3

Ale wiesz czego ja się obawiam, a z czego jednocześnie się cieszę ? Bez Messidony Barça nie istnieje. Z jednej strony się cieszę, bo to jest mega argument dla tych, którzy wcześniej chcieli Leosia upchać ( co było dla kuriozum głupoty ), a teraz wychwalają go po niebiosa i wiedzą, że gdyby nie on, to Barça wyglądałaby w lidze tak jak blancos , albo nawet gorzej. Swoją drogą blancos na dwunastym miejscu w lidze z sześcioma punktami straty do Barçy. ;) HAHAHA ;D Ponoć na stronce białych admini ukryli tabelkę La Ligi, bo chyba znieść nie mogą takiej porażki i tego, że Barça jak na razie to rozsiadła się dość wygodnie na tronie La Ligi. ;))) Ogółem bardzo fajny meczyk naszych.Ale jest duże "Ale", czyli brak magii i braku jakiejkolwiek inwencji twórczej, kreatywności i fantazji w linii pomocy Barçy, czyli takich czaderskich podań jakie kiedyś słali Xavi czy Iniesta. Lio odwala za Nich czarną robotę, nie może to tak funkcjonować na dłuższą metę, nie może. Munir und Pedrito za ten meczyk to powinni być zesłani na parę dzionków do Guantanamo, może by w końcu otrzeźwieli i oprzytomnieli! ;) Oczywicha, że to joke z mojej strony, bo Munir to jeszcze nieokrzesany i mało doświadczony młokos, ale dla Pedrito to już chyba ostatni dzwonek na to , żeby jeszcze cośkolwiek zaprezentować swoją osobą. Fakt, że nie brakuje Mu aktywności, werwy i ruchliwości, ale gdzie strzały na bramkę, gdzie kluczowe podania, no gdzie? Dobra, bo mi w gardziołku zaschło od tej mojej perory, a poza tym to może człek ma za duże wymagania względem Barçy, są trzy punktos i to jest najważniejsze!Już nie będę Was dzisiaj gwałcił moimi kazaniami, ale po każdym meczyku Barçy, to nam nieodpartą chęć podzielenia się moimi spostrzeżeniami, ale już przesadzam, wybaczcie mi;)

1

Pamiętam dziewoje z hebel strasse, czyli z tartaku? ;)

1

Ziomuś, Brachu, przeca my z jednej parafii, a jakżeby inaczej - jak Tak, a najlepsze chamówy to były w Ryczowie, powaga :)

2

Dobre, dobre fajne masz skojarzenia, w tamtych czasach na tych, co pili jabcoki, czyli walili hymn z Wieży Mariackiej to na nich się mówiło "luje parkowe"... Dżizas Krajst, liczę na wyrozumiałość administracji, czyli Robertinho und n00stressa :)

4

Ale chamówy to miały swój niepowtarzalny urok i klimat, zawsze gdy się naparzałem to wiochmeny wystawiały championa wagi ciężkiej, ja wówczas biegałem w piórkowej, ale czasami udało mi się obskoczyć owego championa, który to z machy wyglądał jak Ron Perlman czy Carrot Top...no, czasami mnie poddali sekundanci, ale z karetki pogotowia. Pozdrawiam ;)Hehe... jeszcze ówczesny megahicior, gdzie dziewoje przy tym utworze były takie rozanielone i nad zwyczaj melancholijne, a ów ten megahicior zwał się "Biały Miś", taki misiu, jak na przykład misiek z avataru użytkownika "Bajeczka", czekam na to, kiedy ten hicior odświeży Jay-Z lub Lil Wayne? ;)

1

Również Pozdrawiam :) Koniec spamowania.

