slawmm
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: październik 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
Użytkownik zbanowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@DMessi
Twój komentarz zminusowało trochę osób. Ciekawe, czy te same osoby będą takie mądre, jak to Barca straci jakieś punkty... Pojmijcie to! Oczywiście, że najważniejsze jest to, aby Barca zdobywała punkty. Ale to jest gra! Tutaj nie można dobrze życzyć przeciwnikowi. Ja nie mówię, by myśleć sobie: "niech ten Ronaldo złamie nogę", tylko nie rozumiem oburzenia, gdy ktoś napisze: "niech real straci punkty". Chyba właśnie o to chodzi, prawda?
0
Bardzo, baaardzo mądrze. Chłopak tyle czasu nie gra. Zaraz zacznie się La Liga, a on nie jest nawet na głupie 10-15 min. wystawiany. Litości. Kiedy ma złapać formę, jak nie w meczach towarzyskich? Tutaj się nic nie traci, można grać na luzie bez żadnych konsekwencji. A potem przyjdzie La Liga i będzie wielkie zdziwienie "Czemu Villa tak przeciętnie gra? Przecież tyle odpoczywał...".
0
Po co właściwie za każdym razem pytać: "gdzie mogę obejrzeć mecz?" ?
Ludzie, pojmijcie to w końcu.
Wszystkie mecze można oglądać na meczyki.pl
Strona przejrzysta, dostęp do praktycznie wszystkich meczy (często też w języku polskim, o ile jest też transmisja na jakimś polskim kanale). Do każdego meczu jest tam kilka linków, więc nie ma opcji by żaden wam nie działał lub by wszystkie się cięły (nie licząc wyjątkowych sytuacji). Tyle.
0
Nie zdziwię się jak w tym sezonie karne będzie wykonywał właśnie Alves. Być może Tito chce postawić na siłę. Messi często strzela w ten sam sposób i czasem za lekko. A Alves to jedyny w Barsie, który ma takie kopyto, więc do karnych w sam raz.
A gdyby to chodziło tylko o danie komuś możliwości zdobycia bramki, to prędzej do karnego podszedłby Mascherano, który w Barsie wciąż nie zdobył gola, a swoją grą zasługuje na to by mieć coś na koncie (nawet w towarzyskim meczu).
0
PS najlepiej jakby zdobyli szybko pierwszą bramkę, niewiele później drugą, a potem grali swoje. Wtedy zwycięstwo na pełny luzie i do tego brak zadyszki przed finałem ;)
0
Nie wierzę, że zagrają bez typowego napastnika. Raz można zrobić głupi błąd w ustawianiu taktyki, ale nie drugi. I to w meczu półfinałowym :)
0
To jeszcze Alby nie kupili? Jejku, przecież to już tylko kwestia formalności... Daliby info, że jest już kupiony i byśmy wszyscy się ucieszyli ;)
0
Po co było brać Pedro, skoro nie dostaje on w ogóle szansy? Zwłaszcza, że pod koniec sezonu forma mu bardzo podskoczyła. Coś czuję, że trener będzie uparcie stawiał na Torresa (którego nie lubię), a Pedro wejdzie może dopiero wtedy gdy Torres będzie zawieszony za kartki (o ile będzie).
Szkoda. Skoro ma nie wejść ani razu, to mógłby wcale nie jechać i mieć chłopak dłuższe wakacje...
0
Ja bym proponował inaczej.
Pedro zamiast Silvy i Cesc zamiast Torresa.
A od ok. 70 minuty (lub wcześniej, zależnie od formy Pedro) wstawić Silvę za Pedro. Torres znów zmarnuje dobre okazje, tak coś czuję.
0
Potraci na pewno, ale coś czuję, że niestety nie wystarczająco :(
0
Redakcja zapomniała dopisać, że nie zagra Ramos, gdyż ma na swoim koncie 5 żółtych kartek :)
0
A dlaczego miałyby się anulować? Jeśli by tak było, to real w rewanżu z Bayernem by wręcz połamał zawodników z Monachium, wiedząc, że nie mają nic do stracenia ;)
0
lukosinho
Niestety każdy zawodnik realu będzie mógł zagrać w rewanżu z Bayernem. Jednak Istnieje szansa, że gdyby jakimś cudem real jednak przeszedł do finału, to ktoś mógłby w nim nie zagrać. Jednak nie powiem Ci kto, ponieważ nie mam pojęcia, ile mają kartek. Jednak znając życie, w rewanżu dostaną nie jedną.
