Jak dobrze pamiętam, teraz mamy 115 mln rocznie wraz z bonusami (realnie może 100 przekraczamy, może nie). Te 120 mln to sama podstawa, czy włącznie z bonusami? Jeśli z bonusami, to znowu będziemy otrzymywać dużo mniej, czyli Laporta figę wynegocjował. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jeśli 120 mln nie stanowi podstawy, a do tego mogłyby dochodzić dodatkowe 50 mln opcjonalne za cele, to i tak nie jest to kontrakt wybitny, za dwa/trzy lata Real, PSB lub Manchester przebije ten kontrakt o kilkadziesiąt mln euro, o ile już aktualne uposażenie tego nie zrobi.
@ElTomas Gundo mówi prawdę, szatnia się dzieli, Gundo tworzy niepotrzebne podwaliny pod kosę z Araujo i paroma innymi zawodnikami, szatnia traci jędrność, brak jedności uwidacznia się na boisku, kibice narzekają na zespół. Kibice widzący ból d*** "piewców prawdy Gundogana narzekający na coraz gorszą grę zespołu :D Prawda to jedno, wiedzieć kiedy i jak ją wyrazić to drugie. Gundogan pomimo przeszło dekady doświadczenia się podpalił i niepotrzebnie narobił szumu wokół siebie, Araujo i szatni - no nie do końca taki bystry gość za jakiego co niektórzy go mają...
@Barca398 Pójdźmy krok dalej, każdy pracujący za choćby jeden drobny błąd powinien oddać połowę kasy pracodawcy :) Błędy się zdarzają, Araujo o tym wie - na przyszłość będzie ostrożniejszy. Normalną rzeczą jest się mylić. Rozumiem, że Gundogan mówiąc od rzeczy zaplusował wśród co prostszych kibiców, którzy myśleli podobnie, ale nie pierwszy raz chłop rozpiernicza szatnię. Nie mówimy o nakręconym, charakternym młokosie, a o 32-letnim weteranie, który już w wieku szatniach był i powinien wiedzieć, kiedy może sobie pozwolić na ostrzejsze uwagi, w jakim medium je wyrażać oraz znać konsekwencje swoich wypowiedzi. Wiadomo już, że Araujo z Gundoganem się nie polubią, a to z Araujo zostaniemy (jak dobrze pójdzie), nie prawie emerytowanym Niemcem. Gundo jest po drugiej stronie rzeki, może sobie już mówić co chce, po Barcelonie wypisze się z europejskich czołowych klubów. Araujo należy wspierać, bo za friko drugiego takiego jak on nie znajdziemy przez kolejne kilka lat (Cubarsi sztos, ale uzupełnia Araujo, nie jest tym samym profilem zawodnika). Araujo nawalił, Cancelo nawalił, Lewandowski nawalił i Gundogan swoimi wypowiedziami nawalił. Większą przyszłość Barcelony wiążę z Araujo niż z Ilkayem, więc pomimo bisów w stronę Urugwajczyka wspierał bym stopera.
Rozumiem mentalność zwycięzcy, ale Gundogan jest w Barcelonie raptem od niespełna roku, a zachowuje się jakby był tam od lat, w hierarchii zaraz po Prezydencie. Szczerze nie chciałbym, żeby ktoś taki został w klubie na dłużej, bo jak tak będzie się zachowywał, to po 2/3 latach rozpierniczy szatnię, albo szatnia go wyrzuci. O jego żonie już nawet nie wspomnę - nie ma w sumie o czym, bierze chłopa w obronę, ale nie umie w dyplomację, więc zaraz i jej się oberwie.
@Greenalley Proszę sobie sprawdzić zawodnika. Ogólnie od kilku lat jest istotnym elementem Nicei, fajnie się rozwija, a i miał już całkiem fajne sezony, z ciekawymi jak na piwota liczbami. Jeśli nie Onana, to właśnie Thuram (a jeśli nie oni to Bernal z cantery, lub Prim i nikt inny).
