0

Prawdę powiedziawszy, jako fan Busquetsa (tego z przeszłości) i w miarę możliwości, obserwator największych lig europejskich, od początku sezonu Sergio nie łapaliby się do składu żadnej z najlepszych drużyn. I to, że w Barcelonie gra w pierwszym składzie jest dowodem na to, że w Barcelonie gra się za DNA i przeszłość, a nie za poziom. W większości meczów w których występował, i ta tendencja jakoś drastycznie się nie zmienia, jest najmniej efektywnym graczem Barcelony, nie dając praktycznie nic w rozegraniu ani szeroko pojętej ofensywie, odbiorów ma niewiele, pressing stosuje delikatnie mówiąc średnio, a ilość jego głupich, jak na tak odpowiedzialną pozycję, błędów skłania do słowa "sabotaż". Dlatego opinie p.t. "W formie najlepszy na świecie", nie mają żadnego pokrycia, bo w tym sezonie nie zdarzyła się choćby jedna taka sytuacja. Kiedyś można było tak powiedzieć, bo poniżej pewnego poziomu nie schodził, a potrafił niesamowicie zabłysnąć. Teraz jak ma piłkę przy nodze, dostaję ataku serca. Swoją opinię kreaujesz na podstawie tego, co było 2 sezony temu, bo zeszły też nie zachwycał, ale w tym, niestety (na prawdę bardzo żałuję), we własnej lidze nie jest najlepszy, mam wątpliwości czy w drużynie, a nie ma żadnej mowy o świecie. Tacy zawodnicy, jak N'Zonzi, Kanté, Casemiro, Matić, Fabinho, można też dodać Fernandinho, Nainggolan czy Vidal, po prostu go znacznie przewyższają formą i ich drużyny mają z nich pożytek. Oczywiście nie zgadzam się z opinią tusa85, bo takie radykalizmy to głupota, ale też nie broniłbym tak Busquetsa, bo on sam na boisku się nie broni.

0

Może to wcale nie jest głupi pomysł ściągnąć Deulofeu za 12 milionów, jeśli plotki o odejściu Ardy okażą się prawdziwe. Choć uważam, że jeśli Messi zostanie na stałe przeniesiony na ŚPO (oby!) to wtedy potrzebny jest też albo przede wszystkim skrzydłowy do pierwszego składu. I w tym kontekście plotki mało realne, o Dembele czy Dybali, nie są pozbawione sensu. A co do Bellerina, mimo wielkiej niechęci na tej stronie do niego, ostatnimi czasy, ja bardzo bym chciał, żeby zasilił skład Barcelony. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie kosztowało Barcelonę 40+ mln.

0

To akurat wielka szkoda, że raczej się nie stanie, bo Suarez wieki, a moim zdaniem nawet już długo grać na najwyższym poziomie nie będzie, a Lacazette ma zadatki na bycie absolutnie topowym napastnikiem, takim jakiego Barcelona kiedyś będzie potrzebowała.

1

A to, że szansę dostali i odgrywają ważną rolę w zespole Dybala, Sandro, Pjaca czy Rugani to już nie widzisz. Nie mam problemu z tym, że jest dużo doświadczonych, jak są też młodzi w składzie i widać, że projekt się zaraz nie skończy.

5

Ale się burza zrobiła. Normalna rzecz, dziwi mnie zaskoczenie na tej stronie. Ani nie jest wychowankiem, ani nigdy nie zobowiązał się, że zakończy karierę w Barcelonie. Przyszedł tu po puchary i żeby grać z Messim, kilka lat już tu jest, marzenia spełnił i może sięgać po dalsze rzeczy, nowe wyzwania. To było oczywiste, że prędzej czy pózniej odejdzie i ja zakładam, że przyszły sezon będzie jego ostatnim, no może jeszcze jeden. I tyle. Nie ma zawodników niezastąpionych, są tylko słabe reakcje. Tak samo będzie jak karierę skończy Messi czy Iniesta i futbol się nie skończy, a świat się nie zatrzyma, po prostu trzeba będzie dobrze zareagować i przygotować się na ten moment. A te komentarze "jak Ci się nie podoba to idź gdzie chcesz" itp. są śmieszne. Ciekawe czy ludzie którzy to piszą zdają sobie sprawę, że piłkarze często chcą w swojej krótkiej karierze sprawdzić się nie tylko w jednym klubie, bo mają (UWAGA) ambicję.

