Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Ja - stary cap i zakapior by tak rzec, a niedawno kupiłem knigę przeznaczoną dla dzieci i młodzieży, czyli "Messi - Mały chłopiec, który stał się wielkimi piłkarzem". Oto co napisała autorka tej knigi - Yvette Żółtowska-Darska, cytuję "Najbardziej dziękuję mojemu synowi, Milo, bez którego nie powstałaby ta książka. Dzięki Tobie weszłam w świat piłki nożnej. Ty jako pierwszy słuchałeś opowieści o Leo. Codziennie z podziwem patrzę, jak sobie radzisz w życiu i codziennie uczę się od Ciebie czegoś nowego. Uwielbiam z Tobą rozmawiać, Synku". Może trochę za bardzo "Love story" ale piękne słowa autorki owej książki, kto się wzruszył - niech się nie wstydzi!
5
No pewnie, przecież wówczas Ibra strzelił Anglosasom czteropak, a repra Trzech Koron wygrała ten meczor 4:2.
9
Mnie to akuratnie nie przeszkadza i nie wadzi, wręcz przeciwnie nawet bardzo się cieszę, że jest kolejny hicior w księgarni na temat życia Lionela, nie chwaląc się to ostatnio naliczyłem, że mam ponad 200 gadżetów związanych z Lio, począwszy od kuszulek, a skończywszy na otwieraczu do piwa, gdzie widnieje wizerunek naszego metafizycznego megacracka. Zresztą jestem fanboy'em i playboy'em fenomenu Lio, tak więc już wczoraj po tym świetnym meczorze w wykonaniu Messiasza, to z wielką ochotą i przyjemnością zamówiłem to arcydzieło piśmiennictwa, czyli "Messi - Uwierz w ducha". Teraz czekam na kolejnego szybkensa odnośnie biografii Lionela, albowiem już niedługo i niebawem to Lionel ustanowi trzy fenomenalne rekordy, czyli że grzmotnie Blanco w LM, w końcu się upora z rekordem Zarry i walnie Xaviera co do największej ilości asyst w historii La Liga, czyli już jest powód do napisania kolejnej knigi o największym z największych fenomenów współczesnej cywilizacji, kultury, a nade wszystko futbolu! "Piszta", "Piszta" na temat Leo, ja wszystko łykam na Jego temat!
18
Dobre, dobre, Lionel zagrał parę minut na skrzydle, po czym hasał i pruł z futbolówką wzdłuż i wszerz boiska, czyli znowuż grał jako wolny elektron. Tia, w Barçie Lio będzie przyklejony butaprenem do prawego skrzydła, Suarez będzie grał na szpicy, a Ney będzie grał na lewej flance... a piłki tym trzem wybitnym napadziorom będą słali z drugiej linii biskup Alfons Nosol i sołtys Kierdziołek, już to widzę oczyma wyobraźni! ;)
6
"Przed naszymi oczami biegał człowiek, który jest najbardziej spektakularnym zawodnikiem w historii"... nic dodać, nic ująć!
11
Leoś to przynajmniej z 15 piłek posłał fenomenalnych, ależ miał dzisiaj depnięcie z kopyta i odejście na drugi krąg, a jakie czaderskie i wypasione dryblingi w Jego wykonaniu, witki same składały się do oklasków! Lionel słał odjazdowe piłki tylko szkoda, że wszystkie skapione, w tym jedna z wielu okazji, którą oczywiście Messi zainicjował do ryżego z trójką, ten bał się oddać strzał i podał do Leo, który już nie miał tak dobrej sytuacji, choć Leo powinien to zmieścić w bramce mimo wszystko, ale lekko chybił obok słupka. Leo grał bombowo i szałowo, co mi się niezmiernie podoba, jeno wkurza mnie to tym bardziej, bo nie ma to jakiegoś wielkiego przełożenia na wynik. Kurczę w tym ataku to dzisiaj nie było za różowo, tyko parę razy olśniło Agüero i Di Marię, którzy oddali naprawdę dobre, celne i mocne strzały z dystansu, ale oba obronione przez goalkeepera Kroatii, no i oczywiście, że hekatomba oddana przez Jefectico.No ale summa summarum to Sergio wywalczył karniaczka, którego na bramkę zamienił "Messi - Uwierz w Siebie", nareszcie! Dobra, w sumie to był meczor o pietruszkę, ale cieszy tak aktywny i nad zwyczaj dynamiczny Leo... WoW! Przez te słupki i poprzeczki, które ostatnio prześladują naszego megacracka...to Lionel może wylądować na oddziale Psychiatrii i Psychologii, oby Nie! ;)
7
W prawy, powaga!
