tomasanet
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: grudzień 2014
6 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Kiedy sezon temu Ronaldo zdobył 49 bramek w lidze i kilkanaście w innych rozgrywkach, użytkownicy FCBarca.com twierdzili, że to żaden wyczyn, nie należy za niego przyznawać Złotej Piłki, łatwo go osiągnąć. Zaczęto również wyliczać, ile tych bramek było względnie łatwych, ile padło, kiedy bramkarz był z tyłu. I owszem, zgadzałem się z tym. Tyle, że problem polega na waszej niekonsekwencji. Teraz swoją chwilę ma Suarez. Strzelił kilkadziesiąt goli w sezonie, zanotował kilkanaście asyst. Zatem, czemu nie wyliczacie Luisowi bramek do pustej siatki, czemu nie piszecie, że mając u boku Messiego i Neymara jest o nie nieco łatwiej, niż grając z Mosquerą i Fajrem?
Praktycznie każdy, przynajmniej większość twierdzi, że to Suarez zasłużył na zdobycie Złotej Piłki za ten rok. I ja się z tym nie zgadzam. Strzelanie bramek przez napastnika jest obowiązkiem, nie wyczynem. Dokładnie tak samo jak dla obrońcy interwencje i odbiory, dla skrzydłowego wygrane pojedynki bezpośrednie, dla środkowego pomocnika procent celnych podań.
Jestem zwolennikiem przyznania wreszcie Zlotej Piłki obrońcy. Jeśli Atletico zdobędzie Champions League, to innego kandydata niż FIlipe Luis nie będę widział.
0
Do wyjaśnienia poziomu treści zamieszczanych na twoim blogu.
0
Do wyjaśnienia pewnego zjawiska.
0
Ile liczysz sobie wiosen?
6
Pogba miał przejść do Barcelony, a to Barcelona przychodzi teraz do niego.
22
Nadal ktoś twierdzi, że na przestrzeni całej historii Cristiano Ronaldo był/jest lepszym piłkarzem niż MVP finału Mistrzostw Świata i Ligi Mistrzów, najlepszy zawodnik Euro, legenda Barcelony, Mistrz Świata, Mistrz Europy, 4-krotny triumfator Ligi Mistrzów i 8-krotny Mistrz Hiszpanii?
0
Messi grał na niższym poziomie niż w Barcelonie. To nie ulega wątpliwości. Ale wtedy był nadal piłkarzem, który robił różnicę, wykonując aż 16 zrywów na przestrzeni półfinału i finału, co jest rekordem Mundialu.
Higuain i Aguero swoją klasę pokazują w meczach z największymi ogórkami ligi. To za mało. Ile takich "różnić" zrobił Sergio w półfinale Ligi Mistrzów? Zero. Ramos i Pepe nakryli go czapką i schowali do kieszeni.
To nie są piłkarze na poziom finału, półfinału Mistrzostw Świata, więc trzeba szukać nowych, aby wreszcie Albicelstes sięgnęli po Puchar Świata.
0
Lamela to typowy jeździec bez głowy, dodatkowo egoista podobny do Deulofeu. Po co kolejny di Maria kadrze?
@MarioVeB!
Nie deprecjonuje rangi Igrzysk Olimpijskich. Twierdzę, że są po prostu mniej ważne, prestiżowe od Copa America.
Zegzemplifikuję tą tezę karierą Messiego. Leo wygrał Igrzyska Olimpijskie, ale czy ktoś to podejmuje w dyskusji na temat jego reprezentacyjnych dokonań? Nie. To osiągnięcie jest pomijane. I słusznie. Prawdziwym wyznacznikiem wielkości piłkarza jest gra na poziomie open, a nie młodzieżowym.
0
Owszem, Correa i Dybala w reprezentacji nic nie pokazali. Ale nie dlatego, że są słabi. Bynajmniej. Powodem ich dotychczasowej nieprzydatności jest to, że Martino kompletnie ich nie zauważa i nie wystawia.
