Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
9
Szczerze? Już bym wolał Rafinerię zamiast Rakiety, no ale z kolei to Rafineria jest bez rytmu meczowego. Tak, ale chyba z Atleti to zagrają Rakieta z Iniestą lub z Xavierem, kuźwa, ale My mamy ogromne pole manewru odnośnie drugiej linii, trzeba będzie kogoś ściągnąć z Cadet B ;)
9
Wiesz, co człeczunia doprowadza do przygnębienia i czarnej melancholii to to, że graliśmy z czerwoną latarnią La Ligi, kóra dysponuje najsłabszą defensywą w owej lidze, a nasza linia pomocy zagrała po prostu katastrofalnie. Przecież z tak słabym przeciwnikiem to można sobie było pohasać i pokazać całą gamę swoich możliwości, a tu co? Giuseppe (Rakitić), który wystrugał drewnianego Pinokia (Roberto), to nie potrafi celnie podać nawet na przestrzeni paru metrów kwadratowych, oczywiście, że jak zwykle sprawy w swoje ręce i cudowne giczoły wziął nie kto inny jak Leo, który słał takie piły, jakie kiedyś posysłał Maradona czy Zizou, czyli z dokładnością co do milimetra, w końcu jedną z nich wykorzystał Alba. Widzisz, później jest pieprzenie trzy po trzy i pierdolamento pod adresem Leo, że mniej strzela goli, że się nie podłącza pod akcje ofensywne, ale po co? Bo kto jest w stanie w obecnej Barçie tak obsłużyć Leo, żeby ten w końcu wyszedł na pozycję face to face z bramkarzem i zrobić swoje danie główne, czyli sławetne podcinki nad bramkarzami, dlatego też Leo musi grać tak daleko od linii brzegowej, czyli na czterdziestym metrze od pola karnego. Rozumiem, że inaczej się grało Rakiecie w Sevilli, a inaczej się gra w Barçie, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie na to, że Rakieta nie potrafi dokładnie obsłużyć jakiegokolwiek napadziora Barçy. Wczoraj pod koniec meczora była taka sytuacja, a mianowicie,że Leo wybiegł ze skrzydła i miałby przed sobą tylko Tytonia, Rakieta zamiast leciutko pyknąć Mu tzw. szczura czy praską uliczkę to Rakieta wali z całej siły w trybuny, szkoda, bo gdzie lepiej się odblokować jak nie z takimi cienkopisami z Elche? Jak na razie to Rakitić jest na poziomie Buncola, Ciołka czy Kupcewicza wg mnie, no ale zwycięstwo cieszy jak cholera!
7
Nawet u piłkarzy, którzy z różnych powodów opuścili Dumę, słychać w wywiadach szczyptę nostalgii i tęsknoty za byłym klubem.Ostatnio czytałem znakomity wywiad z Dieguito, że Jego największym błędem w karierze, to nie było zażywanie koki czy hery (oczywiście, że to też miało bardzo negatywne skutki na karierę "Dziesiątki", bowiem przez różne afery to był ponad 30 miechów na banicji, czyli zdyskwalifikowany), ale to, że przeniósł się w niemiłych i w niesympatycznych okolicznościach z Barçy do ekipy pod Wezuwiuszem.PS. Bardzo dobry tekścior, Senior Bystrzycki, trzeba po meczorze cosika bzyknąć, bo tematos na czasie że się tak wyrażę, gorąca linia!
10
Otóż to! Z tą miłością do klubu Barça to mogą mamić oczęta nastolatków. Rzeczywistość jest zupełnie inna, bardziej egoistyczna. Każdy piłkarz myśli przede wszystkim o sobie i o swojej karierze casus Dieguito, R9,R10 podobnie było z Eto'o, czy urażoną dumą Zlatana. To ciężki orzech do zgryzienia dla ambitnego piłkarza, który chce być czołem, nie plecami jakiegoś klubu. Ja często zadawałem sobie czysto hipotetyczne pytanie (i odpowiedz sobie na nie sam). Czy, jeśli zakładając, że jest więcej cywilizowanych planet w uniwersum, i zakładając, że miałbyś wybór - czy wolałbyś urodzić się najważniejszy na gorszej cywilizacyjnie planecie, czy najgorszy na tej lepszej planecie?
