Johnnie_Walker
Dołączył/a: październik 2014
Warszawa
11 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Dzięki, piątka! :D
1
Cała zgraja, a prawie żadnej realnie dobrej opcji. Co trzeba poprawić? Moim zdaniem przede wszystkim pressing, alternatywy dla MSN, żeby zespół miał coś więcej do zaoferowania i funkcjonowanie pomocy, żeby nie oddawali piłki do przodu i czekali na cud, a wzięli na siebie odpowiedzialność rozgrywania i napędzania akcji. Czy zespół powinien ciągnąć ten sam projekt? Moim zdaniem nie, pewien cykl się kończy i trzeba przejść w coś nowego, rozwiązania taktyczne, walka o piłkę, koniec z graniem za zasługi sprzed kilku lat. Potrzebny jest trener z wizją i charyzmą, którego zespoły mają tożsamość i który odnajdzie się w Barcelonie i jej filozofii. Im bardziej doświadczony tym lepiej, dlatego takie kandydatury jak Oscar Garcia, Sampaoli czy Cocu to dla mnie nieporozumienie, przynajmniej w kontekście potrzeb na nowy sezon. Nie oszukujmy się, że Barcelona zrobi 10 transferów po kilkadziesiąt milionów każdy, w ogóle to nie jest potrzebne. Barcelona potrzebuje prawego obrońcy, typowego rozgrywajacego i sensownej ławki, której wiele wbrew pozorom nie potrzeba, więc musi przyjść ktoś kto będzie umiał przede wszystkim poustawiać obecną kadrę. Ja chciałbym Koemana. Doświadczenie, dobre wyniki, ofensywny futbol, autorytet piłkarski z przeszłością w Barcelonie. Ale rozumiem, że nie każdego on przekonuje, dlatego chyba najbliżej tego opisu są też Blanc i Valverde. Nie skreślałbym też Van Bronckhorsta, to duże ryzyko, ale idzie mu bardzo dobrze w Feyenoordzie, a Barcelonę też zna bardzo dobrze. Bardzo cieszyła mnie też plotka o Allegrim, aczkolwiek szkoda, że jest to raczej niemożliwe. Ależ najbliższe okienko będzie ciekawe!
2
Skąd Ty bierzesz te preferowane formacje? Nie mówię, że się nic nie zgadza, ale często trener w innych drużynach stosuje inne formacje, bo przede wszystkim musi znaleźć najlepszy system pod konkretną kadrę. Mało jest takich trenerów jak np. Pep, który wchodzi i dostosowuje wszystko pod swoją filozofię, a jak jakiś piłkarz mu nie pasuje to choćby był największą gwiazdą ekipy, posadzi go na ławce. Sampaoli równie często gra (w Sevilli) formacją z 3 obrońcami czy 5 z czego na bokach wahadłowi. Tak samo PSG Blanca potrafiło zaskoczyć ustawieniem, a Valverde to już w ogóle wystawia najlepszych w klubie i formacja to sprawa wtórna :P a tak na poważnie, doświadczenie Oscara Garcii to moim zdaniem dużo za mało na Barcelonę, szczególnie, że Salzburg to poziom średniaka hiszpańskiego, a poprzednie przygody nie były zbyt udane. No a jeśli chodzi o Sampaolego, tak prawdę powiedziawszy mało przekonujące statystyki wygranych. W Sevilli ledwie ponad 50% meczów to zwycięstwa, a do tego ponad 1/4 to porażki. Fatalna postawa w potyczce z Leicester i spadek formy w drugiej połowie. To jest mocny argument na 'nie'. Względnie podobne statystyki do niego ma w tym sezonie Koeman, mając jednak słabszą ekipę i większe doświadczenie w fachu trenera. A do niego, w miejsce tej dwójki wolałbym chyba wrzucić Van Bronckhorsta. To mogłoby być ciekawe. W ogóle, przekonuje mnie pomysł Holenderskiego szkoleniowca z przeszłością w Barcelonie.
