Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
O żesz w mordę! Scusa i sorry, bo te moje wypociny miały pójść do użytkowania "seedoor333",a nie poszły, co za chochlik jak z Archiwum X? ;)
3
Masz rację, bo natężenie ruchu odnośnie rozegranych meczorów przez niektórych graczy to sięga zenitu, są eksploatowani na maksiora co niekiedy kończy się dla nich tragicznie casus Antonio Puerty, Marca-Viviena Foé czy Miklosa Fehéra. Dieguito, gdy odszedł z Napoli to tak , jakby się zatrzymał w rozwoju, bo w Sevilli strzelił w trąbkę Bilardo (ponoć ten nie był Mu dłużny), o grze Newell's to nawet nie ma po co cośkolwiek pitolić, bo rozegrał raptem 6/7 meczorów, a w Boca gdzie zakończył swą genialną karierę to raczej walczył z nadwagą niż grą na boisku. Można gdybać w nieskończoność, gdzie zakończy karierę Nasz megacrack, ale zapewne w Trędowatych z Newell's niżby miał ciupać w Kanaliach z Rosario Central, bo te kluby tak się kochają i darzą się taką miłością... jak Duma Katalonii z blancos albo Boca z River Plate. Pamiętam jak Polska repra przygotowywała się do jakiś meczów eliminacyjnych, czy to do ME czy MŚ to piłkarze przebywali ze sobą na zgrupowaniu chociażby w Kamieniu koło Rybnika blisko 2/3 tygodnie, kiedyś Zibi udzielił wywiadu, w którym to zapodał, że na samej kadrze to przebywał tak ok. 250 dni w roku, piłkarze byli ze sobą niesamowicie zżyci i zaprzyjaźnieni, a teraz? Przyjadą, odbędą ze sobą raptem parę treningów, po czym meczor... i po meczyku sru do klubu, jeszcze w tym samym dniu, w którym był meczor, no ale za to im płacą ogromne apanaże, tak więc nie mają co narzekać i biadolić, kluby rządzą - a nie reprezentacje, kiedyś było inaczej, ale kiedyś... było-minęło i tyle.
4
Beckenbauer czy Zagallo to zrobili oszałamiającą karierę zarówno jako piłkarze, jak i w trenerce...ale chociażby Stoiczkow czy Passarella to polegli na tym gruncie jak na razie , jeżeli chodzi o trenerkę :) A multum i mnóstwo jest takich przypadków, że któryś z piłkarzy był znakomitym zawodnikiem, ale nie sprawdził się jako treneiro...i na odwrót, ktoś w ogóle nie był piłkarzem, ale za to był świetnym trenerem, plecami do przodu;tyłem naprzód by tak rzec :)
6
Prawdę mówiąc to można tego Pana trochę usprawiedliwić, bo sam Maradona miał siedem przydomków, a czy każdy kibic o nich wie? Nie sądzę, zresztą to są sprawy drugorzędne i drugoplanowe jeżeli chodzi o futbol :)
4
Dobra, żeby nie spamować i drążyć niepotrzebnie tematu, czyli że od czasu spinka i zadyma jest wskazana, niestety, ale taki bywa niekiedy urok neciora, ale najważniejsze jest to, żeby zapodać sprawdzone fakty i akty, a nie bez zdania racji i bez powodu się czepiać... zresztą jałowy i niepłodny dyskurs, cześć pieśni!
5
A dajże spokój, to jest jakiś zagubiony frustrat, który chce na siłę zabłysnąć w neciorze, ale czym? Brakiem podstawowych wiadomości o takiej legendzie Barçy jak Cruyff, niechaj się czepia, zawsze mam amunicję na takich gostków, oczywicha, że gdy walnę bekę to spoko-loko, korekta jest wskazana, ażeby nie wprowadzać w błąd użytkowników, ale dzisiaj?
12
Być może, ale Cruyff miał przydomek "boski Johan" lub "latający Holender", jeżeli chcesz ze mną strzelić jakąkolwiek bajerkę o starych wiarusach, to ci radzę się zaznajomić z historią futbolu, bo po prostu wychodzisz na przygłupa i mongoła. Wiem, że jesteś stalkerem, ale trochę się zastanów, zanim napiszesz jakieś bzdury i bezzasadne bzdety?
9
Otarł się o Złotą Piłkę? Ponieważ Mu sprzed nosa sprzątnął Lio, ale na szczęście wszystko zostało w rodzinie , wiesz, większe pretensje powinien mieć Don Andrés do Lio, bo Iniesta był drugi w klasyfikacji tej prestiżowej nagrody za rok 2010...a Xavier był trzy razy z rzędu na trzecim miejscu w 2009/10/11.