1

Tak! Bardzo lubię to jak zarządza klubami. A jego droga trenerska pokazuje, że dobrze zna się na swoim fachu. Pod jego "rządami" Juventus jest jedną z kilku najlepszych ekip w Europie i dla wielu głównym kandydatem do zwycięstwa w Champions League, nie mówiąc o tym jak radzą sobie w lidze. Świetne transfery, stawianie na młodych, przy wykorzystaniu doświadczenia. Bardzo dobra kandydatura, na ten moment moim zdaniem najlepsza. Do Sampaolego blisko sercem, ale realistycznie patrząc, np. na postawę Sevilli teraz - musi jeszcze dużo nauczyć się o europejskiej piłce, zanim powinien objąć europejskiego gigamta z takimi wymaganiami. Nie ten moment. Unzue i Valverde to dla mnie po prostu nie dobry wybór, a Blanc jest sensowny, ale boję się, że Barca będzie taka "bez przesady", jakie trochę było PSG. Allegri jest jeszcze stosunkowo młody jak na trenera, ma świeże podejście do piłki, Juventus gra ofensywnie, piłką, a jednak chociażby po tym etapie, ma już doświadczenie na najwyższym poziomie. Może po lidze włoskiej ogarnąłby nam w końcu defensywę. Bardzo bym chciał!

0

Przeczytałeś artykuł?

0

Całkiem szczerze mówiąc, szlag mnie trafia jak te wszystkie gole ratujące Realowi tyłek strzela. I czasem jego zachowanie mi się nie podoba, ale jesthardzk dobrym kapitanem, świetnym obrońcą i wybitnym atletą, bardzo imponuje mi jako sportowiec i to jeden z nielicznych zawodników Realu, którego chciałbym w Barcelonie. Chyba jeszcze tylko Modrić i Carvajal. A o tym braku osobistego konfliktu to co sezon mówią czy to Ramos, Pique czy inni i dziwię się, że kibice przezywają te "kłótnie" i przepychanki bardziej, niż sami zainteresowani.

0

Nie chcę angażować się w jakąś wielką dyskusję i kłócić o byle co, ale z ciekawości przeczytałem te statystyki i z przyszłością muszę powiedzieć, że Twój komentarz do nich jest wielką garścią insynuacji, nadinterpretacji i oskarżania. To nie jest nijak merytoryczne i zdania typu "krótkie podania ich jest aż 607, co daje wniosek, że Gomes gra do jak najbliżej ustawionego kolegi nie podejmując ryzyka" to Stegen bzdur i z tej statystyki nijak to nie wynika. Na podstawie czego dałeś takie orzeczenie? Zobacz sobie statystyki Xaviego, Iniesty, Busquetsa z sezonie sprzed lat. Duża ilość krótkich podań nie równa się graniu "na alibi" o czym też wspomniałeś w kontekście statystyk, a co znowu jest nadinterpretacją. Nie jestem wielkim fanem tego transferu, choć chłopaka nie skreślam, jeśli zostanie na przyszły sezon będęu kibicował jak i wszystkim innym, a jeśli nie to też płakać nie będę, ale jeżeli Ty jesteś jego jawnym przeciwnikiem i próbujesz pokazać siebie od strony tego, który wie, sprawdził i jest merytoryczny, a potem wrzucasz jakieś bzdurne, tendencyjne komentarze, które nie wynikają z niczego, a jedynie z Twojej niechęci, to sam powodujesz, że nie można Cię traktować poważnie. Te wszystkie statystki dotyczące odbiorów czy pojedynków powietrznych. Wszystko zinterpretowane negatywnie, a ja Ci powiem tak, Busquets też jest wysoki, a jest w powietrzu fatalny. Nie ma zasady, nie szufladkujmy, a 40% skuteczność odbiorów jak na środkowego pomocnika nie jest zła. A jeśli masz wątpliwości dotyczące strat i dryblingów, popatrz na mecze Messiego, Neymara, Suareza, czasem też Iniesty. Pokazuję Ci tylko drugą stronę, nie mam zamiaru się nim zachwycać, bo nie uważam, że jest czym, ale akurat statystyki są całkiem normalne, jeśli porównasz je do innych graczy i to że Ty je tak interpretujesz wynika tylko z Twojej niechęci i zacietrzewienia, a to oznacza, że niestety nie jesteś obiektywnym rozmówcą o Gomesu. Pokój.