@heniek1981 Nie dźwignie, tylko dźwigi co nad Camp Nou stoją. Dźwignie były już dawno, zostały już przez Tebasa zakazane. Poza tym naprawdę nie ma już za bardzo czego sprzedawać.
Jeśli Xavi chce postawić na topowych zawodników (z opisu wynika, że nie młodych), to kosztem młodzieży, a to kłóci się z aktualną polityką klubu. Tak więc pozostając na stanowisku i nie dajcież bogowie dostając swoje transfery, ograniczy minuty młodzieży (tak jak już to robi z Roque, tak jak to robił z Torre). Xavi powinien jak najbardziej odejść, a w zamian za niego przyjść trener, który przede wszystkim buduje młodzież i potrafi z nimi coś osiągać (młodych talentów mamy sporo, co rusz jakiś trafia się w canterze). Skoro Xavi z konieczności stawia na młodzież, a w wolnej chwili marzy mu się jakiś doświadczony 28-30 latek, to należy się z Xavim rozstać. Nie można również wykluczyć, że jest to celowa propaganda Sportu na zlecenie kogoś z klubu, by uzasadnić konieczność odejścia Xaviego, by wykreować wizerunek trenera, który z przymusu stawia na wychowanków, aby łatwiej było się z nim pożegnać.
@sendesara Z zewnątrz? Onana. Z zasobów własnych: Marc Bernal, Pau Prim i od biedy - Marc Casado. Moim zdaniem najszybciej walka o finalnego kandydata na pozycję piwota rozegra się pomiędzy Primem a Bernalem właśnie.
Finanse w opłakanym stanie to jedno, ale w Barcelonie B jest dwóch zawodników, którzy mają papiery na to by spróbować zastąpić (za darmo) Busquetsa. Tak więc po co stawać w szranki z Arsenalem lub innym finansowym potentatem, skoro można postawić na wychowanka. Barca ma argumentu, by zaspokoić potrzeby w pomocy zasobami własnymi. Paradoksalnie zła sytuacja finansowa klubu działa na jego korzyść, bo pozwala uniknąć kolejnego zmarnowania pieniędzy.
@Szklaner Od Twojego wpisu miałoby być inaczej? Nie o każdym wychowanku mówi się głośno. Nie każdy osiągnie poziom I zespołu, aczkolwiek są w La Masii tacy, którzy mają na to szanse i o takich na ogół się pisze. Nadzieje są, bo ten system (stawianie na młodych z cantery) się na razie sprawdza, działa i dał już sporo dobrego Barcelonie. Oczywiście oczekiwania warto z początku tonować, być cierpliwym (wszak mówimy o nastolatkach), natomiast nic nie stoi na przeszkodzie by takich zawodników wspierać i liczyć, że przy pomyślnych wiatrach staną się nieodzownym elementem I zespołu Barcy. Wielu z cantery przepadnie w odmętach słabszych klubów, słabszych lig i nikt nie robi z tego powodu tematu tabu - to normalny proces. Znajdzie się natomiast kilku, którzy będą dość dobrzy, by zostać w Barcelonie i oby takich młodych było jak najwięcej (im więcej, tym mniejsze dziury do łatania ludźmi z zewnątrz i mniejsze wydatki).
@Qaz123 Otóż nie trochę. Sytuacja z sędziowaniem w Hiszpanii jest w pełni patologiczna i stanowi przykład dla reszty świata jak politycznymi zagrywkami można zignorować długo zamiatany pod dywan problem, pozwolić by się nasilił i dalej nic z tym nie zrobić, a nawet tego problemu bronić twierdząc, że go nie ma i jest w sumie dobrze xD
Aby tego typu tezy stawiać, warto by sprawdzić jak działa futbol bez ludzkich sędziów. Czy mecze dalej są oglądane, czy frekwencja spada, czy wyniki finansowe są gorsze i dopiero wtedy stawiać takie tezy. Wiemy tylko, że nie w pełni sprawiedliwy futbol działa głównie dzięki błędom sędziów ich omylności, nawet wadliwości VAR-u, który miał w znacznym stopniu ograniczyć błędy sędziów, a tak się nie stało.
