0

Na pewno będzie bardzo ciekawie ;). Milan nie jest bowiem drużyną, która prymitywnym zwyczajem Jose Mourinho ustawia zwalisty "autobus" na środku pola karnego, lecz stara się grać piłką, szuka dogodnych okazji do zdobycia bramki i stwarza je sobie. W filozofii futbolu tego zespołu oraz jego trenera Massimiliano Allegriego zagnieździło się przekonanie, że mecze można(a nawet wręcz należy)wygrywać w pięknym stylu, prezentując zgromadzonej na stadionie widowni ekscytującą, widowiskową i ofensywną piłkę. A przecież właśnie taką grę chcą najbardziej oglądać kibice, prawda? :)...
W nadchodzącym pojedynku z Barceloną Milan na pewno będzie od samego początku starał się zaatakować, bo i tak nie ma nic do stracenia, w jednocześnie zdaje sobie sprawę, że w obliczu rewanżu na Camp Nou konieczne będzie uzyskanie korzystnego rezultatu na własnym boisku. Jednak do zrealizowania tego zamierzenia niezbędne będzie jednak przejęcie kontroli nad przebiegiem spotkania, a także ujarzmienie rywala z Katalonii, co z całą pewnością nie będzie sprawą łatwą ;)...
Liczę, że dzisiejszego wieczora obie drużyny zafundują nam wspaniały spektakl, okraszony wspaniałymi bramkami, przebojowymi dryblingami i walką do samego końca, jak również gorąco wierzę w to, iż podopieczni Pepa Guardioli wyjdą zwycięsko z pierwszej odsłony tej hiszpańsko-włoskiej batalii o awans do półfinału LM :).*
*Oczywiście żywię nadzieję, że w rewanżu zawodnicy "Blaugrany" postawią przysłowiową kropkę nad "i" :).

0

Z całą pewnością będzie niezwykle interesująco i bardzo emocjonująco zarazem. Szykuje się wspaniałe widowisko-ale nie może być inaczej, gdyż obie ekipy, które zmierzą się dziś ze sobą w bezpośrednim starciu, potrafią czarować swoim wypracowanym niemal do perfekcji stylem gry ;).

0

Na pewno będzie bardzo ciekawie ;). Milan nie jest bowiem drużyną, która prymitywnym zwyczajem Jose Mourinho ustawia zwalisty "autobus" na środku pola karnego, lecz stara się grać piłką, szuka dogodnych okazji do zdobycia bramki i stwarza je sobie. W filozofii futbolu tego zespołu oraz jego trenera Massimiliano Allegriego zagnieździło się przekonanie, że mecze można(a nawet wręcz należy)wygrywać w pięknym stylu, prezentując zgromadzonej na stadionie widowni ekscytującą, widowiskową i ofensywną piłkę. A przecież właśnie taką grę chcą najbardziej oglądać kibice, prawda? :)...
W nadchodzącym pojedynku z Barceloną Milan na pewno będzie od samego początku starał się zaatakować, bo i tak nie ma nic do stracenia, w jednocześnie zdaje sobie sprawę, że w obliczu rewanżu na Camp Nou konieczne będzie uzyskanie korzystnego rezultatu na własnym boisku. Jednak do zrealizowania tego zamierzenia niezbędne będzie jednak przejęcie kontroli nad przebiegiem spotkania, a także ujarzmienie rywala z Katalonii, co z całą pewnością nie będzie sprawą łatwą ;)...
Liczę, że dzisiejszego wieczora obie drużyny zafundują nam wspaniały spektakl, okraszony wspaniałymi bramkami, przebojowymi dryblingami i walką do samego końca, jak również gorąco wierzę w to, iż podopieczni Pepa Guardioli wyjdą zwycięsko z pierwszej odsłony tej hiszpańsko-włoskiej batalii o awans do półfinału LM :).*
*Oczywiście żywię nadzieję, że w rewanżu zawodnicy "Blaugrany" postawią przysłowiową kropkę nad "i" :).

