Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Ale znalazłeś haczyk na kolegę rodem z USA,dzięki któremu nie latamy na MiG-15 czy 17 tylko na F-16,a być może to Jankesi "uhonorują" nasz wkład chociażby w Afganistanie i sprzedadzą nam w cenie promocyjnej najnowocześniejszy myśliwiec świata - F-35,wówczas to, to Żyrinowski może nam naskoczyć i nakukać, trza trzymać sztamę i komitywę z Jankesami...bo zaś nie będzie teleranka!
5
No, Keirrisona to nikt i nic nie przebije, gościu był sprowadzony na Camp Nou za niezłą sumką, po czym błąka się od pięciu lat na jakiś śmiesznych wypożyczeniach. Teraz lufa pytanko tylko nie do Ciebie, czyli po kiego był kupiony Keirrison? Trzeba by było przeprowadzić drobiazgowe śledztwo coś a'la Bogusław Wołoszański, ale nie wiem czy Bogusław akuratnie jest osobą kompetentną i rzetelną, bo doszły mnie słuchy, że ponoć w systemie komunistycznym to zapodawał do ubecji na swoich kolegów ;)
6
Aha! Po prostu źle obczaiłem Twoje comento, ale ze mnie muł i wolnomyśliciel :) Dobra, bo się jeszcze zrobi nikomu niepotrzebny spór o to, kto jest legendą a kto nie, powiedzmy, że grali sami legendarni gracze zarówno Azulgrany, jak i blancos, cześć pieśni ;)
4
Masz absolutną rację, myślałem, że to jest Phillip Cocu...a grał Francesco Coco, trza dokładnie i dogłębnie czytać każdy newsik, a nie tylko wyrywkowo i powierzchownie.
3
Aaaaa u mnie na wikii nie dodali trójeczki przed jedynką i dlatego mi wyszło jedno spotkanie, muszę to zgłosić do operatora neciora, przecież wyszedłem przez to na mongoła i przygłupa, bo jak strzelił Congo jedno golazo - to zwracam honor i szacunek dla tej legendy blancos ;)
21
Ale kabareton i lambada, skąd blancos wytrzasnęli tego Congo, co to za legendarny gracz blancos, przecież on rozegrał w barwach królewskich jedno spotkanie, powtarzam - jeden występ! Doprawdy, ale naprawdę legendarny gracz, nie ma co :) Dobra, summa summarum to ich brocha kogo skaperowali na ten meczor, ale trochę to jest śmieszne, wszakże jak legendy to legendy, co nie?
2
Łooo Jezusie, już się robi wielkie halo i larum, zresztą co było do przewidzenia, ale na linii jedenastu metrów to mylili się najlepsi gracze w historii futbolu, na dodatek w meczykach o wielką stawkę... Zico na MŚ w Meksyku, Dieguito na MŚ w Italii przeciwko reprze Plavi, Baggio w finale MŚ u Jankesów, zresztą nie ma nawet co wymieniać świetnych piłkarzy, którzy to przeputali karniaka, ponieważ by strony zabrakło. Jedyny gracz, który się z rzadka mylił na linii jedenastu metrów to był Manfred Kaltz, bowiem na 70 karniaków...pomylił się tylko dwa razy :)
3
Ale kocioł i zamieszanie w jednym moim comento odnośnie zbieżności imion i nazwisk, bo Denis Law - Denis Suarez...i trzech Suarezów ;) Zdarza się, nawet o tym nie pomyślałem, a powinienem :)
4
A w swojej imaginacji i wyobraźni to będziemy mieć trzeciego Suareza, który jak dotąd jest najsłynniejszym piłkarzem odnośnie noszenia tego nazwiska, ponieważ jako jedyny w historii Złotego Ballona to zdobył tę statuetkę dla Hiszpanii, oczywicha, że reprezentując barwy Dumy Katalonii. Powinien zdobyć jeszcze raz Złotego Ballona, ale jakimś cudem zdobył ją rudowłosy Denis Law, a za co - to do dziś nikt nie ma o tym zielonego pojęcia, a najlepsze jest to, że gdy Denis odbierał tę nagrodę to odpokutowywał miesięczną karę za obrazę sędziego (ponoć mu puścił flegmę w oko). Denis był takim szajbusem i świrem, że ho ho, ale piłkarzem był w dechę, oczywicha, że ich nie widziałem na oczy, znam ich tylko z przekazów prasowych i różnistych opowiastek:) Dobra, dawać Suarezów do Barçy, bo człeczunio ma dobre skojarzenia!