3

No, nieraz i nierzadko to dostałem tzw. tanecznego kujawiaka, czyli jesteś pięć minut w powietrzu na kopach bez przyziemienia :)

2

Ale można też sobie przetłumaczyć nazwisko Lee na polski jęzor, czyli "Lij w mordę", po czym uciekaj co sił w nóżętach, byleby nie dać złapać albo jak Najman, czyli 5 sekundos i wizyta na OIOM-ie :)

3

Dzięks za to, że Was troszku rozbawiłem moimi opowieściami za czasów komuny, ale naprawdę tak było, bez pociskania kitów z mojej strony, ale dzięki tym ówczesnym zabawom to nie mam żadnych kłopotów dentystycznych, bo wszystkie zęby mam państwowe, dobre i to ;)

16

Zawsze gdy kukam na nazwisko Lee, to zaraz mi się przypomina legendarny aktoros albo raczej karateka, czyli Bruce Lee i "Wejście smoka". Zawsze po tym filmie, gdy wychodziliśmy z funflami na miasto lub jakąś wsiową dżamprezkę, to staraliśmy się usilnie naśladować Lee, ale jedynie co nam wychodziło z niebywałych popisów Lee, to tylko Jego legendarne okrzyki... zresztą wiochmeny to mieli toporki, sztachety czy pasy od mundurów strażackich, to człek pędził z zabawy jak Usain Bolt czy Carl Lewis, oczywiście, że człek był na dopingu, czyli 0,7 na łebka, dlatego byłem taki szybki i nie dałem się ugodzić toporkiem lub siekierką :) Dobrze, że się nie dałem złapać na kontroli antydopingowej przez ówczesną Policaj, bo dołek na 48 godzin albo hotel exclusive 5 kategorii, czyli izba wytrzeźwień. No to rośnie następna gwiazda Dumy Katalonii, należy się tylko cieszyć, tak więc robię teraz na parkiecie cieszynkę :)

2

Chociaż raz byłem szybszy od Ciebie hehe :)

3

Madonna to również mi się kojarzy ze scenką w filmie "Wściekłe psy" i jak m.in. Roth, Keitel czy Buscemi to pitolili o utworze Madonny "Like a virgin", ta scenka to przeszła do historii światowego dziedzictwa odnośnie kultury i wulgaryzmu (jedno przeczy drugiemu) wg mnie... powinna być na liście UNESCO :)

2

Nareszcie do czegoś się przydałem, to jest taka kontaminacja nazwisk Maradony i Messiego, czyli wyszło Messidona :) Ale zapewne obczaiłeś :)

3

Hehe :) A co! A Nie! Wolę, żeby to Lio szczerzył kły i zębiory w stronę fotoreporterów ze Złotym Ballonem niż Ceerek :)Taka już ze mnie kreatura i gadzina.

3

A czy to ważne czy skopiowane, czy nie skopiowane, najważniejsze jest to, że się świetnie czyta, a poza tym, to jest tyle newsików na temat Lio, że człek się już gubi w niektórych aspektach. Ja również powtarzam utarte frazesy, bo czasami już nic nowego do globusa nie przychodzi, bo co można sensownego napisać o Lio...jak już wszystko zostało napisane doszczętnie i drobiazgowo, człek już czasami przynudza i to aż nadto ;)

11

Swoją drogą zobacz jakie to media są przewrotne, jak jadowita żmija, która zatruwa trucizną całe społeczeństwo. Ronaldo. Niedawno była prowadzona na niego nagonka jaki to on jest pusty, pedałowaty, zły, niehonorowy i nie wiadomo jaki jeszcze, a teraz ?! Wszyscy wspominają mu jakim to on jest wspaniałym piłkarzem, dobrym i szczodrym człowiekiem zaś Messi. Odkąd ma spadek formy ( ubiegły sezon ), media próbują wycisnąć z niego wszystkie brudy i zrobić z niego TEGO ZŁEGO, czyli takiego jakim niegdyś był Ronaldo. Popatrz jakie to jest pranie mózgu zwłaszcza takim 8,9,10,11,12-latkom itd.Mass media z każdego mogą wykreować anioła lub prawdziwy czarny charakter. Manipulują ludźmi jak lalkami. Dlatego też trzeba pewne rzeczy brać na dystans, nie kierować się ślepo jak owce czy kozy w stadzie. Trzeba mieć własny rozum i własne zdanie. Ja osobiście nie lubię blancos z CR7 na czele zwłaszcza za jego charakter, który idzie wywnioskować po jego zachowaniu, zwłaszcza za te jego pozerstwo i tą żywą zazdrość o kuszt i wrtuozerię Messidony . Zaś Leo mimo że jest największy, to nadal jest skromny, cichy, nie obraża innych tylko dlatego, że jest number 1, jest po prostu sobą i ma szacunek do rywala. Wiadomo każdy coś za uszami ma, bo nikt aniołkiem nie jest hehe ;)))Dobra, idę luknąć na dzieci Matta Busby'ego, a zwłaszcza na grę Fideo :)

