0

@BORO_12 Jeśli odpali Prim, to dla Bernala nie będzie miejsca. Bernal rozegraniem oraz warunkami fizycznymi lepiej się nadaje zarówno na pozycję defensywnego jak i na następcę Busquetsa. Prim to ciekawy zawodnik, ale na topowego defensywnego Barcelony (która szuka zawodnika o określonych warunkach fizycznych) nie ma predyspozycji. Trzeba w przyszłym sezonie już sprawdzać Bernala - jeśli to naprawdę duży talent, to zostanie w I zespole tak jak Yamal, Gabi czy Cubarsi. Casado nawet nie ma sensu przytaczać, bo już znacząco się nie rozwinie w wieku 21 lat. Realia są takie, że czas na rozwój dla klubów z topu masz max do 20 roku życia, jeśli do tego czasu nie zyskasz sobie odpowiedniej reputacji, nie ma cie... Casado niestety nawet nie dostał poważniejszej szansy na zaistnienie, co nie zmienia faktu, że do I zespołu już nie wejdzie.

0

Myślę, że już możemy mówić o piłkarzu ze szkła. Szkoda, trzeba szukać zawodnika, który będzie w stanie go zastąpić (w mniejszym lub większym stopniu), a przy tym będzie przede wszystkim fizycznie przygotowanym do walki na kilku frontach, na maksymalnej intensywności. Coś czuję, że z Pedrim już do końca tak to będzie wyglądało, na co Barca musi się przygotować.

0

@MarioVeB! Taki Lamine jest młodszy od Vitora i meczów sporo naklepał. Cubarsi już ma więcej minut od Brazylijczyka. Xavi w typowy dla siebie sposób jest zapatrzony w Lewego, przez co nie potrafi wykombinować niczego sensownego na Roque. Jeśli kolejny trener będzie równie zapatrzony w weterana Polaka, to Roque będzie kolejnym zawodnikiem, za którego Barca zapłaciła, a który z powodu błędów trenerów w klubie (i najpewniej w poważnej europejskiej piłce) nie zaistniał. Roque już teraz MUSI grać, póki jeszcze minutami może bardzo dużo i relatywnie szybko poprawić się w różnych aspektach gry, a minuty najbardziej procentują w kontekście rozwoju oraz wartości rynkowej. Który 20-22 latek z La Masii został na dłużej (pal go licho, nawet na krócej) w I zespole? Absolutnie żaden. Do 20 roku życia zawodnik może najwięcej zyskać na grze w I zespole, z pewnymi szansami na pozostanie w nim. Jeśli Roque do 22 roku życia będzie zbierać minuty tak jak teraz, to równie dobrze już możemy szukać kolejnego diamentu do ataku w canetrze, bo może on prędzej dostanie szanse, głównie dlatego, że Lewy będzie miał wtedy pewnie 40 lat i już będzie trzeba go dawać tylko na mecze z Realem i Atletico. Roque musi grać, żeby przynajmniej utrzymać wartość rynkową, utrzymać potencjał do rozwoju i efektywnie go wykorzystywać, nim będzie za późno.

2

@AduŚ07 Akurat kadencja Laporty i jego decyzje to wina Laporty. Bartomeu namieszał, ale Laporta zdecydował się podjąć trudu odbudowy. Jeśli będzie chciał odejść przed wygaśnięciem mandatu, to okaże słabość uciskając z tonącego okrętu przyznając się do błędu startując w wyborach, a tego sobie nie wyobrażam, nie po Laporcie. W każdym razie Laporta też dorzucił do pieca niepotrzebnymi transferami Kounde, Raphinhi i innych. Zamiast dźwignie przeznaczyć na spłatę długu, to zmarnował to na nie do końca udane transfery. Bartomeu ostro skomplikował sprawę Barcelonie, lecz Laporta nie podjął najlepszych decyzji na naprawę sytuacji, a odpychając od siebie specjalistów, którzy w klubie już byli lub przyszli z Laportą pokazał, że chce żyć we własnej rzeczywistości i nie akceptuje brutalnej prawdy o sytuacji klubu (lub sobie z tym nie radzi).

2

Klubowi od dawna powinna przyjrzeć się stosowna komisja.

0

@Elvisek Nie znasz w takim razie Laporty. On gdyby mógł, to by nawet to rozpromował, żeby socios streamy oglądali, bo to mu wizerunek buduje. Prace idą, wkrótce wrócimy na najlepszy i najnowocześniejszy (XD) stadion na świecie - tak sobie wyobrażam, co chciałby Laporta wpleść w swój wywiad na temat Camp Nou.

