Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Zgadzam się, Sandro to taki niewyżyty i niezaspokojony Pitbull czy Chart afgański, chodzi/biega na boisku jak koń w kieracie, będę z Niego ludzie, zapewne!
3
Ja bardzo lubiłem bajeczkę o kreciku, swoją drogą to tu jest dużo krecików, którzy to donoszą na porządnych użytkowników ;)
4
Dokładnie, Szefuncio, ja tak napisałem to, co mi się pierwsze nasunęło do mojej dyńki :) Było jeszcze wiele genialnych tercetów np. Pavarotti-Carreras-Domingo albo legendarna mega-kapela The Police lub mniej legendarna ekipa rodem z Norwegii, czyli A-Ha :)
3
Zawsze w futbolu były jakieś magiczne tercety m. in. Pele-Garrincha-Vava czy Diego-Burruchaga-Valdano lub Gullit-Rijkaard-van Basten... albo MAGICA, czyli Diego-Careca-Giordano... ale wg mnie to najlepszym tercetem w historii futbolu był/jest Lio-Xavier-Iniesta, królewskie i mocarne trio, nie ma lepszego i wspanialszego! Chociaż Ronaldinho-Rivaldo-Ronaldo też robi wrażenie i działa na wyobraźnię. Nie ma co gmerać i marudzić, ponieważ najważniejsze jest to, że dalej grają razem, oby jak najdłużej :)
17
A Stoiczkow czy Lucho, przecież Oni też mieli niejeden grzech na sumieniu, Manfred Kaltz zawsze zapodawał takim hipertekściorem, czyli "Piłka mnie może zawsze przejść, ale zawodnik - Never".
11
Masz absolutną rację, niestety, ale jak na chwilę obecną to Don Andrés gra w wyjściowej jedenastce tylko i wyłącznie za nazwisko, bynajmniej nie za formę sportową, bo ta jest bardzo słaba jak na tak genialnego gracza jakim jest Iniesta...ale to gadka-szmatka i pustosłowie, bo treneiro ma najwięcej do powiedzenia w tej kwestii i materii na kogo postawić, a na kogo Nie.
3
Najlepsze było, gdy na początku filmosława to zaczęli się przekomarzać na temat piosenki Madonny "Like a virgin"...ja Cię kręcę :)
5
Oczywicha, że również nienawidzę boiskowych rzeźników i kolekcjonerów kości, trza grać po męsku i twardo by tak rzecz, ale trza zachować granicę przyzwoitości i zdrowego rozsądku, ale summa summarum to ecie-pecie i sranie w banie...bo w każdym tygodniu to wynoszą jakiegoś zawodnika w pomarańczowej trumnie z boiska:/Dziękuję za linka ;)
4
Dziękować za linka, przynajmniej sobie przypomniałem jaki szczupły i szczudłowaty był Nazario albo portero rodem z Meksyku, czyli kurdupelka Jorge Camposa...Figo na glebie, Maldini, Davids czy Cantona :)
4
Słodki smak zemsty, czyli vendetta-camorra-italiano :)
3
Bardzo lubię kapelę Marylina Mansona, a poza tym to Gentile regularnie charkał i pluł na wszystkich zawodników a najbardziej o tym się przekonał sam boski Diego, z kolei to słynna bitwa na charki i flegmy pomiędzy Völlerem i Rijkaardem na MŚ w Italii...było w futbolu mnóstwo i multum zakapiorów i boiskowych bandytów, niestety, ale pierwsze miejsce dzierży bez cienia wątpliwości Goikoetxea... Ufff!
