0

Nie po prostu stale jest potrzeba wyrabiania nadgodzin, ponieważ jest za mało pracowników do prowadzenia przedmiotów i fakultetów (których prZybywa z roku na rok). Nadgodziny dotyczą tylko dydaktyki ponad moje obowiązujące pensum.

0

Przepraszam bardzo, ale nie będę rozmawiał kulturalnie z kimś , kto w dyskusji ustawia się na poziomie mędrca/eksperta w dziedzinie, a argumenty strony przeciwnej zbija argumentami w stylu: "piszesz głupoty", "nie rozumiesz oświaty" , dla mnie to merytoryka zwana chlopska filozofią. To że poprawnie układasz zdania jeszcze now swiadczy o Twojej kulturze, sposób prowadzenia dyskusji jest bowiem żenujący. Natomiast nie jestem wykładowca tylko adiunktem, a przedmiot którym się zajmuję to chemia leków na Wydziale Farmaceutycznym.

0

Przepraszam Cię bardzo, ale pi***sz jak mały Jasiek po dużym piwie.
...bo masz rodzinę na utrzymaniu i trzeba po prostu zarabiać pieniądze.... a jak naprawdę marzysz o byciu nauczycielem to szukasz innego rozwiązania i jeżeli jesteś dobry i nabierzesz doświadczenia idziesz do szkoły prywatnej, gdzie płacone są już trochę inne pieniądze. A jeżeli ktoś jest dostawcą pizzy, całe życie o tym marzył, ale marnie zarabia to co zrobi ? Nie ma związków zawodowych, które będą wrzeszczały za nim...
Cieszę się, że Ty wiesz co ja rozumiem a co nie....w sumie to nawet zabawne, z punktu widzenia tego, że jestem nauczycielem akademickim, ale ktoś jak Ty przyjdzie i stwierdzi, że nie rozumiem systemu oświaty. Nie wiem, po co robisz zamieszanie z tymi godzinami ? Masz liczbę godzin i musisz mieć ludzi do zagospodarowania ich i koniec. Rynek pracy nauczycieli wygląda dokładnie tak samo jak każdy inny rynek pracy, jest X godzin przy tablicy, które trzeba wykręcić i nadmiar ludzi chętnych do tego, by te liczby wykręcać, dokładnie tak samo jest na uczelniach wyższych, tyle, że nie ma takiego nadmiaru ludzi do wykręcania tych godzin, w związku z czym nader często brane są nadgodziny.

0

JA wszystko rozumiem, 2200 to pensja z cyklu "za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć" co to jednak znaczy "Zapierdala"? Ludzie pracują po 40 godzin tygodniowo, nauczyciele pracują 18 przy tablicy + 22 godziny na przygotowanie do lekcji, poprawianie i inne duperele. Jeżeli w zamian za podwyżkę, te proporcje miałyby ulec odwróceniu, to ja dalej nie widzę tutaj zapierdalania. Moim zdaniem też należy im się podwyżka jak psu buda, ale w zamian za zwiększenie efektywnych godzin pracy przy tzw. tablicy.
Sam jestem nauczycielem akademickim i dydaktykę muszę łączyć z pracą naukową. Pracuję ok 10 godzin dziennie, żeby pogodzić wszystko, nie mam jednak za sobą związku zawodowego, który będzie wrzeszczał i krzyczał w moim imieniu.

1

Jeden poprawniejszy od drugiego, a merytoryki w komentarzach próżno szukać.

0

podobnie jak od lat nie zrobiono porządku z czasem pracy, kartą nauczyciela i przywilejami... coś za coś, jeżeli ktoś nie chce dopuścić zwiększenia godzin pracy w zamian za wyższe pensje jakich się domaga (pracując mniej niż inni pracownicy), to sorry...

