8

Ty pełna ironii - Bestio! Dobrze, że Ci zapodałem cokolwiek o Lio, bo Byś nie wiedział, tylko mi nie dziękuj - nie lubię tego, dlatego że jak posiadam jakiekolwiek info na temat naszego megacracka, to z miłą chęcią i nad wyraz ochoczo dzielę się z tym na forum ;)

4

No widzisz, czasami się zgadzamy ze sobą ;)

5

W rzutach za trzy punkty też był debeściakiem, trza przyznać szczerze, że wówczas Mormoni mieli niesamowite możliwości Stockton czy Malone, pamiętam taką anegdotkę o Karlu, że przed każdym meczorem na parkietach NBA, to zawsze się maścił od stóp do głów wszelakimi pachnidełkami, taki z niego był picuś-glancuś i mister elegant. No ale mieli niebywałego pecha, że trafili na kosmiczną erę Jordana i spółki, zawsze ich niesamowicie wkurzał Dennis "Menis" Rozrabiaka, bo zapodawał na konferencjach prasowych, że stan Utah to zadupie i bezdroża USA, przegigant i przekozak był z Rodmana, ale obrońcą był prima sort i w dechę, a te jego suknie ślubne - no comment! ;)

6

Hahaha... o żesz w mordę, przecież Jeff miał grzywkę a'la Donald Trump czy Szpakowski, trafne spostrzeżenie Senior Pax :)

5

W mordę jeża, nie mógłby to taki hipertekścior o naszym megacracku zapodać najlepszy koszykarz wszech - czasów, czyli Michael "Air" Jordan, co Jordan tv nie ogląda? Ech, zapomniałem o tym, że Jordanowi tylko baseball w dyńce, ale i tak jestem ukontentowany i niezmiernie usatysfakcjonowany słowami Bryanta, są bardzo pokrzepiające na duchu, tak jak bardzo kojąco wpływa na człeczunia nostalgiczna i niezwykle melancholijna muza w wykonaniu kapeli Bohemoth... The Satanist! ;)

9

Pelé i kto najlepszym piłkarzem w historii MŚ... hmmm? Nie chodzi o to,że mam bujną wyobraźnię i kłamię, bo nie pamiętam ery Pelego,pierwsze mistrzostwa świata,które dość dobrze pamiętam to były w '74 w Deutschland, ale z gazet i książek które mi dane było przeczytać,to najlepszym grajkiem w historii MŚ był Garrincha a nie Pele.Przecież MŚ w '58,dopiero wejście Pelego w drugiej fazie turnieju - najjaśniejsza gwiazda owych mistrzostw Garrincha.W '62,kontuzja Pelego w meczu z Pepiczkami - najjaśniejsze gwiazdy Amarildo i Garrincha.MŚ w '66,Pele skopany na maksa i niemiłosiernie,Canarinhos przedwczesny wylot do ojczyzny.Dopiero w '70 to Edson pokazał tak naprawdę całe spektrum i arsenał swoich możliwości, ale również świetnie ciupali Rivelino, Tostão, a zwłaszcza Jairzinho. Dobrze, taki jest urok plebiscytów jednym się podobają,a drudzy kładą lachę na nie,dla mnie Numero Uno jest El Pelusa(ex aequo z Leo) ,drugi Johan,trzeci Romario... później Nazario, Baggio,R10,Rossi,Schillaci,Deyna, Dunga, Zibi,Kaiser,Hagi,Don Andrés czy Christo. Najlepszy i bajkowy golkiper,którego to widziały moje patrzałki - Sepp Maier,drugi Zoff,a trzeci Iker ex aequo z Tomaszewskim,Chilavertem,Barthezem,Fillolem,ale to i tak tylko zabawa...ot,co.Nie jestem odkrywczy, niestety ;)

