Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Pamiętaju, pamiętaju jak Szewa, Rebrow i spółka z Dynama Kijów to rozpipcyli doszczętnie i w drebiezgi Barcę w LM pod dowództwem i przywództwem van Gaala, to była tak druzgocąca i miażdąca porażka Blaugrany, że aż po dziś dzień nie chce się w to wierzyć. Szewa wówczas yebnął na Camp Nou cudownego hat-trick'a, ale na pociechę jest to, że w następnej edycji LM to Kijowianie z Szewą na czele wyeliminowali bodajże w 1/4 fazy pucharowej LM ekipę blancos, również Szewa yebnął im trzy bramki, fenomenalny i niesamowity napadzior. Jeżeli chodzi o Złotego Ballona to mam w dupie niby obiektywizm i neutralność, tak więc stawiam bezapelacyjnie i definitywnie na Lio, a chociażby za to, że był najjaśniejszą postacią MŚ, a czy jest ważniejsza dżamprezka dla każdego piłkarza niż MŚ? Nie! A i sezon nie miał wcale a wcale taki tragiczny i beznadziejny jak co poniektórzy tu pitolą , no ale wg mnie. Ot, i tyle na ten tematos.
6
No cóż, nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać na meczor w sobotę, tym bardziej, że chyba zaś się zaczną wypowiedzi typu "każdy kolejny mecz jest taki i ma taką rangę , jakby był meczem o wszystko", ponieważ w gónej części tabeli jest niesamowity ścisk i tłok, czyli margines potknięć i błędów jest de facto zerowy. Jeszcze ta wypowiedź, że Mathieu był bardzo zaskoczony tym, że ma zagrać w El Clásico na lewej obronie, co skłania się ku temu, że przed El Clásico ten wariant w ogóle nie był ćwiczony, nie najlepiej to świadczy o Naszym sztabie trenerskim, nie do wiary i nie do uwierzenia? Pzdr ;)
10
Nie czaję i nie kumam, ale przecież masz tam na samym dole taki pasek, czyli pełna wersja serwisu, ładujesz swoim paluszkiem-świntuszkiem na tenże paseczek i powinna Ci wyskoczyć wersja 3.0,that's all, powaga ;)
6
Panie Wojciechu, no włacha, czyli że już mass media nie pozostawiły na Barçie suchej nitki, to co napisałem powyżej/poniżej "Czyż nie dobija się koni", Lucho musi mieć twardą szczękę, żeby przetrwać ten huraganowy atak żarłocznych i żądnych krwi wszelakiej maści paparazzich! W sobotę się z deczka odkujemy i odstresujemy, przecież Nasi chłopcy będą chcieli jak najszybciej wymazać ze swojej pamięci te nieszczęśliwie i niewesołe El Clásico, zapewne.
7
Oczywicha, że jest jeszcze nasza niezwykle uzdolniona młodzież, ale jak to bywa z młodzieżą albo odpalą na maksiora, albo znajdą się w ośrodku dla trudnej młodzieży, w celu ich resocjalizacji penitencjarnej. Co się tyczy Lucho to nawet nie ma co za bardzo maścić, być krzykliwy i szczekliwy, albowiem w Barçie nie dali rady tacy magicy i prestidigitatorzy ławki trenerskiej jak chociażby Menotti, Lattek czy śp. Aragones, zresztą najdłużej pracującym trenerem w historii Dumy Katalonii był Cruyff (7 latek), to już mówi samo za siebie jak trudno jest w Barçie na dłużej utrzymać fotelik selekcjonera. Oczywicha, że nie mam zamiaru pitolić o tych "jajach" Lucho, bo już puszczam pawia ne ten monotematyczny i jednostajny tematos odnośnie tego, czy Lucho ma jaja, czy nie ma jaj, ileż można, się grzecznościowo pytam? Nie ma łatwego życia Lucho, bo prowadzić taką ekipę jak Barça, to zawsze człeczunio jest pod pręgierzem i pod niesamowitym ostrzałem zarówno mass mediów, jak i samych Barcelonismo und Culés rozsianych po całym świecie. Nie