Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Szefuncio, widzisz, to jest tak, a mianowicie, czyli nie ma to jak spłaszczenie tematu, ale do czego, oto jest lufa pytanie. Wiesz, ilu jest userów na tej stronie, którzy czają i kumają takie kapele jak chociażby Creedence Clearwater Revival, The Grateful Dead czy Crosby Stills
5
To prawda, ale taki był urok młodości w latach 70.,czy na początku lat 80.Wiesz,jak to jest, czyli z kim się zadajesz, taki się stajesz. Dzisiaj mam z tego polewkę i ubaw, ale gdy byłem sraluchem i dzieciaczyną, to człeczuniowi robili co poniektórzy indoktrynację i pranie mózgowia, chociaż co tu żałować, a poza tym to młodość rządzi się swoimi prawami, a że czasami bardzo głupimi... głupimi łatwiej rządzić, zresztą było-minęło.
5
Wiem, ale Jesteś dobry w te klocki hamulcowe, nawet ostatnio był filmosław o nim, czyli IceMan - Historia mordercy ;)
6
Aha! To teraz rozumiem, o co kaaaman i o co biega, ale dzięki Mademoiselle to sobie przypomniałem kultowe postacie zarówno w futbolu, jak i w serialach, za co z góry Mademoiselle dziękować ;)
6
George Best - Western! Genialny piłkarz, ale naprawdę zachowanie godne poniżej krytyki, przecież On był napadziorem, to co robił w polu karnym, dobra, wiem, że mógł się wrócić do obrony, ale coś czuję, że specjalnie zdzielił Quiniego w fizys, zresztą Best is Best to słynął z niesportowego zachowania i niehigienicznego trybu życia. Dobrze, nie ma co źle pisać na temat śp. Besta, wszakże to jedna z największych legend ManU i światowej piłki, a być może to było zdarzenie w ferworze walki, sznuruję usta.Doprawdy świetne te felietony w sepii, ile się nasuwa wspomnień, żeby tylko Mademoiselle Eoren kontynuowała swoją misję i posłannictwo, oby!
6
Starsky und Hutch? Nie powiem, żeby ten serial zgwałcił moje piękne oczęta, ale można było znaleźć lepszy tandem i duecik odnośnie detektywów, a chociażby duecik z serialu "Ulice San Francisco" albo duecik stulecia,czyli Riggs i Murtaugh z "Zabójczej broni", no ale nikt i nic nie przebije najlepszego duetu w historii całej kinematografii światowej, czyli Ladies and Gentleman porucznik Borewicz i porucznik Zubek! Gdy Zubek wyciągał te swoje kanapki z teczki, która raczej przypominała teczkę jaką nosił przy sobie nasz najsłynniejszy w historii seryjny morderca, czyli Zdzisio Marchwicki... i gdy Zubek wyciągał tę kanapkę to wszycy byli pod ogromnym napięciem odnośnie tego, z czym miał ową kanapkę sławetny porucznik Zubek, czy z serem, czy z szyneczką, a może z salcesonem, no cóż, czasy były ciężkie, tak więc głodnemu chleb na myśli albo jak Zubek tak walił łyżeczką przy mieszaniu herbaty, że nasz Borewicz aka Sean Connery aka Colombo to nie mógł się za cholerę skupić, czyżby nie miał podzielności uwagi? Albo jaka akcja była z naszym komandosem z Foki i Navy SEAls, czyli z Jerzym Dziewulskim... Uff i WoW! Najlepsze jajca to były dlatego, że Zubek i Borewicz nigdy wystąpili w mundurku MO, czyżby się wstydzili? Jak wówczas zobaczyłem tego mondzioła, który zastąpił metroseksualnego przystojniaka Zubka, czyli Rogalskiego...powiedziałem sobie w duchu "to już koniec naszej cywilizacji, czas z powrotem wracać na drzewo, czyli dziękuję reżyserowi (Jean-Jeacques Annaud) za fikmosław" Walka o ogień i Cuadrado".