To jest czarno-białe przedstawienie problemosu, ale tak to mniej więcej wygląda u piłkarzy. Wolą przejść do klubu, gdzie będą bardziej istotni i będą grać kluczową rolę prawie co mecz, niż grać pół rezerwowego, którego ceni się bardzo, ale jednak nie tyle, ile ambicje piłkarza by tego wymagały.
Zgadza się - matka-natura tak nas stworzyła, nic na to nie poradzimy. A miłość do klubu bardzo spowszedniała, przede wszystkim się skomercjalizowała. Choć w całym tym egoistycznym bałaganie właśnie w takim klubie jak Barça , który najbliżej przypomina mi Athletic , znajdzie się duża nutka, jak nie melodia altruizmu, drużynowości, doceniania zawodników, którzy jednak ZOSTALI(!), mimo olbrzymich ofert z zewnątrz. To się ceni. "Mes que un club"? Może nie do końca, bardziej powiedziałbym - "mes que un altre club", czyli "więcej niż inny klub", choć i z tym można polemizować. Jednak spójrzmy na to, jak trzon w poszczególnych klubach się zmieniał na przestrzeni lat, a jak w Barçie . Tu jest większa wierność, tym piłkarzom się po prostu dobrze razem gra/grało, ale teraz po tych wszystkich smutnych wydarzeniach... hmmm?
20
Szeryfie, przecież ja żartowałem, nawet moje opony zimowe i mózgowe to nie przyjmują do świadomości tego, żeby Leo opuścił Camp Nou, no co Ty!
10
Masz full rację, że za dwa miechy to Isco może być zyebany jak koń po westernie, ale trza przyznać szczerze jak na spowiedzi, że rozwinął żagle w blancos, na razie jego gra to prawdziwy hit i przebój z listy Billboard'u, to mnie boli, ale zaraz koledzy mi podrzucą maść na ból dupy, dlatego się nie martwię ;)
35
Rychło w czas Leo zostanie uhonorowany przez gostków z LFP, dobrze, że chociaż zdążyli przed odejściem Leo do Chelsea!
10
Pełna zgoda, Szeryfie, ale co by nie mówić i co by nie pisać to Ramos był kluczową postacią odnośnie zdobycia przez blancos Decimy, załatwił Bayern czy Atleti, a poza tym również był decydującym grajkiem podczas KMŚ. Wiadomo nie od dziś, że Ramos jest nadpobudliwy i ma czasami nierówno pod kopułą, zresztą przyuważ na to jak Bale nie może znaleźć swojego miejsca na glebie, a jego gra w ataku pozycjnym to woła o pomstę do nieba, lepiej jakby grał coś a'la Di Maria obok Kroosa czy Hamesa, ale jak powróci Modrić to Bale z Hamesem z Hamasu to będą się musieli bić pomiędzy sobą o pierwszą jedenastkę blancos, bo pozycja Isco jest niepodważalna i bezsprzeczna. Z przykrością muszę stwierdzić, że Isco gra po prostu zayebiście i tip-top, teraz dopiero widać, że nie bez kozery wybrano go kiedyś najlepszym grajkiem młodego pokolenia, z kolei od grudnia to CR7 zniknął z radaru, a Kroos jest tak przemęczony, że wczoraj wyglądał tak, jakby go przez wyżymaczkę wykręcono przez wymysł polskiej myśli inżynieryjnej z lat komunistycznych, czyli niezawodna i nigdy się nie psującą pralkę ręcznie-automatyczną "Franię". Summa summarum to problem Carletto, ale Simeone znalazł patent i licencję na zabijanie ekipy blancos. Hala Sportowa i Madrid! ;)
5
No co Ty! Terrorysta Munir to dzik, cudowne dziecko, talent czystej wody,kongenialny względem Leo, gdy odpali na maksa w 2018 roku, to wejdzie na forum taki mondzioł i zapoda taki oklepany frazes, gdy Munir w końcu strzeli jakieś golazo, oczywiście,że jakiejś topowej drużynie "No gdzie są ci wszyscy hejterzy Munira, no gdzie? Posrane chorągiewki i sezonowcy"... bądź pewny tego tekściora!