5
Szkoda, że były takie drastyczne przepisy odnośnie liczby obcokrajowców w ekipie , bo mogli kupić zarówno Cruyffa, jak i bombardiera z Bawarii, ależ byłby atak marzeń jak na ówczesne czasy... WoW!
5
Niedawno był taki meczor, czyli City contra Newcastle...i na 22 piłkarzy ciupających na boisku było tylko 2/3 piłkarzy rodem z England, gdzie się podziali Dumni Synowie Albionu, no gdzie? :)
7
Zadebiutował w meczyku przeciwko Granadzie...i od razu pyknął dwie bramki, cały boski Johan!
9
Krótka piłka, czyli Johan postawił ultimatum albo Go Ajax puszcza do Barçy, albo całkowicie i definitywnie kończy swą karierę, a włodarze Ajaksu to nie chcieli wypuścić z rąk takiej perły...i negocjacje trwały w nieskończoność, tak w skrócie Ci to powiedziałem, bo zaś trzeba by było pisać obszerny elaborat, ponieważ Cruyff to był przekozak, nie pierdzielił się w tańcu :) Zresztą z powodów politycznych to nie pojechał na MŚ do Argentyny, na znak protestu przeciwko reżimowi Videla itd.
2
Ciekawa sprawa by tak powiedzieć, bo nie od dziś wiadomo, że te nacje, czyli Brazylia, Urugwaj i Argentyna to nie przepadają za sobą, a wręcz się nienawidzą gdy dochodzi do potyczek futbolowych pomiędzy tymi reprezentacjami. Canarinhos contra Albicelestes to Super - Clasico futbolu południowamerykańskiego, to niczym święta wojna, Canarinhos mogą przegrać z każdą reprą na świecie i ujdzie im to płazem i na sucho, byleby nie wpipcyli z reprą Albicelestes, bo wówczas posada treneiro wisi na włosku a i kibice nie są w stanie tego zdzierżyć i wybaczyć. Dysharmonia i antagonizm w szatni Barçy gdy do gry powróci Suareza? Raczej nie, przecież to profesjonaliści całą gębą, zresztą co innego gra w reprezentacji, a co innego gra w klubie. Świat futbolu to się zintegrował i skonsolidował, że np. w Kanonierach to były takie meczyki, w których to nie grał ani jeden przedstawiciel Anglosasów!Wtedy dochodzi do niezgody i konfliktu, kiedy gracz chce grać tylko i wyłącznie na własne nazwisko, ale ten numer nie przejdzie w Barçie, bo tutaj grają największe gwiazdy światowego formatu i to by było na tyle.
5
Mniemam, że masz na myśli wszelakich paparazzich i fotoreporterów, gdy robią fotki Cristiano, gdy ten podpisuje akt erekcyjny (bez głupich skojarzeń, please)...i wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę pomnika na cześć Lio lub tablicę pamiątkową,byłby to szlachetny gest ze strony Crisa ;)
4
A juści tam, jest chrześcijaninem - to się modli, a Ty już szukasz jakiś podtekstów :) Zapewne masz rację!
8
W mordę jeża! Dziękować Ci za 7 poprawkę do konstytucji, masz absolutną rację, trza pisać poprawnie stylistycznie, gramatycznie i politycznie, trza mieć zważano "zważka, bo pisze wiraszka/wirażka", od dziś będę miał baczenie... przekaz przyjęty do świadomości i wiadomości !