0

Akurat Mascherano pokazał w tym meczu, że jest zwinny i potrafi podgonić, a jest zdecydowanie pewniejszy w obronie i jest dużo lepiej zgrany z Pique, Umtitim, Busquetsem i paczką. Za to w Barcelonie nie robi zbyt wiele w pomocy, dawałby jeszcze mniej, niż Rakitić. Kompletnie się nie zgadzam.

2

Trzeba rozumieć mimo wszystko obie strony. Zgadzam się, gwizdanie przed meczem nie jest dobre, nijak drużynie nie pomaga, pewnie tylko jeszcze bardziej denerwuje i boli piłkarza wobec którego kibice to robią, ale nie wynika to z niczego. Ja osobiście traktuje to nawet nie jako atak na samego Gomesa, ale jako sprzęcie wobec tego co dzieje się w zespole. Barcelona jest w tym sezonie nieprzewidywalna, ostatnie okienko zapowiadało wiele, a oprócz Umtitiego to było pasmo niepowodzeń, nie ma już argumentu "dopiero przyszedł", gra dużo, nawet bardzo, a w drużynie jest prawie cały sezon. Gra źle, popełniał masę błędów, które kto wie jaki miały wpływ na drużynę i wynik, a niejednokrotnie nie wykazywał wielkiego zaangażowania. Zgadzamy się z tym, że to nie jest normalna sytuacja, gwizdy przed pierwszym gwizdkiem, ale też nie jest to normalne co się dzieje z Barceloną i czego Gomes jest trochę obrazem. Najlepiej będzie jak po prostu drużyna się ogarnie, zawodnicy zaczną ciężko harować i poprawią grę, a wraz z nią wyniki. Jestem pewny, że gwizdy znikną ;)

0

No dobra, może z marginalną przesadziłem, ale ma niewiele większą, jeśli statystyki za nim nijak nie przemawiają i nie jest ważnym zawodnikiem dla drużyny. A to, że gra źle to nie jest inna sprawa, tylko właśnie jeden temat, dlatego nie jestem za jego powrotem TERAZ.

0

Nawet jakby wykorzystał, ale wiadomo, że było tak jak mówi kolega wyżej, to za mało, żeby zostać zawodnikiem pierwszej drużyny. Jest ogromny przeskok między Segunda B i tak młody zawodnik nie odnajdzie się (w 99%) w najwyższej klasie rozgrywkowej, jeśli jego doświadczenie sięga jedynie trzeciej ligi. Tak, musi dostać szansę, czyli czasem trenować z pierwszą drużyną, od czasu do czasu zagrać, ale koniec końców grać w Barcelonie B, żeby dostawać bardzo cenne minuty i grać jak najwięcej.

6

On to niech sobie na spokojnie obskoczy rezerwy jeszcze, to młody chłopak i krótko tam jeszcze siedzi, mało dostał szans w pierwszym zespole, więc jakby go mieli włączyć to dopiero by się zmarnował.