Icardi to statyczny napastnik. Zgadzam się. Tyle, że Higuain i Aguero są jeszcze bardziej statyczni, przynajmniej w reprezentacji.
0
Skoro w jednej drużynie zagrają sami najlepsi, a w drugiej ci nieco słabsi, to wiadomo, że jakiś sukces jest gwarantowany. Tymczasem obie rzeczywiste ekipy są przeciętne i żadna z nich nie wygra.
Aguero pokazał bardzo dużo w ostatnich miesiącach. A konkretniej - swoją nieprzydatność w ważnych meczach.
@G5P
To nadal pierwszy rezerwowy napastnik finalisty Ligi Mistrzów.
ERGO: Chodzi mi o to, że jeśli w obu turniejach Argentyna chce wypaść bardzo dobrze, to powinna dobierać zawodników pod kątem ich formy, a nie jakiegoś dziwacznego kryterium.
Zawodnik, który nie jedzie na CA z powodu swojej gry samej w sobie rozwinie się bardziej niż ten odrzucony z innej przyczyny.
0
Lamela to najsłabszy zawodnik trzeciej drużyny Premier League. Ponadto w reprezentacji gra jeszcze gorzej. Zatem, czy nie lepiej powołać wyróżniającego się zawodnika Juventusu, Atletico i Romy?
1
Aguero i Higuain muszą być, bo inaczej się nie da? Dlaczego? Ile jest przypadków reprezentacji, które dopiero po odsunięciu zawodników z wielkim ego odnosiły sukcesy? Argentyna dużo lepiej wyglądałaby, gdyby powołanie dostał Correa, Icardi, Dybala, Gaitan i Perotti.
0
Powoli wyjaśnia się dlaczego Dybala, Rulli i Correa nie zostali powołani na Copa America. Ponoć mają wystąpić na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.
Argentyna wygrała już niegdyś Olimpiadę, bodaj dwa razy z rzędu. Nie wiadomo jeszcze jak Albicelestes będą się prezentować w 2019 roku, kiedy zostanie rozegrane następne Copa America. Wydaje mi się, że Rulli, Dybala i Correa woleliby zwyciężyć właśnie w Mistrzostwach Ameryki Południowej, bo w piłce nożnej większy prestiż mają jednak turnieje open, a nie do lat 23. Dochodzi jeszcze do tego fakt, że Paulo od zawsze mówi, że jego marzeniem jest gra z Leo Messim oraz presja ze strony klubów, którym raczej nie podoba się to, że ich zawodnicy rozpoczną później przygotowania do nowego sezonu.
To tłumaczenie jest dla mnie pokrętne i ma usprawiedliwiać powołanie dla Lavezziego, Higuaina, Aguero, Lameli i innych wypalonych zawodników.
5
Rulli niepowołany, Dybala niepowołany, Perotti niepowołany, za to miejsce dla Lavezziego i Lameli musiało się znaleźć. Dobrze, ze Martino środkowych pomocników wyselekcjonował odpowiednio i cieszy, że dostrzegł Gaitana i Augusto.
Życzę Martino sukcesu na mundialu w Rosji, ale nie z reprezentacją Argentyny, bo do jej prowadzenia się nie nadaje. Albicelestes potrzebny jest młody trener z wizją, który nie powoła na MŚ 2018 Angela, Aguero i Higuaina, czyli zawodników, których ego przerasta układ słoneczny.
0
Jaki związek ma głupi mecz ligowy, jeden z 38, z finałem Ligi Europy? Wyniki Liverpoolu w lidze nie powinny być żadną podstawą do sądzenia wyroków. Wręcz przeciwnie. One świadczą o wielkości, geniuszu Kloppa, który objawią się w mentalności zawodników i przewyższa wszystkich trenerów, być może poza tym Simeone. O, dopiero teraz zdałem sobie sprawę, jaki hicior możemy oglądać już w sierpniu w Superpucharze Europy.
