1

My się źle zrozumieliśmy. Nie mówię, że Mathieu to słaby zawodnik i zły transfer. To była prawdopodobnie najlepsza opcja jaką Barcelona mogła wykorzystać, ale jeśli chcesz go porównywać do liderów obrony z innych, wielkich, europejskich klubów, to już bardziej widzę porównania z Pique, bo moim zdaniem Mathieu wypada blado w stosunku do większości z tych których wymieniłem, może nie Matip czy Ranocchia, bo to podobny poziom, ale Silva, Kompany czy Boateng jak najbardziej. Nigdzie nie napisałem, że chcę kogoś innego, a nie Mathieu, bo chcieć to może i bym chciał, ale me mieliśmy opcji ściągnąć wyżej wymienionych, ale jeśli mówisz, że Mathieu jest lepszy od Chielliniego, Kompanego czy Godina, to nie zgadzam się i pytam : jak i kiedy to udowodnił, bo w tym sezonie jego gra jest zbliżona do poziomu Bartry, a jego nikt nie stawia w czołówce światowej. Co do danych które przedstawiłeś, to co wyjdzie lepiej? Kupić Luiza za 5 milionów na 6 lat i mieć spokój przez przynajmniej 5, czy kupić Mathieu na 3 i potem znowu kogoś na trzy, za cenę podobną i nie mieć pewności, że się wpisuje i poświęcać czas na aklimatyzację, nie mając pewności jakie będą efekty jego kupna? Po prostu stabilna sytuacja jest lepsza, niż ciągle zmiany, dlatego kluby nie zmieniają trenerów i piłkarzy co rok czy dwa. Zgoda, może być ktoś doświadczony, ale to może oznaczać 28-29 lat, nie 31-32.

1

Dlatego to jest dla mnie tak ciekawe, czemu jest tak nienawidzony wsród kibiców. To, że ma kontuzje i nie gra jest męczące, ale jest duże prawdopodobieństwo, że do gry wróci z pompą.

3

Mam nadzieje, że to wyeliminuje te problemy i umocni go, bo ma szanse uciągnąć tu duży sukces. Poukładam w nim duże nadzieje.

1

O nie, nie zrozum mnie źle, ja nie umniejszam umiejętności Nyomowi, choć faktycznie cenie tych, których wymieniłem, troche wyżej. Nie mniej, ja się bardziej denerwuje sposobem przeprowadzenia wzmocnień. Przecież to wszystko było do uniknięcia. Jest wielu świetnych zawodników, a oni skupili się na Cuadrado, którego nie ściągnęli (nawet nie jest obrońcą), więc wydali kasę na kogoś, kto nie spełnia oczekiwań i nie ma zaufania trenera. Jeśli trener mu nie ufa, to kto i po co go sprowadził? Może i co do Nyoma macie racje, ja nie jestem tak dobrze nastawiony, ale nie zmenia to faktu, że te komplikacje są niepotrzebne, irytujące i po prostu głupie. To mnie bulwersuje.

1

Dante, to zawodnik, który może nie jest wybitnym piłkarzem, ale jest niezmiernie solidny i ma duże doświadczenie. Bayern możne na nim polegać i był istotnym elementem układanki Heynckesa, a to jest miarodajne. O Boatengu czy Chiellinim nie będę pisać, bo to jest moje marzenie, żeby tacy zawodnicy znaleźli się w Barcelonie, ale odniosę się do Ranocchii, Matipa i Höwedesa. Za nimi przemawia wiek. Kupno takich zawodników mogłoby poskutkować na wiele sezonów, a Mathieu to lek tymczasowy, kupiony, żeby się nie czepiali Zubiego, ale za 2 sezony problem powróci. Matip jest świetnym zawodnikiem i młodym, Höwedes ma ogrom zalet, jak chociażby uniwersalność czy technika mimo pozycji. Ranocchia ma ogrom atutów. Jest pewny, silny, solidny, dobrze gra głową, wie co to presja, a do tego jest w bardzo dobrym wieku. Nie chcę najeżdżać na Mathieu, bo się stara i gra względnie dobrze, ale nie może zgrać się z kolegami, nie jest nominalnym stoperem co czasem wychodzi, a jego cena w porównaniu o wieku i poziomu jest nieadekwatna. Można było to lepiej załatwić.tu jest niestety kłopot taki, że nie będzie dobrą parą z Pique, bo ten, żeby osiągnąć swój poziom, potrzebuje kogoś, kto będzie naprawiał jego błędy, ubezpieczał, opieprzał kiedy trzeba i będzie jego przewodnikiem po linii obrony, a Mathieu nie jest żadnym liderem i niestety popełnia błędy. Do Pique nie jest potrzebny ktoś taki, tylko solidny, władczy i niezawodny, nawet jeśli nie wyróżniający sie, lider formacji obronnej. Taki jak niedawno Vermaelen, taki jakim był Puyol, jakim teraz jest Godin, Kompany czy Terry. Ramos też potrzebuje prowadzenia, dlatego gra z solidnym, niezawodnym Pepe, bo jak grał z Pique na mundialu, to chyba wszyscy pamiętamy jak obaj wypadli chociażby w meczu z Holandią. Niestety, Mathieu nie jest tym złotym środkiem i nie wiem czy na Tobie robi wrażenie, ale na mnie nie specjalnie.