1
Sampaoli i Oscar to przede wszystkim kot worku i ryzyko niewspółmierne do możliwego efektu. Co za nimi stoi? Oprócz dobrego początku sezonu, drużyna Sampaolego nie pokazała nic spektakularnego z porażką z Leicester jako flagowy przykład. A Garcia to już w ogóle głupota. Simeone nawet nie jest brany pod uwagę, bo 1. Nie ma cienia szansy na coś takiego 2. Prędzej zniszczy resztki tożsamości, niż cokolwiek "odbuduje". Krzywdzące jest mówienie o Valverde i "spółce". Każdy z nich jest inny, ma inne doświadczenie, styl i może dać coś innego drużynie. Gdzie widzisz punkt wspólny pomiędzy np. Blanciem, Valverde, Koemanem i Setienem? Cieszę się, że wydaje Ci się, że miałeś rację i jesteś nie wiadomo jakim jasnowidzem, ale duża część osób prognozowała to, że Gomes będzie niewypałem, może mniej obstawiało w ten sam sposób Denisa, ale Umtiti to bardzo dobry transfer, Paco z czasem zaczyna coraz bardziej przekonywać, a i Digne jako zmiennik jest ok. Barcelona co roku wydaje ze 100 milionów, więc to nie kwestia transferów i ilości wydanej kasy, więc i tym razem to nie będzie rozwiązanie. A to, że Barcelonie brakuje na ławce takich zawodników jak np. 2 lata temu, jak Xavi, Pedro, Adriano jako uniwersalny zmiennik czy Alves na boisku to też nie było trudne do zauważenia. Barcelona była niestety w tym sezonie skazana na porażkę, bo jej jedyną siłą było gorzej w tym sezonie działające MSN. Brak alternatyw, pressingu i szerokiej kadry, to problemy, które może rozwiązać nie tylko Sampaoli czy Simeone, dlatego z całej plejady trzeba wybrać kogoś, kto będzie trzymał się pewnej idei i filozofii, a jedynie będzie potrafił zaszczepić coś nowego, a będzie miał na tyle duże doświadczenie, że nie będą to tylko puste pomysły.
0
No niestety udowodniła to w pierwszym meczu z Juve, kiedy też była podrażniona. Nikt się nie spodziewał czegos takiego.
1
Widzę to, serio, ale patrzę na to trochę z innej strony. Korman nie jest człowiekiem z zewnątrz, był ważną postacią dla Barcelony. To co powoduje, że jest trochę mniej "stąd", niż np. Lucho to fakt, że nie trenował rezerw. O Guardioli powiedziałbym podobnie, ale Pep był w klubie dłużej jako piłkarz. Rijkaard tym bardziej był dla mnie "spoza", a jednak trenerem został. Po nim faktycznie, był Pep, którego zastapił jego asystent, ale przy całym szacunku do ś.p. Tito, to dla mnie był niewypał, jeden z większych. Drużyna jechała na tym co zbudował Pep, ale straciła tożsamość i tylko obłędna dyspozycja strzelecka Leo w tamtym roku jakoś to wszystko uchowała. Przyszedł Martino, bo była potrzeba zmian, a wyszło tak, że stał się grubą kreską między tym co prezentowała drużyna Pepa i Lucho, który go zastapił, ale to nie powód, żeby ciągnąć ten projekt i mam nadzieję, że zarząd to widzi. Ostatnie 10 lat pokazuje, że trener w Barcelonie znaczy wiele, jeśli nie najwięcej, co pokazuje to jak grali Ci sami zawodnicy u Pepa, Martino i Lucho, i Koeman, który jest człowiekiem stąd, piłkarskim autorytetem, trenerem z dość dużym doświadczeniem i człowiekiem z charyzmą, który zna styl i nie boi postawić się na młodych może być wg mnie receptą na bolączki Barcelony i dobrym bodźcem do zbudowania nowego, silnego projektu. I te 8 mln to nie są pieniądze, szczególnie jeśli mamy zamknięty atak za 12 mln (Deulofeu plus Ci którzy już są, a pieniądze z Ardy władować w pomoc czy obronę). Tak na prawdę trener i napastnik za 20 mln to promocja, która mnie osobiście przekonuje. A nawet jak Koeman nie będzie chciał Gerarda, to się go sprzeda z zyskiem i tylko kasy więcej na transfery. Ja i tak uważam, że nie ma sensu kupować hordy nowych zawodników, trzeba poukładać skład, wprowadzić tych młodych, którzy mają szansę coś osiągnąć, pożegnać się z wieloma zbyt słabymi i dokupić ze 3-4 zawodników, żeby zamknąć kadrę. Reszta to taktyka, treningi i zaangażowanie zawodników w grę.
