0

Czyli Australia nie jest za oceanem?

2

Tego nie wiadomo, bo dotychczas zwierzchnikiem armii w Turcji był prezydent. Na dniach się to wyjaśni, o ile przewrót dojdzie do skutku. Wiadomo jednak teraz, że w tureckim wojsku funkcjonują dwie frakcje - jedna jest zwolennikiem republiki, druga rządów Imama i państwa wyznaniowego.

0

Tyle że tego nie powiedział on, a jeden z jego sympatyków.

0

Żadnego bezpieczeństwa nam to nie daje. Agresja rodzi agresję, pamiętaj. To, że w Polsce nie ma zamachów spowodowane jest przede wszystkim niewielką aktywnością militarną na Bliskim Wschodzie i zerowym, ale niestety coraz bardziej nasilającym się udziałem w tym konflikcie.

0

Co innego mogą zrobić Francuzi? Premier powiedział w tym zdaniu prawdę, innego wyjścia już nie ma.

0

No ale jaki to ma związek z tym co ja napisałem? Nadal tego nie wyjaśniłes.

Poza tym, porównales karierę reprezentacyjna Ibry i Rooneya do tej Messiego. Ibry i Rooneya, którzy ani razu nie zagrali w strefie medalowej wielkiego turnieju. Ibry i Rooneya, którzy nie są porównywani do żadnej legendy ich reprezentacyj. Ibry i Rooneya, którzy nie odczuwają aż tak wielkiej presji ze strony mediów i kibiców. Zastanów się, jak głupie było to porównanie.

2

Użytkownik Mathas wychodzi z założenia, że piłkarze to roboty i w ich głowach nic się nie dzieje. Jeśli przegrywają, to nie odczuwają, że stracili niepowtarzalną okazję na zwycięstwo. A Messi to już w ogóle jest wyjątkiem, bo stchórzył.

0

A co to ma do rzeczy? Głowa piłkarza, nawet tego najlepszego, działa tak samo, jak głowa każdego innego człowieka Wytłumacz mi jaki związek ma twój komentarz z moim, bo nie rozumiem.

2

Wyobraź sobie, że przygotowujesz się do turnieju taktycznie, fizyczne i, co chyba najważniejsze, mentalnie. I tak rok w rok. Masz wysokie aspiracje - chcesz odebrać trofeum główne. Przechodzisz kolejne etapy krok po kroku, dochodzisz do finału. Przegrywasz po karnych albo po golu w dogrywce. I tak trzy lata z rzędu! Jesteś bliski zwycięstwa, ale zawsze ci czegoś brakuje. Ponadto w ojczyźnie wszyscy oczekują od ciebie, byś powtórzył osiągnięcia swojego poprzednika, do którego co chwila jesteś porównywany. No i masz jeszcze problemy z federacją, która działa nieprofesjonalnie i po amatorsku i przeszkadza w spokojnej i równorzędnej rywalizacji, chociażby opóźniając lot do miejsca, w którym zostanie rozegrany finał. I co, nie zrezygnowałbys? W przypadku większości ludzi (tak, Messi też jest człowiekiem) załamanie psychiczne gwarantowane.

1

O ile zgadzam się że Sportem, że Złota Piłka 2016 dla Ronaldo (jestem pewien, że ja otrzyma) będzie lekko kontrowersyjna, to kompletnie nie rozumiem piątego, szóstego i siódmego argumentu.

5. Czyli Liga Mistrzów jest mniej prestiżowa niż Puchar Króla? Mniej prestiżowa niż Liga? Łatwiej ją zdobyć niż dublet krajowy? Bez sensu.

Dalej, w ostatnich latach Ligę Mistrzów wygrywają kluby, które rok w rok są faworytami. Owszem, Chelsea w 2012 zdobyła ją pierwszy raz w historii, ale grała już wcześniej w finale (2008) i stoczyła heroiczny bój w półfinale (2009). Poza tym, od 2005 sami etatowi zwycięzcy.

A w ligach krajowych? Cóż, Montpellier, Leicester czy Stuttgart to tylko nieliczne przykłady niespodziewanych, jednorazowych zwycięstw.

6. No i co z tego, że strzelił więcej goli? Mascherano na mundialu nie zanotował żadnego trafienia, a był jednym z trzech najlepszych zawodników. Obrońcy są strasznie niedoceniani, ale to zasługa właśnie takich biedaratykulów Sportu, w których nadużywa się statystycznych, bezcelowych porównań.

7. W 2004 roku obowiązywały inne zasady przyznawania Złotej Piłki, więc tamto rozstrzygnięcie nie ma żadnego przełożenia na to, co wydarzy się w styczniu 2017.

Poza tym, Złota Piłka 2004 należała się Deco.

1

Poszperaj w moich komentarzach. Podejmowałem temat Złotej Piłki dla Vidala już w listopadzie poprzedniego roku, a bardziej na poważnie - w maju 2016, kiedy Ronaldo jeszcze nic nie osiągnął.