dość, że musi mieć świetny warsztat trenerski, to na dodatek furę szczęścia, bo bez tego ani rusz we współczesnym świecie futbolu, życzę Mu żeby na koniec sezonu święcił sukcesy, bo jak nie to chyba Go czeka ściana płaczu w Jerozolimie, albo ściana płaczu w urzędzie pośrednictwa pracy, oby Nie! No co Ty! Ja nie jestem żadnym pesymistą i katastrofistą, ale tak sobie nakreśliłem w mojej dyńce stan faktyczny w Barçie, ale jak to bywa w futbolu, przecież już w sobotę może orkiestra zagrać marsza Mendelsona, a nie pogrzebowego, ale lekkie rozczarowanie, zawód i rozgoryczenie po El Clásico Jest! To jest kwestia nie podlegająca żadnej dyskusji ,przecież przegrać z blancos to bardziej boli niż z jakąkolwiek drużyną na globie, przynajmniej mnie! ;)
10
Złe duchy po Martino jeszcze zostały, czyli m. in. słaba efektywność pomocy + słabe wykończenie. Ja Ci to mówię, że Enrique też by miał te same problemy, co Tata, gdyby zostawiono mu ten sam skład. Być może jest lepszym trenerem, mnie też się tak wydaje. Jeno z takim atakiem z Pedro i Munirem nawet Leo z Ney'em nie poradzą sobie z mocniejszym rywalem z Europy w KAŻDYM meczu. Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że Leo i Ney mogą mieć w jednym z meczów słabszy dzień, kontuzję i co wtedy? Wtedy wypadałoby liczyć na taką samą zmienną u Pedrito, czy innych naszych pseudo-snajperów. Ale tak niestety nie jest. Na nich nie można już polegać. Teraz trza przeanalizować atuty i asy w rękawie jakie posiada Lucho, czyli Lio - elementarna, konstytuwna i prymarna postać Barçy, bez dwóch zdań, Suarez - wygłodniały, wyposzczony i złakniony krwi crack rodem z Urusów, Ney - magik i nareszcie odnalazł swój instykt strzelecki, ale gdy będzie dalej tak wyjeżdżał na obrońców to prędzej czy później może wylądować na OIOM-ie (co nie daj Boże), Jefecito - najlepszy walczak, Jego brawurowe wślizgi to prawdziwe majstersztyki w obecnym futbolu, ale tylko Go widzę na DIM'ie - nigdzie indziej... smutnawa część mojego postu, czyli Xavi - prawdziwa wańka-wstańka i rollercoaster Jego formy, ale trza Go rozgrzeszyć chociażby za wiek, Iniesta - Coma =w śpiączce, Rakitić - już zatracił swe walory, bowiem zaczął grać pierdyliard podań wzdłuż i wszerz, a miał być motorniczym naszej drugiej linii, Piket - widzę Go w drugiej części Casino Royale, Busquets i Pedrito to jak na chwilę obecną mogą zostać czołowymi zawodnikami T-Mobile, Vermaelen - czołowa postać hiszpańskiej Służby Zdrowia!
3
Tiaa, a Leoś nie strzelił tej dwusetki, bo Mu jakiś gostek z blancos po oczach laserem prysnął, tak więc to Go oślepiło i zamroczyło, co za niegodziwość i bezeceństwo ze strony kibiców blancos...Cie choroba! :)
4
Lepiej byłoby dla nas, żeby dzisiaj nie było porannego prysznica, bowiem oczyma wyobraźni to już widzę ten spust nad blancos,zresztą to wszystko co masz w prasie, to możesz przeczytać na tej zacnej stronie, wszakże mamy tylu strategów, menedżerów, trenerów, ba! Nawet mamy nieocenionych i nieomylnych treneiro od przygotowania fizycznego i kondycyjnego, a poza tym to są jeszcze psycholodzy i psychoanalitycy...ogólnie jest git, zajefajnie się to wszystko czyta, tak więc na kiego poranny przegląd prasy? ;)
4