7
Tytoń się spalił, jednak nie ta klasa piłkarska jaką prezentowali polscy golkiperzy tacy jak chociażby Maciej Szczęsny, Kukla, Kłak, Wandzik, nie mówiąc już o Młynarczyku czy Tomaszewskim ew. Dudku. Gdzieś mi się obiło o uszy, że podstawowy portero Elche - Herrera, to nabawił się kontuzji, dlatego też występ Tytonia jest jak najbardziej możliwy?
7
Widzisz, kiedyś za młodu to byłem całym sercem i duszą za różnymi grupami terrorystycznymi takimi jak Baader Meinhof, Czarny Wrzesień, Czerwone Brygady czy nawet Czarne Pantery, może pamiętasz ten słynny gest amerykańskich lekkoatletów na olimpiadzie w Meksyku, a moim idolem nie był Roberto Carlos, lecz Carlos "Szakal" Ramirez. Wiesz, raczej to był taki bunt młodzieńca, czyli walić w dupsko porządek tego świata, ale otrzeźwienie i oprzytomnienie przyszło wtedy, kiedy Czerwone Brygady porwały i w bestialski sposób zamordowały premiera Italii - Aldo Moro, nie mówiąc już o barbarzyńskim ataku ekstremistów palestyńskich podczas olimpiady w Monachium. Wiesz, większość z tych dżihadystów to zwykłe cwele, tchórze i łotrzyki (teraz to mam przeyebane jak niczym Salman Rushdie, czyli autor "Szatańskich wersetów, który to cały czas ukrywa się w Danii, cholera muszę się gdzieś ukryć przed zemstą cieciów!), bowiem sami nie obwiążą się semtexem, tylko stosują indoktrynację i agitację Bogu ducha winnym dzieciom, po czym te dzieciaki wysyłają na pewną śmierć inkasując za każdy zamach ok. 15 tys. baksów, oczywiście, że coś tam skapną dla rodziny dziecka, który to się wysadził, ale lwią część zgarniają te mongoły. Czyli Jerzego Urbana też powinni wysadzić w kosmos, bo to również nietęgi satyryk, pamiętam jak w komunie był rzecznikiem rządu w państwie Jeruzalem i jak w żywe oczy kłamał na temat bestialskiej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki, ale mówi się trudno było-minęło. Wiadomo, że to jest temat bardzo kontrowersyjny i konfliktogenny, czyli religia, polityka czy ekstremizm polityczny i religijny, ale takie zamachy jak np. wczoraj w Paryżu to typowy akt nieludzki, bestialski i dziki, a yebnąć małą atomówkę w Państwo Islamskie,cześć pieśni!
4
Wszyscy pitolą o tym, że przeżyli odejście Ibry, Dinho, Eto'o, Deco czy Abidala, przecież wszyscy kiedyś odejdziemy i zasilimy swym ciałem polską glebę, a ostatnią naszą dżamprezkę w życiu to zorganizuje nam zakład ubezpieczeń społecznych oraz zakład bukmacherski czy zakład pogrzebowy o wdzięcznej "Game Over". Ale czy kiedykolwiek ktoś się zastanowił i ruszył rozumem odnośnie tego, dlaczego w Barçie nie kontynuowali swojej kariery tacy genialni piłkarze jak Romario, Rivaldo, Stoiczkow, Maradona, Schuster,Nazario, Laudrup, Hagi czy Ronaldinho? Czy odchodzili z klubu, bo zapomnieli o tym, jak się ciupie w piłkę? Nie! Odchodzili dlatego, ponieważ popadli w konflikt albo z trenerem, albo z zarządem Barçy, oczywiście, że nie chodzi o to, kto miał rację bytu w tych konfliktach czy sporach, bo niekiedy wina leżała po stronie piłkarza, a niekiedy grzechy i wykroczenia leżały po stronie zarządu bądź trenera i co z tego? Jak najbardziej na tym ucierpieliśmy my - kibice, bowiem człeczunia chciał szlag trafić, gdy zobaczył chociażby Schustera czy Laudrupa w trykocie ekipy z Madrytu!