5
Wiesz, ja nawet nie miałem na myśli wprowadzać jakiegoś sprostowania i dementi w jego komentarzu, po prostu chciałem chociaż po części przedstawić osobę Nuñeza, nie lubię demolować i niszczyć czyiś komentarzy, bo nie raz, nie dwa to również walę takie babole, że głowa boli. Raczej chciałem tak pokrótce przedstawić osobę Nuñeza, czyli że miał bardzo dobry okres swej prezydentury... i że miał kijowy okres swej działalności gospodarczej, ogólnie to można Go ocenić na fify-ffty z tendencją zwyżkową, ale wg mnie ;)
5
Nie mów na głos, że coś lubisz związanego z moją skromną osóbką, bo sobie tylko kłopotów napykasz, przeca ja diaboliczy i szatański und Mefistofelowy user tej zacnej strony ;) Specjalnie nie pisałem o Dieguito, bo Jego odejście z Blaugrany to naprawdę boli, tym bardziej, że ostatnio El Maestro zapodał taki tekścior, że najgorszym Jego posunięciem w karierze to była przeprowadzka z Dumy Katalonii do ekipy pod Wezuwiuszem, fakt, że Dieguito miał naprawdę niesamowitego pecha w Barçie, bo nie dość, że przyplątała się żółtaczka, to na dodatek o mały włos a rzeźnik i siepacz z Bilbao - Goikoetxea, to Mu nogi nie urwał, jeszcze do tego doszło totalne mordobicie i omłot po finale PK, gdzie Dieguito walczył z gostkami z Athletic niczym jak Chuck Norris, no ale odpłacił pięknym za nadobne, cały Maradona... zawsze był przekozakiem i gigusiem nie z tej ziemi, zresztą obił ryjosława trenerowi, z którym to zdobywał tytuł majstra świata, czyli Bilardo, gdy obaj reprezentantowali barwy Sevilli. Pzdr ;)
5
À propos sianka to baseballista Stanton ma podpisać umowę z Miami Beach i Vice na sumę 325 melonów baksów....i robi ktoś z tego powodu jakieś wielkie halo i larum, cio? Nie!
27
Dotąd myślałem, że to jest pic na wodę, fotomontaż i takie pitolenie pismaków, żeby tylko cokolwiek pitolić na temat Leo, ale jak zobaczyłem nominacje i zwycięzców konkursu na najlepszych graczy w Primera Division za ubiegły sezon to dopiero mi się zaświeciła lampka w mojej dyńce? Tak, to jest potwarz i zniesławienie naszego megacracka, ażeby Go hejtować i poniżać takimi, bądź co bądź przeciętnymi graczami jak Vela czy Bacca, przecież Leo został wicekrólem strzelców w La Liga, Jego wynik zdobyczy bramkowych to pozwolił Mu uplasować się na trzecim miejscu w Europie, został z drużyną Blaugrany wicemistrzem Hiszpanii, przecież za Blaugraną uplasowała się ekipa blancos, jeszcze ten prawidłowo zdobyty gol, który najprawdopodobniej dałby Barçie tytuł majstra, ale oczywiście, że nieuznany przez arbitra, pobity przez Leo legendarny rekord zdobyczy bramkowych w całej historii El Clásico...Ney miał na liczniku 8 bramek a Lionel 28 i kto był nominowany? Przecież Lionel czytać gazety lub czasopisma (Aleksandra Jakubowska) i co? Nie potrafi wyciągnąć wniosków z tego, co się dzieje wokół Jego osoby, tutaj nie chodzi o jakąś nagrodę i wyróżnienie, przecież Lionel ma ich mnóstwo i mrowie, ale o sam fakt, że jest tak traktowany a nie inaczej, razem z CR7 to nakręcają cały show biznes zarówno w La Liga, jak i w mass mediach, prawie codziennie są newsy na ich temat, na boiskach Hiszpanii gra w piłkę zawodnik, który jeszcze nie skończył swojej kariery a już jest wybrany do jedenastki wszech - czasów w całej historii futbolu...naprawdę, że mondzioły i bezmózgowce z LFP to dali pokaz idiotyzmu i bezmyślności, czy Lionel to nie podnosi prestiż i renomę tej ligi, no ale lamerzy i fallusy widocznie tego nie starają się dostrzec. Jednak to prawda, że jęzorem człowieka się nie zabije, ale można go doszczętnie zgnoić, ten ich jadowity ozor!
