Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
@Robertinho Elegancko :) Przy okazji gratuluję świetnej, nowej odsłony. Dzięki za ogrom włożonej w to pracy!
9
https://www.fcbarca.com/user/Robertinho" contenteditable="false">@Robertinho Co Ty na to, żeby istniała możliwość dyskusji pod wrzucanymi tutaj wiadomościami z Tiki-taki? Nie trzeba by zakładać nowych wątków.
1
@n00stress Liczę na to, że teraz będziesz się na stronie pojawiał częściej. Ach, te stare, dobre czasy :)
0
@n00stress Siemanko! Czasami dumałem, gdzie Ty się podziewasz...
1
@Odesseiron Uwielbiam książkę. Czytając niektóre sceny płakałem ze śmiechu. Dziękuję za informację!
0
Przedstawiłeś swoją wizję kadry na przyszły sezon. Jakim ustawieniem powinna grać Barcelona według Ciebie? Gdzie najlepiej odnalazłby się Messi? W fazie ataku - skrzydłowi czy boczni obrońcy? Co ze środkiem pomocy - asekuracja, zagęszczenie, gra wertykalna, wszerz? Tak sobie porozmawiajmy, bo tyle możemy zrobić. Po prostu chciałbym dowiedzieć się, co na te tematy sądzi jeden z członków redakcji.
1
Wiadomo że w niektórych miejscach operowałem hasłami, żeby możliwie skracać tekst, bo na La Rambli i tak mało kto czyta dłuższe komentarze. Busquets nie nadaje się w destrukcji, kiedy przed nim pozostaje sporo wolnego pola, ponieważ jest piłkarzem słabym fizycznie i szybkościowo, wiec akurat w mocno ofensywnym ustawieniu 4-2-3-1 nie byłoby dla niego miejsca. Co innego w 4-3-3, tam jest perłą, o czym zresztą wczoraj napomknąłem.
Poza tym przedstawiłem różne warianty taktyczne, z żadnym się w pełni nie utożsamiając, bo celem mojego wpisu było pokazanie, iż każda formacja ma plusy i wady, szczególnie mając w drużynie Messiego, który coraz częściej musi się oszczędzać oraz już nie rozwija takiej samej szybkości jak kiedyś. Depnięcie na kilku metrach wciąż posiada, lecz szczytowa szybkość jest zdecydowanie niższa. Co by nie zrobił trener, zawsze będzie jakieś ALE.
Zdaję sobie sprawę, jak grała Barcelona Guardioli - wolno, wyczekująco, z nagłym przyspieszeniem. Tego tematu w ogóle nie chciałem poruszać.
Gdybym chciał wszystko napisać dokładnie, potrzebowałbym kilkunastu akapitów, a tutaj nie ma to miejsca. Taki komentarz za chwilę zginie w potoku żartów, pytań, krótkiej wymiany zdań.
23
Kadrę Barcelony można porównać do za krótkiej kołdry: albo będą wystawać stopy, albo odkryta pozostanie klatka piersiowa.
Bardzo ciężko jest znaleźć Messiemu taką pozycję, na której wkomponowałby się w zespół bez żadnych istotnych wad. Drużyna ZAWSZE uzyska wiele dzięki Argentyńczykowi, ale też trochę straci: pressing, martwe prawe skrzydło, konieczność asekuracji w środku pola, na fałszywej dziewiątce klasycznego napastnika, który brałby na siebie obrońców. Barcelona MUSI być zbudowana wokół Messiego, tylko wiąże się to z różnymi wariantami.
W ustawieniu 4-2-3-1, z Leo grającym jako ofensywnym pomocnikiem, z automatu ze składu wypada Busquets, bo środek pomocy będzie pracował głównie w destrukcji, a Sergio się do tego nie nadaje. Taką funkcję pełniliby: Vidal, Rakitić, de Jong, rotacyjnie jeden siedziałby na ławce. Pozostanie przy 4-3-3 i Messim jako pozornym skrzydłowym, implikuje konieczność przynajmniej jednego (oprócz Busqeutsa) cofniętego środkowego pomocnika, który ubezpieczałby prawe skrzydło, i jednocześnie Semedo-Roberto powinni grać znacznie wyżej. Formacja 4-4-2 z Messim jako fałszywą dziewiątką za robiącym mu pole Suarezem, lub w roli schodzącego na lewą nogę napastnika, sprawia, że Barcelona z automatu traci mocno ofensywne skrzydła. Poza tym Coutinho i Dembele mało angażują się w grze defensywnej.