7
Widzisz, Patryku, właśnie o to chodzi w tej sprawie, że być może to , być może tamto, czyli dalej nie wiemy o co w tym wszystkim chodzi. Teraz się pojawiły nowe artykuły, że szatnia jest niezadowolona i rozgoryczona z rządów Enrique, to jest niezgłębiony i nieprzejrzysty temat, bo jak na razie (chyba się zgodzisz ze mną) to są tylko doniesienia prasowe, a doskonale wiesz o tym, że dla mass mediów to istne Eldorado i żyła złota , gdy niby jest poważny problem i konflikt na linii Leo (szatnia) contra Enrique, trza czekać na jakąś konkretną konferencję prasową, być może wówczas dowiemy się czegoś więcej, oby. Wiesz, ja już napisałem multum komentarzy w tej sprawie, dlatego już mi się wyczerpała amunicja, że się tak wyrażę ;)
5
Polać Ci dobre whisky za Twoje świetne comento, Y'aa! Szeryfie , ja się z rzadka kłócę na forum , bo nigdy nie narzucam komuś swojego toku myślenia, a kimże ja jestem, żeby moja prawda była prawdą objawioną, wszak jestem tylko zwykłym kibolem i tyle. Dobra, a czy trener stoi ponad klubem, że może go doprowadzić na dno tabeli w Primera Division, oczywiście, że jesteśmy na drugim miejscu w tabeli, że jesteśmy w dalszej fazie rozgrywek LM, ale czy Ci się podoba to, co wyprawia nasz trener, napiszę to po raz enty, czy to jest normalne, że zawodnik zagra świetne zawody i wchodzi na obroty... po czym w nagrodę dostaje kilka meczorów na ławce ogrodowej lub wysłany na trybuny lub lożę honorową przeznaczoną dla VIP-ów, by mógł sobie na spokojnie przemyśleć "jak to zagrałem na full wypas, a teraz nie ma dla mnie miejsca w ekipie, co jestem niepełnosprawny ruchowo czy intelektualnie?". Moim skromnym zdaniem to decyzje podejmowane przez Lucho to nawet nie są dziwne, to jest istne science fiction i paranormal activity 7. Niedawno była ankieta, że 95% Katalończyków nie czai i nie kuma decyzji Lucho, no to czegóż chcieć więcej, taki klub jak Barça to powinni prowadzić najwybitniejsi trenerzy, a nie jakiś trenerzyna z łapanki, czyli mniemam, że gdy np. ekipa Llagostera awansowałaby z Segunda Division do Primera Division to trzeba by było brać ich trenera, bo osiągnął niebywały sukces? Barçę powinni prowadzić trenerzy z najwyższej półki, cześć pieśni!
7
Menedżer?
Nie róbmy z Simeone czy Mourinho jakich wielgaśnych Pitbullów, bez przesady to, że posadził Ikera na ławce to nie jakieś wielgaśne osiągnięcie, bo Iker był bez formy, a poza tym miał w odwodzie znakomitego portero - Lopeza, a co się tyczy Simeone to nigdy nie trenował takiego megacracka jak Leo, czyż nie? A skąd możesz wiedzieć, że Lionel wyraża tylko wszystko to, co myśli cała szatnia o Lucho, Leo cieszy się największym uznaniem i estymą wśród zawodników ekipy Barçy, no to mu wygarnął prosto w ryjosława, co sądzi na temat jego koncepcji i teorii ewolucji w Barçie, czyli ile jest zawartości cukru w cukrze - to jest koncepcja i pierworys naszego treneiro, czyli wiem, że nic nie wiem... To be, or not to be!
3
No co Ty! Piszę o genialnym trenerze, który śmiało może się równać z takimi znakomitymi trenerami jak chociażby Menotti, Zagallo, Herrera, Shoen, Bearzot, Tele Santana, Cruyff, Muñoz, Paisley, Lippi, Michels, SAF,Happel czy Górski itd, itp ! ;)
8
Myślisz, że Dieguito, Kaiser, Ali, Jordan, Best, Mueller, Cruyff czy Alberto "La Bomba" Tomba, McEnroe to byli grzecznymi chłopcami, może powiesz, za co Enrique wyleciał z hukiem z Madrytu, co? Nie pamiętasz jakim wirażką i chojrakiem był Maratończyk zarówno w ekipie blancos, jak i w Barçie, co może już się zapomniało o tym, jakim konfliktowym i konfrontacyjnym zawodnikiem był Enrique?
