0

Biorąc pod uwagę potencjał finansowy City to będzie spory troll ze strony Pellegriniego : P Ale z drugiej strony dla takiego Guardioli - taka Liga Europy na pierwszy sezon pracy, dla tak chimerycznej i niepoukładanej drużyny jaką są Obywatele to będzie dobre wprowadzenie przed poważną grą w CL

0

O 16.00 człowiek wygodnie siada obejrzeć na luzie mecz, gdzie jedynymi tak na prawdę zmartwieniami są kartki oraz forma i zdrowie zawodników, bo sytuacja ligowa pozwala teoretycznie nie martwić się wynikiem - a już o 18.00 Real wygrywa Mistrzostwo Hiszpanii... ależ ten futbol jest przewrotny

0

W sezonie 12/13 było dosyć głośno odnośnie losowania par 1/8 - gdyż wyniki losowania próbnego pokryły się idealnie z losowaniem oficjalnym, transmitowanym w tv. Ponoć procentowe szanse na coś takiego są wręcz znikome. Wciąż wiszą w internecie artykuły na ten temat, także można wygooglować. Wg mnie UEFA stanowczo zbyt dużo by ryzykowała, gdyby o meczach LM decydował stuprocentowy ślepy los - zwłaszcza jak straszą ją jakąś Super Ligą czekającą za winklem.

1

Właśnie w tym rzecz - w futbolu granica pomiędzy sukcesem a porażką, jest drastycznie cienka.
Sęk w tym, że jeżeli Real wygra w tym roku LM, to nawet pomimo dubletu Barcy(która mistrzostwo zdobyła teoretycznie już w lutym) sprawią, że odwrócą wszystko o 180 stopni - bo biorąc pod uwagę oczekiwania względem Realu i Barcy w tym sezonie, te wszystkie fail'e Realu oraz formę i regularność jaką prezentuje Barca - to pod koniec sezonu Real byłby tym wygranym, a Barca przegranym.
Dlatego m.in nie rozumiem tych spin, że inni głośno komentują poczynania i sezon Realu - wg mnie to jest naturalna kolej rzeczy - oczywiście należy w pierwszej kolejności patrzeć na siebie, ale Barca i Real są dla siebie domyślnym układem odniesienia i tak jest, było i będzie.
Dlatego też jeżeli Barca miałaby nie obronić w tym sezonie LM - to w jej dobrze rozumianym interesie jest aby Puchar nie trafił do Realu - i nie ma tu żadnego bólu d* czy czegokolwiek innego w duchu 'antyreal' - po prostu sukces jednych, jest automatyczną porażką drugich. Taka specyfika kibicowania Barcy, bądź Realowi.

2

Jeżeli się nie mylę to był Espanyol, na Cornella El Prat, runda rewanżowa - bramka Neymara na 1-0

1

Drabinki nie rozwiążą kwestii nierównych losowań - jedyna różnica to taka, że od początku byłoby wiadome, kto ma tor przeszkód a kto autostrade.

0

No to mniej więcej ostatnim akapitem dochodzimy do podobnego wniosku. Wg mnie kluczowe jest wprowadzenie jakichś proporcji i premiowanie przede wszystkim tego jak daleko dana drużyna zaszła - a nie w jakim stylu.

PS. Zastanawia mnie zdanie na ten temat, użytkownika @Don_Corleone, który raz poleca Twój komentarz, że ranking UEFA jest bardzo dobry, a ciut niżej poleca komentarz Indyczki, że ranking jest śmieszny i żałosny?? :) Zwróciłem uwagę bo nagle cały wątek w 'jedyneczkach'

0

Istotnie służy on tylko do rozstawień - ale w dalszym ciągu, zasady jakimi jest ustalany są wg mnie kompletnie niezrozumiałe.

Biorąc pod uwagę format rozgrywek - czyli grupy + f.pucharowa - system punktacji powinien być wg mnie wprost proporcjonalny do osiągniętej fazy (przyznawanie 2 punktów za domowy wygrany mecz w grupie z z jakimś np. Apoelem Nikozja, a potem przyznanie również 2pkt za wygraną np z Bayernem na Alianz Arena w półfinale to jest groteska).
Te bonusowe punkty za osiągane fazy to też jest śmiech - 1 punkt za awans do kolejnej fazy? Zrozumiałbym to, jeżeli za wygrane w poszczególnych fazach byłoby więcej punktów, ale nie...jest tak samo jak w grupach

Co do Twoich słów o Chelsea w 2012 - to jest nieistotne czy obiektywnie byli wtedy najsilniejsi - faktem jest, że wywalczyli na boisku prawo do określenia ich wtedy najlepszymi, wygrali Puchar - i powinni być odpowiednio nagrodzeni, nawet jeżeli chodzi o jakiś idiotyczny ranking służący jedynie do rozstawienia w kolejnej edycji.

