1

No nie do końca, bo Pedro miał ogrom zadań defensywnych, a w zasadzie oprocz pomocy w rozegraniu, to wlasnie taka jego rola przeważała, a Alexis nie daje tyle w obronie. Nie mniej, masz racje, bez problemu znalazło by się dla niego miejsce, jeśli odrobine zmodyfikować to. Zamiast 4-2-4 takie jak na obrazku, 4-2-1-3 z nominalnymi prawym i lewym obrońcą, dwoma stoperami i Messim jako mediapunta. W takim wypadku każda formacja byłaby świetnie obstawiona, a typowy skrzydłowy mógłby się bardzo przydać.

1

Ten obrazek nie pokazuje faktycznej roli Pedro. Chłop harował na całej długości boiska po prawej stronie, trzeba to zaznaczyć, bo nie możemy przez to traktować go jako napastnika, jeśli bronił prawej strony razem z Bartrą, a i często bez niego. Poza tym, Messi najcześciej operował piłką dużo głębiej i wbiegał do przodu, nie był na stałe ustawiony tak blisko bramki. Początkowa formacja bardziej przypominała mi 3-4-1-2 z Pedro w pomocy i Messim jako mediapunta, ale trzeba zaznaczyć, że to był dkbry mecz głównie przez ciagle zmiany w ustawieniu i tu trafne jest też często pojawiające się 4-2-3-1 i 4-3-3 pod koniec. Akurat 4-2-4 nie było aż tyle, żeby na stałe ustalić taką formacje, jako wyjściową Barcelony, aczkolwiek można w ogóle przemyśleć te wszystkie zmiany, żeby stosować je częściej, bo 3-4-1-2 czy 3-2-3-2 bardzo pasuje do zawodników, których mamy w Barcelonie.

1

Basel to marzenie kibiców, którzy nie wierzą w sukces Barçy. To jest takie myślenie, że skoro i tak nie wygrają, to zajdą jak najdalej grając z łatwymi rywalami. Ja nie mówię, że chcę City, ale uważam, że dużo więcej dałoby Barcelonie zwycięstwo z trudnym rywalem, dlatego chciałbym Juventus lub Arsenal. Jeśli Barça ma wygrać Ligę Mistrzów, musi pokonać każdego, a lepiej wygrać z trudnym rywalem, pokazać siłę i przestraszyć inne ekipy, niż pokonać Basel, cieszyć się, że jestesmy w ćwierćfinale i podchodzić do meczu ćwierćfinałowego jak nowicjusz w tych rozgrywkach. Trochę ambicji kibice!

3

Podoba mi się to, że gra więcej, bo w tym momencie on nie musi nabierać umiejętności czy poprawiać się jako zawodnik w ogólnym rozrachunku, żeby być na poziomie. Oczywiście, musi się stałe poprawiać i trenować, żeby osiągnąć coś wiecej, niż teraz, ale najwazniejsze jest, żeby nabierały doświadczenia i ogrania. Musi wychodzić na mecz z Atletico czy Manchesterem City i nie trząść się ze strachu, tylko grać na poziomie, ze spokojem bez presji. Jednak, uważam, że Lucho powinien znaleźć podstawową 11. Wymiany w przeciągu całego sezonu to nie jest do końca dobry pomysł. Wg mnie, jeśli podstawową dwójką będzie Pique i Mathieu, to Bartra powinien grać w przypadku ich zmęczenia, kontuzji, wykluczenia z gry i przed trudnymi meczami, żeby mogli odpocząć. To i tak dużo okazji, a jednak zgranie na środku obrony to podstawa. Nie mniej, jeśli będzie grał lepiej od któregoś z nich, to on powinien być podstawowym obrońcą. Liczę jeszcze, że Vermaelen zamiesza po powrocie, a Mascherano w końcu na stałe zostanie przeniesiony na swoją pozycję.

