5

Nie rozumiem czemu w sytuacji, kiedy Barcelona gra w dziesiątkę, ma spokojny wynik i bardzo trudne spotkanie za kilka dni, na boisku do końca zostaje Messi tylko po to żeby przespacerował jeszcze kilka metrów.

1

Liczę na jakiś przebłysk Desta bo na razie gra bardzo nieśmiało.

1

Rzadko jest okazja to napisać więc skorzystam: Roberto gra dziś całkiem nieźle.

0

@stone80 rozpocząłeś całą dyskusję od zarzucania mi stronniczości, stwierdzania, że moja opinia jest "pozbawiona jakiejkolwiek wartości" oraz twierdzenia, że ocena na podstawie samego występu jest "kompletnym bezsensem", a teraz czujesz się urażony tym, że uważam Twoją opinię za subiektywną? Traktujmy się równo, moja odpowiedź i tak była zdecydowanie bardziej stonowana od Twoich początkowych twierdzeń.
Uważam, że ocena na podstawie czynników takich jak wiek, pensja, kwota transferu czy doświadczenie jest subiektywna. Czemu? Dlatego, że nie ma żadnych neutralnych wytycznych, które mogą określić w jakim stopniu to powinno na ocenę występu wpływać. Nie da się skwantyfikować cech takich jak doświadczenie czy zdolność gry w danej formacji. Nawet jeśli, to który czynnik jest ważniejszy? Kto ma większą taryfę ulgową, młody ale ograny zawodnik czy starszy piłkarz, który dopiero co trafił do klubu? Osobiście wolę powstrzymać się od takich dywagacji i zająć się tylko i wyłącznie tym, co prezentują w czasie spotkania bo uważam taką ocenę za najbardziej obiektywną. Uwzględnienie innych czynników może być bardziej sprawiedliwe względem piłkarzy, nie przeczę, ale nieuchronnie wprowadza do procesu ewaluacji ich występu pewien subiektywnie określany czynnik. Nie twierdzę, że Twoja ocena jest bardziej subiektywna bo darzysz kogoś sympatią, uważam za to, że metodologia oceny uwzględniająca okoliczności pozaboiskowe jest mniej obiektywna sama w sobie, ja uwzględniając te czynniki również musiałbym przyznać, że kieruję się po części niejasno określonymi wskaźnikami.
Odnosząc się do trzeciego punktu - owszem, są to czynniki pozaboiskowe. Włączając mecz losowej drużyny z trzeciej klasy rozgrywkowej w Kazachstanie nie uwzględnisz ich w swoich odczuciach, ponieważ o nich nie wiesz. Musisz wykonać dodatkową pracę, uwzględnić okoliczności, aby mieć taki pogląd na sytuację. Oglądając jedynie zapis spotkania nie dowiesz się o tym, kto dopiero dołączył do klubu, a kto gra na nie do końca optymalnej pozycji, tych informacji trzeba szukać poza boiskiem.
Czytam co mówisz i musisz przyznać, że większość tej dyskusji dotyczy podejścia do oceniania samego w sobie, a nie występu konkretnego zawodnika. Próbujesz mnie przekonać głównie argumentami o aspekcie psychologicznym, braku zrozumienia z kolegami czy nieodpowiedniej pozycji, które ja konsekwentnie odrzucam twierdząc, że przy ocenie występu Desta nie biorę pod uwagę tego, czego nie można jednoznacznie wywnioskować z 90 minut, które spędził na boisku. Zgadzam się z jego pewnym wkładem w grę do przodu, szczególnie wyraźnie zaznaczył swój udział w akcji zakończonej strzałem w słupek Messiego. Widać po nim przebojowość, na pewno ma duży potencjał. W omawianym meczu jednak mocno spuścił z tonu po bardzo dobrym początku. Jego dynamiczne wejścia przerodziły się w drugiej połowie w nieudane dośrodkowania i straty. Owszem, miał według przywołanych powyżej statystyk dwa odbiory, ale uważam, że to za mało, aby zrównoważyć ilość strat czy przegranych pojedynków. Dysproporcja w tych wskaźnikach jest ogromna.
Po części do jego gry odniosłem się w poprzednim akapicie, ale skoro wyszczególniłeś kilka jej aspektów pozwolę sobie odpowiedzieć na nie bezpośrednio:
- liczba strat na poziomie 23 w meczu, która jest najwyższa spośród całego zespołu to coś, co trzeba traktować poważnie. W końcówce jedna z jego strat zakończyła się groźną kontrą więc nie do końca zgodzę się, że straty nie były groźne. Nawet jeśli w większości nie były to straty pod własnym polem karnym to nadal niweczyły wysiłek całego zespołu. Dobrze, że próbował, ale trzeba też umieć powiedzieć "dość" kiedy coś nie wychodzi i zagrać przez jakiś czas bardziej zachowawczo. Podobną przypadłość ma często Fati, a w ostatnim meczu Dembele - kiedy jeden dryling nie wyszedł to próbują do skutku, aż w końcu się uda, niezależnie od tego, czy jest to dobra decyzja. Pozostałych wymienionych nie usprawiedliwiam twierdząc, że straty były mało groźne lub, że przynajmniej próbowali więc nie będę tego robił wobec bocznego obrońcy, który, z racji na zajmowaną na boisku pozycję posiada w tym aspekcie mniejszą taryfę ulgową.
- tak, kluczowe podania to zawsze duży plus, dlatego pisałem o nich kilkukrotnie, bo to najjaśniejszy punkt występu Amerykanina.
- problem w tym, że ten jeden odbiór to za mało jak na obrońcę w całym meczu. Mógł popisać się najwyższej klasy defensywną wirtuozerią, ale w tym przypadku ilość odbiorów/przechwytów jest ważniejsza od ich efektowności. Jeśli napastnik strzeli w całym sezonie trzy bramki, ale każda z nich będzie nominowana do nagrody Puskasa to chyba nie powiesz, że cały sezon grał świetnie bo w tych momentach pokazał coś imponującego, prawda? Tak samo w omawianym przypadku, zanotował odbiór, który mógł być wspaniały, ale wielu innych akcji w jego sektorze nie udało mu się zatrzymać, choć była to jego rola.
- ogólna ocena jego gry w moim wykonaniu jest w każdym z moich komentarzy więc nie będę ciągnął tego, i tak już przydługiego wywodu.
Nadal uważam, że całościowo Dest nie może zaliczyć tego występu do udanych, mam nadzieję, że od tego momentu będzie się prezentował tylko lepiej. Uzasadnienie mojej opinii oparte na statystykach oraz osobistych obserwacjach jest powyżej, mam nadzieję, że spełnia Twoje oczekiwania co do argumentacji. Dziękuję za odniesienie się do gry Amerykanina w ostatnim komentarzu, mam również nadzieję, że wystarczająco wyjaśniłem czemu uważam opinię opartą na czynnikach które uznaję za pozaboiskowe za subiektywną i nie ma to nic wspólnego z Tobą czy jakąkolwiek inną osobą ją głoszącą, a samą metodyką.