4

Zgadza się, tylko ja zapomniałem ująć w swoim comento, że Lio miał w ubiegłym sezonie 6 kontuzji, czyli jeżeli chodzi o porównanie z Costą, to jest fifty-fifty odnośnie kontuzji czy wszelakich urazów. Tak, La Furia Roja to cała dała ciała i dupy na całej linii i na całym froncie, jedynie Iniesta prezentował się na dość przyzwoitym poziomie, reszta ekipy w kosmos by tak rzec.

3

Najlepsze trio w historii futbolu, czyli Lio, Xavi i Don Andrés, gdy to wszystko funkcjonowało jak w szwajcarskim zegarku, to Messidona grzmocił bramki hurtowo i na potęgę. Obecnie brakuje tego tzw. magic touch Xaviego i Iniesty, dlatego Leo cofa się troszku do tyłu i śle te swoje kosmiczne i nieziemskie asysty, ale myślę że gdy będzie grał często i gęsto z Ney'm, to Brazylijczyk będzie sadził patelnie do Lio, bo te rekordziki strzeleckie Messidony tak miło łechcą po cojones, przynajmniej mnie ;)

3

Hehe :) Za to Costa świetnie odpalił na MŚ, nie ma co, byłem pod ogromnym wrażeniem jego indolencji i niemocy strzeleckiej. Prawdziwy mężczyzna nie ważne jak zaczyna, ważne jak kończy, Costa w ubiegłym sezonie również zaczął znakomicie, a od lutego sypnął w La Liga bodajże 1 golazo. Lio od MŚ to idzie niczym jak huragan czy tsunami... po 5 Złotego Ballona, oby na gali w Zurychu zgarnął to bezcenne trofeum, życzę Mu tego z całego serducha ;)

11

Pamiętam, że kiedyś pękano ze śmiechu i śmiano się do rozpuku z Fabiena Bartheza, bo przez pół dnia kluczył ulicami Manchesteru, by trafić na Old Trafford... i nie trafił. Fabien słynął z tego, że zbytnio nie grzeszył dużą inteligencją, bystrością i rezolutnością swego globusa, ale żeby nie było, że Go mieli za ćwierćinteligencika czy bęcwała, co to to nie... ale powiedzmy, że do elitarnego klubu Mensy to raczej by się nie dostał :) Bardzo mi się podobało to, jak Blanc zawsze przed meczykiem całował Bartheza w łysinkę, zajefajny rytualik tych dwóch piłkarzy. Vermaelen? Proponuję cudeńko polsko-włoskiej myśli inżynieryjnej, czyli fiacika 126p czy fiacika 127?

4

Munir - jeszcze za wcześnie. Ja składałem modły, żeby już w 60' zmienił Lucho młokosa i stało się. Jakby nie było Neymar w porównywalnym wieku, ale talent ma o wiele większy. No i strzelił. Kuźwa, tyle rzeczy, których ja wczoraj (wprawdzie życzeniowo) przewidziałem, to wie tylko moja rodzinka hehe. Przewidziałem, że blancos zaliczą wtopę i nieprawdopodobny blamaż, czułem, że coś się zmieni po wejściu Turana-Butlera, choć nie przewidziałem tego ,że strzeli bramkę przecież człek nie ma kryształowej kuli. Tak samo ryczałem - wypierdzielać z tym Munirem, dawać Ney'a, fakt, że sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Munira, co nie zmienia faktu, że Munir powinien, a nawet musiał strzelić przynajmniej jedno golazo, zresztą w futbolu nie ma sentymentów i nie ma, że boli. Messi - czysty geniusz środka pola, prawdziwy tamburmajor i kapelmistrz- szkoda tylko tego , że zanotował jeno dwie asysty(a powinien mieć ich pięć albo sześć! takie piły!). Dobra, może się trochę zagolopuję, ale czasami Lio gra lepiej niż sam Diego, chociaż Diego w jednym aspekcie futbolowego rzemiosła był trochę lepszy od Lio, chodzi mi o to, że Diego potrafił rzucić 40-metrowego crossa z chirurgiczną wręcz precyzją co do milimetra, ale Lio z kolei to bije Diego na głowę pod względem zdobytych goli, Leo to jest prawdziwy bombardier i goleador. I jak tu nie kochać Leosia? :) Wg mnie to Bale za bardzo przypakował, ale wg mnie.