@Riguelme Ta Kappa XD Co ludzie tutaj mają z tą Kappą? Nigdy nie była to wybitna marka, ani marka, która płaciła choćby przyzwoite pieniądze. Sentyment sentymentem, ale bądźmy poważni. W przypadku Barcy w grę wchodzi tylko Nike, Adidas lub Puma. Cała reszta nie ma jakichkolwiek argumentów do rywalizowania o prawo do sponsorowania takiej marki jak Barca.
@T^L Tak, Puma ze swoimi nieoddychającymi koszulkami, które zbierają wodę jak szmata do mycia podłóg jest pod kątem technologii za Adidasem i Nike. Pod tym względem najlepsze koszulki ma Nike, potem Adidas i dopiero daleko za nimi jest Puma. Jeśli chcą wejść do Barcy - okej, ale piłkarze szybko odczują spadek jakości koszulek.
@Blanco16 Jednocześnie przejmują od Adidasa kadrę Niemiec i płacąc im minimum 100 mln euro rocznie (od 2027). Nike wycofuje się od jakiegoś czasu z męskiej piłki, mają zresztą spory plan restrukturyzacji wydatków. Coś musiało pójść nie tak, skoro podjęli decyzję o częściowym wycofaniu się z piłki nożnej (ograniczenie sponsoringów, utrata klubów).
@Kamil689 Na rynku nie ma zbyt wielu perspektywicznych opcji na tę pozycję, z potencjałem do rywalizacji z najlepszymi. Upragniony przez Xaviego Zubimendi pokazał, że z takim Mbappe nie dojeżdża. Holender z Feyenordu to jeszcze większa niewiadoma. Onana ma 22 lata, ma rewelacyjne warunki fizyczne na piwota i nie jest przy tym typową wieżą do stania i bunkrowania pozycji. Czy jest drogi? To zależy dla kogo. Czy jest wart 40-50 mln i Barca powinna ruszyć po jednego z najbardziej utalentowanych defensywnych pomocników na rynku, czując rok w rok potrzebę zabezpieczenia tej pozycji, by rywalizować z czołówką w środku pola? Jak najbardziej tak.
@Lokusekpl Z Barcą jest niestety trochę jak z Manchesterem United - kiedy ten klub chce kogoś pozyskać ceny są od razu podbijane, z tą różnicą że Barca już nie może finansowo na to odpowiedzieć. Niestety (lub stety) Barcelona musi przyjąc model funkcjonowania Benfici i polować na zawodników, nim podpiszą profesjonalny kontrakt, nim na dobre wypalą, inaczej cena wzrośnie, większe kluby wkroczą do gry, cena znowu wzrośnie i Barcelona w tym momencie wypada z rywalizacji. Skoro nie ma kasy, to trzeba zaryzykować z małymi sumami i brać nieoszlifowane diamenty. Dlatego jeśli Barca będzie szukała skrzydłowego, to nie może to być (i nie będzie) ktoś z czołówki, nie może to być też średniak, który tak jak Raphinha będzie co jakiś czas dojeżdżać, lecz głównie będzie Christianem Tello za te min. 60 mln, tylko młodzian (najlepiej przed 19 rokiem życia) do oszlifowania. Angaże młodzieży pokazują, że to dobry pomysł. Wracając do Deco - trzeba zrozumieć, w jak trudnym środowisku ciężko jest pracować dyrektorowi sportowemu. Jeśli weźmiemy pod uwagę brak funduszy, to już w ogóle. Ogólnie to Roque można było dogadać rok wcześniej, zaryzykować i zapłacić pewnie połowę tej kwoty. Zostawić Brazylijczyka jeszcze na rok w kraju kawy i wtedy go ściągać. Tylko Barcelona lubi kupować talenty już sprawdzone = płaci się od razu więcej za dobrą formę, dobre statystyki, zainteresowanie mediów i innych klubów. Automatycznie sprzedający może sobie narzucić wyższą marżę, bo produkt jest dobrze oceniany, jest popyt (brutalne wyjaśnienie, ale w zasadzie tym jest rynek transferowy). Gdyby Barcelona zawodników sprawdzała u siebie i brała ich przed sezonami przełomowymi (dla ich aktualnej kariery) lub chociaż bardzo dobrymi, to z pewnością dałoby radę płacić mniej.