Ułomność tego rankingu przedstawia również taki abstrakcyjny przykład jak - załóżmy Roma z tego sezonu - awans z grupy z 6 punktami - wygrywa LM prześlizgując się przez pucharową samymi remisami i wygrywając finał w karnych - skończyła by sezon na sucho z 24 punktami do rankingu UEFA (do tego należy doliczyć te współczynniki ligowe etc) - a obok mamy ekipe, która zdobyła komplet zwycięstw w grupie, wygrała pierwszy mecz 1/8 - ale poleciała w rewanżu i odpadła - taka drużyna na sucho zgromadziłaby 23 punkty! zaledwie 1 mniej niż drużyna która wygrałaby tą edycję LM,

W kwestii równiej punktacji z LE się zgadzamy.

Wg mnie do czegokolwiek by tego rankingu nie wykorzystywali jest on po prostu śmieszny w swoich zasadach.

2

Ale ja się z nim zapoznawałem i zupełnie się z Tobą nie zgodzę.

Pytanie czemu ten ranking de facto służy? Kiedy przeanalizujesz przyznawane punkty sezon po sezonie, okazuje się, że w części przypakdów więcej punktów łącznie otrzymywały zespoły, które kończyły swój udział wcześniej, aniżeli zespoły które otrzymały mniej punktów, ale zaszły wyżej - (pierwszy przykład z brzegu Juventus i Real z zeszłego sezonu - tak wiem, że punktowane jest każde zwycięstwo, ale czy przez to ranking nie jest sam w sobie wadliwy, że finalnie więcej dostaje drużyna, która kończy swój udział w półfinale - od drużyny, która ją w nim wyeliminowała i zagrała w finale). Kolejnym ciekawym przypadkiem jest sezon 11/12 gdzie finaliści LM Bayern z Chelsea zajmowali za ten sezon dopiero 4 i 5miejsce.

Kolejna sprawa - Liga Mistrzów i Liga Europy podlega identycznej punktacji co jest wg mnie kolejnym absurdem tego rankingu.

Powiedz mi gdzie Ty widzisz użyteczność tego rankingu

5

Same słowa "Ranking UEFA" wywołują śmiech, a co dopiero powoływanie się na niego

3

Frazes "na tym etapie nie ma już słabych ekip" to zwykły, stary, konferencyjny bullshit. Bądźmy szczerzy - dysproporcja pomiędzy poziomem drużyn w ćwierćfinałach jest znacząca. No ale tak jest i było zawsze, że jedni losują lepiej inni gorzej. Jedyny plus dzisiejszego losowania jest taki, że chociaż półfinałów nie będą obsługiwać już tanie linie lotnicze do Mediolanu.

0

Bez najmniejszych szans, z resztą nawet wśród buków nie dają nawet cienia szansy Wolfsburgowi - kurs 1,10 na awans Realu - tu nawet nie da się pojedynczego zakładu postawić na to, bo wychodzisz na minus;)
Real jest w półfinale - ale przynajmniej tam skończy się już dzień dziecka

1

Ja byłem za Atletico i bardzo chciałem aby awansowali. Gdyby Barca miała nie obronić LM, to chciałem aby trafiła do Atletico.
I pomimo wymiotów jakie wzbudziła we mnie para Wolfsburg - Real, to bardzo nie chciałem trafić Atletico, ze względu na ogromną sympatię do tego zespołu i szacunek jaki mam do pracy jaką włożyli aby osiągnąć poziom jaki aktualnie prezentują.

13

Im nie jest potrzebne wygranie czegokolwiek, aby tak uważali

0

W necie są nawet zdjęcia jak obaj z Floro pozują do zdjęcia z koszulką Realu z nadrukowanym nazwiskiem Garcia Sanz : P

3

Co za błazen - a jak ostatnio Atletico chciało przenieść na dzień później Derby Madrytu to nie podjął w ogóle żadnej dyskusji, a teraz chrzani o niefaworyzowaniu żadnej z drużyn (żeby była jasność - w obu przypadkach trzymam stronę Atleti)

8

Na dzień dzisiejszy może być ciężko. Chociaż szczerze mówiąc kij już z tą serią - najważniejszy z tych meczów - to pierwszy ćwierćfinał na CN - trzeba go koniecznie wygrać, aby w rewanżu Atletico było zmuszone atakować

0

Dobra, tak już na chłodno - nie ma tego złego..
Jest szansa, że w 1/2 będą Real, Bayern, Barca, PSG - tu już nie będzie taryfy ulgowej - wg mnie gorsze zatrzęsienie energii we wszechświecie byłoby, jakby jeszcze City trafiło na Benfice.