0
Ja nie pytam ile kosztowałoby zakontraktowanie czy raczej wykupienie Koemana, tylko skąd informacja, że Barcelony nie stać. 8 czy 9 mln to raczej nie jest zapora dla Barcelony, szczególnie patrząc na transfery w ostatnich latach. No chyba, że ostatnio miał miejsce jakiś krach w Barcelonie o którym nic nie wiem, stąd moje pytanie.
P. S. Unzue za darmo czy Koeman za 8 mln? Proszę Cię, nawet nie chce odpowiadać na to pytanie. Unzue nie jest kandydatem w porównaniu do Koemana i te 8 baniek tego nie zmieni.
0
Z tej samej, która wcześniej wiązała ich przyszłość razem czy innej, równie wiarygodnej?
1
Nie śledzę ligi holenderskiej, ale miło się czyta, że dobrze sobie radzi jako trener. Nie mniej, wydaje mi się, że to nie jest odpowiedni moment na takie ryzyko.
0
A to niby czemu?
4
I tu widać Twoje pojęcie o piłce...
1
Skąd masz taką infomację, że Koeman jest za drogi?
0
No nie ma co się dziwić, że 5, skoro ma już 33 lata i nie jest w najwyższej formie. Do tego zasłużył sobie na to, żeby klub nie utrudniał mu odejścia, jeśli on będzie chciał. Nie zmienia to faktu, że wolałbym żeby został jako zmiennik lub nawet 4 obrońca, w zależności od tego kto przyjdzie i w jakiej będzie dyspozycji, bo nie wiadomo co z Marlonem, Davinson Sanchez może do nas przyjść, a może kupić go ktoś inny, a Yerry Mina najwcześniej w styczniu, więc przynajmniej do tego czasu Javier powinien zostać. Mnie cały czas zastanawia ta informacja, że Pique chce odejść w 2018 do MLS. Obrona Barcelony w najbliższych latach może się zmienić całkowicie, zobaczymy jak to zadziała.
0
Widzę to tak : jeśli kupią go za 12 mln, żeby sprzedać go z zyskiem do Milanu, Napoli czy gdziekolwiek to nie będę bardzo zły. Dla niego lepiej, a i zawodnicy jak np. Lemar bardziej do mnie przemawiają. Z drugiej strony, ja tam dalej widzę w nim potencjał i jeśli ludzie odpowiedzialni za transfery jak i środowisko piłkarskie widzi jego rozwój i to, że dojrzał, to może zamiast wydawać grube miliony, lepiej odzyskać wychowanka za 12. Ja z uporem powtarzam, wszystko zależy od tego czy Messi będzie grał na skrzydle czy w środku. Jeśli na skrzydle, Deulofeu absolutnie da radę jako zmiennik. Jeśli w środku i potrzebny jest skrzydłowy do pierwszego składu, niestety chyba jest za cienki. Nie zmienia to faktu, że nie skreślałbym go z miejsca, bo Lucho kiedyś tak zrobił. Chłopak może jeszcze wiele osiągnąć, szczególnie, że ma cechy, które mogą mu w tym pomóc. Jest piekielnie szybki, ma świetną technikę, ciąg na bramkę, potrafi podać (co pokazuje ilość asyst co sezon) i przeszłość w Barcelonie. To może być dobry zmiennik. A im mniej pieniędzy na napastnika, tym więcej na pomocnika.
