Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Lio specjalnie nie uwzględniłem w swoim rankingu, ponieważ Lio jeszcze tworzy historię MŚ, myślę, że przed Messidoną co najmniej dwa turnieje rangi mistrzowskiej, oby!
6
Pelé i kto najlepszym piłkarzem w historii MŚ... hmmm? Nie chodzi o to,że mam bujną wyobraźnię i kłamię, bo nie pamiętam ery Pelego,pierwsze mistrzostwa świata,które dość dobrze pamiętam to były w '74 w Deutschland, ale z gazet i książek które mi dane było przeczytać,to najlepszym grajkiem w historii MŚ był Garrincha a nie Pele.Przecież MŚ w '58,dopiero wejście Pelego w drugiej fazie turnieju - najjaśniejsza gwiazda owych mistrzostw Garrincha.W '62,kontuzja Pelego w meczu z Pepiczkami - najjaśniejsze gwiazdy Amarildo i Garrincha.MŚ w '66,Pele skopany na maksa i niemiłosiernie,Canarinhos przedwczesny wylot do ojczyzny.Dopiero w '70 to Edson pokazał tak naprawdę całe spektrum i arsenał swoich możliwości, ale również świetnie ciupali Rivelino, Tostão, a zwłaszcza Jairzinho. Dobrze, taki jest urok plebiscytów jednym się podobają,a drudzy kładą lachę na nie,dla mnie Numero Uno jest El Pelusa,drugi Johan,trzeci Romario... później Nazario, Baggio,R10,Rossi,Schillaci,Deyna, Dunga, Zibi,Kaiser,Hagi,Don Andrés czy Christo. Najlepszy i bajkowy golkiper,którego to widziały moje patrzałki - Sepp Maier,drugi Zoff,a trzeci Iker ex aequo z Tomaszewskim,Chilavertem,Barthezem,Fillolem,ale to i tak tylko zabawa...ot,co.
4
Muszę, choćby nie wiem co :) Domyślam się, że mi ślesz życzonka, tak więc nawzajem, Senior Paxson :)
3
Miłej nocki i udanych igraszek miłosnych życzy Don "Nawiedzony" Corleone :)Mamma Mia, Scusa, ale wdarła się literówka, czyli że na pierwszym miejscu, trza pisać w miarę poprawnie ;)
4
Muszę coś grzmotnąć o Pelé, nie przepuszczę takiej gratki, ni choooya! To, że czasami forum traktuję jako poligon w skojarzenia i wspominkowo- wspomnieniowo,to nie może się obyć bez takiej gratki,jak nie pyknąć cosika na temat legendarnej ekipy z tego magicznego miasta,czyli New York Cosmos.Wówczas na kontynencie amerykańskim to futbol był taką abstrakcją jak dzisiaj Conchita czy obrazy Pollocka.Ale pojawiły się ogromne pieniążki,to pojawiły się megacracki ówczesnej piłki z Pelé na czele.Gdy Pelé przechodził do NY Cosmos to w Brazylii była taka zadyma,że musiał interweniować rząd w tej sprawie,żeby nie doszło do zamieszek na ulicach,Pelé to był największy skarb Kraju Kawy,czyli nie na sprzedaż,a jednak dularki zrobiły swoje i Pelé pojawił się u Jankesów,z mega rekordowym jak na ówczesne czasy wynagrodzeniem - ponad melon baksów.W ogóle to spotkali się na boiskach amerykańskich wspaniali gracze m.in. Neeskens,Kaiser,Chinaglia,Mueller - FL Strikers czy mój ulubiony grajek George "the Best" w LA Aztecs.Pele zamiast się skupić na grze,to się skupił na mordobiciu z Chinaglią i zwiedzał nocne kluby Nowego Jorku,kręcąc dupką do ówczesnych hiciorów takich grup jak Bee Gees czy Earth Wind and Fire,ponoć zaliczył tyle panienek,ile huknął goli - 1283,ja cię kręcę,ale kto królowi zabroni :) Niedługo berło i i wszelakie insygnia władzy królewskiej przejmie Lio, zapewne!
