Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Zgadza się, przecież to jest tylko w formie wszelakich gdybań i przypuszczeń, Chuck? Jak Chuck to "sir" Charles Barkley też by nie wyjechał z United Center ze złotym pierścionkiem ;)
8
Tak, tak zapewne by tak było, czyli w siódmym meczorze to Jordan odpaliłby na maksimum swoich możliwości, które miał przeogromne i gigantyczne. Wówczas tak było, że gdy Bykom nie szło to wszystko na swoje bary brał Jordan ew. Pippen i było po ptokach i pozamiatane, czyli jak trwoga - to do Boga, podobnie jak obecnie z Lionelem w Barçie, właśnie tacy geniusze potrafią zrobić tę kolosalną różnicę ;)
8
Nick Szacownego użytkownika Pax-a to nie oznacza peace, lecz to jest pseudonim znakomitego gracza Chicago Bulls, czyli Johna Paxsona, który wsławił się tym, że w szóstym meczorze finałowym NBA pomiędzy Bullsami a Phoenix Suns, to oddał decydujący o mistrzostwie NBA rzut za trzy punkty, co ów kosmiczny rzut dał trzeci z rzędu złoty pierścionek dla Chicago Bulls, w mordę jeża - to były czasy na parkietach NBA, kiedy to rządzili i dzielili legendarni gracze Chicago z Jordanem w roli głównej, Yo!
9
Pamiętam MŚ U-20 w kraju Klonowego Liścia, nawet nasza tv puściła kilka meczorów z tej dżamprezki, wszyscy się jarali Janczykiem, nawet był okrzyknięty jedną z gwiazd tej imprezy aż do meczora przeciwko reprze Albicelestes, gdzie Janczyk zdobył bramkę na prowadzenie, by Agüero i Di Maria zakończyli nasze sny o potędze.Ależ tam było mrowie talentów m. in. Pato, Di Maria, Agüero, dos Santos, Sanchez, Chicharito, Suarez, Cavani, Pique aaa...nie będę już więcej wymieniał, nawet nasz Krychowiak również nieźle ciupał, właśnie pod wodzą i dowództwem Globisza. Gdzie teraz jest Janczyk w światowej piłce, a gdzie Di Maria czy Agüero, jesteśmy mistrzami świata w marnowaniu talentów.
9
Oczywicha, że niezmiernie chciałbym ażeby Lionel pyknął rekord Crisa, ale jeden rekord Leo w tę czy we w tę nie ma już takiego wielkiego znaczenia, wszakże Lionel ma na rozkładzie i liczniku aż 127 /128 wszelakich rekordów. Leo niekwestionowany i niepodważalny lider Blaugrany, multirekordzista, wyborowy bombardier i goleador, asystent, drybler, kreator, człowiek orkiestra, jednym słowem - Geniusz! Ale aż w człowieku hajcuje i buzuje nadmiar testosteronu (czyt. kurwica), gdy czytam, że "obiektywni i sprawiedliwi" kibice Blaugrany pitolą o tym, że Lionel niesłusznie i niesprawiedliwe zdobył Złotą Piłkę na MŚ na plażach Copacabany, że co? Leo zdobył cztery bramki plus cudowna i decydująca asysta do El Fideo w meczorze przeciwko reprze Helwetów, jako lider rozpoczął serię rzutów karnych w meczorze przeciwko reprze Oranje (a jak to jest ważne to się przekonał sam Dieguito, gdy przeputał arcyważnego karniaka na MŚ w 90' przeciwko reprze Plavi, na szczęście inni gracze Albicelestes stanęli na wysokości zadania),został wybrany czterokrotnie najlepszym zawodnikiem meczu, dodatkowo Lionel był piłkarzem, który miał największą ilość odbiorów spośród wszystkich napadziorów (19) oraz miał najwięcej wygranych indywidualnych pojedynków z rywalami (93)....to wszystko mało dla tych aż nadto "obiektywnych" kibiców, jprld! ;) Dobra, wiem że to jest news o meczorze przeciwko Wieży Eiffla, ale na temat Leo to zawsze można spłodzić jakiś tekścior, tym bardziej, że Lionel zaś osiągnął niebywały rekord (Blanco, czyli co jakiś mecz to rekord Leo - unbelievable!) , a poza tym Lionel to zawodnik unikatowy i wyjątkowy, to będę dotąd o Nim płodził, dopóki mnie moderatorzy nie dupną, nikt mnie nie powstrzyma... jeno n00stress lub Robertinho :)
