7

"Hey You" już przyszedł "Time" na Ciebie, ale wiem, że lubisz "Money" zresztą jak każdy z nas, ale number one jest zdecydowanie "Wish You Were Here", taka moja kontaminacja "Różowych Naleśników", bez urazy.

7

O żesz Ty orzeszku, ale masz doskonałą pamięć, jprld! Tożsamość Leds(Bourne'a) nie chodzi o to, żebym wszystko zganiał na gorzałkę, ale niektórych meczorów za dobrze nie czaję,ze względu na dość dużą zawartość C2H50H we krwi. Właśnie podczas tego meczoru to byłem na niezłym speedzie i haju, ale tę zadymkę, o której piszesz - to akuratnie pamiętam, ale nie tak dogłębnie jak Ty, należy Ci się szacunek za taką wnikliwą i szczegółową pamięć, powaga! ;)

5

Dobra, dobra, ale Xavier brodę miał białą /siwą, a przecie o to tu chodziło, co nie? :) Zizou wówczas walnął bramkę z karniaka w tej samej minucie co Don Andres w finale MŚ, czyli w 117. minucie. Przypadek? Nie sądzę! Dzięki za info odnośnie dyskwalifikacji, prawdę mówiąc - to dokładnie nie wiedziałem, po ile miechów dostali ową dyskwalifikację, trochę przesadziłem;)

5

Dzięks za słowa poparcia, to się ceni, czasami trza balansować na pograniczu banika, tym bardziej jak się czyta takie pierdoły i kocopoły, że to był słaby rok Messiasza! Pozdrowionka ;)

9

A mnie bardziej przypomina brodę takiego Portugalca, czyli Abela Xaviera, który zatrzymał piłkę ręką w pasjonującym meczorze na ME w 2000 roku, czyli Le Bleus contra Portugalia... po tym incydencie to dwaj piłkarze zostali zdyskwalifikowani na dwa lata, bodajże Pinto, Nuno Gomes... albo Abel Xavier, dokładnie nie pamiętam, ale meczor był naprawdę zayebisty!

3

Szykuje się druga Attica Prison!

30

10

A Henka Larsson się nie puszy i chełpi, a przecie ma się czym pochwalić, bo ma w kolekcji tytuł majstra z Celtikiem, ManU, a nade wszystko z Barcą oraz CL, nie mówiąc już o brązowym medalu MŚ wywalczonym na boiskach u Jankesów oraz ma w swoim curriculum vitae Złotego Chodaka. Kiedyś to bardzo lubiłem pojedynki szwedzkich pingpongistów z naszymi orłami, czyli Jan Ove-Waldner contra ŚP. Andrzej Grubba czy Persson contra Kucharski, a poza tym to jak sadził pomiędzy tyczkami Ingemar Stenmark, ja też uprawiam narty... tylko że wodne ;) Cały Ibracadabra!

9

To jest cholerstwo i diabelstwo że tak powiem, ale kiedyś skontaktowałem się z naprawdę specem od tych spraw, dlatego tak pokrótce to napisałem, albowiem to jest temat rzeka... oczywiście, że za pozwoleniem znanego mi lekarza, bo ja w tych sprawach byłem/jestem laikiem, no ale warto wiedzieć coś więcej na ten temat, myślę, że co poniektórzy obczaili, jaka jest przyczyna i geneza dolegliwości u Leo,oby.

10

I na koniec trzeba wiedzieć, że istnieją również guzy nieoperacyjne, które leczy się przy pomocy radioterapii - wtedy też nie trzymamy pacjenta w szpitalu, chyba, że występują jakieś powikłania. A więc krótko mówiąc - jak dla mnie, z tego co wiemy, przyczyną nudności i wymiotów naszego ulubieńca mogą być albo choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy - spowodowana stosowaną terapią (sterydy + NLPZ-y), albo przyczyną wywołującą tą chorobę - guzem mózgu, w tym przypadku guzem przysadki, który sam w sobie może poprzez pobudzenie 'ośrodka wymiotnego' zlokalizowanego w rdzeniu przedłużonym powodować wymioty. To są możliwe przyczyny jego dolegliwości, ale może są też kwestie, o których nie wiemy, bo media o nich nie piszą, a które również mogą powodować wymioty. Więc stosowane przez niego hormony, wysiłek nie powodują wymiotów. Mogą, ale muszą to być duże dawki hormonów lub wysiłek o intesywności przebiegnięcia maratonu, chociaż u Messi'ego, u którego nie dochodzi do fizjologicznego zwiększenia stężenia hormonu wzrostu pod wpływem wysiłku fizycznego, nawet przebiegnięcie maratonu nie powinno dawać takich objawów.Dziękuję, nie mam nic więcej do powiedzenia!