2
Widzisz, to jest tak, czyli że wielu złorzeczy na Lio, wiesza psy na elektoratach, zarzucajac im ustawowe przypisanie Lio do tej prestiżowej nagrody, to wygląda tak, jakby Messidona dostawał ją tylko i wyłącznie na specjalne życzenko i zamówienie przez Platiniego czy Blattera... robiąc przy tym z CR7 biedaczysko, paupera czy niebożę. Kontrargumenty wysuwane pod adresem Lio są po prostu wyssane z palca i pozbawione krzty i odrobinę obiektywizmu, niektórzy po prostu nie chcą uznać na chłodno, że Lio to aktualnie najlepszy grajek na świecie, kto wie, ale być może to najlepszy gracz w historii futbolu. Widzisz, ludzie przyznający tę nagrodę to też są nieomylni i niezawodni, bo potrafią zrobić taką kapę i babola, że głowa boli, chociażby przyznając Złotego Ballona takim piłkarzom jak Biełanow - chyba za pierestrojkę, Denis Law - a powinien dostać na 100% po raz drugi Suarez, Sammer - gdzie mu tam do kunsztu i wirtuozerii Nazario,można jeszcze śmiało dodać Papin czy chociażby Alberta. Dlaczego to napisałem, bo wyścig zbrojeń pomiędzy Lio CR7 to właśnie rozgrywa się na polu tej statuetki czy w kontekście innych nagród indywidualnych, ale zdecydowana większość kibiców i fachowców na globie to Ci powie to, że tylko jeden piłkarz na świecie posiada niepowtarzalną magię, wirtuozerię, przegląd pola, nieprawdopodobny balans ciałem, pierdolnięcie na 2/3 metrach, potrafi zawiązać na przestrzeni kilku metrów kilku gości i zrobić z nich pośmiewisko i lambadę na cały świat, już nie mówiąc jakim jest goleadorem i bombardierem...a jest nim Lio Messi czy tego chcesz, czy Nie! Wiem, o co Ci kaaaman, czyli o słowo "bezapelacyjnie", ale nie czepiajmy się takich niuansików, detali i dupereli pod adresem Redaktoiro...ot, co!
3
Do Swidania, Tawarisz, do utra i miłego zobaczyska :)
5
Nie dasz rady, albowiem przez słowa Żyrinowskiego to cały czas siedzę w masce p-gaz, powaga, przezorność i dalekowzroczność nade wszystko ;)
2
DissBlatter-Blaster? W mordę jeża, ale od razu mam YAFUDA, gdy czytam o tym gostku :)
5
Nie bardzo? Czyli tak troszku się wahasz i czuję rozterkę w Twoim comento to jakby co, to Ci walnę na priva, wiem, że to nie jest sprawa priorytetowa, ale zawsze ciekawa hehe :)
2
A były jakieś kontrowersje odnośnie mojego comento, wiesz, ja czasami piszę dość chaotycznie, bo tak ciężko niekiedy jest w jednym comento ująć to, co miałem na myśli, tym bardziej, że zapodaję naftaliną o starych czasach?
3
To cieszy, Panie Kolego, że Ceerek nie dobierze się do rekordzików Lio oraz Pedrito, bo CR7 to ma taki pojazd na wszelakie rekordy, że za pyknięcie nawet byle jakiego rekordu, to dałby "se" cojones ogolić, zapewne!
5
Na temat Lio to wiem prawie wszystko(nie chwaląc się, rzecz jasna i oczywista) , jedynie czego nie wiem to rozmiar Jego przyrodzenia, ale i tego się dowiem, bowiem czego się nie robi dla swojego idola, dowiem się choćby nie wiem co, zobaczysz? ;)No chyba, że Cię to nie interesuje?