6
W końcu dzieje się to o czym mówiłem. Przełamał się, dostaje minuty i coraz lepiej rozumie się z kolegami i od razu widać efekty. Oprócz goli widocznie lepsza gra. Ma w sobie to coś, co miał David Villa. Podobny typ napastnika. Kto wie, może z czasem osiągnie taki poziom.
1
Nie chcę być nadto krytyczny, ale sposób oceniania konkretnych kandydatur jest tu bardzo, bardzo subiektywny. Zgadzam się co do kwestii, że ten wybór trenera może być szczególnie istotny i może nakreślić całą przyszłość Barcelony na najbliższe kilka(naście?) lat, bo teraz prawdopodobnie nadejdzie ekstremalna zmiana cyklu wewnątrz Barcelony. Odejście Xaviego i Puyola było jakkolwiek przygotowywane i było tylko zapowiedzią tego co może nadejść. Iniesta, on na pewni długo nie pogra, powoli pewnie też Messi i Pique, który szykuje się do odejścia do MLS, a następnie Busquets, który też nie wiadomo czy się utrzyma na swoim poziomie. Suarez jest w wielu Messiego, a Neymar na 90% nie będzie grał w Barcelonie do końca kariery, więc prędzej czy pózniej też odejdzie. Tu będzie wielka zmiana i jest potrzebny trener, który będzie potrafił to przynajmniej zacząć przeprowadzać. Nie wierzę, że stanie się to za kadencji jednego szkoleniowca, dlatego na teraz potrzebny będzie ktoś, kto będzie w stanie rozwinąć tych którzy już są, wprowadzić kilku nowych i poukładać wszystko co jest tak, żeby drużyna była gotowa na zmianę i jak dla mnie, wcale nie Valverde jest taką osobą, a już na pewno nie Sampaoli. Sam nie popieram Blanca, ale z drugiej strony trochę zdziwiło mnie mówienie o nim jako o obcym, w kontekście "swojego" Valverde. Francuz był w Barcelonie rok i rozegrał więcej spotkań, niż Valverde, który był 2 lata. Jeśli obcy, to obaj. Unzue jak dla mnie w ogóle nie wchodzi w grę i mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale trener stąd, mającym już doświadczenie i charyzmatycznym mógłby być i w mojej opinii najbardziej pasuje Ronald Koeman. Wykonuje dobrą prace w Evertonie, jak na ten budżet robi bardzo dobre transfery, drużyna jest raczej ułożona i równomierna i potrafił postawić na mniej znanych, a zrobić z nich ważnych zawodników. Myśle, że dla piłkarzy Barcy byłby nie mniejszym autorytetem, niż Unzue czy Sampaoli, bo ma po prostu większe doświadczenie jako trener i osiągnięcia jako piłkarz. Nie skreślałbym go tak z automatu.
1
Jeśli to trener decyduje to nigdy nie wiesz, może trener nie będzie widział dla niego miejsca i Gomes odejdzie. A co do Denisa, sam byłem jego wielkim zwolennikiem i cieszyłem się na ten transfer, ale nie można patrzeć sympatią. Ilość minut jest ograniczona, a młodych zawodników dużo do ogrania. W rezerwach jest choćby Aleña, Carbonell, Xemi, jest Roberto, być może Samper, kogoś kupią. Nie ma moim zdaniem miejsca i czasu już na to. Tylko zabierają miejsce innym i opóźniają to co i tak nadejdzie.