Dobrze, że chociaż nie napisałeś na temat "jaj" ;) Wczoraj przeczytałem tak pi razy oko ok. 1236 komentarzy na temat nabiału naszego treneiro - Lucho, to znaczy, że chodzi mi o krocze naszego selekcjonera, a jeszcze bliżej, czyli czy Nasz treneiro ma jaja czy nie ma jaj. Tyle nieurozmaiconych, monotematycznych i zanudzających na śmierć komentarzy, to jeszcze tu nigdy nie przeczytałem odnośnie tych jąder naszego Lucho, ileż można? Oczywicha, że doskonale wiem o tym, że to jest tylko taka przenośnia und metafora, ale bez "jaj" Ladies and Gentleman, bo człeczunio czytając te co poniektóre wpisy to czuł się tak, jakby czytał świerszczyk dla gejów i uranistów, czyli "Hole". Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć o tym, czy Lucho ma jaja, to proponuję zapytać się i zasięgnąć języka w tej jakże bulwersującej kwestii i materii Jego towarzyszki życiowej? A jeżeli Lucho nie ma nabiału w kroczu jak co poniektórzy tu pitolą, to niechże zagra w sequelu "Farinelli ostatni kastrat 2" w reżyserii chociażby Tarantino, Woody'ego Allena czy Wojciecha Smarzowskiego, istny Holocaust i parodia z tymi jajami Lucho! ;)
3
A ja pamiętam świetnego polskiego kickboksera a zwał się Marek Piotrowski, grzmotnał w trąbkę Roufusa und Dona "Dragona" Wilsona, nieprawdopodobny i niesamowity walczak, Yo!
8
Abstrahując jeszcze do ówczesnego El Clásico to Cris = bardzo słaby meczor. Swoją drogą ciekawi mnie fakt, że jak Alba, Ney, Busquets zrobią jakiegoś nura, to komentatorzy pierdzielą, że Oni z tego słyną, albo w ogóle zwracają uwagę na fakt, że przyaktorzyli, jak to CR robi, wszyscy to widzą, ale nikt się nie ośmieli powiedzieć, że to nurek i w tym meczu szczególnie przesadzał i próbował nabrać sędziego. Ja gdybym był sędzią, dałbym mu za drugim razem przy próbie wymuszenia żółtą kartkę. Niech się nauczy, jak się przechodzi obrońców, a nie szuka najtańszych sztuczek i cwaniackiego wygrywania meczów. Nauczył się i myśli, że wszyscy będą królowi dawać karniaki z tyłka. Z tym Alvesem najbardziej mnie to wkurzyło, bo widać było, że szukał tej nogi!!!!! Specjalnie się o nią potknął, a dodatkowo sędzia - debil, widział to w polu karnym, ja pierdzielę, bez powtórek w piłce nożnej tak to będzie wyglądać. Sędziowie kompletnie nie nadążają. A potem zaczynają się prowokacje wśród piłkarzy.Nie ma to jak powspominać i czysta postać retrospekcji und reminiscencji, dobra było-minęło, oby dzisiaj Blaugrana rozniosła blancos do szczętu, w drebiezgi, w pizdu za przeproszeniem, oby!
5
No cóż, trza przyznać musisz przyznać szczerze, że kolejny hipertekścior Senior Bystrzycki, każdy Klasyk jest niepowtarzalnym i nieprawdopodobnym przeżyciem dla każdego kibica na globie, to jest prawdziwa uczta i rozkosz dla oczu, bo stają do walki naprzeciwko siebie najlepsze kluby na globie, najlepsi piłkarze na świecie, i jeszcze na dodatek dochodzi ten niesamowity klimat, no i oczywicha, że dochodzi również ten kolosalny antagonizm i dysonans pomiędzy tymi klubami, który trwa od zarania;od Adama i Ewy, od króla Ćwieczka by tak rzec. Weźmy pod lupę chociażby ostatnie El Clásico, gdzie była piękna, zarąbista walka, mimo, że później mecz zrobił się trochę brzydki i zaczęły się prowokacje. Były zwroty akcji, była walka, raz blancos byli lepsi , raz Barça , ale moim zaniem Barça była częściej lepsza i na pewno w całym meczu. Zasłużyła sobie jak nic na wygraną. Z ostatnich El Clasico ten mi się najbardziej podobał, już pomijając wynik.
