Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
No wiesz, o co Ty mnie posądzasz, jakie prowokacje z mojej strony, chcesz wywołać do tablicy Naszego Szefuncia - n00stressa? Przecież Asier to crack, tak więc nie dziwota, że blancos zapłacili za niego tylko 38 milionów 949 tysięcy 900 ejro, moim skromnym zdaniem to cena promocyjna jak za takiego megacracka, to gdzie tu prowokacja z mojej strony? ;)
11
Dobra, cosika Ci przypomnę? À propos El Clásico to naszła mnie taka reminiscencja i przepiękne wspomnienia z pierwszego El Clásico Guardioli(oczywicha, że jako treneiro) , również i pierwszego występu Lio jako fałszywej "9". Zmiana, jaką wówczas zastosował Pep, powinna zaszokować i zażyć ekipę blancos na full wypas... co do tego to wcale a wcale Pep się nie pomylił, bo zaskoczył i wprawił w zdumienie ekipę blancos, a zwłaszcza ich defensywę wystawiając Lio jako fałszywą "9".Zaskoczenie i osłupienie królewskich było totalne, zanim blancos zdążyli się połapać, o co kaaaman i o co biega w niespodziance zgotowanej przez Pepa, to już nie żyli i zaliczyli zgon na pogrzebie, coś pięknego i nieszablonowego, Yo! W gwoli ścisłości to trzeba by było podać zdobywców bramek w tym historycznym wyczynie ekipy Barçy na SB, w nawiasie podam nazwiska strzelców, jakich bym widział w powtórce z rozrywki, przyuważ, że w nowej wersji Lucho, to dla Barçy gole zdobywaliby sześciu różnych zawodników.
13.minuta - Igła (Illarra)
17.minuta - Henry (Messi)
19.minuta - Puyi (Messiasz)
35.minuta - Messi (Messidona)
56.minuta - Ramos (Illarra)
58.minuta - Henry (La Pulga Atomica)
75.minuta - Messi (Lionel Andrés Messi Cuccittini)
82.minuta - Piket (Marassi).
3
Tja, myślałby kto, że z Carletto to taki tyran i krwiożerca i że jaką on to ma twardą rękę w prowadzeniu ekipy blancos, gdyby wynik był niekorzystny i niepomyślny dla blancos, to by Ceerek grał do końcowego gwizdka. Prawda jest taka, że Lio czy Ceerek są tak z rzadka zmieniani w trakcie meczora, ponieważ oni w każdej chwili mogą zmienić oblicze gry tudzież wyniku, a poza tym ich rywalizacja odnośnie wszelakich rekordzików i zdobyczy nagród indywidualnych to poszła o jeden most za daleko, z drugiej strony medalu to de facto cały piłkarski świat jara się ich rywalizacją, czyż nie? Ile razy był zmieniany podczas meczora Ceerek chociażby za kadencji Mourinho, można to policzyć na palcach jednej ręki, podobnie jak Leo. Czy się to komuś podoba czy nie, ale jak na chwilę obecną to Lio czy Ceerek to przykuwają największą uwagę w świecie futbolu, a co za tym idzie mass mediów, sponsorów i samych kibiców , którzy to płacą niezłe sumki, ażeby ich oglądać w akcji od początkowego gwizdka do końcowego gwizdka.
3
Senior Wyga? Widzisz, ja nie jestem aż tak ślepo zapatrzony w Lio, żebym nie widział tego, że w ubiegłym sezonie to Lio grał na pół gwizdka i że w niektórych meczorach to nie dawał tego, co zazwyczaj i do czego byliśmy przyzwyczajeni przez dłuuugie lata. Wiesz, gdy Martino wpadł wg mnie na poroniony i chory pomyślunek, żeby Lio grał za tzw. straszaka to myślałem, że mnie szlag trafi, przyuważ, że gdy za czasów Guardioli, Roury czy śp. Tito to de facto wszystkie piły przechodziły przez Lio, praktycznie i faktycznie to Lio uczestniczył w każdej zaczepnej akcji Barçy, a to sławetna gra w trójkącie, a to gra na ścianę i stąd się wzięły niebotyczne i niebywałe sukcesy zarówno Blaugrany, jak i indywidualne Leo (mam na myśli historyczne rekordziki strzeleckie Lio oraz nagrody indywidualne). Martina taktyka polegała i opierała się na tym, że Iniesta lub Xavi podawali piły do Ney'a albo do wchodzących z głębi pola naszych obrońców pomijając Lio, a Leo stał i czuł się jak ch#j na weselu, był taki jakby wyobcowany i wyalienowany z ekipy Barçy. Oczywicha, że masz rację, że na pewno doszedł czynnik MŚ i kontuzje, które to Go dopadły. Może się kiedyś dowiemy chociażby w biografii Lio, dlaczego Lio tak grał, dlaczego chciał odejść z Barçy itd. Pzdr.