2

Nie każdy piłkarz musi mieć super siłę i masę. Jest zwinny i ruchliwy, potrafi znaleźć się w dobrym miejscu, nieźle wychodziła mu gra kombinacyjna i to, że grywał w pierwszej drużynie zarówno w środku jak i na skrzydle pokazuje, że jest dos uniwersalny w ofensywie. Miał problemy z wykończeniem, być może przez presję jaką na niego nałożono i popełniał błędy, które wynikały z tego, że musiał się ograć, był niedoświadczony, taki nieopierzony młodziak, ale często potrafił pokazać, że może być z niego kawał gracza. Nie porównuje go do Sandro, po prostu nie chcę, sam bardzo stawiałem na Ramireza, ale najwidoczniej nie przekonał trenera i tyle. A to, że obaj nie mają talentu na miarę Iniesty, Messiego czy Busquetsa to żaden wstyd, bo większość piłkarzy na europejskim topie nie dorównują im umiejętnościami. A z tym, że z marszu weszli to też tak nie do końca było, Messi i Busquets może tak, ale Iniesta nie był jako 19 czy 20-latek zawodnikiem podstawowego składu, podobnie jak Puyol, który jednak zrobił wielką karierę w Barcelonie czy Xavi, który na swoją okazję, taką z prawdziwego zdarzenia też poczekał, o czym wielkorotnie mówił. To jaką młody zawodnik zrobi karierę i jak się rozwinie w dużej mierze zależy od trenera, atmosfery do rozwoju, zaufania i czasu na boisku w kluczowym monecie. Patrz na jakich zawodników wyrośli Dybala, Dembele, Coman, Martial, a w przeszłości Pedro, Bale, takich nazwisk można wymieniać bardzo wiele. Oni mieli podobne wejście w wielką piłkę, ale mieli być może lepsze warunki do rozwoju i trenerów, którzy na nich postawili. Nie jestem pewien czy Munir dostał taki prezent. Został zbyt szybko wzięty do pierwszego zespołu, a potem zbyt szybko wypożyczony gdzieś indziej. Podobny błąd był w przeszłości z Adamą, właśnie Bojanem i kilkoma innymi wychowankami. Przykre, ale prawdziwe i nie wiadomo kogo jeszcze to dotknie.

0

Wyjaśnijmy sobie coś, Munir grą w Valencii nie udowodnił, że powinien wrócić do Barcy. Odgrywa tam marginalną rolę, a jakiejś znowu ciężkiej konkurencji nie ma. Błędem było posyłać go tam, bo ma mega talent i nie chce go skreślać, ale stracił bardzo ważny dla siebie rok i wymienianie go teraz za Paco niczego nie wniesie. Należy go albo sprzedać z opcją pierwokupu, albo wypożyczyć gdzieś indziej i mieć nadzieję, źe się odbuduje.

3

No ma rację, Juventus jest w tym sezonie niesamowicie stabilny. Jak widziałem ich grę w lidze czy fazie grupowej ligi mistrzów to byłem pod wrażeniem tego jak dobrze skonstruowana jest ta drużyna. W zasadzie każda formacja jest mniej więcej równie świetnie obsadzona. Świetna, silna i doświadczona obrona, bardzo dobrzy rozgrywający i boczni pomocnicy, jak Marchisio, Cuadrado, Pjanić, no i piekielnie groźni Higuain i Dybala, to na pewno jedni z faworytów do wygrania Champions League, a moim zdaniem, jeśli nie daj Bóg przejdą Barcelonę, głowni faworyci. Oby Barcelona znowu nie podeszła do żadnego meczu zbyt luźno, bo to może się skończyć porażkà w dwumeczu. Mam tylko nadzieję, że kluczowi zawodnicy odzyskają dobrą formę i mam tu ma myśli przede wszystkim Busquetsa, Iniestę i Messiego, bo o tym, że podciągnąć mogliby się Roberto, Pique czy Rakitić to nawet nie chcę mówić.

0

Porównaj sobie każdego z wymienionych do trójki Niemców. Mimo, że uwielbiam Buffona, to Neuer jest dla mnie lepszym bramkarzem, ale tu jeszcze rozumiem, że ktoś może się nie zgadzać, natomiast porównanie Donnarummy czy Forstera do Ter Stegena jest mocno nietrafione. Nie mówiąc o reprezentacji Hiszpanii, gdzie oprócz De Gei nie ma w tym momencie Casillasa, a jest Reina i Sergi Rico, obaj o klasę niżej, niż MATS i Leno.

0

No to widzisz, ja bym tak szybko nie oceniał, bo odpowiedzialność za zespół bierze zawsze pierwszy trener. W pracy jest coś takiego jak hierarchia i nie sądzę, żeby Unzue wskakiwał Enrique w kompetencje ustawiając zespół. A jeśli tak jest i faktycznie macie rację, to nie zmienia to faktu, że jak do tej pory ja nie dostałem żadnego wyraźnego powodu, żeby tak o nim myśleć. Łatwo można ludzi zaszufladkować.

