3

To jest na prawdę smutne, to nawet nie jest 1,5 meczu. Na 2 miesiące... może nie będzie to najbardziej popularna opinia, ale ja nie obwiniam Paco i uważam, że może się jeszcze okazać na prawdę dobrym PRZYNAJMNIEJ zmiennikiem. W Valecii prezentował się bardzo dobrze, ma doświadczenie w lidze, a w Barcelonie zdarzały mu się zagrania, które wróżą coś dobrego. Problem w tym, że żaden nowo sprowadzony zawodnik nie ma możliwości ani utrzymać formy, ani dobrze wejść w drużynę, jeśli gra kilka minut raz na kilka meczów przy dobrych wiatrach. Nie oceniałbym go przez pryzmat tylko tego sezonu, bo nie miał możliwości pokazać praktycznie nic. A słaba forma strzelecka się zdarza każdemu, Suarez też miał takie okresy, z tą różnicą, że był wspieramy choćby przez ilość występów. Jak dla mnie, będą z niego ludzie, jak nie u nas to w innej drużynie, niestety.

0

Ale co przemawia za tym, żeby Rafinhę zostawić. Potrzebny jest szeroki skład, ale nie za szeroki, bo wtedy albo wszyscy grają po równo co jest bez sensu albo ktoś nie gra w ogóle. Rafinha nie radzi sobie w Barcelonie jako playmaker, bo nie ma takiej wizji, a w ataku jest za wolny i ma za słabe wykończenie. Byłby dobrym mediapuntą, ale Barcelona nie używa takiego systemu, a gdyby zaczęła, byłoby kilku lepszych kandydatów, jak Messi, Iniesta czy Denis. Jeśli będzie Iniesta, Roberto, Denis plus ewentualny "duży transfer" to 4 zawodników na 2 pozycje to jest koniec potrzeb. Zawsze jest szkółka w razie jakichś problemów kadrowych, nie mówiąc o tym, że Messi wyglada jakby się przygotowywał do przejścia do pomocy. Mamy trzymać człowieka, któremu trzeba płacić pensję, dawać minuty, bo może rozegrać kiedyś dobry mecz jeden czy dwa? Lepiej zainwestować te pieniądze w na prawdę dobrego pomocnika do pierwszego składu. Potrzebnych jest 6 pomocników na 3 pozycje plus szkółka, nic więcej. Jeśli zostanie Rafinha, dla kogoś miejsca nie będzie.

18

Jeśli zrobi się porządek w składzie, znajdzie się miejsce i znajdą się pieniądze. Nie jestem za sprzedawaniem kogoś po jednym sezonie, ale Gomes jest absolutnym kandydatem do sprzedaży. Kompletnie nie może się odnaleźć. Podobnie niestety ostatnimi czasy Rakitić, który gdzieś się pogubił i nie jest ani magikiem, ani solidnym wyrobnikiem. Iniesta się starzeje, co niestety bywa już widoczne, więc potrzebny jest następca i dla mnie kimś takim jest Denis, a nie Rafinha, który jako pomocnik dale mało, a w ataku nie ma szans przebicia się. To jest dla mnie trójka do sprzedaży i wiem, że to drastyczne, ale jeśli do pomocy miałby zostać przeniesiony Roberto i kupiony Verratti, uważam, że to by całkowicie wystarczyło. A jeśli potrzebny byłby jeszcze jakiś pomocnik, to tylko na pozycje defensywnego pomocnika.

0

Walczaka to brakuje na pozycji defensywnego pomocnika. A jeśli chodzi o ofensywnych zawodników, niech też walczą, tak jak z resztą Verratti robi (wystarczy spojrzeć na statystyki po meczu z Barceloną), ale przede wszystkim niech rozgrywa na poziomie godnym Barcelony.