5
Siema, Brachu, wiesz, nie jestem taki neutralny, niezaangażowany i bezstronny, jak to może wyglądać po prostu mam już tyle baników na koncie, że jeszcze jeden i do widzenia, do jutra! Jestem utemperowany i poskromiony przez moderatorów może słusznie, może nie... ale teraz ważę słowa i piszę dość w powściągliwym tonie, no cóż zrobić - c'est la vie. Kiedyś meczorów to było jak na lekarstwo, dlatego też łatwiej to było spamiętać, a teraz to jest taki natłok i mrowie meczorów i newsów, że już mój brain nie jest w stanie tego udźwignąć. Pozdrowionka ;)
6
Siema, Doktorku :) Widzisz, to jest tak, a mianowicie, czyli że Santiago Bernabéu na chamiora i bezczelnego podkradł/wykradł Barçie Di Stefano i ściągnął do blancos najlepszego treneiro w historii klubu z Madrytu, czyli Muñoza, za co wszyscy fani blancos są dozgonnie i dożywotnio wdzięczni Bernabéu, co nie? Podobnie jest w przypadku Nuñeza, który ściągnął do klubu jednego z największych megacracków w historii futbolu, czyli "boskiego" Johana, kto wie - być może, gdyby nie Cruyff to Barça mogła być naonczas dość przeciętnym klubem, a tak dzięki temu, że Nuñez sprowadził do klubu Cruyffa (oczywiście, że na fotelu treneiro) to stała się potęgą na skalę światową. Przecież oprócz Cruyffa to sprowadzono Laudrupa, Romario czy Koemana, mimo problemów zdrowotnych Cruyffa, półrocznej absencji Koemana czy zawieszeniu Christo, to Blaugrana potrafiła zdobyć tytuł majstra Hiszpanii czy SPH Hiszpanii, a później to już był prawdziwy odpał na maksiora Dream-Teamu Cruyffa, zresztą wszyscy o tym wiedzą. Nuñez był /jest bardzo kontrowersyjną i problematyczną postacią, ale trza oddać cesarzowi, co cesarskie, ponieważ dzięki niemu to mogli grać na Camp Nou tacy wielcy gracze Nazario, Romario, Lucho, Christo... aaa, nie będę wymieniał, ponieważ zabrakłoby strony, a poza tym to kibice, którzy się interesują historią Barçy to doskonałe o tym wiedzą.Wiesz, taki news, że Nuñez poszedł pierdzieć w pasiaki, to jest generatorem napięć społecznych, a po co się denerwować, co by nie mówić i co by nie pisać to przez dłuższy czas Nuñez był dobrym guide - Barçy.
5
Masz rację, Panie Kolego, może to troszku źle ująłem, bo czasami naprawdę jest dość ciężko ująć w jednym komentarzu wszystko to, co się myśli na dany temat. Mnie raczej chodziło o urazy Lionela tzw. "mięsień diabła", który to uraz mógł przekreślić Jego karierę, Lionel ma specyficzny układ tkanek mięśniowych taki, jak chociażby u niektórych sprinterów tzw. cienkie włókna mięśniowe, wystarczy,że Leo będzie źle rozgrzany czy przemęczony... i nieszczęście gotowe, przyuważ, że Lionel rzadko się rozpędza do kontrataku, tak jak chociażby CR7, Lionel ma depnięcie z miejsca, gdy jest w formie to potrafi na paru metrach odejść kilku obrońcom, którzy starannie usiłują Go pilnować i powstrzymać , te Jego niesamowite zmiany tempa gry, ale coś za coś. Najgorsze w tych kontuzjach mięśniowych jest to, że nie można przeprowadzić jakiejś konkretnej interwencji chirurgicznej, tylko trzeba leżeć u fizjoterapeuty i czekać na zrośnięcie włókien /ścięgień mięśniowych. Właśnie to chciałem ująć w swoim komentarzu, niekiedy chcesz to, a wyjdzie tamto odnośnie treści swoich komentarzy że tak powiem ;)
5