1

Przepraszam, że nie będę jednym z tych od "szacunów", ale nie podajesz żadnych konkretów. Mówisz, że ktoś nie jest lepszy, bo po prostu tak obwieszczasz i my biedni podludzie mamy to bezkrytycznie przyjąć? Koleś, albo podaj argumenty, albo nie neguj. Oczywiście, że nazwę i Godina i Mirande czołówką światową. Poziom 75% podań na pozycji środkowego obrońcy w drużynie grającej na kontrę i ze stałych fragmentów gry to bardzo dobry wynik. Na jego (Godina) korzyść przemawiają chociażby zdolności przywódcze, siła fizyczna, doświadczenie jako stopera (Mathieu to lewy obrońca, dlatego wali babole na środku) i stała forma już 3 sezon, która w tym roku poskutkowała tym, że był kluczowym elementem mistrzów Hiszpanii i finalistów Ligi Mistrzów. Terry, zawodnik który od lat jest w czołówce Anglii i Europy, jeden z najbardziej doświadczonych stoperów aktualnie grających i ktoś, kto świetnie czyści i gra głową, czyli to czym powinien zająć się stoper. Już jeden kolega napisał, że obrona składa się z całości, wiec jeśli oceniasz Kompanego, to zauważ, że chłopak sam trzyma względnie w ryzach całą obronę, bo do towarzyszenia ma słabego Nastasicia, Demichelisa i nierównego Mangalę, a swoim zaangażowaniem i umiejętnościami nadrabia za dwóch. To wszystko dzięki niemu, bo w City defensywa kuleje i na bokach i w środku pola, więc nie miej do niego zarzutów, że nie jest w kilku miejscach na raz. Nie mnie, to absolutny top na świecie, a w formie poważnie walczy o tytuł najlepszego.

2

Dobra, nie gadamy o takich perełkach jak Czyhryński. Dla mnie płacenie 20 mln, za zawodnika, który po 2 max. 3 sezonach wchodzi w wiek emeryturowy jest idiotyczne. Za te pieniądze można kupić kogoś bardzo perspektywicznego. Takie łatanie dziur to głupota, bo to tylko rozwiazanie doraźne. Zespół budować trzecia z myślą o przyszłości. Tak zrobił Guardiola i do tej pory mimo słabych trenerów i głupich transferów, wszystko jakoś sobie radzi. Co do transferów, które napisałeś, Villa to akurat powinien rozegrać jeszcze jeden sezon w Barcelonie o ile nie powinien wcześniej do niej przyjść, a Songowi powinni dać szanse grać po swojemu, bo jak na razie to można żałować, że nie robi u nas tego co w Anglii. Czy leoszy był transfer Villi do nas czy Silvy do City? Bez wątpienia Silvy. Villa nie był tym, który wygrał nam Ligę Mistrzów, tylko częścią takiej drużyny. Oprócz trio Xavi - Iniesta - Messi nie można mówić, że ktoś nas do tego doprowadził. To była drużyna najlepsza na świecie, ale drużyna. Silva dał dużo więcej jakości Manchesterowi, już Villa nam i dużo więcej tam grał, ciagnąć niejednokrotnie zespół. To był właśnie rozsądny transfer. A to, żeńcie wygrali Ligi Mistrzów, no wiesz, nie udało im się złożyć odpowiedniego zespołu. Głownie to wina trenera, bo jednostki mają niesamowite. Villa nie był niewypałem, ale oprócz tego sezonu z ligą mistrzów, której nie zdobył sam, tylko cały zespół, a on miał w tym udział taki jak Alves czy Busquets, nie zrobił tak wiele dla Barcelony. Miał troche pecha, bo przytrafiła mu się fatalna kontuzja, ale może gdyby miał jeszcze jeden sezon... A tak, uważam, że cena była niewymierna w stosunku do wkładu. I tak samo jest z Mathieu, z tym, że jego nie będzie się dali obronić, bo Barcelona jeszcze przez jakiś czas nie wygra Ligi Mistrzów, niestety.

