0

@Bobo25 co do przykładu ze skrzyżowaniem, to istnieje podobno zasada, że ten, który nie jest w ruchu nigdy nie jest winny kolizji. Generalnie mógł wjechać na skrzyżowanie na zielonym, auto mu zdechło, nie daje rady odpalić, więc inni w niego wjadą bezkarnie?
Nawet jeśli przykład przez Ciebie przytoczony by brać, to kierowca, który wjechał na skrzyżowanie bez możliwości jego opuszczenia, dostałby mandat za owe wykroczenie, natomiast kolizja byłaby na konto tego, który w niego wjechał

0

@maniak33333 a czy przypadkiem shopee to nie był aliexpres z durnymi reklamami? Co się dziwić, że ludzie wolą znaną, polską platformę, gdzie większość towaru idzie do nich z kraju

1

@Tomo1989 sytuacja nie jest klarowna, co do zasady to mandat jednak ląduje na konto tego, który skręcał, nie dalej jak przedwczoraj widziałem fragment programu (nie pamiętam czy to stop drogówka czy uwaga pirat, nieistotne), gdzie sytuacja była identyczna niemal, tyle że wyszła z tego kolizja i mandat dostała skręcająca, co policjant wytłumaczył "chcąc wjechać na inny pas ruchu, musi pani ustąpić tym, którzy już się po nim poruszają".

Ogólnie, to różne werdykty się słyszało w podobnych sytuacjach i chyba decydują detale. Ale tak na zdrowy rozum - kto normalny wyprzedza pojazd, który sygnalizuje, że skręca w lewo? Ja, nawet mając pierwszeństwo, dałbym po hamulcach na ostro. Ogólnie przepisy są bzdurne w tym przypadku, bo jeśli ktoś skręca, to wyprzedzanie go jest niebezpieczne i czasem może tamować ruch na pasie. Generalnie żeby się przekonać jak wielu mądrych inaczej jeździ po polskich drogach i jak bardzo w duszy mają sygnalizowanie manewrów to trzeba siąść za stery jakiegoś pojazdu wolnobieżnego - wtedy to się dopiero cyrki dzieją

0

@VegetaPolska racja, zachowaj to w tajemnicy, powiedz dopiero 5 minut przed seansem, albo w ogóle nie mów, nie musi wiedzieć, że chcesz sam film zobaczyć.. ;)

0

@MesQueUnClub_87 z drugiej strony odejście Messiego było na tyle szokujące dla piłkarskiego świata, że również wryło się w pamięć

2

@Nano22 100% prawdy, na weselach itp jest podobnie.
@BorzyKrzys za moich czasów alko na studniówce było zakazane (co nie znaczy że go nie było), pamiętam jak ktoś nawet zadał wychowawczyni pytanie, czemu chcą ustalać zasady na imprezie, którą to my organizujemy, a oni są tylko gośćmi. Oczywiście pozostawione bez konkretnej odpowiedzi.. ;)

0

@michal26 możesz mieć broń czarnoprochową ot tak, a żeby poćwiczyć na strzelnicy nie trzeba mieć pozwolenia. Jacy komuniści wyzbyli w Polakach tę potrzebę? Polak od wieków broni mieć nie może, chyba że był panem szlachcicem na włościach, czyli promilem społeczeństwa, któremu jeszcze przed drugą wojną przeszkadzało, że chłopstwo może robić kariery, a nawet do kadry podoficerskiej się dostać.

4

@ronni37 nie chyba, a na pewno mu się wydaje, wyobraża sobie ze jest jakąś super hiper postacią z anime, z którą się utożsamia, a z którą kompletnie nie ma nic wspólnego. Albo ciśnie z nas bekę, albo ma poważny, nawet bardzo poważny problem z własną rzeczywistością

0

@arasz1819 więcej jest raczej takich, co twierdzą, że nie możesz nic o nim złego powiedzieć, bo kiedyś wymiatał i w ogóle legenda. A że nie widzą, że gość ma od lat wywalone na pracę nad swoimi słabościami, no to cóż...

2

@VegetaPolska teksty na podryw to rodem z "dlaczego ja", tylko tam są tak słabi scenarzyści

2

@siuuu może właśnie powinien zacząć, bo ewidentnie ciśnienie bije mu w kopułę.

