6

Skandal to był jak Sammer dostał nagrodę zamiast Nazario, ale wg mnie. Mówiąc krótko, czyli trza "łodpocąć" od tego tematos, a Was jak to nakręca to się naparzajcie. Jeżeli "Żiri" wybrało Crisa zamiast Lio, mówi się trudno... może najbardziej rozżalony i zgorzkniały był Frąk Ribéry? Lio i CR7 to tak się tasują już od siedmiu lat, wiadomo że ja zawsze będę za Lio czy jakimkolwiek graczem Barçy, chyba to logiczne?

5

Aaa mam już po wyżej uszu tego pitolenia o Złotym Ballonie, trza trochę "łodpocąć" od tego tematu, bo to już się robi powoli monotonne i jednostajne, powaga.

8

Nie widzę w tym nic dziwnego, przecież Lio strzelił w La Liga 46 bramek, poprowadził Barcę do tytułu majstra Hiszpanii, gdzie po drodze pyknął nieprawdopodobny rekordzik, czyli 21 meczorów z rzędu ze zdobyczą bramkową (33 gole), Złoty But, został wicekrólem strzelców bardzo ciężkiej strefy południowoamerykańskiej... no jeżeli uważasz, że reprezentacje Azerbejdżanu czy Izraela są mocniejsze od Urugwaju czy Kolumbii, to nawet nie ma o czym rzępolić, de facto to Cris został królem meczorów barażowych, gdzie repra Portugalii pokonała najsłabszą od wielu lat reprę Trzech Koron, a zapomniałem dodać, że CR7 dostał specjalnie dla niego ufundowaną nagrodę, czyli MVP sezonu tylko za to, że Barça miała nad blancos aż 15 punktów przewagi w klasyfikacji generalnej La Liga, bo za co mu gostki z LFP przyznali ową nagrodę, oświeć mnie Panie jeśli możesz, tylko bez spinki? Mógł Lio zgarnąć ową nagrodę i nie byłoby żadnego skandalu, ale zgarnął Cris... kto wie, ale gdyby niezrozumiałe przedłużenie głosowania, to Lio by pyknął Złotego Ballona, no ale cóż, zadziałały wyższe sfery, zresztą było-minęło, ale absmak i zniesmaczenie pozostało/pozostanie jeszcze bardzo długo, a gdzie duch fair play?

26

Zwłaszcza dla reprezentacji Portugalii, która to jechała na MŚ jako 5 drużyna świata w rankingu FIFA, a reprezentacja Albicelestes była na 4 miejscu w owym rankingu, no ale CR7 - nie miał z kim grać, niestety;/

54

Podczas MŚ w Brazylii...

4

Przecież napisałem w swoim comento, że nie jest dobrze, luknij? Napisałem o Lucho, o braku kreatywności naszej drugiej linii itd. Panie Kolego, jakbym chciał napisać wszystko, to bym musiał yebnąć takie expose i perorę...jak Castro czy Mussolini, w jednym comento to naprawdę jest strasznie ciężko wszystko ująć, czyli "co autor miał na myśli".Nie jest za ciekawie i różowo w Barçie, ale nie ma jeszcze takiej tragedii, jak za drugim podejściem van Gaal'a, kiedy to Antić musiał wyprowadzić Barcę z nieprawdopodobnego dołka.

3

Nie, nie, Panie Mecenasie, dokładnie przeczytałem Twoje comento, dlatego najwięcej się odniosłem odnośnie świętej krowy (Leo). W ubiegłym sezonie były takie meczory, że Lio najwyraźniej się opierdalał(być może ciążyły na Nim te kontuzje ew. MŚ?) , ale akurat w tym sezonie jest naszym motorem napędowym, a to, że Nasze megacracki nie wykorzystały takie stuprocentowe sytuacje w ostatnim meczorze , to jest nic innego jak science fiction i paranormal activity, naprawdę ciężko w to uwierzyć. Dobrze, Ty kukasz w taki sposób, ja trochę inny, ale przecież nie krytykuję Twojego komentarza, luźna gadka... i tyle.