2
Napisałem poniżej, że Lio pokusił się o plagiat względem Pedrito ;)
3
"Nawet jeśli ktoś powtórzy jego wyczyn ", przeca Lio skopiował i powtórzył wyczyn Pedrito, jedynie o co można posądzać Lio w tej kwestii i materii to to, że Messidona pokusił się o plagiat względem Pedrito :)
3
O żesz w mordę! Siento i scusa, ale wkradła się literówka, szkoda, że nie pół litra, tak więc * aktualnych.
4
Szkoda nawet pisać i cośkolwiek pitolić na temat meczorów pomiędzy odwiecznymi wrogami Canarinhos i Albicelestes , bo trzeba by było napisać co najmniej czterostronicowy elaborat, a i tak nie wiem, czy by się wszystko w nim zmieściło, ale zapewne Nie. Chodzi mi o coś innego, a mianowicie o to, że tylko raz w historii futbolu polskiego zdarzyła się taka sytuacja, że Polska reprezentacja pokonała aktulanych mistrzów świata, a miało to miejsce w 1981 roku ,nomen omen, ale właśnie nasze "Orły" pyknęły reprę Albicelestes i to na dodatek na terenie Argentyny, czyli w Buenos Aires, pamiętam, że brameczki dla naszej repry zdobyli kurdupelek-Buncol oraz niezastąpiony i niezawodny jak na ówczesne czasy - Zibi... może się mylę, ale dla Albicelestes to golazo chyba pyknął Passarella, bądź co bądź jeden z najbardziej bramkostrzelnych obrońców w historii futbolu , zresztą wówczas mój ulubiony zawodnik repry Albicelestes wraz z Kempesem czy Ardilesem. No cóż, być może jutro to repra Polski w końcu i wreszcie upora się z Helmutami a Zygfryd de Löwe to będzie miał powód do częstszego dłubania w swoim nochalu, oby! Trzeba oddać się marzeniom i puścić wodze fantazji, bo czymże by była piłka bez niespodzianek i siurpryzy, trza wierzyć i tyle ;)Tak poza nawiasem to liczę na Lio i Albicelestes, bo jakżeby inaczej ;)
3
Ale po co tak daleko szukać, przecież Jefecito z rzadka bije w dyplomację, przeważnie mówi to, co Mu ślina na język przyniesie, nie unika kłopotliwych pytań, lubię Jego wypowiedzi, bo są zawsze szczere i bez owijania w bawełnę.
2
Oczywicha, że m.in. za te wypowiedzi to musiał odejść do Romy, c'est la vie.
2
Boniek taki był, walił prosto z mostu i bez ogródek, jak prezio Juve zapodał publicznie, że Zibi to wtedy gra dobrze, kiedy są na niego skierowane światła jupiterów, czyli że gdy grali o najwyższą stawkę, że niby Zibi w lidze nie daje tyle od siebie, co trzeba i co oczekuje od niego drużyna. Na to Zibi do Agnelliego;a weź się odpierdol za przeproszeniem, powaga! Zibi nigdy nie usprawiedliwiał się w jakiś głupi sposób, podobnie jak chociażby Roy Keane czy Cantona lub Beckenbauer.
4
Teraz to jest tych koncertów multum i mnóstwo, a kiedyś jak chciałem mdostać biletos na koncert Iron Maiden w Zabrzu, to musiałem stoczyć walkę na kije do baseballa, maczety i kastety, ale to też miało swój niepowtarzalny klimat i urok, no chyba, że się znalazłeś na chirurgii szczękowej,omen nomen, w Zabrzu ;)
5
Teraz czekam na wypowiedź żony Raúla Blanco - Mamen Sanz, czyli coś w tym stylu "Tak, bardzo bym chciała, żeby to Lio pobił rekordzik mojego męża w LM niż Cristiano". ;)
3
Nie no Led Zeppelin to szczyt szczytów wg mnie, oczywicha, że oprócz Hendrixa, ale z ówczesnych czasów to fajna była muza takich ekip jak Yes, Procol Harum, T. Rex czy Black Sabbath ew. Joplin, ale to już są dinozaury hehe ;) Bigfoot to się zna na muzyce, sporcie i filmosławach, nie pogadasz ;)
2
3
3
Nie, źle to ująłem, bo będzie Lenny Kravitz trzeciego listopada, powaga!