0
A ja wierzę do końca. Jeśli nagle real niespodziewanie stracił 6 punktów, to dlaczego do końca kolejki miałby nie stracić tego jednego punkciku (nie licząc 3 punktów na CN)? Zwłaszcza, że czeka ich jeszcze Bilbao (na wyjeździe) i Sevilla. Wystarczy chwila nieuwagi i ten jeden punkcik przewagi przepadnie. Zdaję sobie sprawę, że my teoretycznie też możemy jeszcze stracić punkty. Jednak patrząc na obecną grę Barcy (w której już nawet Pedro wrócił do formy) i mając na uwadze 4 (po GD 1) punkty straty, nie mam pojęcia, jak będąc prawdziwym kibicem Barcy, mówić, że nie mamy już szans.
0
Cochis
Ja nie mówię o wygranej Sevilii, a o remisie. A taki zawsze się może przytrafić, gdy real gra pod presją. Poza tym Messi powiększył swoją przewagę nad Ronaldo, więc nie zdziwiłbym się, jakby jutro Ronaldo egoistycznie chciał samemu strzelać bramki. A wiadomo jaki to może przynieść efekt.
Poza tym, zawsze można liczyć np. na taką Granadę, która (co bardzo wątpliwe, ale wierzyć można) może zrobić miłą niespodziankę i też ugrać remis. real jest w momencie spadku formy i nie ma się co oszukiwać. A jak ktoś mi powie, że to nie prawda, to proszę mi przytoczyć okres w tym sezonie, kiedy real miał dół. Bo chyba nikt mi nie powie, że to jedyna drużyna, która ani razu w tym sezonie nie straciła i nie straci formy :)
0
Cochis
Sevilla także może urwać punkty. Pamiętajmy, że poza przegraną z Barcą, real musi tylko raz zremisować (a nie przegrać). Znając ich brak umiejętności gry pod presją, jestem bardzo dobrej myśli. Od początku wierzyłem, że kochana Barca da radę.
0
Abidal w koszulce Eminema :) No proszę, fajnie :)
0
Co najwyżej mógłby się Alexis wykartkować, ale to najlepiej gdy mecz z Getafe będzie już praktycznie wygrany (np. 2:0, czy 3:0 przed końcem). Wtedy w jego miejsce podczas meczu z Levante dałoby się Cuence i powinno być ok.
0
A ja sądzę, że Valdes nie musi się wykartkować. Raczej małe istnieje prawdopodobieństwo, że szybko dostanie 5 kartkę. A jednak podczas meczu z Levante lepiej by był obecny.
0
Jak będą mieć tyle samo punktów to 1 miejsce należy się temu, kto ma lepszy bilans bramowy w starciach bezpośrednich. Czyli jeśli real nie wygra na CN, to w przypadku takiej samej ilości punktów na koniec, La Ligę wygra Barca.
0
W takim składzie Chelsea może pomarzyć o wygranej z nami w dwumeczu. Pójdzie łatwiej niż z Milanem. Dlaczego? W obu meczach Benfica zagrała o wiele lepiej, starała się, dawała z siebie wszystko. I to ona sprawiłaby nam większy kłopot. A Chelsea ogramy bez problemu. Nie mówię o manitach itp. Ale wygrać, wygramy na pewno. Obecna forma Chelsea pozostawia wiele do życzenia.
0
Widzieliście jak zagrał Milan ostatni mecz ligowy na wyjeździe? Ledwo zremisował 1:1 i to nie z Juventusem, czy Interem..
Po drugie, przypomnijcie sobie dwumecz Milanu z Arsenalem. U siebie na tym swoim polu pocisnęli ładnie. Jednak na wyjeździe dostali 3:0.
No i po trzecie. To jest BARCA, to jest CAMP NOU! Innego rezultatu jak wygrana Barcy nawet nie dopuszczam do myśli. Z 2:1 lub 3:1 dla Barcy to chyba najbardziej prawdopodobne wyniki.
0
Cesc nie gra aby być w pełni sił podczas meczu z Milanem. Sądzę, że jakby dziś kiepsko szło naszej Barcy (w co nie wierzę, bo grają na CN, a dodatkowo Bilbao ma tylko niecałe 48 godzin na odpoczynek), to w takiej sytuacji by z pewnością zawitał na murawie. Iniestę również trzeba oszczędzać, ponieważ i w meczu z Mallorcą i w meczu z Milanem był taki jakby zmęczony. Ew. mógłby zagrać, ale do wyniku 2:0 / 3:0, a potem zejść.