7

No cóż, Bigfoot, muszę Cię z deczka sprowadzić na glebę i ziemię, chociaż zapodam staroświeszczyzną i przestarzałymi rekordzikami to jednak coś, bo taki Arthur Friedenreich to sypnął w swojej karierze - 1329 bramek, a niejaki i mało znany Pelé to grzmotnął w swojej karierze - 1281 bramek. Lubimy układać wszelakie aniekty, dywagować na temat, kto jest lepszy Pelé od Dieguito, Dieguito od Lio, a Lio od Pelego i tak do usranej śmierci ... czyli że każdy ma w swojej dyńce "all stars dream team", ale co by nie mówić i co by nie pisać to Lionel był w wieku 22 lat na absolutnym szczycie (Mount Everest) światowej piłki, czego dowodem jest chociażby zdobycie przez Lio Złotego Ballona z rekordowym poparciem procentowym w całej historii tej jakże zacnej i prestiżowej nagrody, czyli że uzbierał aż 98,54 procent głosów poparcia. No ale nie można wszystkiego przeliczać i wyznaczać w kontekście Złotego Ballona, choć trza przyznać szczerze, że owa nagroda jest bardzo trendy i na topie, ale ja wierzę w to, że kiedyś Ney to postawi na swoim kominku (jeżeli takowy posiada?) niejednego Złotego Kapcia, Ney idzie w dobrym kierunku, ale Lio to Lio - Jego tak łatwo nie da się zrzucić z piedestału :)

6

Och, Ty mój diakonie, Twoje comento podziałało niczym jak remedium i balsam na mą zranioną duszę po El Clásico. Być może jestem lucyferyczny i mefistofelowy, choć nie lubię mieszać religii z futbolem, ale również jestem wyznawcą Messiasza, podobnie jak Tom Cruise cz John Travolta (lew parkietu) , którzy to należą do kościoła scjentologów... Bigfoot? Nie wiesz przypadkiem kto lub co wylądowało w Roswell, ktoś z Barçy, czy ktoś z blancos?

7

Teraz są wybory u Jankesów do senatu i kongresu, zapewne Cris zwyciężyłby w cuglach, z jego urodą i niesamowitym public relations - wszyscy bez szans, kto wie - ale być może to Cris zluzuje Pedro Pasossa Coelho obecnego premiera dumnych potomków Vasco da Gamy, czego mu życzę z głębi serca ;)

8

Czytam często i gęsto Twoje komentarze i odnoszę wrażenie, że nadajesz z Jasnej Góry, bo de facto w każdym komentarzu to podkreślasz, że się o coś modlisz. Tylko żeby nie było, że Cię posądzam o to, że Jesteś aż nadto religiancki i dewociarski, broń Boże, ale to jest chyba taka przenośnia z Twojej strony, ja z kolei to już dawno przeszedłem na Islam, powiem Ci, że nie żałuję tego, tylko mam taki big problem, że meczet jest troszku za daleko od mojego miejsca zamieszkania. Kiedyś byłem na obowiązkowej pielgrzymce do Mekki, ale już więcej tam nie pojadę, ponieważ czułem się tak, jakbym był na stadionie Santiago Bernabéu, wszakże wszyscy byli ubrani na biało, tylko ja byłem w granatowo-bordowym stroju, czułem się bardzo wyobcowany i wyalienowany, bardzo traumatyczne przeżycie;/Razem z Tobą będę dzisiaj odprawiał modły za zwycięstwo Barçy. Allah Akbar! ;)