7
To znaczy, źle to troszkę ująłem, ponieważ niezmiernie i ogromnie mnie interesuje mega-rywalizacją pomiędzy Leo i CR7, tylko że ja jestem taką gnidą dworską, że do końca swej marnej egzystencji to będę uważał Leo za najlepszego piłkarza w historii futbolu ex aequo z Dieguito, no ale wg mnie... bo zapewne na fioletowej to wyrażają się w podobnym tonie o CR7, że to Portugalczyk jest debeściakiem, ale jakże się mylą w tej kwestii i kategorii. Ale to będzie zawsze temat nad wyraz konfliktogenny, bo co kraj - to obyczaj, tym bardziej, że przed Leo i CR7 to jeszcze kupę lat kariery, a co za tym idzie - mnóstwo atrakcji turystycznych i zadym na forum odnośnie tego , kto jest/będzie największym debeściakiem, z kolei to ja sobie nie wyobrażam tego, że pojawi się kiedykolwiek jakiś piłkarz, który byłby w stanie wskoczyć na level Leo, powaga. Dobra, bo już ten temat Złotego Ballona staje się coraz bardziej nudnawy, dzisiaj meczor, to jest najważniejsze w futbolu, czyli niesamowite wrażenia tudzież emocje.
7
Pewnie, że masz absolutną rację, po co się denerwować i naparzać między sobą w kontekście Złotego Ballona, przecież te słowa kluczowe, które teraz pozwolę sobie zacytować to oddają to wszystko, co można powiedzieć na temat fenomenu najlepszego piłkarza w historii futbolu, cytuję "Nie ma słów, które potrafią oddać magię, geniusz i wyjątkowość Atomowej Pchły. Nie ma wrażeń, które mogłoby opisać radość i szczęście, jakim Messi obdarowuje kibiców FC Barcelona, reprezentacji Albicelestes i wszystkich tych, którzy po prostu kochają piękno piłki nożnej. Najlepszy piłkarz w historii futbolu..." - dalej po prostu nie mogę pisać, bo Redaktoiro mogą pomyśleć, że lansuję pewną rzecz, która jest surowo zabroniona. Z całym szacunkiem, ale co mnie obchodzi CR7 na stronie Barçy, mnie obchodzi tylko i wyłącznie to, co się dzieje wokół najlepszego piłkarza w historii futbolu. Ot, i tyle.
5
Nie wykazało do kogo, to chyba błąd systemu 3.0,albowiem to była odpowiedź do użytkowania don'tstressa, powaga. My często i gęsto ze sobą konwersujemy, wręcz przepadamy za sobą, więcej - nie możemy żyć bez siebie ;)
30
"Leo...dziękuję Ci,że utrzymujesz magię przy życiu"... oto słowa Ronaldinho :) Na temat gry Lionela to nawet nie ma co maścić, nie ma już człeczunio epitetów i przymiotników, ażeby wyrazić to, co wyprawia na boisku metafizyczny i pozazmysłowy Leo, tak więc trza od dzisiaj posiłkować się cytatami, o ile moderatorzy na to pozwolą, zresztą za Leo to zawsze mogę dostać bana, a co mi tam, mówi się trudno. Druga bramka zdobyta przez Lionela to przechodzi ludzkie pojęcie, Lionel takimi bramkami to zawstydza cały piłkarski świat, pokazuje jaka jest ogromna przepaść pomiędzy Nim, a resztą grajków na globie, a Ray Hudson to wpada w taką euforię i ekstazę (ja również z nim), że niedługo przez Leo to wyląduje w zakładzie bez klamek.
4
Zgadza się, Faustino grał wówczas w "Sroczkach", pamiętam, że jego znakiem firmowym było wykonanie fiflaka po zdobyciu bramki, mało kto wówczas wykonywał tę ekwilibrystczną przewrotkę.
