3

Odkąd zakończyły się mecze 1/8 było wiadomo i nikt nie poddawał tego jakimkolwiek wątpliwościom - że wylosowanie Wolfsburga w 1/4 to jest bilet w jedną stronę - w stronę półfinałów.
Wg mnie Real wytrze sobie buty Wolfsburgiem i dawanie jakichkolwiek szans Wilkom na wysadzenie Realu jest na ten moment bez sensu.
Petro-Derby są ciekawszym wyborem na wieczór - a do Realu w Lidze Mistrzów wróci się w półfinałach.

1

Należy pamiętać, że po 2 meczach z Deportivo i Gijon - Zidane był "najlepszym trenerem w historii".
A tak na poważnie - to fajnie jakby piłkarze Realu też tak uważali. Im bardziej będą pewni swego tym łatwiej ich ukąsić. W naturze tego klubu jest patrzenie na wszystko i na wszystkich z góry, ale w sobote miałem wrażenie, że pierwszy raz od bardzo długiego czasu Real zagrał z takim szczerym respektem do rywala (w końcu widziałem nawet Cristiano broniącego we własnym polu karnym sic! ;) - zaś Barcelona zagrała jakby w ciągu tych 90 miała odbyć się kolejna rutynowa formalność - czego rezultat potem trzeba było przełknąć (choć ja przełykam cały czas i wciąż stoi mi w gardle).
Chciałbym aby te 3 ostatnie mecze Barcy to był po prostu kubeł zimnej wody i ostrzeżenie, że jeszcze nic nie jest wygrane. Dobrze aby nasi zawodnicy zrobili reset i wyostrzyli swoją koncentrację, póki można jeszcze reagować.
Pytanie jak na Real zadziała wygrana z Barcą? - Na pewno urośli i mają prawo czuć się mocni - myślę, że nawet sami dla siebie potrzebowali w końcu takiego wyraźnego sygnału, że cały czas realnie się liczą w grze. Tylko właśnie czy znów nie przesłodzą w kwestii oczekiwań, jak to mają w swoim zwyczaju?

1

Nie ma takiej.
W ogóle obiektywna strona sportowa to oksymoron

0

Wg mnie stronniczy to on raczej nie był - on po prostu bredził, gadał od rzeczy, nie dało się tego słuchać

1

Myślałem, że całe społeczeństwo Madritistas dostało poważnego zwarcia w systemie nerwowym po czerwonej dla Torresa, także spoko, że są też tacy, którzy podchodzą z dystansem.
A tak zupełnie poważnie - to ja osobiście się z tą czerwoną nie zgadzam - tak jak powiedział komentator - Brych mógł go srogo zrugać, ale nie pokazywać czerwoną w 30 minucie. Z drugiej strony jak tak oddzielnie spojrzeć na te faule, to jakby nie patrzeć za każdy żółta się mimo wszystko należała - ale pora meczu mogła być tutaj okolicznością łagodzącą.

3

Nowy Culé ;)! W dodatku świetna data - 6 czerwca naznaczony jest barwami bordowo-granatowymi ;)

1

Co ma bycie polskim kibicem Barcy do nielubienia Lewandowskiego?
Myślę, że większość osób po prostu nie lubi tego hype'u na Lewego, ale do samego zawodnika nie wiem co można mieć

1

Z Bayernem w 1/2 i z Dortmundem w 1/4 - w swoim zwycięskim sezonie 13/14

0

Dzisiaj jest taki dzień, że jak patrzysz na zegarek, widzisz 15:00 - patrzysz jakieś pół godziny później - 15:05

1

Jeżeli poszłaby ewidentna kosa - albo zagranie ręką - a potem jedenastka to niby dlaczego ktoś miałby się śmiać?
Większość śmieje się z tak kuriozalnych sytuacji jak np kiedy koledzy zrobią całą akcję, odwalą całą skomplikowaną robotę (podania, klepka, dryblingi) a potem wystawiają mu patelnie na dostawienie nogi z metra - to ten leci w narożnik jakby conajmniej powtórzył Maradone z '86ego. I to nie on ma podziękować partnerowi za zagranie - wykluczone - to do niego mają wszyscy po kolei biec i dziękować
Kiedyś pamiętam sytuacje w której piłka, chyba po strzale Pepe odbiła mu się od biodra - zupełnie przypadkowo - i z 2 metrów wpadła do bramki - ten z ręką w triumfalnym geście leeeccciiii jakby właśnie w pojedynke wygrał mecz.
A potem jest wielkie zdziwienie, że tak dużo osób drze z niego łacha.

0

To jest stan umysłu - oni są zawsze, wszędzie i we wszystkim najlepsi. A nawet jak nie są - to i tak są. Swoją drogą skoro stawiają znak równości pomiędzy Balem i Messim, to co przy Lucho robi 1 kiedy na przeciwko jest 'najlepszy trener w historii' Zinedine " La SoluZZion" Zidane?

