21

Niech to licho porwie, do kroćset diabłów, ale naprawdę Kubala miał ogromnego pecha, że nie mógł zasilić najlepszą i magiczną jedenastkę lat 50.,czyli "Złotą Jedenastkę Madziarów pod dowództwem Gustava Sebesa, gdzie grali tacy wirtuozi i magicy ówczenej piłki jak m. in. Puskas, Hidegkuti, Czibor czy Kocsis. Nomen omen, ale Czibor i Kocsis to przywdziali trykot Blaugrany, a Kocsis to nie byle jaki grajek, albowiem na pamiętnych MŚ u Helwetów w 54',to zdobył Złotego Chodaka strzelając aż 11 goli. Ekipa pod dowództwem Sebesa to wprawiła w zdumienie cały piłkarski świat, ponieważ pojechali na Wembley, gdzie sprawili taki łomot i omłot Dumnym Synom Albionu (6:3),gdzie ci nie mogli w to uwierzyć i poprosili o rewanż, gdzie dostali jeszcze bardziej po ryju że się tak nieładnie wyrażę, czyli aż 7:1!Są różne teorie odnośnie tego , dlaczego Madziarzy nie wygrali meczoru finałowego z reprą Helmutów na MŚ w 54',tym bardziej, że prowadzili już 2 do nula, jeszcze na dodatek Puskas strzelił prawidłowego gola, którego uznał sędzia główny... a liniowy pokazał, że Ferenc był na pozycji spalonej, ponoć chodziło o finanse czy bardzo trudny mecz półfinałowy z ówczesnymi MŚ, czyli reprą Urusów? W szatni Niemiaszków znaleziono fiolki po metaamfetaminie, powaga, po tej wtopie to miliony Madziarów wyszło na ulicę,czyli ogólna zadyma na ulicach Budapesztu, tak pobito syna Sebesa, że ten do końca życia został osobą niepełnosprawną, a kto mu płacił rentę? Trener Helmutów - Sepp Herberger!

14

Colocothra? Naprawdę, ale muszę tak publicznie stwierdzić, że Jesteś gościem niepowtarzalnym, niepospolitym i wyjątkowym, oczywiście, że nie mogę tak po prostu zdradzić Twojego wykształcenia czy statusu społecznego, to się nie godzi i nie przystoi, ale powiedzmy, że jesteś takim Wilkiem z Wall Street Journal. Zarzucasz koledze, że Jego tekścior jest dandysowaty, lalusiowaty czy fircykowaty - Okey, Twoje zdanie, Twoja brocha, ale co miał ów kolega napisać, co? Numer buta Puyola, rozmiar Jego koszulki, ile razy dziennie uprawia sex ze swoją dziewoją? Zrozum, naprawdę ciężko pisać o legendach czy megagrackach, bo wszystko to, co napiszesz to automatycznie pachnie sztampą, groteską i człeczunio wpada w stereotypy i utarte szablony, bo ja np. często i gęsto oddaję /składam hołd i uwielbienie dla Lionela, ale ile to już razy zostałem zmieszany z błotem i zgnojony, teraz, żeby już wyjść naprzeciw oczekiwaniom moich "hejterów" to od razu zaznaczam w moim tekściorze, że jestem fanboy'em czy playboy'em fenomenu gry najlepszego z najlepszych. Wiesz dobrze o tym, że nigdy nie staram się być przydupasem i służalczą duszą, wszak jestem z krwi i kości nonkonformistą i światoburcą, ale wiem o tym, jak ciężko się pisze o takich legendach, żeby nie narazić się na śmieszność i komiczność ze strony użytkowników. Wg mnie to Bartłomiej Dusza napisał bardzo fajny i zgrabny felietonik, oddał cześć swojemu idolowi, to czegóż chcieć więcej? "Na czerwonym świetle stój - Bartek Dusza idol Twój". Świetny ten pomysł redakcji "Łokciem w kibica", czekam z niecierpliwością na dalsze doznania erotyczne od następnych userów, którzy to się odważą coś szrajbnąć, no to "dawajta" chłopaki i dziewczęta po garach, nie "bójta" się! ;)

9

To znaczy o dużej klasie "użytkownika", Y'aaa! :)

9

Miło z Twojej strony ;)

8

No co Cię zgięło i pogięło, gdzie tu Calineczko widzisz zakład pogrzebowy "Game Over", cio? Buziaki w Nowym Roku jak ode mnie ;)

9

Najlepszego, Brachu ;))) Zawsze jesteś pozytywnie nastawiony na forum, jeszcze nie widziałem żadnej Twojej spinki na forum, to się ceni, czyli jesteś człowiekiem bardzo inteligentnym, powaga ;)