3
Taaa, Lio leży palnikiem do góry, a rekordziki przychodzą same, tak od niechcenia. OMG! Niektórzy twierdzą, że to nie jest wcale boiskowa intuicja i to coś tylko zespół Aspergera, czyli ( zapewne jak wiesz ) lekka odmiana autyzmu. Taki człek jeden z drugim twierdzą, że owa choroba pomaga Leo w grze w piłkę, pomaga przewidzieć pewne ruchy przeciwnika, przez co jest jakby ponad nim i w związku z tym to jest kompletnie nie fair. Jak dla mnie to kompletne bzdury ! Czytałem o tym co nie co, zresztą w niedalekiej przeszłości był nawet o tym artykulik tu, na FCBarca.com. Czytałem też co nieco o tej chorobie i faktycznie autyści mają doskonałą pamięć, przez co mogą niektóre ruchy przewidzieć bez trudu, ale przeca ten człowiek ma tak samo trudno jak cała reszta, a nawet gorzej ! Bezustannie i nieprzerwanie kopany po nogach/kostkach, krycie po trzech, czterech, a nawet pięciu zawodników. Poza tym ( niestety ), ale ubiegły sezon udowodnił nam, że Leo można zatrzymać i wcale nie ma on jakiejś wielkiej przewagi nad innymi. Ach... może źle to sprecyzowałem on ma przewagę - talent. Piękny talent, który pozwala robić mu niewyobrażalne rzeczy na boisku, a z meczu zrobić spektakl ze sobą w roli głównej. Lio ma wszystko - drybling, szybkosć, spryt,kunszt, wirtuozerię, kopa w nodze, strzał, precyzję, technikę ... , czyli to wszystko, co ma CR ( no może bez sprytu i z o wiele uboższą techniką ), ale w o wiele mniejszej mierze.A po co ja to piszę, jak wszyscy o tym doskonale wiedzą? ;)
2
Bardzo smutnawa j przygnębiająca jest historia mistrza Europy z 1992 roku, czyli Duńczyka Larsa Elstrupa, bo skończył jako socjopata und niebywały psychopata. Po mistrzostwach Europy to ni stąd, ni zowąd to wstąpił do sekty, gdzie przeszedł pranie mózgu, ponoć przez kilka lat przeleżał w łóżku, biegał po ulicach na waleta i szukał dziewoi na seks grupowy tzw. grupen-seks, oczywicha, że Go zamknęli w pokoju bez klamek, bo jakżeby inaczej. Schumacher to z kolei cierpiał na klaustrofobię itd.
2
Ale zdzielił chłystka z Crystal Palace pięknym trepiorem na machę, a co taki leszcz będzie obrażał Cantonę, mnie to się bardzo podobało jak Eric zawsze grał w kołnierzyku, takim wyprostowanym :)
3
A mnie od razu przyszedł do dyńki słynny filmosław Tarantino "Wściekłe psy", Lio Messi to taki Michael Madsen i jego słynny taniec z brzytwą :) Hehe... Madsen to "Pan Biały" a Buscemi to "Pan Różowy" w mordę jeża, co za czaderski filmosław!
2
Roy Keane to był świetnym piłkarzem, ale naprawdę miał nierówno pod sufitem, nie dość, że swoim nad wyraz chamskim i brutalnym faulem na Haalandzie, po którym to brutalnym wejściu Haaland musiał przedwcześnie zakończyć swą karierę, to na dodatek wyzwał go od ciula i dupka żołędnego (oczywiście, że wyzwał go jeszcze gorzej, ale nie mogę tego upublicznić ze względu na bardzo surowy regulamin tej zacnej strony) , prawdziwy "Red Devil". Ale były jeszcze gorsze szajbusy i świry w historii futbolu niż Keane... Jones, Cantona, Goiko, Stiles, Gentile czy Borowka lub Schumacher, tematos rzeka.
5
Bezsprzecznie masz rację, największe afery, które to utkwiły mi w dyńce to afera "Totonero", w której uczestniczył sam Paolo Rossi, wówczas to Paolo dostał 3 lata dyskwalifikacji. Ale przed samymi MŚ w Hiszpanii to skrócono mu ową dyskwalifikację i Paolo mógł wystąpić na boiskach Hiszpanii, na których to pyknął cudownego hat-trick'a reprze Canarinhos, orżnął w półfinale naszą rodzimą reprę, strzelił golazo w finałowym meczyku przeciwko Niemiaszkom, po czym został najlepszym piłkarzem i królem strzelców owych mistrzostw, czyli że dyskwalifikacja wyszła Mu na dobre by tak rzec. Później była słynna afera "Calciopoli", po której to "Stara Dama" została zdegradowana z Seria A i odebrano jej tytuły mistrzowskie, my Polacy również mieliśmy słynną "Niedzielę Cudów" bodajże w 1993 roku, tam gdzie są ogromne pieniądze to od czasu do czasu muszą wybuchnąć i rozpętać się jakieś afery, bo chciwość i pazerność ludzka nie zna granic, niestety!No i mamy afery hazardowe, podsłuchowe und zegarkowe ;)
3
WoW! Be cukru i wziernikowania z mojej strony, ale trza przyznać szczerze, że zapodałeś hipertekścior, powaga, Yo!