1

Wg mnie akurat z odstępami pomiędzy komentarzami (w sekcji odpowiedzi na dany wątek) jest akurat bardzo dobrze. Dyskusje wyglądają spójnie - łatwiej się przewija - całość jest bardziej przejrzysta i nie robią się niepotrzebne tasiemce, które trzeba scrollować niepotrzebnie długo

0

Ja wiem:)
Nie jest powołany - jedynymi środkowymi obrońcami powołanymi na Betis są Lucas Hernandez i wezwany z rezerw Nacho Monsalve

1

Ja nie mam na myśli pojedynczych, konkretnych sytuacji - mam na myśli to, że pomimo swojej marginalnej roli w drużynie bardzo często zabiera głos i wypowiada się w sytuacjach i na tematy, na które wg mnie jest po prostu za mały.
Spośród wszystkich piłkarzy Realu jego słowa w mediach pojawiają się najczęściej i powodują zwykle największy szum.
A przykładem niech będzie wątek, który już wyżej przytoczyłem.

1

Na zakończenie przytoczę cytat z jednego z jego wywiadów odnośnie Casillasa, który idealnie oddaje to o czym mówię:
"Śmieję się, gdy słyszę byłego piłkarza, który mówi: «Tyle zrobiliśmy dla Realu, a teraz coś takiego». Przepraszam, to Real zrobił wiele dla ciebie. Wiele dałeś dla klubu, ale zawsze większe jest to, co klub zrobił dla ciebie. To jest pewne”

I tu jest sedno - Real zrobił dla niego ogrom - bo utrzymał się tam gdzie po prostu się nie nadawał (i bynajmniej nie zrobił tego przede wszystkim swoimi umiejętnościami boiskowymi) - ale mówienie tego w kontekście Casillasa, czyli jednego z najlepszych wg mnie bramkarzy w historii piłki nożnej, który jeszcze jako nastolatek wygrywał z Realem Ligę Mistrzów i oddał temu klubowi całą swoją karierę - to sorry Panowie ale to jest dla mnie szczyt hipokryzji.

Dlatego nie dziwcie się, że wiele osób ma po prostu nienajlepsze zdanie o Arbeloi - określenie wystosowane przez Pique w jego kierunku w tym wypadku jest trafne

5

Śmieszy mnie ta heroizacja Arbeloi jako oddanego, pokornego Madritisty w białej zbroi na białym koniu - i bynajmniej nie mówię tego Panowie aby zaserwować tutaj jakiś pusty, nieuargumentowany przytyk - po prostu uważam, że Arbeloa to jest podręcznikowy przykład piłkarza, który swój słaby i kompletnie niewspółmierny do reszty kolegów warsztat piłkarski nadrabiał patetycznym mieleniem języka i klepaniem banalnych, górnolotnych frazesów - czym zjednywał sobie fanów. Nie dam sobie wmówić, że nie był on zarówno najsłabszym punktem Realu, jak i najsłabszym ogniwem rep. Hiszpanii (koleś trafił na dosyć wyjątkowy moment dla siebie, gdzie w pewnym momencie w całym tym hiszpańskim futbolowym bogactwie nie można było znaleźć 1 porządnego prawego obrońcy).

I jeżeli już próbujecie porównywać Arbeloe do kogoś z Barcy - to proszę Was - nie Puyol - a bardziej Pinto ;) którego również wszyscy, zarówno piłkarze jak i kibice bardzo lubili - który uchodził za duszę i osobowość w szatni - ale w odróżnieniu od Alvaro nie lansował się na kogoś kim nie był. Pinto znał swoje miejsce w drużynie, znał swoje możliwości na boisku i miał do nich dystans.

9

Myślę, że jemu chodziło o to, że po prostu nie jest w stanie wskazać bo każdy z tridente jest bardzo groźny ;)

7

Sport trochę nagina fakty, tudzież wykorzystuje niewiedzę czytelników.

Mianowicie jedyna edycja Copa Coronacion rozegrana w 1902 roku (która istotnie rok później została zastąpiona już przez Copa Del Rey) nie jest uznawana przez Hiszpański Związek za oficjalne rozgrywki, toteż na kartach historii mecz ten - wygrany przez Barcę 3-1 - gdzie na listę strzelców wpisał się sam Joan Gamper, strzelając tym samym pierwszy rzut karny w dziejach El Clasico - jest uznawany za spotkanie towarzyskie.

W związku z tym oficjalnie jest 92 - 90 na korzyść Realu.

1

Ściah - wrzuć ankietę pod artykułem - "Czy podzielasz zdanie autora?" - tylko taką wiesz, zero - jedynkową - z wariantami 'tak' lub 'nie' - bo to wydaje mi się byłoby najbardziej wymowne jeżeli chodzi o głos użytkowników strony.

Rozumiem kwestię 'niewykrwawiania się', ogólnego oszczędzania sił na Atletico - ale ta propozycja to już grube przegięcie. Czy serio uważasz - że przy tak ryzykownym ustawieniu - ci podstawowi gracze mogą zostać zmuszeni do dodatkowego wysiłku - bo ci 'niepodstawowi' mogą nie sprostać? Rozumiem jedno, no dobra dwie - zaskakujące zmiany - ale nie całą pomoc + Munir!
Wg mnie należy jednak postawić na podstawowy skład - bo wówczas jest realna szansa na zamknięcie meczu przed czasem i wspólnymi siłami ekonomicznie dokończyć spotkanie odpoczywając.