Jakby tego było mało, jest przecież często wychodzący do przodu Alba, którego także trzeba wspomagać w czasie powrotów na nominalną pozycję. A jeszcze, my kibice, chcemy dobrze i szybko klepiącej piłkę linii pomocy. Łatwo jest krytykować trenera (obecnego czy następnego), ale znalezienie optymalnych rozwiązań w Dumie Katalonii jest trochę jak z poszukiwaniem Złotego Graala. Mamy najlepszego piłkarza w historii, który notuje niesamowite statystyki niemal w każdym rankingu, ale także wraz z wiekiem generuje istotne niedociągnięcia taktyczne. Jak się tej kołdry nie naciągnie, to i tak będzie jej za mało.
6
SPOILER
Mnie podobałoby się obecne zakończenie, gdyby w jednej z ostatnich scen dodano taki mały szczegół - Bran po wybraniu go na króla, siedzi samotnie w pomieszczeniu i nagle oczy zmieniają się mu na te, które posiadał Nocny Król. Okazuje się, że Bran "wargował" tą postacią, aby doprowadzić do zaistniałej sytuacji i pozbycia się wszystkich kandydatów do tronu.
1
Przyjrzyj się uważnie, w jaki sposób padły te dwie bramki. Pierwsza - Messi jako fałszywa dziewiątka, wybiega z drugiej linii do prostopadłego podania na krótkim odcinku. Leo wciąż ma depnięcie, więc jak najbardziej wpisuje się to, co opisałem. Druga - znowu dostaje prostopadłe podanie, obrońcy go odpuścili, a Messi sprytnie pozostał przy środkowej linii, żeby nie zostać złapanym na spalonym. Jednak w trakcie biegu z piłką, obrońca z numer 15 był coraz bliżej Argentyńczyka. W ostatniej fazie ataku wręcz siedział mu na plecach. Kiedyś by nie było na to szans. Nie twierdzę, że Messi nie ma szybkości, tylko że ją znacząco stracił i coraz mocniej będzie tracił.
8
To nie są brednie. Kolego, oglądałeś uważnie mecze z tego sezonu albo chociaż wczorajszy? Przecież Messi na kilku metrach potrafi odskoczyć rywalowi, by potem już nie zwiększyć szybkości, a wręcz ją wytraca. Coraz częściej się zdarza i będzie się zdarzało, że obrońca do niego doskoczy, wyprzedzi, powstrzyma wślizgiem, wybiciem na aut. Jak był w swoim najlepszym czasie, praktycznie nikt w trakcie sprintu nie mógł go zatrzymać. Odpowiedź jest jedna: wiek.
12
Dostałem kilka odpowiedzi, więc odniosę się do nich tutaj.
Akurat Valverde wiele razy broniłem i uważam, że ma spore zasługi w zdobyciu dwóch Mistrzostw Hiszpanii, szczególnie tego pierwszego. To on pozbierał rozbitą drużynę, to on wprowadził 4-4-2. Barcelona grała takim systemem, bo na tamten czas nie miała materiału piłkarskiego, z którego dałoby się ulepić coś innego, lepszego.
