37

Przecież jest 50 razy gorszy od kolegów Pelego z Santosu - co ten Ronnie wygaduje

1

Nie do końca się z tym zgodzę - żeby udowodnić, aczkolwiek w przypadku Barcelony na dzień dzisiejszy bardziej pasuje słowo 'potwierdzić' swoją wyższość - należy po prostu zdobyć Puchar.
Kwestia do dyskusji jaka droga w drabince byłaby optymalna - ale z tą najtrudniejszą to bym się jednak tak śmiało nie wychylał.

97

Myślałem już, że chciał po prostu ognia

0

Zapewniam Cię, że gdyby UEFA zdecydowała się na eksperyment socjologiczny i dorzuciła kandydaturę Cristiano do głosowania w przyszłym tygodniu - również miałby spore szanse na zwycięstwo : P

1

Transfermarkt traktuj raczej orientacyjnie - bo jeśli chodzi o dokładne statystyki to mają bajzel i często są błędy lub braki.
To jest dobry serwis jak chcesz zobaczyć dokładne składy w meczach sprzed jakiegoś czasu, czy przefiltrować sobie piłkarzy wg wskazanych kryteriów.

0

Mimo wszystko Carles by się w szatni przydał, bo takie akcje są niepotrzebne, a nawet niewskazane.

1

Jakiś nieaktualny ten wpis - ostatnie czerwo Cristiano dostał w styczniu '15 w meczu z Cordobą - sędziował Hernandez Hernandez, który..

i teraz najlepsze..

Został laureatem Trofeo Guruceta - czyli nagrody dla najlepszego sędziego w danym sezonie w La Liga, przyznawanego przez... MARCĘ :)

W każdym razie nie da nie odnieść się wrażenia, że sędziowie się boją go karać

1

Benitez będzie bronił przed spadkiem Newcastle. Trochę szkoda, zwłaszcza, że sam miałem złudne nadzieje, że po sezonie zastąpi Neville'a w Valencii i w przyszłym sezonie, któregoś ranka odpaliłbym Przegląd Prasy i przeczytał nagłówki w Marce i Asie - Rafa's Revenge czy coś w tym stylu ;)

4

Mi się wydaje, że tu chodziło tylko i wyłącznie o przepływ kapitału - uniknięcie stagnacji transferowo-finansowej. Po prostu karuzela się musi kręcić - oczywiście jeśli chodzi stricte o finanse to ruch dobry - tylko niuans taki - że Floro nie prowadzi jakiejś tam korporacji tylko klub sportowy.

No bo spójrzmy tak na surowo od strony sportowej - James Rodriguez to jest typowa "dycha", mediapunta, koleś który gra bezpośrednio pod napadem, ale powyżej nominalnej drugiej linii - jądro całej formacji ofensywnej - CZYLI pozycja, którą Real nawet do tej pory NIE GRAŁ.

Mało tego - na tą pozycję wyjściowe przeznaczenie ma również Kroos, Modrić czy Isco - ale siłą rzeczy są spychani do tyłu - a Isco często robił za zapchajdziure/ zawodnika numer 12.

Di Maria byłby obecnie dla Realu idealnym zawodnikiem - dlaczego? Dlatego, że Real miałby chociaż jednego nominalnego, naturalnego zmiennika na skrzydło z absolutnego światowego topu - własnie na takie sytuacje jak ostatnio kiedy wypadł Bale - który ponad to świetnie zaadaptował się na środku pomocy.

To jest jasne, że Isco, James - zagrają na tym skrzydle, lepiej lub gorzej - Fabregas na środku ataku też grywał - ale albo chcesz mieć fachowców na każdej pozycji - albo kupujesz nazwiska i potem próbujesz ich pogodzić i upchać.

PS Nie wierze, w bzdury o "pazernym Angelu" dla którego liczy się hajs a nie granie dla białej koszulki bla bla bla - koleś widział, że sprowadzają Kroosa i Jamesa - wiedział, że BBC jest nietykalne - więc kontraktem chciał wynegocjować status w drużynie - w przeciwnym razie, z miejsca zostałby zepchnięty na ławkę.