0

1. To nie prawda, że ustawienie determinuje sposób gry. To dużo za proste. Ustawienie ma Ci pomóc zrealizować plan taktyczny i tu już wchodzi w grę inwencja trenera. Można zagrać 3 stoperami defensywnie, a można zagrać 3 stoperami ofensywnie, wszystko zależy od tego jaką specyfikę będą mieli zawodnicy przed nimi.
2. Zgadza się, ilość ma duże znaczenie, ale generalnie jeśli jeśli nikt nikt dostanie czerwonej kartki, ilość zawodników jest ta sama, kwestią jest jak to wykorzystasz, jak ich ustawisz i jak oni będą walczyć na boisku.

Zgadza się, Messi nie biega, dlatego tym bardziej nie może grać jako skrzydłowy, którego jest to głównym zadaniem. Mediapunta ma to dl siebie, że jest bardzo wysoko ustawionym pomocnikiem, grającym praktycznie tylko w ataku, dlatego uważam, że to idealna pozycja dla Leo, przynajmniej w tym momencie, ale jest w stanie się też zgodzić z tym, że potrzebny jest walczący środek pola, dlatego z tego co mówisz wynika jasno, że najlepszym systemie w tym momencie jest 4-3-1-2 z Messim roli mediapunty, Suarezem i Neymarem jako napastnikami i ofensywnie nastawionymi obrońcami, grającymi dużo na skrzydle.

Popełniasz pewien błąd rachunkowy, bo trzeci środkowy obrońca nie wynika ze zdjęcia pomocnika, tylko wyeliminowaniu dwóch bocznych obrońców, w związku z czym robi się miejsce dla dodatkowego pomocnika. To czyni tę formację ofensywną, bo zamiast obrońcy masz pomocnika, prosta matematyka. Tak grywał Pep w niektórych meczach, kiedy potrzebował dodatkowego ofensywnego zawodnika i tak to działało.

Nie ma żadnych wątpliwości, że zmiana systemu czy kadry jest problemem wtórnym, dużo istotniejszy jest kłopot braku zaangażowania i to się wszystko zgadza, bieganie i walka to podstawa, obrona całą drużyną, wszystko to jest jasne i właśnie dlatego uważam, że żadnego z pomocników PSG nie można przydzielić do pozycji ofensywnego czy defensywnego, bo chociaż w większości bywali w innych fragmentach boiska, to walczyli na całej długości i w obronie i w ataku. Tak jakby mieli trzech box-to-boxów. Barcelona też powinna pójść tym tropem, mieć pomoc złożoną z ludzi, którzy nie odstawią nogi, będą walczyć fizycznie, biegać przez 90 minut, grać i w ataku i w obronie na 100% i wtedy można doskonale wykorzystać ofensywny potencjał Leo.

0

A ja uważam, że inwestycja w środek obrony już zaczyna się spłacać. Mascherano jeszcze jeden sezon pogra na wysoki poziomie, Pique ma kilka lat gry, Umtiti jest młody, a świetnie wszedł w zespół, jest Marlon, będzie Mina, w juvenilu jest Santiago Bueno. Środkowy obrońca będzie potrzebny (ewentualnie( jeśli po odejściu Mascherano tamci nie odpalą, ale Marlon już udowadnia, że może być świetnym stoperem. Dla mnie takim zmiennikiem Neymara jest i powinien zostać Turan, aczkolwiek jeśli odejdzie, co możliwe, to faktycznie przydałby się ktoś, z tym, że w moim mniemaniu przede wszystkim do pierwszego składu prawoskrzydłowy. Messi gra w pomocy, powinien zostać tam przeniesiony na stałe, bo prawe skrzydło jest puste. Wtedy nie ma aż takiej potrzeby kupowania pomocników. Pivot do pierwszego składu, dać szanse Roberto, jest Iniesta, jest Gomes, jest Denis, Rafa powinien wylądować moim zdaniem jako zmiennik na skrzydle. Nawet jeśli jest potrzebny jeszcze jeden pomocnik, to jeden, nie dwóch.