0

@stone80 dlatego, że angielskojęzyczna strona, z której korzystam tłumaczy "tackle" na wślizg, a nie odbiór po ustawieniu języka polskiego. Kiedy sprawdzisz ten atrybut wszystko się zgadza?
Zdecydowanie nie zgadzam się z tezą o konieczności uwzględniania czynników pozaboiskowych podczas oceny. Nie robią tak portale piłkarskie ani gazety, więc wolę iść ich śladem. Po raz kolejny mogę powtórzyć to co pisałem o interpretacji oceny, ale możesz równie dobrze wrócić do poprzedniego komentarza więc sobie daruję. Dest, czyli zawodnik z największą ilością strat otrzymał od użytkowników ocenę 6, nikt nie otrzymał wyższej. Uważasz, że był najlepszy na boisku? Był jednym z najlepszych?
Po raz kolejny broniąc Amerykanina odwołujesz się do jego wieku, doświadczenia i wszystkich innych czynników, pomijając sam występ. Rozumiem, że wolisz uwzględnić swoje subiektywne spojrzenie na piłkarza oceniając go, ale ja jestem temu przeciwny, więc jeśli chcesz podważyć określenie występu Desta bardzo słabym odnieś się do jego boiskowych wyczynów zamiast tłumaczyć dlaczego tak zagrał. Czym się wyróżnił? Czym zrekompensował drużynie notoryczne straty? W czym był lepszy od przywołanego wcześniej Roberto? Pytam tylko i wyłącznie o działania na boisku, nie interesuje mnie wiek, pochodzenie, fryzura czy przyzwyczajenie do ustawienia.
Jeśli w dalszym ciągu wolisz rozważać wszelkie pozaboiskowe okoliczności wpływające na taką a nie inną dyspozycję bocznego defensora to dziękuję za dyskusję, jej dalsze prowadzenie nie przyniesie nowych efektów.