@Greenalley Zubimendi dawał się jechać Mbappe nie mogąc za nim nadążyć. Onana mając te 195 cm wzrostu nie jest przy tym najwolniejszym piwotem. Dodam tylko jeszcze, jaki efekt dało przestawienie defensywnego Christensena na pozycję piwota, a Onana do tego potrafi zaatakować bramkę rywala (o czym świadczą statystyki). Żadnych alternatyw, tylko młody perspektywiczny piwot z potencjałem na klasę światową. Taki prezentuje tylko Onana.
@Elvisek Xavi musi po sezonie przemyśleć sobie parę rzeczy i w przyszłości trzymać zarówno nerwy na wodzy jak również język za zębami. Za często pyskuje jakby nadal był piłkarzem, a nie tranerem. Musi do tej posady (o ile dalej będzie chciał trenować) dojrzeć.
Póki nasze największe talenty nie osiągną stabilizacji formy, nie zadomowią się w zespole, "dycha" powinna trafić do któregoś z bardziej doświadczonych zawodników, lub do zawodnika, który nie jest gwiazdą, żeby osłabić mityczność tego numeru, zdjąć presję z następnego właściciela. Numer trzeba "wyzerować" z większych oczekiwań.
@zaky274 Barca - i to pokazuje historia - nie powinna przesadnie wydawać na transfery. Awans wychowanków i to jak sobie na ogół radzą w I zespole pokazują, że transfery (z głową) powinny jedynie uzupełniać zespół, a w znamienitej większości zawodnicy powinni być pozyskiwani z cantery, która cały czas powinna wyławiać co bardziej utalentowanych zawodników, z różnych rynków. Stadion pozwoli w pierwszej kolejności spłacać długi, zaś nieco później (jeśli nikomu nic nie odwali w zarządzie, a to nie jest pewne) będzie można kombinować z droższymi transferami. Najpierw klub musi zredukować długi, bo te sięgają już spokojnie prawie 2 mld euro, co jest wręcz kwotą absurdalną.
@Kamil689 Flick to tak samo ofensywna piłka (przynajmniej w Bayernie) i mierna obrona, co De Zerbi. De Zerbi może w tym aspekcie jeszcze się poprawić (chociaż wolę, żeby Barca grała atrakcyjnie, ofensywna i nawet traciła te bramki - które nota bene i tak traci na potęgę, a bramek przy tym nie ma). Alonso jest nieosiągalny, lecz powinien jeszcze się sprawdzić na frontach krajowych i europejskich (mając ligę i Ligę Mistrzów rośnie poziom trudności) oraz w większym niż niemiecki Ajax klubie. Motta to zagadka, lecz potencjał do rozwoju ma większy niż Flick. Flickiem zainteresowałbym się po De Zerbim i Motcie. Tuchel do zapomnienia - charakterny trener, kłótliwy i do tego po prostu marny taktyk.
0
Jak to jest, że nawet w takim składzie (takim mixie w obronie i weteranach w pomocy) Real będzie nam realnie zagrażał?