Moim zdaniem błędy Busquetsa wynikają głównie z wysokiego pressingu, jaki zaczęły na Blaugranę nakładać rywale. Przede wszystkim skrzydłowi powinni być pierwszymi, którzy doskakują do przeciwnika i utrudniają mu rozegranie piłki. Wybiegani, świetni motorycznie skrzydłowi, którzy na kilku metrach są w stanie zgubić obrońców, powodują, że ci muszą grać ostrożniej, nie pochodzą wyżej. Sergio jest znakomity w rozegraniu piłki na raz-dwa i płynnym przeniesieniu futbolówki wyżej. Z Vidalem się nie da w ten sposób, bo jest chaotyczny, głównie opiera się cechach wolicjonalnych. I nie mówię, że nie jest potrzebny zespołowi, bo jest. Messi nie udziela się zadaniach defensywnych, więc Rakitić musi ubezpieczać jego strefę. Te fakty powodują, że Barcelona nie kładzie nacisku na kontrolowanie meczu, przez co Busquets wygląda, jak wygląda. Ważnym elementem byłoby znalezienie odpowiedniej pozycji Messiemu. Leo jest naszym najlepszym piłkarzem, ale jednocześnie i przekleństwem, bo tak naprawdę od momentu jak zaczął tracić na szybkości (nie depnięciu), jego rola jako skrzydłowego praktycznie nie istnieje. Semedo czy Roberto mieli imitować prawe skrzydło, kiedy Argentyńczyk schodzi do środka, jednak nie wywiązują się należycie z tych funkcji. Środkowi pomocnicy z braku skrzydłowych rozgrywają krótkie piłki, z częstym wycofaniem do linii obrony czy bramkarza. Kiedy przeciwnik naciska, ter Stegen albo rozgrywa krótko w obrębie 30 metrów, albo wybija długą piłkę, co kończy się stratą, bo poza Suarezem nikt nie jest w stanie wygrać główki lub podłożyć się pod faul. Im drużyna porusza się bliżej pola karnego, tym ma większe trudności z pressującym i agresywnym rywalem. Kończy się to wybiciami, ratowaniem się wślizgami, brutalną walką na przebitki. Jak pokazał rewanż na Anfield rozwiązaniem problemu nie jest zabetonowanie środka pola, bo najzwyczajniej w świecie na tej kanwie Barcelona przegra z drużynami bardziej doświadczonymi, silniejszymi, zdeterminowanymi, żeby pokazać Barcelonie z WIELKIM MESSIM, gdzie raki zimują. To dla nich swoiste wyzwanie. Nie chodzi też o całkowity powrót do idei Guardioli, gdyż dwumecz z Bayernem 0-7, pokazał, że potrzeba zawodników fizycznych. Jednak całkowite oparcie gry na sile w przypadku Barcelony, a szczególnie Busquetsa, prowadzi donikąd. Jeśli Barca chce tak grać, to musi zupełnie przemodelować system szkolenia w La Masii. Wątpię, czy tak by się stało. Zarząd wie, że gdyby tego spróbował, zostałby przez kibiców wywieziony na taczkach.
1
Jeśli środek pomocy mniej atakuje, a skupia się na zabezpieczaniu stref Messiego i Alby, tym trudniej jest im się przebić z piłką. Dodaj do tego agresywny pressing rywala i masz gotową odpowiedź, dlaczego pojawiają się błędy techniczne, niecelne podania, wybicia piłki na oślep. Inną parą kaloszy jest to, że w Barcelonie nie działają skrzydła, boczni obrońcy je imitują, drużyna nadziewa się na kontrataki. Nie da się cały czas prowadzić gry środkiem pola, trzeba ją rozciągać. Przy założeniu Valverde środkowi pomocnicy odpowiadają za destrukcję. Busquets jest powolnym zawodnikiem, on nie jest w stanie nadążać za szybkim kontratakiem, tylko musi się ratować faulami, wybiciami, wślizgami.
Sergio jest kwintesencją barcelońskiego stylu, na ten moment jego ostatnią ostoją w środku pola. Pozbycie się go, byłoby totalną głupotą, przekreśleniem kierunku ewolucji drużyny.
99
Busquets to świetny piłkarz, tylko on się nie odnajduje w filozofii Valverde. Jest słaby fizycznie, wolny, ślamazarny. Nigdy nie musiał dużo biegać za piłką, bo Barcelona kontrolowała przebieg spotkania. Nikt tak jak on nie potrafi wychodzi spod pressingu, dyktować tempa gry, wracać się pomiędzy stoperów i rozpoczynać akcji. Wszystkie braki nadrabiał czytaniem rywala i bardzo dobrym ustawianiem się. Jeśli Barcelona podchodzi wyżej, na połowę rywala, jest też dobry w pressingu i przechwytach futbolówki. Często jego odbiory skutkowały natychmiastowym atakiem. Dobrze rozrzuca długie piłki, umie zagrać prostopadłe podanie. Vidal to walczak, ale też zawodnik, który generuje chaos, a Rakitić skupia się na ubezpieczaniu strefy Messiego. Po adaptacji de Jonga i powrocie do formy Arthura, Busquets znów wróci na wysoki poziom. A że zdarzają się mu głupie straty, które powodują, że drużyna nadziewa się na kontrę? On zawsze grał na granicy ryzyka, nawet za czasów Pepa.