4

Według Ciebie to przez kogo odeszli tacy kreatorzy jak Cesc czy Thiago przez Leo, czy przez Xaviera? Z kolei to Xavi czekał sześć latek na to, żeby dostać się do pierwszej jedenastki Barçy, tak naprawdę to Xavi wtedy zaczął trochę częściej grać w pierwszej jedenastce Barçy, kiedy Pep odszedł do Brescii.

4

Dżizast Krajst, Ty naprawdę wierzysz w tę grafikę przedmeczową, w której niby Lio jest ustawiony na szpicy a Suarez na skrzydle? Przecież to Lionel gra jako wolny elektron, dosłownie i literalnie to Lionel gra wszędzie i na skrzydle, i na szpicy, i jako cofnięty pomocnik czy jako reżyser i kreator naszych akcji. Według Ciebie to Lio ma grać na skrzydle i czekać na podania, a kto Mu kuźwa ma słać piłeczki, no kto? Przecież to Lionel jest najczęściej podającym piłkarzem w obrębie pola karnego w całej La Liga, kto bierze ciężar rozgrywania akcji - jak nie Lio, kto chociażby w ostatnim meczorze zrobił cudowną akcję i podał oskrzydlającą piłkę do Alby, po czym Jordi wystawił patelnie do Ney'a (poprzeczka), kto wystawia w tymże sezonie patelachy do Ney'a, kto ma najwięcej udanych dryblingów i kluczowych podań? Kolego, tutaj chodzi o to, że to jest tak, jakbyś zapodał na forum, że Roberto i Rafineria są lepszymi piłkarzami od Hamesa czy Kroosa, naszą największą bolączką i utrapieniem jest brak kreatywności i inwencji naszej drugiej linii, brak wykrystalizowanej i skonkretyzowanej przez Lucho tzw. once de gala, fakt faktem, że Lucho szuka szczęśliwego złotego środka, ale czy jest na tyle zdolnym treneiro, że znajdzie ów złoty środek, to jest lufa pytanie? Bardzo ciężko jest prowadzić taką mega ekipę jak Barça, bo gdy jakiś zawodnik usiądzie na ławce ogrodowej czy na trybunie, to już się zaczynają fochy i fanaberie, zaraz się zaczyna straszenie odejściem z klubu czy sianie fermentu w szatni. À propos jeszcze Suareza, to luknij na to, ile szans bramkowych miał Luis w ostatnim meczorze, nie ze skrzydła tylko w obrębie szesnastki?Nie myśl sobie, że jestem doktrynerski i sekciarski względem Leo, co to, to nie... Ty patrzysz tak na futbolu, ja patrzę trochę inaczej, ale jest git! CR7 nie jest świętą krową, dobre sobie!

4

Tak, to jest temat na dłuższy dyskurs, ja też za bardzo nie mam czasu, bo leci na Canal "pli" znakomity dokument na temat życia i kariery Lance'a Armstronga, mój idol, mam to gdzieś, że walił sterydy, a kto wówczas nie brał, lufa pytanie. Wygrał z rakiem i założył fundację, która to pomogła wielu ludziom na całym świecie zmagających się z tą chorobą, to się liczy... resztę w kosmos. Pzdr ;)

5

Wiesz, ja naprawdę rozumiem, że strasznie ciężko jest rozgraniczyc, oddzielić i znaleźć środek ciężkości we współczesnym świecie futbolu, zapewniam Cię, że kiedyś tak nie było, czyli rozłożenie zawodnika/meczora na czynniki pierwsze. Idąc takim tokiem rozumowania, to znaczy, że odbiory są ważniejsze niż zdobycie bramki, czyli że Jefecito ma 30 odbiorów, ale Barça przegrywa mecz i jest git majonez? Czy ja czy Ty to wymyśliliśmy, że za strzelanie goli zdobywa się bezcenne trzy punktos a nie za odbiory, dlaczego płaci się napadziorem takie horrendalnie wysokie apanaże, a nie obrońcom czy chociażby bramkarzom (oczywiście, że są wyjątki, ale raczej sporadyczne). Gdy zawodnik przeprowadza akcję, w której mija czterech gostków i podaje jak na dłoni patelnię do pustaka koledze z linii napadu, to kto jest bohaterem tej akcji? Podający czy strzelający, no kto? Gdy Dieguito w finale MŚ w Meksyku w meczorze przeciwko reprze Niemiaszków to nie strzela ani jednej bramki, ale wystawia czaderską i decydującą o mistrzostwie świata asystę do Burruchagi, po której to El Burru strzela gola na wagę Złotej Nike, to kto jest bohaterem meczu Dieguito czy Jorge? Oczywicha, że puszczam wodze fantazji, ale jakbyśmy ocenili te przykłady, które to zapodałem,myślę, że byłoby strasznie ciężko ocenić w miarę sprawiedliwie i przyzwoicie , ale czy tego chcesz czy nie to za zdobycie goli zdobywa się wszelakie tytuły mistrzowskie, choć każdy zawodnik jest arcyważny w tej układance, ale gol czy asysta jest najważniejsza tak było, jest i będzie. Tak więc Lionel będzie sadził bramki, a tylko i wyłącznie z boską pomocą drugiej linii, bo Leo może wygrać sam w pojedynkę kilka meczorów, ale nie 50/60 w sezonie, bez jaj Ladies and Gentleman ;)