0
@Bartek_C Nie będzie, za wysokie koszty. Nie była nawet planowana :D
0
Jak dobrze pamiętam, teraz mamy 115 mln rocznie wraz z bonusami (realnie może 100 przekraczamy, może nie). Te 120 mln to sama podstawa, czy włącznie z bonusami? Jeśli z bonusami, to znowu będziemy otrzymywać dużo mniej, czyli Laporta figę wynegocjował. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jeśli 120 mln nie stanowi podstawy, a do tego mogłyby dochodzić dodatkowe 50 mln opcjonalne za cele, to i tak nie jest to kontrakt wybitny, za dwa/trzy lata Real, PSB lub Manchester przebije ten kontrakt o kilkadziesiąt mln euro, o ile już aktualne uposażenie tego nie zrobi.
0
@ElTomas Gundo mówi prawdę, szatnia się dzieli, Gundo tworzy niepotrzebne podwaliny pod kosę z Araujo i paroma innymi zawodnikami, szatnia traci jędrność, brak jedności uwidacznia się na boisku, kibice narzekają na zespół. Kibice widzący ból d*** "piewców prawdy Gundogana narzekający na coraz gorszą grę zespołu :D Prawda to jedno, wiedzieć kiedy i jak ją wyrazić to drugie. Gundogan pomimo przeszło dekady doświadczenia się podpalił i niepotrzebnie narobił szumu wokół siebie, Araujo i szatni - no nie do końca taki bystry gość za jakiego co niektórzy go mają...
2
@Barca398 Pójdźmy krok dalej, każdy pracujący za choćby jeden drobny błąd powinien oddać połowę kasy pracodawcy :) Błędy się zdarzają, Araujo o tym wie - na przyszłość będzie ostrożniejszy. Normalną rzeczą jest się mylić. Rozumiem, że Gundogan mówiąc od rzeczy zaplusował wśród co prostszych kibiców, którzy myśleli podobnie, ale nie pierwszy raz chłop rozpiernicza szatnię. Nie mówimy o nakręconym, charakternym młokosie, a o 32-letnim weteranie, który już w wieku szatniach był i powinien wiedzieć, kiedy może sobie pozwolić na ostrzejsze uwagi, w jakim medium je wyrażać oraz znać konsekwencje swoich wypowiedzi. Wiadomo już, że Araujo z Gundoganem się nie polubią, a to z Araujo zostaniemy (jak dobrze pójdzie), nie prawie emerytowanym Niemcem. Gundo jest po drugiej stronie rzeki, może sobie już mówić co chce, po Barcelonie wypisze się z europejskich czołowych klubów. Araujo należy wspierać, bo za friko drugiego takiego jak on nie znajdziemy przez kolejne kilka lat (Cubarsi sztos, ale uzupełnia Araujo, nie jest tym samym profilem zawodnika). Araujo nawalił, Cancelo nawalił, Lewandowski nawalił i Gundogan swoimi wypowiedziami nawalił. Większą przyszłość Barcelony wiążę z Araujo niż z Ilkayem, więc pomimo bisów w stronę Urugwajczyka wspierał bym stopera.
1
Rozumiem mentalność zwycięzcy, ale Gundogan jest w Barcelonie raptem od niespełna roku, a zachowuje się jakby był tam od lat, w hierarchii zaraz po Prezydencie. Szczerze nie chciałbym, żeby ktoś taki został w klubie na dłużej, bo jak tak będzie się zachowywał, to po 2/3 latach rozpierniczy szatnię, albo szatnia go wyrzuci. O jego żonie już nawet nie wspomnę - nie ma w sumie o czym, bierze chłopa w obronę, ale nie umie w dyplomację, więc zaraz i jej się oberwie.
0
@Hiroshima Zrobiłem podobnie, ale jeszcze tuż po 1:1, coś już czując jak to się skończy xD
2
@matix19(2) Nie tylko on XD
0
Zastanawiam się ile Laporta płaci dziennikarzom Sportu za tego typu idiotyczne z punktu widzenia sytuacji finansowej plotki.
0
@Greenalley Proszę sobie sprawdzić zawodnika. Ogólnie od kilku lat jest istotnym elementem Nicei, fajnie się rozwija, a i miał już całkiem fajne sezony, z ciekawymi jak na piwota liczbami. Jeśli nie Onana, to właśnie Thuram (a jeśli nie oni to Bernal z cantery, lub Prim i nikt inny).
