6

Lio to jest piłkarz diamentonośny i nie z tej planety, Jego bramka to arcydzieło sztuki piłkarskiej albo ta przecudowna akcja, w której to zawiązał gostków jak supełek na przestrzeni paru metrów. Oczywicha, że CR7, Costa, a zwłaszcza Vela to przebijają Lio pod każdym względem, co udowodniły chociażby MŚ w Brazylii, gdzie Ci wymienieni przeze mnie piłkarze to grali po kosmos i zajebiozę, w przeciwieństwie do Mesiasza, który na plażach Copacabany był tak cienki, jak cienki jest w sondażach Ruch Palikota. Oczywicha, że taki megacrack i mega-napadzior jakim jest bez cienia wątpliwości Vela to nie reprezentował reprę Meksyku na MŚ, a co "se" chłopina będzie wsydzior robił, choć trza przyznać szczerze, że "meksykańce" dość nieszczęśliwie i pechowo odpadli z mistrzostw po minimalnej przegranej w 1/8 z Tulipankami. Lio jeszcze nie jest na poziomie Carlosa , ale myślę, że już niedługo i niebawem to Messidona zbliży się do tego megacracka z kartelu Ciudad, oby!

8

Nie ma co się czarować, ale Roberto musi wziąć na dłuższą metę godziny dziekańskie und godziny rektorskie, bo jest cienki jak dupa węża, Barça to nie ten kaliber i rozmiar buta jak na Niego, niestety. Sama gra na alibi i bez polotu to nie przejdzie w takiej mega-ekipie jaką jest Barça, no ale decydujący głos w tej kwestii i materii ma Lucho, ale śmiem wątpić, żeby Enrique w przyszłości stawiał na Niego dość często i gęsto, tak mniemam?

5

Ale zobacz, czy to już się nie robi coś na podobieństwo grillowania Dieguito, przecież to kpina w biały dzień, że 5 zawodnik Starego Kontynentu za ubiegły sezon przegrywa walkę z tak przeciętnym zawodnikiem jak CVela. Gdy Dieguito jawnie i wprost oskarżał Blattera i Havalange o nieprawdopodobną korupcję w FIFA, to co nastąpiło na MŚ u Jankesów? Że niby El Diez brał efedrynę - koń by się uśmiał, tym bardziej, że Dieguito i cała ekipa Albicelestes była bez przerwy poddawana kontroli antydopingowej, ale wszyscy myśleli, że Diego przyjedzie na MŚ do USA spasiony jak warchlak, bo przed mistrzostwami to walczył z nadwagą, a tu (o dziwo) Dieguito był w znakomitej formie fizycznej... po czym dwa piękne meczory z Helladą i Nigerią i do wora, czyli że dupnięty na dopingu, a Albicelestes mieli wówczas taką pakę i takie możliwości, że śmiało mogli zdobyć tytuł majstra, kuźwa, pamiętam chociażby Ortegę, ależ On potrafił kręcić gostków, no ale cóż, później się wszystko posypało w meczorze przeciwko reprze Rumunii. Wówczas to nawet Dieguito rzucił oskarżenie pod adresem szefa argentyńskiej federacji - Julio Grondonę, że ten celowo wsypał środek dopingowy do napojów, zresztą kto wie? Dobra, może zła moja analogia i paralela odnośnie Lio i Dieguito, ale człeczunio jest tak poirytowany i wkurwiony na gostków z LFP, że się w pale nie mieści , szczucie i podszczuwanie co do osoby naszego megacracka, ale kim? Velą! OMG! Poziom IQ oficjeli z LFP =14,chyba trochę zawyżyłem i przeszacowałem, zdarza się!Lio MVP - MŚ w Brazylii i to by było na tyle.