Poza tym, jeśli wykonasz moje zalecenia, znajdziesz również wpisy podważające słusznośc przyznania Złotej Piłki Messiemu w 2010, 2012, a nawet w 2009.

Chciałeś zabłysnąć jako obiektywny kibic Barçy, ale wykazałes się swoją ignorancją i powierzchownością, generalizując i klasyfikując mnie niesłusznie w gronie fanbojów Messiego i Barcelony. No i mniej lub bardziej podkreśliłes, że nie znasz się na futbolu.

0

Juz na samym początku twojego wpisu znajduje się nieprawdziwa informacja. Barcelona w sezonie 15/16 przegrała 3 mecze z rzędu. I co? Ligę zdobyła. Nie trzeba zdobywać trzech punktów co mecz. Wystarczy kontrolować poczynania głównych rywali w walce o tytuł.

W ogóle nie odniosłeś do psychiki zawodników, co było meritum mojego komentarza. Jeśli grałeś kiedyś w piłkę, to wiesz, że głowa zupełnie inaczej podchodzi do jednego meczu z 38. niż do jedynego, niepowtarzalnego starcia w fazie KO, gdzie przegrywając odpadasz.

Dalej, w turnieju reprezentacyjnym jest znacznie więcej pretendentów do tytułu. Na Euro 2016 było ich aż 8 - Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Anglia, Belgia, Chorwacja, Portugalia.

No i jeszcze jeden ważny element - na turnieju gra się co 3/4 dni i jest mniej czasu na regenerację organizmu. Poza tym, sama długość przygotowań jest również krótsza, a zatem trudniej stworzyć dobrze funkcjonująca drużynę.

3

Nie kompromituj się. W wielkim turnieju chodzi o pokonywanie kolejncych etapów, przeszkód z jak najmniejszym ubytkiem sił. Portugalia robiła to w Euro 2016 najlepiej ze wszystkich, stąd jej zwycięstwo.

0

Koniec poważnych meczów w tym roku, więc przy normalnych okolicznościach wyścig o Złotą Piłkę powinien zostać skończony lub poddany lekkiej modyfikacji w zależności od tego, co wydarzy się na jesieni. Ale lekkiej, bez gwałtownych zmian i kreowania nowych bohaterów. Ci co mieli się pokazać, są najlepsi, już się pokazali, kiedy trwała walka o najważniejsze trofea w sezonie.

Zdaję sobie sprawę, że w trójce zwwodników, którzy pojadą na galę w Zurychu z nadzieją na odebranie głównej nagrody znajdzie się Lionel Messi, Crisitano Ronaldo i Griezmann/Suarez/Neymar, ale bohater prawdziwie zasługujący na miano najlepszego zawodnika roku 2016 nazywa się inaczej. Chodzi mi rzecz jasna o Arturo Vidala - triumfatora Copa America, Bundesligi i Pucharu Niemiec, a także pólfinaliste Ligi Mistrzów, który w pamiętnym, heroicznym boju z Atletico wypadł zdecydowanie najlepiej ze wszystkich podopiecznych Guardioli. Ponadto - grał świetnie w Bundeslidze, należał do czołówki zawodników, a w finale turnieju reprezentacyjnego całkowicie zneutralizował jednego z lepszych piłkarzy w historii. Na przestrzeni całych rozgrywek również zaprezentował się świetnie. Powiecie, że strzelił mało bramek, dużo mniej niż napastnicy? To slaby argument. Tytuł najlepszego piłkarza roku powinno się zgarniać za równą grę w przekroju całych spotkań, a nie za dostawienie nogi tudzież głowy w odpowiednim momencie.

1

Kompletna bzdura. Mistrzostwo Europy jest trudniej wygrać niż ligę. Głównie z powodu, że kiedy zawodnicy grają 38 spotkań, to odczuwają o stokroć mniejszą presję niż w starciach fazy KO, gdzie przegrywający odpada. Tylko najwięksi odpowiednio przygotowuja się do takiej rywalizacji. Poza tym, na wielki turniej reprezentacyjny każda drużyna wytwarza optymalne przygotowanie fizyczne, psychiczne i taktyczne. Na ligę nie, bo różne zespoły mają różne priorytety, zwłaszcza w Anglii, gdzie liczba meczów do rozegrania jest bardzo duża. Jak widać - ból dupy przewyższa w twojej opinii zdrowy rozsądek.

0

Zasłużone zwycięstwo Portugalii. Doskonały mecz Rui Patricio, świetna zmiana Edera i solidni Pepe, Fonte i Carvalho. No i największą pracę w drodze do zwycięstwa wykonał Cristi..... Fernando Santos. Ronaldo co najwyżej można chwalić za mecz z Walią, choć również za to, że w innych spotkaniach nie przeszkadzał.