1

Jeżeli wynegocjują możliwość odkupienia to nie ma co za bardzo narzekać. Szkoda, że tak to wszystko przebiegało i tak się to skończy, ale Montoya to nie Alba, Iniesta czy Neymar, żeby aż tak lamentować. Jeśli będą mieć prawo wykupu, to czekamy co Martin pokaże, a jeśli nie pokaże nic specjalnego, to przynajmniej coś zarobią.,ja mu życze jak najlepiej i liczę na to, że do Barcelony wróci w takim stylu w jakim do Realu wrócił Carvajal.

1

Nie tyle nie doceniam, co uważam, że przegrywając z Atletico w grupie i po blamażu tamtego sezonu nie są rywalem trudniejszym, niż PSG, a więc są do ugryzienia. Liga Włoska odstaje od Hiszpańskiej, Angielskiej i Niemieckiej, więc i Juve będzie od nich odstawiać. A Bayer i Arsenal z racji występów w swoich ligach są przyzwyczajeni do walki na najwyższym poziomie, więc mogą okazać się trudniejszym rywalem.

1

No trochę tak, bo to właśnie dzięki grze w Niemczech teraz jest na tym poziomie. No i Real na niego postawił po tamtym sezonie. Myśle, że w Niemczech byłoby mu łatwiej, niż w Anglii.

1

Na tym etapie rozgrywek chciałoby się trafić na umiarkowanie trudnego rywala, żeby nie było ogromnych nerwów, a żeby sprawdzić się trochę przed kolejnym etapem. Najrozsądniejszą opcją chyba byłyby kluby Juventus, Schalke i Szachtar, a w drugiej kolejności Bayer i Arsenal. Nie mówię o Basel, bo to troche pójście na łatwiznę, a nie o to nam chodzi. Na City może być odrobine za wcześnie, chociaż myśle, że gdyby trzymali dobrą formę to i z nimi sobie poradzą, powinni.

1

Mam nadzieję, że ten gol i dzisiejsza gra doda mu trochę pewności siebie. Czekam aż skutecznie się przełamie i zgra z kolegami, bo Suarez wkomponowany w zespół i w formie to zabójcza broń. Brakuje jeszcze bramki w lidze, a to może mu otworzyć drzwi do bardzo dobrej gry już na stałe. Czekamy na najlepszą wersję Luisa.

1

Myślę, że Lucho będzie powoli przesuwał Pedro na bok obrony. Gdyby nabrał trochę siły i nauczył się typowo defensywnych elementów gry, jak ciągłe krycie czy wślizgi, a do tego pograłby trochę na tej pozycji, to może być z niego pożytek. Odbieram ten mecz, jako taką małą próbę, czy w ogóle Pedro się nadaje i chyba spełnił założenia tej próby, bo dał dużo w pressingu i dobrze rozciągał grę z boku boiska. W sumie, nawet jeśli to nie był jakiś wybitny mecz Barcelony, to dobrze, że Enrique spróbował czegoś nowego, to może się przydać.

2

Jak dla mnie, to było bardziej ustawienie 3-2-3-2. Trzech obrońców, dwóch defensywnych pomocników, 3 z przodu i Neymar z Suarezem z przodu. Bardzo niezłym pomysłem było przestawienie potem na 4-3-3 (chociaż z cofniętym Messim wyglądało to bardziej na 4-2-2-2 albo 4-1-2-1-2. Podobała mi się dziś gra Pique i Mathieu, a szczególnie Mathieu, który bardzo dobrze pilnował lewej strony. Oczywiście były braki, to jasne, ale obrona, w walce z tak trudnym rywalem wygladała nieźle. Bartra musi popracować nad zwinnością i szybkością, ale może być z niego na prawdę dobry prawy obrońca. Dobrze, że radzi sobie w takich meczach, nabiera pewności. Mascherano po raz kolejny pokazał jak gra się na pivocie, a Busquets niestety znów zawiódł. Pedro dzisiaj zagrał nawet ciekawy mecz. Nieźle rozgrywał, był bardzo zaangażowany w grę defenswną, ale w tym wypadku bardzo się sprawdził, bo nie był napastnikiem. Po tym meczu i po ostatnich dobrych występach powoli klaruje się dotyczchasowa Once de Gala i rezerwowi. Wynik może trochę lepszy, niż gra, ale na prawdę nieźle zaczyna to wyglądać. Jeśli dalej będzie to tak iść do przodu, to w kluczowym momencie sezonu możemy oglądać bardzo dobrą drużynę. W tym momencie, chyba najwazniejsze jest, żeby stworzyć zgrany kolektyw, bo forma indywidualna kluczowych zawodników wygląda zadowalająco.