7
Stanowczo za długo, bo mnie śmierć grozi, chociaż kara śmierci w naszym kraju jest w zawieszeniu - pół metra nad ziemią :)
3
Oki-doki, tylko mam małe "ale", czyli że jednak z Getafe to jest bramka nad bramkami, tak więc na pierwszy miejscu, czyli Ladies and Gentleman - Numero Uno bramka z Getafe, Number Two - bramka z Athletic z cudownym komentarzem świra nad świrami spośród wszystkich sprawozdawców sportowych na całym świecie , czyli Hudsona, a Number Three - przecudowna podcinka nad bezradnym Almunią. Niewiele się różnimy i git-majonez :)
4
Messidonie ciężko będzie pobić takie rekordziki jakie mają chociażby Gento czy Maldini, bo Gento zdobył z ekipą blancos 6 Pucharków Europy czy Maldini, który to zdobył 5 Pucharków LM i 5 razy wznosił Superpuchar Europy. Lio nigdy nie pobije rekordów takich graczy jak chociażby Scirea, Vialli, Tardelli czy Cabrini,którzy to zdobyli czteropak odnośnie takich pucharków jak "PZP, PM, PU i SP , bowiem kolokwialnie rzecz ujmując to zrezygnowano chociażby z rozgrywek Pucharu Zdobywców Pucharu.Wysoko poprzeczkę zawiesił David Villa, który w przeciągu 5 minut ustrzelił hat-trick'a, no i trza jeszcze wspomnieć o legendarnym graczu Barçy - Ladislao Kubali i Jego siedmiu brameczkach w jednym meczyku, robi wrażenie! Dla mnie najcenniejszy są te rekordziki, które to Messidona sprzątnął Gerdowi Muellerowi, czyli 73 gole w jednym sezonie klubowym (2011 /20012) czy ten najważniejszy, czyli zdobycie 91 goli w całym roku kalendarzowym. Lio stawia wszystkie rekordy na głowie niczym jak Viagra :) Gerd zapewne gdy oglądał jak Lio grzmoci Jego rekordy, to troszku w duchu zazdrościł Messidonie tej magii i wrtuozerii, której to natura trochę poskąpiła bombardierowi z Bawarii!401 golazo Marsjanina, robi kolosalne wrażenie... WoW!Przez te rekordziki Lio to człek cierpi na depresję dwubiegunową i psychastenię, a wizyta u psychoanalityka bardzo droga, oj bardzo ;)
3
No to ładnie pojechałeś po naszym rodaku, bądź co bądź to trzeci zawodnik w plebiscycie France Football, podobnie jak kiedyś "Kaka" i grał wówczas w kosmicznym Juve mają wokół siebie największe gwiazdy ówczesnej światowej piłki...z Rossim i Platinim na czele. Przez Ciebie to teraz muszę przywalić w kanał działkę psychedryny, żeby poprawić swoją kondycję psychiczną :)
3
Louisa Fernandeza to zapamiętałem również z tego, że z rzadka grał w ochraniaczach na piszczele czyt. golenie, jak to śmiesznie brzmi "na golenie", podobnie jak Battiston, taka wówczas była moda :)
3
Nie zapomnij dodać, że jakich świetnych zawodników wówczas miał wokół własnej osi Platinium m. in. Giresse, Tigana czy Fernandez :) Grali jak z nut i na niesamowitym poziomie.
3
Szefuncio, my często i gęsto mówimy o tym, czego inni nie widzą, ale Don Andrés tak obniżył loty jak Stefan Hula, który na skoczni w Vikersund, zamiast poszybować na odległość co najmniej 200 metrów, to spadł na bulę, niestety :) Pomimo wszystkiego to chyba masz absolutną rację, że Lucho postawi na Niego w Paryżu, ale Dalibóg, żeby to były zajefajne zawody w wykonaniu naszego megacracka, oby!
3
That's all... jak od ciebie, przecież stać cię na więcej w hejtowaniu użytkowników , czyżby jakaś kontuzja twojego mózgu?
3
W kontekście tego hat-trick'a w wykonaniu Ney'a, to do mojej dyńki przyszedł mi inny hat-trick strzelony na Camp Nou, a mianowicie taki, jaki strzelił Zibi w meczyku na MŚ '82 przeciwko reprze Belgii... ja to mam skojarzenia, nie ma co ;)
4
Ledsbourne, Brachu, mam podobne mniemanie pod tym względem co Ty, ale przez to wyszedłem na debila i idiotę... teraz siedzę w kącie i płaczę ;)
3
Zobacz, jakie to wszystko jest porąbane i zagmatwane, czyli że bramka chociażby Lio z 1 maja 2005 roku Pańskiego w meczyku przeciwko Albacete , to nie powinna się liczyć w klasyfikacji generalnej, bo Lionel ją grzmotnął jeszcze za czasów Primera Division, a co z rekordzikami Zarry czy Pichichi? Dobra, bo jeszcze pomyślisz, że stosuję wobec Twojej osoby mobbing, nic z tych rzeczy ;) Ale liga hiszpańska to liga hiszpańska i tyle, ale kumam, o co biega i o co chodzi, koniec tematu :)
3
Jak ja kochać i uwielbiać pojedynki na "cytoty", mnie do serca i gustu przypadły słowa Edsona Arentesa do Nascimento, cytuję "Gdybym miał wrócić do gry, chciałbym być jak Xavi. Ludzie myślą, że byłem środkowym napastnikiem, a w rzeczywistości byłem trzecim w linii ataku. Tak jak Xavi, który nadbiega z tyłu. Odgrywa tę samą rolę"... WoW!