0

W tym starciu napastników górą King Leo! :)
Jednak najważniejsze jest, aby cała drużyna Barcelony uzyskała dobry, satysfakcjonujacy i korzystny dla siebie rezultat przed rewanżem w stolicy Katalonii. VeB!!! :)

0

Zasadniczym i głównym powodem, dla którego Ibrahimović nie wkomponował się w schemat gry drużyny Josepa Guardioli jest fakt, że krnąbrny Szwed nie potrafił przystosować się do reguł i zasad panujących w zespole z Camp Nou. W Interze był bowiem gwiazdą, najważniejszym graczem "Nerazzurich", pod którego podyktowana była taktyka całego teamu z Mediolanu, jego partnerzy z drużyny robili wszystko co do nich należało i wykonywali tzw. "czarną robotę" po to, by on mógł błyszczeć i popisywać się licznymi sztuczkami technicznymi oraz zdobywać bramki. Natomiast w Barcelonie był tylko jednym z wielu, jedynie elementem w mistrzowskiej układance Mistera. A taki obrót spraw wobec niezmierzonej megalomanii Ibry oraz jego przesadnego przekonania o własnej wartości kompletnie nie licował z dotychczasowymi przyzwyczajeniami szwedzkiego napastnika, który po prostu zwyczajnie nie umiał(a raczej nie chciał) zaakceptować swojej pozycji w hierarchii drużynowej. Zupełnie to inny przypadek niż ten Davida Villi, który był w stanie się przystosować i bez szemrania po kątach spełniać pokładane w nim nadzieje, nie kręcąc przy tym zawzięcie nosem, tak, jak to miał w zwyczaju czynić popularny "Ibracadabra".

0

Barcelona jest drużyną tak wspaniale kompatybilną i zgraną oraz dysponuje tak ogromnym zasobem fantastycznych graczy, posiadających niebywałe i unikalne umiejętności, mogących grać na niemal każdej pozycji na boisku i wykonywać różnorodne założenia taktyczne, że w każdej chwili któryś z nich, wobec słabszej dyspozycji kolegi z zespołu, jest w stanie zabłysnąć jakąś genialną akcją i rozerwać szczelnie ustawione zasieki obronne rywala i stworzyć zagrożenie pod bramką oponentów. Wbrew temu, co myślą niektórzy piłkarze drużyn przeciwnych, Barca to nie tylko sam Lionel Messi-chociaż jeśli chodzi o zdobywanie bramek, to trzeba przyzznać, że akurat w tym elemencie zdecydowanie wyróżnia się Leo, a inni zawodnicy "Dumy Katalonii tylko sporadycznie trafiają do siatki, jak np. ostatnio w kilku poprzednich meczach Xavi. Taka sytuacja na pewno stanowi spory problem dla Barcy.

0

Porównywanie nawet tych najwybitniejszych piłkarzy grających w XXI wieku, do jakich bez wątpienia zalicza się Messi, do tych zawodników, którzy robili furorę na boiskach całego świata w ubiegłym stuleciu jest pozbawione jakichkolwiek podstaw w sprawiedliwym i w pełni słusznym wydaniu opinii o poszczególnych graczach. Pewnie wielu z was zapyta: dlaczego? Ano dlatego, że w XX wieku panowały zupełnie inne zasady, a kultura gry w piłkę nożną przez tyle lat uległa zadziwiającej metamorfozie; kiedyś, gdy jakiś mniej lub bardziej wprawny i obkuty(przepraszam za to lapidarne wyrażenie ;)) komentator, tzw. ekspert w dziedzinie futbolu, czy też po prostu zwykły kibic, wyrażał swoją opinię na temat danego piłkarza, jego osąd opierał się głównie na ocenie umiejętności technicznych i inteligencji tego danego zawodnika. A dziś? W dzisiejszych czasach stawia się przede wszystkim na siłę, motorykę, przygotowanie atletyczne i fizyczne, natomiast zdolność swobodnego operowania piłką niestety schodzi na dalszy plan(mówiąc "niestety", wyrażam swój głęboki żal z powodu takiego a nie innego obrotu spraw, jako że zaliczam się do grona tzw. "romantyków futbolu" ;)). Tak więc różni piłkarze kształtowali się w innego rodzaju systemach wartości zawodniczej i zespołowej, w czasach odmiennej terminologii i sposobu postrzegania futbolu, a także reprezentowali inny styl gry, aniżeli ma to miejsce dzisiaj. Można porównywać np. Messiego i Cristiano Ronaldo, ponieważ obaj grają w tych samych czasach, gdzie piłka nożna stoi na takim, a nie innnym poziomie. Natomiast nie można umieścić w jednym zestawieniu np. Pelego i Neymara, bo obu tych piłkarzy dzieli fakt, że występowali w dwóch zupełnie innych światach, gdzie panowały inne wymagania i zasady. Ale to jest tylko moje zdanie, ktoś może przecież twierdzić inaczej...