0

@Ostatnikrwawygang nie wiem czy ty nie ogarniasz czytania ze zrozumieniem, czy specjalnie skaczesz w tematach 'z kwiatka na kwiatek' żeby wyszło na twoje. Rozmawiamy o Polsce, a nie całej UE, ale jakoś nie dziwi mnie, że dyskutowanie z socjalistą wygląda jak rozmowa z przedszkolakiem o fizyce. Przedstawiasz gadanie typowego pislamisty, więc jak dla mnie bez odbioru, nie ma sensu tracić czasu na takich jak ty

0

@Ostatnikrwawygang nie no, dodruk pieniędzy w ogóle nie ma wpływu na inflację i w ogóle nie jest on związany z mnożeniem programów pomocowych. I niby z kimś takim jak ty miałbym merytorycznie dyskutować? Nie zarzucaj komuś pisania bzdur, jeśli nie ogarniasz podstawowych rzeczy, bo to śmieszne

0

@Ostatnikrwawygang zastanówmy się... Może ma to coś wspólnego z tym, że od początku roku mamy coraz większą drożyznę, a spora część gospodarstw domowych wie od kilku miesięcy, że nie będzie jej stać na opał? Może inflacja napędzana przez dodruk pieniądza na socjal uderza również w jego beneficjentów? Zostawiam cie z tymi przemyśleniami, bo nie chce mi się tracić czasu na dyskusje bez refleksji z drugiej strony, w dodatku te wrzucanie anglicyzmów w polskie zdanie odrzuca podwójnie

1

@tusieQ ja tam jestem cały czas przekonany, że to nie kłótnia a kulturalna wymiana argumentów. Generalnie ostatnio jestem po lekturze "Ostkrieg" Stephena Fritza, ciężka lektura, ale warta przeczytania, jeśli kogoś tematyka interesuje. Mogę szczerze powiedzieć, że to, czego uczyli mnie w szkole to było niemal robienie w wała i to nie tylko na podstawie tej jednej lektury, żeby nie było

0

@Chaoss ok, w takim razie faktycznie źle Cie zrozumiałem
@michal26 oczywiście, że byłaby jeszcze bardziej upośledzona, dlatego ta kampania nie miała sensu, opierała swoje założenia na szczęściu i niepoprawnych danych wywiadowczych. Co nie zmienia faktu, że tylko szybkość dawała im możliwość zamykania w kotłach Armii Czerwonej i zajęcia ośrodków politycznych (Moskwa, Leningrad) zanim aparat państwowy pozbiera się znów do kupy. Tak jak wyżej wspomniano, nawet zajęcie Moskwy nie gwarantowało sukcesu, to były kalkulacje Berlina, choć faktem jest, że po początkowych sukcesach Stalin robił pod siebie i byłby może gotów do rozmów.
Widzę, że bardzo priorytetowo traktujesz Stalingrad, gdzie jego znaczenie strategiczne jest jak dla mnie mocno przeceniane. Jego zdobycie nie gwarantowało niczego, miał być tylko przyczółkiem do blokowania dostaw ropy przez Wołgę, ostatecznie obaj dyktatorzy zrobili z tego miasta jakiś symbol i udziela się to ludziom do dziś. Z tym rokiem 40tym to również nierealne, Niemcy byli po dwóch kampaniach, przerzucanie wojsk, uzupełnienie stanów organizacja logistyki i planów strategicznych - to wszystko nie zajmuje chwili

0

@Ostatnikrwawygang polecam przeczytać raz jeszcze to co napisałem, jeśli chcesz znać odpowiedź na postawione pytanie. Dobrej nocy

1

@michal26 nie szli za szybko, wręcz przeciwnie, szli zbyt wolno, bo szybkość i zaskoczenie to był ich jedyny atut. Zatrzymanie się i umocnienie nie dałoby wiele, bo nie byliby w stanie wytrzymać nawały odwodów sowieckich, ani nie mieli czym utrzymać się logistycznie, dodatkowo obrywając po piętach od partyzantki na tysiącach kilometrów. Przecież ruscy wygrali głównie dzięki ilości żołnierzy, dopiero w 1945r zaczęli ponosić straty niższe niż Rzesza, taki był koszt atakowania 'falami'. 43 to już był praktycznie skreślony, w 42 jeszcze mogli coś osiągnąć, gdyby olali Stalingrad i zajęli Kaukaz, ale Hitler motał się między opcjami i rozbijał i tak już osłabione jednostki