Piękny mecz, 3 punkty i Leoś boski! Jak ja się wówczas cieszyłem, że powrócił stary, dobry Leo. Ale ja sobie zapamiętam, jak nasi marudzili i pierdzielili, że On już nie wróci, to już nie będzie ten Lio . Wiadomo, że nie ten, ludzie się zmieniają, ale efekt jest taki, że Leoś yebie te bramki na zawołanie. Najbardziej podobała mi się w meczu ta akcja, prowadzenie piłki i piękna asysta do Iniesty i gol Andresa, wtedy ryczałem jak poyebany hehe, potem genialna asysta do chyba Ney'a , zmarnowana, potem ten magiczny gol i mimowolna asysta Ney'a , Leo wtedy dostał piłkę trochę niedokładnie, lekko sobie ją poprawił i z magiczną precyzją strzelił TAM GDZIE TYLKO MOŻNA BYŁO, żeby wpadła piłka do siatki! To jest coś niesamowitego, jak on to widzi! Na linii miał 3 obrońców blancos , Carvajala, Pepe i kogoś jeszcze i Lopez też tam stał. No ale jak Leo uderzy precyzyjnie i z odpowiednią siłą, to nikt za jego myślą nie nadąża!
9
Oto moja Święta Trójca odnośnie Złotego Ballona.
1) Bacca
2) Vela
3) Costa
Tak to widzę - nie inaczej, myślę, że jest to nad wyraz obiektywna Święta Trójca w tym roku, megacracki!
11
Jakoś Radomir Antić trenował zarówno Barçę, jak i blancos i jakoś nie zachorował na chorobę onkohematologiczną? Oczywicha, że za moje głupawe skojarzenia z tą przeklętą chorobą, to należy mi się potężny cios w trąbkę, no cóż, ale takie mnie naszły głupie skojarzenia, bo zapodałeś o białych krwinkach, Ty krwiożerco ;)
2
Tak, oczywiście,Szanowny Panie Kolego, w tymże sezonie to Leo powinien mieć z automatu w każdym meczorze "Man of the World und Man of the Match", ponieważ jest najjaśniejszą i najznakomitszą postacią Barçy, oprócz meczorów z APOEL-em i z Malagą.
3
Panie Kolego, inaczej się ocenia zawodników z pierwszego składu, a inaczej zmienników, gdy mają chociażby równą notę, to jednak to odbiega od boiskowej rzeczywistości, tak więc niby jest ta sama nota, ale nie ta sama skala, przecież Redaktoiro muszą jakoś ująć wchodzącego zawodnika, przeca mu nie dadzą 0.1 punkta, kumasz? Oczywicha, że gdyby zawodnik wszedł na pół godziny i strzelił hat-trick'a i miałby z trzy asysty, to chyba zostałby wybrany ZM, ale jeszcze nie doszło do takiego wypadku i takiej tragedii ;)
5
Wiesz, Paxiu, że gdy widzę co za cudeńka wyprawia na boisku Lio, to aż mnie ciary po plerach przechodzą. Gdy Lio przekłada futbolówkę z prawej nóżki na lewą, czym kompletnie potrafi zmylić każdego interwencjującego leszcza, pędzi przed siebie, szybkim balansem ciała gubiąc jeszcze jednego i jeszcze jednego gostka, to aż czasami mi żal tych gostków, którzy to desperacko i bezradnie potykają się o własne kulosy, a ich szczere poświęcenie idzie na marne i w pizdu, bo jak można zatrzymać taką torpedę, która to szarżuje na podwójne czy potrójne zasieki wroga niczym jak Sitting Bull w bitwie pod Little Bighorn, czyż nie? :) No cóż, myślę, że w dzisiejszych czasach to nawet Maradona nie miałby najmniejszych szans na jakiekolwiek wyróżnienia indywidualne, bo przecież Lio i Dieguito są tak homologiczni i podobni do siebie, że niczym są jak bracia syjamscy, przeca wszak jeden i drugi posiada /posiadał dar od Boga czyt. iskrę bożą. Oczywicha, że to tylko zabawa, że każdy ma prawo tak patrzeć na futbol jak mu się żywnie podoba, ale naprawdę Lio jest od początku sezonu w takim niesamowitym gazie i w takiej formie, że reszta zawodników to Mu do pięt nie dorasta, bierze ciężar gry na siebie, de facto to w każdym meczorze albo to po Jego cudownej akcji, golu, czy asyście to otwiera wynik spotkania etc. Czasami liczy się boiskowa młócka i siepanina niż kunszt, maestria i wirtuozeria, zaraz ktoś powie, że jestem zdziczałym fanboyem, playboyem czy gimboyem na punkcie Lio, ale tak nie jest, bo chodzi mi tylko o odrobinę sprawiedliwości i uczciwości od Naszych Redaktoiro. Ot, i tyle. 6.0 dla Pedrito? Składam doniesienie do prokuratury ;)