8

Masz rację, niechże już Lionel pobije ten rekordzik Zarry, bo człeczunio już dostaje odchyłkę i odchylenie od norm panujących w demokratycznym ustroju, a i zapewne z Lio zejdzie te brzemię i obciążenie psychiczne związane z tym hałasem i wrzawą wokół tego rekordu, później niechaj pierwszy pyknie rekordzik Blanco, by następnie rozprawić się z rekordem Xaviera....i w ten oto sposób Lio będzie miał na liczniku 125 nieprawdopodobnych rekordzików, ja Cię kręcę! Caparrós potargał "Marcę", no to musiał mieć przy tym tak pi razy oko ok. 190 uderzeń górną szczeką o dolną szczękę odnośnie przeżuwania przez niego gumy do żucia, myślę, że pokonał takich mistrzów świata w tej specjalizacji jak Jordana , sir Alexa Fergusona czy Carletto, no ale nie dziwota, jak się posądza jego zespół o dezercję i tchórzostwo. Cris codziennie na okładkach, ciekawe dlaczego tak często i gęsto nie gościł na łamach prasy podczas MŚ na plażach Copacabany, teraz zaczyna się dętologia i efekciarstwo odnośnie Złotego Kapcia, ale prawdę mówiąc to dzisiaj ma niezły jubileusz. Dzisiaj grzmotnąć na lajcie i luziku Boston Celtic-Vigo, co jest chyba oczywiste, tym bardziej, że Barça nie może sobie pozwolić na jakąś wtopę i blamaż, za duży ścisk i tłok w górnej części tabeli w Primera Division.

5

Bardzo ładne i eleganckie Twoje comento, tylko żeby nie było,że to jest wziernikowanie i fagasowstwo z mojej strony, ale naprawdę bardzo fajna i zajebista sprawa, że się zgadzamy ze sobą co do joty i tak szczegółowo , a to się bardzo rzadko i sporadycznie zdarza na tej stronie nic dodać, nic ująć. Gratki dla Ciebie za to, że masz szacunek dla każdego piłkarza Dumy Katalonii, Yo! ;)

5

Akuratnie to w tym moim comento to nie rozumiem Twojej irytacji i poirytowania, przecież newsik dotyczy zarówno Lio, jak i samego Capello. Lio naprawdę miał być wypożyczony do Interu, dlatego też tak bardzo się zdziwiłem się tym że niby miał reprezentować barwy "Starej Damy". No cóż, być może to niepotrzebnie i zbytecznie pochwaliłem się tym, że miałem ten zaszczyt i przyjemność obejrzenia na żywo słynny meczor na Stadionie Śląskim w 1970 roku, czyli meczor Górnik contra Giallorossi, ale tutaj dużo użytkowników chwali się tym, że jeździ np. na wszelakie meczore, to nie widzę w tym nic dziwnego? Oczywicha, że mogą Cię irytować moje komentarze, zresztą, nie tylko Ciebie, ale prawdę mówiąc to mi to lotto nie podobają Ci się - nie czytaj, chyba proste, co nie? Mnie się tu dużo komentarzy nie podoba i nie widzi, ale nigdy tego nie komentuję, a poza tym to zapodałem trochę historii, a co się tyczy mojego jęzora tzw. staroświeszczyzną i z ery kamienia łupanego to ja go po prostu uwielbiam, bawi mnie to w takim stopniu, że nawet teraz - w tej chwili to robię cieszynkę na dywanie z tego powodu, ja z kolei to nie lubię jęzora Cobola, czyli Jurand ze Spamowa hehe... ups. Pzdr ;)Rzecz jasna i oczywista, że nic do Ciebie nie mam, możesz mnie walić po ryjosławie, szczękę mam odporną na ciosy ;)

6

Wiesz, akuratnie jutro jest Święto Zmarłych, tak więc proszę Cię o to, żebyś źle nie odebrał mojego przesłania i refleksji, ale czasami są takie cytaty, które można odczytać w dwojaki sposób. Chodzi mi o to, że można do kariery piłkarza zacytować słynne słowa Jana Twardowskiego, czyli "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą", można naprawdę odnieść się w ten sposób do kariery zawodowej piłkarza, wszakże ona naprawdę trwa stosunkowo krótko. Jeżeli kogoś uraziłem tym cytatem, ponieważ być może jest nie na miejscu to scusa i wielgaśne sorry , ale gdy się tak głębiej i dosadnie zastanowić, to czyż tak nie jest? Oczywicha, że to tylko taka analogia i paralela z mojej strony odnośnie tego słynnego cytatu , ale ja naprawdę cieszę każdą chwilą i każdym meczorem Barçy, a zwłaszcza wtedy, kiedy mogę podziwiać takich megacracków jak Lio, Xavi, Iniesta czy Ney!