2

Ja znam taki sposób... to jest przekwalifikowanie się i zmiana zawodu, tak jak to dzieje się z ludźmi niezadowolonymi ze swoich wypłat w sektorze prywatnym. Nic tak dobrze nie zmusza pracodawcy (w tym wypadku państwa) do zwiększenia zarobków jak zmniejszenie podaży wyspecjalizowanej kadry. W sektorze prywatnym tak to się właśnie dzieje. Zostajesz chemikiem, fizykiem czy filozofem, nie ma dla Ciebie pracy, inwestujesz w siebie robisz kurs taki czy owaki (np programowania) i po pół roku pracujesz w korporacji, gdzie dalej uczysz się i rozwijasz. Nie podoba Ci się to ? Szukasz gdzie indziej... Wygodniej iść za podszeptami związków zawodowych i palić opony czy dezorganizować egzaminy, oczywiście, tyle że tak niczego nie zbudujesz, bo związek zawodowy to instytucja, która zawsze będzie Ci szeptać: "zarabiasz za mało", a ludzie od wizerunku odpowiednio to ubiorą i przedstawią w mediach.

0

a pokaż jedną grupę zawodową, która nie ma stale włączonych postulatów, szczególnie tych o wzroście zarobków ? Czy jak komuś kto zarabia 3000 dasz 4000, to sądzisz, że on powie, że zarabia adekwatnie do swoich zarobków ? Ja myślę, że nie, a przynajmniej nie do czasu, kiedy zza kotary będzie słyszalny głos związków zawodowych, stale się czegoś domagających...

4

Z uwagi na wielką sympatię do United, cieszę się, że nad Old Trafford znów unosi się duch i klimat sir Alexa Fergusona. Wiele Moysów, Van Ghaalów czy Murinhów musiało minąć , by zarząd zrozumiał że to słuszna ścieżka . Nie mniej w tym dwumeczu wynik może być tylko jeden, ale Gloria dla MU za odprawienie z kwitkiem P$G i petrodolarów.

2

jest to też pewna opcja, chyba stosunkowo najbezpieczniejsza. Wiele osób nie toleruje Griezza za sposób ogłoszenia, ale zapominają o to, że w tym całym cyrku nie był sam -brał udział jeden z naszych kapitanów czyli Pique... Jedno co mnie nie przekonuje to kwota: 120 mln i jednak coraz większe wątpliwości w formę i umiejętności Griezmana, szczególnie w tych pieniądzach. Gdyby wtedy klub zamiast na Dembele postawił na Mbappe... ale to chyba niepotrzebne już teraz gdybanie :)

4

Im więcej oglądam meczy Eintrachtu, tym mniej przekonuję się do transferu Jovica do Barcelony. Są mecze, kiedy jest widoczny, stanowi o sile ognia z przodu i nakrywa Rebica czapką, ale przeplata je niestety takimi meczami jak ten z Schalke (słabiutkim w tym sezonie), kiedy po 40 minutach zastanawiasz się czy on w ogóle jest na boisku (nie jest to pojedynczy przypadek). Moim zdaniem, Jovic nie jest wart takich pieniędzy, bo może okazać się jedną wielką miną, która nie zaadoptuje się do gry ww takim klubie jak Barcelona, gdzie napastnik nie może być tylko i wyłącznie lisem pola karnego, nie mówiąc już o wahaniach formy. Obawiam się, że Jovic to tylko jednosezonowy wybryk, będący elementem świetnej grupy piłkarzy, która odnalazła się tu i teraz w Eintrachcie, ale w innym klubie i otoczeniu sobie nie poradzi. Nie ryzykowałbym za tak duże pieniądze. Coraz bardziej przekonuję się, że trzeba poszukać gdzie indziej i niekoniecznie Griezza, ale np pociągnąć jeszcze jeden sezon Suarezem uzupełnionym o doświadczonego, sprawdzonego napadziora (jak Tadic) i kolejny sezon obserwować i poczekać na objawienie jakiegoś wartościowego talentu (może nawet w Ameryce Południowej ? ) .