8
Sam ją ufunduję, stać mnie, przecież w Polsce są największe renty w całej Łunii Europejskiej, Łuni mają wszystko, a my? ;)
9
Ja tam nie mówię, żeby Lio od razu miał taki wielgaśny i ogromny pomnik przed SB, jak pomnik Chrystusa Króla w Rio de Janeiro lub w Świebodzinie, ale np. może mieć pomnik taki coś na a'la pomnika Michaela Jordana, który to stoi przed United Center albo taką chociaż tablicę pamiątkową odnośnie czego i jakiego wydarzenia? A no chodzi mi o to, że 23.03.2014,to Lio ustrzelił przepięknego hat-trick'a na SB, pobijając przy okazji rekord legendarnego gracza blancos śp. Alfreda di Stefano, czyli najwięcej goli zdobytych w całej historii El Clásico. Moim zadaniem byłoby miło, gdyby taka tablica pamiątkowa, a zarazem informacyjna znajdowała się na SB, dla potomnych by tak rzec, że na tym stadionie grał/gra najlepszy piłkarz XXI wieku i na dodatek pobił tak fascynujący i fantasy rekordzik. Oczywicha, że na tejże tablicy powinien być aneks i suplement, że największy portero w historii ekipy blancos, czyli Iker Casillas to miał ten zaszczyt i niebywały splendor, że aż 17 razy w swojej karierze to wyciągał piłkę z siatki po uderzeniach genialnego Argentyńczyka, czyli na tablicy powinna być taka informacja "Iker Cassilas, ulubiona ofiara Leo Messiego", ale raczej czcze i na próżno moje gadanie, chociaż? Czy dojdzie do przerwania meczora, tak jak do tego doszło 19 listopada 1969 roku, kiedy to Pelé na Maracanie zdobył swoją 1000 bramkę w karierze albo Romario, który również zdobył swą 1000 bramkę, a mecz został przerwany z tego powodu na 17 minut, bo kibice Vasco de Gama oszaleli i dostali yobla...myślę, że taki scenariusz jest możliwy na SB, kiedy to La Pulga Atomizer-Atomica pobije rekordzik legendarnego Baska, się okaże? ;)
2
Wiesz, odkrywczy to ja nie będę, ale wszystko będzie zależało od tego, czy będą sukcesy i jaką rolę będzie odgrywał Lio, bo jakoś sobie tego nie wyobrażam, żeby był chłopkiem na posyłki i był postacią drugorzędną und drugoplanową. Wiesz, co by nie mówić i co by nie pisać to w zasadzie Barça ładnie się obchodzi ze swoimi legendami, a czyż jest większy legendarny piłkarz od Lio? Bez jaj! Ale gdyby mass media rzuciły się na Lio, że uprawia łazikowstwo, próżniactwo i to słynne niby-człapanie Messiasza, to kto wie? Ale obiektywnie rzecz ujmując to stawiam na co najmniej cztery lata Naszego megacracka w trykocie Barçy, gdzie pójdzie? Zaczynać w jakimś klubie od nowa, chyba że gdzieś dorobić do emeryturki jak chociażby Blanco? 3maj się ;)
2
Hehe :) Rzeczywiście, ale pracujesz jak niczym Lio, czyli za dziesięciu, czyż nie? Wiesz, ja to nie mam nerwów do surfowanie po neciorze, niekiedy chciałbym znaleźć coś ciekawego i zrobić wrzutę na forum, ale jedynie co mi się uda znaleźć to jakieś panienki w nieprzyzwoitych pozach, tak na poważnie Pax? Nie mam nerwów do neciora, powaga. Zawsze Cię podziwiam za to, że potrafisz migusiem i w okamgnieniu zapodać statystyki, i to niezależnie o jakiego grajka chodzi... WoW! ;)
3
Świetny filmosław, ale trochę smutnawy i przygnębiający, fajna scenka w planetarium lub obserwatorium, gdzie Spacey podał jak na tacy cały układ planetarny i obliczenia, po czym wszystkim naukowcom to szczena opadła na glebę.
3
Zgadza się, Panie Wojciechu, Galliani (ówczesny prezio Rossoneri) obiecywał wówczas Xaviemu 1,5 melona ejro za sezon, jak na ówczesne czasy to sumka horrendalnie wysoka, dla rodziny Xaviego posiadłość z czwórką służących, pakiet darmowych lotów do Barcelony, wypasioną furę i 500 melonów peset do podziału między Xavim i Jego agentem, a trzeba dodać, że wówczas Xavi w Barçie zarabiał tak pi razy oko ok. 220 tys. ejro... jednak odmówił preziowi Milanu, za co Mu chwała po wsze czasy, amen!
3
Łooo Jezusie, literówka się wkradła, zamiast 1988 roku...to 1998 roku, a już jestem zakręcony jak chiński słoik, trza odmówić zdrowaśkę, zapodać gruchę, bo jakżeby inaczej i seniorzy z domu starców z jednym zębem i bez palców...idą grzecznie lulać :) Spostrzegawczy Jesteś, gratki, ale ze mnie głuptak i imbecyl, że nie sprawdzam co płodzę!