9

Powodują one blokowanie COX-1, czyli enzymu odpowiedzialego za tworzenie i udział w reakcji przemian substancji chroniących błonę śluzową żołądka. I przyjmuje się, że połączenie sterydów z NLPZ-ami zwiększa ryzyko choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy ok. bodajże 18-nasto krotnie, co znaczy, że stosując taką terapię mamy ogromne prawdopodobieństwo, iż będziemy mieć, prosto mówiąc, wrzody żołądka. I ta własnie jednostka choroba może być w przypadku Messi'ego przyczyną wymiotów. To jedna z hipotez. Druga mówi o tym, że przyczyną choroby Messi'ego, karłowatości przysadkowej, są poza infekcjami, urazami, zabiegami chirurgicznymi, radioterapią mózgu, również guzy mózgu. Wyrózniamy tutaj mikro- i makrogruczolaki. I krótko mówiąc - osiowym objawem guza mózgu są poranne nudności i wymioty. Ale nie tylko poranne. I od razu uprzedzam Twoje pytanie. Nie, guz mózgu nie jest wskazaniem do hospitalizacji. Jeżeli nie są to guzy powodujące zwiększenie ciśnienia śródczaszkowego, które może prowadzić do obrzęku mózgu, wgłobienia migdałów móżdżku do otworu potylicznego większego, zatrzymania oddechu i w konsekwencji śmierci; albo nie są to guzy uciskające na skrzyżowanie wzrokowe, które jest w sąsiedztwie siodla tureckiego, w ktorym ulokowana jest przysadka i nie powodują zaburzeń w polu widzenia, czy w samym widzeniu barw i kształtów - wtedy też pacjentów się nie hospitalizuje.

11

Za pozwoleniem znanego mi lekarza co do możliwych przyczyn dolegliwości Messi'ego, to już ci tłumaczę. Postaram zrobić sie to w miarę prosto.
Czyli z tego co wiemy o Messi'm, jego kłopotach ze zdrowiem, to jedynie to, że w młodym wieku wykryto u niego chorobę o nazwie karłowatość przysadkowa. Przysadka jak wiesz, to gruczoł wydzielania wewnętrznego, czyli po prostu rzecz, która w organizmie jest, magazynuje oraz transportuje (wydziela) hormowy, które pobudzają dalsze gruczoły do produkcji kolejnych hormonów, które już mają działanie na organizm. I tak. Karłowatość przysadkowa, to przede wszystkim niedobór hormonu wzrostu i gonadotropin (czyli hormonów działających u kobiet na jajniki, u mężczyzn na jądra i prowadzących do wytwarzania przez te gruczoły hormonów, u kobiet w głównej mierze progesteron i estrogeny, a u mężczyzn - testosteron). Ale ta druga część, o hormonach płciowych nie ma znaczenia, więc ją pominę. A więc Messi krótko mówiąc nie ma hormonu wzrostu. Więc to co piszą niektóre szmatławce o tym, że w przypadku dużego wysiłku fizycznego dochodzi do wyrzutu hormonu wzrostu, a on sam ma działanie emetogenne (prowokujące wymioty), to nieprawda, bo u Messi'ego żadne czynniki fizjologiczne - np. wysiłek fizyczny, czy farmakologiczne - np. dożylne podanie insuliny, nie powodują zwiększenia wydzielania przez przysadkę hormonu wzrostu. Dlatego skupić trzeba się na leczeniu. Jedną z form terapii karłowatości przysadki jest stosowanie STERYDÓW. NLPZy (niesteroidowe leki przeciwzapalne, czyli te wszystkie, oprócz paracetamolu, które stosujemy powszechnie na bóle głowy, brzucha, gorączke, np. ibuprofen, ketoprofen, diclofenak, kwas acetylosalicylowy, czyli z nazw handlowych Ibuprom, Ketonal, Diclak, Aspiryna, Polopiryna) są jak napisałem w nawiasie - powszechnie stosowane. Cdn...