13
To była dopiero historia i histeria, gdy przed finałowym meczorze MŚ w 98',to Roberto Carlos znalazł w pokoju hotelowym leżącego nieprzytomnego Nazario, po czym zaczął się drzeć wniebogłosy i jak opętany "Ronaldo nie żyje, Ronaldo nie żyje"... ponoć wówczas Nazario miał zapaść, ale po naciskać zwłaszcza ze strony firmy Nike, to Ronaldo wystąpił w tym meczorze, ale był cieniem samego siebie, chociaż miał jedną stuprocentową okazję,by pokonać Bartheza, ale prawdę mówiąc to kąt był dość ostry. Do dziś jest to niewyjaśniona historia z Ronaldo, co się tam wydarzyło?
7
Jo się pytom czy tu Bytom ;) Pozbycie się cichcem Nazario to był jeden z największych błędów w historii Blaugrany, no cóż, Nuñez w tym przypadku zachował się tak, jakby miał nierówno pod kupułą i sufitem. Tym bardziej to jest dziwne, że wówczas Nazario był mega-gwiazdą światowej piłki, gdy przychodził na treningi Barçy to nie mógł normalnie trenować, bo tak był oblegany przez wielbiących go Culés. No cóż, gdy nie wiadomo o co chodzi, wiadomo, że chodzi o pieniądze, i to by było na tyle w temacie. Pzdr
6
To było za czasów treneiro, którego tak uwielbiasz, czyli van Gaal'a, kiedy to przyjechało na Camp Nou Dynamo Kijów z Szewą i Rebrowem na czele, po czym totalny omłot i kompromitacja Barçy, czyli hat-trick Szewy i bodajże jedno golazo Rebrowa. Tym bardziej to był tragiczny rok dla Barçy, że blancos zdobyli LM, gdzie pokonali naszpikowaną gwiazdami ekipę Starej Damy, w której ciupali tacy artyści futbolu jak Davids, Del Piero, SuperPippo,Deschamps, a zwłaszcza Zizou... w blancos grał wówczas Karembeu, nie chodzi mi o jego stricte umiejętności piłkarskie, które miał naprawdę duże, tylko mu zazdrościłem jego dupenci, czyli super-modelki Adriany Sklenarikovej - OMG! Szefuncio, żebyś się nie żołądkował i żebyś nie wybuchnął jak gejzer odnośnie van Gaal'a, to był tylko taki serdeczny klapsior w zęby z mojej strony, albowiem doskonale wiem o tym, że Ty jesteś zagorzałym fanem futbolu rodem z Oranje, tak jak ja jestem sfanatyzowanym mondziołem na punkcie repry Albicelestes.
7
Nie chcę robić na tej stronie za Mister C(h) ipa, zresztą jeden już wystarczy, ale trochę się meczorów w życiu widziało, jeśli chodzi o ten finał z PSG w PZP to dlatego trochę go zapamiętałem ze względu na dwóch graczy, a mianowicie Nazario i Raia, nomen omen, ale El Fenemono strzelił wówczas bramkę, która dała tenże cenny pucharek. Ale prawdę mówiąc to najbardziej zapamiętałem grę Nazario w barwach Blaugrany z jednego wydarzenia, a mianowicie, kiedy to strzelił jedną z najpiękniejszych bramek w historii futbolu, czyli w meczorze przeciwko Composteli, gdzie zawiązał aż siedmiu gostków, po czym przepięknej urody bramka, czy CR7 jest w stanie przeprowadzić taką cudowną akcję mijając po drodze 7-miu przeciwników? Śmiem wątpić i tym się różni jeden Ronaldo od drugiego wg mnie. Szkoda, że Nazario grał tylko jeden sezon w Barçie, z kolei to jaki fenomenalny sezon rozegrał po prostu cud, miodzio i orzeszki, y'aaa! Rai miał być piątym 5-tym Pelé czy trzecim Zico, ale pomimo tego, że zdobył tytuł majstra świata to został jedną z najbardziej niespełnionych nadziei w historii Canarinhos, pojechał na MŚ do Jankesów w roli kapitana, ale po paru meczorach po prostu zgasł jak znicz na Powązkach... najlepsze jajca są takie, że kiedyś Rai strzelił dwie bramki Barçie w finałowym meczorze Pucharu Interkontynalnego, jeszcze jak reprezentował barwy São Paolo, no cóż, świetny zawodnik, ale czegoś Mu zabrakło,żeby zostać zapamiętany jako jeden z największych graczy w historii futbolu.W 1999 roku, to rozwiązano rozgrywki PZP, ale i tak Barça ma najwięcej tryumfów w historii tych rozgrywek, bo aż cztery razy zdobyła to trofeum! Dobra, trza dzisiaj dupnąć tak Wieżę Eiffla, żeby się przekrzywiła jak Krzywa Wieża w Pizie!