8
Dżizast Krajst, ale frajer dęty nie odgwizdał ewidentnego karniaczka na Lio, ale jak to Aguero nie strzelił, zresztą Sergio gra cieniutko w reprze Albicelestes, Di Maria również dzisiaj nie błyszczy, tylko Lio pięknie drybluje i znakomicie gra na jeden kontakt... ale co z tego, jak Albicelestes przegrywają ;)
5
Szefuncio? Otóż to! ;)
5
Możesz się śmiać, ale wiesz jaki był elektryzujący pojedynek szachowy, czyli Bobby Fisher contra Boris Spasski, cały świat był pod napięciem, wszakże Bobby poszedł na wojnę jako przedstawiciel wolnego świata przeciwko całej koalicji rosyjskich szachistów, a co za tym idzie całego Bloku Wschodniego...i wygrał, Yo!
9
No włacha, czemu nie? Się okaże na końcu sezonu, czy przesunięcie Lionela do drugiej linii było dobrym posunięciem i pomysłem, czy też nie? Z drugiej strony medalu to chyba Leo sam się przesunął do drugiej linii, gdy luknął na to, co niektóre mondzioły czynią za cuda w rozgrywaniu futbolówki, przecież nie będzie czekał cały czas przy linii autowej na to, czy któryś z zawodników raczy Go obsłużyć jakimś czaderskim zagraniem, chociażby takim jakim Go obsłużył Don Andrés, ale niestety to był tylko jednorazowy wyskok Bladej Twarzy, wiesz, bez zbędnego pitolenia z mojej strony, tak więc albo Lucho w końcu rozsądnie ustawi drużynę Barçy i będziemy się bić o największe trofea... albo będziemy się bić tylko i wyłącznie o uczestnictwo w następnej edycji LM?, jak onegdaj za van Gaal'a (w mordę jeża, oby Nie, odpukać w niemalowane). Pzdr
9
Wiesz, nie mam najmniejszego zamiaru na siłę i na chamiora bronić Leo. Przyuważ na jedną kwestię, a mianowicie taką, że gdy Lionel zaczął grać z dala od pola karnego, czy to w reprze Albicelestes, czy to w Barçie to trochę utracił ten instynkt kilera, przecież nikt mi nie wmówi, że taki nieprawdopodobny i niesamowity goleador i bombardier, który dzierży tyle światowych rekordów strzeleckich to nagle ni stąd, ni zowąd stał się patafianem i niemotą pod względem zdobywania goli, bez jaj. Weź nawet tę akcję w meczorze na MŚ przeciwko reprze Belgii, gdyby Leo grał na swojej nominalnej pozycji, czyli w napadzie, a nie na rozgrywaniu to by w sytuacji sam na sam zrobił z Courtois manianę i lambadę, a tak to noga zadrżała i przede wszystkim brak pewności siebie w takich sytuacjach, czyli jak to w życiu bywa - coś za coś albo Leo naparza w napadzie, albo bierze się za konstruowanie akcji, fajnie by było, gdyby na koniec sezonu Leo miał na swoim koncie z 40 bramek i 30 asyst, ale czy to jest możliwe? Chyba tylko w Matrixie, ale nie w reality show ;)
15
Łoo Jezusie, ale chciałbym coś napisać na temat tej jakże szokującej i bulwersującej sprawie, ale nie mogę, ponieważ jeden z userów z Zakonu Białych Rycerzy o kryptonimie "Sceptyczny" czy "Aseptyczny" to zapodał, że cierpię na mroczną obsesję i paronoję względem Ceerka! Dobra, nie ma co robić dużej sensacji i afery, wszakże szatnia rządzi się swoimi prawami, piłkarze się wygłupiają, jakieś strzelanie z marchewki w dupska pod prysznicem, jakieś śmieszne kawały czy docinki etc. Być może coś tam się wymsknęło z ust Portugalczyka pod adresem Leo... a być może nie, któż to może wiedzieć. Wiadomo, że rywalizacja pomiędzy Messiaszem i CR7 to przykuwa cały piłkarski świat, dlatego też niekiedy ludzie szukają taniej sensacji, którą nam serwują niezawodni i nad zwyczaj skuteczni w tych sprawach - paparazzi. To co teraz? Leo czy CR7 to mają na Old Trafford pocałować się z języczkiem? Tak czy owak wydaje mi się, że Ci dwaj Terminatorzy światowej piłki to może nie czują do siebie jakiejś wielgaśnej mięty i bluesa, ale na pewno nie daliby sobie po ryjosławie... poważanie i respekt to podstawa, gdy jest się na szczycie światowego futbolu tak jak Ci dwaj wielcy piłkarze, którzy już dominują i rozdają karty od ośmiu lat ;)
7