7

Brachu, dzięks za muzę, zawsze to drugi konik i hobby, a co się tyczy Leo, to jak na chwilę obecną - straciłem całą amunicję, chyba wszystko poszło na Jego niewyobrażalne rekordy tudzież magiczną grę, dlatego muszę się posiłkować cytatami możnych tego świata, Cie choroba, co za czasy ;) Wiesz, że mam odchylenie i skrzywienie na punkcie gry Leo, dlatego też chciałem trochę "łodpocąć" od pisania na temat największego z największych, ale gdy przeczytałem ten genialny i pierwszorzędny felieton Seniora Bystrzyckiego (zresztą jak każdy felieton Pana Mateusza) , to ocipiałem i oniemiałem z wrażenia, tak więc musiałem się podłączyć, to jest silniejsze od człeczunia! Pozdrowionka ;)

13

Kookam na futbol już od kilkudziesięciu lat, ale przez Leo jestem empty i opustoszały, bo już kurwastycznie nie wiem co o Nim napisać, bo niby co? Dlatego posłużę się genialnym cytatem, który to rzucił mną o glebę, cytuję "Leo jest jak Jan Sebastian Bach. Bach skupiał w sobie wszystko to, co wydarzyło się przed nim, a jednocześnie jego twórczość stanowiła zapowiedź tego, co dopiero miało nadejść. Leo jest syntezą Di Stefano, Pelego i Maradony i będzie punktem odniesienia dla wszystkich przyszłych wybitnych graczy. Bach był ucieleśnieniem tego, czego nigdy nie będzie w stanie stworzyć Bill Gates;był komputerem obdarzony duszą. Teraz mamy taki komputer nazywający się Leo Messi. Jeśli zauważy, że ktoś z jego drużyny znajduje się na lepszej pozycji, nigdy, przenigdy nie postanowi działać na własną rękę. Jednak, gdy czuje, że kompan jest gorzej ustawiony, znajdzie sposób, by zakończyć akcję samodzielnie. Ma jedno i drugie;umiejętność wyliczenia idealnego podania i artyzm konieczny do samodzielnego wykreowania wspaniałej bramki. Leo jest kombinacją matematyki i pasji", Y'aaa! Zamiast słuchać Hendrixa, to słucham Raya Hudsona, gdy wali do mikrofonu tym swoim niepowtarzalnym klimatem do bramek zdobytych przez "Wybranego".

6

Oczywiście, żebyś mnie źle nie zrozumiał, wszak Giggs to jeden z najlepszych lewoskrzydłowych graczy w historii, miał wszystko czego potrzeba, czyli przegląd pola, szybkość, kapitalne dośrodkowania, a nawet wyśmienicie wykonywał stałe fragmenty gry, można śmiało powiedzieć, że był piłkarzem kompletnym!

14

Giggs to się najlepiej prezentował w łóżku, kiedy to przez osiem lat dymał żonkę własnego bratola, no ale cóż, wszak w rodzinie - nic nie zginie... przez to dymanko to nie dostał "Sera" z rąk jej królewskiej mości Elżbiety II. Wcale a wcale Xavier nie prezentuje się gorzej od Giggsa, oczywiście, że chodzi mi o porównanie wieku obu piłkarzy , no ale wg mnie.

10

Bigfoot? Brachu, z miłą chęcią to bym pociągnął ten wątek, ale jednak zdecydowanie wolę jak mi ktoś ciągnie, Ty chyba też? ;))

8

Bigfoot? Żyłka? Byleby nie na żołędziu ;)

8

Ale został mistrzem i wicemistrzem świata, to czegóż chcieć więcej? ;)