3

Chętnie z Tobą strzelę bajerkę na ten temat, tylko muszę nabrać mocy twórczej, bo nie będę Ci pisał i pitolił jakimś bezsensownymi banałami, masz fajny nick, to Cię odszukam, bo dzisiaj wymiękam, zresztą nadaję od rańca, ileż można ;) Wiesz, to jest bardzo fajny temat, czyli pisać o takich genialnych zawodnikach, to nie można być wodolejcą i kiltuś-bajduś,że się tak wyrażę, do zobaczyska! Pzdr ;)

11

Nie gadaj głupot i kocopołów, bo jeżeli Lio został wybrany 5 zawodnikiem Starego Kontynentu a przed Nim z Primera Division był tylko CR7, to gdzie tu logika, no gdzie? To znaczy, że chłystki z LFP lepiej się znają na futbolu niż pozostała część Starego Kontynentu, co? Lio w ubiegłym sezonie pobił mityczny rekord śp. Di Stefano, pokazał plery Blanco, Zamorano czy Sanchezowi, był drugi zarówno pod względem liczby strzelonych goli, jak i w punktacji kanadyjskiej. To nie jest nic innego jak grillowanie Lio, na szczęście Lio pokazał na MŚ kto dalej rządzi w futbolu!Przecież nakrył czapką Crisa na najważniejszej piłkarskiej imprezie świata, czyli że go zgasił i przyćmił, no to o co kaaaman?

5

Oczywiście, że Lio nie musi sadzić bramki na poziomie Ronaldinho, bo sadzi bramki na poziomie jeden level wyżej, czyli na poziomie najlepszego piłkarza w historii, czyli Dieguito casus golazo z Getafe czy z Bilbao. La Pulga Atomizer-Atomica jest również efektowny co niebywale skuteczny, Lio potrafi wykreować niezapomniane widowisko tudzież show, to jest artysta i prestidigitator futbolu, Lio na boisku robi taką kolosalną różnicę, że spycha na dalszy plan pozostałych grajków, wszystkie gały są wlepione na to, co wyprawia niebotyczny Argentyńczyk, przykuwa największą uwagę, czyż nie? Jeśli Lio potrafi kilka razy w ciągu meczora przebiec długi dystans, przy tym zrobić paru leszczy na szaro i w bambuko, to kimże On jest, czy współczesna piłka to Harlem Globetrotters? Czy zawodnik z Harlemu jest lepszy od Michaela Jordana? ;) Ale niechaj Ci będzie, że dla Ciebie Ronaldinho jest największym debeściakiem w historii futbolu, a dla mnie Lio, summa summarum to wszystko zostaje w rodzinie, czyli w Barçie!

6

Zobacz, jakie ja mam głupie przemyślenia i skojarzenia, a jeszcze przetrwałem na forum, czyli "I Will Survive" - Gloria Gaynor! Koledze się wymsknęło, że się tak wyrażę, zdarza się ;)

7

Mogą murować, ale My mamy buldożer na taki chiński mur, czyli trzy laski dynamitu Lio-Ney-Luis!

5

W gazetach nie, ale na forum jestem całodobowy, japa mi się nie zamyka przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, dlatego że Redakcja obiecała mi plecak i kubek z Lio :)

7

Co do GD - uważam, że mamy więcej plusów od blancos . Blancos grają bezpośrednio, nawet 3-4 podania, na wrzutki na aferę i późniejsze szybkie odnajdywanie się w chaosie, który stworzyli. To im czasem wychodzi. Ale ja Ci mówię, że jeśli Luis zagra od pierwszej minuty, nie będziemy mieć problemów. Nawet gdyby mu ten konkretny mecz nie wyszedł, w co wątpię, to otworzy się w następnych meczach zaraz po GD i zminimalizuje te już trwające chyba z 2 lata problemy z wykończeniem dobrych podań. Nie będzie już takiego marnotrawstwa dobrych okazji. Ja się założę, że wyjdzie to już w Klasyku.
My mamy wcale nie gorszą pomoc, tak uważam, a zdecydowanie lepszą obronę, czym w przeciwieństwie do ostatnich sezonów nie mogliśmy się pochwalić. Skoro prawie każdy zespół potrafi strzelić blancos gola, to spodziewam się kilku bramek ze strony Barçy . I znów dodam to - szczególnie, że jest Luis Suarez!!! Kuźwa, on nie musi być w gazie i zapierdzielać, wystarczy, że ma ten instynkt!O Lio jest nad wyraz spokojny, tak jak jestem spokojny o 100 procentowe poparcie dla Kim Dzong Una w następnych wyborach, przeca to Król Porannej Gwiazdy ;)