0

@Ostatnikrwawygang jednocześnie Lakota wyrzucali cie z wioski, gdy dałeś sobie obciąć włosy ;)
Emerytów i rencistów mamy jakieś 9,5mln, inwalidów potwierdzonych 3, studentów trochę ponad milion. Teraz weź prawie 17 mln ludzi nieaktywnych zawodowo i odejmij sobie powyższe liczby, jak dasz radę.
Cóż, jeśli pod pojęciem "różnice kulturowe" wymieniasz cechy fizyczne, to nic dziwnego, że wyznajesz kierunki polityczne niczym nastoletnie dziewczyny, które myślą, że jak się zrobi zgodnie z legendą o Robin Hoodzie, to świat będzie pięknym miejscem ;) ja na pierwszy rzut oka widzę, że przeciętny Szwed czy Norweg ma wysoki etos pracy czy szacunek do dobra wspólnego, gdzie zanim zalała ich fala imigracji, można było mieszkania i samochody zostawiać otwarte, bo nikt niczego nie kradł ani nie dewastował. Skontruj to sobie z polskim kombinatorstwem czy cwaniactwem, które nawet Ślązaków w dwudziestoleciu międzywojennym biło po oczach (i grzbietach przy okazji). Szkoda mi czasu na takie jałowe dyskusje, także buduj tam ten swój idealny świat, ale od mojego portfela wara, bo nie zamierzam utrzymywać zdrowych dzieci zdrowych ludzi własną pracą

5

@michal26 zbyt upraszczasz kwestię Barbarossy. Nie zgodzę się również z @Chaoss ,że rozpoczęcie jej wcześniej dałoby lepsze efekty. To nie zima, wbrew pozorom, zatrzymała Niemców, to znacznie bardziej obszerne zagadnienie. Przede wszystkim, problem logistyczny na froncie - czołgi zbyt szybko parly na przód, ciężko było im dowozić paliwo i amunicję, a piechota pozbawiona pojazdów nie nadążała, w efekcie czołgi co i rusz musiały stawać i czekać, a armia czerwona wymykała się. Po drugie Hitler przerzucał jednostki i zmieniał cele strategiczne jakby grał w grę komputerową, dowódcy frontowi nie mogli niczego zaplanować na dłuższą metę, bo za chwilę się okazało, że 1/3 ich sił zostaje przerzucana na inny odcinek frontu. Następnie mit o łatwości, z jaką posuwał się Wehrmacht - armia czerwona stawiała zacięty opór, żołnierze niemieccy byli niejednokrotnie zszokowani jak bardzo zmotywowani do utrzymania pozycji są ruscy. Ponadto na odcinku środkowym, czyli Białorusi i środkowej Rosji, nie mogli sobie w bagiennym terenie poradzić z partyzantką, dlatego też poruszali się tam bardzo wolno. Co do obrony Moskwy - tu pomogła bierność Japonii i słabość ich wywiadu i kontrwywiadu, bo w ostatnim momencie Stalin miał pewność, że Japonia zostanie na uboczu i ściągnął do stolicy jednostki z Syberii.

Afrika Korps to była zabawka, bez większego znaczenia, to nie były miliony żołnierzy, którzy przechylili by szale zwycięstwa na wschodzie.
Niemcy może i mieli przewagę technologiczną, ale nie mieli sił produkcyjnych, żeby to wykorzystać. Już Wielka Brytania w czasie bitwy o Anglię potrafiła wyprodukować więcej samolotów, niż Rzesza, nie mówiąc o USA. To właśnie dzięki Stanom ZSRR mógł przeprowadzać skuteczne kontrofensywy, dzięki chociażby ciężarówkom, których Niemcom zabrakło w 41r.

0

@Ostatnikrwawygang tak chronili słabych, że jak wojownik dał sobie obciąć kosmyk włosów, to do czasu osiągnięcia zemsty musiał żyć na wygnaniu i nie mógł nawet rozmawiać z pobratymcami, choćby znalazł się w innym plemieniu.