9

Wiesz, ja się obracałem wśród takich hardcorowych modeli i gigantów by tak rzec, że jak teraz zapodam hardcorowe i freestylowe comento, to czasami nie kumam i nie czaję tego, co zapodałem , a jeszcze najgorsze jest to, że czasami nie wracam do tego, co spłodziłem... no to niekiedy wychodzi taki bełkot i austriackie gadanie, że nawet nie wiem, jak to w sposób logiczny i racjonalny odkręcić, żeby to miało jakikolwiek sens, powaga ;) No, ale człeczunio uczy się na błędach, tak więc teraz to się chociaż więcej staram o to, żeby inni userzy zrozumieli mój tok myślenia i co chciałem przekazać na forum, czyli "co autor miał na myśli", ale tak jak Ci pisałem wcześniej, że walę prosto z mostu, bez owijania w bawełnę... chociaż muszę przyznać szczerze i otwarcie , że gdy piszę o Lio to za dużo jest emfazy i pompatyczności w moich komentarzach, ale Lio działa na mnie jak dobry liner czy grzybki halucynogenne, z tego się już nie wyleczę, nawet nie próbuję ;) Pozdrowionko.

5

Lio jest grillowany i to w nieprawdopodobny sposób, ale za co i przez kogo, to jest lufa pytanie?

6

Wiesz żeby nie było, ale ja naprawdę w pewnym sensie nie mam nic do Ceerka, bo doskonale rozumiem kibiców blancos dlaczego tak go uwielbiają, po prostu wali bramki na potęgę i daje im zwycięstwa. Mnie raczej chodzi, że ta błazenada i clownada, która miała miejsce w ubiegłym sezonie to bardziej mu zaszkodziła niż pomogła, bo gołym okiem było widać, jakie niesamowite parcie ma CR7 na tę nagrodę i jak mu w nieprawdopodobny sposób zależy na Złotym Kapciu. Nie wyobrażam sobie, żeby Lio chciał i życzył sobie, aby kibice Barçy założyli na swoje twarze te śmieszne maski z Jego podobizną niczym jak w filmosławie "V jak Vendetta", naprawdę, ale czasami trza zachować chociażby odrobinę zdrowego rozsądku i bon ton, bo w przeciwnym razie to człeczunio robi z siebie po prostu idiotę i mongoła. Nie można mieć żadnych pretensji o to, że tak często i gęsto piszemy na temat Ceerka, bo ci dwaj piłkarze to de facto od 8 lat zdominowali światowy futbol, czyli gdzie Lio - tam i CR7 i na odwrót, jest to bez wątpienia najbardziej elektryzujący pojedynek w historii futbolu, bez dwóch zdań, być może mass media też się przyczyniły do tego, że czasami ten pojedynek jest jak niczym pojedynek dwóch rewolwerowców, czyli coś a'la John Łajno contra Gary Cooper ;) Ja osobiście nie lubię Ceerka i to pod każdym względem, ale bym go nie poczęstował iperytem, semtexem czy luizytem, co to, to...bez przesady, wszakże to tylko futbol, a może aż futbol? Szefuncio? Ja naprawdę nie wiem, kto zabił JFK, co wylądowało w Roswell, czyli ogólnie nie lubię żadnych teorii spiskowych, ale co się tyczy Péreza to wiadomo, że każde grabie grabią do siebie, a czy Florian pociąga za niektóre sznurki, najlepiej to wyczytać między wierszami niektórych newsów, ale najlepiej będzie jak każdy user będzie miał wyrobione własne zdanie na ten temat, to znaczy, czy wierzy mass mediom czy Nie?