2

Ewidentnie masz jakiś problem z tym Malcomem i przez to wydajesz się nieobiektywny... a już porównywanie go do Denisa utwierdza w przekonaniu, że masz z nim mega problem. "Jest schematyczny, technicznie średni, nie ryzykuje, nie potrafi odbić na prawą nogę."... z tego zgadza się tak naprawdę ten ostatni argument, ale po części bo asystę do Cou z tego co pamiętam zaliczył prawą. Nad Dembele góruje przede wszystkim tym, że nie ma trzech tysięcy strat na mecz, lepiej współpracuje z Messim, ma poukładane w głowie co pokazał czekając na swoją szansę. Nie ryzykuje ? Może gdyby dostawał więcej szans, mógłby sobie pozwolić też na pewną nonszalancje i ryzyko na meczu, w momencie gdy dostaje te 30 minut nie notuje strat, ale grą na niskim ryzyku potrafi rozbujać mecz. I jeszcze jedno, bo pamięć bywa krótka... przypomnij sobie jak długo Dembele adoptował się, żeby ta jego gra jakoś wyglądała, a Malcom wchodząc na boisko zawsze był wartością dodaną.
A na koniec, nie mam naprawdę zielonego pojęcia o jakich wnioskach piszesz...

4

Moją obserwacją co do Malcoma po meczach z Villa i Atleti jest to, że ten gość świetnie rozumie się z Leo Messim. Ewidentnie z Leo nadają na tej samej fali i świetnie klepią sobie piłeczkę. Moim zdaniem ta komunikacja jest lepsza niż Leo z Dembele czy Leo z Coutinho. Druga uwaga co do Malcoma to fakt, że gość prawie nie traci piłek, co jest główną zmorą Dembele. Kiedy akacja jest rozwojowa potrafi ją pchnąć do przodu, ale kiedy jest przed nim gąszcz obrońców, celnie wycofać do tyłu, a decyzje podejmuje szybko. Podsumowując po tych paru występach Malcoma nieśmiało moim zdaniem: Malcom>Dembele.

2

Oblak- a jednak człowiek.

8

Oblak to dzisiaj nawet już nie jest klasa światowa. To już jest level Carlos Kameni.

0

po twoje ripoście... już się nie podniosę... załatwiłeś mniej jak Jaki w komisji, już po mnie.

0

jestem kibicem, mam prawo oceniać piłkarzy i ich zachowania jak mi się tylko podoba ... nie rozumiem z czym masz problem, i na jakiej podstawie odbierasz mi to prawo. Może odbierz też prawo oceniania Ramosa, Benzemy Ronaldo itd. i forum zamilknie. Lewy jest nietykalny, bo Polak ?

4

trochę skomentowałem na gorąco, przyznaję i z punktu widzenia kibica Borussi Drotmund. Uważam jednak, że fajnym wyrazem szacunku dla kibiców, którzy kiedyś Cię wspierali, jest brak manifestowania dzikiej radości, Taki Alves, raki Rakitic, praktkowali/ują to z Sevillą przez całą grę w Barcelonie. To za co biję się w pierś, to nazwanie Lewandowskiego "małym człowiekiem", ale niestety, nie podoba mi się taka praktyka. Odwróćmy teraz zabawę i wyobraźmy sobie komentarze tutaj, kiedy przyejchałby Neymar, strzelił bramkę i wpadł w szał radości... Już widzę te "wyrozumiałe" komentarze doceniające piękno radości po strzeleniu bramki :)

7

Oglądając dzisiaj mecz Borussi utwierdzam się w przekonaniu, że Lewandowski to świetny piłkarz pozbawiony klasy. Tak spektakularne celebrowanie goli strzelonych byłej drużynie, to brak szacunku dla kibiców, którzy tyle lat go wspierali i dopingowali. Humels strzelił bramkę i jakoś potrafił się powstrzymać, a Lewus... szkoda słów. I nie była to celebracja 200 bramki, bo poprzednie strzelone w Klasikerach również świętował jak dzik. Napastnik wielki, człowiek mały.

0

co racja, to racja :) ale tak czy inaczej, kibicom Chelsea nie zazdroszczę ich obecnej sytuacji.