13

Łoo Jezusie, Ty nie śpisz raz w roku, a ja cierpię przez cały rok na bezsenność jak Al Pacino, już robisz aferę ;)

9

Dobranoc "Ostatnie tango w Paryżu". :)

17

Widzisz, kiedyś Dieguito zapodał taki tekścior na temat FIFki, że jest to najgorsza organizacja mafijna na globie, gorsza nawet od sławetnej camorry, a dlaczego. Bo de facto to wszyscy członkowie i bossowie camorry to poszli pierdzieć w pasiaki, a co można zrobić FIFce i jej znamienitym oficjelom? Nic, dosłownie nic, można im jeno skoczyć na pukiel! Młodzież z La Masii dostała TAS-akiem w łepetynę od ludzi, którzy to uważają siebie za "ludzi honoru i cieszących się nienaganną opinią", ale nic bardziej mylnego, bo łapówkarstwo i korupcja w tej organizacji to przechodzi barierę dźwięku. Co mamy w tej ofercie i kategorii tematycznych, ano mamy to, że Michael Garcia "dobrowolnie" zrezygnował z pracy przy komisji Etyki FIFA, zrobił to na znak protestu, po tym, jak Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej nie odważyła się na opublikowanie jego Raportu Pelikana o przekrętach i wałkach przy wyborze Sowietów i Kataru na gospodarzy mundialu, a Garcia to nie byle kto, bo to jest prokurator rodem z USA! Ale kogo mamy w kręgu głównych bohaterów about machlojek i przekrętów? Samego Beckenbauera i jak go FIFA broni? Najpierw Kaiser jest na krótko zawieszony za brak współpracy z Garcią, po czym składa mętne zeznania, po czym ni stąd, ni zowąd anulowano mu karę, no jprld! Ale jak się "cfele" z FIFki tłumaczą, cytuję "W raporcie Komisji Etyki FIFA nie stwierdzono manipulacji przy wyborze organizatorów MŚ ale wspomniano, że" pojedyncze" osoby dopuściły się działań korupcyjnych, które nie miały "konsekwencji" w głosowaniu". No Comment!

6

Wiesz, Pax, dzisiaj jest taki news, a mianowicie tam, gdzie się pojawia nazwisko Terry'ego Venablesa, chodzi mi o to, że za jego czasów to w Barçie ciupał taki szkocki napadzior, a zwał się Steve Archibald. Naprawdę wówczas był uwielbiany przez kibiców Barçy, był szybki, waleczny i zadziorny, ale jak się rozpędził z futbolówką, to o mały włos aby nie znalazł się poza stadionem, taki typowy jeździec bez głowy.Nie chcę mówić o tym, że to drugi Alexis, bo naprawdę Alexis w ostatnim sezonie w barwach Blaugrany to był na niezłym speedzie i był jednym z najważniejszych elementów układanki Martino, ale śmiało mogę powiedzieć, że przez te wszystkie sezony, które Alexis spędził w Barçie to właśnie był jeźdzcem bez głowy, ale ostatni Jego sezon to trochę zamazuje cały Jego pobyt w Barçie, dlatego kibice tak Go "pokochali". Ja nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem gry Alexisa, dobry napadzior, ale zawsze Mu czegoś brakowało gdy grał w Barçie, może teraz pokaże w Moździerzach całą gamę swoich możliwości, oby! Wracając do Archibalda to pamiętam jaki byłem wkurwiony, że w meczorze finałowym Pucharu Europy pomiędzy Barçą a Steuą to Venables, zamiast postawić na Pichi Alonso to postawił na Archibalda, jeszcze zmienił najlepszego na boisku Schustera. Bernd się zjeżył i poszedł do hotelu, by spotkać się ze swoją żonką - Gabi, po czym Venables i Nuñez oskarżyli Schustera o przeputanie meczora ze Steuą...trzeba mieć nasrane w dyńce, żeby oskarżyć gracza, który naprawdę nie przyczynił się do sensacyjnej przegranej Barçy z dumnymi potomkami towarzysza Nicolae Ceausescu! :)

10

Gość powyżej to ma dużą wiedzę, a Ty to co? Patyk od kaszanki, tak samo jesteś obyty w temacie jak nie wiem co, nie będę kitwasił i pociskał bajerki, gdyż się na tym temacie po prostu nie znam, dlatego też często i gęsto to kookam na takie posty... bo przynajmniej człeczunio podciągnie się z historii, powaga. Prawdę mówiąc to na forum większość postów to jest takie austriackie gadanie i koszałki-opałki (ale też potrzebne), ja z kolei to lubię wyłapywać perełki i właśnie Wasze posty do nich należą, tylko nie myśl, że ze mnie jest jakiś potakiewicz czy klakier, co to, to nie... po prostu doceniam klasę użytkownika! Pzdr :)