2

Trener klubowy jest niewiarygodnie obciążony psychicznie i nie ma czasu, by poświęcać swój czas jeszcze dla reprezentacji. Musi mieć w trakcie roku wakacje, by wypocząć a wielkie turnieje takiego komfortu mu nie dają. Poza tym, argentyńską kadrę trzeba ułożyć na nowo - 2 lata to odpowiedni czas dla kogoś, kto w swoim CV pracę z narodowymi zespołami już ma. Jerzy Pekerman był najlepszym trenerem Albicelestes od czasów Bilardo a brak awansu do półfinału Mistrzostw Świata zawdzięcza tylko i wyłącznie kontuzji bramkarza i kontrowersyjnym decyzjom słowackiego arbitra Lubosa Michela, który nie podyktował ewidentnej jedenastki na zawodniku w błękitnobiałej koszulce tuż po golu Ayali w 41. minucie.

0

Uwzględniając kontynuowanie kariery klubowej przez Simeone, jedynym poważnym i realnym kandydatem na stanowisko selekcjonera reprezentacji Argentyny jest żyd Jerzy Pekerman.

0

Czego się boisz i po co? Co to zmieni w twoim życiu?

2

Na ten moment widzę dwóch głównych kandydatów - Arturo Vidala i Garetha Bale'a. Trójkę - tę w mojej głowie - uzupełni albo Griezmann z powodu Euro, albo Ronaldo z powodu Euro, albo Filipe Luis za sezon ubiegły, albo Messi z braku innych kandydatów.

1

Simeone się z Atletico nigdzie nie rusza, a żeby przygotować reprezentację do mundialu potrzeba dobrych dwóch lat, więc raczej jego w Rosji nie zobaczymy. Bielsa to ciekawy kandydat, ale, tak jak Martino, nie nadaje się do prowadzenia gwiazd.

1

Krzysztof Stanowski napisał tak na Twitterze, co okazało się niestety nieprawdą.

10

Pięciu napastników, jeden ofensywny pomocnik i zero defensywnych. Tak, to na pewno wypali.

0

Martino podał się do dymisji, więc trzeba szukać następcy. Z racji, że Jorge Sampaoli został nowym szkoleniowcem Seviili nie można brać go pod uwagę. A szkoda, bo to świetny fachowiec, który twardą ręką wyrzuciłby z kadry przeszkody, takie jak Aguero, Higuain i di Maria. Na szczęście istnieje jeszcze jeden odpowiedni kandydat - Jose Pekerman. Obecny selekcjoner Kolumbii prowadził już Albicelestes na Mundialu w 2006 roku i osiągnął ćwierćfinał. Niby wynik poniżej oczekiwań, ale jeśli weźmie się pod uwagę styl gry i okoliczności porażki, to jego pracę z całą pewnością można ocenić pozytywnie, Do nazwisk również zbytnio się nie przywiązuje i potrafi nie powoływać zawodników z wielkich klubów, dlatego że nie pasują do jego koncepcji. I tak na przykład w meczu z Niemcami 10 lat temu postawił na zawodnika Corinthians, wówczas 22-letniego Javiera Mascherano. Jego zaletą jest chociażby nieprzewidywalność. To znaczy - podejmuje absurdalne decyzję w najważniejszych momentach i praktycznie zawsze ma rację. Szkoda, że ma pracę, ale z reprezentacją Jamesa Rodrigueza wywalczył już medal na dużej imprezie i zaliczył dobry występ dwa lata temu na turnieju w Brazylii. Swój cel zapewne osiągnął i może wyrazić chęć rezygnacji, dlatego AFA powinna czym prędzej zaproponować mu objęcie posady selekcjonera reprezentacji Argentyny.

0

I Polska, i Portugalia są na tym samym etapie i mają takie same szanse na zwycięstwo w Euro, więc w czym rzecz?

2

Widzę, że dobre nastroje panują przed ćwierćfinałem z Portugalią. Ale ja nie byłbym taki spokojny. Podopieczni Fernando Santosa odpowiedzialnie gospodarują siłami, a Polacy już raczej odczuwają ich brak a nie przybytek.

3

Polemizuje z tezą, że żadna drużyna z Copa nie wyszłaby z grupy na Euro. I po to użyłem tego argumentu. Spokojnie, twierdzę, ze turniej we Francji ma wyższy poziom niż rozgrywki w USA.

0

A gdzie ja temu zaprzeczyłem?

27

Czy ten dziennikarz na pewno pyta się go o gola Messiego?

Filmik został dodany o godzinie 2;15, gol Messiego padł około 3:40

78

Na pewnej stronie zaczęło się deprecjonowanie występów Messiego na Copa America Centenario. Wszyscy zgodnie twierdzą, że na turnieju w USA nie ma drużyny, która wyszłaby z grupy na Euro 2016. Ja tylko przypomnę niektóre wyniki z poprzedniego mundialu:

Meksyk 3-1 Chorwacja
Brazylia 3-1 Chorwacja
Chile 2-0 Hiszpania
Kolumbia 3-0 Grecja
Kostaryka 1-0 Włochy
Kostaryka 0-0 Anglia
Francja 0-0 Ekwador
USA 2-2 Portugalia
Urugwaj 2-1 Włochy
Urugwaj 2-1 Anglia

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?