1

Mam nadzieję, że Barcelona zapewni sobie prawo pierwokupu, a sam Montoya, według mnie, powinien celować w Niemcy, np. Bayer Leverkusen, który ponoć jest nim zainteresowany. Wysoki poziom, dobra liga, walka o wysokie miejsce, regularne występy w Lidze Mistrzów. Przez 2 sezony gry i dużej ilości minut w takim klubie i na takim poziomie, mógłby osiągnąć bardzo wysoki poziom. Jeszcze jakby nabrał doświadczenia i był trochę bardziej "wyrachowany" jako obrońca to mogły być na prawdę świetny, tylko pewnie musieliby dużo zapłacić, żeby ściągnąć go z powrotem. A jak nie, to pewnie kierunek - Włochy, bo nie wyobrażam go sobie w Anglii, nie ma takiego klubu, który mógłby go wziąć, chyba oprócz The Reds, ale oni mają dość ładnie obstawione pozycje, Johnson i Kelly. Nie widziałbym go w Anglii. No cóż, podsumowując, chciałbym widzieć go w Niemczech.

2

Ja mam do niego ogromną słabość, na prawdę bardzo go lubię i podoba mi się jego styl gry, a gdyby nie był tak niepewny pod względem błędów, to na pewno Barcelona powinna mieć takiego zawodnika. Ja żałuje, że jednak się na niego nie skusili, chociaż sam bardziej widziałbym go jako defensywnego pomocnika, niż stopera.

1

Akurat ostatnim czasem grał całkiem nieźle, duchy niedalekiej przeszłości wróciły w Valencii i wczoraj, ale przez jakiś czas grał na prawdę nieźle i potrafił się przydać, więc nic dziwnego, że Lucho go wystawiał.

1

Ale nie bardzo wiem z czym się tu nie zgadzasz. Czy ja gdzież piszę, że Suarez nie osiągnie sukcesu w Barcelonie, albo że nie potrzebnie został kupiony czy coś w tym stylu? Na razie zawodzi, nie do końca wpasował się jeszcze w drużynę, nie jest zgrany z kilkoma kluczowymi zawodnikami, a pod względem strzeleckim musi się odblokować. Z czym tu się nie zgadzać? Neymar, Alexis czy Henry też nie mieli niesamowitych startów, ale gwoli porównania, Henry nigdy nie grał w Barcelonie tak jak w Arsenalu, dalszego nie był tu długo i nie jest legendą klubu ani nic z tych rzeczy, Alexis został rzucony na głęboką wodę i przez to pierwszy sezon był dla niego bardzo trudny, a potężni tak musiał poświecić dużo czasu, żeby wejść w zespół, co i tak do końca nie udało mu się nigdy, a Neymar za to był wprowadzany stopniowo, z rezerwą dystansu i ograniczonego zaufania i został ważnym elementem drużyny dopiero gdzieś w styczniu, gdzie grał od sierpnia. Niech nie popełniają tych samych błędów. A jeśli chodzi o Pedro to nie jest kwestia ostatniego meczu, tylko tego, że jego zaangażowanie w pressing może być ważne w takim meczu, a zgranie z resztą drużyny, doświadczenie i charakterystyka piłkarska może dać kilka innych rozwiązań, niż te z Suarezem. Po prostu to mniej niepotrzebnego ryzyka. A to, że Pedro zagrał dobrze, no cóż, to też może o czymś świadczyć, bo i z Huescą na tle Barçy wypadł dobrze.