10

Ojej, dopiero teraz luknąłem, że do mnie napisałeś, wiesz, ja przeżyłem w systemie totalitarnym prawie dwadzieścia cztery lata, dlatego znam RWPG czy Układ Nerwowy i Warszawski, ale w zagadnieniach dotyczących Franco to naprawdę jestem do tyłu że się tak wyrażę. Znam komunę z reality show, dużo wiem na temat całego systemu komunistycznego, ale raczej bloku wschodniego, dlatego napisałem że miło Was poczytać na temat rządów gen. Franco, przynajmniej człeczunio się dokształci w tym temacie, ale z Was politolodzy, gdzie mi tam do Was, powaga ;) Zaiste temat na swój sposób bardzo fascynujący i porywający.

10

Zawsze służę pomocą na tyle, na ile wiem w danym temacie, ale dzięki Tobie to zajrzałem do najdalszych zakamarków mojego mózgowia, a to bardzo lubię, a nie jakieś tam pitolenie o dupie Marynie, powaga... bardzo lubię stare klimaty, choć trza przyznać szczerze, że czasami zajeżdżają naftaliną, ale co tam ;) Pozdrowionka ;)

6

Bez przesady tu się luknie, tam się luknie i jakoś leci ten kabarecik, ale zawsze powtarzam wszem i wobec, że to jest taka gra w skojarzenia, ale dzięks za complemento. Zawsze powtarzam, że lepiej dostać choćby maciupeńkie complemento niż bluzgiem w ryjosława czy po cojones ;)

10

Pax? Twoja też trafna uwaga, że zaciąg Ajaxowy naprawdę nam się przysłużył, ale niestety rzadko tu się o tym pisze ;)

14

Być może tiki-taka przechodzi poważny kryzys, ale czy każda płyta super-grupy to musi być na pierwszym miejscu w Billboardzie, wszak zapodam adekwatny utwór do mojego pitolenia, czyli A-ha "The Sun Always Shine On TV". Ot, i tyle w temacie ;)

18

Ciekawe, dlaczego tak rzadko się pisze o tym, że podwaliny i fundamenty pod dzisiejszą Barçę dał nie kto inny jak sam Rinus "Generał" Michels. Przecież to Rinus był ojcem stylu w futbolu nazywanym "futbolem totalnym", przecież to on zaszczepił ów styl takim piłkarzom jak Rep, Neeskens, a zwłaszcza Cruyffowi. Przecież to Barça zatrudniła w 1972 roku Michelsa, który to z kolei ściągnął do Barçy Cruyffa i Neeskensa, przecież to Michels wszczepił i wtłoczył w głowę Johana ten styl życia i futbolu, który później zaowocował w La Masi, a jego głównymi owocami zostali Pep czy Amor. Guardiola przeszedł przez cały system zbudowany właśnie przez Johana. Gdy później Pep został treneiro Blaugrany to wszczepiał każdemu piłkarzowi ten schemat i styl, który do Barcelony przywiózł w latach 70. Rinus Michels. Przecież to "Generał" trenował zarówno Cruyffa, jak i Rijkaarda, z kolei to Rijkaard dał szansę gry najlepszemu piłkarzowi w historii futbolu, czyli Lionelowi, gdzie na początku Lio grał na prawym skrzydle, ale później słusznie zauważono, że Lio będzie bardziej niebezpieczny grając w środku, gdyż Leo będzie absorbował co najmniej dwóch obrońców, co automatycznie daje wolną przestrzeń dla innego grajka Barçy, nie mówiąc już o niebywałym instynkcie strzeleckim Leo. Tylko Leo potrafi się uwolnić spod opieki 3/4 obrońców i to na przestrzeni kilku metrów kwadratowych, podobnie kiedyś grał Laudrup, ale tylko podobnie, bo gry Leo to po prostu nie da się skopiować i małpować, bowiem każdy piłkarz, który chciałby to robić - naraża się tylko na śmieszność i komiczność. Słynne słowa Cruyffa "Piękno futbolu leży w tym, że gdy masz piłkę u stóp, rządzisz"...czyli tiki-taka! Za dużo użyłem słowa " przecież ", ale przecież nie można zapomnieć o zasługach Michelsa dla Barçy, co nie? ;)