7
Widzisz to jest taka podobna sprawa, jak w przypadku odnośnie tego, ile zdobytych goli ma La Pulga Atomizer-Atomica w kontekście pobicia legendarnego rekordziku Zarry.Gdy przyszedłem z mszy wieczornej, bo byłem dać na tacę trochę grosiwa, to znaczy, że doszło do małej pomyłki z mojej trony w tej kwestii, ponieważ byłem pewien, że koło mojej chałupinki to wybudują jakiś peep show czy night club z tancerkami na rurze, no niestety, ale mają wybudować nowy kościół, szósty na osiedlu, no ale kościołów i meczetów nigdy nie za wiele wg mnie... nie odbiegając od tematos, tak więc luknąłem wieczorem w niedzielę na przegląd lig europejskich i co pierdzieli sprawozdawca i komentator, gdy w skrócie releacjonował meczor Barçy z Eibarem, że Lio ma 249 bramek, a nie jak podają wszystkie źródła, że ma ich 250 goli, czyli że według Labogi to Messidonie nie uznano bramki zdobytej w meczorze przeciwko Athletic Bilbao? Można gonić w piętkę i dostać pierdolca przez te co poniektóre kłamliwe statystyki, gdzie leży prawda, lufa pytanie? Ja się trzymam tego, że Lio ma 250 bramek i że Mu brakuje tylko jednej bramki do wyrównania legendarnego rekordu śp. Baska!
2
Nie będę tu maścił jakimiś oklepanymi banałami i frazesami odnośnie tego , że trza mieć farta czy fuksa żeby pyknąć jakiekolwiek golazo, bo gołym okiem widać, że Lio tak z deczka i minimalnie to stracił swój niepowtarzalny i nieprawdopodobny instykt killera i goleadora. Ale jak to w życiu bywa, czyli coś za coś, ponieważ teraz bardziej się skupia na asystowaniu i rozgrywaniu piłeczki niż na samych zdobyczach bramkowych. Oczywicha, że człeczunio marzy i fantazjuje o tym, żeby Lio miał jak na chwilę obecną np. 15 asyst i 15 goli, ale Leo jeszcze jest tak stosunkowo młodym zawodnikiem, że nabzyka w swojej karierze jeszcze mnóstwo i multum goli, zapewne ;)Chociaż Ci powiem, że ja kupuję tę wersję Lio, ale przeca nie będę kłamał w żywe oczy, żebym nie chciał większej zdobyczy bramkowej Lio, pewnie, że chcę i to jak!
2
To jest taka przyjemna droga przez mękę i katusze, gdy oglądam Lionela, oczywicha, że gdy nie schodzi z boiska, no być może jestem sadomasochistą? Oczywista oczywistość, że trza odpowiednio szastać i szafować siłami Lionela, tak więc człeczunio nie ma nic przeciwko temu , żeby był zmieniany w trakcie meczora, tym bardziej, że kontuzje mięśniowe są zmorą współczesnej piłki. De facto to nie ma takiej cotygodniowej kolejki na boiskach lig europejskich, żeby jakiegoś grajka nie wynosili w pomarańczowej trumnie z powodu urazów mięśniowych. Co się tyczy rządów Lionela w Barcelonie, to Ci zapodam tekścior Phila Jacksona "Nie przychodzicie i płacicie spore sumki za bilety, żeby oglądać mnie, przychodzicie i płacicie za to, żeby oglądać Michaela Jordana".
2
Podobnie było chociażby we wczorajszym meczorze APOEl contra Plac Pigalle, już myślałem że będzie bardzo korzystny dla Nas remisik, a tu brameczka Cavaniego prawdę mówiąc to z niczego.
3
Jestem jeszcze pod respiratorem, defibrylatorem und wibratorem odnośnie tych strasznych wydarzeń na Camp Nou dotyczących przedwczesnego zejścia Leosia... ale daję radę ;) Nie opuszczę Cię przed El Clásico, no co Ty!
