geass
Dołączył/a: sierpień 2010
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ja nigdzie nie napisałem, że nie dostał prawdziwej szansy tylko, że musi regularnie grać. Na pewno nie kosztem Malcoma, ale obaj muszą grać. Z siedzenia na ławce czy na trybunach żaden z nich nie będzie miał tego luzu, pewności siebie itd. A to jest bardzo ważne dla skrzydłowego. Dlatego napisałem, że nie wiem jak to pogodzić, to problem trenera nie mój. Natomiast moja idea jest tak,a że na zmianę powinni grac jeden 60 min i drugi 30 żeby obaj byli w rytmie meczowym.
Nie możemy oczekiwać cudów od gości którzy nie grają. Nie oczekuję cudów od Malcoma, który zagrał chwilę w LM i chwilę w La Liga. Teraz też ciężko oczekiwać cudów od Dembele, który od kilku meczów nie gra lub gra po 10 minut. Dla młodego zawodnika zawsze najważniejsze jest grać. Najlepiej by było gdyby mogli grać obydwaj na raz, ale tak się praktycznie nie da.
1
Moim zdaniem powinien otrzymywać swoje szanse, ale na pewno nie kosztem Malcoma. U Brazylijczyka też widzę spory potencjał, a do tego wydaje się być bardziej profesjonalny. Nie wiem jak rozdzielić minuty między nich, czy raz dawać pograć jednemu raz drugiemu w przedziale czasowym 60 na 30 czy jak. W każdym razie obaj muszą po prostu grać i być w rytmie meczowym. Nawet po te 30 minut, ale muszą grać.
Jeżeli Dembele się nie ogarnie to po sezonie bym go sprzedał, a te środki przeznaczył na tą dwójkę z Ajaxu. A jeżeli się ogarnie i będzie dobrze grał to tylko się cieszyć i nie ruszać.
6
Munir sam widzi co się dzieje i wie, że z siedzenia na ławce lepszy nie będzie. Jak gdzieś może zarobić więcej i przy tym jeszcze regularnie grać to dla niego będzie idealne rozwiązanie.
Lubię go, ale trzeba sobie powiedzieć szczerze, że Barcelona to dla niego nie ten rozmiar kapelusza.
2
A ja tam bym Lewego spróbował cofnąć na ofensywnego pomocnika w kadrze. W ataku mógłby sobie biegać Milik czy tam Piątek. Co jak co ale Lewy też ma to ostatnie podanie i się nie boi go użyć. Strzelić jak wiemy też potrafi, więc jakby wchodził z drugiej linii mógłby zrobić więcej zamieszania niż jak stoi i czeka na piłkę której i tak nikt mu nie dogra, albo bardzo rzadko. Dziś zmarnował 1000% sytuację. Powtórki nie pokazały żadnego dziwnego skoku piłki. Normalnie się odbiła, po prostu się chłop machnął. Powiemy że się zdarza, ale takiemu zawodnikowi zdarzyć się nie powinno.
Zieliński jest niczym Linetty, czy Gomes u nas. Ile można na niego czekać?
Ogólnie trzeba przyznać że mamy swoje momenty w meczach. Czasami się zdarzy chłopakom że potrafią coś tam fajnie poklepać. Nie wiedzieć jednak czemu zamiast iść tą drogą, to i tak 90% meczu gramy typową lagą.
Rozumiem ludzi z jakiejś okręgówki że mogą mieć problemy z wymienieniem 3 podań. Ale do cholery tu są ludzie co grają w poważnych klubach, tylko tym się zajmują i biorą za to kolosalne pieniądze.
3
Ten mecz jest tak żenujący, że ciężko patrzeć. Ponoć miało być koniec eksperymentów i mieli grać na serio. To jak to jest to serio to nie wróże sukcesu.
Pamiętam jeszcze Czechów z Rosickym, Kolerem, Poborskym, Nedvedem, ale to co prezentują obecni to takie same dno jak nasi. Tyle że na papierze u nas biegają zawodnicy z nazwiskami wydawałoby się na poziomie tych wyżej wymienionych, a u Czechów to dla mnie nazwiska zupełnie anonimowe. Nie przekłada się to jednak na murawę, bo gramy jak równy z równym. Mecz jest na 0-0 chyba że ktoś się machnie, gdzieś się rykoszetem przypadkiem odbije, albo komuś wyjdzie fartowny centrostrzał.
Dajcie już tą Barcę z Atletico. Nienawidzę przerwy na reprezentację.
2
Dla mnie to już trochę przesadzają. Jeśli mam być szczery to bardziej upokarzające dla drużyny przeciwnej jest już bieganie za piłką, jak cały stadion im jeszcze dowala "OLE", niż jakieś tam pomachanie nogami nad piłką.
Może najlepiej żeby uszanować rywala oddać mu piłkę i niech chociaż spróbuje wyrównać?