4
Szefuncio, nie czepiajmy się Redakcji o takie błahostki i detaliki, bo nam się banik wklei :)
3
Podobnie rzecz wygląda odnośnie Złotego Ballona, ponieważ gdyby były takie kryteria jakie są obecnie, to EL Pelusa miałby na swoim kominku z 5/6 Złotych Ballonów, zapewne :) A nie każdy jarzy i pojmuje , że kiedyś tę nagrodę mogli zdobyć tylko "Europejczycy".
3
Chodzi, Panie Mecenasie, o taką kwestię, że należałoby podać takie info dla naszych potomków, że Primera Division w 2008 roku, zmieniła nazwę na Liga BBVA, bo czasami naprawdę idzie się walnąć w tym natłoku informacji, czyż nie?
3
Aha! Rivaldo ów hat-trick strzelił w Primera Division, a nie w La Liga... to teraz kumam i czaję, dzięki za info!
2
Nie wiem, ale być może nie zrozumiałem dokładnie i dogłębnie tekstu naszej Redakcji, ale gdzie cudowny i nieprawdopodobny hat-trick Rivaldo w meczyku przeciwko Los Ches. Nie dość, że ów hat-trick dał Barçie przepustkę Barçie do Champions League, to na dodatek Rivaldo strzelił najpiękniejsze golazo w swojej karierze, czyli Jego baśniowa i astronomiczna przewrotka? Jest jeszcze jedna opcja, chyba że Rivaldo nie był Brazylijczykiem jeno Kenijczykiem?
2
Cosika Ci powiem coś na ucho, tak żeby nikt tego nie usłyszał, a mianowicie to, że bardzo szpetnie i odpychająco jest dorabiać komuś gębę, nadszarpywać reputację i obmawiać, ale naprawdę Don Andrés jest cieniem samego siebie. De facto to od Jego czaderskiego występu na SB to jest bez formy, bez błysku, gra na alibi i statycznie, gdzieś zastygła i znieruchomiała Jego wizja gry, nawet nie umiem już tego określić. Wiesz, dla mnie Don Andrés to number two w ekipie Barçy, pierwszy po Bogu (Lio), ale teraz jest na małym zakręcie w swojej fenomenalnej karierze, ale jak to w futbolu bywa, czyli że nie ma co za bardzo hejtować jakiegokolwiek zawodnika, bo taki zayebisty zawodnik jak Iniesta, to może odpalić z czaderską grą w każdej chwili, w każdym momencie, tak więc czekamy z utęsknieniem i nadzieją na odpał formy Naszego megacracka, oby to nastąpiło na Parc des Princes... jeśli Lucho postawi na Niego w Paryżu?
2
Akuratnie się trochę pomyliłeś, bo w 34' to asystę do Rooneya zaliczył nie Jaś Fasolka "Chicharito" jeno Giggs ;)
2
Kiedyś mi się obiła o uszy taka zajefajna kontaminacja odnośnie gry naszego głównodowodzącego, czyli że Xavier jest trochę mniej efektowny niżby Ronaldinho, ale nie mniej pracowity od Zidane'a, nieustępliwy i zawzięty jak "Ryżok" Scholes, technika na poziomie Seedorfa i łatwość kontrolowania dryblingu , zmian tempa akcji właściwą Kace... fajne te porównania, lubię takowe, chociaż każdy piłkarz ma inną charakterystykę gry i poruszania się po boisku, ale czasami jak człek luknie na jakąś akcję czy zagranie jakiegoś zawodnika, to sobie myśli w swojej baśce:w pytę jeża, przecież ja już to gdzieś widziałem takie zagranie, coś mi to przypomina etc.
3
Ale zdobyli jedną bramkę po ewidentnym spalonym Rooneya :)
3
Hehe :) Hipertekścior, ja również wychodzę z założenia, że co masz zrobić jutro, zrób pojutrze- będziesz miał dwa dni wolnego i tak wkoło Macieja, tak więc przez całe życie cierpię na nicnierobienie i leżę palnikiem do góry ;)
4
Mnie się bardzo podoba ta rywalizacja pomiędzy MAtS-em a Bravo, troszku mi to przypomina współzawodnictwo i konkurencję o miejsce w reprze Niemiaszków, czyli Lehmann contra Kahn...niech zwycięży najlepszy!
3
Czyli mamy spójność i jednomyślność co do sklepania przez Mike ryjosława braci Kliczko.
3
O, Pat Riley, jak człek mógł o nim nie wspomnieć :)