5

co nie zmienia faktu, że by się przydał ....

0

Zgadzam się w 100% . Z Borussią handlujemy nie od dziś i oni zdają sobie sprawę z tego, że Sancho nie będzie całe życie grał u nich. Uważam, że Anglik to jedyny piłkarz, który obecnie ma papiery na to, by "przypominać" Leo Messiego gdy ten odejdzie na emeryturę (bo drugiego Messiego raczej nie doczekamy tak szybko). Bez wątpienia, gość w wieku 19 lat jest spektakularny, a to co wyprawia obecnie nakrywa czapką nawet Dembele z najlepszego okresu w Dortmundzie.

4

1 za 1 za Coutinho :)

0

Po cichu liczę, że w kwestii Hazarda kierowanego od wielu tygodni do Madrytu, w ostatniej chwili nastąpi mała "kradzież" na ostatniej prostej. Pewien klub w Europie pokazuje ostatnio, że wie jak to się robi ... :) i byłby to świetny rewanż za Beckhama :) Przy założeniu, że Cou dla dobra wszystkich odleciałby ponownie na wyspy :)

4

Jeżeli to co pisze Marca to prawda, to współczuję z całego serca Chelsea i jednocześnie dziwię się, że pozwalają na to. Mając bana transferowego wyrażają zgodę na transfer swojej największej gwiazdy. Z drugiej strony, Hazardowi kończy się umowa i to ostatni dzwonek, by jeszcze na nim zarobić, ale to będzie ich kosztowało cały następny sezon, a bez wzmocnień i z takim osłabieniem o Lidze Majstrów czy nawet Lidze Europy, pewnie będą musieli zapomnieć. Alternatywnie mogli zrobić jak Borussia z Lewym, trzymać go do końca kontraktu i wyciągnąć wszystkie argumenty sportowe... ale to wybór jak między dżumą a cholerą.

14

Byliśmy wczoraj o jedną bramkę od znalezienia się na czołówkach wszystkich sportowych gazet w Hiszpanii. A tak redaktorzy Asa długo się wahali, czy wrzucić Barce czy nie, ale jednak poleciał news z łysym z brazzers.

8

niestety, ale my gramy w przeciwnych sytuacjach dokładnie tak samo...

0

Przypominam , że Griezz ma 28 lat. Co do drugiej części wypowiedzi, taki Mbape też miał moment w swojej karierze, że mogliśmy o nim powiedzieć, że rozegrał dopiero jeden dobry sezon w europejskim sredniaku. A odnośnie czekania... czeka się zwykle na jakiegoś piłkarza który eksploduje formą i pokazuje swój talent. O takim Jovicu w poprzednim sezonie też mało kto słyszał, a w tym sezonie się pokazał i chcą go najlepsze kluby Europy. Wyobraź sobie że w przyszłym sezonie też może się ktoś taki objawić, i w kolejnym też, a później też itd. Jeżeli Kibic a nie przekonuje wystarczająco, zawsze można poczekać i zobaczyć co będzie.

1

Abstrahując już nawet od stylu w jakim Griezz podziękował Barcelonie ( chociaż zakładam, że ten cyrk to raczej głupota a nie chęć urazenia kogoś, tym bardziej, że Pique brał w tym udział)... nie sprowadzalbym go ze względów sportowo-strategicznych. Stosunkowo wiekowy, ostatnio znacznie obniżył loty, słabsze statystyki, tylko trzy asysty w całym sezonie, a ego napompowane do granic możliwości. Wolałbym młodszego Jovica, a jeżeli klub nie jest przekonany do jego talentu to można zawsze sięgnąć po jakiegoś wiekowego napastnika, ale znacznie tańszego jak np Tadic i poczekać rok aż być może objawi się ktoś bardziej przekonujący w następnym sezonie.

2

A ja jestem przeciwny przejściu Arthura do PSG. Wolałbym tez Jovica u nas niż u Mistrza Francji

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?