4
Siema, Ledsbourne, wiesz, tego bym nie upatrywał w takim aspekcie i materii co Ty, ponieważ w meczyku z Eibarem to Ney zszedł z boiska w 77.minucie meczora, a jednak został wybrany ZM przez Redaktoiro ;)
5
Senior Pax, jeśli Leo nie był najlepszym i najbardziej wartościowym graczem w meczorach z Eibarem i z Ajaksem, to chyba przyszedł najwyższy czas przerzucić się na waterpolo czy curling. Przyuważ, jaka kapitalna patelnia do Ney'a, również nieziemska patelacha do Pedrito, dość trudna piłka od Iniesty gdy zdobył gola, ponieważ był w biegu i miał gostka na plerach, świetnie rozsyłał futbolówkę na przedpolu linii bramkowej, akcja z 52.minuty to po prostu bajka i rewelka, wiesz, to w takim bądź razie Don Andrés też powinien mieć obniżoną notę za tę swoją cudowną akcję, bo nie dość, że spartolił dwusetkę, to na dodatek nie podał patelni do wbiegającego na pustaka Pedrito. Oczywicha, że nie ma jakiś dużych rozpiętości pomiędzy ocenami, de facto to różnica punktowa jeżeli chodzi o graczy z przedniej formacji Barçy, to waha się na poziomie 1.5punkcika, gorzej jest jeżeli chodzi o oceny naszych graczy defensywnych, to znaczy, że chodzi mi o dość niskie noty, ale prawdę powiedziawszy to w tymże meczorze to nie mieli za dużo pracy, gracze Ajaksu to troszku przycisnęli pod koniec mecz i tyle.
4
Szefuncio, masz absolutną rację, ale nie ma co sobie komplikować życia na forum, zresztą już bzyknąłem comento o tym, co sądzę o gostkach z Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny(LFP) , to po co dalej kitwasić. Napisałem ostatnio do Naszych Redaktoiro, że czasami nie rozumiem ich toku rozumowania i postępowanie odnośnie ocen dla poszczególnych zawodników, ale czy muszą każdemu odpowiadać, chyba nie? Wg mnie Lio w każdym meczorze Barçy w tymże sezonie, to jest o jeden level wyżej niż pozostali gracze Blaugrany, oprócz meczora z Malagą tiki-taka i kasztanki, no ale według mnie ;)
3
Przyuważ, Senior Bigfoot, że Rafineria mógł mu przyjść w sukurs, a nie przyszedł, przyglądał się jak ostatnia piczka, w ogóle to Nasza gra siadła po zejściu z placu boju Lio, Ney'a i Iniesty. Ale summa summarum to nie ma co grymasić, bo meczor był arcyważny w kontekście chociażby zajęcia przez Barcę pierwszego miejsca w grupie, tak więc są bezcenne trzy punktos i jedziemy dalej z tym koksem, teraz rewanż, a później walnąć gostków z Placu Pigalle ;)
7
W meczorze przeciwko ekipie Eibaru zdecydowanie najlepszy był Messi. Rozumiem Naszych Redaktoiro , że oni nie chcą być monotonni i zeżarci przez tutejszą młodzież o stronniczość, że dla nich cokolwiek inny piłkarz by nie zrobił, to i tak będzie najlepszy... Messi. No ale tak kuźwa było. Nie było znowu jakiejś wielkiej przepaści, ale jednak najbardziej wpływowym graczem był zaś Leoś. Leo tu, Leo tam. Tak samo było w meczu z Ajaxem. Nie ma lepszego zawodnika i znów nie było przepaści, ale jednak Leo był najlepszy, koniec, kropka. Nasza redakcja czasem wychodzi (mam takie wrażenie) z założenia, że jeśli zdarzy się taki mecz, w którym komuś się udało być bardzo blisko Messiego w jakimś meczu, to tego obdarzymy ZM. A sprawa powinna wyglądać brutalnie - tak jakbyś podchodził do każdego meczu z tabula rasa - jakbyś nigdy żadnego z piłkarzy jeszcze w grze nie widział. Kto był najlepszy, najbardziej decydujący w samej grze - Leo Messi. Bez niego w tym meczu mielibyśmy więcej problemów, nawet z Neymarem. Ale jest jak jest, cześć pieśni! Jefecito na DIM'ie cud, miodzio i orzeszki!