7
Warto nadmienić Lamusie, że katami Barçy wówczas byli m.in. zabójczy duet Dwight Nowy York and Andy Cole oraz Giggs, Becks czy Scholes, a Barçy portero był wówczas Ruud Hesp oraz niespełnione nadzieje i marzenia wobec takich graczy Blaugrany jak Giovanni czy Sony "Byk Gravano" Anderson lub Zenden. Szewa w jednym roku z kijowianami to załatwił Barçę, by w następnym sezonie grzmotnął ekipę blancos, dobre i to, tak na pokrzepienie serducha.Pamiętam łysola w United, czyli Jaaapa Stama, który później odszedł z United, bo nie wytrzymał presji oraz ciągłego naparzania się z SAF-em, powaga.
17
Wiesz co? Croissant Lionela to jest po prostu tip-top i bezkonkurencyjny, ale dla mnie druga bramka Lionela to jest jeszcze jeden level wyżej niżby ten cudowny croissant, bo nie dość, że Lionel miał naprawdę ciężką piłkę do opanowania od Suareza, to na dodatek założył siatkę, po czym ekstra uderzenie na bramkę Espanyolu. Właśnie to jest arcydzieło rzemiosła piłkarskiego, czyli przyjąć tak fenomenalnie futbolówkę, podobnie jak w ubiegłym sezonie w meczorze przeciwko Sevilli, gdy w strugach deszczu to Lionel przyjął piłkę w pełnym gazie, po czym leciutko podbił ją do góry i sruuu na bramkę albo w pełnym gazie podcinka nad Almunią w meczorze przeciwko Moździerzom, to jest asior nad asiorami - OMG! ;)
6
Brie, bez urazy, wszakże doskonale i dogłębnie wiem o tym, że często i gęsto jeździsz swoim Płeżotem na meczory Barçy, ale co Ty możesz pamiętać z MŚ u Jankesów, gdyż miałeś dopiero 11/12 lat... przecież w takim wieku to jest się pod wpływem nie narkotyków czy alkoholu, nie mówiąc już o meczorach, jeno jest się pod wpływem Misia Colargola czy Puchatka hehe... Ups! ;)
7
Brie, perdolisz jak mały Kaziu po dużym piwie, przecież Albicelestes mieli w swoim składzie Dieguito, Batigola czy Caniggię, ale jak po meczorze z Nigerią to zdyskwalifikowali ich Guru i przywódcę duchowego - Dieguito, to chyba nie dziwota, że przyszła załamka i totalne zgięcie ekipy Albicelestes. Ty szowinsto i rasisto, co chcesz od dumnego narodu Romów, którego przedstawicielem jest wyśmienity heavymetalowy wokalista - Don Vasyl, przecież Rumunii mieli naprawdę pierwszorzędnych graczy takich jak m. in. Hagi, gdzie widział tam sadził, Belodedici, Raducioiu czy Petrescu!
6
Jackass? Ja Ci osobiście to mogę zasadzić kopala w dupala pomimo tego, że trenujesz capoeirę ;) Pamiętasz, jak Dieguito po strzeleniu gola to podleciał do kamery tak, jakby był opętany i obłąkany, myślę, że to był przekaz dla Havelange, że Albicelestes zdobędą majstra świata u Jankesów, a nie Canarinhos, tym bardziej, że Albicelestes mieli wówczas ogromne możliwości, nawet personalnie to mieli lepszą ekipę niż w Meksyku czy w Italii... ale wyżej choooya nie podskoczysz, przykład Dieguito, co nie?