3

Widzę, że historię Basketballu masz w jednym palcu, mogę tylko cmoknąć i napisać...WoW! :)

3

À propos Spurs to sobie przypomniałem takiego topowego gracza, czyli "Admirała" Robinsona. Hehe :) Następny Dream-Team i mega wtopa z Sowietami w półfinale igrzysk olimpijskich w Seulu, a przecież Jankesi mieli w składzie tak wyśmienitych grajków jak Majerle, Richmonda czy Maninga, z kolei to Sowieci mieli Sabonisa czy Volkova, to była największa mega sensacja owych igrzysk. Pamiętam, że Robinson grał z Rodmanem (chodzi mi o to, że później Dennis został jedną z największych legend Bullsów, dlatego tak Go podziwiam ) i były takie jajca, bo Robinson żeby zdobyć króla strzelców sezonu zasadniczego, to musiał pyknąć w ostatnim meczyku sezonu ok. 70 punkcików... i zrobił to, wówczas cały świat się zastanawiał się nad tym, czy Clippersi się celowo nie podłożyli, by David mógł założyć koronę króla strzelców? Świetny gracz, ale Duncan zdecydowanie lepszy ;)

5

Wiesz, nie lubię za bardzo się nabijać z jakiegokolwiek zawodnika, bo najłatwiej siedzieć w neciorze i mieć z kogoś polewkę, ale czasami człek się nie może pohamować, ludzka natura jest pokrętna, niestety ;)

5

Jaj ocenić Kroosa? A co Ci do tego, przecież go Asior określił jako "Bioły cysorz"...:) Drugi Kaiser!

3

A Super-Cippo to zapożyczyłem od takiego czaderskiego kolarza, a zwał się Mario Cipollini, a znicze nie chwaląc się, to mój wymysł, powaga :)

4

Nie chodzi o to, żebym obrażać jakiegokolwiek zawodnika, zresztą nie wolno, bo jest regulamin zabijania, ale rzuca mną o glebę jak słyszę , że Jaś Fasolka - Chicharito miał być siódmym Super-Pippo, dziewiątym Solskjaerem czy dziesiątym van Nistelrooyem. Wiem, wiem, to dopiero jego pierwszy meczyk w blancos, co nie zmienia faktu, że jak na razie to jest Super-Cippo...ot, co! Fenomenalne zawody CR7... ale w pierwszej połowie, bo w drugiej to zgasł jak znicz na cmentarzu :)

2

Serdecznie Wam Dziękować, to w takim bądź razie Lio ma już 99 asyst :) Bo Kolega Pax, czyli główny statystyk tej zacnej strony to mówił wszem i wobec, że Messidonie nie uznali tej asysty na El Madrigal, no to gitara ;)

2

Jak to w końcu jest czy Lionel ma 3 asysty w tymże sezonie, czy dwie asysty, bo już mam fixum-dyrdum w globusie, co źródło - to inne staty. W tym newsie jest czarno na białym podane, że Lio ma już 3 staty, no to jak w końcu, gdzie leży prawda, wie ktoś z użytkowników?

26

Nareszcie Ktoś decenił El Capitano Hawka, teraz Hawk przeżywa w ciszy swe pięć minut niebywałej sławy. Kurczę pieczone, ale Lucho ma dyńkę, żeby coś takiego wymyślić, szacunek dla Niego ;)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?