6

A Denilsona? Y'aaa, jeden z najbardziej spektakularnych i widowiskowych graczy, jaki kiedykolwiek pojawił się w futbolu, który również w spektakularny sposób to przeputał sobie swoją karierę. Ależ jego gra działała na wyobraźnię, szybki jak torpeda, technikę miał tak bajeczną, że był przez wszystkich speców porównywany tylko i wyłącznie do takich kuglarzy futbolu jak Garrincha czy Jairzinho, Mane Garrinchy to nie widziałem on live, ale Jairzinho to trochę pamiętam z MŚ u Helmutów w 74'. Jego daniem głównym to było założenie siateczki przeciwnikowi lub niebotyczna kiwka na przestrzeni paru metrów, ale jak się zaczął kiwać i dryblować to wpadał w taki trans, że po paru sekunadach to się skapnął, że się kiwa sam ze sobą lub z chorągiewką oznaczającą rzut rożny, ale co tam, wszak najważniejsze było to, że robił z gostków lambadę i rumowisko, jak nie kochać takich nietuzinkowych graczy? Biły się o niego Barça i blancos...a grzmotnął z pięty do Betisu , co wówczas było istnym szokiem, gdyż prezio Betisu to wyłożył na jego transfer najwyższą sumkę jak na owe czasy, czyli 35 melonów baksów, nie dość, że został najdroższym piłkarzem na globie, to na dodatek został najlepiej opłacanym grajkiem w futbolu, to nie dziwota, że mu totalnie odbiła szajba i sodówka, czyli chlanie na umór w towarzystwie dupenci. Tak szastał siankiem i tak walił sake, że Betis spadł do Segunda Division. Kiedyś to nawet na parę minut podpisał kontrakt z Kavalą - tam, gdzie grały nasze orły Sosin czy Ebi Smolarek! Szkoda, że nie miał kluczowego podania oraz to, że nie był prawdziwym goleadorem, ale i tak jego gra przyprawiała o zawrót głowy, oczywiście, że człeczunio był trochę rozgoryczony, że zamiast zostać legendą klubów sportowych , to został legendą klubów nocnych, ale w mojej pamięci RAM to zawsze zostanie zapamiętany jako jeden z największych magików futbolu, powaga! ;)

9

Kurwastycznie, ale całkowicie rozumiem frustrację i niezadowolenie Djukicia, tym bardziej, że ekipa Blaugrany to mu się czkawką odbija że się tak wyrażę, wszak w sezonie 93/94...to miał w 90.minucie na swojej nodze tytuł majstra dla La Coruñi, czyli wapno, ale przeputał najważniejsze uderzenie w swojej karierze w meczorze przeciwko Valencii i w takich oto nieprawdopodobnych okolicznościach tytuł majstra Hiszpanii powędrował do Barçy, zresztą większość kibiców to doskonale wie o tych niesamowitych wydarzeniach, jakie miały miejsce w ówczesnym sezonie. No cóż, być może piłkarze Cordoby zagrali nieprofesjonalnie i po amatorsku, a być może mieli ze strachu założone pampersy, ale co by nie mówić i co by nie pisać to Barça przez większość czasu grała na pół gwizdka oraz połowę swojej mocy, a i tak zdołała w sposób łatwy, zwiewny i przyjemny pokonać ekipę beniaminka, to co by było, gdyby zagrała na maksimum swoich możliwości? Senior Djukić? Bez nerwów i zbytnej nadpobudliwości , aczkolwiek wymiar kary mógłby być jeszcze bardziej okazały, z kolei to należy się szacunek za tę wypowiedź, czyli po męsku i bez owijania w bawełnę, ponieważ od tych dyrdymałek i popierdółek jakie pitolą co poniektórzy trenerzy, to już się rzygać chce... te bicie w dyplomację tfu, fe!

22

Messiasz zacząć grzmocić rekordy od chwili, gdy tylko postawił swe boskie nóżęta na boisku. Gdy 16 października 2004 roku Rijkaard posłał go do boju w meczorze przeciwko Los Pericos, Lio stał się najmłodszym graczem, jaki kiedykolwiek zagrał w La Liga, miał wówczas 17 lat i 114 dni! Pierwszą bramkę, którą Lio sypnął Valbuenie - portero Albacete sprawiła, że Lionel został najmłodszym strzelcem Barçy, miał wówczas 17 lat i dziesięć miesięcy, czyli co meczor Lio w trykocie Barçy - to rekord i tak to wszystko trwa, i trwa nieprzerwanie od 1 maja 2005 roku, jprld! Gdy wczoraj Lionel huknął swoją drugą bramkę, czyli po prostu kosmiczną i pozazmysłową, to Ray Hudson dostał przedwczesnej ejakulacji, tylko ciekawe czy swojego grzechomierza, czy swoich niewinnych oczęt, być może jedno i drugie?