1
@heniek1981 Nie dźwignie, tylko dźwigi co nad Camp Nou stoją. Dźwignie były już dawno, zostały już przez Tebasa zakazane. Poza tym naprawdę nie ma już za bardzo czego sprzedawać.
2
Jeśli Xavi chce postawić na topowych zawodników (z opisu wynika, że nie młodych), to kosztem młodzieży, a to kłóci się z aktualną polityką klubu. Tak więc pozostając na stanowisku i nie dajcież bogowie dostając swoje transfery, ograniczy minuty młodzieży (tak jak już to robi z Roque, tak jak to robił z Torre). Xavi powinien jak najbardziej odejść, a w zamian za niego przyjść trener, który przede wszystkim buduje młodzież i potrafi z nimi coś osiągać (młodych talentów mamy sporo, co rusz jakiś trafia się w canterze). Skoro Xavi z konieczności stawia na młodzież, a w wolnej chwili marzy mu się jakiś doświadczony 28-30 latek, to należy się z Xavim rozstać. Nie można również wykluczyć, że jest to celowa propaganda Sportu na zlecenie kogoś z klubu, by uzasadnić konieczność odejścia Xaviego, by wykreować wizerunek trenera, który z przymusu stawia na wychowanków, aby łatwiej było się z nim pożegnać.
4
I dziękuję bardzo. Szanse dla Pau Prima oraz Marca Bernala i myślę, że do czasu poprawy sytuacji finansowe powinni wystarczyć
3
@sendesara Z zewnątrz? Onana. Z zasobów własnych: Marc Bernal, Pau Prim i od biedy - Marc Casado. Moim zdaniem najszybciej walka o finalnego kandydata na pozycję piwota rozegra się pomiędzy Primem a Bernalem właśnie.
7
Finanse w opłakanym stanie to jedno, ale w Barcelonie B jest dwóch zawodników, którzy mają papiery na to by spróbować zastąpić (za darmo) Busquetsa. Tak więc po co stawać w szranki z Arsenalem lub innym finansowym potentatem, skoro można postawić na wychowanka. Barca ma argumentu, by zaspokoić potrzeby w pomocy zasobami własnymi. Paradoksalnie zła sytuacja finansowa klubu działa na jego korzyść, bo pozwala uniknąć kolejnego zmarnowania pieniędzy.
11
@Szklaner Od Twojego wpisu miałoby być inaczej? Nie o każdym wychowanku mówi się głośno. Nie każdy osiągnie poziom I zespołu, aczkolwiek są w La Masii tacy, którzy mają na to szanse i o takich na ogół się pisze. Nadzieje są, bo ten system (stawianie na młodych z cantery) się na razie sprawdza, działa i dał już sporo dobrego Barcelonie. Oczywiście oczekiwania warto z początku tonować, być cierpliwym (wszak mówimy o nastolatkach), natomiast nic nie stoi na przeszkodzie by takich zawodników wspierać i liczyć, że przy pomyślnych wiatrach staną się nieodzownym elementem I zespołu Barcy. Wielu z cantery przepadnie w odmętach słabszych klubów, słabszych lig i nikt nie robi z tego powodu tematu tabu - to normalny proces. Znajdzie się natomiast kilku, którzy będą dość dobrzy, by zostać w Barcelonie i oby takich młodych było jak najwięcej (im więcej, tym mniejsze dziury do łatania ludźmi z zewnątrz i mniejsze wydatki).
2
@Qaz123 Otóż nie trochę. Sytuacja z sędziowaniem w Hiszpanii jest w pełni patologiczna i stanowi przykład dla reszty świata jak politycznymi zagrywkami można zignorować długo zamiatany pod dywan problem, pozwolić by się nasilił i dalej nic z tym nie zrobić, a nawet tego problemu bronić twierdząc, że go nie ma i jest w sumie dobrze xD
2
@FC4BARCA Powinien to robić przed każdym pomysłem publikacji czegokolwiek w internecie...