2

Sojerrros? Ty jak już walniesz comento, to człeczunio już nic nie może dodać do Twojego wpisu, bo co? Obdzierasz userów ze skóry i do szczętu, a idźże Pan w cholerę! ;)

2

A już Go tam przyćmił i zgasił, w czym? Trochę poszarpał i wrzucił dwie asysty, a czy do Ney'a to była jakaś odlotowa i baśniowa asysta, gdyby bzyknał z dwóch lub trzech gostków z blancos, tak jak to potrafi robić Leo, to wówczas chylę czółko przed Suarezem, zwykłe podanie i tyle wg mnie ;) Fakt faktem, że doczesna powłoka to odmówiła Leo posłuszeństwa, ale to było w tamtym roku, w tym roku to na szczęście (odpukać w niemalowane) Leo nie boryka się z żadną kontuzją, od meczora w styczniu przeciwko Rojiblancos, nie jest Leo w optymalnej formie, ale i tak gra niekiepsko i w miarę udatnie, koledzy z zespołu to również Mu za bardzo nie pomagają w tym, żeby Lio wrócił na właściwe tory, bo co On dostał od Naszej linii pomocy? Jedną asystę od Iniesty i parę patelni, kiedyś Lio miał po 5/6 stuprocentowych okazji na meczor, ale wówczas działał w niesamowitym i niepowtarzalnym stopniu Bermuda Triangle, czyli Lio-Xavier-Don Andrés, a dzisiaj tak na dobrą sprawę to ostał się z tego magicznego trójkąta jeno Lio, bo co do reszty można mieć duże zastrzeżenia i obiekcje.

2

Otóż To! Nic dodać, nic ująć ;)

4

Co oni w dochodzeniówce robią, że tak wszystko wiedzą na temat Leo, wystarczy, że policaj z Urzędu Skarbowego cosika znalazła na family Leo, a paszoł won wszystkie pasożyty i wszelakiej maści paparazzi od Naszego megacracka. Naprawdę Leo gra dobrze w tym sezonie, nie ma jakiś mega oszałamiających i rzucających na glebę występów, ale jest o wiele lepiej niż w ubiegłym sezonie, a bramki przyjdą prędzej czy później, zapewne!

2

Również lubię czytać Twoje komentarze, naprawdę, bez kitu i fagasostwa z mojej strony :) Również Serdeczne Pzdr ;)

8

Kolego, weź nie pitol i nie gadaj kocopołów (bez urazy), ponieważ de facto Leo, to ma o wiele trudniej przy statycznym i zamkniętym rywalu i braku przez to wolnego pola. Co nie zmienia faktu, że jego statystyki udanych dryblingów rosną, a nie maleją. To, że rywal nam nie ułatwia gry, nie zwalnia Messiego z powrotu do optymalnej formy z przed kontuzji. Ja widzę poprawę, spójrz-

Messi i udane dryblingi na mecz w La Liga / LM :
09/10 - 4.1 / 5.7
10/11 - 5.6 / 6.1
11/12 - 4.8 / 4.0
12/13 - 3.8 / 1.9!
13/14 - 4.6 / 3.6
14/15 - 4.1 / 6.3! (~09/10)
MŚ 2014 - 6.6!