0

Messi i tak już jest pomocnikiem, na prawym skrzydle jest wielka dziura, którą Vidal potrafił względnie zapchać, a Roberto ostatnimi czasy nie bardzo. W tym momencie gramy systemem 4-4-2 i to jest efektywne. Jeśli w pomocy grałoby dwóch środkowych pomocników, zaangażowanych i w obronę i w rozegranie, tacy którzy będą zabijać się o każdą piłkę, a na 10 grać będzie Messi, wtedy zagospodarowanie przestrzeni na skrzydle jest po prostu obowiązkiem. Nie mamy kogoś kto rozciąga grę, potrafi wyjść za plecy obrońców i dobrze pociągnąć akcje bokiem. Wszystko idzie środkiem lub lewą stroną. Żadna strata, duży zysk, Messi w pomocy i tak gra, niech w takim razie pojawi się w składzie skrzydłowy.

To czy najbardziej defensywny czy najbardziej ofensywny to zależy od tego jak to wykorzystasz. Mając topowych skrzydłowych, walczących o piłkę i 3 dobrych środkowych obrońców, wahadłowi nie są potrzebni, a potrzebni są dobrzy środkowi pomocnicy, dominujący w środku pola. Dla mnie Busquets ze swoją grą jest antykandydatem do pierwszego składu w tym momencie, uważam, że klub musi sprowadzić defensywnego pomocnika, który angażuje się ja całej długości boiska i walczy fizycznie w środku pola, inaczej żaden system nie wypali, bo Barcelona przegrywa w środku.

Matuidi nie jest tam ofensywnym pomocnikiem, oni wszyscy są środkowymi, tylko jest u nich duża wymiennosc pozycji. Zwróć na to uwagę, jak często Rabiot i Verratti lądowali blisko naszego pola karnego. Bo? Boczni obrońcy ich wspierali przez cały czas. I w ataku i w obronie.

0

Nie sądzę niestety, żeby Barcelona kiedykolwiek zarobiła jak nim duże pieniądze, jedyną opcją były Chiny, ale w Europie nikomu nie opchniemy go za pieniądze, za które można kupić kogoś sensownego. A moim zdaniem, jako (w systemie o którym mówię) mediapunta byłby dużo bardziej efektywny. W zespole są potrzebni tacy zawodnicy, wolałbym, żeby go nie sprzedawali.

1

Najpierw trzeba ustalić kwestie szkoleniowca, ja uważam, że Barcelona powinna zmienić formacje, albo na 4-3-1-2 z Messim w roli mediapunty, jak w zasadzie najczęściej gra, albo na 3-4-3, która mogłaby być szansą na zdominowanie rywali. Tylko jak? A no tak, że Barcelonie wtedy potrzebny jest prawy skrzydłowy z górnej półki, jak Costa, Mane, Willian czy inni, którzy potrafiliby rozciągnąć grę i rozerwać obronę rywali, a Messi niech na stałe będzie przeniesiony do pomocy, przecież i tak tam ciągle gra. Trzeba sobie w końcu powiedzieć, że to po prostu piekielnie bramkostrzelny pomocnik i postawić kogoś na skrzydło, bo zespół wychodzi na tym stratny. A w takich formacjach, moim zdaniem, Turan odnalazłby się świetnie.