6

Możesz mi wierzyć lub nie, ale naprawdę nie staram się pisać pod publiczkę, nawet się zastanawiam nad tym, dlaczego niekiedy moderatorzy przymykają oko na niektóre moje dość wulgarne komentarze? ;) Wiesz, summarum summarum to futbolu jest tak prostą grą, że po co robić gazetkę ścienną jak na Harvardzie czy Yale, ale czasami człeczunio stara się przyozdobić swoje comento w jakieś dość oryginalne słówka, ale tylko dlatego, żeby nie być aż nadto monotematyczny i jednostajny, wiesz, czasami naprawdę jest trudno napisać coś wyjątkowego i nieszablonowego, przecież nie można pisać wszystkiego na jedną modłę i na jedno kopyto, ale raczej nie chodzi mi o aplauz i poklask tylko raczej chodzi mi o to, żeby się ktoś do mnie bezzasadnie i bezpodstawnie nie dopierdzielał. Jeżeli ktoś merytorycznie zgasi mnie na forum - to jest okej, ale jak ktoś mi napisze jakieś bzdury i bzdety wyssane z palca - to wówczas nie jest okej, ale za swoją rację to nie dałbym sobie cojones ogolić, zresztą po to jest forum, żeby się ze sobą ścierać, a czasami nawet i naparzać, ale trza zachować umiar i granicę przyzwoitości, oto moje credo ;) Pzdr. Oczywicha, że tak jak napisałem wcześniej, że lepiej dostać complemento aniżeli bluzgiem po ryjosławie, ale gdy cosika płodzę to nawet mi do dyńki nie przychodzą te zielone plusiorki, przeca wiadomo, że jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził, ale gdy komuś się spodoba moje pierdolamento to nie powiem, żeby mnie to nie cieszyło, ale gdy komuś się nie spodoba moje pierdolamento to nie powiem, żeby mnie to aż nadto smuciło hehe :)

4

Tak, pochodzę ze Śląska, ale prawdę mówiąc to się bujałem po całym świecie, dlatego też zawsze się starałem iść na jakiś czadowy meczor, czasami się płaciło za biletos ostatnim grosiwem, ale warto było - nie żałuję :)

6

Widzisz, to jest tak, czyli że wielu złorzeczy na Lio, wiesza psy na elektoratach, zarzucajac im ustawowe przypisanie Lio do tej prestiżowej nagrody, to wygląda tak, jakby Messidona dostawał ją tylko i wyłącznie na specjalne życzenko i zamówienie przez Platiniego czy Blattera... robiąc przy tym z CR7 biedaczysko, paupera czy niebożę (tak niby było aż do ubiegłego sezonu) . Kontrargumenty wysuwane pod adresem Lio są po prostu wyssane z palca i pozbawione krzty i odrobinę obiektywizmu, niektórzy po prostu nie chcą uznać na chłodno, że Lio jest od 8 sezonów na absolutnym szczycie światowej piłki, kto wie, ale być może to najlepszy gracz w historii futbolu. Widzisz, ludzie przyznający tę nagrodę to też są nieomylni i niezawodni, bo potrafią zrobić taką kapę i babola, że głowa boli, chociażby przyznając Złotego Ballona takim piłkarzom jak Biełanow - chyba za pierestrojkę, Denis Law - a powinien dostać na 100% po raz drugi Suarez, Sammer - gdzie mu tam do kunsztu i wirtuozerii Nazario,można jeszcze śmiało dodać Papin czy chociażby Alberta. Dlaczego to napisałem, bo wyścig zbrojeń pomiędzy Lio CR7 to właśnie rozgrywa się na polu tej statuetki czy w kontekście innych nagród indywidualnych, ale zdecydowana większość kibiców i fachowców na globie to Ci powie to, że tylko jeden piłkarz na świecie posiada niepowtarzalną magię, wirtuozerię, przegląd pola, nieprawdopodobny balans ciałem, pierdolnięcie na 2/3 metrach, potrafi zawiązać na przestrzeni kilku metrów kilku gości i zrobić z nich pośmiewisko i lambadę na cały świat, już nie mówiąc jakim jest goleadorem i bombardierem...a jest nim Lio Messi czy tego chcą, czy Nie!A hejtowanie Lio takimi megacrackami jak Vela czy Bacca, to jest nic innego jak pośmiewisko i urągowisko, ale z Lio? Nie! Gostki z LFP to sprowokowali atak sami na siebie, czyli tylko śmichy-chichy i same szyderstwa pod ich adresem. Ot, i tyle. Pzdr.