P. S. Skąd Ci się wzięło to o rudych? Nie lubisz, że tak to wytykasz?

1

Odchodzi Alves, którego poziom regularnie spada, a in sam nie daje nic w obronie. Mają młodego Montoyę, który co prawda nie jest jakimś nieziemskich geniuszem, ale dobrze gra w obronie i jest bardzo szybki oraz ambitnie walczący, ale chcą się go pozbyć. Kupili Douglasa, który miał być następcą Alvesa, ale nie ma zaufania trenera i nie wydaje się, żeby kiedykolwiek osiagnął poziom na miarę pierwszego składu drużyny, która pretenduje do miana najlepszej na świecie. Nie! Jest źle! Zobaczyli to teraz! Kogo chcą kupić? Prawie 31 letni Pereira, który poziomem ledwie dorównuje Martinowi i nawet w swoim klubie ustąpił już miejsca Barraganowi oraz Nyom, kolejny wynalazek zarządu, którego atutami nie są ani umiejętności ani wiek. Świetnie! Nie można było o tym pomyśleć wcześniej i poważnie zawalczyć o kogoś takiego jak De Sciglio czy Danilo, jeśli już tak bardzo nie chcą Montoi...

2

Dla mnie jego gra jest oczywiście w porządku, ale jak dla mnie to nie wystarczy i trochę, mimo tego, że gra nieźle, ten transfer to niewypał. Mathieu ma kłopoty ze zgraniem się z kolegami, a akurat obrona powinna być pod tym względem bez zarzutu, do tego zapłacili za niego jak za zboże, a nie prezentuje poziomu takiego, jakiego można oczekiwać od "wartego" 20 mln stopera. No i mi osobiście przeszkadza wiek. Ten sezon będzie walczył o miejsce w składzie i nawet zakładając, że mu się to uda, to na koniec przyszłego sezonu będzie miał 33 lata, a wtedy zaczęły się pierwsze problemy Puyola. Nawet zakładając, że pociągnie odrobine dłużej, to i tak będzie musiał zwolnić komuś młodszemu miejsce, więc moje pytanie brzmi : opłaca się brac zawodnika na 3 sezony? Chyba granie w Barcelonie nie powinno być spokojną, piłkarską emeryturą w nagrodę za fajną karierę, tylko przywilejem najlepszych na świecie.

1

Godin, Miranda - Atletico
Terry - Chelsea
Kompany - Manchester City
Boateng, Dante - Bayern
Ramos - Real
Thiago Silva - PSG
Chiellini - Juventus
Jest jeszcze kilku, którzy grają w klubach po prosty bardzo dobrych, ale nie ze ścisłej czołówki światowej, jak Matip i Höwedes w Schalke czy Ranocchia w Interze.

1

Nie porównuje piłkarsko, tylko ich sytuacje. Songa wywalili jak winowajcę, za słaby sezon Barcelony i totalny niewypał, a nikt nie pamięta, że albo grał mało, albo grał wtedy, kiedy cała drużyna grała słabo. Alexis też jest oczywiście wybitnym piłkarzem, ale sprzedali go, jakby był na Barce, a miał grać pod Messiego. O to chodzi, potrzeba obiektywnego oka, a nie szukania dziury w całym.

1

Ja nie neguje, że może to być niewypał, ale nie wolno go oceniać po 2 meczach, trzeba dać mu szanse. A to, że gra tak rzadko, to może nie być dlatego, że jest za słaby, tylko dlatego, że Enrique może bać się wystawić kogoś innego poza Alvesem, chyba, że nie ma wyjścia i musi wystawić Adriano. A ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i po prostu mam nadzieje i szczerze w to wierze, że nie jest aż tak źle, jak piszesz, że może być.

3

No, jeśli o mnie chodzi to podzielam tę nuepopularną opinie, że Mourinho byłby świetnym dla Barçy trenerem. Po pierwsze, uzupełniłby skład zawodnikami, których brakuje, po drugie stawiałby na tych, którzy się prezetują lepiej, po trzecie, przypomniałby jak grać szybko, bo to kuleje, a po czwarte i najważniejsze, zasiałby głód zwycięstw w drużynie. Ale abstrahując od trenera, mi też jest żal, bo na prawdę ogromne obszary potencjału siedzą w tej drużynie, a Enrique nie potrafi ich wykorzystać. Cóż, trzeba być dobrej myśli, ale jak na razie podąża ścieżką ku klęsce.