1

1. To czy pogra czy nie zależy od trenera, jeśli w przyszłym będzie inny, kto wie. A na ŚP nie jest bezużyteczny, co pokazał w kilku już meczach, to kwestia zadań które ma wykonywać.
2. Też nie jestem w 100% przekonany, to mógłby być świetny zmiennik typu box-to-box na bardziej fizycznych rywali, aczkolwiek tu się nie upieram.
3. Pełna zgoda!
4. Tego to kompletnie nie widzę z jednej przyczyny : nie uważam, że Busquets jest niezastąpiony. Chłop miał mocno budzącą wątpliwości końcówkę tamtego sezonu, po czym od początku tego jest po prostu najgorszym zawodnikiem w drużynie, wręcz sabotażystą. On to już nawet w La Lidze nie jest najlepszym pivotem. Uważam, że powinien zostać sprowadzony ktoś, kto posadziłby Busquetsa i kimś takim, moim zdaniem, mógłby być N'Zonzi. Mascherano jest potrzebny w obronie jak ktoś z doświadczeniem, zmiennik. Nie można mieć Pique i 3 młodych, bo to strzał w kolano.
5. Prłna zgoda!
6. Gomesa bym posadził, Denisa pewnie też, ale jeśli chodzi o Rafinhę i Roberto tu sprawa jest mniej oczywista, bo Rafie trzeba w końcu znaleźć pozycję i tam dawać mu minuty, na razie się miota między częściami boiska. A Roberto ma wielki potencjał w pomocy i dałbym mu szansę na jak najbardziej regularne występy, to może być strzał w 10.
7. Najtrudniejsza ze wszystkich operacji do przeprowadzenia, bo mało jest wyciągalnych zawodników, którzy realnie zmieniliby obraz gry Barcelony, aczkolwiek Eriksen to moim zdaniem dobry trop. Pjanić nie do ruszenia, nijak.

0

Koeman i Valverde są na pewno dobrym wyborem, widać co robią w swoich drużynach. Pytanie czy to kandydaci do zbudowania czegos wielkiego. Być może, nie umiem powiedzieć. Eusebio nie widzę za sterami Barcelony, przynajmniej nie teraz. Sampaoli to byłoby wielkie ryzyko, bo to trener bez doświadczenia w Europie, ale z drugiej strony, oglądając grę Sevilli, obserwując jego poczynania na ławce trenerskiej, takie ryzyko mogłoby przynieść wielki sukces, historyczny wręcz. To trener z ideą, charyzmą i nowoczesnym podejściem do futbolu. Nie mniej, ze wszystkich tu wymienionych oraz ze wszystkich możliwych do sprowadzenia szkoleniowców, uważam, że najlepszym wyjściem byłby Pochettino. Jest po prostu fenomenalny.

0

Chce poprawić nastroje i wyjdzie z przemową do ludzi? Coś tu nie zagrało.

0

Ta sama odpowiedź do was obu, nie wiem jak zaznaczyć, żeby odpowiadało dwóm osobom na raz.

2

Nie odnoszę się w ogóle do Thiago, dla mnie to świetny piłkarz, który doskonale pasuje do Barcelony, zna ten system i przykro mi, że odszedł, a na pewno dałby dużo więcej w rozegraniu, niż Gomes, Rakitić i Busquets razem wzięci. Możemy gdybać co by było, ale to jest bez sensu, trener zwalił, dał plamy i skompromitował siebie i niestety klub, ale bardzo pomogli mu w tym niechlubnym wyczynie piłkarze, który nie wykrzesali z siebie choćby ułamka zaangażowania i chęci, a nikt mi nie wmówi, że dla zawodników tego kalibru bez taktyki się nie obejdzie, żeby wiedzieć, że trzeba biegać, wychodzić na pozycje, stosować pressing i celnie podawać. Nie ma co z nich robić niewiniątek, zagrali gówno i to też trzeba sobie powiedzieć otwarcie, podczas wylewania wiadra (zasłużonych) pomyj na Enrique.

5

Straszliwe bzdury, trener jest winny wielu rzeczy, ale już nie róbmy z zawodników takich poszkodowanych. Równie dobrze można powiedzieć, że nie ważne jaka taktyka, jak zawodnicy nie biegają i nie grają to nic ona nie da.