Masz rację, a tacy siepacze i rzeźnicy jak chociażby Goikoetxea, Gentile, Stiles czy Borowka, to powinni trafić na krzesło elektryczne w Huntsville czy w San Quentin. Goiko nie dość, że o mały włos aby nie wyprawił na przedwczesną emeryturkę samego Dieguito, to na dodatek Schustera, ale bolesna prawda jest taka, że FIFA czy UEFA to zajmują się takimi duperelami i błahostkami, że głowa boli, a tam gdzie chodzi o rzecz najcenniejszą i najważniejszą, czyli zdrowie a nawet życie sportowca - to omerta ze strony tych ugrupowań na wskroś mafijnych, czyli UEFA czy FIFA, ten bulwersujący temat jest wałkowany od dziesięcioleci i co? Niby dużo miało się zmienić w tej kwestii i materii po jakże brutalnym faulu Taylora na Eduardo i co? Nic! Szkoda nawet cośkolwiek pitolić. Ot, i tyle.
12
No cóż, Leo do tego meczora był naszą najjaśniejszą postacią w przekroju całego sezonu , ale jeżeli nasz treneiro, czyli Sacha Baron Cohen wystawia beduina-terrorystę - Munira czy tajemniczego Don Pedrito, to co mógł uczynić? Nawet nie wiem czy Dieguito w swojej największej formie byłby w stanie coś wskórać, gdyby miał obok siebie takich cienkopisów? Jeno wkurzyło mnie to, że schrzanił tę pierwszą główkę, tam miał gdzieś 90% szans. Ale zauważ, że nikt mu nie podał na główkę, więc ja bym przynajmniej nie nazywał tego zmarnowaną setkę, wypracowaną przez kogoś. Leo sam się znalazł w odpowiednim miejscu. W zasadzie, gdyby Leo to strzelił, reszcie drużyny powinno być wstyd, że Leo sam odnajduje się w sytuacji nieprzygotowanej dla niego, ani dla nikogo i z dupy strzela bramę. Powinien jednak to sypnąć. Leo ostatnio również marnuje takie akcje, a takiemu grajkowi nie przystoi. Tę drugą główkę nie traktuję już jako zmarnowanej okazji, wręcz przeciwnie, Leo miał znów dużo pecha. Popisał się zajebistym sprytem i świetnym uderzeniem z głowy, sprytnie przelobowując bramkarza, który miał już wyciągniętą ku górze rękę. Musiał zmieścić to idealnie między ręką a poprzeczką, trafił w poprzeczkę - trudno. Pech polega na tym, że oddaje świetne strzały, w tym genialny wolny i to wszystko przez niebywałego pecha ląduje, to przy spojeniach, na słupkach, poprzeczkach, czy cholera wie, gdzie jeszcze
6
Wiesz co? Dla mnie to Apache nie tyle jest krnąbrny, niepokorny czy to, że ma bardzo trudny charakterek, ale wg mnie to jest nieźle podupcony że się tak wyrażę, a wiesz dlaczego tak sądzę? Ponieważ tacy piłkarze jak Apache to nie są w stanie okazać chociażby odrobinę szacunku dla ludzi, którzy to płacą Mu horrendalne apanaże, czyli włodarzom klubów. Kłopoty Apache z Fergusonem, Mancinim czy z Batistą, ni stąd, ni zowąd to sobie zrobił trzymiesięczne wakacje w swojej ojczyźnie, dla Niego zapłacenie 1 melona funciaków z serem - to mały detalik i niuansik, kłopoty z policaj, bo niby nie umiał przeczytać mandatów, jakie Mu przysłali policjanci ze Scotland Yardu, mam na myśli to, że nie kminił w języku Szekspira etc.Fakt faktem, że zarzuty pod adresem Apache były bezpodstawne i bezsadne odnośnie tego, że to Apache najbardziej się przyczynił do niesamowitej wtopy i blamażu repry Albicelestes podczas ostatniego Copa América, bo de facto to wszycy gracze Albicelestes dali ciała und dupy, no ale to Apache przeputał karniaczka w meczorze ćwierćfinałowym przeciwko reprze Urusów, co przyczyniło się do odpadnięcia repry Albicelestes z owego turnieju. Przecież to Apache zapodał tekścior , że już nigdy nie przywdzieje mundurka repry Albicelestes, chociaż Sabella mógł trochę uderzyć w dyplomację, ale Alejandro nie chciał mieć w swojej ekipie członka kapeli Black Sabbath czy Sex Pistols, czyli niesfornego Téveza, co niestety odbiło się czkawką dla repry Albicelestes. Wg mnie Apache to znakomity piłkarz, który jednak lwią część swojego żywota to powinien spędzić na kozetce u psychologa czy psychiatry, chyba że te problemy emocjonalne ma za sobą, oby tak było!Pzdr
8
Faktycznie, jeszcze oprócz Messidony to śmiało można dodać "Lio"... i mamy Cię, czyli Szymon Majewski Show :)
12
Dobra, to ja jestem tym anonimowym alkoholikiem/pisarzem jak "Pod mocnym aniołem"... żartowałem ;) Chapeau Bas dla autora tego hipertekściora!