0

Trochę szkoda, że herb nie jest złoty, mógłby dużo lepiej uzupełniać całą kompozycję, aniżeli zwykły herb. Troszkę moim zdaniem szkoda, że zamiast zaryzykować odgrzali niemal 1:1 dawny komplet...

2

#ChristensenOut XD

0

@Visca_barca Pewnie nie, ale nikt nie zabrania spotkania a agentami celem utrzymania dobrych relacji na przyszłość.

16

Od kilku lat wiadomym jest, że prędzej czy później Francuz dołączy do Los Blancos. W końcu to musi nadejść. Jego przybycie będzie z pewnością szkodą sportowo dla Barcelony i Atletico, aczkolwiek finansowo (prawa telewizyjne) oraz marketingowo będzie olbrzymim atutem nie tylko dla Realu, lecz dla całej ligi. La Liga powoli na powrót zaczyna być kierunkiem atrakcyjnym dla gwiazd. Po prawdzie ciekawie będzie oglądać dwa koncepty budowania zespołów - z jednej strony Barcelona w kryzysie finansowym zmuszona do transferów bezgotówkowych i postawienia na swoje diamenty z La Masii, z drugiej zaś strony Real z odpowiedzialnie i sensownie budowaną od kilku lat kadrą młodych i utalentowanych zawodników z zewnątrz. Hiszpania Barcelony vs talenty z Francji, Anglii oraz Brazylii. Barca musi sobie znaleźć porządnego szkoleniowca oraz psychologa dla chłopaków i może wspólną pracą będą w stanie przeciwstawić się potencjalnej hegemonii Madridistas.

4

@Donio Tuchela od paru lat broni jedynie wymęczony triumf w LM, którą i tak wygrali - biorąc pod uwagę całokształt tamtych rozgrywek - w bardzo siermiężnym, defensywnym stylu gry. W PSG wielkich sukcesów nie było, w Chelsea oprócz LM również szału nie było, w Bayernie jak dotąd idzie mu najgorzej. Oby Deco nie pozwolił Laporcie zatrudnić Tuchela, inaczej Barca wróci do mozolnej gry Xaviego, tylko może ciutkę lepiej przez chwilę będzie grać defensywa (ale tylko chwilowo, bo Tuchelowi szybko kończą się pomysły), natomiast ofensywa będzie kuleć dalej.

2

@Rupert_Haubica Klopp robi sobie przerwę od trenerki po sezonie mośku. Alonso prędzej wybierze Liverpool, tym bardziej że Klopp polecał go włodarzom na Anfield. Rozważyć można De Zerbiego (choć klauzula raczej go dyskwalifikuje), Mottę (zagadka, ale we Włoszech radzi sobie dobrze), Monchu (potrafił stworzyć w Gironie ciekawy zespół i umie rekompensować straty kadrowe spowodowane kontuzjami lub transferami zmianami w systemie, co przy częstych kontuzjach w Barcelonie jest umiejętnością niezwykle istotną, a oprócz tego preferuje ofensywny styl gry) i ewentualnie Flicka (choć w jego przypadku to zagadka podobna do Motty - gość tylko przez rok w Bayernie radził sobie dobrze, ostatnie pół roku w Monachium to zjazd zespołu, potem przyszła katastrofa w kadrze Niemiec i to w zasadzie tyle jeśli chodzi o jego trenerkę na najwyższym poziomie, a mówimy o trenerze po 50-tce i to wciąż dopiero na dorobku). Alonso trzeba jeszcze zweryfikować w następnym sezonie, czy będzie w stanie utrzymać taki poziom jak w tym sezonie, jak będzie zarządzać kryzysami, jak będzie radzić sobie ze stopniowym wypalaniem zawodników, z presją mediów po gorszej serii. To jego dopiero I sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej, dopiero kolejne sezony będą mogły go dokładnie zweryfikować. Klopp to marzenie ściętej głowy - fantastyczny trener, ale nie raz już mówił, że po tym sezonie zrobi sobie przerwę od piłki i tym razem to pewnie zrobi (kilka lat temu też nosił się z zamiarem zrobienia sobie przerwy, ale jednak z tego zrezygnował i został w Liverpoolu. Teraz widać po nim bardziej niż wcześniej zmęczenie i potrzebę odpoczynku od piłki, od presji, od mediów. Jeśli kiedykolwiek przyjdzie do Hiszpanii, będzie musiał być w pełni sił, gdyż hiszpańskie media sportowe są o wiele gorsze i destrukcyjne dla zdrowia psychicznego, aniżeli media na Wyspach.

