić zdecydowanie więcej niż w klubach z ligi hiszpańskiej-nawet będąc zawodnikiem takich potęg ekonomiczno-marketingowych jak Barcelona czy Real M.

0

Ja osobiście jestem wprost zbulwersowany faktem, iż Zlatan Ibrahimović zamierza jeszcze rozstrząsać całą tą sprawę. Ta sytuacja znakomicie obrazuje charakter Szweda-jest krnąbrny, niepokorny i bezgranicznie ślepo wierzący w swój potencjał i umiejętności, jak również ma on bezkrytyczne poczucie własnej wartości. Napastnik Milanu sam zapracował sobie na nieprzychylność ze strony Pepa Guardioli, jako że na treningach był niechlubnym przykładem warcholstwa i lenistwa; na jego niekorzyść działały także słabe i bezproduktywne pod względem zarówno indywidualnym wystepy w kluczowych meczach Barcelony w sezonie. Co do relacji "Ibry" z Misterem- na pewno nie były dobre. Być może Guardiola już na samym początku skreślił reprezentanta Szwecji, czym mógł niejako zapoczątkować wzajemną nietolerancję. Nie mniej jednak zachowanie Ibrahimovicia było doprawdy karygodne, a cała sprawa powinna być już dawno zamknięta.

0

Victor Valdes zbyt wiele pracy nie miał, jakkolwiek we wszystkich sytuacjach, ktore stworzyła sobie Victoria Pilzno, nie dał się pokonać piłkarzom gości. Występ formacji obronnej był poprawny, największe pochwały należą się Javierowi Mascherano, będącego w wybornej formie, co udowadnia w każdym kolejnym spotkaniu. David Villa zanotował bodajże najlepszy(a na pewno jeden z lepszych) meczów w bieżącym sezonie; forma strzelecka "El Guaje" na początku rozgrywek musi budzić podziw i szacunek. Osobny problem stanowi dyspozycja Lionela Messiego, którego w środowy wieczór cechował kolosalny wręcz egoizm, przeobrażający się powoli w coś na kształt skrajnej bufonady i egocentryzmu; Momentami wyglądało to tak, jakby Argentyńczyk miał wrażenie, że tylko on wybiegł tego dnia na murawę Camp Nou, jak jedyny zawodnik przyodziany w bordowo-granatowy trykot. Duży problem stanowi również brak Carlesa Puyola i Gerarda Pique, których bez przerwy trapią kontuzje. Taka sytuacja jest z pewnością niewygodna dla Pepa Guardioli, jako że zmusza do częstych rotacji w wyjściowym składzie Dumy Katalonii.

0

I to jest właśnie główny powód, dla którego tak wiele dzieli Barcelonę i Real Madryt; W Dumie Katalonii nikt nie wdaje się w pyskówki, nie odgraża się i nie pomstuje na rywali, jedynego slusznego wymiaru sprawiedliwósci szuka tylko i wyłącznie na boisku-a trzeba z całą mocą przyznać, iż Blaugranie wychodzi to po prostu wspaniale:).

0

Chciałbym, żeby Eric Abidal przedłużył swój wygasający w czerwcu kontrakt. Jest on przecież jedną z kluczowych postaci formacji defensywnej Barcelony. Nie byłoby to zatem dobrym posunięciem, gdyby Francuz opuścił Camp Nou już latem przyszłego roku.

0

Oby Gerard Pique przez wiele lat był ostoją i filarem defensywy drużyny Barcelony, jeszcze długo po zakończeniu kariery Carlesa Puyola- wówczas nie będziemy musieli się martwić o obronę katalońskiego klubu.

0

Kocham Barcelonę nieprzerwanie od sześciu lat. Szczycę się przywdziewaniem bordowo-grantowego trykotu, przywiązaniem do klubowych barw i tradycji, emocjonuję się meczami dumy Katalonii w taki sposób, jakby od ich wyniku zależało moje życie... Nie wyobrażam sobie, by kiedykolwiek mogło się to zmienić. Visca el Barca y Visca el Catalunya!

0

Występ Daniego Alvesa pozostawia bardzo wiele do życzenia. Jego kiepska by nie powiedzieć fatalna dyspozycja znajduje odzwierciedlenie w statystykach, w których Brazylijski obrońca Barcelony zdołał się zapisać mimo swojej jakże krótkiej obecności na boisku; Słaba gra, a w dodatku czerwona kartka po bezmyślnie popełnionym faulu, za którą musiał przedwcześnie opuścić murawę- to główne mankamenty Alvesa w towarzyskim spotkaniu z Meksykiem.