0

Santana10:
Messi w każdym meczu szuka bramki po to, by zapewnić drużynie zwycięstwo, nie przekłada sukcesów indywidualnych nad sukces drużynowy, a jeśli widzi lepiej ustawionego partnera, to zwykle podaje mu piłkę. Ale jego skuteczność jest wprost zabójcza, nie zawaham się stwierdzić, że lepsza niż C. Ronaldo, który znany jest bardziej z egoistycznej postawy na boisku i umiłowania nagród indywidualnych, niż oddania zespołowi.
Messi z racji swej skuteczności jest najskuteczniejszym strzelcem w Europie-i to nie tylko we wszystkich rozgrywkach, ale też w samej lidze(jak na razie do spółki z CR7). Wskaż mi bowiem zawodnika w jakiejkolwiek lidze w Europie, który jak dotąd zdobył tak wiele bramek w samych rozgrywkach ligowych!...

0

Szkoda, ale lepiej niech chłopak całkiem wydobrzeje, a wówczas będziemy mogli znów cieszyć się jego grą. Nie ulega też wątpliwości, że w obecnej sytuacji, kiedy nie może występować podstawowy lewy obrońca-Eric Abidal-Barca musi liczyć na Adriano, który jest pierwszym do rotacji naturalnym zmiennikiem Francuza w pierwszym składzie, w związku z czym jest dla Barcelony bardzo cenny.

0

Miejmy wielką nadzieję, że Messi wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku i na koniec sezonu odbierze Złotego Buta jako nagrodę dla najskuteczniejszego strzelca w Eeuropie. Ale powiem szczerze, że gdyby Barcelona zdołała wywalczyć jeszcze dwa trofea w postaci pucharów CdR i LM, a także dokonać rzeczy z pozoru niemożliwej, jaką byłoby dogonienie Realu w lidze hiszpańskiej, to byłbym jeszcze bardziej szczęśliwszy :)...a wyróżnienia indywidualne poszczególnych piłkarzy "Blaugrany" byłyby miłym, niezwykle cieszącym nas, cules, dodatkiem do spektakularnych sukcesów całej drużyny :)...

0

To jest właśnie cały Pep-zupełne przeciwieństwo bufona Mourinho: dżentelmeński, kulturalny, odnoszący się z pełnym szacunkiem i respektem w stosunku do rywala, nie epatuje chamstwem, bezczelnością i obłudą, jest szczery, potrafi dostrzec wszystkie, nawet te najdrobniejsze błędy swoich zawodników i momentalnie je skorygować, aby coraz bardziej usprawniać ten fantastyczny, skonstruowany przez siebie mechanizm, jakim jest drużyna Barcelony. Guardiola jest także sprawiedliwy i nigdy nie owija w bawełnę tego, co ma do powiedzenia, i zachowuje niemal całkowitą dyplomację, starając się jednocześnie załagodzić ewentualne powstałe konfilkty zarówno we własnym zespole, jak i w całej hiszpańskiej piłce. Drugiego takiego trenera to ze świecą szukać :)...

0

Piotr777
Masz absolutną rację: nie ulega bowiem wątpliwości, że Neymar jest bardzo dobrym piłkarzem, który posiada nietuzinkowe umiejętności gry w piłkę, aczkolwiek może także niekorzystnie wpłynąć na morale zespołu i przy okazji wywołać jakiś skandal lub aferę. Chociaż ostatnio się chłopak trochę uspokoił, więc można mieć nadzieję, że jego wybryki należą już do zamierzchłej przeszłości.

0

Niech wreszcie nauczą się grać tak jak Barcelona, a także z szacunkiem podchodzić do rywala, a nie bezkarnie się wyżywają na Barcie i całej Katalonii. Barca ma jednen, niezwykle ważny, a nawet najważniejszy atrybut w walce z Realem-gra w piłkę!:)

0

marco-polo:
po pierwsze, to był Emerson, a nie Denilson...jak nie posiadasz odpowiedniej wiedzy na temat futbolu to się nie wypowiadaj, bo tylko się ośmieszasz, nic więcej.

0

On jest najlepszym graczem w historii, co do tego chyba nikt nie ma najmniejszych wątpliwości(no, pewnie oprócz kibiców Realu, ale ich zdania nie bierzemy tutaj pod uwagę;)).

0

Po jaką cholerę ci kibole Realu się tu rejestrują!!!??? Jeśli mają na celu oczernianie nas, "cules", to niech lepiej robią to na tej swojej żałosnej stronce fanowskiej...taka dobra rada dla wszystkich "madridistów".