W mordę jeża, ale te porwania dla okupu to są jaką plagą egipską, a zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej czy Brazylii. Kiedyś luknąłem na parę newsów związanymi z porwaniami i co czytam? Nie pamiętam nazwiska piłkarza, ale wiem tylko tyle, że jakieś mondzioły i bezmózgowce to Mu dyńkę obcięli, co za bestie ! Także porwano dla okupu ojczulka Romario, matulę Robinho czy siorę Hulka. Kiedyś byłem zagorzałym fanem wszystkich ekstremistów, tak się jarałam i podniecałem wszystkimi bojówkami czy ugrupowaniami terrorystycznymi, jak dzisiaj jaram się Barçą czy Lionelem lub nową płytą Stonesów. Mówiłem sobie;walić iperytem i fosgenem w ryjosława możnym tego świata, walić wszelki ład i porządek społeczny , nad kojem miałem plakaty takich super-ekip muzyczno-terrorystycznych jak Baader Meinhof, Czarny Wrzesień czy Czerwone Brygady, a na koszulce napis "Fuck i all" lub "Fuck for you", a "Szakal" Ramirez to był dla mnie takim megacrackiem jak dzisiaj La Pulga Atomica! Ale przeszła mi ta ekscytacja i fascynacja po zamachu na premiera Italiańców, czyli Aldo Moro, Czerwone Brygady w sposób bestialski zamordowali Moro, no to myślę sobie ;to mordercy, a ich hasełka to tylko i wyłącznie pustosłowie i puste slogany, pamiętam, że o uwolnienie Aldo to prosił ówczesny sekretarz generalny ONZ Waldheim, omen nomen, Waldheim to był kolaborant, wtyczka i konfident podczas drugiej wojny światowej, a to łotrzyk i hultaj jeden. Dobrze, bo grzmocę nie na temat, tak więc Chapeau Bas dla Mademoiselle Eoren za kolejny narracyjny i gawędziarski majstersztyk ! Schuster to bodajże został zmieniony w meczorze finałowym Pucharu Europy przeciwko Steaua, no to Bernd się wkurzył i zamiast zostać na stadionie, to sobie poszedł na kawusię do hotelu, by wypić ją w towarzystwie swojej żony, po czym Nuñez i Venables to oskarżyli Bernda o przeputanie przez Barçę tego meczora - Fuckin' logic!
4
Albo druga linia Blaugrany w końcu odpali na maksiora, albo człeczunio odpali kopyta przez drugą linię Barçy, czyli albo-albo.
4
No co Ty. Mnie już dawno minął okres, w którym się obrażałem na coś, czy na jakiegokolwiek usera, chyba że ktoś na siłę szuka spinki i spięcia, to wtedy coś się tam odszczeknę i odgryzę, ale teraz to już jestem na etapie "ale mi to lotto" Gdyby człeczunio miałby się przejmować każdym nieprzychylnym i nieprzyjaznym wpisem, to by wylądował na oddziale intensywnej terapii lub w poradni zdrowia psychicznego. W ogóle to nie zwracaj zbytnio uwagi na moje wpisy, ponieważ ja zapodaję pół żartem, pół serio, a prawdę powiedziawszy to walę najczęściej staroświeszczyzną i antycznością, czas poszedł do przodu, a ja czasami mam takie wrażenie, jakbym się zatrzymał w rozwoju "kto stoi w miejscu, ten się cofa w tył", niestety. Przecież ja do Ciebie nic nie napisałem, jedynie do Kolegi "FabsFan ", ale mogłeś to odebrać osobiście, że coś piję do Ciebie - nic z tych rzeczy ;)
8
Wiesz, czasami to sobie tak myślę o Leo, że On naprawdę ma niekiedy przerąbany i przechlapany żywot, a dlaczego tak myślę? Ponieważ w wieku 20 lat wszyscy mówili na głos i wprost, że Lionel jest totalnie skończony, chodzi mi o to, że większość znawców i ekspertów zastanawiała się nad tym, czy Leo ma takie warunki fizyczne, aby grać /rozwijać się na bardzo wysokim poziomie. Ta dyskusja miała swoje uzasadnienie i nie była bezpodstawna, dlatego że Lionel w ciągu dwóch i pół sezonu spędził na kozetce u fizjoterapeuty ok. 250 