5

Szefuncio, na wszelakie plebiscyty to trza patrzeć z przymrużeniem oka,zwłaszcza po tej kapie co zrobiło szacowne "Żiri" odnośnie wyboru najlepszego gracza Starego Kontynentu. No cóż, jeżeli co poniektórzy głosujący mają wadę wzroku co najmniej - 7 dioptrii wzwyż, to nie dziwota, że bardziej cenią umiejętności Hamesa niżby Fideo czy Suareza, bo jak to wytłumaczyć, że tak mało znany gracz jakim był Hames(przed MŚ) wali w trąbkę takich megacracków jakich to wymieniłem? Przecież nie miały być brane pod uwagę MŚ, co nie? Oczywicha, że znajdą się użytkownicy, którzy to będę pytlować i kitwasić, że Hames grał kosmos w AS Grimaldi-Rybołowlew, ale to zwykłe kiltuś-bajduś i sranie w banie, bo gdzie mu tam do osiągnięć Di Marii czy Suareza, zresztą zauważyłem, że teraz zaczyna się coraz bardziej liczyć public relations i publicity niż same umiejętności stricte piłkarskie. Oczywicha, że jeżeli ktoś zauważył, że Iniesta nie grał tak fatalnie i tragicznie to należy się tylko z tego cieszyć, ale prawdę mówiąc to miał cieniutki sezon jak na takiego magicznego gracza, jakim jest bez cienia wątpliwości Don Andrés, ale raczej nie powinien być nominowany do tej nagrody, chyba że za El Clásico na SB - to tak :)

4

Dla mnie to jest niedorzeczne i nielogiczne. No powiedz mi, na kij miałby ryzykować dla tych 6 baniek, przecież to jest śmieszne! Jego ojciec też mi się wydaje niewinny celowych wałków, a może być winny niedopatrzeń. Jeśli ktoś tu jest winny celowych działań, to wg mnie tylko księgowi, albo ktoś, kto załatwiał te sprawy bezpośrednio i wiedział, że przy tym może uszczknąć dla siebie co nieco, które byłoby czymś więcej, niż przy normalnych operacjach finansowych.
Gdyby jego ojciec chciał większej kasy, alboby naciskałby na młodego Leo, żeby powalczył gdzie indziej w Europie, albo już wtedy (kiedy Leo był gdzieś na 7.? 10.? miejscu (nie pamiętam) względem zarobków wśród piłkarzy) naciskał na Zarząd FC Barcelony, niejako próbując ich szantażować, żeby zwiększyli ofertę kontraktu. To w razie, gdyby sam Leoś upierał zostać się w klubie. Przecież to mnie zawsze śmieszyło, że Leoś, jak zdobywał kolejne Złote Piłki - nie był najlepiej zarabiającym piłkarzem na globie. Mógł wtedy tego żądać, jednak nie chciał bezczelnie naruszać systemu i proporcji płac. Barca nie może dawać 4 razy tyle Messiemu, gdy Xavi i Iniesta też są nominowani do Złotej Piłki. Z tego powodu, że Anża dawała 20 baniek Eto'o, nie znaczy to, że od razu Messi dostanie 25. To tak nie działa. Jednak Jorge Messi mógł już wtedy wyrażać swoje niezadowolenie z pensji synka i marudzić w mediach.Wiesz, nie chodzi o, że Lio jest świętoszkowaty, że bierze co wieczór dewocjonalia, czyli krzyżyk i różaniec i odwala na cały regulator zdrowaśkę (chociaż lepiej wierzyć niż nie wierzyć), bo każdy ma tam coś za uszami, ale żeby się narażać dla 6 baniek, bez jaj!

16

Oczywiście, że dokona, bo jeśli nie On - to kto? ;) Powiem Ci, że dzisiaj koncepcja piłkarza najbardziej przydatnego dla zespołu nieco się zmieniła. Mnie się bardzo podoba taki Lio jak teraz. Człowiek-instytucja, człowiek - orkiestra rozdaje piłki, sam strzela, gra na kilku pozycjach. Prawdziwy kapitan drużyny, mimo, że nie potrafi wrzasnąć motywująco na kolegów, ale brameczki też będzie sadził na maksiora i na potęgę, bo to urodzony goleador i bombardier z Katalonii und Rosario ;)

4

Trza przyznać szczerze, że bardzo fajnie to ująłeś w swoim comento, po takim czymś to nic dodać, nic ująć, czasami nie trza pisać obszernego a'la aide-mémoire czy expose, by ująć to wszystko, co się chce powiedzieć, czyli krótko, zwięźle i na temat, gratki dla Ciebie :)

6

Otóż to! On urodził się, by ciupać w piłkę. Ot, i wszystko!