2
Mi się podoba, że członkowie redakcji mają podzielone zdania w kwestii zawodników, trenera, meczów, zarządu. Pluralizm jest bardzo ważny, a liczą się argumenty i wizja. To uwypukla, że nic nie jest czarno-białe.
3
Pisz - na ile Ci czas pozwala - felietony, analizy. Czyta się je z przyjemnością. Redakcja ma wielką moc sprawczą, bo kształtujecie opinie, obalacie mity. Potem użytkownicy się posiłkują Waszymi przemyśleniami.
15
Niestety druga połowa to totalny chaos, przebitki, faule, koncert niedokładnych zagrań. Poza kilkoma momentami można jedynie napisać, że się odbyła...
1
Ale co z tego, że ostatnia kolejka o nic? Opisuję to, co widzę.
5
Środek pomocy po pierwszej połowie wygląda dobrze. Kilka kluczowych piłek, 12 wygranych pojedynków, praktycznie bez strat. Busquets skutecznie rozciąga grę i fajnie wychodzi spod pressingu. Messi na fałszywej 9 jak za dawnych lat, pojawiają się nawet prostopadłe podania, a drużyna nie traci na "człapaniu". Bramkarz i boczni zawodnicy... na zupełnie innym poziomie. Pique też solidnie zakręcony.
9
Valverde, jak każdy trener, odpowiada za sukcesy i porażki drużyny, bo jest jej głową, zwieńczeniem, ośrodkiem decyzyjnym. Jeśli przyjmiemy teorię, że nie odpowiada za tryumfy w lidze hiszpańskiej i Pucharze Króla, to także nie odpowiada za katastrofy w Lidze Mistrzów. A ja jestem zdania, że i jedno, i drugie powinno być wpisane w jego CV, z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nie ma dróg na skróty, nie ma wymówek. Liczy się rzeczywistość.
8
Bardzo wysoko sobie cenię Valverde za pierwszy sezon. Myślę, że wycisnął z drużyny 200% i mało który trener byłby w stanie dokonać tego co on. Przydarzyła się ta okropna wyjazdowa porażka z Romą i przez Minę, którego krytykowałem na tej stronie, iż jest za słabym obrońcą na Barcelonę, straciliśmy szansę na "niezwyciężonych". W tym sezonie Ernesto zmienił system na 4-3-3, jednak nie ma odpowiedniego materiału, aby w pełni wykorzystać walory tej taktyki. Powtarzam to jak mantrę - nie ma skrzydłowych, nie ma z przodu ruchu, a środkowi pomocnicy nie są w stanie zrobić przewagi, więc skupiają się na rozgrywaniu krótkich piłek, najczęściej wszerz boiska. Barcelona musi wrócić do dominacji meczu, bo jest to wpisane w jej filozofię i styl. Dlatego potrzebne są transfery na już. Jeżeli takowe zostaną przeprowadzone, a trener wciąż będzie uparciuchem, to powinien w trakcie przyszłego sezonu zostać spakowany i wysłany kurierem do Bilbao.