dzionków, a chociażby pamiętna kontuzja mięśnia lewego uda w meczorze przeciwko Celtikowi w LM, gdzie w pierwszej połowie ze łzami w oczach to musiał opuścić boisko. Teraz, gdy jest na szczycie łańcucha pokarmowego, to wszycy debatują i piszą prace dyplomowe (magisterskie i licencjackie) na temat "Gdzie ma grać Lionel, bo przyszedł Suarez". Jeżeli chodzi o mój pogląd na tę bulwersującą cały piłkarski świat sprawę, to Lionel powinien grać u cioci - co się dobrze grzmoci! To już jest chora i anormalna sytuacja, tym bardziej, że Nasza druga linia to gra taki chłam i badziewie, że to się w pale nie mieści, niektórzy gracze w linii pomocy to grają tak, jakby byli niewidzialni i nie rzucający się w oczy... Nieuchwytny cel lub Człowiek/Gracze widmo, Don Andrés zgasł tak, jak zgasł znicz olimpijski w Soczi czy znicz na Powązkach, a na temat innych graczy to nawet szkoda oburzać i złościć kibiców jakimś expose. To nie jest tak, że Barça jest na jakimś dnie czy robić na chamiora pogrzeb kartofla, co to, to nie...ale jak nie ma miejsca dla Lionela po przyjściu Suareza, to niechże najlepszy w historii gracz Dumy Katalonii oraz najlepszy goleador współczesnej piłki zostanie zamiennikiem/zmiennikiem Suareza, będzie wchodził z ławki.... ot, i po kłopocie wg mnie! :)
5
Posłuchaj, żeby nie było, wiesz jakim jestem fanboy'em i playboy'em na punkcie Messiasza, nawet tego nie ukrywam, a wręcz przeciwnie - walę na temat Leo prawie codziennie i chyba będę walił dozgonnie, nie wiem kto zgarnie Złotego Ballona 12 stycznia na gali w Zurychu? Chciałbym, żeby to był Messiasz, ale gdyby Lionel nie grzmotnął tej nagrody, to co? Czy świat by się w miejscu zatrzymał, czy bym zaprzestał kookać na Barcę? Nie! Ktoś odbierze tę, bądź co bądź prestiżową nagrodę, zrobią fotoreporterzy wojenni z Bractwa Bang Bang parę fotek czy parę wywiadów, po czym nazajutrz czy za parę dni wszystko wróci do normy... a za rok o tej porze, jeśli szczęśliwie dożyjemy (Oby!), to znowuż będziemy gaworzyć do oporu i doszczętnie na temat Złotego Ballona, i tak na okrętkę i wkoło Macieja.
4
Dobrą masz pamięć :) Albo ustawka na MŚ w 78',czyli sławetne 6:0 dla Albicelestes, żeby wydymać Canarinhos lub La Furia Roja contra Plavi i 4:3 dla Hiszpanii, poszkodowani w tym przypadku to byli Norwegowie, trochę się pamięta tylko trza trochę w dyńce poszukać, czasami już mnie pamięć zawodzi, ponieważ za dużo jest tych meczorów, no ale od czego jest niezawodne forum dyskusyjne ;)
5
Ja tylko napisałem to co zauważyłem przez te lata, które kookam na futbol, nie chcę demonizować i wyolbrzymiać tematu, ponieważ nie raz, nie dwa to były takie sytuacje, że naprawdę Złoty Ballon należał się jakiemuś bramkarzowi czy obrońcy, chociaż raz się wkurzyłem na to, jak Sammer pokonał Nazario... a gdzie tam Sammer do Nazario, to jest tak, jakby porównać rower do Lamborghini, chodzi mi o kunszt i wirtuozerię, z kolei to Sammer poprowadził swą reprę do tytułu majstra Europy, ale na jakim farcie, gdyby nie fatalny wielbłąd Kouby w finale, gdzie bramkę z dupy strzelił Szampon-Do-Włosów- Bierhoff, to kto wie - może by Pepiczki wygrały ten meczor, bo naprawdę grali świetny futbol i byli w gazie (tylko nie w strefie Gazy), a jakie szanse mieli Anglosasy w meczorze półfinałowym m. in. dwusetki Gazzy czy Shearer'a... w ogóle to o czym ja tu pierdzielę?