Z jednej strony mógłby odpocząć Messi, ponieważ dobrze wiemy, jaki poziom gry reprezentuje, gdy nie zagra chociaż w jednym meczu. Wtedy wręcz by rozniósł Milan we wtorek. Jednak mimo wszystko wystawiłbym go dziś w pierwszym składzie. Nie ma co ryzykować.
0
Może i trochę zwiększyły się ich szanse dzięki temu, że Barca nic nie strzeliła na wyjeździe. Jednak niech będą realistami. Barca zdominowała ten mecz i prawda jest taka, że to stan murawy w dużej mierze utrudnił strzelenie gola. Jeśli Barca tak zagrała na wyjeździe i to na takiej murawie, to Milan ma marne szanse na wygranie dwumeczu. Na CN Barca jest niesamowita, ma wielką motywację, świetny doping, no i przede wszystkim idealny stadion, na którym to grę opanowała do perfekcji.
Nie mówię, że Milan jest słaby, ale widziałem ich grę wczoraj i tak na prawdę bali się Barcy. Jeśli tak zagrali jako gospodarze, to łatwo wywnioskować jak zagrają jako goście.
0
Poza tym Milan grał tak jakby się bał Barcelony (tak jak ktoś już to niżej tutaj napisał). Bali się, że jak u siebie stracą chociaż jedną bramkę, to po zabawie. Jednak na CN Barca zagra na normalnym stadionie, w idealnym stanie i przy dopingu kilkudziesięciu tysięcy swoich kibiców. Każdy wie, jak gra zmotywowana Barca.
0
A i trzeba też pamiętać o nieuznanym karnym dla nas...
0
A ja uważam, że to korzystniejszy wynik dla Barcy. Jeśli Milan zagrał tak słabo u siebie (gł. się bronił i to aż do przesady), to na CN zagra jeszcze gorzej (nie muszę chyba nikomu tłumaczyć dlaczego). Za to Barca jak wiadomo na CN dostaje skrzydeł i wielkiej motywacji. Wystarczy nam nawet 1:0.
A co do składu, to sądzę, że Fabregas i Cuenca byli oszczędzani na Bilbao. Cesc wszedłby pewnie zamiast Pedro, gdyby wynik był niekorzystny dla nas.
Na CN Milan na pewno nie będzie się cały czas bronił, bo tutaj remis nic im nie da. A wtedy spokojnie przeprowadzimy niejedną dobrą akcję i mecz będzie wygrany.
0
@Gronek
To nieprawda, że Messi nie trawi Alexisa. Nie ma ku temu powodów, co z resztą sam już często powtarzał. Gdyby w Barcelonie były konflikty to nie graliby tak dobrze. Messi może czasem faktycznie chce zbyt często samemu kończyć akcje, ale od dłuższego czasu zapodaje świetne asysty. Zarówno do Alexisa, Tello i każdego, kto akurat jest w dobrym miejscu.
Nie ma żadnych wewnętrznych konfliktów :) A tym co piszą inni się nie przejmuj, bo sensacji ludzie zawsze będą dopatrywać się tam, gdzie nie trzeba.
0
Przed realem* jeszcze: Osasuna (wyjazd), Valencia, Atletico (wyjazd), Sevilla i Bilbao (wyjazd) + rzecz jasna Barca (wyjazd). Szanse mamy na prawdę wielkie. To, że dziś dali upust swojej frustracji i ograli słabiaków u siebie, o niczym nie świadczy. Jeśli przeciętny Villareal potrafił u siebie wywalczyć remis, to takie zespoły jak Osasuna, czy Bilbao tym bardziej.
* "real" - nazwę owego klubu będę pisać z małej litery tak długo, jak długo będą wygrywać mecze dzięki "uprzejmości" sędziego oraz reprezentować taką, a nie inną kulturę osobistą.
0
Bardzo dobrze, że real gra mecz po nas! Co prawda bezpośrednio po naszym meczu, ale liczy się fakt, że nie przed nami. Jeśli wygramy mecz, będą oni pod jeszcze większą presją, gdyż na przynajmniej 90 minut ich przewaga zmniejszy się o 3 punkty.
Biorąc pod uwagę takie czynniki jak dobrze widoczny stopniowy kryzys realu, ich brak umiejętności gry pod presją oraz osłabienie w składzie (brak Pepe i Ozila + brak Mourinho), mocno wierzę w remis (nieważne już czy bramowy, czy bezbramkowy).