4
Moje pierwsze El Clásico, które to trochę pamiętam to było w stanie wojennym, mój funfel miał kasy opór, bo był badylarzem, takie tam kwiatki pod płachtą, ale miał czachę, a czachę w ówczesnych czasach to mieli tylko nieliczni bonzowie partyjni, aparatczyki czy szara strefa tzw. change money pod Pewexem czy badylarze. Oczywicha, że mało co pamiętam, bo dupencie i te sprawy, ale chciałem obejrzeć ze względu na Dieguito, wiem, że wówczas pyknał bramkę, ale nawet wyniku nie pamiętam, bo kolokwialnie rzecz ujmując, to się tak nawaliłem księżycówką i nie tylko, że mi pies do ucha naszczał, powaga :) A tak jak wprowadzili Canal "pli" to żyć - nie umierać, parę razy to się za granicą luknęło jak człeczunio za za mongoła i ciecia robił, chociaż ja nie mogę narzekać, bo obstawiałem kluby nocne, czyli dupencie na rurze itd. Ale jak się dało to człeczunio zawsze starał się luknąć na to wydarzenie sportowe piłkarskie, które może się tylko równać z finałem MŚ, a być może i więcej, bo przecież stają naprzeciwko siebie najlepsze ekipy i piłkarze na globie!
8
Hehe :) Nie każdemu się udaje walnąć hat-trick'a na SB, ale udało się to chociażby Janowi Urbanowi, nie dość, że kropnał trzy golazo, to jeszcze zaliczył asystę, jedną bramkę to Urban strzelił wprost w niepowtarzalnym stylu, czyli że posłał taką hekatombę w stronę bramki blancos, że Buyo nawet nie zauważył toru lotu futbolówki, stał z otwartą japą i nie wiedział, o co kaaaman! Najlepsze golazo jakie ustrzelił Lio na SB, to było w półfinale LM, Busquets podał futbolówkę do rozpędzonego niczym kolej TGV - Lio, po czym Xabi mógł się tylko przyglądać fizys Argentyńczyka, Diarra podniósł witki do góry, żeby sędzia nie podyktował karniaka (raczej czerwonej kartki) , Albiol był tak zwrotny jak muł, Marcelo i Ramos to byli tak spóźnieni jak Polskie Koleje Państwowe, i ostatnia ofiara losu (zresztą ulubiona) Iker, którego Lio oszukał lekkim plasoswanym strzałem w długi róg, nomen omen, bramka jota w jotę, kropla w kroplę jaką zdobył van Basten na ME w 1998 roku przeciwko Niemiaszkom w meczyku półfinałowym! Lio sadzi rekord Zarry w paszczy lwa, czyżby miało dojść do powtórki z wydarzeń w Jonestown w Gujanie i sekta Jamesa Jonesa, oby Nie, wszakże to tylko sport, bez jaj ;)
4
Człeczunio tak sobie siedzi, tworzy, produkuje i myśli sobie;co by tu jeszcze piznąć cośkolwiek o Naszym megacracku, przecież człek sadzi na okrętkę te same frazesy i banały, te same odgrzewane kotlety, bo niby co jeszcze można napisać o Lio, jak już de facto to wszystko zostało napisane. Ale tak mi ni stąd, ni zowąd to przyszło do mojej pokręconej dyńki takie wydarzenie z życia fenomenalnego Argentyńczyka, a mianowicie to, że o mały włos a Lio zatopiłby się w czeluściach Półwyspu Apenińskiego, a mianowicie w ekipie Nerazzurri, autentycznie. Ponieważ wówczas włodarze Barçy spóźnili się o trzy tygodnie z wnioskiem o przyznanie Messidonie obywatelstwa hiszpańskiego, kuźwa, wybuchła wielka awantura i burda, a na czele tej chryi stały mongoły i mętniaki z tak mocarnych mega-ekip jak La Corunia i Alaves, koń by się uśmiał hehe. Oczywicha, że na wszelki wypadek to Lio nie zagrał w La Liga przeciwko tym leszczom, ale pamiętam, że ten spór to się miał dopiero rozstrzygnąć o jakieś detale konstytucyjne, była po prostu wniesiona tzw. skarga konstytucyjna, na szczęście odrzucono ową bezzasadną i nieuzasadnioną skargę, po czym Lio mógł czarować swą grą kibiców na Camp Nou, a nie na San Siro. Wiem, że piszę duperele i dyrdymały, ale co człeczunio ma napisać, jak koledzy to poniżej napisali wszystko w tym temacie. Lio wali te rekordy, tak jak kiedyś walily rekordy w podnoszeniu ciężarów,choć na speedzie tacy tytani sztangi jak Suleymanoglu, Aleksiejew, Kono czy Worobjow...a może nie na haju i speedzie, któż to wie, ale podejrzenia zawsze były wobec tych tytanów, zresztą Lio też był podejrzewany o branie koksów... ja waliłem w dupsko metanabol i dianabol, człeczunio się czuł po nich jak młody Bóg!Dostanę bana za przyjmowanie sterydów? ;)
9
Nareszcie brak niziołków i krasnoludków i od razu było widać, że radzimy sobie lepiej w powietrzu i w obronie, i w ataku (lekko nieudane strzały z głowy Piketa i Bartry). Jest wg mnie lepiej. Jeno te Muiry i Pedra wkurwiają. Po prostu teraz z tym kiepskim wykończeniem nie ma co panikować - trzeba poczekać na pierwsze mecze Suareza i myślę, będzie gites. Kurczę z TAKIM Messim, podającym przepięknie, skutecznym Ney'm i myślę - jeszcze bardziej skutecznym Gryzoniem - powinno to wyglądać cacy!