13

Jak ostatnio strzelił bramkę taki wspaniały goleador i super-snajnper jak niezawodny w tym aspekcie gry -John Obi Mikel, to w końcu Jefectico coś uszczknie i skubnie, co nie? ;)

9

Dziękować za obszerne conento o starych czasach na parkietach NBA, powaga :)

10

Hehe :) No, tu mógłbym z Tobą polemizować, bo byłem naocznym świadkiem jak Paolo Rossi swoim cudownym hattrickiem rozpipcył na MŚ w 82'fenomenalną ekipę Canarinhos pod dowództwem Tele Santany z Sócratesem na czele , gdzie Canarinhos grali jeden z najpiękniejszych stylów w historii futbolu tzw "Joyous Football"... no ale trafili na dzień konia Paolo Rossiego. Dla mnie hat-trick Rivaldazo ex aequo z Rossim.

8

Rivaldazo! Rivaldazo! Czyli dochodzimy do 87.minuty meczora, kiedy to de Boer posyła cudownego crossa do Rivaldo, a ten zdobywa jedną z najbardziej spektakularnych i najpiękniejszych bramek w historii futbolu, Y'aaa. No cóż, Van Gaal, jak to Holender, czyli kraj słynnący z zioło(lecznictwa), tak więc Van Gaal za dużo spalał wonsa i liner'a, żeby wspaść na taki absurdalny i aż nadto nielogiczny pomyślunek... żeby wystawiać Rivaldo jako lewoskrzydłowego, zresztą Van Gaal to niekiedy był /jest poyebanym gościem (choć trza mu oddać to, że ma naprawdę dobry warsztat trenerski, a poza tym to kiedyś wprowadził do kadry Blaugrany m. in. Puyola) , a jak było chociażby z Christo Stoiczkowem czy z Lucą Tonim? Van Gaal dał Barçie dwa tytuły majstra Hiszpanii, ale LM to totalna porażka i blamaż Barçy pod jego wodzą, bardzo konfliktogenny i swarliwy treneiro. Rivaldazo - fenomenalny i nietuzinkowy gracz w całej historii futbolu!

10

O żesz w mordę, jak mogłem zapomnieć o Hardaway'u lub o "Nique"... demencja starcza, ale widzisz, czyli wjedziesz na forum i od razu zapodasz jakieś konkretne cemento, a nie jakieś pitolenie o dupie Marynie... że się tak nieładnie wyrażę. Wiesz, dzięki Tobie to teraz tak się poprawiłem w statach, że śmiało mógłbym pracować chociażby w GUS-ie, za co dozgonny szacuneczek, powaga, naprawdę nie zwracałam dotąd na to tak uwagi, dopóki nie zacząłem czytać Twoich czaderskich postów, y'aaa! Oczywiście, że bez fagasostwa i wziernikowania z mojej strony, bo nikt tego nie lubi, ale kiedy się należy oddać szacun, to się należy i basta! ;) Pozdrawiam

7

No co Ty. Po prostu kiedyś my się zgadali z Szacownym Kolegą Pax-em na temat starych czasów w NBA, powiem Ci szczerze, że sam nie wiedziałem o tym, że nick Kolegi Pax-a to pseudonim Johna Paxsona... Supersonic/Electronic, czyli mniemam, że chodzi Ci o Paytona und Shawna "Niemowę" Kempa, ależ Shawn miał niebotyczne slum - dunk's, chyba wówczas był na równi w tym elemencie gry z samym Michaelem Jordanem, później ich przebili Vince Carter oraz mistrz nad mistrze - Blake Griffin. Pzdr

6

Powiem Ci szczerze, że bramki Krychowiaka to nie pamiętam, bo nie oglądałem tego meczora, ale za to pamiętam meczor przeciwko Albicelestes, czyli moje zboczenie na punkcie tej reprezentacji, ale akuratnie w tym meczorze to byłem za naszą reprą, no bez jaj i przesady, wszakże jestem Polakiem z krwi i kości :) Kuna i Di Marię zapamiętałem, bo chodzili jak koń w kieracie, naprawdę grali superos i bombastico-fantastico, zresztą tak jest aż po dziś dzień.

6

Wiem, że to trochę śmiesznie brzmi, ale w poczet tych rekordów to się nawet wlicza chociażby najwyższe procentowe zdobycie ilości głosów oddanych w historii Złotego Ballona, czyli w 2009 roku to Lionel uzbierał aż 98,54 procent głosów poparcia... bijąc Platiniego, który w 1984 roku to uzbierał 98,46 procent głosów poparcia,to miałem na myśli pisząc "wszelakich" ;)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?