3

Jeśli to prawdziwy El_Jarek to napisze tylko :
Panie, siej pan zamęt na swoim polu. :)

3

Nawet Martino nie miał takich problemów, a tak na niego narzekano. I ponoć to on nie miał respektu, a nigdy nikt nie zaatakował go tak jak Pedro zaatakował Enrique.

2

No właśnie jest to teoria spiskowa i to, że mówisz, że nie, jest tylko potwierdzeniem. Kupili go, bo po tym sezonie odchodzi Alves, Montoya nie ma zaufania, a Douglas miał cechy, które podobały się Enrique, co w połączeniu z ceną było, wg zarządu, korzystną oferta. Piszesz, że na razie to niedorzeczny transfer. To trzymaj się tego na razie, bo ocenianie zawodnika po trzech miesiącach jest niedorzeczne. Nie mowię, że jest jakimś świetnym zawodnikiem, ale historia znała przypadki "no-name'ów", którzy odpalili w dojrzałym dla piłkarza wieku.

1

Moim zdaniem, to atak na Douglasa jest mocno przesadzony. Okej, nie jest pewnym zawodnikiem i popełnia błędy, ale trzeba dawać mu szanse. Wraz z doświadczeniem i pewnością siebie, rósł bedzie poziom gry. Oczywiście, nie uważam, żeby był odpowiednia osobą, do gry w drużynie, która chce walczyć o miano najlepszej na świecie, ale nie chce sprzedawać go najszybciej jak możliwe, bo oprócz niepewności, pokazał wczoraj kilka ciekawych rzeczy i zamiast traktować to jako przypadek, powinnismy oczekiwać, że dojdzie do tego, że będzie to normą i jego poziom wskoczy na odpowiedni pułap do gry w Barcelonie. Trochę cierpliwości. O Alexisie czy Songu też mówiło się, że to nie ta klasa, a jednak ich aktualna gra pokazuje coś innego. Nie traćmy potencjalnego dobrego prawego obrońcy, bo na rynku jest ich deficyt.

55

Czuje, że będzie to początek końca Enrique. Skłócając się z jedną częścią szatni, skłóci się z drugą i spowoduje, że obie części pokłócą się między sobą. Jeśli nie chciał Martina w drużynie, powinien się go pozbyć latem, a atakując bezpośrednio część zespołu, wychowanka i zawodnika, który gra tu nie pierwszy sezon, idzie na wymianę ciosów z Barcelonismo. Może i zarząd będzie go wspierał, ale kibice już są nim rozdrażnieni, a zawodnicy, którzy nie rozumieją jego zachowania, tracą szacunek. To, że Pedro zrobił coś takiego, świadczy o tym, że Luis nie budzi respektu, bo gdyby tak było, nigdy nie chcieliby go tak potraktować. Poza tym, może zrobić teraz 2 rzeczy : zareagować i narazić się na walkę z innymi częściami Barcelony oraz kibicami, albo nie zrobić nic i dać sygnał, że sobie pozwala na takie rzeczy. Oba wyjścia złe. Początek końca... Dla samego Pedro gratulacje za odwagę i jawne wspieranie kolegów, o to chodzi.

1

Jeśli będzie dostawać czasem szansę na grę z pierwszą drużyną i będzie dobrze się rozwijał w tym sezonie, to mógłby dostać możliwość dalszego rozwoju na wypożyczeniu. Ma kilka ciekawych atutów, jest dość szybki, zdecydowany, może popełnia błędy, nawet na pewno, ale to just kwesta wieku, jak się ma tyle lat co on, to nie można oczekiwać, żeby grał jak stary wyga. Mógłby pograć gdzieś przez jeden sezon. Najlepiej w jakiejś słabszej drużynie z Anglii, gdzie będzie musiał walczyć bardzo siłowo i szybko nauczą go podejmowania słusznych decyzji, nie mówiąc o regularnej walce z czołówką światową. Może kiedyś coś z niego będzie, jak zwolni się miejsce na środku obrony.

0

Nie Le, tylko Ie.