2
Jako zwolennik ligi hiszpańskiej chciałbym, żeby Sevilla sięgnęła po puchar Ligi Europy. Jednak nie sądzę, aby była do tego po raz kolejny zdolna. W tym sezonie prezentuje się nieco słabiej niż rok i dwa lata wcześniej. Udział w finale Copa del Rey i Europa League zawdzięcza tylko i wyłącznie względnie łatwej drabince. Ponadto rywal, z którym się dzisiaj zmierzy, wypada lepiej niż przeciwnicy z lat poprzednich. Jeśli miałbym bawić się w zakłady bukmacherskie, to postawiłbym 3-0 dla Liverpoolu.
1
Douglasa nie rozpoznali, nie wpuścili go do szatni, a teraz biedny musi iść na trybuny razem z rzeszą kibiców Granady...
2
CIty to drużyna bez duszy. Jedynie Otamendi się starał, biegał, walczył. Brytole z takim podejściem nie zdobędą Ligi Mistrzów przez następne 100 lat. To był najgorszy półfinał pod każdym względem. Zero zaangażowania, walki i emocji.
1
Navas to taki Pedro. W ofensywie często traci głowę i idzie na przebój, ale za to jego praca w defensywie jest nieoceniona. Na mecze takie jak ten dzisiejszy jest idealny. Zresztą zapytaj co na ten temat sądzi Vicente del Bosque.
4
Bayern Guardioli wcale nie grał gorszej piłki od zespołu Heynckesa. Po prostu niemiecki trener miał bardziej sprzyjające warunki do wygrania Ligi Mistrzów niż Pep. Sezon 12/13 był o tyle dziwny, że każda drużyna z potencjałem na zwycięstwo w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach miała problem niezależny od niej. Barcelonę spotkała choroba Tito, ekspert od szkolenia młodzieży na ławce i niedyspozycja Messiego, Real trwał w trzecim sezonie Mourinho, PSG, Juventus i Atletico budowały swoją potęge, Chelsea nasyciła się triumfem w 2012 roku, a United zostało wyeliminowane przez Cakira. Heynckes po prostu miał to szczęście, że trafił na chwilowy kryzys hiszpańskich drużyn.
0
Martinez zaczyna wślizg jakieś 0,5 metra przed polem karnym i początkowo nie daje powodów Torresowi do upadku. Dopiero, gdy Fernando puścił piłkę do przodu i przyspieszył, to obrońca Bayernu zakończył swoje wejście dotknięciem go w piszczel, co spowodowało upadek i miało miejsce na linii pola karnego.
0
Masz rację. Tyle, że miejsce ostatecznego kontaktu, który powoduję upadek Torresa ma miejsce na linii pola karnego, a nie kilkadziesiąt centymetrów przed.
0
Ten filmik jest dość ubogi i nie pokazuje wszystkich szczegółów. Poszukaj sobie analizy ZDF.
0
Sam Guardiola mówi, że tiki-taka nie polega na długim utrzymywaniu się przy piłce, ale na właśnie tym, o czym napisałem.
Nic nowego się z tego filmiku nie dowiedziałem. Jest dokładnie tak jak ja to przedstawiłem. ZDF wczoraj rozłożył tą sytuację na czynniki pierwsze i ich wnioski pokrywają się z moimi.
0
Guardiola wczoraj przerzucił się na angielskie wrzutki. Wbrew pozorom tiki-taka to nie jest długie utrzymywanie się przy piłce, ale wymienianie krótkich podań i szybkie wychodzenie na pozycje celem zdobywania przestrzeni. Tak robiła i nadal robi Barcelona, bo zwyczajnie ma do tego piłkarzy. Jeśli miałbym wskazać drużynę, która bardziej zbliżyła się do (dawnej) filozofii Pepa, to wybrałbym Atleti. Jaki był sposób Bawarczyków na tworzenie sytuacji? Piłka na skrzydło od Alonso i Vidala i wrzutka Costy, Riberego, Lahma lub Alaby w pole karne Oblaka. Za to jak konstruowali akcje Los Colchoneros? Głowa wysoko, szukanie wolnych partnerów, rzadkie korzystanie z długich piłek i szybkie akcje takie jak ta bramkowa. Do dościgniecia Barcy w skutecznej grze na małej przestrzeni zabrakło im nieco pewności i odpowiedniego tempa, ponieważ praktycznie zawsze w decydującym momencie byli spoźńieni i zbyt mało intensywni.