0
Barcelona od kilku sezonów ma problemy ze skrzydłowymi. Coutinho sobie nie radzi, a Dembele nękają kontuzje. Jeśli z przodu nie istnieje ruch, pokazywanie się do gry, środkowi pomocnicy nie mają do kogo podać i piłka głównie wędruje wszerz boiska. Prawe skrzydło jest wyłączone z obiegu, bo Messi cofa się do drugiej linii, bierze na siebie ciężar i dryblingami stara się nadać tempo akcji. W związku z tym, że Argentyńczyk nie pracuje w pressingu, prawy środkowy pomocnik odpowiada za zabezpieczanie tej strefy. Z kolei po lewej stronie Alba podchodzi do gry znacznie wyżej, imituje pozycje skrzydłowego, więc lewy środkowy pomocnik, także musi asekurować pole. Dodatkowo pomocnicy nie posiadają walorów takich jak miał np. Iniesta - nie są szybcy, nie mają odpowiedniego dryblingu i nie są w stanie wypracować przewagi w grze jeden na jeden. Rozwiązaniem problemów Barcelony jest przywrócenie nieistniejących od dawna skrzydeł - wchodzenia w pojedynki, rozciągania obrony rywala ku bocznym liniom, gubienia ich swoim depnięciem na kilku metrach. Oprócz tego zwiążą pressujących zawodników, bo ci nie będą już tak ochoczo opuszczać przypisanych im pozycji. To tak w telegraficznym skrócie.
28
Tekst bardzo dobry, analityczny. Autor zapewne poświęcił sporo czasu na przemyślenia, znalezienie statystyk. Natomiast widzimy również, jak wiele komentarzy jest nie na temat. Człowiek to taka istota, która często zamiast zmierzyć się ze skalą i złożonością danego problemu, woli operować hasłami i wszystko upraszczać. Chyba jest to spowodowane tym, że aby można było w miarę spokojnie egzystować, trzeba iść w zaparte, być głuchym na argumenty, tak żeby się komuś domknął światopogląd. I nie chodzi mi tylko o futbol. Dalej sądzimy to samo i jest cacy. Można spać jak zając.
Przy innej okazji zdawkowo poruszyłem kwestię, iż Coutinho lepiej wyglądał w formacji 4-4-2 i ta maskowała jego niedoskonałości. Oczywiście, wynikało to stąd, że w takim ustawieniu formacje są bardziej zwarte i zespół poruszał się strefą. Nie widać było tak mocno braków szybkościowych, strata piłki nie powodowała natychmiastowego kontrataku. Dodatkowym elementem był fakt, że Coutinho przyszedł w trakcie sezonu, dobrze wkomponował się w zespół, a jego firmowe zagrania zaskakiwały rywala. W tej kampanii obrońcy nauczyli się, jak gra nasza siódemka. Jakiś czas temu pisałem, że Brazylijczyk powinien zwiększyć repertuar swoich zagrań, bo jest przewidywalny i łatwy do przeczytania. Wiele było sytuacji, w których kombinował z futbolówką przy nodze, by na końcu i tak próbować zejść do strzału z prawej nogi. Defensorzy albo go blokowali, albo natychmiastowo doskakiwali, przez co miał mniej czasu na prawidłowe ułożenie stopy i uderzona piłka daleko mijała celu. W lidze hiszpańskiej, przy barcelońskim systemie kontroli i posiadania, pojawia się gąszcz nóg przeciwnika. Nie jest już tak lekko znaleźć sobie miejsce. Jeszcze gdyby Coutinho posiadał lepszy drybling czy też szybkość, ale nie posiada, i ciężko jest mu wyjść zwycięsko z pojedynku jeden na jeden i uzyskać przewagę. Im bardziej dostrzegał swoje braki, im częściej nie wychodziły mu zagrania, tym mocniej się gubił i wypalał psychicznie. Nie wierzę, że w klubie nie ma psychologów. Jednak gra na tak wysokim poziomie, stawianie kolosalnych wymagań (szczególnie gdy jest się najdroższym transferem w historii klubu), wpędza zawodnika w mentalny dołek. Podobnie było z Gomesem, który odszedł do Evertonu, "zresetował się" i zaczął na nowo budować swoją markę. Możliwe, że podobnie będzie z Philippem.
0
Też nie lubię, jak to ująłeś, narzekania dla samego narzekania, bo to prowadzi do sytuacji, w której dana osoba nie przekazuje nic mądrego do wiadomości innym, a poza tym trenerzy się zmieniają i często te same osoby plują jadem i wylewają frustracje. Mi też czasami podnosiło się ciśnienie, widząc setki bzdur, haseł i populizmów, ale stwierdziłem, że nie ma co walczyć z wiatrakami. Jak obetniesz głowę hydrze, za chwilę wyrośnie jej kilka innych. Szkoda czasu. Jest tutaj moderacja i to jej zadanie, aby utrzymać porządek na stronie. Sam mogę jedynie dzielić się swoimi myślami i albo ktoś je zaakceptuje, albo nie. Tyle.