10
Sraliz-mazgaliz! Zobacz jak w blancos pracuje na siebie zespół, od początku sezonu, kiedy to okropnie lipnie u nich wyglądało, teraz to sprawnie funkcjonuje. A wiadomo, że jak piłkarze widzą w sobie drużynę, to każdy nabiera większej pewności siebie i czuje się pełnowartościowym piłkarzem. Nagle ten cichociemny z mundialu James Rodriguez zaczyna grać niezłe akcje i strzelać golazo . No i ten Kroos miał piękną bramkę. PS. Gdyby takie golazo , choćby co 3. bramkę ładował CRY - to chyliłbym czapkę z głowy przed Ce-eRkiem, ale CR7 idzie na ilość, a nie na jakość . W każdym bądź razie plus blancos jest taki, że potrafią go używać, u nas Leo ma zrobić wszystko, albo nic. Cie choroba, on gra z tyłu, na prawym skrzydle, jako napastnik momentami na szpicy, nawet jako skrzydłowy kilka razy wracał się normalnie do obrony w ostatnim meczu. Sick. Ale kumam Lucho pod tym względem, że on z tą pomocą stoi chłop pod ścianą. Musi i nie ma innego wyboru, jak kazać Leo odwalać wszystko z tyłu. Messiasz to teraz przede wszystkim pomocnik, do czego to doszło, że jeden z największych i najwybitniejszych goleadorów w historii futbolu musi grać tak daleko od bramki, no ale jak linia pomocy nic nie potrafi wykreować, grają statycznie i na alibi, żeby tylko jak najszybciej pozbyć się futbolówki... i pomyśleć, że jeszcze stosunkowo niedawno to linia pomocy była naszą najsilniejszą i najpotężniejszą formacją, a dzisiaj jest najsłabszym ogniwem i piętą achillesową całej Barçy - I find it unbelievable!
6
Á propos Lio - jak mnie wkurza zaś to samo pierdolenie, które było rok i dwa lata temu. Zaś Leo stracił i zaś bramka. Ja pierdzielę czy futbol to serio tak skomplikowana gra, czy serio nią interesują się przede wszystkim śliniące się mongoły? Powtarzam jeszcze raz, aż do usranej śmierci - ŹLE, że Leo stracił piłkę. Jako piłkarz najbardziej ryzykujący zagraniami DO PRZODUUU!!!! Kuźwa do przodu najlepiej jakby w ogóle nie miał strat i środkiem objeżdżał 3 broniących rywali, albo po prostu zminimalizował liczbę strat do 5 na mecz. Ale tak się nie da. I to jest skandal, żeby padał gol po stracie napastnika zaraz pod polem karnym, a drużyna miała jeden w pełni otwarty yebany tor wyścigowy do naszej bramki!!! To jest SKANDAL. W tej sytuacji, którą dokładnie przeanalizowałem - Busquets jest za wysoko ustawiony. na kiego on się pcha tak wysoko, jak on nie ma tak ofensywnych umiejętności jak choćby Yaya? Busi w ogóle nie asekurował Lio z tyłu! Bartra też za wysoko z Masche się ustawili, całkiem możliwe, że było to spowodowane właśnie wyższym ustawieniem Busquetsa. Ale co mnie jeszcze bardziej wkurzyło - od początku meczu było widać, że najgroźniejszym zawodnikiem i bardzo polegającym na szybkości był ten Tinie Tempah z prawej. Nosz kuźwa , Bartra powinien się tego spodziewać, bo ja ciągle się gapiłem w tamten rejon i oni nie raz w samym ustawieniu popełniali błędy, polegające na lekceważeniu rywala. Bartra mimo wszystko stał przy stracie Messiego i nawet wtedy, kiedy już wiadome było, że pójdzie kontra - bliżej swojej bramki, więc okej. Ale żółwik dał się prześcignąć Thievy'emu Bifoumie, będąc w lepszej pozycji startowej. Zanim żarówka się zapaliła - było już po fakcie, a Tempah-Lil Wayne- Bifouma był sam na sam z Bravem...a później hejty na Lio!