0

@stone80 zacznimy od tego, że ja podałem źródło statystyk, z których korzystam, a Ty "obalasz" je twierdząc, że "pamiętasz, że przynajmniej raz Dest odebrał piłkę". Nawiasem mówiąc, przechwyt i odbiór to nie to samo.
Skoro ocenianie zawodnika tylko na podstawie jego gry jest nieobiektywne i "pozbawione jakiejkolwiek wartości" to nie wiem jak należy oceniać. Jest może jakiś wzór mówiący o tym, kiedy czego należy oczekiwać? Czy to tylko zamglony wskaźnik wynikający z sympatii bo jeden to dobry chłopak, a drugi ma wysoką pensję i źle mu z oczu patrzy?
Wszystko to, co piszesz o dostosowaniu się do gry zespołu czy pierwszym meczu w nowym klubie ma oczywiście wpływ na interpretację oceny. Jeśli młody zawodnik w debiucie zagra przeciętnie, czyli powiedzmy na notę wyjściową, a tak samo oceniony zostanie kapitan to z pierwszego będę zadowolony, a z drugiego nie. Nie będzie to jednak oznaczało, że debiutant rozegrał lepsze spotkanie.
Dest zaliczył dwa kluczowe podania, piszę o tym i doceniam, bo warto na to zwrócić uwagę. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że nie jest to najważniejszy, a tym bardziej jedyny aspekt gry na boku obrony. W defensywie był mierny, odpuszczał walkę w powietrzu, przegrywał pojedynki, prawie wszystkie jego dośrodkowania były nieudane, a na domiar złego zaliczył najwięcej strat w zespole. Możesz się z moim spojrzeniem nie zgadzać, ale to ja wskazuję braki w jego grze podczas ostatniego spotkania, popierając je statystykami, a Ty jedynie zarzucasz mi stronniczość i tłumaczysz występ Amerykanina czynnikami pozaboiskowymi.

0

@Rewolucja123 w obecnej kadrze nie ma nikogo, kto byłby w stanie przejąć jego rolę. Pokładam większe nadzieje w pewnej reorganizacji gry tej linii i bardziej równomiernemu rozłożeniu obowiązków tak, aby rotacja pomiędzy trójką De Jong, Busquets i Pjanić mogła regularnie występować, a do tego konieczne jest posiadanie przez każdego z nich zbliżonych zadań na boisku.
@Yoshi94 w wyprowadzeniu piłki spod własnego pola karnego powinien pomagać drugi z defensywnych pomocników, ale zgodzę się, że w przypadku meczu z Getafe zdecydowanie brakowało dziesiątki zdolnej do przytrzymania piłki. Wszyscy zawodnicy ofensywni albo wdawali się w niepotrzebne dryblingi albo odgrywali do tyłu, co nie pozwalało na trwałe przejście do ataku.

1

@Rewolucja123 jeśli masz ochotę i czas to poczytaj moje inne komentarze na ten temat, w większości podkreślam dokładnie to co napisałeś. Ostatnie mecze pokazały jednak, że takie obarczenie wyłącznie Holendra rozgrywaniem piłki w środkowej strefie i wyłączenie Busquetsa z gry w kreacji nie pozwala na przejęcie kontroli nad środkową strefą. Nie winię za to ani De Jonga ani Busquesa, ale faktem jest, że coś szwankuje, dlatego warto wypróbować inne zestawienia linii pomocy.

1

@Barca1992 Busquets popełnia mniej błędów, z zadań defensywnych wywiązuje się bardzo dobrze, a dodatkowo jego pojedyncze wejścia ofensywne dają dobre efekty jak bramka samobójcza w pierwszym meczu ligowym. Z drugiej strony z piłką przy nodze nie jest efektywny, zazwyczaj zagrywa do najbliższego kolegi, często do tyłu. Przez to ciężar rozegrania w środkowej strefie spada prawie całkowicie na De Jonga, który często bardzo dobrze wychodzi spod pressingu. Nie zawodzi też w destrukcji, ale do tej pory w każdym meczu popełniał poważne błędy, jak faul z Getafe czy straty w groźnych strefach we wcześniejszych spotkaniach. Wygląda to na braki w koncentracji.
Porównując obu panów należy odnieść się do zdecydowanie częstszych ataków Barcelony przeprowadzanych lewą flanką. Moim zdaniem wynika to nie tyle ze słabej dyspozycji Roberto czy Griezmanna co z apatycznej gry Busquetsa w kreacji. Frenkie który operuje bliżej lewej strony, częściej bierze na siebie ciężar gry uruchamiając na późniejszym etapie akcji lewe skrzydło.
De Jong popełnia więcej błędów, co pozwala go krytykować, ale moim zdaniem ma też zdecydowanie większy wpływ na grę od Sergio. Jest jedną z najważniejszych postaci w zespole.

1

Trzy źródła wskazują na Pjanicia w pierwszym składzie i mam nadzieję, że mają rację. Trudno mieć zastrzeżenia indywidualne do Busquetsa po ostatnich meczach, ale przenoszenie ciężaru gry od obrony do formacji ofensywnej nie było tak płynne jak powinno, a taka zmiana personalna może stworzyć nowe możliwości.