0

No generalnie rzecz ujmując to zagrał więcej razy w wyjściowym składzie i zdobył więcej bramek :) Żeby nie było, nie uważam, że Paco jest bardziej utalentowany, absolutnie, ale fakt jest taki, że również jako młody chłopak stał się filarem Valencii, która była na prawdę niezłą ekipą, zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii i rozegrał tam kilka meczów, a to zdecydowanie trudniejsze, patrząc na kadrę, niż dostać się do składu w Brazylii, szczególnie na pozycji napastnika, którego od lat ta reprezentacja nie miała. A Barcelona kupiła go jako jednego z lepszych napastników w lidze hiszpańskiej i jako jeden z największych talentów w Hiszpanii. Nie popadajmy w skrajność, ja wiem, że trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona, ale to na prawdę zdolny zawodnik, który może nie potrafi się odnaleźć jeszcze, potrzebuje czasu, a nie pomaga mu fakt, że trener od którego prawdopodobnie niewiele się nauczył nawet na niego nie stawia. Zobaczymy przyszły sezon, obyś się zdziwił, to wyjdzie z korzyścią dla nas wszystkich :)

8

Wszystko się zgadza, oprócz tej jednej, że klub jest nad wszystkimi pożar Leo. Jak dla mnie, bardzo nie na miejscu. W moim odczuciu, Mascherano nie jest tym, który może pozwolić sobie na tego typu wypowiedź, a jakoś nie wyobrażam sobie, że powiedziałby to Xavi, Iniesta czy Puyol. Nikt nie jest nad klubem, klub jest ważniejszy od każdego jednego zawodnika i trenera i nie ma tu żadnych wątpliwości. Messi kiedyś przestanie grać, tak jak grac przestało wiele ikon historii futbolu. Myśle, że tak jak dla nas trudny będzie ten moment, tak trudne było dla fanów United odejście z ławki Fergusona, dla fanów Liverpoolu Gerrarda i można tak wymienić wiele nazwisk. Może i Messi jest lepszym zawodnikiem, niż pewnie większość w historii, jeśli nie wszyscy, ale dla wymienionych fanów ważniejsi byli ich idole i legendy, a jednak Ziemia się nie zatrzymała. Jeśli Barca zawsze będzie żyła pojedynczymi zawodnikami, to skończy jak Milan, który dalej nie rozumie co się dzieje, przecież za nimi stoi historia.

0

Ostatnie zdanie mówi wszystko.

0

To, że Suarez ma ocenę wyższą, niż Messi to po prostu żart. Nie bronię tu Leo, w żadnym wypadku. Po prostu Luis zagrał katastrofalnie, to był dramat na miarę Hamleta. Nie dał drużynie ani pół pozytywu, był całkowicie bezradny i niezaangażowany. Tutaj jednak widzę da niego również 1, choć żeby być sprawiedliwym, on razem z Messim i całą pomocą, a w szczególności Busquetsem zadłużyli na 0, bo ich gra to było dno.

7

Akurat muszę się nie zgodzić. Paco niewątpliwie ma talent, był w Valencii bardzo ważnym zawodnikiem już w młodym wieku, a pamietajmy, że chociaż mają kryzys, to nie tak, że to od lat jakieś ligowe wymoczki. Być może nie radzi sobie z systemem w jakim teraz gra Barca, ma problemy ze skutecznością, ale widać po nim, że ma to coś. Potrzebny mu trener przy którym się rozwinie i czas na adaptacje. Ja uważam, że z niego jeszcze będzie dobry gracz. Pewnie zmiennik, ale dobry.

0

Przychodzi do klubu w 2018 czyli jeśli scenariusz ze sprzedażą Mathieu okaże się prawdziwy (oby) to rozumiem, że szanse dostaje Marlon, a przyszły sezon jest ostatnim Mascherano, tak? Cena nie jest wielka, z drugiej strony, oby sprawdziło się to co mu wróżą specjaliści. Obrona powoli, powoli wstaje z kolan, choć trzeba pilnie rozwiązać sprawę prawego obrońcy, bo potrzebny jest ktoś, kto będzie trzymał poziom Pique czy Alby, a na ten moment ani Roberto, ani Vidal nie są zawodnikami pierwszej jedenastki, jeśli oczekujemy poziomu jak z czasów Guardioli czy pierwszego sezonu Enrique.