2
De facto to Lio ma troszku rozregulowany i rozstrojony celownik, a zwłaszcza uderzenia zza pola karnego, ale gdy dostał patelnię od Iniesty to ją wykorzystał, przyuważ na to, jakie patelachy wystawia Lio do Ney'a? Wczoraj zrobił kapitalną akcję z Ney'm w polu karnym, gdzie mijał gostków z proszku do szorowania - Ajax, niczym jak Alberto "La Bomba" Tomba, ale już kąt był za ostry żeby wpakować piłkę do siatki. Lio nie brakuje umiejętności czysto piłkarskiej i zimnej krwi, tylko czasami trzeba mieć po prostu szczęście i farta, Lio zagrał do Pedrito, a czy Pedrito nie mógł odegrać do Lio, przecież byłaby czysta patelacha na zdobycie gola przez Messiasza, no ale Pedrito też chce cośkolwiek uszczknąć dla siebie, z tego jest rozliczany... taki urok futbolu, że niekiedy jest bramka z tzw. dupy i z niczego, a niekiedy marnuje się setki czy dwusetki.
3
Twoje odmieniła, a moje zniszczyła, bo gdy Lio zszedł z boiska to ni stąd,ni zowąd dopadły mnie stany lękowe a nawet agorafobia und akrofobia,bo był taki bardzo dramatyczny i wstrząsający moment... czy Lio poda rękę Lucho, czy nie kopnie swoim chodakiem, czy zrobi cieszynkę z jakiegoś gola dla Barçy? Nie, Stary, nie chcę żeby już kiedykolwiek Lio został zmieniony podczas meczora, to nie na moje zszargane nerwy, a poza tym to niech mi Canal "pli" odda parę zeta za to, że nie mogłem obejrzeć Lio do końca meczora, zresztą taką podpisałem z nimi umowę, czyli gra Lio - płacę, nie gra Lio - nie bulę!;)
2
Bayern contra repra Canarinhos 1:7, bramki huknęli dwie Robben, Lewy, Gerd Mueller, Shakira-Shaquiri (Messi rodem z krainy Helwetów), Götze i Franck Ribéry, który to zapuścił seksowną brodę a'la "hiszpanka"..:)
3
Jeszcze Mourinho stworzył niezłą pakę w Nerazzurri, ale to już były ostatnie podrygi i łabędzi śpiew klubowej piłki ze słonecznej Italii ;)
4
Aż ciężko uwierzyć, że piłkarze z Półwyspu Apenińskiego to chłopki z drewna i chłopki do bicia, a jeszcze stosunkowo niedawno to rządzili na Starym Kontynencie, a dzisiaj się jeździ po nich jak na łysej kobyle. No cóż, wszelakie afery, nie ma jakiegoś czadowego pokolenia, zła polityka transferowa i ekonomiczna włodarzy klubów, czyli jak na chwilę obecną to są na marginesie i zadupiu europejskiej piłki, a przeca Tifosi tak kochają futbol, swoje mamuśki i dziewoje oraz festiwal w San Remo!
