5

Się rozumie, jak zwykle zresztą, nie ma to jak grzeszyć skromnością;)

27

Dzięki za info :)

6

Wszystkie nacje i narody mają swoich "Messich" tylko my - Polacy to nie mamy takowego Messiego, bo chociażby szwajcarski Messi - Shaqiri, bawarski Messi - Mueller czy marokański Messi - Hachim Mastour, jeszcze zapewne ochrzczono jakiś nowych "Messich", ale prawdę powiedziawszy to nie chce mi się szukać po neciorze... zresztą to ja zawsze lubię pisać z dyńki, bo po co kopiować :)

8

Kiedyś mi się obiło o uszy, że w Polsce jest taki klan piłkarski, klan Gancarczyków, bodajże 8 braci grało/gra w futbol, nie mógł to tatko z mamuśką postarać się o jeszcze trzech synalków i byłaby jedenastka piłkarska jak ulał, gorzej bo nie byłoby rezerwowych, ale i tak mieć taką rodzinę piłkarsko uzdolnioną, robi niesamowite wrażenie :)

10

Dobry jest ten £-Sterling.

9

Pamiętaju, pamiętaju ten czteropak Naszego megacracka, to było w meczyku przeciwko Osasunie :)

2

Looozik :) Czasami od czasu do czasu to trza coś chlipnąć i zrobić wrzutę odnośnie tego, co człowiekowi leży na serduchu, przecież nie chodzi o to, że jesteśmy kibicami tylko chodzi o to, że jesteśmy tylko ludźmi. Wolę się nie dopieprzać i przyczepiać co do sianka i polityki, bo to jest tematos bardzo drażliwy i nieprzyjemny :)

2

Nie chcę za bardzo dorabiać gęby i dokuczać ekipie z Madrytu, ale lepiej żeby Martinez nie powędrował na SB, bo chłopina może tylko wpaść w duprechę i przygnębienie a i siwych włosków by przybyło na Jego skroni. Przecież Sfinks, Capello czy Heynckes byli wyrzucani na zbity pysk tylko za to, że zdobyli m. in. tytuł majstra Hiszpanii czy pucharek LM. No ale prowadzenie takich ekip jak Barça czy blancos to jest niebywały prestiż i rewerencja dla każdego treneiro, mało który trener na globie odmawia pracy w tych klubach.

2

Okey, Ronaldinho to niczym jak magik - Dynamo, ale prawdę powiedziawszy to miał tylko 3 udane sezony w Barçie, gdy tymczasem Lio zaczyna już swój 8 sezon. Wiesz, na temat sianka to wolę się nie wypowiedać, bo to, co się wyprawia w sporcie odnośnie wynagrodzeń to przekracza granice przyzwoitości i zdrowego rozsądku. Niekiedy jest tak, że byle jakiś kleszcz czy leszcz to żąda takiej sumki za swe usługi, że włosy dęba na dyńce stają. Kiedyś czytałem, że jakiś patałach i niemota ze Śląska Wrocław to sobie zażądał 1 melon ejro za sezon, ale Solorz mu powiedział:a idź ty w pizdu za przeproszeniem, powaga.

4

Widzisz, poruszaliśmy tę kwestię częstokroć, czyli jak ocenić klepanie Busiego czy Xaviego wzdłuż i wszerz niczym jak łysy z brazzers (zapożyczyłem ten zwrot od jednego z użytkowników) do szarży Lio czy Ney'a na podwójne czy potrójne zasieki wroga. Przecież to jest logiczne, że Lio prędzej czy później straci futbolówkę na 3 czy 4 gostku, my nie gramy z kontry tak jak chociażby blancos, gdzie przeważnie CR7 ma do pyknięcia jednego obrońcę, tylko Lio czy Ney muszą szarżować na całą linię defensywną przeciwnika, a gdzie wrzutki na wolne pole, gdzie piłki słane w praską uliczkę, no gdzie? Powiedz mi, kiedy to Lio miał czystą sytuację face to face z bramkarzem, gdzie mógłby się zapytać portero:te, Dzidek, w który róg ci sypnąć bramkę, tego teraz brakuje, czyli magic touch Iniesty czy Xaviego, oczywicha, że wg mnie.

2

Nie zapomnij o tym, że drugim najlepiej opłacanym grajkiem w Barçie jest Don Andrés, no to za Jego szlagierowe i fantasy meczyki, którymi nas ostatnio częstuje i raczy, to Jemu również należy się znacząca podwyżka apanaży.