7

Warto, warto przeczytać i przemyśleć niektóre zdarzenia historyczne, trza przyznać szczerze jak na spowiedzi, że jesteś dobry w te hocki-klocki, powaga, jeszcze raz Ci dziękować za odpowiedzi i linki, historii nigdy nie za wiele. Pzdr

7

Szczerze? Pamiętam tylko taką sytuację gdy Rivaldo jeszcze reprezentował barwy Corinthians, ale to był rzut karny, tak więc Rivaldo pokazał bramkarzowi, że walnie mu golazo w prawy róg, po czym bramkarz rzucił się w lewy róg... gdy tymczasem Rivaldo strzelił tam, gdzie mu pokazywał , czyli w prawy róg ;) Ale na temat rzutu wolnego to naprawdę nic mi na ten temat nie wiadomo, czyżby mnie coś ominęło, ale pamiętaj o tym, że wówczas meczorów w tv to było jak na lekarstwo, dlatego też mogłem przeoczyć te spektakularne wydarzenie, szkoda? ;)

7

Łoo Jezusie, czy nie można by było przedłużyć formę edytowania chociażby do pół godziny? Zaś walnąłem potężnego babola, tak więc sorry, scusate i perdone el retraso* Barcelonismo, takie coś trza pisać poprawnie i to obowiązkowo!

6

Miło z Twojej strony, że udzieliłeś mi wyczerpującej odpowiedzi oraz dzięki za linka, zawsze miło powspominać stare czasy, choć niekoniecznie muszą być miłe, ale człeczunio był wówczas młodym junakiem, dlatego też szczałem ciepłym moczem na komunę... ale gdzieś trzeba było żyć, tym bardziej, że nie miałem żadnej okazji zwiać na Zachód, ponieważ ubecja za dobre sprawowanie to mi paszport zabrała, ale młodość to młodość...młodym jest się za krótko, a starym za długo że tak powiem ;)

11

San Siro? Ulubiona przystań byłych Barcolonismo, gdyż na owym stadionie po zakończeniu przygody z Barçą to ciupali m. in. Dinho,Eto'o, Nazario, Ibra czy Rivaldo, zresztą Rivaldo to również kiedyś przywdział trykot Olympiakosu. Oczywiście, że jedni wybrali barwy Rossoneri, a drudzy Nerazzurri, ale łączył ich jeden wspólny stadion, czyli świątynia futbolu - San Siro. Przypadek? Nie sądzę! Dzisiaj to Inter jest tak cienki jak dupa węża i jak najniższa krajowa w Polsce, ale zawsze lepiej grać w Interze niż na takim zadupiu europejskiego futbolu jak Olympiakos.

7

Za komuny to pamiętam takie stowarzyszenie, które nosiło nazwę PAX (Pax bez urazy) ,owe stowarzyszenie umarłych poetów to miało na celu rozdupcyć i rozproszyć środowisko księży, czyli cały ówczesny kościół katolicki. Najważniejszym przedstawicielem władzy ludowej był ciężko harujący mondzioł, w którym przez dwadzieścia cztery godziny na dobę płynęła we krwi C2H50H, co ciekawe, jak można było chodzić najebanym jak messerschmitt przez cały dzionek... jak gorzałkę sprzedawano od godziny 13:00,ale w sukurs i na ratunek zawsze przychodziły "babki", które na sprzedawanej pokątnie gorzałce to dorobiły się fortuny, gdyż np. "Vistula - do grobu utula" kosztowała w sklepie 3 tys. koła a u babki chodziła po 5/6 tys. koła albo whiskacz (jabcok lakowany) chodził w sklepie po 1,5 kafla a u babeczki to kosztował 3 tys. kafli. Typowy mondzioł, który poddał się władzy ludowej to wyglądał tak, czyli beretos na dyńce z obowiązkową stojącą antenką coś a'la Zdzisio Marchwicki, spodnie w pasy i gumowe adidasy oraz zęby jak perła co drugi - to przerwa. Gdy było zebranie partyjne lub Plenum KC PZPR to wyszedł taki dandysowaty i gogusiowaty lamer i gofr (wafel), po czym otworzył japę i darł się wniebogłosy "Niech zyje tuwazys Girek, niech zyje, niech zyje", a banda tłuczków i trepów to jeszcze mu wtórowała, oczywiście, że nikt nie czaił co godoł towarzysz Gierek, Jabłoński czy Jaroszewicz, bo to była nowomowa i socjolekt partyjny... ogólnie bełkot i austriackie gadanie , ale oklaski musiały być, tym bardziej, że ten chłopek, który to tak płomiennie darł japę to zazwyczaj dostawał nagrodę od partii, czyli wczasy w siodle...ech, dawny wspomnień czar ;) Przeszedłem przez dużą część systemu komunistycznego, ale nie mam miłych wspomnień, zresztą co tu było/jest miłego do rozpamiętywania, wszak syf, kiła i mogiła i to by było na tyle.