2
Nie tylko może, ale nawet powinno. I oprócz oczywistej kandydatury Mathieu, który ma swoje lata i gra po prostu słabo oraz Turana, na którym po prostu można zarobić, dorzuciłbym kilku innych, głównie z pomocy. Po pierwsze, pomocników jest za dużo, szczególnie w kontekście tego, że w środku występuje Messi. Na pewno zostać muszą Busquets, Roberto i Iniesta. I tyle z pewniaków. Jestem też za Rafinhą, który może też grać na skrzydle czy jako mediapunta, a swoją szansę powinien dostać Aleña. Oprócz nich brakuje mi chyba tylko jednego, ale klasowego pomocnika, w związku z czym, kandydatami do odejścia dla mnie są Rakitić, Gomes i Denis. Szczególnie, że będzie potrzebny transfer klasowego skrzydłowego. Co do Mascherano, ciężko się z nim rozstać, szczególnie teraz, kiedy zostałby wtedy tylko Pique, Umtiti i ze dwa młokosy. A ponoć Pique szykuje się do odejścia do MLS. Marlon prawdopodobnie dostanie swoją szansę, a była też informacja o tym, że Yerry Mina ma przyjść w styczniu, więc może Jefecito zostałby do tego czasu.
1
Nie porównywałbym skali ich talentu. Deulofeu ma 23 lata, a Mbappe 18 i już osiągnął dużo więcej.
0
I będą, póki Barcelonie nie zadba dobrze o tężyznę i wzrost swojej ekipy. Aktualnie, tylko Pique dobrze gra w powietrzu, Umtitiemu brakuje centymetrów, Busquets jest fatalny, a Suarez nie broni we własnym polu karnym. To też jeden z ważnych detali, że oczekujemy, że jeden Pique wszystko ogarnie, a reszta, taki Alba czy Iniesta jakiś wywalczą pozycję. To jest śmieszne.
3
Kocham rozpamiętywanie tego co było 2 lata temu. Jakie to ma znaczenie teraz? To tylko gorzej o nim świadczy, bo jeśli jeden na 3 lata się udały to możliwości są takie : 1. Przypadek w pierwszym sezonie, 2. Koniec pomysłów, 3. Odechciało się pracować.
0
Jak i kocham tę gadkę, już nie nie mogłem doczekać aż się pojawi na okładce. Wszystkie mecze finałami! Przypomina się ostatni sezon Guardioli, sezon z Martino na ławce, końcówka poprzedniego, jest i ten. Czyli każdy sezon, który można uznać ząb mniej udany, a po którym coś następowało. Najmniej w zeszły roku, dlatego teraz mamy powtórkę z rozrywki. Jak zarząd nie zacznie normalnie funkcjonować i nie ustabilizuje sytuacji w drużynie to zostaniemy na poziomie Arsenalu sprzed 2/3 lat czyli max. drugie miejsce w lidze, ćwierćfinał ligi mistrzów (drugi rok z rzędu) i cieszymy się z pucharu krajowego. Nie chce mi się nawet tych szmatławców czytać, ale ta ciekawość jest silniejsza ode mnie :D
3
Żebyś się nie zdziwił jak ten potencjalny remis da im kolejny punkt nad nami ;)
0
Z tym, że nie widzę Messiego i Coutinho razem w pomocy. Zobacz jak to wyglądało chociażby jak grali Xavi i Iniesta. Obaj dominowali stricte w środku, Iniesta był bardziej ofensywnie nastawiony, a Xavi pomagał w pressingu w środku i rozdzielał piłki lekko z tyłu. Jeśli Messi miałby grać jako typowa '10', wtedy bardziej widzę system taki jak ma np. Bayern, czyli do ofensywnego pomocnika dwóch środkowych, silnych, walczących w środku, ubezpieczających tyły. To bardzo dobrze działa. Podobnie grał Juventus. Dybala jako ofensywny pomocnik, Cuadrado i Mandžukić na skrzydłach i Khedira z Pjaniciem trochę bardziej na tyłach. Jak dla mnie, gdyby znaleźć dobrego partnera Busquetsowi, takiego który bardziej by rozgrywał, ale wspomagałby go fizycznie i razem mogliby przecinać ataki przeciwników, to mogłoby się sprawdzić. Trzeba najpierw znaleźć system, który uporządkuje defensywę i pomoże odzyskać dominację w środku, a jestem pewny, że Messi, Suarez, Neymar, wspomagani kolejnym skrzydłowym, bocznymi obrońcami i cofniętymi pomocnikami spokojnie dadzą sobie radę w ofensywie.