2
Suarez !!! Kuźwa , on nie musi być w gazie i zapierdalać, wystarczy, że ma ten instynkt! Tego się nie zapomina tak po prostu. Jak nawet nie będzie potrafił wytrzymać kondycyjnie, to w 60' się go zmieni. Kuźwa , ja jestem trochę może dziwny, bo nikt tak nie robi, ale ja bym zaryzykował i wpuściłbym Suareza po 30 min. pierwszej połowy, obojętnie, czy wynik byłby korzystny, czy nie. Grałby do końca. Być może nawet Lucho wpuści go od pierwszej minuty i zostawi go do końca meczu. Zobaczymy.
Jestem przekonany, że Luis będzie świetnym piłkarzem, wykańczającym wszystko to, czego nie potrafili wykończyć do tej pory jego koledzy z drużyny. W jednym z ostatnich wywiadów, w którym m. in. wspomniał o jego głodzie sukcesów drużynowych, wspomniał też (zapytany przez dziennikarza o jego pozycję w Barcelonie), że wolałby być ustawiony na szpicy. Chyba nie do końca będzie mu odpowiadało ustawienie na skrzydle. On na bank się podporządkuje woli trenera, ale może Luisito będzie z nim później kombinował. Przecież Messi jest tak wszechstronny (bardziej niż Suarez), że Leoś może w niektórych meczach grać na prawym skrzydle, albo tak jak teraz, grając cofnięty. Ale i tak czuję, że karty będzie rozdawał najlepszy piłkarz XXI wieku, czyli Lio, oby!
6
À propos wszelakich plebiscytów i konkursów piękności to cosika Ci zapodam, a mianowicie to, że żyję na tym ziemskim padole łez i płaczu X latek (powiedzmy, że o wiele za dużo), ale takiej maniany, varietés i teatrzyku w wykonaniu gostków z LFP za sezon 2012/13,to jeszcze nie widziałem. Lio prowadzi Barcę do tytułu majstra, Barça bije w La Liga wszelakie rekordziki, dopiero się zatrzymała w tym pamiętnym meczorze na Anoeta, Lio strzela w lidze 46 bramek a Ceerek 34 bramki, Leo bije nieprawdopodobny rekordzik w historii futbolu, czyli 21 meczów z rzędu ze zdobyczą bramkową (33 gole Leosia)... a MVP za tenże sezon zostaje CR7, śmiechłem i totalna obsuwa, wówczas to zrozumiałem jakie cwele i bezmózgowce zasiadają w LFP. Wiesz, to jest taka sytuacja, jakby Michael "Air" Jordan został najlepszym strzelcem sezonu zasadniczego na parkietach NBA, następnie zostałby najlepszym zawodnikiem fazy play off, następnie zostałby mistrzem NBA i przywdziałby na palec pierścień mistrzowski...a MVP całego sezonu wraz fazą play off zostałby Jeff Hornacek, nie mam więcej pytań!