1

Na prawdę liczę na minuty dla Masipa, niech ma jakąkolwiek szanse na walkę o minuty. To samo tyczy się Douglasa. Kiedy jak nie dziś? Edgar Ie raczej nie wyjdzie w pierwszym składzie, pewnie Enrique da mu szanse potem, jak da odpocząć któremuś z dwójki Bartra - Mathieu. Samper zagra prawie na pewno, bo nie ma defensywnego pomocnika, a do pomocy pewnie wystawi Rafinhę (oby) i Roberto, dla którego też jest to jedna z nielicznych szans na pokazanie się. Jeśli chodzi o atak, to raczej nie ma wyboru, jest ich trzech. W sumie, cieszę się z takich powołań, bo najważniejsi zawodnicy mają okazje troche odpocząć, a młodzi coś pokazać.

2

Dobrze, że to nie Ty o tym decydujesz. Jak wypalić ma zawodnik, który jeśli dziś zagra, to będzie miał na koncie 150 minut w pół roku? Jak chcesz go oceniać? Najpierw trzeba dać mu szanse na pokazanie czegoś i obdarzyć zaufaniem, żeby miał margines na błędy, bo inaczej bedzie się bal własnego cienia i znowu będzie oddawał piłkę kolegom, jak z Malagą.

1

Sprawa wygląda przynajmniej dziwnie. Miał być zmiennikiem, a w przyszłości grać w pierwszym składzie, a nie dostał szans w łatwiejszych meczach. Teraz pewnie wystąpi, ale to i tak za mało, żeby cokolwiek powiedzieć, bo 2 mecze do grudnia to na prawdę bardzo mało. Liczę ta no, że jednak zacznie czasami występować, żeby poznać specyfikę ligi, zgrać się z drużyną i wtedy dopiero będzie można cokolwiek powiedzieć. Enrique ma chyba problem z kadrą która go otacza. Masip, Montoya, Douglas, wywalił Deulofeu, coś jest nie tak, niewiem czemu tak ogranicza się do wąskiej grupy piłkarzy, którzy w rożnych konfiguracjach grają w każdym meczu. I potem jest 6:0 z Granadą i 3:2 z PSG.

2

Pique był bardzo solidny, prowadził linię defensywną i skutecznie latał dziury po Danim, do tego ubezpieczał bramkę i potrafił znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, żeby uratować Barcelonie skórę, a ma notę o 0.5 wyżej niż Mathieu, ktory popełnił sporo błędów, słabo wszedł w mecz, zaliczył głupią żółtą kartkę i został zdjęty z boiska dla pewności, nie mówiąc o tym, jak różnią ich statystyki. Nie chce obniżki dla Mathieu, ale nota dla Pique jest za niska w stosunku do innych graczy. Był najlepszym obrońcą i nie popełnił błędów, trzeba to docenić. Tak samo proszę o wyższa notę dla Mascherano, poradził sobie na obu pozycjach bez zarzutu. Nie rozumiem dlaczego Messi ma tak wysoką notę. Przecież jak na ofensywnego zawodnika był zbyt nieskuteczny w ataku, a ostatnie dobranie to za mało, żeby przewyższać notą zawodników, którzy dopilnowali czystego konta w meczu. Gdyby nie oni, jego zagranie byłoby bezwartościowe. Bardzo proszę o ponowne przemyślenie ocen.

0

Skąd wniosek?

2

Jeśli chodzi o rotacje w bramce, to mimo to, że się z Tobą nie zgadzam, bo uważam, że trzeba dać dużo czasu, zanim jtoś będzie miał niewątpliwe miejsce w pierwszym składzie, to jestem w stanie jeszcze zrozumieć co masz na myśli i zaakceptować to, ale być przeciwnikiem rotacji w linii obronnej, w przypadku Barcelony, to już odrealnienie. Nasza obrona składa się z Pique, który powoli wraca do jakiejś formy, ale ma kłopoty z koncentracją i ma wahania formy, Bartra, ktory mimo dużych umiejętności i spokoju ma braki w doświadczeniu i musi popracować na aspektem fizycznym, Vermaelen, ktory jest kontuzjowany i po powrocie może być najlepszy lub najsłabszy oraz Mathieu, zawodnik mimo wieku dość mało doświadczony, bo Valencia była największym klubem w jakim grał, a przypadło mu grać w czasach jej zapaści jakości sportowej, jest dość stary i nie specjalnie bije na głowę innych obrońców. O Mascherano nie pisze. Chcesz z tego stworzyć dwójkę, która będzie grała cały czas, nie biorąc pod uwagę tego, że dwóch zawodników jest niepewnych, jeden jest niezgrany a jeden kontuzjowany? To ja Ci powiem tak, wolę żeby Enrique szukał składu i dawał szanse każdemu, no w kluczowych momentach będą mogli grać najlepsi i ten gust, ktory będzie najpełniejszy, niż mieć to co Atletico, świetnych dwóch stoperów, którzy nic nie zrobią bez tego drugiego, a to może się stać, bo chcą ich wykupić, nie mówiąc o kontuzji. Trzeba mieć alternatywy, a nie można podjąć decyzji kto jest najlepszy, jeśli nie wie się na jakim poziomie kto gra i w jakich konfiguracjach obrona spisuje się najlepiej.