To co na boisku, jest na boisku. Chodzi o to żeby wygrywać, ale przede wszystkim żeby piłka cieszyła grających i żeby oni się dobrze na boisku bawili. Bo jak piłkarze się dobrze bawią na murawie grając w piłkę, to i trybuny się dobrze bawią oglądając świetny mecz. To jest sytuacja win-win.
Dla mnie to takie czepianie się dla czepiania.
0
Ja twierdzę że była lepsza. Graliśmy płynniej, staranniej. Nie było idiotycznych strat i innych wielu rzeczy. Po prostu lepsza koncentracja.
Wystarczy tylko powiedzieć że z Interem na wyjeździe mimo że nie wygraliśmy, a powinniśmy bez dwóch zdań oddaliśmy 20+ strzałów na ich bramkę z czego z 5 może 6 to były takie 90% sytuacje. A tu z 12 w tabeli Betisem nie dajemy rady ich zdominować, a biało zieloni wyprowadzają kontry że aż było miło popatrzeć. Widać że Betis miał pomysł na grę. Jak mieli piłkę to widzieli co z nią zrobić.
A nasi byli myślami chyba na kadrach. Nawet Ter Stegen się zaraził :P
1
No otóż właśnie o to chodzi. Chłopaki udowodnili pod nieobecność Leo, że też potrafią rozgrywać, strzelać, podawać fajne prostopadłe piłki i nie musi tego zawsze robić Messi. Właśnie o to chodzi żeby te akcenty znów się porozkładały tak jak kiedyś gdy był jeszcze Xavi i Iniesta. Im więcej osób będzie brało grę na siebie tym bardziej nieprzewidywalna będzie nasza gra. A jak tylko będziemy podawać do Leo i czekać czy coś wyczaruje czy nie to będziemy taką Argentyną. Mimo wszystko i tak trochę lepszą, ale jednak. Jest bez wątpienia potencjał w naszych grajkach ale z Leo na boisku jest on przyhamowany. Bo wydaje się że nie może świecić wiele gwiazd tylko musi ta jedna.
1
Akurat tą sytuację gdzie Rakitić dostał druga żółtą tak naprawdę sprokurował Vidal, bo wcześniej sam próbował dostać drugą żółtą tylko nie udało mu się zatrzymać zawodnika Betisu. Brawa za walkę, ale też przydałoby mu się troszkę myśleć, bo przyjdzie jakiś mecz gdzie zamiast pomóc to wyleci i osłabi zespół. Jednak tu nie wyleciał, a strzelił i asystował, więc występ mimo porażki na +
0
"Kolejny inteligentny" widzę że mam do czynienia z podstawówką. Też sobie mogę tak napisać. Po co to było?
Liczy się sens wypowiedzi, a to czy zrobiłem literówkę w nazwisku, czy postawiłem nie tu przecinek nie ma żadnego znaczenia.
Trzeba było się odnieść do wypowiedzi i powiedzmy jako dodatek napisać że "nie ma Malcolma tylko Malcom". Da się? Da się. Ale nie, bo trzeba się dowartościować w necie i przypieprzać się jak ktoś zrobi błąd ortograficzny.
I co z tego że jest od 3 miesięcy? Grał 10 minut w LM. Jeszcze nie znam dobrze gościa, nie uczę się wszystkich nazwisk na pamięć, nie wiem ile mają wzrostu itd. Nie jestem jakimś pseudo fanem żebym musiał wiedzieć wszystko.
Pomyliłem się, ok, przyznaję. Ale te Twoje uwagi są bezczelne, więc nie oczekuj ode mnie, że będę się z tobą głaskał.
Gardzę tobą gościu. Koniec dyskusji, bo nie ma z kim.
0
No i? Ok popełniłem błąd. Zwal se.
1
Przecież bez Leo graliśmy lepiej niż dzisiaj. Jak gramy z Messim to się robi lekko tak jak w Argentynie. Wszyscy czekają co zrobi Leo. A gdy go nie było, wszyscy dawali z siebie więcej. Ktoś musi im po prostu wytłumaczyć że trzeba to pokryć, aby z Messim na boisku reszta i tak dawała z siebie więcej.
1
Z Munirem się nie zgodzę. Miał asystę i kilka razy bardzo dobrze wychodził na pozycję. Był ze 2 albo 3 razy sam i gdyby tylko ktoś go dostrzegł mógłby kończyć mecz z bramką. W moim odczuciu wypadł lepiej niż Malcolm. Moim zdaniem Malcolm jest fajnym grajkiem na ostatnie 15-20 minut póki co. Może jak się rozegra trochę to będzie lepiej.
1
Przegrałeś piwo :P
1
Póki co zapowiada się na zgodnie z przewidywaniami. LR zadowolona ze składu = kiepska gra i wynik.
Oby się obudzili w drugiej połowie i zaczęli coś biegać, bo grają w slow motion.