0

sb1909:
Messi jest bardziej kompletnym zawodnikiem od C.Ronaldo: gracz Realu tak naprawdę stanowi jedynie główne "żądło" w drużynie "Królewskich", czychając w polu karnym na okazję do zdobycia gola. Owszem, czasami co prawda podłączy się do akcji zaczepnej, próbując stworzyć zagrożenie pod bramką rywala, jednakże gdy otrzymuję piłkę, zdaje się, jakby nie zauważał swoich partnerów na boisku, a nawet jakby ich niejako lekceważył, pędząc przed siebie, demonstrując swoją godną pożałowania, potępienia i pogardy egoistyczną postawę, wprowadzając bezproduktywne kiwki i podejmując nieudolne próby dryblingu, które zazwyczaj nie wnoszą absolutnie nic do gry całego zespołu. Messi natomiast zawsze jest w centrum wydarzeń na murawie, nie tylko pełniąc rolę snajpera, lecz także stając się kolejnym pomocnikiem, konstruującym akcje ofensywne Barcelony. Gdy widzi lepiej ustawionego kolegę, podaje mu piłkę, a nie szuka na siłę rozwiązań indywidualnych. Te cechy wyróżniają naprawdę wielkich piłkarzy, do których wąskiego grona zalicza się filigranowy Argentyńczyk.
Ronaldo nastawia się jedynie na grę pod publiczkę, która w ostatecznym rozrachunku nie wychodzi drużynie na dobre. Messi podporządkowuje się rygorom nakreślonym przez trenera, w pełni ufa swoim kolegom i poświęca się przede wszystkim dla wspólnego celu grupy.

0

kandale1:
Często zdarza się tak, że młoda latorośl wielkiej gwiazdy futbolu nie jest w stanie sprostać pokładanym w nim nadziejom i oczekiwaniom, gdyż nakładana jest na niego zbyt duża presja ze względu na dokonania sławnego, znanego na całym świecie ojca. Przykładem może tu być historia syna Pelego, Edinho, który zmarnotrawił i roztrwonił swój talent poprzez kontakty z dilerami narkotyków i uwikłanie w problemy z używkami; popularność ojca zdecydowanie go przerosła, a zachłyśnięcie się powiewem ożywczego splendoru sławy już w bardzo młodym wieku niezwykle szkodliwie wpływa na harmonijny rozwój talentu początkującego piłkarza.

0

Jak tam postawiłbym na Tello-szybszy, bardziej żywiołowy, a i jego aktualna dyspozycja jest bardzo dobra.

0

A czy to przypadkiem na pierwszym planie nie jest właśnie Puyol? Jakoś nic nie słyszałem o tym, jakoby rzekomo miał być kontuzjowany.

0

"Uniemożliwienie dojścia napastnikowi do klarownej sytuacji strzeleckiej", jest podstawowym obowiązkiem i zadaniem środkowego obrońcy! Inna sprawa, że Pique zachował się nieodpowiedzialnie i dał sędziemu pretekst do wyrzucenia go z boiska...ale nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, głos Barcelony i tak jest już nieważny i nic nie znaczący w światowym futbolu jeżeli chodzi o rozstrzyganie spornych sytuacji na boisku.

0

Najlepszy możliwy sposób gry Barcelony na rywala, to bez wątpienia ofensywa i nieustanny atak; bycie cały czas przy piłce, kontrolowanie wydarzeń na boisku, pełna dominacja przeciwnika, bezlitosne stłamszenie go i obnażenie wszystkich jego słabości hurtowo zdobywanymi bramkami. A akurat z tym piłkarze Barcelony mają ostatnimi czasy spore problemy, konkretnie z wykańczaniem akcji i skutecznością pod bramką rywala. Jeśli poprawią ten element, dzisiejszego wieczora będą nie do zatrzymania. Ważne jest też to, aby nie lekceważyć przeciwnika, z jakim przyjdzie im się zmierzyć. Bo posiadanie piłki i umiejętne zdobywanie przewagi, a w konsekwencji totalne zagęszczenie środka pola, to główne czynniki warunkujące dobrą i efektywną, a zarazem efektowną postawę Barcy na murawie...

0

Z pewnością zarabiają zbyt dużo, na co w żadnym stopniu nie zasługują, jeśli by brać pod uwagę ich liczne niekompetencje w sędziowskim fachu.