Praca sędziego wbrew opiniom internetowych komentatorów była dobra. Najbardziej rzuca się w oczy sytuacja z karnym Torresa. Wszyscy twierdzą, że podyktowano go niesłusznie. Otoż nie. Owszem, Javi Martinez rozpoczął wślizg przed polem karnym i początkowo nawet dotknął piłki. Tyle, że doświadczony El Nino kopnął ją do przodu i pobiegł, co spowodowało zahaczenie go nogą na linii pola karnego. Karny słuszny. Zresztą jako pragmatyk muszę zbadać tą sytuację względem korzyści i strat. Czy jeśli jedenastka zostałaby wykorzystana, to zmieniłaby zwycięzce dwumeczu? NIE. Myślałem, że wraz z 74 minutą rozpocznie się burzą związana z potencjalnym faulem Vidala na Filipe Luisie przy bramce. Nikt tego nie podejmuje, a sytuacja była stykowa. Gdyby tak jak Chilijczyk postąpił jakiś piłkarz Barcelony, to afera trwałaby trzy lata. Bayern nie dominuję tak jak hiszpańskie zespoły, więc kibice nie wyrażają nienawistnego stosunku wobec tego klubu.
0
Wybacz, że dopiero teraz, ale musiałem ochłonąć po wczorajszym półfinale.
Atletico jeszcze za Torresa grało w Segunda Division, a Juventus kilka lat temu w Serie B. Zatem, jeśli klub o mniejszych zasobach finansowych potrafi dłużej się utrzymywać na topie, to nie świadczy to o jego wyższości nad tym bogatszym i jednocześnie słabszym?
Cała moja krucjata nie polega na deprecjonowaniu osiągnięcia Leicester. Bynajmniej, Ja się z niego ciesze. Jednak denerwuje mnie ta nieświadomość kibiców futbolu, którzy nie zdają sobie sprawy, że Lisy to bogaty klub i piszą wszędzie, że piłka nożna wygrała z pieniędzmi.
Bez wysokich pensji nie byłoby takich piłkarzy jak Fuchs czy Huth. Ten drugi zagrał kilkanaście spotkań w reprezentacji Niemiec. Owszem, Altetico wydało więcej na transfery, ale to wynika raczej z genialnej polityki transferowej. Zobacz ilu zawodników odeszło i jak prezentuje się zestawienie dochodów i wydatków z zeszłego i innych okienek.
Żeby było jasne - nie walczę z tym, że zwycięstwo Leicester należy do najbardziej zaskakujących i dziwnych w historii futbolu. Nie zgadzam się po prostu z dość często pojawiającym się stwierdzeniem, że przypadek Lisów jest najbardziej wyrazistym przykładem zwycięstwa futbolu z pieniędzmi.
10
Jesteście niezwykle konsekwentni. Najpierw kibicujecie Leicester, które jeszcze bardziej się muruje i dysponuje większym kapitałem, bo piękno futbolu zawsze ważniejsze od pieniędzy, za to teraz jesteście za tym bogatszym z lepszymi zawodnikami i atmosferą wokół. Logika Jose Mourinho?
0
Tak samo normalne jak kopanie zawodnika drużyny przeciwnej. Emocje, emocje, emocje
2
Piękna pragmatyczna gra Atletico. Cel uświęca środki. Powodzenia w finale.
Do tych, którzy piętnują zachowanie Simeone - normalny przypadek południowo-amerykańskiego charakteru. Wyczynu Suareza już nie pamiętacie?
8
Rozumiem, że jego nachalność może się nie podobać, ale jeśli nie uznajesz tego, o czym on pisze, to nie lepiej zaorać jego komentarze solidnymi argumentami, zamiast skarżyć się moderacji jak 8-letnie dziecko?