Oczywiście, oprócz masy ludzi, która ostatnio się pojawiła na stronie i atakuje trenera, zawodników, jest też sporo osób, którzy chcąc zwolnienia Valverde, piszą ciekawe rzeczy, dające do myślenia. Nie są rozhisteryzowani, tylko logiczni, i zakładam, że zależy im na Barcelonie tak samo jak mi, Tobie, czy innym kibicom.
7
Wszystkim nam tutaj zgromadzonym zależy na klubie, a strona jest od tego, żeby się dzielić swoimi spostrzeżeniami. Fakt, iż użytkownicy myślą różnie, pokazuje, że nic nie jest czarno-białe. Liczą się argumenty, ciekawe teorie, konstruktywna krytyka. Osobiście, jak widzę, że ktoś w kilkunastu komentarzach obraża zawodników, trenera czy innych kibiców, używa sformułowań poniżej pewnego poziomu, to staram się takiego delikwenta omijać szerokim łukiem, bo dyskusja doprowadzi jedynie do eskalacji. Warto też wziąć poprawkę, że niektórzy żartują. Humor dobrze rozładowuje stres i negatywne emocje. Polecam się do tego zastosować i tak mocno nie przeżywać.
5
Bardzo dobra i rzeczowa analiza. Szczególnie zgadzam się z punktami odnośnie: pressingu, skrzydłowych, Messiego na fałszywej 9. Kilkukrotnie poruszałem te tematy i uważam, że priorytetem jest transfer skrzydłowego.
0
Przyjście Griezmanna w roli napastnika jest w porządku, ale to wciąż nie rozwiąże problemu skrzydłowych. Na lewej stronie Alba będzie występował jako wahadłowy albo lewy pomocnik. Co z kolei sprawi, że środek pomocy skupi się na destrukcji, bo trzeba będzie ubezpieczać obie flanki.
0
Właśnie podałem statystyki i uważam, że Griezmann się na skrzydło nie nadaje. A w moim przekonaniu skrzydłowy jest Barcelonie potrzebny na już, co wyraźnie widać od odejścia Neymara. Z przodu nie ma ruchu, zawodników, którzy są w stanie wejść w pojedynki jeden na jeden i uzyskać przewagę. Mamy Dembele, ale go wciąż nękają kontuzje.
2
Griezmann w Atletico:
Ofensywny pomocnik - 1 występ
Lewy napastnik - 12 występów
Prawy napastnik - 16 występów
Cofnięty napastnik - 102 występy
Środkowy napastnik - 116 występów
Przy czym ostatnie lata grał głównie jako cofnięty i środkowy napastnik. Obawiam się, że na skrzydłach może nie podołać. Pozostaje rotacyjna rola na środku ataku z Suarezem lub też granie wraz z nim jako cofniętym napastnikiem. To by miało sens, bo Luis swoją pracą bardzo dobrze ściągałby na siebie stoperów. Tylko teraz pozostaje pytanie: Gdzie upchnąć Messiego i Dembele? Ousmane lepiej prezentuje się na prawym skrzydle, a Leo i tak gra bliżej środka pola. Z wiekiem będzie coraz mocniej tracił na szybkości i prawdopodobnie na stałe zostanie przestawiony jako ofensywny pomocnik bądź atakująca z głębi fałszywa dziewiątka. To doprowadzi do dublowania pozycji Griezmanna i Messiego. O ile np. za dwa sezony rola Suareza zostanie zmarginalizowana albo poleci na wakacje do MLS, o tyle w nadchodzącej kampanii może być faktyczny problem ze znalezieniem miejsca w składzie dla nich wszystkich. W razie transferu Antka jedynym rozwiązaniem są rzeczywiste i częste rotacje.
0
Dostał nowy kontrakt, a po roku odchodzi. Teraz ta umowa z Atletico jest punktem odniesienia w negocjacjach z innymi klubami.