6
... "Doszło dziś do paradoksu", o jakim Ty paradoksie mówisz? Przecież w historii Złotego Ballona to zawsze tę zacną nagrodę zdobywali łowcy bramek i goleadorzy, przecież już pierwszym zwycięzcą tego konkursu piękności był matadorem i bombardierem, czyli Sir Stanley Matthews... a Best, Mueller, Rivera, Eusebio, Cruyff, Błochin, van Basten, Platini, Nazario, Keegan, Simonsen czy Rummenige i wielu, wielu innych graczy, to gdzie oni grali - na bramce? Paradoksem to było zdobycie tej zacnej nagrody przez Jaszyna, Sammera czy Cannavaro, zawsze byli na świeczniku i piedestale zawodnicy, którzy sadzili bramki tak było, jest i będzie, a czy to jest sprawiedliwe, fair i uczciwie? A kogo to obchodzi, przecież włodarze klubów to zawsze najwięcej sianka płacą napastnikom ew. piłkarzom grającym w drugiej linii, oczywicha, że są wyjątki, ale właśnie te wyjątki to są paradoksem i sprzecznościami, które obowiązują w światowym futbolu. Dlaczego nie jesteś zagorzałym fanem Cordoby czy Drutexu-Oknoplast-Dolcanu-Drzwi Przesuwne Zadupia Śląskiego, a jesteś fanem Barçy? Bo wybrałeś w swoim życiu to, co jest najlepsz i to, co Cię jara... dlatego też 90-procent kibiców na globie to jarają zdobywcy bramek i Łowcy. (kropka) "Be" - jak bramki etc.
12
Dlaczego tylko w Afryce? Ja byłem naocznym świadkiem takiego meczu na MŚ w Hiszpanii w 82',kiedy repry Deutschland i Austrii grali tak dla picu i dla jaj, ażeby wydymać z turnieju reprę Algierii... wystarczyło, żeby meczor zakończył się wynikiem 1:0 dla repry Deutschland i wówczas to, to obie ekipy przechodziły do dalszej fazy turnieju kosztem ekipy z Maghrebu, i tak się stało, czyli Helmuty strzelili gola już na początku meczora i później do końca meczu była gra w chodzonego i pic na wodę, fotomontaż, totalny skandal i granda, ale co z tego, jak Algierczycy musieli pojechać do domu, autentycznie, bez kitu ;)
5
A Dmytro Chygrynskiy czy Keirrison, to jest dopiero prawdziwe Archiwum X, tutaj to by nawet Bogusław Wołaszański nie dociekł prawdy, takie niekiedy są nieprawdopodobne jajca w tym show-biznesie, niestety.
5
Kiedyś był fajny newsik na temat ile Barça straciła na transakcjach przez ostatnie lata, jak znajdę, to Ci z miłą chęcią podrzucę... jak znajdę, ale może kiedyś, tak przy okazji ;)
7
Trza zatrudnić Donalda Trumpa, ten to by nawet Pedrito opylił za 100 melonów ojro, powaga ;)
6
Co jak co, ale kariera Diego to nie odpaliła w Barçie tak, jak należałoby się tego spodziewać. Marzeniem Diego wcale a wcale nie była gra w Dumie Katalonii, to raczej Katalończykom bardziej zależało na tym, by Diego przywdział trykot Azulgrany. Dzisiaj to zabrzmi śmiesznie i nawet nieprawdopodobnie, ale wówczas to Diego był już jedną nózią... w Sheffield United (ostatecznie wylądował tam Alejandro Sabella zamiast Diego). No cóż, ale horrendalna i astronomiczna sumka jaką Barça zapłaciła z megacracka, czyli 7 melonów baksów, to skusiła Diego do przyjścia na CN. Diego miał ogromnego pecha, bo nie dość, że przyplątała się żółtaczka, to na dodatek "Rzeźnik z Bilbao" zmiażdżył Mu staw skokowy. Ale boski nie był mu dłużny i vendetta nastąpiła w finale PK, gdzie Diego zapalił kopala na maskę Goiko, ale był to ostatni występ Maradony w trykocie Barçy, troszkę niechlubny, ale