0
@Czarny_ck To w zasadzie ma sens :D
0
Aby tego typu tezy stawiać, warto by sprawdzić jak działa futbol bez ludzkich sędziów. Czy mecze dalej są oglądane, czy frekwencja spada, czy wyniki finansowe są gorsze i dopiero wtedy stawiać takie tezy. Wiemy tylko, że nie w pełni sprawiedliwy futbol działa głównie dzięki błędom sędziów ich omylności, nawet wadliwości VAR-u, który miał w znacznym stopniu ograniczyć błędy sędziów, a tak się nie stało.
27
@Riguelme Ta Kappa XD Co ludzie tutaj mają z tą Kappą? Nigdy nie była to wybitna marka, ani marka, która płaciła choćby przyzwoite pieniądze. Sentyment sentymentem, ale bądźmy poważni. W przypadku Barcy w grę wchodzi tylko Nike, Adidas lub Puma. Cała reszta nie ma jakichkolwiek argumentów do rywalizowania o prawo do sponsorowania takiej marki jak Barca.
3
@T^L Tak, Puma ze swoimi nieoddychającymi koszulkami, które zbierają wodę jak szmata do mycia podłóg jest pod kątem technologii za Adidasem i Nike. Pod tym względem najlepsze koszulki ma Nike, potem Adidas i dopiero daleko za nimi jest Puma. Jeśli chcą wejść do Barcy - okej, ale piłkarze szybko odczują spadek jakości koszulek.
3
@Blanco16 Jednocześnie przejmują od Adidasa kadrę Niemiec i płacąc im minimum 100 mln euro rocznie (od 2027). Nike wycofuje się od jakiegoś czasu z męskiej piłki, mają zresztą spory plan restrukturyzacji wydatków. Coś musiało pójść nie tak, skoro podjęli decyzję o częściowym wycofaniu się z piłki nożnej (ograniczenie sponsoringów, utrata klubów).
6
@Kamil689 Na rynku nie ma zbyt wielu perspektywicznych opcji na tę pozycję, z potencjałem do rywalizacji z najlepszymi. Upragniony przez Xaviego Zubimendi pokazał, że z takim Mbappe nie dojeżdża. Holender z Feyenordu to jeszcze większa niewiadoma. Onana ma 22 lata, ma rewelacyjne warunki fizyczne na piwota i nie jest przy tym typową wieżą do stania i bunkrowania pozycji. Czy jest drogi? To zależy dla kogo. Czy jest wart 40-50 mln i Barca powinna ruszyć po jednego z najbardziej utalentowanych defensywnych pomocników na rynku, czując rok w rok potrzebę zabezpieczenia tej pozycji, by rywalizować z czołówką w środku pola? Jak najbardziej tak.
0
@Lokusekpl Z Barcą jest niestety trochę jak z Manchesterem United - kiedy ten klub chce kogoś pozyskać ceny są od razu podbijane, z tą różnicą że Barca już nie może finansowo na to odpowiedzieć. Niestety (lub stety) Barcelona musi przyjąc model funkcjonowania Benfici i polować na zawodników, nim podpiszą profesjonalny kontrakt, nim na dobre wypalą, inaczej cena wzrośnie, większe kluby wkroczą do gry, cena znowu wzrośnie i Barcelona w tym momencie wypada z rywalizacji. Skoro nie ma kasy, to trzeba zaryzykować z małymi sumami i brać nieoszlifowane diamenty. Dlatego jeśli Barca będzie szukała skrzydłowego, to nie może to być (i nie będzie) ktoś z czołówki, nie może to być też średniak, który tak jak Raphinha będzie co jakiś czas dojeżdżać, lecz głównie będzie Christianem Tello za te min. 60 mln, tylko młodzian (najlepiej przed 19 rokiem życia) do oszlifowania. Angaże młodzieży pokazują, że to dobry pomysł. Wracając do Deco - trzeba zrozumieć, w jak trudnym środowisku ciężko jest pracować dyrektorowi sportowemu. Jeśli weźmiemy pod uwagę brak funduszy, to już w ogóle. Ogólnie to Roque można było dogadać rok wcześniej, zaryzykować i zapłacić pewnie połowę tej kwoty. Zostawić Brazylijczyka jeszcze na rok w kraju kawy i wtedy go ściągać. Tylko Barcelona lubi kupować talenty już sprawdzone = płaci się od razu więcej za dobrą formę, dobre statystyki, zainteresowanie mediów i innych klubów. Automatycznie sprzedający może sobie narzucić wyższą marżę, bo produkt jest dobrze oceniany, jest popyt (brutalne wyjaśnienie, ale w zasadzie tym jest rynek transferowy). Gdyby Barcelona zawodników sprawdzała u siebie i brała ich przed sezonami przełomowymi (dla ich aktualnej kariery) lub chociaż bardzo dobrymi, to z pewnością dałoby radę płacić mniej.