1
No coś w ten deseń. Do tego zawsze jakoś tak było, że jak "nasi" grali przeciw nam to strzelali np. Sandro czy Munir. To dziś pewnie Tello i Bartra największym zagrożeniem :D
0
To takie moje the best of (kolejność przypadkowa):
Robocop
Alien
Star Wars (ep. IV-VI)
Predator
Terminator 2
The Matrix
Scarface
The Godfather
Kiler, Kiler-ów 2-óch
Ace Ventura Pet Detective
2
O, to możliwe że nie tylko nie wygraliśmy spotkania, ale i nawet nie udało się zdobyć bramki gdy sędziował Polak rodak :P
50
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba ile razy Marciniak sędziował tyle razy nie wygraliśmy spotkania :P Przynajmniej takowego nie pamiętam.
0
Udało się tym razem. Najważniejsze, że są 3 punkty. Teoretycznie zwycięzców się niby nie sądzi, ale... na pewno nie możemy grać w ten sposób dalej. Grając na "poważnie" spokojnie można było zamknąć ten mecz w pierwszej połowie.
0
A ponoc "Barca bezlitosna dla Rayo w meczach wyjazdowych"... Wychodzi powoli na "98% mysli ze przegramy, ale my nalezymy do pozostalych 2 %"
0
Naprawde szkoda jest wygrywac z Realem czy Sevilla zeby potem stracic punkty z tego typu druzynami. Jeszcze 25 minut. Trzeba wierzyc, ale te akcje Rayo sa coraz grozniejsze, a nasi nic.
7
Matma w ogóle nie jest trudna. Tylko są dwie opcje. Albo masz do dupy nauczyciela, który nie potrafi tego dobrze wytłumaczyć, albo Ty sam nie chcesz tego zrozumieć.
To jest jedyny przedmiot gdzie się nie trzeba w ogóle uczyć jak rozumiesz o co biega. Tylko jest dość zero jedynkowy. Bo jak rozumiesz, zrobisz wszystko, a jak nie rozumiesz to nie zrobisz nic :P
Jeżeli to kwestia nauczyciela to po prostu na zajęciach podnieś rękę i powiedz że nie rozumiesz. I niech Ci tłumaczy. Od tego przecież jest.
2
Chyba najsłabszy klasyk jaki widziałem. Tempo gry jak na treningu a nie na El Clasico. Tak grający Real nie jest żadnym przeciwnikiem.
To co? Jeszcze może na 3-0 i bronimy wyniku? :P
1
Real ma naszego trenera na ławce? No to pograne :P
0
Oczywiście, że można narzekać na styl, ale jednak bym tez tak do końca nie przesadzał. Owszem bywały mecze gdzie wolałem siedzieć tutaj i czytać Wasze komentarze, bo to było ciekawsze niż to co się działo na murawie. Jednak nikt mi nie powie, że ostatnie mecze tj. z Sevilla czy Interem były złe do oglądania. Mnie się to oglądało bardzo dobrze i aż szczerze mówiąc byłem zdziwiony, że w końcu fajnie gramy. Mam nadzieję że jako zespół wróciliśmy na dobre tory, że piłkarzom chce się chcieć i że gra w piłkę znów im sprawia frajdę. Jestem dobrej myśli na ten mecz i mam nadzieję na przyjemną dla oka grę. No i jeśli to możliwe to przy okazji wynik, bo przy dobrej grze dobry wynik jest zawsze bardziej prawdopodobny niż odwrotnie :)
1
No nie wiem. Teoretycznie tak. Tylko jakoś ostatnio Barca z LM to trochę inna drużyna niż ta z La Liga. Wczoraj nawet nieźle graliśmy w obronie, ale wcześnie było mówiąc delikatnie średnio.
Ja na dzień dzisiejszy widzę w sumie dwie możliwości. Albo to się skończy jakieś 3-0 dla nas, albo to będzie szalony mecz z mnóstwem bramek, bo gra obronna obu drużyn wygląda jak ser szwajcarski (wyłączając ten wczorajszy mecz Barcy). Przy tej drugiej opcji to to już może różnie być.
No i też gramy na CN gdzie w sumie Real gra lepiej niż siebie. Także ciężko coś wywróżyć. Ja liczę na dobry mecz.
Pewnie wiele osób już se ostrzy zęby na manitę, ale ja szczerze mówiąc wolałbym jakiś goalfest, takie 4-3 i emocje. Dawno już nie było takie fajnego i zaciętego klasyku.
1
Dlatego że żyjemy w czasach idiotycznych, gdzie coś co jest normalne uznawane jest za nienormalne i odwrotnie. Gdzie sukces często, np. na youtube odnoszą idioci, a nie ktoś inteligentny itd. Wszystko jest odwrotnie niż powinno być i tak naprawdę chyba znów musi być jakaś wojna żeby wszystko wróciło do pionu. Bo się w tyłkach ludziom poprzewracało od szeroko pojętej wolności i pokoju.
0
Lesbijki mogą chociażby przez in vitro.
0
To nie wiem, mi tam w miarę wychodzi :P
yyy, ale przecież rosół to baza w zasadzie pod wszystkie zupy. Jak nie umiesz rosołu to nie umiesz w sumie większości zup gotować :P
Dodaj przecieru, będzie pomidorowa i po problemie :)