Tylko o jedno się martwię - pomoc. Na razie, co wiadomo - w trakcie sezonu może się zmienić nagle na lepsze (mam nadzieję), nie mamy bardzo dobrej pomocy. Raktić na razie nie porywa, Iniesta śpi, tylko Xavi co jakiś mecz zagra bardzo dobrze. I stąd myślę to wykorzystywanie Messiego na dziesiątce. Messi - playmaker, mediapunta, strzelec wyborowy i asystent. I w mordę jeża co jeszcze? Ten człek jest jak matryca, Ul, jak w tych filmach science fiction, w których, żeby rozjechać kosmitów, musisz rozjechać ich matkę, która produkuje stwory. Jak rozjedziesz Messiego (co nie daj Boże) , braknie podań, rozegrania akcji i samych celnych strzałów. Messi to jest "źródło" Barcy, które produkuje nieustannie po 10 akcji na mecz, z czego kilka naprawdę może się skończyć bramkami. Inna sprawa, że akurat w tym ostatnim meczu sam spartolił kilka dobrych okazji. No ale cóż, zdarza się. Ogólnie i tak był ZNÓW najbardziej przydatnym piłkarzem na boisku.Cholera, nie wiem co się dzieje z Don Andrésem, kiedyś obiło mi się o uszy, że Iniesta wraz z Lio to mieli najszybsze pierdolnięcie na przestrzeni dwóch /trzech metrów, czyli tzw. odejście, a teraz tylko zostały wspomnienia i reminiscencja z owych zjawiskowych depnięć i zagrań Don Andrésa? Ale wróci, bo Oni zawsze wracają, Ci najlepsi!
10
Lio 4 razy został wybrany ZM pewnie za nazwisko, a kto przeprowadził czaderską akcję w meczyku przeciwko Helwetom, po której to Fideo strzelił bramkę, no kto? Udało Mu się strzelić, weź przestań, tylko niewielu graczy na świecie potrafi yebnąć takiego croissanta. Fideo szalał, szalał aż się wyszalał, chcesz czy nie, ale to Lio dołączył do grona takich wielkich i astronomicznych graczy jak Eusebio, Pelé, Cruyff czy Dieguito, którzy to zdobyli tytuł najlepszego gracza mistrzostw, a mistrzostwa świata to jak olimpiada, nie ma ważniejszego wydarzenia w karierze każdego piłkarza, chyba że dla ciebie ważniejszy jest Puchar Króla, zresztą Lio w ubiegłym sezonie został królem strzeleców owych rozgrywek. Gdzie był CR7 na MŚ? Przecież przed mistrzostwami to repra Albicelestes zajmowała w rankingu FIFA 4 miejsce a repra Portugalii 5 miejsce? Na MŚ to CR7 był cienki bolek, zawiódł jak zwykle, taka jest bolesna prawda czy tego chcesz, czy Nie!
9
Masz rację, że liczy się popularność, bo gdy Hames wyprzedził takich wirtuozów i sztukmistrzów futbolu jak Di Marię czy Suarez, tylko za to, że zdobył 9 bramek w Ligue 1,to ja już nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii, przecież to jest skandal i beka ostatniego dziesięciolecia, brak słów!
6
Ciężko jest napisać jakieś sensowne comento, bo niby co? Walić banałami pod publiczkę, żeby zdobyć jakiegoś pluszowego plusiorka, napisać cosika z pierdolnięciem, żeby dostać banem po cojones, jest strona Barçy to wychwalam pod niebiosa niektórych graczy Barçy, przecież to chyba logiczne, nieprawdzaż? Gdy walę naftaliną to jednym się to podoba, a drudzy rzygają na moje wypociny, ale mnie to lotto, piszę to, co mi ślina na jęzor przyniesie i to by było na tyle w tym temacie.