Nie ma to jak rozmowa o socjalu z kimś, kto bierze bezrobocie w ujęciu statystycznym za całokształt bezrobotnych. Jak już się kiedyś zorientujesz, że bezrobocie jest najniższe, bo jest niewiele osób zgłoszonych jako bezrobotnych, a ludzi faktycznie niepracujacych jest kilka milionów, to może zrozumiesz, o co chodzi. Bo co niektórzy mają do pracy chodzić, skoro państwo da.
Jesli nie rozumiesz pojęcia "różnice kulturowe", albo chociaż nie widzisz tego, jak bardzo różni się przeciętny mieszkaniec Skandynawii od przeciętnego Polaka, to nie mamy o czym rozmawiać. Zanim zarzucisz komuś pisanie bzdur, sam się zorientuj, ile ich podajesz

0

@Ostatnikrwawygang wodzowie nie mieli po co gromadzić więcej dóbr, bo co Ci z tego, że będziesz miał więcej futer czy narzędzi, jeśli nie masz na co ich wymienić? Prostota życia dawala pozory równości. Pozory, bo przy np. niedoborach żywności pierwszeństwo i tak mieliby wodzowie, najwyżsi wojownicy i myśliwi. I nie miałem na myśli, że to społeczność decydowała - decydowały zasady, jeśli byłeś słaby, doznałeś hańby w bitwie lub byłeś słabym myśliwym, to musiałeś spadać.

Podnoszenie podatków w Polsce wygląda tak, że zabiera się tym, którym się chce i daje tym, którzy mają wszystko i wszystkich w duszy. Czyli pracowici utrzymują tych, którzy w społeczeństwie pierwotnym czy plemiennym byliby eliminowani w pierwszej kolejności. Będzie to zrównanie na siłę, bo koniec końców takie działania zniechęcają do zwiększania obrotów przedsiębiorstw.
Zauważ, że Skandynawia w ogóle kulturowo funkcjonuje inaczej, niż Polska czy USA. Dobrobyt też prędzej czy później się tam skończy przez imigrantów "dejów". U nas deje są uglaskiwani choć jeszcze tego dobrobytu nie zbudowaliśmy.

0

@Ostatnikrwawygang tylko nie zaprzeczysz chyba, że brak podziału na bogatych i biednych wynikał w głównej mierze z tego, że Indianie Ameryki Północnej głównie żyli jak człowiek pierwotny, gdzie handel funkcjonował jako barter, a coś takiego jak pieniądz czy kosztowności nie miały racji bytu. Wszędzie, gdzie pojawia się pieniądz, pojawia się też rozwarstwienie ze względu na bogactwo, bo zawsze będą ludzie mniej i bardziej zaradni, pracowici czy cwani.
Co do roli wodza, to nawet jeśli wynikała z autorytetu, to dawała jakiś rodzaj władzy. Wodzowie i starszyzna wyznaczali kierunki działań, podejmowali decyzje wpływające na życie swojego ludu, sprawowali władzę sądowniczą. Nigdzie raczej nie było tak, że wódz był tylko po to, żeby być. Tak samo z kapłanami/szamanami czy wojownikami. Zwłaszcza ci drudzy mogli zdobyć sławę i autorytet w walkach, a mogli też zostać pohańbieni i odrzuceni przez społeczność.
Społeczeństwo idealne to utopia, a ta którą chcieliby zbudować komuniści, to w dodatku utopia z krwi

0

@Ostatnikrwawygang taki przytyk możesz sam sobie napisać po pierwszej twojej odpowiedzi. Indianie Ameryki Środkowej i Południowej mieli podział ze względu na bogactwo, ci z Ameryki Północnej ze względu na brak waluty nie mieli możliwości takiego dokonać, ale ich system życia mniej lub bardziej, w zależności od plemienia, wprowadzał podział na mniej i bardziej uprzywilejowanych. A pisanie, że można było postępować wbrew woli wodza czy starszyzny, jest brednią

1

@Ostatnikrwawygang jeśli twierdzisz, że wśród plemion nie było podziałów, to znaczy że nie masz pojęcia o czym piszesz

13

@DoktorGrzesiowski co za brednie komusze.. Nigdy nie było równiej, od zawsze istniała kasta bogatych i uprzywilejowanych w każdym społeczeństwie, nawet wśród plemion indianskich

2

Ogólnie spoko wywiad, tylko tak się zastanawiam... Które warzywo ma stek czy polędwicę?

0

@szymonekk jeszcze większa, że te kluby stać na te transfery, a Barcelonę nie

1

@cris2706 znalezienie konkretnego komentarza też nie powinno wiele zająć, zatem po co szukać wymówek?

1

@slayer właśnie dlatego nie klikam już w żadnych portalach sportowych, prócz tej strony, bo czytanie niektórych rzeczy grozi zabiciem szarych komórek

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?