moim zdaniem to Diego postąpił słusznie, bo czasami musi obowiązywać prawo pięści, by tępić takich rzeźników i brutali jak chociażby Goikoetxea. Wówczas Athletic zdobyło dwa razy z rzędu tytuł majstra Hiszpanii. Szkoda, że przygoda El Pelusy w Barçie to był tylko mały epizodzik i niuansik w Jego wielgaśnej karierze, ale widocznie nie dane Mu było dłużej pozostać na CN.Rivaldo to był debeściak i Jego słynna bramecza z przewrotki przeciwko Los Ches, aż ciary po plerach przechodzą :)Ostatnio przeczytałem wywiad z Dieguito,w którym zapodał, że największym błędem w Jego karierze było odejście z Barçy do ekipy pod Wezuwiuszem, no ale cóż, poszedł na wojenkę z Nuñezem, po czym musiał odejść.Wszyscy Ci piłkarze, którzy są w newsiku, a ich zdjęcia to tak są upiblicznione, jakby byli na liście dziesięciu najbardziej poszukiwanych przestępców przez FBI, czyli FBI - Ten Most Wanted... to byli prawdziwymi kuglarzami i sztukmistrzami futbolu. AMEN!
5
Przyuważ, Barça nie dość, że straciła w pewnym sensie i Ibrę oraz Eto'o, to jeszcze straciła na tej transakcji kupę kasy, bo za Ibrę wyłożono 75 melonów ojro, oczywicha, że z transakcją łączoną z Eto'o... by później opylić Szweda do Rossoneri za 24/25 melonów ojro, jprld! Jaki to wówczas żarcik chodził, nawet do rymu "Przyszedł Rossel, Ibra poszedł".
7
Mnie to nawet szkoda było, gdy klub opuszczał Keita, nie mówiąc już o takim herosie jak Eric Abidal, a co dopiero tych gargantuicznych piłkarzy, których to wymieniłeś w swoim comento , Panie Wojciechu.
5
Ech, wiesz, to jest taki temat, który można ciągnąć w nieskończoność, widzisz, w reprze to mogą grać niekiedy naprawdę jakieś łajzy i patafiany, ale w tak renomowanych i znamienitych klubach jak chociażby Barça czy blancos, to grają /grali najwybitniejsi piłkarze w historii futbolu. No cóż, wszyscy chcą grać, a jest tylko jedenaście miejsc dla graczy, dlatego też niektórzy się godzą na grzanie ławy i walczą o miejsce w podstawowym składzie, a niektórzy mają to w dupie, i wolą przejść tam, gdzie będą mogli grać w podstawowej jedenastce, to jest właśnie największy problem wielkich klubów, czyli jak to wszystko zrównoważyć, żeby wilk był syty i owca cała... ale najczęściej to piłkarze strzelają fochy i fanaberie, po czym wypinają dupska na klub i włodarzy, tak jak ostatnio Łozil,El Fideo, El Pipita czy Thiago itd. Yaya Toure? Niepowetowana strata, ale Pep wybrał Busquetsa, czy dobrze zrobił? To już Go oceni historia i kibice, taki czasami bywa psi los treneiro, czyli jednemu dać, drugiemu zabrać... ale Yaya dużo nie stracił, bo życie Mu zrekompensowało ogromniastym siankiem, które zarobił w The Citizens, a że nie ma w swojej galerii i gablocie dużo pucharów, ale za to ma pokaźny stan konta bankowego i tak źle, i tak niedobrze ;)
6
Te, mondziołku, Ty się lepiej, zastanów nad linią pomocy...bo tam nie ma gwiazd, a jak są - to kompletnie bez formy! Od przybytku głowa nie boli, jak kiedyś Tom i Jerry Reinsdorf chciał opylić Jordana to przez miesiąc chodził z obstawą złożoną z elitarnej jednostki SWAT, fakt autentyczny. Niektórzy kibice to są fanatycy i obsesjonaci, gdy Baggio przechodził z Fiory do Juve to na ulicach Florencji wybuchły takie zamieszki jak u nas - w stanie wojennym, powaga.