1

Moim zdaniem, powinni spróbować tego samego patentu, co w meczu z Valencią, czyli dwóch defensywnych pomocników i jeden ofensywny. Przy czym Xavi był za mało ofensywny, ale tym razem zdrowy jest Iniesta i to on powinien zająć to miejsce. W związku z bardzo nieobliczalną formą Busquetsa, postawiłbym na Rakiticia jako parę do Mascherano. Jefecito świetnie gra w destrukcji i doda siły w środku pola, a Rakitić bardzo dobrze stosuje pressing i mógłby rozpoczynać akcje od tyłu. W dodatku, gdyby Messi zagrał na środku, mógłby pomóc Inieście w rozegraniu z przodu, a zamiast Suareza przydałby się wtedy typowy skrzydłowy, jak Pedro, który rozciągałby pole gry. Watpię, że to właśnie zrobi Enrique, ale myśle, że mogłoby to wypalić.

2

Jak dla mnie, zamiast skupiać się na sędziach, powinno się szukać koloru czerwonego w swojej drużynie. Kolorem czerwonym wczoraj był Busquets i Suarez. O ile Sergio już podobno odbudował formę, a jego mecz był tego zaprzeczeniem, więc nie możemy mieć jasnego obrazu jego dyspozycji, o tyle Suarez po prostu zawodzi. Musi się odblokować, to jasne, w końcu jest najlepszym napastnikiem świata, ale patrząc w kontekście najbliższego meczu, jakby mi ktoś powiedział, że ja powiem coś takiego to nigdy bym nie uwierzył, ale chyba wolałbym Pedro obok Messiego i Neymara w wyjściowej 11 w meczu z PSG. Po 1,5 miesiąca gry, wkład Suareza w drużyne jest znikomy, musi się zaadaptować, nie jest jak na razie niewątpliwie podstawowym zawodnikiem, więc zagrać z PSG powinien Pedro, który mimo skrajnie niższych umiejętności, jest lepiej zgrany z drużyną i wiemy co może pokazać. Suarez wchodzący z ławki to chyba nie głupi pomysł. No i kolorem żółtym powinien być Pique, bo w 1 części był bardzo niepewny, tak jak cała drużyna, a po strzelaniu bramki od razu wszyscy, włącznie z nim, dostali wiatru w żagle i gra wygladała całkowicie inaczej.

2

Od odnotowania tego jest sędzia i to, że sobie antybarceloński szmatławiec coś napisze nie ma znaczenia, a jeśli o Asa chodzi to ma nawet mniejsze, niż zero. A jak będzie nawet jeden kibic tak krzyczał to co? Wolność, ma do tego prawo.

3

Bardzo ładnie, niech go wspierają, należy mu się to. A odpowie na boisku!

1

Zubi każdego roku swojej pracy udowadniał tylko swoją nieudolność. Nietrafione transfery, nie możność zaradzenia na luki w zespole, sprzedaż dobrych zawodników i to za grosze, a na konću atmosfera, którą jego praca wytworzyła wsród kibiców. Bartomeu swoją drogą bardzo trafnie kombinuje, żeby pozbyć się go na rok przed wyborami, akurat jak nie będą mogli dokonywać transferów, a więc pozbędzie się wcześniej dużego minusa swojej kandydatury i tuż przed wyborami będzie obwieszczał, które transfery wejdą w życie od czerwca 2016, czyli wtedy, kiedy maja być wybory (mniej więcej). Mam nadzieję tylko, że na nikogo to nie zadziała, bo ta banda zniszczyła Barcelonę. Co do kandydata na dyrektora sportowego, to zanim Puyol przejmie pałeczkę, powinien jeszcze jakiś czas popracować tak jak teraz, bo jeszcze nic o tym nie wie, a przydałby się w końcu dyrektor z prawdziwego zdarzenia. Była mowa o Monchim i akurat jest to idealny kandydat, chociaż nie wiadomo, czy w ogóle będzie chciał. Oby jego koniec na tym stanowisku faktycznie nadszedł. Ileż można...