4

@Kwiatek67 dla mnie ocena powinna odzwierciedlać jakość prezentowaną na boisku, a nie wypadkową pozycji, wieku, kwoty transferu i wyglądu w bordowo-granatowej koszulce pomnożoną przez biel uśmiechu. Jeśli zagrał od kogoś gorzej to zasłużył też na niższą notę.

2

Zarówno użytkownicy jak i redakcja ocenili Desta (odpowiednio 6 i 5) wyżej niż Roberto (4, 4). Rozumiem sympatię do młodego Amerykanina i pewną wyrozumiałość, w końcu dopiero wchodzi do zespołu, niemniej jednak zagrał bardzo słabe spotkanie. Zaliczył dwa kluczowe podania, w tym jedno do Messiego w najlepszej w tym meczu akcji Barcelony, ale miał na koncie też najwięcej strat ze wszystkich zawodników Blaugrany. Wiele nieudanych dośrodkowań i przegranych pojedynków nie pozwala na ocenienie go wyżej od grającego po drugiej stronie boiska Roberto, który zagrał kolejny mecz w swoim stylu, czyli był niewidoczny, ale nie popełniał wielu błędów. Dla porównania statystyki indywidualne obu panów: (źródło sofascore)
Sergiño Dest:
- rozegrane minuty: 90'
- wybicia: 1
- przechwyty: 0
- wślizgi: 2
- pojedynki (wygrane): 15 (6)
- pojedynki powietrzne (wygrane): 0 (0)
- utracone posiadanie: 23
- faule: 3
- sfaulowany: 1
- kontakty z piłką: 92
- celne podania: 50/61 (82%)
- kluczowe podania: 2
- przerzuty (celne): 5 (0)
- długie piłki (celne): 3 (1)
- próby dryblingu (udane): 3 (3)
Sergi Roberto:
- rozegrane minuty: 87'
- wybicia: 3
- przechwyty: 1
- wślizgi: 0
- pojedynki (wygrane): 6 (3)
- pojedynki powietrzne (wygrane): 5 (3)
- utracone posiadanie: 10
- faule: 1
- sfaulowany: 1
- kontakty z piłką: 81
- celne podania: 57/66 (86%)
- kluczowe podania: 0
- przerzuty (celne): 0 (0)
- długie piłki (celne): 4 (3)
próby dryblingu (udane): 3 (3)

15

Dokładnie 36 lat temu zamordowany został ksiądz Jerzy Popiełuszko. Urodzony 14 września 1947 roku późniejszy błogosławiony od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie Kościołem, był ministrantem, a później zdecydował się zostać księdzem. Święcenia kapłańskie przyjął 12 maja 1972 roku z rąk Prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego. Posługę kapłańską sprawował w parafiach Świętej Trójcy w Ząbkach i Matki Bożej Królowej Polski w Aninie oraz w kościele Dzieciątka Jezus na Żoliborzu. Problemy zdrowotne księdza Jerzego utrudniły mu pracę w ostatniej z wymienionych placówek i zadecydowały o skierowaniu go do pracy duszpasterskiej w akademickim kościele świętej Anny w Warszawie. Organizował tam konwersatoria dla studentów medycyny oraz rekolekcje. Odprawiał również comiesięczne nabożeństwa dla personelu medycznego. W tym okresie ksiądz Popiełuszko zorganizował opiekę sanitarną podczas dwóch pielgrzymek Jana Pawła II do Polski. Jego kolejnym miejscem pracy był kościół świętego Stanisława Kostki, gdzie pełnił rolę rezydenta. W październiku 1981 został mianowany diecezjalnym duszpasterzem służby zdrowia i kapelanem Domu Zasłużonego Pracownika Służby Zdrowia. Dla pensjonariuszy sprawował msze św. w kaplicy, którą sam po części urządził.

Wraz z wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego ksiądz Jerzy Popiełuszko angażował się w pomoc ludziom prześladowanym i ich rodzinom. Do organizowanych przez niego działań charytatywnych należały między innymi zbiórki żywności, odzieży i leków. Wspierał więźniów politycznych, dawał schronienie walczącym o wolną Polskę. Brał udział w procesach aresztowanych za przeciwstawianie się prawu stanu wojennego. Kilkukrotnie narażał swoje zdrowie nagrywając rozprawy sądowe wniesionym na salę sądową ukrytym pod sutanną magnetofonem. Od sierpnia 1980 roku związany był ze środowiskami robotniczymi, aktywnie wspierał także „Solidarność”, za której duchowego przywódcę był uważany. Celebrował słynne Msze za Ojczyznę zainicjowane przez księdza prałata Teofila Boguckiego, na które przychodziły tłumy wiernych. Głosił prawo do życia w wolności i sprawiedliwości, protestował przeciw aktom bezprawia i przemocy, co nie podobało się ówczesnym władzom PRL - nieustannie wysyłano pisma urzędowe do hierarchów Kościoła z zarzutami, że kazania głoszone w Kościele godzą w interesy państwa.
Duchowny był wielokrotnie zastraszany, a podejmowane przeciwko jego osobie działania obejmują zniszczone jego samochodu, włamanie do mieszkania oraz podrzucanie nielegalnych materiałów włącznie z ładunkiem wybuchowym. Ksiądz Popiełuszko od stycznia do czerwca 1984 roku był przesłuchiwany 13 razy. Raz aresztowany, ale uwolniony po interwencji Kościoła. Ataki na księdza Popiełuszkę nasiliły się we wrześniu 1984 roku, kiedy Urząd do Spraw Wyznań wystosował pismo do Episkopatu naciskając na ograniczenie działalności kapłana. W tym samym czasie ksiądz Jerzy otrzymywał anonimowe groźby, a Jerzy Urban nazwał w swoim tekście jego kazania seansami nienawiści.