6
Aha! Czyli nie pomyliłem się odnośnie asyst, nie mam łba do tej arytmetyki we współczesnym futbolu, te asysty, kluczowe podania czy odbiory etc., jedynie gole czaję Dzięks za odpowiedź ;)
18
Dajże spokój, Panie Kolego, linia pomocy to powinna oddać część swojego wynagrodzenia dla trio MNS, bo gdyby nie owe czaderskie trio, to teraz bylibyśmy w tabeli La Liga tak gdzieś pomiędzy Cordobą a Sociedad. Niech mnie ktoś oświeci jeśli może, jest piętnasty meczor w sezonie włącznie z LM, a nasza druga linia ma bodajże 3 asysty (o ile się nie mylę), to z czego tu się cieszyć. Co wczoraj wielkiego pokazał Rafineria, grał na alibi i statycznie, nie wykreował ani jednej sytuacji podbramkowej, czy pchał nasz wózek do przodu, jeżeli my mamy już tak niskie wymagania względem naszych pomocników, to ja już nie mam nic więcej do powiedzenia. Jest dobrze - to trza chwalić, jest kijowo - to trza pisać szczerze jak było, czyli trochę ganić i walić prosto z mostu!Jeżeli teraz największym sukcesem jakiegokolwiek zawodnika grającego w linii pomocy jest celne podanie do najbliższego funfla, to już nawet nie ma o czym bajdurzyć. Fakt faktem, że Rafineria jest po bardzo ciężkiej kontuzji, ale czy wczoraj grał na światowym poziomie, przecież w Barçie to trza grać na takim poziomie, przecież Barça to nie Celtic-Vigo? Ale jak Ci się spodobał występ Rafinerii , to jest okej, summa summarum to Twoja brocha i wolno Ci mieć takie spostrzeżenia, ale wg mnie to cała linia pomocy zagrała po prostu żenująco i do dupy za przeproszeniem!
11
Wczorajszy mecz dla przykładu, w wykonaniu Leo był słaby i bynajmniej nie mam o to żalu, no bo kuźwa ileż można ciągnąć ten wózek, ale zwróć uwagę na jedno, skoro LE trzyma się kurczowo zuchów z hufca la Masii, to czy wczoraj występ Leo był tak naprawdę potrzebny od 1-szej minuty? z kim miał grać? ...przeca mogli od początku grać MNS i obrać Almerię do rosołu już po półgodzinie gry lub też wprowadzić Leo w drugiej połowie (przy założeniu, że Ney i Suarez graliby od początku). Kolejna jakże drażniąca i irytująca kwestia w tymże meczorze a nawet w całym sezonie, przecież wiadomo że gdy Lio idzie na całość w gęstwinę pekaesową-autobusową to wiadomo, że prędzej czy później to straci piłkę, nie w tym meczorze to w innym, to gdzie jest do cholery asekuracja i ubezpieczenie ze strony linii pomocy, a zwłaszcza obrońców, no gdzie, się grzecznościowo pytam? Wczoraj przeczytałem na forum, że Rafineria(następny teletubiś) miał niby dobry występ WTF i OMG! To jest dobry występ naszego pomocnika, kiedy On nie robi ani jednej wrzuty w pole karne, jeszcze większych głupot i niedorzeczności to nie czytałem od czasów Trybuny Ludu czy Trybuny Robotniczej. My z taką linią pomocy mamy powrócić na szczyty europejskiego futbolu... prędzej wylądujemy na Powązkach! Dobra, koniec żalów i rozpaczy po wczorajszym meczorze, niekiedy tytuł majstra rodzi się w mękach i bólu, właśnie - poprzez takie meczory jak chociażby wczoraj.Amen!