5

Aha! Koniec porównań względem Lio i Maradony, bo chyba Lio już przebił Dieguito, tak mniemam, no chyba, że są ex aequo, wiem, wiem, summa summarum to chciałem zabłysnąć, a wyszło masło maślane, kuźwa, cierpię już na niemoc twórczą i brak mi weny, chyba zrobię jak Fryderyk Schiller, który to wyprawiał się w trans... zgniłymi jabłkami, tak zrobię - nie inaczej ;) Ale czaję i kumam, o co Ci chodzi i o co Ci biega, dobre i to :)

5

W pytę jeża, przed Tobą to się nic nie ukryje, czuję się zawstydony i skonsternowany, bo de facto nie zjechałem niżej, żeby luknąć na wszystkie komentarze, no cóż, jest mi bardzo przykro z tego powodu, tak więc siedzę w kącie i płaczę :) Po meczorze z Getafe, gdzie Lio strzelił bramkę stulecia a'la Dieguito, to niektóre nagłówki gazet brzmiały - "Marassi", też zajebista kontaminacja nazwisk Maradona und Messi, mnie się bardzo podoba ;)

5

Brachu, nie chwaląc się, ale mam ich mnóstwo i multum, takie moje hobby i konik, że się tak wyrażę :)

4

Dziękować Ci, złapałem :)

8

Przed dosłownie chwilą to rozmawiałem z Lio na Facebooku i oto, co zapodał Lio z okazji dziesiątej rocznicy Jego pierwszego występu w barwach Blaugrany "Chcę podziękować całej mojej rodzinie, przyjaciołom, kolegom i całej kadrze FC Barcelona za wsparcie, które odczuwałem podczas tych dziesięciu wspaniałych lat spędzonych na Camp Nou! Również dziękuję wszystkim moim fanom z serwisu FCBarca.com - FC Barcelona, Visca el Barça!, Barça - Żyj pasją, a w szczególności użytkownikowi MESSIah 16 za to, że zawsze mnie wspierał i dodawał otuchy, dziękuję Wam wszystkim" - napisał Messi na Facebooku, podpisując się "Lio" ;)

9

Wiesz, można mówić do granic możliwości i wytrzymałości w kontekście Złotego Ballona, a zwłaszcza przyznania tej nagrody Messidonie w roku 2010,co nie zmienia faktu, że jednak Lio zwyciężył dość pewnie i zdecydowanie, ponieważ wówczas otrzymał 22,6 procent oddanych głosów, Don Andrés otrzymał 17,36 procent oddanych głosów, a Xavi dostał 16,48 procent głosów. Nie wiem, czy Lio udawał tak pod publiczkę, że ta nagroda powędrowała do Niego a nie do chociażby Iniesty, ale było widać czarno na białym, że Lio był troszkę zdziwiony i osłupiały, że się tak wyrażę. Oczywicha, że za rok 2009 to nawet nie ma co za bardzo pitolić, bo supremacja i dominacja Lio to przekroczyła barierę dźwięku, Lio nie był zdany na łaskę czy niełaskę szacownego "Żiri", ponieważ zdobył tę zacną nagrodę z największą ilością procentową w historii, czyli uzbierał aż 98,54 procent poparcia, więcej niż dotychczasowy lider - Platini, który w 1984 roku uzbierał 98,46 procent poparcia. Myślę, że ciężko będzie jakiemukolwiek grajkowi zbliżyć się do niebotycznych procentowych głosów poparcia. Widzisz, Cruyff (1971/73/74),van Basten (1988/89/92)i Platini (1983/84/85) zdobywali Złotego Ballona, a co ich łączy? A mianowicie to, że nigdy nie zdobyli tytułu majstra świata. Don Andrés to dżentelmen w każdym calu, bo premię za zdobycie tytułu ME to przeznaczył ofiarom pożaru koło Walencji - 300 tys. ejro, klasa sama w sobie! Kiedyś CR7 wskoczył na scenę, by odebrać statuetkę FIFA World Player...przeznaczoną dla Lio, takie małe nieporozumienie, powaga :)Messiasz 16 und 5 Złoty Ballon, już to niedawno wkleiłem, ale już mi się nie chce de novo pisać odnośnie statystyk procentowych co do nagrody Złotego Ballona, ileż można? :)