6

Otóż to! Wszystko na ten temat ;)

8

Raczej na Trofeo Pichichi, chociaż Trofeo Pichichi jest to oddanie honoru i hołdu dla zawodnika, który zmarł tak przedwcześnie, czyli na tyfus w wieku 29 lat. Trofeo Zarry to raczej nie wchodzi w rachubę, bowiem owe trofeum jest przyznawane dla najskuteczniejszego zawodnika o obywatelstwie hiszpańskim. Jeszcze można zmienić Trofeo Di Stefano na Trofeo Messi... ale doskonale wiem, o co Ci chodzi i o co Ci biega, najbardziej spektakularne i najbardziej sprawiedliwie byłoby zamienić nazwę Trofeo Pichichi - na Trofeo Messi.

5

Pewnie, że tak Sex Pistols, SS-20,Sedes,KSU,Brak,Defekt Muzgó, Dezerter czy Brygada Kryzys, oj, to były/są fajne klimaty...waliło się do Jarocina albo na multum koncertów, kiedyś świetny koncert zagrali UK Subs czy The Damned z Apteką :)

7

Brachu, Bramini na wojnie tylko spokojnie, myślisz, że to żenię z "Pudelka", jeszcze nie mam przebitych opon mózgowych i zimowych, żeby śmigać na tym "Pudelku"... po prostu jestem fanboy'em Leo, dlatego też interesi mnie wszystko, co jest z Nim związane, zresztą mam multum książek i artykułów na Jego temat, ostatnio kupiłem knigę" Messi - Uwierz w Siebie ", po prostu zayebista i odlotowa , gorąco polecam, a przed świętami wyszła kniga" Messi - Wieczny Zwycięzca", tyż kupiłem, a jakżeby inaczej! Tak, mam pierdolca w uchu kolczyk - w dupie stolca na punkcie Lionela, nic na to nie poradzę. Ot, i tyle, ale nie kojarz mnie z "Pudelkiem", tego nie zdzierżę :)

4

Oby, oby, Panie Kolego, tym bardziej, że zaczynamy na tym nad wyraz pechowym i nieszczęsnym stadionie Anoeta, gdzie została przerwana niebywała i niebotyczna passa ekipy pod dowództwem ŚP. Tito Vilanovy i Roury, prowadząc 2 do zera, by przegrać 2:3 - OMG! Nie mówiąc już o blamażu i obciachu ekipy pod przywództwem Taty Martino, no to teraz przyszedł czas na srogi rewanż za te dwie wtopy, czyli od nowego roku to trza od razu spiąć poślady... i jedziemy z tym koksem!

7

Lepiej napisać funfel lub ziom niżby mondzioł czy lamer ;)

34

Ponoć kiedyś, gdy Leo i Antonella przeżywali lekki kryzys w swoim związku, to do Lionela przykleiła się argentyńska modelka Xoana González. Piczka się zwierzyła mass mediom, że łączy ją z Leo płomienny romans, ale Leo szybko zdementował te plotki mówiąc , że byli sam na sam w pokoju... ale pili coca-colę i prawili sobie komplementy, zresztą nie każdy musi się zachowywać tak jak chociażby Dominique Strauss-Oliver (Kahn), gdy jest sam na sam z jakąś dupencią, co nie? Również Leo przez chwilę łączono.... z Miss Śląska, Anną Weber, którą Lio spotkał na baletach w Mediolanie, po czym Anna wrzuciła parę fotek na Facebooka, sugerując przy tym, że czuje dużą sympatię do Messiasza (a któż by nie czuł?) . Dobra, koniec, bo tu nie "Pudelek". Lionel spotkał swą wybrankę serca poprzez swego funfla z młodości Lucasa Scaglię, którego kuzynką jest Antonella Roccuzzo...która to z kolei jest zagorzałą fanką Newell's Old Boys.Lionel, gdy przyjeżdża na wypoczynek do Rosario to odpoczywa aktywnie, czyli ciupie z bratolami i kuzynami w futbol oraz gra w tenisa ziemnego lub stołowego , a poza tym kooka na seriale latynoskie, a Jego ulubioną lekturką jest kniga "El Diego", czemu mnie to nie dziwi? ;)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?