0

Opinia, że są dobrze zorganizowani z piłką to też hurraoptymizm. Przecież ciągle zaliczają straty, nie ma mowy o grze pozycyjnej przy pierwszym lepszym rywalu, a większość zagrań to klepanie między obrońcami i bramkarzem i nagle laga do przodu, niech MSN strzeli bramkę. Filozofia Barcelony w tej drużynie umarła. I to niestety już w tamtym sezonie, dowodem na to była końcówka sezonu ligowego i styl w jakim odpadli z Ligi Mistrzów. W tym sezonie były nadzieje, myśli, że tka bywa, początki bywają trudne, ale gdyby się dźwignęli i doprowadzili przez resztę sezonu wyniki do porządku, można byłoby to jakoś przełknąć. W tym monecie jednak, po blamażu w lidze mistrzów i drodze do porażki w lidze, to co robi drużyna najzwyczajniej się nie broni. Młodzi nie dostają szansy, wychowanków coraz mniej, stawianie na półśrodki w obliczu braków kadrowych, transfery nie na miarę Barcelony i styl gry, który nijak ma się do tiki-taki. W tym sezonie to już będzie walka o resztki honoru, z resztą bardzo potrzebna w kontekście przyszłego sezonu, ale liczę na zmiany, na to, że w końcu będzie mowa o pomocy w Barcelonie, że na prawe skrzydło wróci jakiś zawodnik i zdolni wychowankowie będą dostawać szanse coś tu osiągnąć.

0

Odnosisz to do mojej wypowiedzi? Przecież na samym początku to napisałem ;)

3

Ten mecz to była kompromitacja i błazenada, zarówno trenera jak i praktycznie wszystkich zawodników Barcelony na boisku. To raczej nie dziwne, że atmosfera była napięta. Pytanie czy z tego pitolenia cokolwiek do końca sezonu wyjdzie.

1

Chłopie, weź wstydu oszczędź, to było 2 lata temu. 2 lata! W zeszłym roku fatalny występ w Lidze Mistrzów, katastrofalna końcówka ligi. W tym liga w dupę, Liga Mistrzów to dno, tylko Puchar Króla to jeszcze opcja na jakiś puchar, ale z tak grająca Barceloną to nigdy nieświadomi kto im włoi. Może jeszcze dalej mamy rozpamiętywać jego bramki za czasów kariery piłkarskiej?

2

Lucho należą się podziękowania, można gadać, że to nie jego zasługa, że są te puchary, ale to głupota i bzdura. Ogarnął bajzel po Martino, rozbudził głód w zawodnikach i boom. Niestety potem była i do tej pory jest fala opadająca. Tamten sezon nie był taki dobry, szczególnie druga połowa, a podsumowaniem tego jak do tej pory był wczorajszy mecz. Brak tożsamości i stylu, praktycznie nie istniejące zagadnienie taktyczne, brak motywacji, słabe przygotowanie fizyczne, transfery, które nie są wzmocnieniem tylko łataniem dziur, niezrozumiałe decyzje kadrowe i opieranie się tylko na dyspozycji MSN to wszystko idzie na jego konto. Widać, że się wypalił, jego zachowanie przy linii bocznej jest idealnym obrazem tego co dzieje się w zespole. Potrzebny jest trener z pomysłem, ideą i wizją, której się będzie trzymał i wprowadzi to w zespół, z charakterem, żeby grali Ci, którzy prezentują się lepiej, a nie za zasługi. Widzę w tym momencie Sampaolego, Valverde, Koeman, nie mówiąc o Kloppie czy Pochettino (marzenia), albo i jeszcze więcej. Potrzebny jest świetny taktyk, doświadczony. Można podjąć ryzyko, jak najbardziej, ale pod warunkiem, że jest szansa na duży sukces, a Unzue w najlepszym wypadku pociągnie ten sam projekt.