0
Właśnie w tym sęk, żeby nie czekać aż się ten ostatni płomyczek do końca spali, bo będzie to samo co z Milanem. To co działało się skończyło, a nic więcej nie mamy. Busquets w moim mniemaniu może jeszcze bardzo dobrze grać, to kwestia przygotowania fizycznego, dobrego rozdzielenia obowiązków i przede wszystkim dobrych partnerów w pomocy. Ile widzę miejsca dla takich zawodników jak Gomes, Rakitić czy niestety też Denis, za których Busquets ma wykonywać robotę w rozegraniu. On może pomagać, a nie być centrum akcji ofensywnych zespołu. Dlatego mówię, dobrze porozdzielać obowiązki, dobrać zawodników pod kątem ich wzajemnego uzupełniania się, dobrych technicznie, walczących o każdą piłkę i potrafiących wziąć odpowiedzialność na siebie, a do tego zacząć stosować pressing całym zespołem i nie mówię, że będzie od razu kolejny tryplet, ale będzie zespół walczący, z tożsamością, uzupełniający się. Stąd podaje przykład takiego Tolisso. Może nie jest teraz jednym z najlepszych pomocników świata, ale ma wielki potencjał i cechy, które tej Barcelonie są potrzebne, jak zaangażowanie na całej długości boiska, świetne wyszkolenie techniczne, siła i umiejętność przytrzymania piłki. Jak dla mnie, taki zawodnik w przeciągu 2-3 lat kozę stać się odnośnikiem dla wszystkich pomocników na całym świecie, a nie kosztowałby tyle ile taki Verratti czy Thiago.
0
Jak dla mnie, ofensywnym pomocnikiem na najwyższym poziomie może być Messi. Wolałbym skrzydłowego walczącego na całej długości boiska. Nie jestem przeciwnikiem Coutinho co do zasady, bo bardzo go lubie i uważam, że to aktualnie jeden z najlepszych zawodników świata, ale jeśli miałbym wybrać jego i Messiego ja skrzydle, albo Messiego jako mediapuntę i skrzydłowego takiego jak Lemar czy Lucas Moura to wybieram opcję numer dwa. I wtedy może pomocnik, który powalczy fizycznie w środku, dobrze rozegra, będzie stosował pressing?
20
No nie mogę, patrzę na te informacje i jakbym czytał o Realu Madryt. Wziąć trenera magika i kupić wielkie nazwisko, na pewno przyszły sezon będzie sukcesem. I ta sama gadka praktycznie rok w rok. Tu trzeba system zmienić, poukładać role w drużynie. Aktualnie obrońcy są odnryzgrywania przy bramce i posyłania lagi na dobieg do tridente, które ma samo wszystko zrobić. A pomoc w ofensywie jest od niczego w zasadzie. Dlaczego przestało stosować pressing? Dlaczego nie ma zawodnika, który jest w większości klubów na topie, takiego który lata od bramki do bramki, atakuje i broni ja całego? Czemu Messi nie został jeszcze przesunięty na stałe na mediapuntę, skoro praktycznie ciągle tam gra i tak jest skuteczny? Czemu zespół ciągle nie może grać bez Iniesty? Czemu skrzydła nie wspomagają obrońców w defensywie? Tu transfer Coutinho nie będzie lekarstwem. Trzeba wykorzystać to, że można odkupić Deulofeu za bezcen, może Lemara, który haruje na całej długości boiska, umie walczyć fizycznie, rozegrać, strzelić, nie mówię już o prawej obronie, ale do pomocy lepiej jest kupić silnego rozgrywajacego, niż typowo ofensywnego pomocnika. Jakiś Tolisso, albo ktoś w tym stylu. A jak już muszą kupić kogoś ofensywnego, to czemu nie np. Eriksen, który będzie o połowę tańszy? I co nam po sprzedaży Mascherano i Turana, jak znowu grać będzie Gomes chociażby. Chciałbym w końcu trenera z wizją, filozofią, który zauważy w końcu, że ten cykl się skończył i trzeba budować coś nowego, w inny sposób, a nie odgrzewać kotleta.