4
Powiem Ci, że dzisiaj koncepcja piłkarza najbardziej przydatnego dla zespołu nieco się zmieniła. Mnie się bardzo podoba taki Leo jak teraz. Człowiek-instytucja - rozdaje piłki, sam strzela, gra na kilku pozycjach. Prawdziwy kapitan drużyny, mimo, że nie potrafi wrzasnąć motywująco na kolegów, motywuje ich podaniami i samym pojawianiem się w odpowiednich miejscach. Jak to powiedział ostatnio Tello w wywiadzie: "Robi to, aby pomóc i abyś w każdym kolejnym zagraniu miał świadomość, że on tam jest.". Stąd u mnie jak i Ciebie ten żal, że skoro Messi tak dobrze potrafi kreować ofensywę, naprawdę szkoda te sytuacje seryjnie marnować. Moja nadzieja - Luis Suarez. A mówię Ci, że jak jeden się rozstrzela, drużyna będzie nieprzewidywalna, coś jak za czasów z Henrym, który znowu nie strzelał tak wiele goli, Eto'o i Messim. A wg mnie z takim snajperem, mającym nieco gorszy drybling od naszego Leo - będzie wyglądało to fantastycznie. Fantastycznie pod jednym względem. Leo nie może odwalać 75% procent tego, od czego odpowiedzialna jest pomoc, pozostawia wiele do życzenia.. . Nie może tak być, żeby w tej nowej wersji Barçy najlepszym grajkiem był/jest ... Xavi. Mówię Ci, z Sergiego Roberta nic już nie będzie. Wierzę w poprawę Rakitića i Iniesty, który już w poprzednim sezonie grał średnio na jeża, a jego ostatnią genialną formę pamiętam tylko z Mistrzostw Europy 2012r. .Chociaż w dwóch ostatnich meczorach to Don Andrés był wdechowy i bajerancki.A Iker pierdoli głupoty jak mały Kaziu po dużym piwie, zaś go Lio ośmieszy, tak jak go ośmiaszał już 17 razy!
4
... i powiedział to portero, dla którego La Pulga Atomizer-Atomica jest koszmarem nocnym, istnym horrorem, jednym zdaniem to Lio wywołuje u Ikera uczucie strachu i paniki, ale nie dziwota, przecież Casillas to ulubiona ofiara losu Leo Messiego, już mu zdołał pyknąć 17 goli, nie ma drugiego takiego napadziora na świecie jak Messiasz, który to strzelał brameczki "Świętemu Ikerowi"...jak do kaczki!
3
No cóż, muszę przyznać szczerze jak na spowiedzi, że wygrałeś ze mną "Bitwę na głosy", ale mniemam, że jeszcze Cię powalę na deski, będziesz "kwicoł" jak Najman, zobaczysz? ;) Tak poza nawiasem, to Ligia była niezła dupencia, z miłą chęcią bym ją uratował z płonącego Rzymu, dałbym jej wikt i opierunek, a w zamian byłoby tete-a-tete ;) Jestem strażakiem, który jest zawsze w stanie zgasić i zaspokoić kobiece żądze!
5
Guardiola jak Neron, czyli że spalił Rzym ponownie ;)
12
No to Żeś dowalił do pieca, ja tu walczę o przetrwanie, żeby nie zaliczyć permanentnego banika, a Ty mówisz o jakiejś skali czy La Scali, ale jak Ci się podobają moje wypociny to git-majonez i gitareso-ukulele ;)
5
Tja, myślałby kto, że z Carletto to taki tyran i krwiożerca i że jaką on to ma twardą rękę w prowadzeniu ekipy blancos, gdyby wynik był niekorzystny i niepomyślny dla blancos, to by Ceerek grał do końcowego gwizdka. Prawda jest taka, że Lio czy Ceerek są tak z rzadka zmieniani w trakcie meczora, ponieważ oni w każdej chwili mogą zmienić oblicze gry tudzież wyniku, a poza tym ich rywalizacja odnośnie wszelakich rekordzików i zdobyczy nagród indywidualnych to poszła o jeden most za daleko, z drugiej strony medalu to de facto cały piłkarski świat jara się ich rywalizacją, czyż nie? Ile razy był zmieniany podczas meczora Ceerek chociażby za kadencji Mourinho, można to policzyć na palcach jednej ręki, podobnie jak Leo. Czy się to komuś podoba czy nie, ale jak na chwilę obecną to Lio czy Ceerek to przykuwają największą uwagę w świecie futbolu, a co za tym idzie mass mediów, sponsorów i samych kibiców , którzy to płacą niezłe sumki, ażeby ich oglądać w akcji od początkowego gwizdka do końcowego gwizdka każdego meczora, w którym występują.
PS. Sorry, że wklejam ten mój post powtórnie jak Johny "Dwa razy" z kultowego filmosława "Chłopcy z ferajny", ale nie będę pisał czegoś de novo i de novo, bo po co? ;)