0

Nie mówię, że tak musi być, ale Sampaoli wydaje się być całkiem realny, a patrząc na grę Sevilli, bliżej im do stylu Barcelony...

0

No forma Busquetsa w każdym innym, zdrowo działającym klubie z czołówki dyskwalifikowałyby go jakkolwiek z wyjściowej jedenastki. Przecież chłop od sierpnia jest najsłabszym ogniwem drużyny. Nie tworzy żadnej przewagi w środku pola, jest leniwy i ociężały. Z Gomesem, No ja razie daje chłopak ciała, ale ja cały czas uważam, że to może być kwestia pierwszego sezonu. Inna sprawa, że Lucho kompletnie nie potrafi wykorzystać jego atutów i stawia na niego co mecz, gdzie ewidentnie widać po nim, że to nie jest na ten moment zawodnik do pierwszego składu. Mnie dwójka Pique - Umtiti przekonuje, nawet bardzo, ale muszą mieć wsparcie od pivota i bocznych obrońców, a o tym nie ma żadnej mowy. A Alves w tym sezonie mam wrażenie, że w grze z Messim by nic nie dał, bo on nawet na skrzydle nie bywa. Stoi między Busquetsem i Iniestą i albo ma dobry dzień i świetnie rozgrywa, albo ma słaby dzień i gramy w 10. Trzeba go przestawić mediapuntę, zmienić system i sprowadzić skrzydłowego, który by na tym boku rozdzierał obronę rywali. Wystarczyło zobaczyć ile taki ktoś daje, jak wczoraj się obserwowało Di Marię. Z resztą się niestety zgadzam.

0

Brak jakiegokolwiek pomysłu na grę, zero reakcji na wydarzenia boiskowe, brak chęci do walki, pressing nawet na chwilę się nie pojawił, linia pomocy, która nie miała absolutnie żadnych zadań do wykonania (a przynajmniej tak to wyglądało), brak stworzonych sytuacji, więc o jakiejkolwiek skuteczności nie ma nawet rozmowy, uzależnienie od zawodników, którzy są tylko ludźmi, fatalna forma w tym sezonie "najważniejszych" zawodników, a dopiero potem pojawia się czynnik "idealny mecz PSG". Był idealny, bo Barca im ja to pozwoliła i trzeba się przestać lizać po jajach i pieścić, że tak bywa. Mistrzom się coś takiego nie zdarza, wiec to był dowód, że nie zasługują na bycie mistrzem w tym sezonie. Trener się wypalił, nie ma żadnego pomysłu, nie widać kompletnie żadnych rozwiązań taktycznych. Po prostu MSN w każdym meczu i wio, samo pójdzie. Tą drogą idąc za 2-3 lata będziemy w tym punkcie co Arsenal, jeśli nie Milan. Potrzebny jesteś trener, który się nie boi ciekawych rozwiązań, stawiania odpowiednich osób na odpowiednich pozycjach i wymaga zapierdzielania od pierwszej do ostatniej minuty. Kogoś takiego na razie nie ma.

0

No to jak wam tylko pozostaje gratulować to potem się nie dziwcie, że was gniotą lepsze drużyny. Mistrzów poznaje się po walce, a tu walki nie było za grosz. Radzę całej ekipie pooglądać zaangażowanie innych ekip, choćby w Premier League, ale i w La Lidze. Trzeba zrobić porządek w kadrze, na ławce trenerskiej, przestać zadzierać nosa i zacząć zapieprzać jak samochodziki, bo w tym sezonie nigdy nie wiadomo czy będzie zwycięstwo czy blamaż, czy to PSG czy to Alaves. Ogarnąć się, bo chyba wam jeszcze tryplet w głowie!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?