3

"Dawajta" Zubiego na bramkę i to chyżo, a zamiast fizjoterapeuty to trza przyjąć paru lekarzy geriatrów :)

5

Powraca stary dobry Pique, powraca stary dobry Lio, powraca stary dobry Dani, czyli z tą starością to jest tak, jakby w Barçie powstał dom spokojnej starości czy nowy oddział ZBOWID-u, czekamy na powrót następnego starca :)

2

Pamiętam dokładnie i doskonale jak zapodałeś do mnie odnośnie oceny dla Iniesty, no cóż, jesteś doskonałym dokumentalistą i statystykiem, nic nie umknie Twojej uwadze. Potrafisz przytoczyć najróżniejsze fakty i akty, przedstawiasz wszystko czarno na białym, przynajmniej nie muszę czytać między wierszami, odgadywać czy jakaś nikomu niepotrzebna domyślność. Prawda jest taka, że jak dotąd strzeliliśmy 7 bramek, a we wszystkich zdobytych bramkach to swe paluchy maczał nie Iniesta, tylko Messidona, a Twoje zestawienie odnośnie średnich not dla Lio i Iniesty dobitnie i dogłębnie pokazuje niezwykłą "sprawiedliwość" jaka już od dawna panuje na tej zacnej stronie nic dodać, nic ująć - Chapeau Bas dla Ciebie! Ale tak jak zawsze mówię, że niezwykle ciężko jest w miarę klarownie i sprawiedliwie ocenić poszczególnych graczy, bo dość, że ciężko jest ocenić wkład danego zawodnika w potyczce , to jeszcze dochodzi do tego public relations i takie tam duperele, czy się kogoś lubi, czy się kogoś nie lubi, rozumiesz, o co mi chodzi i o co mi biega. Niektórzy są hejtowani za same nazwiska, a co dopiero za jakikolwiek meczyk.

2

Ostatnie genialne i fantasy meczyki w wykonaniu Don Andrésa, to były meczyki przeciwko Rojiblancos w LM oraz z blancos na SB, odtąd Jego gra i forma była tylko coraz gorsza i słabsza. Ale Don Andrés jest już postacią kultową, a nawet sakralną by tak rzec, dlatego tak z rzadka jest na Niego jakakolwiek nagonka, również ciekawe pod względem psychologii tłumu (czyt. kibiców) jest to, że de facto to wszystkim graczom Barçy obrywa się po cojones, a Inieście Nie. Wg mnie to jest tak, jakby był pod jakimś parasolem ochronnym zarówno oceniających Redaktorów, jak i samych kibiców Barçy, a prawda jest taka, że Don Andrés nie zagrał już od dawien dawna jakiegoś szlagierowego i przebojowego spotkania. Oczywicha, że był najlepszym zawodnikiem La Furia Roja na MŚ, co nie zmienia faktu, że w Barçie obniżył loty... nie można wszystkiego zwalać na kontuzje, które to Go prześladują, bo praktycznie każdy topowy gracz Barçy to zmagał się z różnymi problemami zdrowotnymi. Odprawiam codzienne modły o powrót Iniesty na właściwe tory, do optymalnej formy, bo to jest zawodnik, który robi kolosalną różnicę, nie wyobrażam sobie dobrze grającej Barçy bez Iniesty, bo w Nim drzemie największy potencjał w Naszej linii pomocy, czekam na prawdziwy come-back Naszego megacracka!

2

Aha! Się rozumie :)

2

Wolałbym już Sandro w miejsce Munira, bo gołym okiem widać, że gościu ma depnięcie i niesamowity ciąg na bramkę, ale ja to "se" mogę..;)

2

Panie Kolego, przecież ja nie hejtuję Roberto, tylko że mógłby zagrać chociaż ciut i odrobinę lepiej, a na temat Munira, to Ci nic nie powiem, bo regulamin jest bardzo surowy, oj bardzo :) Wiesz, był to słaby meczyk w wykonaniu obu ekip to nawet nie ma co za bardzo o czym bajdurzyć?

2

Teraz leci mega filmosław, czyli "Przekręt", mówi Ci to coś à propos dzisiejszych ocen dla poszczególnych graczy Barçy? ;)

4

Masz absolutną rację, ale na Munira to złego słowa nie można powiedzieć, przecież to diamond czystej wody i na dodatek reprezentant La Furia Roja, brak słów. Też jestem troszkę wkurzony tym meczem. Leo musiał sam znów kreować sytuacje, właściwie razem z Neyem, stąd tak często w takiej gęstwinie autobusowej się mylili obaj i mieli (zgaduję) najwięcej strat. Ale kto miał wziąć ciężar gry, jak stary Xavi go na swoje barki nie brał, ani stracony już dawno przeze mnie S. Roberto?Dobra, są bezcenne trzy punkty, ale same gwizdy na Camp Nou to świadczą o tym, że nie była to rewelka w wykonaniu Dumy Katalonii, ale cantera się ogrywa, a czy dadzą radę z silniejszym przeciwnikiem, się okaże?