0

Kariera Davida Villi jest drogowskazem dla wielu młodych, początkujących adeptów piłki nożnej. Snajper Barcelony i reprezentacji Hiszpanii systematyczną pracą, ogromnym wysiłkiem i dzięki pasji, jaką miał w sobie od najmłodszych lat, doszedł niemalże do perfekcji. Pomimo, że osiągnął już w futbolu mnóstwo sukcesów, zarówno indywidualnych, jak i drużynowych, ciągle stara się poprawiać swoje umiejętności techniczno-taktyczne i za to należy mu się wielki szacunek. Niespełna 30-letni Asturyjczyk jest doskonałym przykładem na to, że ciężka pracą można i wytrwałością można wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i sięgnąć po najwyższe laury i zaszczyty.

0

Dyspozycja obu podstawowych napastników, Davida Villi i Pedro, z całą pewnością musi cieszyć sympatyków Barcelony. Z kolei występ Erica Abidala nie dał aż tak wielu powodów do radości kibicom katalońskiego klubu, aczkolwiek praca, jaką wykonał grając w formacji obronnej francuskiej kadry, jak zawsze była co najmniej poprawna i przyzwoita.

0

Oto kolejny przykład na to, iż gwiazdor Realu Madryt jest przemądrzałym bufonem, bezkrytycznym w stosunku do własnej osoby i utrzymującym się w przekonaniu, że jest najlepszym piłkarzem na świecie. Z pewnością Cristiano Ronaldo nie jest w stanie pogodzić się z faktem, iż jego największy konkurent z Barcelony, Lionel Messi, co rusz spycha go na drugą pozycję we wszystkich indywidualnych plebiscytach(wyjątkiem wyróżnienie Złotego Buta w ubiegłym sezonie). Nietrudno więc wywnioskować, że byłemu zawodnikowi Manchesteru United przydałoby się trochę pokory.

0

Ja z kolei jestem ciekawy, jaki był najistotniejszy czynnik, który wyzwolił u portugalskiego szkoleniowca tak negatywne emocje i sprowokował go do tak niecnego i bezpardonowego czynu? Może sam fakt, iż Królewscy po raz kolejny okazali się na Barcelonę po prostu za słabi i przegrali to spotkanie, był bodzcem popychającym Jose Mourinho do rękoczynów?
Słowa trenera Ralu Madryt bez zwątpienia świadczą o tym, że ani trochę nie żałuje on swojego zachowania. Wobec tego ma pytanie retoryczne do Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej: czy kara finansowa nałożona na Mourinho nie była czasem zbyt niska?...

0

Jako że Xavi jest klubowym kolegą Lionela Messiego i sytuację w klubie zna od podszewki, z całą pewnością ma podstawy do tego, by sądzić, iż filigranowy Argentyńczyk zasługuje na to indywidualne wyróżnienie także i w tym roku.

0

Barcelona bezapelacyjnie góruje na Realem Madryt pod wieloma aspektami. Zasadnicza różnica pomiędzy katalońskim klubem, a stołeczną istytucją spotrowo-medialno-marketingową, tkwi w podejściu do szeroko pojmowanego pojęcia futbolu; Barca bowiem stawia na pierwszym miejscu ogromną chęć zwyciężania, ale zwyciężania w określony i sprawdzony sposób- poprzez niewiarygodną efektywność i skuteczność w połączeniu z estetycznym pięknem. Natomist gra Realu opiera się głównie na sile fizycznej, wytrzymałości i nieodpartej chęci zabiegania i zmęczenia rywala, jest bardziej prosta, bezspośrednia. Przepaść dzielącą obie drużyny wyznacza również kultura pozaboiskowa. Widać to wyraznie w zachowaniu zarówno kibiców, jak i samych piłkarzy; zawodnicy Barcelony po każdym meczu wymieniają koszulki z graczami drużyny przeciwnej, gratulują im woli walki i życzą jak najlepiej. Fani z Madrytu i piłkarze Los Blancos są w stosunku do rywala wrogo nastawieni i agresywni. Prym wiedzie oczywiście Jose Mourinho, który na konferencjach prasowych krytykuje pracę arbitrów, oskarża ich o sprzyjanie przeciwnikowi, jak również poniża i oczernia graczy, trenera oraz działaczy lubowych drużyny przeciwnej.
Nie ma się więc co dziwić, iż kibice w Hiszpanii, w całej Europie, a także na świecie o wiele większą sympatią darzą podopiecznych Pepa Guardioli.