1

@45M4R według Ciebie może nie pasować, według kogoś innego może pasować dobrze. Mi przeszkadza logo Nike, ale tak ma wyglądać we wszystkich trzecich strojach Nike w przyszłym sezonie (nawiązanie do ułożenia łyżwy z Mercuriali). Poza tym moim zdaniem jest w miarę okej. Nie jest to prime możliwości projektantów Nike, aczkolwiek to tylko 3 zestaw strojów.

0

@peetwithbarca Laporta wcale nie kocha klubu, gdyby tak było to by zatrzymywał kompetentne osoby na swoich stanowiskach i nie zastępowałby ich swoimi ludźmi, z którymi pracował za I kadencji lub których zna. Co więcej nie dublował by stanowisk o podobnych kompetencjach by wywrzeć presję na zagrożonych osobach (tak jak miało to miejsce z Alemanym). Laporta lubi być w centrum uwagi, lubi być doceniany i chwalony, lubi być w centrum uwagi każdego. Dlatego wybierał sobie takich ludzi, którzy mu to zapewnią. Gdyby mu zależało, to Alemany nie miałby ograniczonych kompetencji, został by na stanowisku, a Deco byłby odpowiedzialny tylko za wyszukiwanie i wstępne negocjacje transferów. Nie można mówić, że ktoś jest jaki jest, bo to przyzwolenie na patologiczne zachowania, a Laporta już wiele razy takich się dopuścił. Miłość do klubu oznacza gotowość do poświęcenia siebie dla klubu, skoncentrowanie uwagi na klubie, dbanie o przeprowadzanie istotnych działań w ciszy, dbanie o dyplomację, a nie ściąganie za grube miliony 30+ latków, zatrudnianie znajomych i ludzi, którzy od 15 lat nie działali w strukturach piłkarskich w zmieniającej się piłkarskiej i strukturalnej rzeczywistości, robienie wiecznych performance'ów w mediach pod publiczkę i by media pisały o Barcelonie (często był to dla Barcy miecz obosieczny). Barca nie potrzebuje showmana, tylko kogoś z konkretnym planem odbudowy, konkretnym planem na politykę kadrową, gotowego do cięć w obszarze finansów oraz transferów (opierając kadrę przede wszystkim na zasobach własnych - cantera). Laporta taki nie jest i jego miłość do klubu określiłbym mianem toksycznej...

1

@capoN Co Ty z tym szamanem znowu. To już pod jakiś przejaw rasizmu powinno podchodzić. Przeciętny też się nie stał, bo przeciętniak chociaż gra, Umtiti nie. Samu zależało na Mundialu, uznał że to najlepsza okazja na naprawdę znaczący tytuł. Tytuł zdobył zaprzedając resztę swojej kariery. Być może gdyby zrezygnował z Mundialu, to by pograł dłużej na pewnym poziomie, ale też pewności nie ma. Najgorsze jest to, że tą samą drogą poszedł Fati i jeśli nowy trener go w jakiś sposób nie wymyśli na nowo (bo Fati z debiutanckiego sezonu nie wróci), to chłopaka dopadnie zespół Umtitiego dużo szybciej niż Big Sama (a byłoby naprawdę szkoda, gdyby kariera Fatiego skończyła się już na starcie). Umtiti wygrał to co chciał, choć może liczył, że cena za to będzie niższa. Za błędy się płaci... I Big Sam surowo zapłacił za jedną złą decyzję.

0

@Kamil689 Balde przepracował 2 lata z Xavim i to mu zrobiło najwięcej złego. Pedri pod Xavim też stanął, znowu przestał walczyć o wykręcanie liczb. Raphinha jest w stagnacji. Fati pod Xavim też stanął (wiem kontuzje, ale nawet jak grał, to go Xavi nie potrafił odblokować), nawet Kounde cofnął się w rozwoju. Dla młodych zawodników kluczem do sukcesu jest właściwy trener. Fort czy Cubarsi wyglądają jeszcze dobrze, bo nadal grają w II zespole u Marqueza. Meksykanin nie jest wybitnym trenerem, ale pewnych zawodników potrafi rozwijać (obrońców, patrz Fort, Cubarsi, Faye). Jeśli Cubarsi i Fort rozegrali by pod Xavim kolejny rok lub dwa to jestem pewny, że i oni zanotowali by stagnację lub regres, bo Xavi kompletnie nie potrafi rozwijać młodzieży. On nawet seniorów nie potrafi prowadzić, a co dopiero młodzież, która wymaga dużo więcej opieki, uwagi oraz czasu. Barcelonie potrzebny jest trener z udokumentowanymi sukcesami w rozwijaniu młodzieży i ofensywnej grze. Wtedy Balde, Pedri i spółka będą w stanie się rozwijać i wykręcać tak wymagane od nich liczby.