19 października 1984 roku, niedaleko miejscowości Górsk, został uprowadzony przez milicjantów. Porywacze skierowali się w stronę Torunia. Zamknięty w bagażniku ksiądz Jerzy usiłował się wydostać, co porywacze ograniczali zatrzymując się co jakiś czas i bijąc go do utraty przytomności. Ostatecznie związali księdza w taki sposób, że każda próba wyprostowania nóg powodowała duszenie. Mordercy zeznali potem przed sądem, że koło północy wjechali na zaporę na Wiśle we Włocławku, gdzie z wysokości kilkunastu metrów wrzucili księdza do wody. Jest prawdopodobne, że w tamtej chwili ksiądz Jerzy jeszcze żył.

Po śmierci został beatyfikowany oraz odznaczony Orderem Orła Białego.

1

W meczu z Getafe było widać słabą dyspozycję fizyczną kapitana. Rzadko decydował się na przyspieszenie, jego zagrania były nieprzygotowane i często niezbyt dokładne, jakby wykonane od niechcenia. Nawet przy wykonywaniu stałych fragmentów gry trudno było Argentyńczykowi dobrze wybrać siłę uderzenia, co kończyło się tak, jak w przypadku zdecydowanie zbyt lekko uderzonej piłki przy rzucie wolnym w pierwszej połowie. Przed Koemanem trudne zadanie, przekonanie Messiego, że w słabej formie nie daje zespołowi tyle ile powinien będzie trudne, ale jeśli się uda drużyna z pewnością odniesie korzyść.

0

@Peciak owszem, miał kilka udanych akcji w ofensywie co zresztą wspomniałem. Ocenianie 90 minut przez pryzmat jednej akcji, w której Dest pokazał klasę nie jest jednak wymierne, dlatego poza własnymi odczuciami przywołuję statystyki, aby podejść do tematu jak najbardziej obiektywnie.
Jego problemem nie było to, że nie miał do kogo wrzucić w pole karne, duża część dośrodkowań była blokowana przez najbliższego obrońcę. Sergiño nie dawał dużo w defensywie, co jest podstawowym obowiązkiem obrońcy. Na połowie rywala zaliczył też liczne straty, które co najmniej równoważą w moim odczuciu jego zasługi z efektownej akcji, którą wspominasz.

3

@Rewolucja123 Dembele zanotował dużo strat (16), często podejmował błędne decyzje, popełnił też kilka prostych błędów technicznych, a jego udane zagrania nie przekładały się na sytuacje bramkowe. Wszystko to powoduje, że w moim odczuciu zasługuje na ocenę poniżej noty wyjściowej, ale warto zwrócić uwagę, że z każdą upływającą minutą grał coraz lepiej. Jest to widoczne nawet w powyższej analizie, gdzie za słabe zagrania wyróżnione są głównie te z pierwszych 30 minut, a w drugiej połowie pojawiają się już plusy. Świadczy to o braku ogrania Francuza i pozwala na optymistyczne prognozy jego formy pod warunkiem regularnego pojawiania się na boisku. Niemniej jednak mecz z Getafe należy zaliczyć do jego słabych występów.