9

Łooo Jezusie, wiesz, ja to sobie lubię ucinać pogawędkę, ale prawdę powiedziawszy to rozmawiam sam ze sobą, może jestem aż nadto gawędziarski i narracyjny, ale nigdy nie piszę pod publiczkę, bo jak można w neciorze można pisać pod publiczkę, wszakże to pachnie oksymoronem ;) Nie wyobrażam sobie, żebym mógł coś spłodzić konkretnego, bo ja piszę to, co mi ślina na ozor przyniesie, raczej bawię się w skojarzenia i tematy wspominkowe, ale naprawdę dziękować Wam za complemento, wszakże lepiej dostać jakieś miłe complemento niż bluzgiem po ryjosławie. Pzdr ;)

13

Nie przejmuj się hejterami, bo stara zasada i motto w futbolu brzmi, czyli że tylko raz na kilkanaście /kilkadziesiąt lat pojawia się w futbolu taki megacrack jak Lio, ponieważ najpierw byli Pelé i Cruyff , później Dieguito, teraz jest Lio. Tak więc ile lat będzie musiał człeczunio czekać na takiego magicznego megacracka? A gdzie jest napisane i jaki jest rachunek prawdopodobieństwa, że akuratnie to taki baśniowy i bajkowy piłkarz będzie reprezentował barwy Dumy Katalonii? Oczywicha, że byli w międzyczasie tacy wielcy piłkarze jak Romario, R9,R10, Zizou, Baggio, Platini czy van Basten i wielu, wielu innych, ale wiek XXI należy bez cienia wątpliwości do La Pulgi Atomizer-Atomica... wtedy docenią Lio, kiedy On zakończy karierę, a być może to zobaczą tak monstrualnego i gargantuicznego gracza... jak świnia niebo, może być taka pustka, głusza i pustynia, jaka pustka panuje chociażby po zakończeniu kariery na parkietach NBA - Michaela Jordana , oczywicha, że to jest tylko w sferze gdybań i przypuszczeń, ale tak może być?Dzisiaj user (chapeau bas dla Niego) MESSIah 16 to zapodał na forum, że "Dziesiątka" obchodzi swoje 54 urodziny, Dieguito tak zmienił oblicze futbolu, jak znienił oblicze muzy największy gitarzysta wszech-czasów, czyli Jimy Hendrix, który stworzył unikatowy styl (feedback und fuzz), Dieguito fenomenalnie kopał futbolówkę tylko wielka szkoda, że teraz również fenomenalnie kopie po masce swe dziewoje, no ale - Nobody's Perfect, niestety ;/