5
Bracia de Boer? Niekiedy zapodaję, że to Ronald podał genialnego 40/50 metrowego crossa do Bergkampa na MŚ u Les Bleus, po którym to crossie Dennis strzelił jedną z najpiękniejszych bramek w historii futbolu w meczorze przeciwko reprze Albicelestes (Cie choroba), a przeca to podał Frank a nie Ronald. Trza uważać i mieć baczenie na to, co się płodzi, no cóż, ale lapsusy i potknięcia się zdarzają, dobra, nie będę spamował, jeszcze raz dzięki za korektę i jest git-majonez ;)
7
Łooo Jezusie, ale ze mnie beka, rzeczywiście, ale tak to jest, gdy się pisze z rozpędu, jak mi się nasunie do baśki nazwisko Inzaghi, to od razu mam na myśli Super-Pippo, ale masz rację, dzięki za czujność i spostrzegawczość z Twojej strony...a mnie nie pozostało nic innego, jak iść na linę, spaliłem się ze wstydu, czas spalić wonsa ;)
16
Gdzie te czasy , że co drugi czy co trzeci użytkownik pitolił, że Lio jest na końcu swej kariery, że nadszedł zmierzch Tytana futbolu, że Messiasz to nygus, próżniaczy czy urodzony w niedzielę, no ale de facto to było kilka meczorów, w których Lio zachowywał się jak miglanc czy markierant. Dobra, nie ma co tłamsić i gnieść tematos, bo teraz Lio to już po dziesięciu minutach w meczorze to wygląda tak, jak Rafał Szukała wychodzący z basenu po zdobyciu srebrnego medalu na igrzyskach w Barcelonie, gdzie złotko przegrał dosłownie o włos z Pablo Escobarem-Moralesem. Gdy plac boju opuścili Lio, Ney i Don Andrés to myślałem, że włodarze klubu zwrócą kibicom pieniążki za wstęp na ten meczor, na szczęście sytuację uratował Nasz Sandro-Pitbull, co się tyczy Munira, naprawdę, ale niezły z Niego świszczypała i pustak, bo znowuż miał świetną okazję popisać się asystą do Rafinerii, a On zaś zagrał samolubnie i nad wyraz egoistycznie, czuję, że skończy jak Deulofeu - tak nie można grać w Barçie. Nareszcie zaskoczył na całego Bermuda Triangle, czyli Lio-Ney-Iniesta, co to znaczy gra na ścianę i w trójkącie oraz nieprawdopodobny pressing - Bravissimo! Co się tyczy Lio i Ney'a to Zabócza Broń V, czyli Riggs i Murtaugh, a gdy Jefecito gra na DIMie, to nie ma leszcza i nie ma bata... to jest najlepszy defensywy pomocnik na globie. Ot, i tyle.
7
Dobrze, że wyrównał, a nie pobił, czyli że są współrekordzistami, a poza tym Lio jest jeszcze na dodatek w zacnym klubie "czteropaków", z takimi mocarnymi grajkami jak chociażby Szewa, Ibra, Lewy, van Basten czy Super-Pippo Inzaghi lub van Nistelrooy.
2
Łooo Jezusie, czy ja się kiedykolwiek nauczę dobrze odczytawać "co autor miał na myśli", chyba nigdy, tak więc scusa i sorry, czyli ogólnie jest w pytę jeża :) Pzdr.
1
No cóż, muszę się jakoś ustosunkować co do Twojej dość ironicznej wypowiedzi, oczywicha, że również odnośnie kontuzji Naszego megacracka, a że wyczerpałem już swoją amunicję, no bo ileż można pitolić o Lio, tak więc pozwolę sobie na znakomity moim zdaniem cytat Wiesława Myśliwskiego, cytuję "Ból innych nieraz gorzej boli niż własny"... hehe... ups! ;)
2
Ależ oczywiście, że Messiasz człapał, człapał i wyczłapał wicekróla strzelców w La Liga, drugie miejsce w punktacji kanadyjskiej, trzeci strzelec Starego Kontynentu, wyczłapał rekordzik śp. Alfreda di Stefano, czyli że go pobił, grzmotnął odnośnie klasyfikacji generalnej najlepszych strzelców w historii La Liga takich graczy jak Sancheza, Blanco czy Ivana "Groźnego" Zamorano... cały geniusz Lio ;) Trza dodać jeszcze, że tak na poważnie to zaczął ciupać dopiero od stycznia, bo wiadomo - te francowate kontuzje, które Go prześladowały od meczora z Wieżą Eiffla, czyli od 2 kwietnia ;)
2
Oczywiście, ale czasami nasza reprezentacja grała systemem 4-3-3,czyli Lato i Gadocha na skrzydłach a Szarmach na środku ataku, albo Lato i śp. Smolarek na skrzydłach a Boniek wchodził z linii pomocy jako środkowy napadzior, zresztą temat rzeka. Chociaż pamiętam fajnych naszych środkowych napadziorów np. Kusto, Kmiecik czy Ogaza, no ale większej kariery nie zrobili, największymi pechowcami to chyba byli Iwan i Kusto, tak mniemam?
2
A Zibi to był napadziorem z krwi i kości czy pomocnikiem, gdzie grał w naszej reprze...a gdzie chociażby w Juve czy w Giallorossi? Nie chcę się wymądrzać i aż nadto mędrkować, bo po kij, ale teraz bardziej są przejrzyste funkcje piłkarzy na boisku niż wówczas, ale wg mnie, a może już tak bardzo nie pamiętam co poniektórych grajków, zresztą to było kilkadziesiąt lat temu, ot, i wszystko.