Dla porównania Alexis Sanchez:
Udinese 09/10 - 2.2
Udinese 10/11 - 3.0
Barcelona 11/12 - 0.9 / 0.2!
Barcelona 12/13 - 0.9/ 0.4
Barcelona 13/14 - 1.1/ 0.7
Arsenal 14/15 - 3.3! / 3.7!
MŚ 2014 - 5.5!
Co potwierdza, że w Barcelonie trudniej się gra niż w innych drużynach, które nie mają tak stawianych warunków na boisku jak my. Alexis wrócił na swój poziom bo zyskał sporo miejsca do gry.
PS.Comento z boską pomocą szacownego użytkownika "wpelement" , myślę, że ów Kolega to mi wybaczy, że zerżnąłem zamiast batona w kiblu lub jakąś zajefajną dziewoję... to Jego staty ;)

3

Bardzo lubię takie fajne komentarze, takie pełne ironii i sarkazmu, ale wszyscy wiemy, o co kaaaman i o co chodzi, bardzo trafne spostrzeżenie, Senior Bagsik und Gąsiorowski and Art-B... tylko bez urazy ;)

3

Co tam za takie szkolenie BHP, najlepszy w w reprymendach i w połajance, czyli kolokwialnie rzecz ujmując opierdalanku swoich zawodników to był Sir Alex Ferguson, jak się zjeżył i wkurzył to tak pociągnął z trepa, że Beckham musiał mieć założone kilka szwów na swoim ryjosławie, to był gość... SAF nigdy się nie pierdzielił w tańcu, podskoczył mu chociażby Rooney, to Wayne musiał oglądać pamiętny meczor (kapitalne sędziowanie w wykonaniu Cuneyta Cakira) ManU z blancos... z ławki rezerwowych! ;)

5

Zgadza się, Panie Wojciechu, ale co by nie mówić i co by nie to Los Ches idą jak burza, a poza tym to nasze meczory z ekipą Los Ches to były zawsze bardzo zacięte, zresztą wystarczy luknąć na ubiegły sezon, czyli identyczne wyniki, tylko że raz była wygrana na Estadio Mesalla i przepiękny hat-tric Lio, czyli 3:2 dla Barçy... by przegrać u siebie również takim samym wynikiem 2:3.
PS.Sorrry i scusa, że Ci tak późno odpowiadam, ale dzisiaj byłem w naszej zreformowanej Służbie Zdrowia , lepiej nic nie mmówić na ten temat ;)

7

W pytę jeża, ale nie powiem, żebym był przeszczęśliwy i rozanielony z tego powodu, że Los Ches rosną w siłę i na potęgę, ten ich treneiro Espirito Santo-Ameno to naprawdę odwołanie kawał dobrej roboty, czyżby drugi Cuper? Wiem, że ten duopol w wykonaniu Barçy i blancos to był już do przesytu, uprzykrzenia i do znudzenia, chociaż akuratnie to mnie ta sytuacja wcale a wcale nie przeszkadzała, ponieważ przyzwyczaiłem się do tego, że Barça była często i gęsto na foteliku lidera w Primera Division. A teraz nie dość, że Duma Katalonii przechodzi okres rewolucji /ewolucji, to na dodatek doszły do rywalizacji o tytuł majstra Hiszpanii takie drużyny jak Sevilla czy Valencia, nie mówiąc już o ekipach ze stolicy Hiszpanii. Czuję, że o tytuł mistrza Hiszpanii to będzie trzeba walczyć do imentu, do oporu, do upadłego... powrót do ubiegłego sezonu, czyli każdy meczor będzie finałowy i bez marginesu jakiegokolwiek błędu (Stawka większa niż życie /mecz) , się narobiło w La Liga.

4

Lepiej by było, żeby to Lionel coś zdziałał na boisku i poza nim, ponieważ ja bardziej ufam Leosiowi niż Lucho (Asior), powaga ;)

5

Bartra również może żywić urazę i czuć ansę do Lucho, to kto wie...kto jest tym Jarosławem Kretem i wtyczką (Hans Kloss).