5

Prawdę mówiąc to myślałem, że praktycznie i faktycznie to znam większość faktów z życia genialnego Argentyńczyka, a tu takie hocki-klocki? Wiedziałem o tym , że o mały włos a Lio zatopiłby się w czeluściach Półwyspu Apenińskiego... ale w ekipie Nerazzurri, autentycznie. Ponieważ wówczas włodarze Barçy spóźnili się o trzy tygodnie z wnioskiem o przyznanie Messidonie obywatelstwa hiszpańskiego, kuźwa, wybuchła wielka awantura i burda, a na czele tej chryi stały mongoły i mętniaki z tak mocarnych mega-ekip jak La Corunia i Alaves, koń by się uśmiał hehe. Oczywicha, że na wszelki wypadek to Lio nie zagrał w La Liga przeciwko tym leszczom, ale pamiętam, że ten spór to się miał dopiero rozstrzygnąć o jakieś detale konstytucyjne, była po prostu wniesiona tzw. skarga konstytucyjna, na szczęście odrzucono ową bezzasadną i nieuzasadnioną skargę, po czym Lio mógł czarować swą grą kibiców na Camp Nou, a nie na San Siro.Oczywicha , że nie wiedziałem o tym, że Juve interesowało się Lio,pierwsze słyszę? Capello? Ten to miał pecha do polskiego futbolu, bo najpierw przegrał trójmecz z Górnikiem Zabrzu, gdy reprezentował barwy Giallorossi w pucharze PZP, pamiętam, że Capello sypnął bramkę z karniaka na Śląskim albo takie hasło wywieszone przez kibiców "Tako Roma - mamy w doma", na ławce trenerskiej zasiadał wówczas sam Helenio Herrera (treneiro Barçy)... oraz jak Fabio i jego repra Italii wpipcyli z "Orłami Górskiego" na MŚ w Deutschland w '74 roku, czyli sławetne 2:1!

5

Dobrze wiedzieć, Senior Korbel ;)

4

Dziękować za korektę :) Chyba lepiej zrobię jak będę pisał "€".

4

Wiesz, nie można mówić tylko, że jest aż tak katastrofalnie, ale najwięcej po jajach od ZUS-u dostali ci, którzy dostali po ryju za komuny, bo ubol, który walił po masce opozycjonistów ma na rękę tak pi razy oko ok. 5 tys. zeta wzwyż, a ten, który był bity i bestialsko katowany przez tego ubola...ma np. 1000 zeta, bo jak mógł przepracować w ówczesnych czasach, kiedy dostawał wilczy bilet, czyli żadnej propozycji pracy... ech, to jest przykry temat, ale prędzej czy później to każdego z nas dopadnie system rentowo-emerytalny jednym się uda, a drugim Nie...a te ich przeliczniki w ZUS-ie, to jest dopiero hochsztaplerka i kanciarstwo jakich mało, waloryzacja - 30 zeta, no comment!

6

Z Bacą w Zakopanem, to żeśmy obrócili niejedną flaszeczkę śliwowicy a i łoscypkiem mnie poczęstował, dlatego też nie mam żadnych gorzkich żalów i pretensji do jakiegokolwiek Bacy z Podhala, powaga ;)

7

Senior Korbel? Wiesz, ile razy już napisałem o tym, że Lio jest grillowany i bezzasadne und na bezczelnego pomijany przez szacowne "Żiri"? Tyle już nabzykałem postów na ten temat, ile inni userzy napisali o jajach Lucho, to sobie wyobraź! Wiesz, zobaczymy, co się będzie działo 1 grudnia przy nominacji do Świętej Trójcy, żeby tylko tam się dostał Lio po raz ósmy z rzędu, oby. Jeszcze niejednokrotnie strzelimy bajerkę na forum na ten temat, przeca ten temat będzie całodobowy i dwudziestoczterogodzinny(jak sklep monopolowy),zresztą, tak jak każdego roku o tej porze.

5

Whatis? Oczywicha, że są renty i emerytury większe, ale np. w wieku 32 lata ktoś zachoruje na ciężką chorobą, tak więc nie masz przepracowanych lat, i dostajesz wówczas od państwa zasiłek pogrzebowy w wysokości 600 zeta, no to lecz się i przeżyj za owe 600 zeta, a gdzie rachunki za gaz, za czynsz itd. To właśnie miałem na myśli, a wierz mi, że jest masa ludzi borykająch się z takimi kłopotami niezależnymi od nich, bo co mają przepracowane lata pracy do nowotworu, czyli wedle naszego państwa to trzeba zachorować na raka w wieku np. 55 lat... żeby przeżyć!

4

No to luz-blues, że Ci umiliłem dzionek :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?