1

Już widzę, przeczytałem po napisaniu komentarza. Trochę szkoda, ale Enrique podejmuje decyzje.

1

Moim zdaniem, odpocząć powinni Ci, którzy nie mieli szansy w ostatnich meczach. Na pewno jest to Mathieu, dałbym odpocząć Pique, a Iniesta, na którego liczę w meczu z PSG, powinien dostać szansę z ławki, bo należy jeszcze jakkolwiek na niego uważać. Obrona Bartra - Mascherano z Busquetsem w pomocy raczej wystarczy na Espanyol.

1

Widziałem wszystkie jego występy w pierwszej drużynie, włącznie z presezonami, a do tego zdarzyło mi się kilkukrotnie zobaczyć w rezerwach. Twoje słowa utwierdziły mnie tylko, jak małymi umiejętnościami dedukcji i analizy operujesz. Jeśli uważasz, że rozegranie Sampera jest tak szybkie jak grają drużyny angielskie, które najcześciej grają z kontry, to ok, Twoja sprawa. Nie mam zamiaru wchodzić w polemikę, bo i tak nie obronisz tej tezy.

1

To, że zarówno Busquets jak i Samper mają umiejętności i zacięcie do gry jako rozgrywający. Rozumiem, że mając w składzie Adriano, który 3 razy zmieniał pozycje, Mascherano który w Barcelonie zmienił pozycje, Messiego - to samo, Albę - to samo, nie zakładasz możliwości lekkich korekcji pozycji u 19 latka. Fajnie, fajnie.

4

Broni nowego klubu, to jasne. Ale sam wie jak jest na prawdę. Swoją drogą, nawet w takich sytuacjach widać jak bardzo zależało i zależy mu na Barcelonie. Gdyby miał Barcelonę gdzieś, to nie miałby takiego klubowego kompleksu, żeby cały czas wracać do Barcelony w rożnych wypowiedziach.

2

Adama na pewno, to jest jasne. Rezerwy to dla niego za mało, a atak pierwszego zespołu jest tak dobrze obsadzony, że nie dostanie wystarczającej ilości minut, żeby dalej się tak rozwijać. Ale mogliby powalczyć o klauzule rozgrywanych minut w sezonie. A co do Sampera, to nie jestem przekonany. To chyba zależy od tego czy Xavi odejdzie na emeryturę. Jeśli jeszcze nie, to można o tym pomyśleć. Nabrałby krzepy, nauczyłby się grać szybszą piłkę i miałby może okazje rywalizować, ze światowej klasy drużynami i piłkarzami.

1

To może inaczej. Wybrali klub, który dał im szansę i nie ma w tym nic dziwnego, każdy zrobiłby to samo, ale jeśli przyznają się do kibicowania innemu zespołowi, to ciężki z tym polemizować. Właśnie dlatego Isco nie pocałował herbu Realu na prezentacji.

2

Trochę mnie męczy ta kurtuazja Enrique. Montoyę chwali mimo takiego traktowania, Douglasa, któremu nie ufa, porównuje do reszty drużyny, która grała dobrze, a najgorsze są te teksty "cieżko wzmocnić drużyne" itd. Przecież problemy z prawą stroną obrony i pomocą ogólnie są widoczne dla najwiekszych laików. Ja wiem, że wywiady rządzą się swoimi prawami i mówi tak, żeby nie siać fermentu, ale już na prawdę nie wypada, żeby tak bezczelnie kłamać, kiedy prawda widoczna jest gołym okiem. Troche wieje propagandą.

2

W sumie szkoda, bo fajnie mieć w swoich szeregach utalentowanych i młodych zawodników, ale nie ma aż takiego płaczu, mając Halilovicia i Denisa Suareza.

6

Akurat Modrić i Isco to zdeklarowani kibice Barcelony, a to, że Barca ich nie kupiła to ich błąd, głupota i nieszczęście. Gdybyśmy mieli teraz Modricia tak grającego, to nie mielibyśmy takich problemów w pomocy.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?