2

Jak ktoś kto gra mecze co 2-3 tygodnie ma rywalizować z kimś, kto gra co tydzień? To jest godne podziwu, że ktoś bez rytmu meczowego potrafi grać na wysokim poziomie. A teraz wyobraź sobie, że jest w gazie, bo gra co tydzień i nabrał pewności siebie. Nadal uważasz, że oprócz doświadczenia, Bravo przerasta czymś Ter Stegena? Czym to możesz uargumentować? Niemiec udowodnił w Bundeslidze bardzo dużo, nie wiem czy mniej niż Bravo w Primera Division.

1

Dobro zespołu to również jego kręgosłup moralny. Nie wiem jak Ty, ale ja wolę, żeby ważni, zasłużeni zawodnicy, mieli okazję odejść w odpowiedni sposób. Podobało Ci się to, jak pożegnali Abidala? Na pewno była to dobra decyzja stricte sportowa, ale nie zadziałała na korzyść klubu. Ja nie mówię, że nie mogli dać szansy wcześniej. Może i mogli, ale Masip dopiero w tamtym sezonie pokazał swoją wartość i jeśli dalej się będzie się rozwijać, może osiągnąć bardzo wysoki poziom, ale żeby tak było, trzeba dać mu szanse, co w przypadku jego wieku nie jest pozbawione sensu. Jeśli teraz ma 25 lat i powiedzmy, że będzie się rozwijać przez najbliższe 2 sezony, to może być świetnym, 27 letnim bramkarzem, a to może być korzyść na wiele lat, bo jeśli wolisz młodszych, to Bravo po 3/4 sezonach powinien odejść. Co do Douglasa, Barcelona potrzebowała kogoś, kto będzie w tym sezonie zmiennikiem Alvesa, a w przyszłości będzie mógł przejąć po nim schedę. Brazylia słynie z dobrych, kupionych za grosze obrońców, a może dojrzeli w nim ogromny potencjał. Jeśli odpali, możemy się jeszcze bardzo cieszyć, bo jest dość młody. Vermaelen to jest wg mnie bardzo skomplikowana sytuacja. Gdy był w formie, był najlepszym obrońcą Premier League, a to bardzo dużo. Jest przywódczy, zawzięty, doświadczony, silny fizycznie i psychicznie, a jeśli udałoby mu się pokonać problemy zdrowotne i wróciłby do formy, mógłby być naszym najlepszym obrońcą. Akurat za niego cena nie byka bardzo wysoka, więc trzeba czekać i liczyć, że moje słowa się ziszczą.

1

Ale nie można podjąć decyzji, których dwóch zostawić, jeśli jeden zagrał 5 meczów, drugi radzi sobie bardzo dobrze w lidze, jednak to i tak jeszcze za mało minut na wyrobienie sobie pozycji, a trzeci po świetnym sezonie nawet nie zadebiutował. Nie można ocenić, czy Ter Stegen jest lepszy od Masipa, jeśli obaj nie mieli okazji się wykazać.

2

Stara formuła działała, bo Valdes miał absolutnie pewne miejsce w bramce, a Pinto był jego zmiennikiem przez wiele sezonów, czym zasłużył sobie na miejsce. Teraz masz trzech bramkarzy, którzy są w klubie nowi. Żaden z nich jeszcze na nic nie zapracował sobie na żadną pozycje, a każdy z nich może grać na bardzo wysokim poziomie i żeby zdecydować o ich pozycji w klubie, trzeba dać każdemu odpowiednią ilośc minut, szans. Wtedy można cokolwiek zadecydować. Co powiesz o grze Masipa, który miał fenomenalny tamten sezon, w presezonie nie miał możliwości nic pokazać, a w tym sezonie jeszcze nie zadebiutował? Ja bym chciał się przekonać o jego poziomie i formie. Ciekawe co byś powiedział, gdyby rozegrał świetny mecz i rewanż. Ławka czy pierwszy skład?

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?