2

Mecz przeciwko Getafe był pierwszym spotkaniem w barwach Barcelony, które Dest rozegrał w całości. Na pewno w czasie meczu skupił na sobie uwagę wielu kibiców, wobec czego warto podsumować jego występ. Pewien obraz jego gry mogą dać statystyki indywidualne, dla ustalenia punktu odniesienia porównane z uzyskanymi przez Roberto (źródło sofascore).
Sergiño Dest:
- rozegrane minuty: 90'
- wybicia: 1
- przechwyty: 0
- wślizgi: 2
- pojedynki (wygrane): 15 (6)
- pojedynki powietrzne (wygrane): 0 (0)
- utracone posiadanie: 23
- faule: 3
- sfaulowany: 1
- kontakty z piłką: 92
- celne podania: 50/61 (82%)
- kluczowe podania: 2
- przerzuty (celne): 5 (0)
- długie piłki (celne): 3 (1)
- próby dryblingu (udane): 3 (3)
Sergi Roberto:
- rozegrane minuty: 87'
- wybicia: 3
- przechwyty: 1
- wślizgi: 0
- pojedynki (wygrane): 6 (3)
- pojedynki powietrzne (wygrane): 5 (3)
- utracone posiadanie: 10
- faule: 1
- sfaulowany: 1
- kontakty z piłką: 81
- celne podania: 57/66 (86%)
- kluczowe podania: 0
- przerzuty (celne): 0 (0)
- długie piłki (celne): 4 (3)
próby dryblingu (udane): 3 (3)
Nowy nabytek klubu ze stolicy Katalonii w początkowej fazie meczu zaprezentował swój potencjał ofensywny wykonując dwa kluczowe podania i rozbudził apetyty kibiców ale w późniejszej fazie meczu był moim zdaniem jednym z najsłabszych na boisku. Zanotował aż 23 straty, czyli najwięcej w zespole (kolejni byli Messi:17 oraz Dembele: 16), to zdecydowanie zbyt dużo jak na zawodnika formacji defensywnej. W oczy rzuca się też słaba skuteczność w pojedynkach oraz brak walki w powietrzu, w tych elementach nawet będący prawym obrońcą z konieczności Roberto zostawia młodszego kolegę daleko w tyle. Kompletnie nie wychodziły Amerykaninowi dośrodkowania i długie piłki, które często były blokowane przez zawodników Getafe. Dest faulował 3 razy nie notując ani jednego przechwytu.
Nie jestem zadowolony z występu Sergiño. Nie chcę wyciągać żadnych wniosków odnośnie jego przydatności w skali całego sezonu bo na to zdecydowanie za wcześnie jednak uważam, że niedzielnym występem dał więcej argumentów sceptykom niż zwolennikom jego talentu. Widziałem wiele pozytywnych opinii na jego temat, jest on również dosyć wysoko oceniany, chętnie więc przeczytam opinie zadowolonych z jakości, którą Amerykanin zaprezentował na boisku.

0

@Shapiro a nie 196?

0

@pax chętnie się odniosę do analizy kiedy się pojawi. Mam również nadzieję na powrót do tematu za jakiś czas, kiedy będziemy mieli więcej spotkań do popierania swoich też przykładami. Dziękuję za merytoryczną dyskusję.

0

@pax zgodzę się z częścią wypowiedzi dotyczącą udziału De Jonga przy traconych bramkach, sam po poprzednich meczach podkreślałem jego niepotrzebne straty na własnej połowie, teraz również zaznaczam, że to on faulował we własnym polu karnym.
Zwróć uwagę, że wspomniane przez Ciebie bramki z udziałem Busquetsa to sytuacje, w których albo nie dotykał on piłki (bramka samobójcza z Villarealem) albo jego wkład ograniczał się do odbioru. W drugim z przypadków wykonał zaraz potem niecelne podanie, a bramka wynikła raczej z zamieszania i dobrego odnalezienia się w sytuacji Coutinho i Ansu niż z kreacji Sergio. Busquets jest moim zdaniem obdarzony największą inteligencją boiskową z obecnych zawodników Barcelony, dlatego daje dużo notując ważne odbiory nawet na połowie przeciwnika ale z piłką przy nodze radzi sobie miernie. Nie widzę w nim potencjału do nadawania tempa czy przenoszenia gry spod własnej bramki w kierunku formacji obronnej rywali, dostając piłkę woli ją szybko oddać, najczęściej tam skąd przyszła. Frenkie uzupełnia te braki decydując się często na przytrzymanie piłki, odwrócenie z nią i zagranie do wyżej ustawionych kolegów, dzięki temu możliwe staje się wychodzenie spod pressingu. To on jest pierwszym, który znajduje przestrzenie przy kontrach, co pokazał kilkukrotnie po szybkich wznowieniach ręką od Neto przeciwko Getafe. Przykładowo w pierwszym meczu ligowym pokazał dobrą współpracę z kolegami na lewym skrzydle, często nadając tempo akcjom w sektorze, z którego pochodziło największe zagrożenie. Nie zgodzę się też, że Holender prezentuje się w defensywie gorzej od Busquetsa, we wczorajszym meczu zanotowali tyle samo odbiorów, czy przechwytów, Frenkie miał też nieznacznie więcej wybić pomimo, że spędził na boisku mniej minut.
Ewidentna jest dysproporcja w liczbie ataków przeprowadzanych lewym i prawym skrzydłem. Moim zdaniem nie wynika to z wyższej klasy Fatiego względem Griezmanna czy niezaprzeczalnej różnicy potencjału ofensywnego pomiędzy Albą a Roberto, a właśnie z ustawienia środkowych pomocników. De Jong operuje bliżej lewej strony i to on biorąc na siebie ciężar gry decyduje o uruchamianiu lewej flanki. Jego boiskowy partner grając bardziej zachowawczo nie napędza akcji po przeciwnej stronie boiska.