10
Kurwasz twarz Barabasz i kurwastycznie, nie ma co! Żeby tylko nie podmienili próbki, tak jak to zrobili w przypadku Dieguito na MŚ u Jankesów, Dieguito przed MŚ to był poddany dziesięciokrotnej kontroli antydopingowej, a zwłaszcza w meczorach barażowych do owych mistrzostw przeciwko reprze Kangurów, gdzie w Sydney wpadli ni stąd, ni zowąd do hotelu po to, aby przebadać tylko i wyłącznie El Maestro i co? Nic, Dieguito był czyściutki jak łza, przecież jakie miał wielgaśne kłopoty z otrzymaniem wizy wjazdowej do USA , tak więc byłby taki głupi, żeby tuż pod nosem DEA wziąć kreskówkę koki czy hery? No cóż,Diego wówczas jawnie napluł w ryjosława ówczesnemu sternikowi FIFA, czyli João Havelange oskarżając go o niebywałą korupcję i wałki w tej czasami mafijnej organizacji, jaką jest /była FIFka... no to odwet i rewanż był srogi na Dieguito, zresztą wystarczy luknąć na świetny film dokumentalny - "Maradona by Kusturica", by się dowiedzieć całej prawdy na ten temat, czyli wojenki na linii El Maestro contra Havelange. Dobra, bez paniki i przesadyzmu, ale gołym okiem widać, że Barça stoi ością w gardle dla niektórych gostków, którzy rządzą tym show biznesem.
7
Otóż to! Widzisz, być może to jest głupie porównanie, ale to jest tak, jakbyś zapodał tekścior do Żyda, który stracił całą swoją family w Auschwitz, że dobrze zrobił Hitler i Eichmann odnośnie eksterminacji narodu żydowskiego... ponieważ ludzkość cierpiała na przeludnienie. Forum dyskusyjne jest po to, żeby wymieniać ze sobą poglądy, ścierać się, a nawet czasami naparzać, ale czasami naprawdę jest lepiej ważyć słowa i pisać w miarę zdroworozsądkowo, bo gdy tego się nie robi to człowiek wychodzi na kiepa i bęcwała. Zresztą czy ja muszę czytać niektóre durnowate komentarze albo czy ktoś musi czytaj moje, pewnie że nie. Wiesz, gdy Lionel grał naprawdę słabo, a zwłaszcza w meczorach przeciwko Rojiblancos to sznurowałem usta, cała krytyka spadła na Jego barki - okej, ale oprócz Leo to jest jeszcze dziesięciu innych zawodników Barçy, którzy to mogli poprowadzić Barçę do zwycięstwa, co nie? Mówię to w tym kontekście, że nigdy nie można obarczać i obwiniać za niepowodzenia tylko i wyłącznie jednego gracza, niezależnie kto by to nie był, wszyscy pchają ten sam wózek, wszyscy!
9
Wiesz, co jest najlepsze i najśmieszniejsze, a zarazem najsmutniejsze to to , że wyskoczy taki mondziołek i jackass, i drze japę wniebogłosy;sprzedać Lionela, toż to zawodnik spalony i skończony, jest jeszcze szansa na niezłe sianko za Niego, spalony to on ma, ale mózg od jagodzianki na kościach i od jabcoków. Gdy się ogląda takiego piłkarza jak Lio, to trzeba się zachowywać jak w British Musem lub w Ermitażu, czyli japa z wrażenia otwarta na full wypas i podziwiać największego z największych... gdy wczoraj Lionel huknął arcydzieło sztuki piłkarskiej, mam na myśli tę drugą bramkę, chociaż prawdę mówiąc to trzy bramki były niezwykłe i kosmiczne, to komentator z Al Jazeera Sport (chyba z tej stacji, dokładnie nie wiem, ponieważ to był link), to chyba z dziesięć razy wydarł się jak opętany do