0
@Greenalley Zubimendi dawał się jechać Mbappe nie mogąc za nim nadążyć. Onana mając te 195 cm wzrostu nie jest przy tym najwolniejszym piwotem. Dodam tylko jeszcze, jaki efekt dało przestawienie defensywnego Christensena na pozycję piwota, a Onana do tego potrafi zaatakować bramkę rywala (o czym świadczą statystyki). Żadnych alternatyw, tylko młody perspektywiczny piwot z potencjałem na klasę światową. Taki prezentuje tylko Onana.
0
@Elvisek Xavi musi po sezonie przemyśleć sobie parę rzeczy i w przyszłości trzymać zarówno nerwy na wodzy jak również język za zębami. Za często pyskuje jakby nadal był piłkarzem, a nie tranerem. Musi do tej posady (o ile dalej będzie chciał trenować) dojrzeć.
0
Póki nasze największe talenty nie osiągną stabilizacji formy, nie zadomowią się w zespole, "dycha" powinna trafić do któregoś z bardziej doświadczonych zawodników, lub do zawodnika, który nie jest gwiazdą, żeby osłabić mityczność tego numeru, zdjąć presję z następnego właściciela. Numer trzeba "wyzerować" z większych oczekiwań.
0
@zaky274 Barca - i to pokazuje historia - nie powinna przesadnie wydawać na transfery. Awans wychowanków i to jak sobie na ogół radzą w I zespole pokazują, że transfery (z głową) powinny jedynie uzupełniać zespół, a w znamienitej większości zawodnicy powinni być pozyskiwani z cantery, która cały czas powinna wyławiać co bardziej utalentowanych zawodników, z różnych rynków. Stadion pozwoli w pierwszej kolejności spłacać długi, zaś nieco później (jeśli nikomu nic nie odwali w zarządzie, a to nie jest pewne) będzie można kombinować z droższymi transferami. Najpierw klub musi zredukować długi, bo te sięgają już spokojnie prawie 2 mld euro, co jest wręcz kwotą absurdalną.
1
@Kamil689 Flick to tak samo ofensywna piłka (przynajmniej w Bayernie) i mierna obrona, co De Zerbi. De Zerbi może w tym aspekcie jeszcze się poprawić (chociaż wolę, żeby Barca grała atrakcyjnie, ofensywna i nawet traciła te bramki - które nota bene i tak traci na potęgę, a bramek przy tym nie ma). Alonso jest nieosiągalny, lecz powinien jeszcze się sprawdzić na frontach krajowych i europejskich (mając ligę i Ligę Mistrzów rośnie poziom trudności) oraz w większym niż niemiecki Ajax klubie. Motta to zagadka, lecz potencjał do rozwoju ma większy niż Flick. Flickiem zainteresowałbym się po De Zerbim i Motcie. Tuchel do zapomnienia - charakterny trener, kłótliwy i do tego po prostu marny taktyk.