0

@pax z tym, że Busquets ma jednak inne zadania, gra głównie w destrukcji, a po przechwycie często oddaje piłkę do najbliższego kolegi. De Jong poza pracą w defensywie jest jednak jednym z najważniejszych ogniw w grze do przodu, a nim w dużej mierze spoczywa ciężar wyprowadzania piłki. W obronie Holender nie prezentuje się gorzej od starszego kolegi. Sergio może wypadać dobrze, co mnie bardzo cieszy ale przeprowadzając eksperyment myślowy, w którym składamy linię pomocy z dwóch Busquetsów, a potem dwóch De Jongów, gra drugiego zestawienia będzie wyglądała znacznie lepiej. Mam wrażenie, że wielu komentujących zapomina się jednak oglądając Holendra i chce go rozliczać z kluczowych podań czy strzałów, co nie powinno mieć miejsca zważając na jego pozycję na boisku.
Co do porównania krytyki środkowego pomocnika z kraju tulipanów z innymi wymienionymi przez Ciebie to mam wrażenie, że właśnie De Jong jest oceniany zbyt surowo w porównaniu z jakością prezentowaną na boisku. Gorzej jest chyba tylko w przypadku Griezmanna, który stał się tutejszym kozłem ofiarnym i wypominane mu są wszystkie złe zagrania, widać to również po ocenach wystawianych przez użytkowników. Na Dembele krytyka spada raczej za zachowania pozaboiskowe, wczoraj zagrał bardzo słabo i nie ma punktu zaczepienia, żeby go bronić. Busquets z kolei był wyszydzany na początku września ale teraz popularniejsze są głosy doceniające jego występy.

0

@pax w wielu sytuacjach mógł zachować się lepiej ale można to powiedzieć o każdym, nikt nie jest w stanie zawsze podjąć najlepszej decyzji. We wczorajszym meczu brakowało ofensywnego zawodnika zdolnego do przytrzymania piłki. Messi był wyjątkowo niewidoczny jak na siebie, Dembele zagrał jak zagrał, Pedri miał kilka przebłysków ale były to pojedyncze zagrania, a Griezmann jak zwykle grał bardzo zachowawczo. De Jong po zagraniu do przodu bardzo często zaraz dostawał piłkę z powrotem i to nie jego winię za spowalnianie gry, a grającą bez koncepcji formację ofensywną, szczególnie brakowało moim zdaniem odważnie grającej dziesiątki.

4

W czasie wczorajszego meczu pojawiało się sporo głosów krytykujących De Jonga, który moim zdaniem rozegrał dobre spotkanie. Rzut oka na statystyki zdaje się potwierdzać moją opinię, poniżej niektóre z nich (sofascore):
- rozegrane minuty: 80'
- kontakty z piłką: 72
- celne podania: 46/52 (88%)
- kluczowe podania: 0
- długie piłki (celne): 3 (2)
- próby dryblingu (udane): 5 (5)
- pojedynki (wygrane): 13 (11)
- pojedynki powietrzne (wygrane): 5 (3)
- utracone posiadanie: 9
- faule: 2
- sfaulowany: 4
- wybicia: 3
- przechwyty: 1
- wślizgi: 3
Liczby opisujące mecz rozegrany przez Holendra prezentują się bardzo dobrze, jedynym atrybutem dającym pretekst do krytyki jest liczba strat ale należy zwrócić uwagę, że mniej razy spośród wyjściowej jedenastki posiadanie utracili jedynie Pique, Pedri, Griezmann i Busquets. Frenkie operował też po lewej stronie boiska, gdzie przez większość spotkania miał za partnerów bardzo słabo prezentujących się Dembele i Desta. Oczywiście dużym minusem na koncie De Jonga jest sprokurowany rzut karny ale nie jest to powód, aby umniejszać jego wkład w grę i obwieszczać go wielkim niewypałem transferowym.

0

Kiedy Griezmann grał na skrzydle widziałem w jego grze pozytywy ale nie mogę tego powiedzieć o wczorajszym meczu. W środkowej strefie potrzebny jest zawodnik zdolny do przytrzymania piłki, co nie jest mocną stroną Francuza.