mikrofonu "Allah, Allah, Allah...".Lionel może mieć parę nieudanych meczorów, ale gdy Lionel zagra na swoim normalnym poziomie, to nie ma na świecie drugiego takiego piłkarza, który to jest w stanie zbliżyć się do Jego niebotycznego poziomu, nie mówiąc już o przeskoczeniu Go w jakimkolwiek aspekcie gry. Człeczunio niekiedy się zastanawia nad tym, czy to już jest kres możliwości Leo, ale przychodzi następny meczor, w którym Leo zaś zagra coś tak niekonwencjonalnego i nieszablonowego, że prędzej czy później to Ray Hudson straci głos, a co za tym idzie - pracę (oby Nie). Widzisz to jest tak, a mianowicie, że zza compa to można rżnąć wielkiego menedżera i gieroja, to niechże taki jackass jedzie z transparentem na Camp Nou, że chce opylić Leo... daję mu 2,4 sekundy życia na tej planecie, ale tak to jest, gdy jest się Polakiem rżnącym wielkiego Culés i wielkiego Katolończyka, a taki bezprzewodowy bezmózgowiec to nie wie o tym, że robi z siebie tylko idiotę i błaźna, oczywiście, że każdy jackass ma oklepany frazes typu" taka prawda lub nie jesteś obiektywny", jprld! :)
5
Wiedziałem, że Ty się odniesiesz do moich wypocin, bowiem doskonale i dogłębnie wiem o tym, jakim szacunkiem darzysz Dinho i wszystkich graczy rodem z Canarinhos, powaga. Pzdr ;)
10
Gdy zobaczyłem pierwszy raz Leo to od razu zacząłem się w Nim podkochiwać i durzyć, oczywiście, że w Jego odlotowej i wdechowej grze, żeby nie było jakiś głupich podtekstów, tym bardziej, że jakoś mi to nie pasi, gdy jakiś garucha wali swoim grzechomierzem w puzona jakiegoś gostka, raczej jestem konserwatywnym człeczunio w sprawach cywilnych dotyczących dymanka i tete-a-tete. Często i gęsto do mojej dyńki przychodzi takie zdarzenie, a mianowicie chodzi mi o igrzyska olimpijskie w Pekinie, wiadomo, że piłka nożna na igrzyskach to nie cieszy się takim powodzeniem i uznaniem, jak chociażby mega-emocjonujące dyscypliny sportu takie jak m. in. pływanie synchroniczne, strzelectwo sportowe do rzutków czy gimnastyka artystyczna. Ale na tejże olimpiadzie to doszło do prawdziwej uczty piłkarskiej, czyli półfinałowy meczor Albicelestes contra Canarinhos, a raczej Leo contra Ronnie, pamiętam, że meczor był dwukrotnie przerywany z powodu ogromnego upału jaki panował w Pekinie , wówczas to dwie bramki zdobył Kun po dwóch asystach Leo, a jakżeby inaczej... po przegranym meczorze przez Canarinhos 0:3,to był taki naprawdę bardzo wzruszający moment, gdy zapłakany Dinho podszedł do Leo, po czym po przyjacielski objął Go w ramiona, zmierzwił czuprynę Leo, a było wówczas co mierzwić u Leo, wtedy to skończyła się pewna epoka, czyli "umarł król, niech żyje król", trochę to smutne, ale takie jest reality show, odtąd dyszaka na plerach w ekipie Blaugrany po Dinho przejął Leo. Lionel na wieść o tym, że może nie zagrać na IO w Pekinie, to na jednym z treningów dał w szczękę Marquezowi - Leo kogucik, kto by pomyślał? Oto moja lista i ranking najlepszych "Ronaldów" w historii futbolu - 1)Ronaldo de Assis Moreira, zwany Ronaldinho .2) Ronaldo Luis Nazario de Lima. 3) Cristiano Ronaldo. Ot, i tyle!