2
Wiesz, Roman to niby grał na stoperze, ale kto Go wówczas oglądał ten doskonale wie, gdzie grał Wójcicki. To jest tak jak chociażby z Dieguito czy z Platinim czy grali jako pomocnicy, czy jako napastnicy, to jest lufa pytanie? Ja zapamiętałem Romana jako takiego libero naszej defensywy z opcją konstruowania akcji zaczepnych by tak rzec, wówczas tak się za często i gęsto nie mówiło, że ktoś gra jako defensywy pomocnik. Przykładowo był Żmuda i Gorgoń na stoperze, to jaką funkcję sprawował chociażby Kasperczak, czy jest podane, że ciupał jako defensywy pomocnik?
2
Włacha, o Romana Wójcickiego, który był chyba najbardziej niedocenianym graczem w historii polskiego futbolu, a był wybitnym specem od czarnej roboty, tyrał i harował za dwóch, no ale taka dola i niedola defensywych pomocników.
2
Oczywiście, że przyjmując za kryteria odnośnie MŚ w Brazylii, to zdecydowanie i bezapelacyjnie - Jefecito! A teraz? Gdybym powiedział, że Busquets to mam zapewne strzała w trąbkę od co poniektórych użytkowników, czym się najmniej przejmuję, Pogba-Drogba nieźle sadzi w "Starej Damie".
9
Lio co tydzień w jedenastce kolejki, czemu mnie to nie dziwi, tylko gostki z LFP to mają wadę wzroku - 10 dioptrii, Krychowiak też idzie jak burza, czyżby drugi Wójcicki, oby! ;)
4
Wówczas to Pelé zainicjował akcję, czyli wędrówkę wielkich graczy za Wielką Wodę, bo Cruyff i Best trafili do Los Angeles Aztecs, Mueller do Fort Lauderdale Strikes. Oczywicha, że Pelé za astronomiczną jak na ówczesne czasy to trafił do NY Cosmos- Cosmopolitan, ale bardziej Mu było w dyńce zaliczanie panienek niż zajęcie samą grą w piłkę, jeszcze na dodatek to nie raz, nie dwa to dali "se" po ryju z Chinaglią, później, gdy odszedł Pelé to bodajże przyszedł Beckenbauer, no ale Pelé dorobił sobie do emeryturki, bo zgarniał za sezon 1 melon baksów, a jak na ówczesne czasy to była gargantuiczna i horrendalnie wysoka sumka, dzisiaj to śmieszy ;) Ale przetarł szlak u Jankesów, to się liczy po dziś dzień.Gdzieś czytałem, że nastąpiła Matrix Reaktywacja NY Cosmos...i dobrze!
3
No co Ty! Tak, oczywicha, że masz rację, przecież samo przez się rozumie, że Kim Dzong Un ll, czasami piszę z marszu by tak rzec i nie zastanawiam się nad czymś tak dogłębnie i dosadnie, ale zawsze lubię korektę, bo przynajmniej czegoś ciekawego się dowiem, powaga, dzięki Paxiu :)
4
Oczywiście, że masz rację, widzisz, świat składa się z cyferek i liczb, czyli że futbol też od tego nie ucieknie, ale sprowadzanie piłki nożnej do suchej arytmetyki to odbiera jej walor piękna i widowiskowości. Czasami już tego nie czaję, bo np. Lio czy Ney to mają w meczyku przykładowo z 20 strat, ale przeprowadzają kluczową akcję meczu, która nam daje bezcenne trzy punktos, to co mają dostać oceny 3.0,bo mieli te 20 strat? Oczywicha, że ten kto sypnie golazo, to jest bohaterem meczu , ale przyuważ na to, jaka tu była bajerka po meczorze na El Madrigal, gdzie Sandro walnął golazo do pustaka, a kto przeprowadził tą genalną akcję, kto poszedł jak burza na obrońców z Villarrealu? Ciężko to wszystko rozdzielić i odseparować, czyli zdobycie bramki od cudownej akcji, zresztą luknij na to, co za świry z LFP przyjęły za kryteria, że Lio za miesiąc wrzesień to nie został wybrany do jedenastki La Liga, toż to kuriozum głupoty i debilizmu z ich strony, czyli że liczą się tylko i wyłącznie bramki i nic poza za tym, shocking!