0

@El dominatore w moim odczuciu nie jest to w dobrym guście, może dlatego, że kojarzy mi się ze wspomnianym przez Ciebie siwym dżentelmenem, tylko tyle. Efekt takich wypowiedzi może być pozytywny, może też być negatywny, jednak nie rozpatruję tego w tym momencie. Na pewno taka wypowiedź, nawet jeśli negatywnie przeze mnie odebrana, nie zmieni mojej sympatii do Koemana.

1

Sędziowanie na poziomie hiszpańskim, jak zwykle zastrzeżeń można mieć sporo, zawsze mam jednak lekko mówiąc mieszane uczucia, kiedy trener po porażce krytykuje arbitrów.

0

Dembele, Pedri, Griezmann, Messi, Fati, Coutinho, Trincão i Braithwaite. Aż ośmiu na wskroś ofensywnych zawodników wystąpiło w dzisiejszym spotkaniu po stronie Barcelony i żaden z nich nie był w stanie zrobić różnicy. Różnorodność personalna formacji atakującej pokazuje, że winy za brak bramek nie ponosi Griezmann, który zmarnował najlepszą sytuację czy Dembele, mający na koncie zatrważającą ilość strat. Dzisiaj zabrakło koncepcji w ofensywie, wizji gry, która przyświecałaby zespołowi na przestrzeni dziewięćdziesięciu minut.
Z wyżej wymienionych dużą uwagę przykuwał Pedri, który po raz pierwszy zanotował występ ligowy w pierwszej jedenastce. Trzeba docenić kilka akcji, w których pokazał, że nie bez powodu uważany jest za ogromny talent ale uważam, że nie jest to jeszcze zawodnik, który może być pierwszym wyborem na pozycji dziesiątki, ma po prostu zbyt mały udział w grze. Myślę, że na tym etapie kariery lepszym rozwiązaniem dla niego jest gra u boku innych, gotowych do częstego brania ciężaru gry na siebie kolegów bo on sam nie pozwala na trwałe przeniesienie piłki do formacji ofensywnej i rozgrywanie jej w tej strefie.
Kolejnym bacznie obserwowanym zawodnikiem był dziś Dest. Zaczął z wysokiego C, w pierwszej połowie był nawet jednym z wyróżniających się zawodników ale po przerwie doszczętnie zgasł. Kilka nieudanych dośrodkowań, które nie mijały pierwszego obrońcy rywali czy groźna strata w końcówce powinny skutecznie ostudzić entuzjazm, który mogła wywołać jego przebojowość przed przerwą.
Za największego pechowca dzisiejszego spotkania należy uznać De Jonga. Zanotował dobry występ na pozycji defensywnego pomocnika, kreował grę, zaliczył również sporo przechwytów. Przy jego ocenie koniecznie trzeba brać pod uwagę strefę, w której operuje, nie można rozliczać pomocnika grającego bezpośrednio przed stoperami z asyst czy strzałów, nie taka jest jego rola. Na jego dobrej pracy w dzisiejszym spotkaniu widnieje jednak wyraźna rysa w postaci sprokurowanego rzutu karnego, wobec czego nie można ocenić go jednoznacznie pozytywnie.
W moich oczach najjaśniejszym punktem zespołu był często niedoceniany Neto. Pomimo tego, że niezależnie od swoich występów w początkowej fazie sezonu już niedługo zajmie niezbyt zaszczytne miejsce na ławce rezerwowych pokazał się z dobrej strony. Skuteczny na przedpolu, pewny w grze nogami i dobry na linii bramkowej, spełnił swoje zadanie. Poza interwencją w końcówce spotkania, kiedy sparował piłkę na poprzeczkę, na docenienie zasługuje szybkie wznawianie przez niego gry po chwycie. Kilkukrotnie rozpoczął wyrzutem ręką groźnie zapowiadające się kontrataki.

0

Żeby się zaraz nie okazało, że po zejściu De Jonga środek pola się rozjedzie.

4

Dembele poza boiskiem, słychać okrzyki radości w domach kibiców Blaugrany. Trzeba jednak przyznać, że po fatalnym początku i słabej drugiej części pierwszej połowy, po przerwie grał już lepiej. Nadal nie jest to wystarczający poziom ale widać, że jego nieporadność wynika w dużej mierze z braku gry.

19

Nie lubię nazywać czyichś wypowiedzi bełkotem więc zamieszczam listę określeń, których można użyć do opisania tej wypowiedzi:
- słowolejstwo
- ględzenie
- bajdurzenie
- banialuki
- farmazony
- dyrdymały
- paplanina
- wodolejstwo
- wata słowna.
Trudno wywnioskować z tekstu o co prezes Boca Juniors oskarża Barcelonę poza stwierdzeniem "Barcelona jednak sprowadziła go, jeszcze zanim Boca mogło cokolwiek na nim zarobić".

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?