3
Jedynym osiągnięciem jakim może się pochwalić Maratończyk, to jest zwolnienie długoletnich i oddanych pracowników Barçy, czyli Carlosa Navala i Txemy Corbelli oraz to, że kazał zamalować wizerunki piłkarzy w tunelu prowadzącym do wyjścia na murawę Camp Nou, ma jeszcze jakieś inne osiągnięcia? Tak żongluje i manewruje składem, że niedługo pobije samego Franza "Maurera" Smudę, Kacperowskiego czy van Gaala, a once de gali jak ni ma - tak ni ma, większość naszych meczorów to istna droga przez mękę und droga cierniowa, czyż nie jest tak?
5
Umiesz czytać newsy, co? Pisze jasno i dogłębnie, że konflikt trwa już od kilku tygodni, a poza tym Maratończyk nie rozmawia z zawodnikami Barçy już od października, to jest normalne i typowe zachowanie? Co powiedział Bartłomiej w szpitalu podczas odwiedzin u chorych dzieci, że Maratończykowi yebło na czerep, w ogóle czytasz wszystkie newsy?
6
Michael? Przecież czuj, czuj, czuwaj jak za starych czasów harcerskich, bądź zawsze zwarty i gotowy...Wenzel- Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego, odnowionej, demokratycznej ekipy Blaugrany? Franz Maurer - Bezapelacyjnie, do samego końca. Mojego lub jej!
6
Dżizast Krajst, ale zmęczenie daje się już we znaki, tak więc sorry i scusa, albowiem trza pisać poprawnie, bo strona trzyma bardzo wysoki standard i poziom * ja żyję i Katalonii, a tak poza nawiasem czy nie można by było przedłużyć opcję edit chociażby do pół godziny, please!
6
Brachu, jak żyję jak Al Pacino, czyli cierpię na bezsenność, dlatego też już lecę, żeby Ci dać plusiorka, zresztą cały czas nasłuchuję wieści z Katataloni niczym jak za czasów komuny, gdy się nasłuchiwało "Radia Wolna Europa". ;)
13
"Przez wszystkie lata Leo Messi przyzwyczaił nas do kosmicznego poziomu, który był nieosiągalny dla innych piłkarzy. W 2014 roku najczęściej się pisało, że był „słaby” i „bez formy”, a mimo to wykręcił statystyki, o których inni mogą tylko pomarzyć. W 52 meczach dla Barcelony strzelił 50 goli i zanotował 19 asyst. Warto jednocześnie dodać, że przez cały rok wypracował kolegom aż 139 okazji. Imponujące. Średnia ocen? Najwyższa wśród napastników (6,93). Na wiosnę zapamiętaliśmy go z hat-tricku na Santiago Bernabéu, kiedy poprowadził Barcelonę do zwycięstwa 4:3. Na jesieni został najskuteczniejszym strzelcem w historii Primera División, a w Lidze Mistrzów przegonił legendę Realu Madryt Raúla Gonzáleza. Oba rekordy przypieczętował hat-trickami. Mało?"
PS. Szeryfie pozwoliłem sobie wkleić opis gry Leo przez Naszą Redakcję, bo już nie mam kontrargumentów dla mondziołów i lamerów, którzy to pitolą, że gra jest tylko i wyłącznie ustawiona pod Leo albo że Lionel gra egoistycznie i samolubnie. Kurwasz twarz Barabasz, jak Lionel gra egoistycznie, gdy potrafił wypracować aż 139 okazji strzeleckich dla funfli z ekipy,którzy to centralnie spierdolili, ale hejterom nie przegadasz, brak słów kluczowych! Pozdr ;) Tak jak tam jest napisane, czyli zawsze" mało "i" mało " i" mało ".