0

@Kamil689 Valle odejdzie (nie jest tak szybki i nie jest tak ofensywny, czyli na Barcę odpada). Mam również wątpliwości co do Araujo, ale z nim można wyrokować dopiero po przepracowaniu sezonu w I zespole. Kounde odejdzie tylko jeśli ktoś zapłaci za niego kwotę zbliżoną lub wyższą od zapłaconej (amortyzacja do spłaty), przy jego warunkach i niechęci do gry na PO, mogą być trudne negocjacje.

11

@OTX Fort za lichy? Przy jego warunkach wystarczy tylko nabrać odpowiedniej masy i mamy od biedy awaryjnego stopera (185 cm wzrostu). Fizycznie zjada Araujo, a Las Palmas to żaden wyznacznik poziomu. Jeśli nie uda się zatrzymać Cancelo, to Fort z Araujo powinni tworzyć duet PO. Mają odmienne profile, co działa na ich korzyść, bo w zależności od potrzeb można inaczej przestawić flanki. Ostatnie lata pokazują, że La Masia ma się świetnie i aktualnie wchodzący 16/17- latkowie są niemal gotowi na I skład i to bez kilkuletniej odsiadki w Barcy Athletic. Araujo trzeba sprawdzić w Barcelonie. Fort jak dotąd pokazał, że zasługuje na kolejne szansę w meczowej jedenastce, w przyszłym sezonie warto sprawdzić również Araujo.

0

@kamillek88 Nie warto. Serie A to dziwna liga i często zawodnicy błyszczący w Serie A zawodzą w innych ligach. Osobiście odradzam bym transfer Leao - nie ma ani takiego talentu, ani odpowiedniej osobowości na Barcelonę.

0

Oj będzie błąd i pieniądze w błoto. Ilu Portugalczyków u nas naprawdę zrobiło różnice w zespole w ciągu ostatniej dekady? Cancelo to nie zawodnik na lata, i nie rozegrał nawet pełnego sezonu. Felix jest himeryczny - loteria jak z Dembele czy trafi z formą, tak więc nie jest gwarancją stabilnej i choćby dobrej formy. Semedo - porażka. Gomes - porażka. Sięgając dalej to Deco był jak najbardziej dobrym transferem, ale już Figo to kwestia dyskusyjna, Quaresma zawiódł. W Barcelonie na ogół Portugalczycy nie wypalali, tym bardziej jeśli słono za nich zapłacono. Pomysł Laporty na natychmiastowe gwiazdy póki co średnio się spisuje, za to jest zbyt drogi jak na możliwości klubu. Fajnie zaskoczyła La Masia, nie lepiej zamiast tego nadal wyszukiwać młode talenty i je expressem sytuować w I zespole? Jak na razie daje to dużo lepsze efekty, niż zaciągi za 75mln i więcej.

0

@rogal478 Jeśli serio tak myślisz, to nie znasz środowiska socios. W Barcelonie dalej będzie traktowany jako legendarny piłkarz, ale nikt nie będzie jarał się tym jakim był trenerem. To tak jak z Nevillem lub Henrym. Legendy swoich klubów, którym fatalnie poszło w roli szkoleniowców, a o czym na ogół celowo się nie mówi, żeby sobie tej katastrofy nie przypominać i nie niszczyć legendy jaką obrosły ich kariery. Z Xavim będzie podobnie (pomijając Polskę, gdzie jesteśmy mistrzami marudzenia i narzekania, co skutecznie przesłania wszystko inne). Xavi jest w mojej opinii mocno przeciętnym trenerem, bardzo niedoświadczonym i nie sprawdzonym (Barcelona niestety zweryfikowała go negatywnie, przez co mocno sobie ograniczył grono zainteresowanych jego usługami w czołówce Europy), za to nadal pozostanie legendą klubu, legendarnym jak na swoje czasy piłkarzem i wiernym socios.

2

@zaky274 I znając go z poprzednich klubów domagał by się drogich wzmocnień pod swój jeden styl gry, odstawił by młodzież i postawił na weteranów, co rusz psiocząc na pracodawców, gdyby nie spełnili jego żądań...