0

Chociaż nigdy im nie kibicuje, uwielbiam patrzeć na to jak wyrównaną mają kadrę. Od starszych, po młodziutkich, każdy może grać na każdej pozycji i praktycznie każdy z nich może być zawodnikiem pierwszego składu. Chyba tylko bramka nie ma żadnej walki o skład, bo Manu jest nie do wygryzienia, niestety dla Ter Stegena.

3

Ja bym nie przywiązywał wagi do tych wszystkich wypowiedzi o Unzue. To nie jest tak, że piłkarze zwołują konferencję, żeby okazać publiczne wsparcie dla swojego kandydata. Dziennikarze zadają im pytanie o Unzue i nie wyobrażam sobie, że mieliby o swoim aktualnym trenerze wypowiedzieć się "Nie uważam go za dobry materiał na szkoleniowca". To nie musi nic znaczyć. Sam nie ukrywam, że nie jest jakimś zwolennikiem tego pomysłu, bo widać często ile daje efekt świeżości w postaci nowego trenera, dla wielu piłkarzy to nowy początek, nowe pomysły, zaskoczenie dla rywali. A na rynku są świetni kandydaci, fajnie byłoby z tego skorzystać.

2

Nie chodzi o trenera z nazwiskiem, a doświadczeniem j pomysłem. Jeśli uważamy, że projekt Enrique się skończył, a zatrudnienie Unzue jako pierwszego szkoleniowca jest ryzykiem ciągnięcia tego samego projektu, nie ma w tym nic dziwnego, że ludzie którzy chcą zmiany tak się właśnie wypowiadają. Nie stawiaj siebie w roli tego mądrego, z dystansem i jedyną słuszną perspektywą, bo Twoja opinia liczy się tyle samo ile każdego innego użytkownika.

0

Sam nie jestem specjalnym zwolennikiem Unzue, ale za przeproszeniem, co Ty wiesz o jego charyzmie? Znacie się? Miał serię wywiadów w tym sezonie? Prowadził tą drużynę i obserwowałeś jego reakcję?

3

Nie rozumiem tego spięcia, gość nic złego nie powiedział j jeśli ktoś przeczytał całość artykułu, a nie tylko nagłówek to powinien widzieć, że słowa takie jak "jeśli zawodnik nie czuje się najlepszy w drużynie to powinien ciężko pracować" nie są żadnym atakiem na klub. A te zdania, że gość nie ma nic poza szybkością są śmieszne. Jeśli ocenia się kogoś przez pryzmat chwilowego zastoju formy, a nie tego co prezentuje w swoich ostatnich sezonach, to znaczy, że nie potrafi myśleć dalekowzrocznie. Potrafi bardzo dobrze interweniować w obronie, jest piekielnie szybki i bardzo silny, walczy do końca,potrafi grać kombinacyjnie i jest groźny w ataku, a do tego jest jeszcze bardzo młody, a już ma doświadczenie na najwyższym poziomie. Jak nie dojdzie, trudno, na rynku są zawodnicy podobni i tańsi, ale jak przyjdzie to będę się bardzo cieszył.

2

Nie ma lepszych za takie pieniądze, ewentualnie tacy sami za mniejsze, bo tak trzeba traktować nazwiska które wymieniłeś, chociaż nie jestem pewny czy Karsdorp i Mallo to ten poziom. Co do Sidibe i Gaspara jeszcze się zgodzę.

2

No może z tym trampkarzem to przesada, ale fakt jest taki, że Bellerin jest dużo, na prawdę duzo lepszy fizycznie. Przede wszystkim siła, warunki fizyczne, tym zdecydowanie wygrywa z Vidalem, no i może ma jakieś braki w defensywie, ale one mogą wynika z wieku, jeszcze wiele się nauczy, ale nie zmienia to faktu, że potrafi być bardzo skuteczny w walce o każdą piłkę, jest nieustępliwy i ma bardzo dobre wślizgi. Nie mówię, że Vidal jest wiele gorszym piłkarzem, ale jeśli chodzi o porównanie ich na pozycji PO, Bellerin jest po prostu lepszy, a to przy oj różnicy wieku dużo znaczy.