2

Mówisz i masz, już zaznaczam Leo Messiego :)

2

Szefuncio, takie meczyki pamięta się do końca żywota, a nie pierdyliard podań wzdłuż i wszerz... ot, co! :)

2

Davis to świetnie zagrał mega-hicior Jacksona, czyli "Why" jeżeli się nie mylę, ale lubiłem zajebiście trąbkę Davisa, pod koniec swego żywota to Miles ubierał się jak Jacko, powaga :)

2

Łooo Jezusie, ale mi z dyńki wyszło to, że jak mogłem zapomnieć o takim Italiańcu, czyli "Toto" Schillaci, facio zabłysnął w jednym turnieju, ale zabłysnął albo o mega-golazo w wykonaniu Baggio w meczyku bodajże przeciwko Pepiczkom, temat rzeka :)

2

Nadymałem się jak Dizzy Gillespie, gdy dmuchał w swą trąbkę :)

2

Na mundialu w Italii to Diego nie błyszczał i Jego gwiazda nie jarzyła jak zazwyczaj, ale co by nie mówić i co by nie pisać to Diego przeprowadził dwa kluczowe rajdy na owych mistrzostwach. Najpierw zrobił gostków z Canarinhos wałek i pośmiewisko na cały świat, bo mijał gości na przestrzeni paru metrów niczym jak Alberto "La Bomba" Tomba czy Ingemark Stennmark, po czym sru do Caniggii. Drugą akcję i niesamowity rajdzik to przeprowadził na gostkach z Italii, po czym znowuż sru do Caniggii i po ptokach. W finale zamiast grać, to się bez przerwy naparzał z sędziami, ale prawdę powiedziawszy to nie miał za bardzo z kim grać, bo Claudio pauzował za kartki... i jedenastka w wykonaniu Brehmego przypieczętowała to, co było nieuniknione, czyli porażkę Albicelestes :) No, poza tym Diego to nie uszczknął żadnego golazo na owych mistrzostwach, lepiej grał Caniggia, przynajmniej w moim osądzie i mniemaniu, to były mistrzostwa Matthaeusa... czy słynny pojedynek na flegmy, czyli Völler contra Rijkaard ;)

2

Kiedyś było takie słynne i ponoć niebotyczne und astronomiczne super - trio w futbolu, czyli Kocsis, Puskás i Hidegkuti - Złota jedenastka Madziarów.Ja nie pamiętam, bo dość, że mnie na świecie nie było, to na dodatek jestem pierwszą ofiarą zapłodnienia in vitro, no to wiadomo, że nie mogłem na nich luknąć, tylko mi mój dziadziuś opowiadał o tym, jak między innymi Madziarzy to rozjechali Anglosasów w ich świątyni futbolu, czyli na starym Wembley. Liczę na niesamowity i nieprawdopodobny w świecie futbolu odpał tych megacracków, oby!Oczywicha, że mam na myśli Lio, Ney'a i Hannibala Lectera-Suareza :)

2

Powiem Ci tak, a mianowicie, że zagorzałym fanem Albicelestes to jestem od MŚ w '78 roku. Fakt, że byłem wówczas nieźle wkurwiony, bo śp. Kaziu "Kaka" Deyna to nie pokonał Fillola z jedenastu metrów, ale zauroczyła i zafascynowała mnie gra ówczesnej repry Albicelestes, a zwłaszcza Kempesa czy Ardilesa. Nie jestem żadnym wielgaśnym ekspertos co do gry Diego, chociaż dane mi było luknąć na Jego 4 MŚ, ale co się tyczy wiedzy ogólnej, to niby skąd miałem cośkolwiek wiedzieć o Diego? Z "Trybuny Ludu czy Robotniczej", no, jedynie katowicki "Sport" był dosyć dobry w te hocki-klocki, tak więc teraz nadrabiam stracone informacje tu luknę na necior, tam luknę na YouTube, czyli żyć - nie umierać.A co się tyczy Messidony, to prawda, ale mam całkowitą szajbę i pierdolca na Jego punkcie, podobnie jak kiedyś na punkcie Jordana :) Pzdr.

4

Ależ to był niesamowity i niezapomniany spektakl w mieście Versace, czyli na San Siro... Bayern contra Los Ches, ów ten przepiękny spektakl przejdzie do historii LM, jako widowisko odnośnie wykonywania rzutów karnych, ach, co to był za ślub, więcej takowych!

2

Looozik :) Nigdy nie pękam, ale co by to było za życie bez jakiejkolwiek spinki, nuda i tyle... mnie się też z Tobą świetnie grypsuje na temat Albicelestes, powaga, bez wziernikowania z mojej strony, znasz ten temat na full wypas :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?