2
Looozik ;) Nikogo nie obrażasz, to dlaczego Ciebie ma ktoś obrażać, proste!
9
Najlepiej by było, gdyby na zadane przez Ciebie pytanko odpowiedzieli kibice blancos, bo my jesteśmy nieobiektywni, sezonowcy i cechuje nas niebywała stronniczość w osądach, oczywicha, że co poniektórych, przecież nie mogę się wypowiadać za wszystkich :)
5
Pewnie, że pobije wszelakie rekordziki blancos, przecież to jest cyborg i łowca goli, zawsze czyha na jakiś błąd obrońców, nie wdaje się w żadne dryblingi tylko wali te swoje tomahawki z kopyta, ale po co mu te niepotrzebne symulki - to sam nie wiem? Kto wie? Być może zostanie największą legendą blancos obok Muñoza czy śp. Di Stefano, ale facet naprawdę sobie psuje opinię, zresztą nigdy nie miał dobrej, no, może w United :) Naprawdę, ale bardzo dziwnym człowiekiem jest CR7, dobry piłkarz, ale te jego "Superego"...ale kto bogatemu zabroni, summa summarum to chyba dobrze mu jest w tej skórze? Aaa... co mnie to obchodzi, wałki sędziowskie były, są i będą, mam nadzieję, że to Lio pyknie jako pierwszy rekordzik Blanco, oby!
14
Wiesz, to, że CR7 jest mistrzem świata w nurkowaniu i wymachiwaniu witkami, to wie o tym cały piłkarski świat, facet, który ma posturę niczym jak Lee Haney czy Steve Reeves a pada na glebę tak jakby był rażony na krześle elektrycznym w więzieniu stanowym Huntsville, toć to skandal i parodia. Ale prawdę powiedziawszy to nie chodzi o to, że Ceerek wykorzystuje durnowatość i głupawość sędziów, którzy to dadzą się nabierać na te wsiowe sztuczki, tylko jest jeszcze jedna kwestia i lufa pytanko, a mianowicie taka, czy dają nabierać na to celowo (z przymrużeniem oka? ) czy po prostu cechuje ich krótkowzroczność i niedojrzałość lub nieuwaga. Przyuważ jedną kwestię, czyli że cały świat widzi przed tv czy kibice na stadionie jak zawodnicy perfidnie symulują i rżną głupa, tylko sędziowie tego nie widzą, a przecież niekiedy są dosłownie o parę centymetrów od takich wydarzeń boiskowych , to jest w mordę jeża zagadka, którą może rozwiązać i rozwikłać tylko i wyłącznie Bogusław Wołoszański. Najlepsze zdarzenie w tej kwestii i materii było na SB w El Clásico, gdzie Ramos skosił Adriano równo z powierzchnią gleby, a sędzia, który był dosłownie parę milimetrów od tego zdarzenia to w sposób bezczelny i obcesowy odwrócił dyńkę tak, jakby się nic nie stało... po czym Valdes dostał czerwień i karę 5 meczyków hehe :) Cotygodniowy tematos ;)
5
Słuchaj leszczu i jełopie, dlaczego wyzywasz tak zacnego użytkownika tej strony jak Kolega MESIAah 16,co to znaczy zamknij mordę, to ty zamknij paszczura, zrozumiano i słyszano? Wejdziesz na tę zacną stronę raz na ruski rok i będziesz rozkazywał kto ma mówić, a kto Nie?
2
Mówisz, że Jefecito nigdy nie był dobrym w defensywie, a nie pamiętasz jak świetnie sobie radził podczas nieobecności Puyola , gdy ten zmagał się z licznymi kontuzjami, jak wspaniale grał Jefecito za czasów Guardioli czy śp. Tito czy Roury. Był taki okres, że był naszą najjaśniejsze postacią w bloku defensywnym, przecież chyba nie za friko zdobył z Barçą LM, dwukrotnie mistrzostwo Hiszpanii czy SPH itd. Fakt faktem, że Jego największą bolączką i piętą Achillesową jest gra dyńką i w powietrzu, no cóż, gdyby grał w powietrzu tak jak chociażby Passarella czy Cannavaro to byłby jednym z najlepszych obrońców na świecie, ale gdyby...masz absolutną rację, że jednak Jefecito powinien zluzować Busquetsa, przynajmniej jak na chwilę obecną.