6

Jeszcze może być chociażby Lil Wayne czy Eminem ew. Rita Ora, przecież wiadomo, że Shakira często i gęsto siedzi na phonie i być może puściła farbę z ust - niechcąco i nienaumyślnie, a później to się już potoczyło niczym jak efekt domina czy motyla, tak mniemam?

4

Raczej bym postawił na Shakirę, bo niektóre panie to lubią wciskać nochala tam, gdzie nie trzeba... Sara Carbonero?

6

No to teraz zaczną się poszukiwanie kreta w ekipie Barçy, jeszcze tego brakuje do pełni szczęścia - nie ma co, oczywiście, jeżeli to jest prawdą to, co zapodał do dziennikarza ów Jegomość. Czyżby nie było żadnej odprawy przedmeczowej przed tak arcyważnym i tak prestiżowym spotkaniem, aż się wierzyć nie chce!

8

O żesz w mordę! Spójrz na to, jak na człeczunia źle wpływają niektóre czynniki, czyli to, że Lio nie ma tyle goli na liczniku, co powinien mieć. Fakt faktem, źle obczaiłem skuteczność dryblingów naszego megacracka, jednak czeka mnie dezynfekcja i dezynsekcja mojego móżdżka, ale na moje usprawiedliwienie jest to, że Lesiowi futbolówka nie chce za cholerę "wlyź" do bramki, przez to człeka chce szlag trafić i na dodatek kiedyś, to Lio miał po 5/6 wystawionych patelni, a teraz jak się zdarzą dwie patelachy - to góra. No cóż, nie będę maścił, ale podbudowałeś mnie na duchu tymi statami, dzięki Ci! ;)

12

Wiadomo, że Leo teraz nie gra wyśmienicie i tak odlotowo, jak grał przed tą francowatą kontuzją jaką odniósł 2 kwietnia na Parc des Princes, stracił sporo, także w niesamowitym dryblingu, jednak dalej potrafi być decydujący i przynajmniej w kilku akcjach, nawet gdy jest wyłączony taktycznie, potrafi pokazać kunszt i dać czadu, tylko kompletny debil i totalny przygłup tego nie widzi i krytykuje dla samej krytyki. Tzn. krytyka Leo jest słuszna, ale wnioski niektórych o grzanie ławy czy o sprzedaży Leo mnie po prostu rozśmieszają. Biedna by była Blaugrana, gdyby wpadła w rządy tłumu und motłochu. Mnie znowu martwi i niesamowicie smuci beznadzieja i całkowity marazm odnośnie naszej drugiej linii, kto tu ma kreować i konstruować jakieś akcje, a gdzie nasza najsłynniejsza broń, dzięki której zdobywaliśmy i zdominowaliśmy cały piłkarski świat, czyli gra na ścianę, w trójkącie Pitagorasa czy na wolne pole, teraz została tylko Pita-golasa, niestety. Dobra, widać czarno na białym, że Lucho jest zdezorientowany, niepewny i zahukany zaistniałą sytuacją, no cóż, niechże dalej szuka szczęśliwego dla Barçy złotego środka, przecież nie może przyjść zniechęcenie i zwątpienie, bo to jest tylko woda na młyn dla wszystkich ekip, które to mają się zmierzyć z Dumą Katalonii. Żaden ze mnie ekspert, spec i wyrocznia, ale niechże już książę ciemności, moce nieczyste i syn ciemności... opuści ekipę Barçy, bo to, co teraz nie trafiają gracze Barçy w takich stuprocentowych sytuacjach to można nazwać tylko science fiction i paranormal activity, trza wezwać i to chyżo egzorcystę i charyzmatyka, na szczęście w środę kolejny meczor! ;)

9

Ostatni raz Barça przegrała trzy meczory z rzędu w 2003 roku, niechlubne i haniebne rekordziki też trza pobijać czy wyrównywać, bo rekordzik to rekordzik, cześć pieśni! ;)

6

Pamiętam, że jak Rodman grał w Pistons to wpadł w taką depresję, że chciał popełnić samobójstwo albo jak kiedyś Pippen miał zagrać w meczorze przeciwko Detroit, to nie wyszedł ze strachu na parkiet, tak się bał ówczesnych Pistons, bo grali naprawdę ostrą i bezwzględną koszykówkę - Siekierezada!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?