7

Hehe :) Ray Hudson aka śp. Jan Ciszewski obaj są /byli mistrzami i geniuszami mikrofonu , gdy ich słucham to aż ciary po plecach przechodzą. Szefuncio - trafiłeś w przysłowiową "dziesiątkę" ;)

7

Dżizast Krajst, jak mnie to wkurwia jak jakiś leszcz i bezmózgowiec trajkocze i plecie trzy po trzy, że ktoś z Nas jest psychofanem lub psychopatą na punkcie Lio, to znaczy, że Nasza Redakcja również ma nierówno pod sufitem i pod kopułą, bo de facto to codziennie co drugi czy co trzeci newsik jest poświęcony Lio, co? Dobra, nie ma co się przejmować sierściuchami i kleszczami, bo byli, są i będą, nawet takich kleszczy to się azotoxem nie wytępi, a co dopiero słowami w neciorze. Tak, jestem gargantuicznym obsesjonatem, maniakiem und czczicielem talentu Messidony, podobnie jak miliony kibiców na całym świecie lub możnych tego świata, pozwolę sobie zacytować jednego z takowych, czyli prezydenta USA - Baracka Obamę "Teraz jestem jak Messi. Obaj jesteśmy na szczycie. Absolutnie!". Również bardzo mi się podoba cytat dżentelmena w każdym calu, czyli Raúla Blanco, cytuję "Któregoś dnia zobaczyłem jeden z jego meczów. Biegł z piłką na sto procent prędkości, a piłkę miał przyklejoną do stopy. Dopiero w powtórce widać było, że popchnął ją pięć czy sześć razy. Tak nie da się biegać, to jest praktycznie niemożliwe!". Sojerrr? Brachu, oczywicha, że to nie do Ciebie tylko tak ogólnie ;)

10

No to ni stąd, ni zowąd mamy aferę typu "MandatGate".

10

... a także pyknie rekordzik Raúla Blanco w LM, czyli wówczas miałby już 125 niebotycznych i niebosiężnych rekordzików w swoim gargantuicznym curriculum vitae,istny shocking!

5

Masz rację, kiedyś spotkałem face to face śp. Małgorzatę Dydek, chociaż nie należę do pigmejów czy kurdupli, to czułem się przy Niej jak jamnik, który jest jedynym pieskiem na świecie, co wejdzie na stojąco pod szafę! Pzdr.

11

Krótko, zwięźle i na temat "Messi - dożywotni władca futbolu".

4

Zgadza się, była ogromna dominacja Ferrari, później Red Bulla, a teraz Mercedesa, dlatego też czasami to już bywa nudnawe, ale gdyby jeździł Roberto to człeczunio z miłą chęcią luknąłby na Formułkę One, ale gdyby.

5

Chyba proste, tak mniemam, czyli że Vettel odchodzi z Red Bulla do Ferrari, z kolei Alonso jest przymierzany do McLarena, się okaże? W tymże sezonie to Formuła 1 jest tak nudna, jak kolejny odcinek "Mody na sukces", a miało być tak pięknie i konkurencyjnie, chociaż niektóre zespoły to ni stad, ni zowąd to załapały się do pierwszej ligi, a w poprzednich sezonach to kręciły same ogony w stawce, ale i tak są nudy na pudy wg mnie.

4

Loozik :) Wiesz, kolega jest z USA to tak do Niego zapodałem, Hiszpania to Hiszpania, ale ramię sprawiedliwości tego pięknego kraju, to mogłoby się odpierdzielić od Lio, tym bardziej, że Lio wraz z ojczulkiem to zapłacili to, co mieli uiścić w skarbówce, ale pokazówka musi być, kuźwa, żeby się tylko po kościach rozeszło, oby! Prawo to prawo, cześć pieśni, gdy już ruszy machina "sprawiedliwości" to nad wyraz ciężko jest ją zatrzymać...ups! :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?