1
Był, był też bardzo dobry prawy obrońca, a zwał się Reiziger, naprawdę grał bardzo fajną piłeczkę hardy, nieustępliwy i wszechstronny. No cóż, ale trafił na zły okres w Barçie, czyli zero sukcesów, szkoda,że padł ofiarą czystki Laporty, bo naprawdę mógł zrobić niezłą karierę w Barçie, pamiętam, że przyszedł zluzować i zastąpić bodajże Ferrera. Na temat innych dobrych obrońców hasających po prawiej stronie, to Ci nie będę pitolił, bo to pachnie naftaliną i staroświecczyzną :)
3
O żesz w mordę! Naprawdę Cię przepraszam, to ja źle obczaiłem Twoje comento, ale ja tak tylko zażartowałem, aż nie jestem takim starym zakapiorem, żebym pamiętał Kocsisa, co to to nie... scusa, sorry und soreczka :) Pozdrówko.
1
Hehe :) Eee tam, troszkę kłamiesz, bo zapewne nie mogłeś luknąć na Kocsisa, przecież to było za króla Ćwieczka. Z repry Madziarów, to troszku pamiętam Floriana Alberta, bądź co bądź to Zdobywca Złotego Ballona albo jak Polska repra w strugach deszczu to pyknęła reprę Madziarów w finale igrzysk olimpijskich w Monachium po dwóch cudownych bramkach "Kaki". Również dobrzy grajkowie rodem z Węgier, jacy mi wpadli w oko to m. in. Nyilasi, Fazekas czy Kiraly, kiedyś Węgrzy to byli mega-potęgą w futbolu, podobnie jak nasza rodzima repra, obecnie zeszli na psy i zadupie światowej piłki... podobnie jak nasza repra. Szkoda, że człeczunio nie mógł zobaczyć on live legendarnej Złotej Jedenastki Węgier albo luknąć chociażby na Garrinchę czy Kubalę ew. Masopusta.
3
Tego się nigdy nie dowiesz, bo są gusta i guściki, nawet ostatnio był fajny tematos odnośnie koszykarzy, dla jednych najlepszym koszykarzem w historii był Jordan, dla drugich Chamberlain, a dla trzecich Abdul-Jabbar czy Bird... podobnie jest na przykład w boksie, jeden Ci zapoda, że najlepszym gostkiem w mordobiciu był Ali, drugi że Joe Louis, a trzeci że Sugar Ray Robinson, a mnie się bardzo podobali Sugar Ray Leonard, Marvin Hagler czy śp. Arturo Gatti.I tak jest w każdej dziedzinie sportu lub sztuki, czyli co kraj - to obyczaj.Jednego bądź pewny, że gdy wejdziesz na ten tamacik, a zwłaszcza co się tyczy piłkarzy, to będziesz zmieszany z błotem, wyzwany od gimbusa, sezonowca czy jednorożca, to masz pewne jak w banku Lehman Brothers.
3
Menotti, czyli popularny "El Flaco" to ewoluuje i przechodzi metamorfozę odnośnie swoich myśli, bo kiedyś zapodał, że nikt nigdy nie dorówna Pelemu, zresztą razem ciupali w legendarnym Santosie. Oczywicha, że człek Go zapamiętał w nienagannie skrojonym gajerku i z nieodzownym big smołkiem w ustach, ale teraz wyszło na jaw, że jednak reżim Videla to przekupił reprę Peru, by ta przegrała różnicą co najmniej 4 bramek, ostatecznie Albicelestes wygrali 6:0, no i niezwykłe szczęście w meczyku finałowym , ponieważ w samej końcówce meczyku to Rensenbrink huknął jak z petardy w słupek. Piękne i czółe słówka pod adresem Naszego megacracka... WoW!
3
Pamiętam taki przypadek Emmanuela Petita, bądź co bądź mistrz świata i bardzo dobry pomocnik, a gdzie był wystawiany przez ówczesny sztab szkoleniowy...a na obronie, po czym się zjeżył i zdenerwował i odszedł do The Blues. Czasami te myśli szkoleniowe to są o kant tyłka potłuc, no ale kto trenerowi podskoczy? Pewnie, że zawsze są jakieś animozje i nieporozumienia w szatni, ale czasami to jest tak, że zanim wywalą trenera na zbity pysk, to ten już zdąży rozłożyć drużynę na łopatki i czynniki pierwsze :)Zresztą futbol to nie szkółka niedzielna, tylko sport dla prawdziwych mężczyzn.