3
Tiaaa, rzeczywiście, ale Mourinho wygrał z szatnią w blancos, gdy odchodził w chwale i w chlubie z Madrytu, to został wyniesiony na ołtarze, oczywiście, że to nie jest uszczypliwość z mojej strony w stosunku co do Ciebie... tylko raczej chodzi mi o to, że Mourinho wygrał ten pojedynek z ekipą blancos, zapewne ;)
4
Łoo Jezusie, to miało pójść gdzie indziej, wybacz mi Brachu :)
7
Pierdolicie co poniektórzy, a nie wiecie o czym, jakie jaja ma Lucho, no jakie? Jeszcze większe jaja miał van Gaal i do czego doprowadził ekipę Barçy? Przy drugim podejściu na ławce trenerskiej to miał na liczniku 6/7 zwycięstw, pięć remisów i aż osiem porażek,coś koło tego bo dokładnie nie pamiętam, ale doskonale wiem o tym, że Barça zajmowała 12 miejsce w tabeli Primera Division, dopiero nam dupsko Antić uratował. Przecież van Gaal był/jest znakomitym trenerem, gdzie tam Maratończykowi do Niego, gdy zluzował w 1997 roku Sir Bobby'ego Robsona to w pierwszym sezonie zdobył tytuł majstra Hiszpanii, PK i Superpuchar Europy, w drugim sezonie zdobył tytuł majstra Hiszpanii, później już było tylko coraz gorzej. Van Gaal był/jest bardzo rygorystycznym i dyktatorskim trenerem , nie czaję tego, ale zawsze czuł niechęć i awersję do piłkarzy południowoamerykańskich, cholera wie - dlaczego? Świetny trener, ale przeważnie tam skąd odchodził, to pozostawiał ekipę totalnie rozdupconą, a jego konflikty z Rivaldo, Stoiczkowem czy z Lucą Tonim to obrosły w legendę. Dla Lucho to trenowanie takiej ekipy jak Barça, to za wysokie progi, tutaj nie dali rady tacy genialni trenerzy jak chociażby Menotti, Aragones czy Sir Bobby Robson! Lucho jako piłkarz - artysta, jako trener - typowy rzemieślnik, który jest chaotyczny i lekkomyślny w swojej koncepcji i teorii, no to z czym do ludzi?
18
Dawno godosz? Przecie w ubiegłym sezonie to były białe chusteczki w kierunku zarządu i Martino, w meczorze przeciwko Athletic Bilbao, no ale w sumie to masz rację, bo nie było tego tyle, co za czasów van Gaala, a zwłaszcza w meczorze przeciwko bodajże z Deportivo, gdzie cały stadion gwizdał i wymachiwał chusteczkami higienicznymi marki "Velvet...miękki jak aksamit" w kierunku Louisa Enrique, o, przepraszam, wszak w kierunku Louisa van Gaala. Cie choroba, co za przypadkowa zbieżność imion, tyle że Luis a Louis to trochę się inaczej pisze, ale to mały niuansik i detalik, tak mniemam ;)
10
Na temat Jordana mówiono w podobnym tonie , że znajdzie się grajek, który to Go kiedyś zastąpi i jakoś od 18 lat to nikt nawet się nie zbliżył do Jego poziomu gry, nie mówiąc już o tym, że Chicago Bulls odkąd odszedł Michael to nie zdobyli żadnego trofeum. Ba! Nawet można powiedzieć, że są/byli na dnie! Wiesz, to jest taki temat konfliktogenny i taki szeroki, że można pitolić w nieskończoność a i tak nie dojdzie się do consensusu, co by było, gdyby itd, itp. Pamiętaj, że konflikt wywołał Lucho swoimi debilnymi i pozbawionymi jakiejkolwiek sensownej logiki decyzjami. Trza czekać na dalsze newsy, się okaże o co kaaaman?
12
A które rankingi czy konkursy piękności to są teraz poważne, czyżby Bacca czy CVela byli lepszymi tyfusami od Leo, wszak wg gostków z Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny (LFP) to są, a jakoś ich w tym rankingu nie widzę? Mnie ten ranking podniósł na duchu, bo jak widzę Leo na pierwszym miejscu to mam ejakulację oczu, powaga!
11
Proste jak metr drutu w kieszeni, czyli takiego nieudolnego i nieporadnego trenerzynę, jakim jest Lucho to się da zastąpić i to z palcem w dupie, natomiast takiego megacracka, jakim jest Leo to się po prostu nie da zastąpić, przynajmniej tu i teraz. Nie zapominaj o tym, że Lucho de facto to jest skonfliktowany z całą ekipą, a nie tylko z Leo!