8

Jeśli Mbappe przyjdzie w przyszłym sezonie do Realu... Albo wyjdzie z tego katastrofa, bo Vini lub Rodrygo będzie dublować się z Mbappe, albo Mbappe lub Rodrygo będzie grać na środku napadu na fałszywego napastnika i będą robić swoją dynamiką rozpiernicz w lidze. Bez trenera geniusza, formy życia naszych zawodników i końskiego wręcz zdrowia u większości kadry nie będzie za bardzo jak rywalizować z Realem. Obym się mylił...

7

@19Macio93 Casado nie przebije się do I zespołu, brakuje mu warunków na porządnego defensywnego. Tutaj największe szanse na Bernal. Garrido moim zdaniem może w najlepszym przypadku skończyć w roli Sergiego Roberto - jeśli mu się poszczęści, lecz nadal może mu brakować warunków fizycznych, chyba że poprawi się w tym zakresie, choć imo do I zespołu finalnie się nie przebije i albo zostanie w Barcy Athletic, albo odejdzie do innego zespoły z III ligi. Z Casado już nie będzie zawodnika na I skład. Trzeba zadbać i zbudować Bernala na DM-a. Resztę pomocy mamy w miarę obsadzoną lub można wprowadzać Darvicha i ewentualnie trzymać w rezerwie Torre (nie musi być w I składzie, aby był i potrafił robić dym po wejściu z ławki jak swego czasu Puig.

2

@RumbleDelivery Ej ziomek, Enzo tutaj nie ma XD Obudź się, jesteś tylko na portalu kibicowskim mało znaczącego pod względem piłkarskim kraju ;)

0

Onana jest wart min 50-55 mln. Skoro limit na operacji wynosi 40 mln, to Onane możemy już włożyć między bajki, a szkoda, bo to jeden z najciekawiej zapowiadających się defensywnych pomocników w Europie z już ugruntowaną pozycję w Premier League oraz z tak bardzo uwielbianym w Barcelonie doświadczeniem na najwyższym poziomie.

4

@Luccas Moleiro to nie poziom talentu Pedriego. 20 lat i jeszcze żaden większy klub go nie przejął. Dziwne biorąc pod uwagę jaka walka toczy się często o hiszpańskie perełki. Inna sprawa, że nie potrzebujemy ofensywnego pomocnika, tylko młodego talenciaka na defensywnego, bo tam są największe braki. Kiedy to uda się zabezpieczyć, będzie można rozwijać w ofensywie Pedriego, Fermina Lopeza, czy też Darvicha z Barcy Athletic. Mamy zasoby w Barcelonie na ciekawych ofensywnych pomocników. Trzeba szukać ciekawych rozwiązań na DM, RW, LW i ewentualnie RB (choć moim zdaniem lepszej okazji na zaufanie Fortowi nie będzie).

0

@selstei Klubu nie stać na trenera z topu. Nie zatrudniasz tylko trenera, ale też jego cały sztab (a trenerzy z topu najczęściej są sobą ciągną do nowego klubu swoją gwardię), a to kosztuje (+oczywista pensja dla trenera). Pamiętasz ile było informacji o absolutnie podstawowym wynagrodzeniu dla sztabu szkoleniowego? Trener z topu chce mieć możliwość tworzenia czegoś swojego, a w Barcelonie trzeba to dostosować do ideologii klubu. Flicka można sprawdzić - wbrew pozorom Portugalczyk jest starszy doświadczeniem w pracy z klubem, ale jestem po prostu ciekaw jak sobie Niemiec poradzi po odejściu z Bayernu i porażce z kadrą Niemiec oraz ile z jego rekordowego sezony to zasługa jego, a ile jego piłkarzy w turbo gazie. Z dwójki Flick - Conceição, Portugalczyk byłby lepszym wyborem pod kątem doświadczenia w pracy z I zespołem, pracą z młodymi. Z drugiej strony w końcu trzeba zobaczyć, czy szkoła niemiecka ma rację bytu w warunkach hiszpańskiej piłki i czy może to pomóc Barcelonie w rozwoju.

0

@on1977 Moim zdaniem ma potencjał by być ciekawym zmiennikiem dla głównego napastnika, coś jak Joselu lub De Jong. Może się przydać, kiedy zespół będzie potrzebować nieco innego napastnika aniżeli Roque. Potencjału Roque nie ma, ale tak jak mówię - może być ciekawym zmiennikiem.

3

@Messibestplayerintheworld Z nimi również :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?