4

No nic - ale spójrzmy na to z drugiej strony - w losowaniu 1/2 wszyscy będą chcieli trafić Real

1

Chyba losowanie ćwierćfinałów jest najbardziej emocjonujące - przy 1/8 są jeszcze koszyki, zaś w 1/2 nie ma już w sumie większych kalkulacji czy spekulacji.
Losowanie 1/4 - ma chyba najbardziej kluczowy wpływ na całościowy kształt danej edycji LM

0

Wiesz, to też zależy - akurat z Bayernem udało się zamknąć dwumecz w pierwszym meczu, ale jak sytuacja jest otwarta to lepiej grać rewanż przed swoją publicznością.
Wg mnie jeżeli spojrzymy z perspektywy słabszych zespołów - to w ich przypadku lepiej grać pierwszy meczu u siebie - bo wówczas mają większe szanse na w miarę dobry wynik, dzięki czemu wyjazd na rewanż nie musi oznaczać zwykłej formalności - zaś jeśli słabszy zespół zagra pierwszy mecz na wyjeździe z jednym z faworytów - dostanie gruby oklep - to jest więcej niż pewne, że nawet nie będzie w rewanżu próbował odrabiać tych strat

0

Co do Atletico - to aktualnie powszechny trend jest taki, że dopóki nie zaczniesz grać ładnie i efektownie - to uchodzisz, za tego "złego i nie mile widzianego", który z brudnymi butami wchodzi na salony zajęte dla tych bogatych i ofensywnych.

Piłka nożna to gra taktyczna - i jeżeli przepisy pozwalają mi nawet kopać piłkę po autach przez 90 minut - a mam w tym finalną korzyść - to mam prawo to robić, a to czy się to komuś podoba czy nie nie powinno mieć nic do rzeczy. Dlatego dlatego dla wielu osob gra na 1:0 często stosowana przez Atletico jest krytykowana.

0

Ponowie to co niżej napisałem - a co sądzicie o rozwiązaniu, które wcześniej funkcjonowało - czyli druga faza grupowa?
Dla potencjalnych finalistów są to zaledwie 4 mecze więcej, ale mamy wtedy tak naprawdę solidny przesiew. Obecnie wg mnie stanowczo za dużo zależy od losowania.

0

Ja w ogóle byłbym mocnym zwolennikiem przywrócenia, jak to miało miejsce kiedyś, drugiej fazy grupowej.
Wg mnie obecnie stanowczo za dużo zależy od losowania - nie ma tak na prawdę solidnego przesiewu. Przy odrobinie szczęścia średnia drużyna może zajść na prawdę daleko, podczas gdy silne wcześniej zdążą się nawzajem wyeliminować.
Dla potencjalnych finalistów byłoby to zaledwie 4 mecze więcej - ale przynajmniej sezon nie kończyłby się tak brutalnie wcześnie, dla drużyn, które powinny dalej w Europie grać.

2

Dortmund

2

Nie wczytywałem się zanadto, więc może źle oceniłem sytuację. Ale nigdy moim celem nie jest robienie śmietnika na stronie, bo też mnie to irytuje. Luz, nie ma ciśnienia.

2

Ryzyko luźnych żartobliwych postów na rambli jest takie - że od czasu do czasu trafisz na tego pseudo-poważnego, który musi wszystko brać na poważnie.

1

Niby to jest losowanie, ale nastroje w powietrzu takie, że gdyby UEFA dołożyła do swojej działalności bukmacherkę to wyobrażam to sobie tak:
Kogo trafi Real w 1/4 LM?
Wolfsburg - 1.08
Benfica - 1.09
City - 1.15
PSG - 3.85
Atletico - 3.95
Bayern - 4.20
Barca - 5.0

1

Mi jest przykro - bo to byłyby prawdopodobnie ostatnie MŚ Leo (35lat) - szkoda, że przyszłoby mu taką imprezę rozgrywać w ramach takiego gówna.

6

Pamiętam finał LM 2013 - kiedy Bayern Monachium pokonał Reprezentację Polski 2:1 (bramkę dla Polaków strzelił Gundogan)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?