0

Cóż, biorąc pod uwagę fakt, iż w obecnej sytuacji Bojan Krkić nie miałby w zespole Barcelony zbyt wiele szans na regularną grę, nie dziwię się jego słowom. W bieżącym sezonie jest zawodnikiem AS Romy, gdzie, co tu dużo kryć, jest w stanie o wiele bardziej wszechstronnie się rozwinąć. Nie umniejszając umiejętności techniczno-taktycznych 21-latka, obawiam się, że z powodu jakże mocno obsadzonej konkurencji w ataku Blaugrany, nie miałby szans na przebicie się do pierwszego składu i byłby niestety zmuszony do pogodzenia się z rolą rezerwowego/zmiennika.

0

Na przestrzeni całego roku Lionel Messi gra najrówniej ze wszystkich piłkarzy występujących w Europie: jest niebywale skuteczny, zalicza stosunkowo dużą liczbę asyst, imponuje motoryką, szybkością i walecznością na murawie. Za gwiazdorem Barcelony przemawiają również sukcesy osiągnięte z katalońskim klubem, m.in. zwycięstwo w Primera Division i Lidze Mistrzów. Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż na chwilę obecną "Atomowa Pchła" jest głownym faworytem do zgarnięcia najbardziej prestiżowego trofeum indywidulanego na Starym Kontynencie.

0

Dobrze, że Andres Iniesta wróci na spotkanie z Racingiem Santander, gdyż bardzo przyda się drużynie. Natomiast faktem jest, iż rozgrywający Barcelony, zwany Bladą Twarzą, rzadko ma okazję odgrywać rolę tzw. klasycznej dziewiątki(wynika to głównie z przydzielonych mu zadań na boisku), ale gdy już zabiera się za strzelanie bramek, robi to nad wyraz perfekcyjnie.

0

Barcelona przystępowała do obecnego sezonu z zamiarem pełnego zaangażowania i woli walki na wszysrkich frontach: w lidze hiszpańskiej, Champions League, Pucharze Króla oraz w Klubowych Mistrzostwach Świata. Zarówno zarząd klubu, jak i sztab szkoleniowy z Pepem Guardiolą na czele, a także sami zawodnicy byli świadomi tego, że jeśli chcą utrzymać za ogony wszystkie te sroki, będą musieli włożyć w to ogromny nakład pracy, poświęcenia i siły(fizycznej i psychicznej). Na pewno nie będzie to łatwe i przyjemne, ale nie wyobrażam sobie, by Blaugrana odpuściła sobie jakiekolwiek rozgrywki w bieżącym sezonie; jak co roku Katalończycy będą chcieli zgarnąć całą pulę, jako że ich głód sukcesu jest nieograniczony i niewyczerpany.

0

Ostatnie wyniki meczów rezerw Barcelony budzą duży niepokój. Nie jestem do końca przekonany, czy opuszczenie zespołu przez Luisa Enrique było rozsądnym i do końca przemyślanym ruchem. Jeżeli Blaugrana B nie poprawi przede wszystkim skuteczności zarówno w ataku, jak i w defensywie, na koniec sezonu zespołowi może grozić degradacja do trzeciej ligi hiszpańskiej.

0

Ogólnie rzecz biorąc zawodnicy Barcelony w meczach, ktore rozgrywały ich kadry narodowe, zaprezentowali się co najmniej przyzwoicie. Powodem do radości jest głównie wysoka dyspozycyjność zarówno Lionela Messiego, jak i Adriano, co pozwala mieć nadzeję, że będą oni w najbliższym czasie odgrywali znaczącą rolę także w zespole Dumy Katalonii.

0

Mister zostanie w Barcelonie na długie lata, jestem tego pewny.

0

Moim zdaniem na chwilę obecną Jonathan dos Santos powinien zostać w Barcelonie, jako że jest utalentownym piłkarzem i pod czujnym okiem specjalistów, których przecież w katalońskim klubie nie brakuje, mógłby rozwinąć się jeszcze bardziej. Jednakże w perspektywie kolejnych sezonów, gdyby nie otrzymywał od Pepa Guardioli szansy występów w pierwszej drużynie, zarząd klubu powinien być zdecydowany, by wypożyczyć młodego Meksykanina, aby ten mógł w innym zespole zdobywać cenne doświadzczenie.

0

O wiele większą i wyższą karę powinien ponieść Mourinho, zwłaszcza dlatego, że nie jest to jego pierwszy (i pewnie nie ostatni) tak chamski sposób wyrażania swoich emocji. Skoro Mou nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy, powinien ponieść konsekwencje swoich działań.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?