0

Roberto i Rafinha dostali swoje szanse, ale też jeden został przeniesiony na pozycję na której była dziura i sezon zweryfikował, że nie był to dobry pomysł, a drugi mimo wszystko nie rozgrywa pierwszych skrzypiec, więc to nie są przykłady obalające moją teorię. Rola wychowanków potężnie zmalała i niekoniecznie dlatego, że nagle jest kilkuletnia posucha, bo wielu z nich miało papiery na bycie świetnymi piłkarzami. Ale trzeba zrozumieć, że kluczową rolą dla młodego piłkarza odgrywa trener, to ile daje mu zaufania, jak dba o jego komfort psychiczny, czy zdejmuje z niego presję, czy nakłada zbyt dużą, czy zawodnik gra, z jakimi przeciwnikami i na jakiej pozycji, to co trener mu mówi i nad czym z nim pracuje. Sam fakt tego, że Enrique sprowadzał zawodników pierwszego składu, a młodych wypożyczał, anuż się ukształtują i wrócą, albo nie, świadczy o tym, że nie jest jednym z tych trenerów jak Guardiola, Tuchel, Wenger czy Van Gaal, którzy potrafią poprowadzić młodych piłkarzy z wielkim potencjałem. Stawiał na gotowce i te gotowce w tym sezonie w dużej części przestały dobrze grać, albo zaczęły się starzeć. Jeśli chodzi o Denisa to akurat wiążę z nim wielkie nadzieje, podobnie Roberto, z Rafinhą sytuacja jest skomplikowana, bo jako pomocnika w Barcelonie go nijak nie widzę, ale w systemie 3-4-3 na boku lub zwyczajny skrzydłowy, bardzo chętnie. A Gomes... nie chodzi o to kto ile czasu potrzebuje, ale o te prześwity dobrej gry, które u niego nie występują. Poza tym, wgryźć się w drużynę to jedno, ale popełniać juniorskie błędy, nie umieć dograć dobrze do kolegów z drużyny i być bezproduktywnym od ponad pół roku to drugie. Jak na ilość czasu jaką dostał, to wstyd mieć tak mały wpływ na grę. Już Vidal zrobił więcej, a zobacz sobie ile miał występów.

3

Byleby nie grali z Atletico ani Bayernem, mam dość tych meczów, fajnie byłoby zobaczyć mecz z Monaco albo Borussią, świetne ekipy, coś nowego. Juventus też bym chętnie obejrzał, aczkolwiek oni dla mnie w tym sezonie to faworyci do wygrania tego trofeum. Moje idealne typy to :
Barcelona - Borussia
Juventus - Real
Bayern - Atletico
Monaco - Leicester. I cała lewa strona do awansu, to by było marzenie ;)

2

Tak, to źle, bo Enrique poprowadził zespół do trofeów kosztem stabilizacji w zespole i przyszłości. Nie dawał szans wychowankom, góra siana została wydana niepotrzebnie, w dodatku cały zespół jest uzależniony od formy trójki zawodników i młodzi zawodnicy, którzy mieli szansę na duży sukces, w tym momencie się spalają, albo ani myślą o powrocie. Mowa tu o Munirze, Grimaldo, Samperze czy Haliloviciu. Jest duże ryzyko, że Unzue nie jest trenerem na takim poziomie i ten sam projekt, w tym wypadku może się tytułami nie obronić, a to oznacza przynajmniej rok w plecy pod kątem finansowym, pod kątem tytułów, inwestowania w młodzież czy zwyczajnie projektu, który i tak prędzej czy pózniej zostanie wygaszony. To duże ryzyko. Tito też nie zastapił Guardioli tak, jakbyśmy sobie tego wszyscy życzyli.

2

Marzenie, wolę taki powrót nawet, niż transfer Verrattiego. Takiego kogoś potrzeba w tym momencie Barcelonie. Ofensywny, finezyjny rozgrywający, lubiący grać pod bramką rywala, idealnie pasuje do stylu gry Barcelony. Zakładając, że jeszcze się rozwinie (a na pewno się rozwinie grając z takimi zawodnikami i w lidze skrojonej pod niego) to szybko stałby się pomocnikiem na najwyższym światowym poziomie.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?