0

Oto "najlepszy" przykład na to, jak wielkie pokłady nienawiści do odwiecznego rywala ze stolicy Katalonii tkwią w całej instytucji klubowej Realu Madryt; nie chcieli nawet zgodzić się na udostepnienie swojego stadionu tylko na jednen mecz finałowy CdR! To jest już po prostu tak żałosne, że aż chorobliwie śmieszne...widać wyraźnie wpływ Mourinho nie tylko na zawodników jego drużyny, ale nawet na zarząd klubu, po tym, jak zyskał status władzy niemal absolutnej...żenujące, naprawdę...

0

Patrząc zupełnie obiektywnie, to w tym wypadku absolutnie nie należała się czerwona kartka. Na okoliczność przypomnę zasady, jakie powinny obowiązywać, choć niestety nie zawsze są przestrzegane, gry w piłkę nożną dotyczące głównie fauli i nieczystych zagrań: czerwony kartonik otrzymuje zawodnik, który bezczelnie, chamsko, z premedytacją i z pełną świadomością chęci popełnienia swojego zamierzonego niecnego czynu, bez udziału piłki w danej akcji, atakuje od tyłu nogi rywala, i to nie w ferworze uczciwej, sportowej walki, lecz mając na celu wyrządzenie krzywdy rywalowi-wówczas sędzia ma pełne prawo do tego, by takiego delikwenta karnie usunąć z boiska. Natomiast gdy w grę wchodzą ręce(oczywiście wyłączając zagrania typu uderzenia łokciem w twarz, itp.), arbiter może ukarać piłkarza żółtą kartką, jeżeli uzna, że zostały przekroczone przepisy). Inna sprawa, że Pique, swoim lekkomyślnym zachowaniem wynikającym bezpośrednio z braku pomysłów na realizację lepszych rozwiązań w grze defensywnej, postąpił nad wyraz nieodpowidzialnie i dał sędziemu tamtego spotkania pretekst do tego, żeby udzielił mu on idywidualną karę, co w konsekwencji doprowadziło do personalnego osłabienia drużyny. Swoją drogą, to w najbliższych meczach na środku obrony powinien wystapić Javier Mascherano, który jest o wiele bardziej pewniejszy niż ostatnio notorycznie rozkojarzony Hiszpan.

0

Jeżeli będą "starali się" w taki sposób, jak w ostatnim meczu na El Madrigal, to obawiam się, że kwestia dotycząca losów mistrzowskiego tytułu jest już rozstrzygnięta na korzyść naszego odwiecznego wroga i rywala-Realu Madryt. Wątpię, by "Królewscy roztrwonili 7-punktową przewagę nad Barceloną w najbliższych meczach. A już najbardziej "bawi" mnie to, iż "Los Blancos" mogą sięgnąć po tytuł mistrza Hiszpanii po dwóch przegranych El Clasico w ramach starć w La Liga; żywię jeszcze bowiem nadzieję, że Barca będzie w stanie zmobilizować się na ten rewanżowy pojedynek na Camp Nou. Lecz ewentualna wygrana w Gran Derbi może nie wystarczyć do tego, by na koniec sezonu cieszyć się z obrony mistrzowskiego tytułu...jeśli Blaugrana nie poprawi swojej gry na wyjazdach i dalej będzie tracić kolejne punkty w tak głupi i bezsensowny sposób, wówczas o czwartej z rzędu koronacji będzie można zapomnieć...

0

Dożywotnia dyskwalifikacja się należy i tyle mam do powiedzenia!...

0

Nadzieja umiera ostatnia, ale i ona często nas zawodzi...nie liczmy na spokojny, pozbawiony agresji i przemocy, opierający się tylko i wyłącznie na estetyce czysto piłkarskiej mecz. Mourinho jak zwykle będzie podburzał swoich zawodników, a także sam nie omieszka wtrącić swoich "trzech groszy".

0

Powiem tak: sam Pep Guardiola niejednokrotnie dawał już do zrozumienia, iż pomimo kontuzji Davida Villi nie będzie chciał, aby zarząd klubu dokonał transferu jakiegokolwiek zawodnika; poza tym Forlan ma już swoje lata, a co za tym idzie, nieuchronnie zbliża się do końca kariery. Poza tym jego dyspozycja w ostatnim czasie pozostawia wiele do życzenia i nię sądzę, aby w przypadku ewentualnych przenosin z Serie A do ligi hiszpańskiej Urugwajczyk mógłby być solidnym wzmocnieniem lini ataku "Dumy Katalonii".

0

Wierzę w dość bezproblemowy awans Barcelony i dwumecz z Realem Madryt w ćwierćfinale.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?