8
Taki typowy rzemieślnik i wyrobnik, pamiętam jak w finale Superpucharu Europy przeciwko Sevilli to się potykał o własne giczoły, Blaugrana wówczas przegrała 0:3,a mogła wpipcyć i więcej, gdyby nie fenomenalna postawa Valdesa w bramce - Oh Yeah! Pechowy meczor dla Ronaldinho, bo nie dość, że dostał w nabiał, to na dodatek nabawił się kontuzji łydki, ale Gudi bodajże na otwarcie sezonu turystycznego to sypnął zwycięskiego gola, chyba z Celtic-Boston Vigo, a mniejsza o to, taki wynalazek jak Litmanen z Limanowej, czyli dla tych panów to Barça była za wysokie progi podatkowe, ale w innych klubach to grali naprawdę w dechę i prima sort ;)
7
Widzisz , to jest tak, czyli że wielu złorzeczy na Lio, wiesza psy na elektoratach, zarzucajac im ustawowe przypisanie Lio do tej prestiżowej nagrody, to wygląda tak, jakby Leo dostawał ją tylko i wyłącznie na specjalne życzonko i zamówienie przez Platiniego czy Blattera... robiąc przy tym z CR7 biedaczysko, paupera czy niebożę (tak niby było aż do ubiegłego sezonu) . Kontrargumenty wysuwane pod adresem Lio są po prostu wyssane z palca i pozbawione krzty i odrobinę obiektywizmu, niektórzy po prostu nie chcą uznać na chłodno, że Lio jest od 8 sezonów na absolutnym szczycie światowej piłki, kto wie, ale być może to najlepszy gracz w historii futbolu. Widzisz, ludzie przyznający tę nagrodę to też są nieomylni i niezawodni, bo potrafią zrobić taką kapę i babola, że głowa boli, chociażby przyznając Złotego Ballona takim piłkarzom jak Biełanow - chyba za pierestrojkę, Denis Law - a powinien dostać na 100% po raz drugi Suarez, Sammer - gdzie mu tam do kunsztu i wirtuozerii Nazario,można jeszcze śmiało dodać Papina czy chociażby Alberta. Pamiętam jak Kaiser walił z koparki,że go gostki z UEFA wydymały w puzona przyznając nagrodę w '74 - Cruyffowi, a nie jemu, jeszcze Kaiser nazwał ówczesnego sternika, czyli Franchiniego - onanistą und dupodajcą, powaga! Dlaczego to napisałem, bo wyścig zbrojeń pomiędzy Lio CR7 to właśnie rozgrywa się na polu tej statuetki czy w kontekście innych nagród indywidualnych, ale zdecydowana większość kibiców i fachowców na globie to Ci powie to, że tylko jeden piłkarz na świecie posiada niepowtarzalną magię, wirtuozerię, przegląd pola, nieprawdopodobny balans ciałem, pierdolnięcie na 2/3 metrach, potrafi zawiązać na przestrzeni kilku metrów kilku gości i zrobić z nich pośmiewisko i lambadę na cały świat, już nie mówiąc jakim jest goleadorem i bombardierem...a jest nim Lio Messi czy tego chcą, czy Nie!
10
Ja sfanatyzowanym człeczuniem na punkcie "Plebanii", a zwłaszcza "Niewolnicy Isaury czy nic nie żarła", ale jak tak dobrze prawisz na temat seriali południowokoreańskich, to zaraz na nie luknę ;)
11
Turystów to traktują spoko-loko, ale ostatnio to do gleby poszli wysoko postawieni dygnitarze tylko za to, że oglądali seriale wyprodukowane w Korei Południowej, jprld... człeczunia to by pokroili na żywca za pornole, nie jadę tam, gdzie nie można luknąć na różową landrynkę! ;) De facto to ostatni bastion systemu operacyjnego Windows i komunistycznego, ale i on kiedyś padnie, zapewne!
31
Lionel nie jedź tam, bo to podstęp i pułapka, ponieważ ostatnio na polecenie Gwiazdy Północy, czyli Kim Dzong Una to rozstrzelano generała północnokoreańskiej artylerii za niską celność podczas testowania nowej haubicy, powaga... a Ty masz w tym sezonie troszku kaliber rozstrojony i rozregulowany, tak więc lepiej odpuść sobie tę wycieczkę. Jeszcze podpadniesz u Jankesów, tak jak Dieguito, gdy udawał się na party i dżamprezkę do Castro czy Chaveza ;)
8
Kiedyś przeczytałem w autobiografii Lionela, że Leo zostawał po treningach Blaugrany tylko po to , żeby przez parę godzin ćwiczyć stałe fragmenty gry, pod czujnym okiem Ronaldinho, powaga ;)