0
Odpowiedź jest w pierwszym komentarzu. Jeśli chcesz go porównywać do nie grającego Denisa czy Gomesa, który na oewno jest w top 3 najgorszych graczy sezonu w Barcelonie, to możesz go chwalić, ale prawda jest taka, że w ostatnim czasie Iniesta gra słabo i choćby w meczu z Juventusem czy Malagą po prostu szło rwać sobie włosy z głowy patrząc na jego postawę i niestety, ale wczoraj Gomes rozegrał lepsze spotkanie, a i Rakiticiowi się zdarzało grać lepiej i również bardziej kreatywnie, choć przyznaję, nie ma sensu mówić o kreatywności Ivana, Gomesa i spółki, bo cała pomoc Barcelony, powtarzam, cała (!) nie ma w sobie choćby grama tej zalety. Są schematyczni, powtarzalni i nieefektywni. Wszyscy. Smutne, ale prawdziwe.
1
To jest najsmutniejsze z tego wszystkiego. Oglądamy Barcelonę, dalej grają tacy zawodnicy jak Messi, Suarez, Neymar, Iniesta, Pique, reszta też to nie fryzjerzy i piekarze, a profesjonalni piłkarze i nie dość, że nie widzę tu stylu gry Barcelony to nawet nie widzę zaangażowania w walkę. Coraz częściej widzę wybicia na pałę, długie podania do ataku, bo przecież MSN samo akcje wykreuje i wykończy, a zero odpowiedzialności na innych formacjach. Z tym, że MSN też już powoli przestaje tak działać, też mają gorsze mecze, też często im się nie chce biegać i drużyna wygląda, jakby dopiero co wyszli od chirurga po kastracji. To jest nie do pomyślenia, to nie jest ten futbol totalny Cruyffa, gdzie każdy był napastnikiem i obrońcą, to nie systematyczna i dopracowana w każdym detalu gra Pepa, to jakiś jeden wielki chaos. A klub idzie w zaparte i udaje, że wszystko jest na miejscu. Tu nie potrzeba tylko wzmocnień, trzeba przedefiniować system gry drużyny. Transfer pomocnika nic nie zmieni, jeśli będzie grał tak jak reszta. Gdzie są nowi wychowankowie? Przecież właśnie po to ładuje się grube miliony w szkolenie młodzieży, żeby nie ładować kolejnych grubych milionów w transfery takie jak Gomes. Przykro mi, ale Barcelona stała się trochę podróbą galaktycznych. Liczę na to, że przyjdzie trener z pomysłem, z ogniem w oczach, rządzą zwycięstw, odwagą, żeby posadzić tych, którzy nie grają dobrze i żeby postawić na młodzież. Projekt trzeba zmienić, bo ten przestał funkcjonować po finale Ligi Mistrzów w Berlinie, od tamtej pory jest ogromna tendencja spadkowa. A ta statystyka to tylko dowód na to, że coś nie działa i to od podstaw, bo można wybaczyć przegraną, szczególnie z taką ekipą jak Juventus, ale nie brak zaangażowania, pomysłu, próby, odejście od filozofii, które nie daje żadnego efektu.
0
Bo co, bo to Iniesta i choćby walnął samobója to go trzeba pochwalić?