0

Pewnie już nikt tego nie przeczyta - bo stosunkowo stary news (22h temu jak na tą stronę to dosyć dużo) - ale z racji, że ku mojemu zdziwieniu nikt tego nie sprostował - to nigdy nie było tak jak mówisz - nigdy nie było 5+1 - od 2002 roku(bo wcześniej był jeszcze inny system) grali 4+1.

Zakładam, że po prostu zmylił Cię miniony mundial gdzie Brazylia miała gwarantowany udział i nie grała w eliminacjach :)

1

Zupełnie się nie zgodzę. Real nic nie musi? Wg mnie oni muszą, aż za bardzo - po takim sezonie, okraszonym tyloma żałosnymi akcjami - oni mają wręcz obowiązek pokazać się z dobrej strony - nie mówię, że muszą wygrać czy nawet zremisować, ale mają w najgorszym wypadku honorowo i z czystym sumieniem przegrać.
Kolejna sprawa - Barcelona ma dużo do stracenia? Może rzeczywiście te słowa miałyby sens, gdyby Atletico pokonało Gijon, a w najbliższym meczu skosiłoby kolejne 3 pkt - ale w obecnej sytuacji? Z czysto technicznego punktu widzenia, Barcelona ma niewiele do stracenia - na szali leżą bardziej aspekty psychologiczne, ale te już można różnorako interpretować.
Sęk w tym, że Klasyk nigdy nie jest o nic - nie ważne czy towarzyski, czy o punkty - to jest mecz o prym, honor - ale w obecnej sytuacji, gdzie Barcelona myśli raczej o zakończeniu sezonu z 3 pucharami - odstawiłbym na bok oczekiwania względem tego konkretnego meczu, a ekonomicznie spojrzał na finisz sezonu jako całość.
Ciekawa sprawa, w dodatku nieco śmieszna - że już bardzo dużo razy przeczytałem, że Barcę dopadł kryzys (bo 2:2 z Villarreal), a Real złapał wiatr bo 4:0 z Sevillą (kij z tym, że tydzień wcześniej Las Palmas miało prawo czuć się jak na treningu) ;)
Podsumowując, jestem dobrej myśli, ale mam umiarkowanie oczekiwania, ze względu na mecz z Atletico - w każdym razie należy również pamiętać, że Barca zagra również dla Cruyff'a, co będzie stanowiło dodatkową motywację.

0

Zastanawiają mnie te reakcje obronne względem Cristano. Na łatkę buca, chama, egoisty i pozbawionego dystansu do siebie egocentryka pracował latami - na prawdę pojedyncze akcje, takie jak ta, nie sprawią, że nagle ludzie zmienią o nim zdanie.
Fajnie, że wyciągnął pomocną dłoń do Neya, fajnie, że wcześniej zrobił wiele innych pozytywnych gestów - ale kompletnie nie rozumiem - czemu w momencie kiedy na 10 skuch przypadnie mu 1 pozytywny gest - to nagle słyszę teksty sugerujące że to to jest prawdziwa twarz Ronaldo.
Nie dajmy się zwariować - piątka dla Cristiano za to - ale nie czepiajcie się innych, że mają go za takiego jakiego mają - bo pracował na taką opinię równie ciężko i starannie co na swoich treningach.

0

Wg mnie zły pomysł. Jedyne co wg mnie wymaga modyfikacji to wprowadzenie po prostu przejrzystych przepisów i zmiana systemu głosowania, co dałoby graczom innych pozycji oraz tym o mniejszym nazwisku możliwość równego uczestnictwa w plebiscycie.

3

Jakby nie patrzeć to jest to zdanie prawdziwe ;) Nie ma co się spinać
MSN to jest trójka najlepszych graczy na świecie, ale jedenastki strzelają poniżej wszelkiej krytyki.

2

Prędzej Jese dostanie reprymendę ;) Że strzela gola zamiast podac na czystą pozycję

1

Cristiano zagrał w stylu MSN ;)

0

Zgadzam się, aczkolwiek w przypadku Oblaka robotę robi cała drużyna, która z gry defensywnej uczyniła sztukę - przez co Słoweniec jest częścią tego muru.
Navas często zostaje z tyłu sam, a to ile razy uratował Realowi cztery litery jest godne podziwu.

1

Bez kitu - pozycja Navasa w drużynie nie ma prawa byc podważana po sezonie De Geą. To jest najlepszy bramkarz w tym sezonie w Europie i najlepszy zawodnik Realu.

2

Myślę, że tu chodzi o to, że po prostu świat nie był gotowy na remis Barcelony

3

Wg mnie to dobrze o nich świadczy. Jest niestety wielu komentatorów, którzy finał MŚ by komentowali jak mecz Genoa-Napoli ;)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?