7
Hehe :) Jak mi się podoba to forum, coś zapodasz, po czym mówisz i masz! Dzięki, Brachu, nie mam dyńki do grzebania i przetrząsywania neciora, chociaż niekiedy kookam na YouTube'a, ale przeważnie szukam czaderskich koncertów, trza się zająć poszukiwaniem jakiś starszych meczorów tudzież goli , po prostu niekiedy trza odświeżyć pamięć, bo już powoli zaczyna szwankować i zawodzić. Pzdr
6
Dobrego masz C(h)ipa w głowie, jeno pozazdrościć! Pozdrówko ;)
7
Tak, ale i tak ten dwumecz z Chelsea był feralny i niezwykle pechowy dla Lio, bo w meczorze rewanżowym na Camp Nou to Lio naderwał mięsień dwugłowy prawego uda, ta kontuzja wykluczyła Lio z futbolu aż na 79 dni... Uff!
7
W mordę jeża, ale mnie to się zawsze podobała ta nieszablonowe i prawdziwa rewelka w wykonaniu Messiasza, czyli ta bajkowa podcinka nad Almunią... w meczorze z moździerzami, który zakończył się wynikiem 3:1 dla Blaugrany, ale ten czteropak również był boski, wiesz,nawet ta bramka przeciwko Rossoneri była w pytę, bo gdy Lio strzelił spod kolana to Abbiati stał z otwartą japą i nie wiedział, o co kaaaman i o co chodzi, Lio walnął taki pocisk ze swojej haubicy, że tor lotu był szybszy od toru lotu z wyrzutni jpg. Na temat bramek zdobytych przez Leo to można dyskutować i rozprawiać przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, a i tak wszystkiego by się nie powiedziało, taki to jest wielgachny nasz megacrack rodem z Albicelestes ;)
9
Ja też chodzę do psychologa i psychiatry, ażeby odreagować i otrząsnąć się ze stresiwka i podenerwowania jak czytam te bezpodstawne i nieustanne hejty rzucane pod adresem naszego megacracka. Kładę się na kozetce u psychologa i mu zapodaję, że jestem w miarę nieszczęśliwym człeczunio, bo nie dość, że hejtują mojego idola, to na dodatek nie czuję się dość komfortowo na forum, bowiem często ktoś pisze w moim kierunku;te, dziadek, skończ ten bełkot lub to, że mam za mało plusiorków na liczniku... ech, te czasami niesprawiedliwe c'est la vie;/Dobrze, że chociaż Lio ma przyjaciela jak z kultowego przeboju super-grupy heavy metalowej, czyli Boney M "Daddy Cool", dobre i to.
9
Dajesz za to plusiorka, bo jak widzę pluszowego, zielonego plusiorka to robię cieszynkę na parkiecie oraz pokazuje mojej francowatej teściowej, która zawsze mówi na mnie;ty żulu, lumpie i menelu i, żeby ta twoja Barça przegrała, a ja do niej od razu ciętą ripostą;pędź jędzo, bo majty stargam, zobacz? Przecież futbol powinien łączyć, a nie dzielić, co nie? Dawajże plusiorka i jesteśmy kwita?Schumacher to jeszcze nie raz, nie dwa miał podobne wybryki!
6
Daj spokój, Battiston miał po z zderzeniu z TGV (Schumacher) złamaną szczękę, wybite zęby i był przez kilka dni w Comie z Michaelem Douglasem, co ciekawe, Schumacher nie dostał nawet żółtka, a wiesz o tym, że Schumacher cierpiał na klaustrofobię, bo ponoć w młodości to go jego matula w szafie zamykała, pewnie dlatego, że w tym czasie chciała się trochę ze starym pobzykać, powaga! Pamiętam ten meczor jako żywo, już Le Bleus prowadzili 3:1 w dogrywce, ale na boisko wszedł Rummenigge i po ptokach oraz zajefajna przewrotka Allofsa, po czym gol na 3:3 i karniaki... ale Niemiaszków w finale załatwił Rossi i Tardelli, Tardelli i ta jego słynna cieszynka, kiedy to walnął bramkę Helmutom.Brie? Walnąłeś małego lapsusa i chochlika, bo zdarzenie Schumacher contra Battiston było na MŚ w 1982 roku, a nie tak jak napisałeś, czyli w 1984 i tu Ci złapałem, gadzino jedna... 1:0 dla Cosa Nostry i omerty!