0

Patrząc na bieżącą edycję - to koszyki nie wpływają na terminarz rundy grupowej/ czy też samej pierwszej kolejki. Z drugiej strony to na dobrą sprawę, bądźmy szczerzy, w tej fazie nie ma to większego znaczenia - no chyba, że obok wypada jakiś ligowy szlagier - ale to już sprawa losowa.

15

oraz Samuel Eto'o
(tylko nie wiadomo które ;)

0

Rachunek jest w sumie prosty jeżeli chodzi o Real - jeżeli trafią Benfice, Wolfsburg czy City - to przejdą na luzie.
Jeżeli na Barce, PSG czy Bayern - na dzień dzisiejszy nie widziałbym ich dalej.
Jeżeli Atletico - może być różnie, ale jak przejdą to przynajmniej obejdzie się bez smętów i bólu d.

0

FA Cup

0

Pójdźmy krok dalej - jeden finalista zostanie wyłoniony z grupy: Real, Wolfsburg, Benfica/Zenit, City - mówię o skojarzeniu tych 4 zespołów w dwa ćwierćfinały i potem półfinał
Drugi zaś z kotła z Barceloną, Bayernem, Atletico i PSG : P

2

Pytanie czy to w dalszym ciągu byłby sport? Bo jak dla mnie, to zalegalizowanie dopingu zmieniło by to raczej w wyścig koncernów farmaceutycznych na wyhodowanie najlepszego... (szukam właściwego słowa, bo 'sportowiec' tu nie pasuje:)
Zdecydowanie nie.

0

No oby tak było jak mówisz :) Co do Barcy w zeszłym sezonie to sam podałem przykład w komentarzu wyżej, jako tą optymalną drogę do finału LM - gdzie rywal wraz z każdą kolejną fazą był, jakby nie patrzeć, półkę wyżej, i choć istotnie kwestia awansu teoretycznie rozstrzygała się już przed rewanżami, to jednak w dalszym ciągu było to o co tu lobbuję czyli ta ciągłość (choć pewnie brzmię tutaj trochę jak włodarze Blancos na konferencjach) w stopniu trudności - wprost proporcjonalna do osiąganego etapu rozgrywek.
W każdym razie również mam nadzieję, że jakkolwiek losowanie by się nie ułożyło to koncentracja pozostanie ta sama i obyśmy sezon kończyli w Mediolanie:)
Dobra, zamykamy temat - do następnego razu!

0

Tytułem zakończenia - Po prostu uważam, że im ta passa dłużej trwa i im łatwiej ona będzie kontynuowana tym ta czujność będzie słabnąć - a w końcu musi przyjść potknięcie, a LM nie jest zdecydowanie polem na tę sytuację.
Tak czy inaczej jak trafimy Wolfsburg czy Benfice/Zenit - nie powiem, że nie będę zadowolony. Po prostu luźne dywagacje :)

1

Nie do końca się zgodzę - powołujesz się głównie na kartki i prawdopodobieństwo kontuzji, co oczywiście w kontekście łatwiejszego rywala jest, jak powiedziałeś zgodne z prawdą, ale
kwestia poważniejszych urazów, wykluczających na dłuższy czas z gry jest sprawą jednak losową i może się zdarzyć w każdym meczu (patrz Rafinha) i przypisywanie tutaj zdecydowanego wyższego prawdopodobieństwa, że zdarzy się akurat w meczu z silniejszym rywalem to to z kolei dla mnie brzmi jak wróżenie z fusów,
druga sprawa - kartki - to w tym miejscu argument też nietrafiony bo zerują się po ćwierćfinałach
Wracając do meritum, to chodzi mi głównie o to, że o ile mam pełne zaufanie co do koncentracji Lucho i naszych graczy - to uważam, że w kontekście takiej formy, passy zwycięstw i sytuacji na krajowym podwórku (gdzie jedynym zmartwieniem pozostaje na ten moment odległy finał CdR) to uważam, ze bezpieczniejszy będzie rywal narzucający pewną ciągłość jeżeli chodzi o wymagania - coś jak w zesżłym sezonie. Nie mówie, że ma być najtrudniejszy - ale też nie najłatwiejszy. Spójrz chociażby na Bayern w ostatnich dwóch edycjach - 1/8 Arsenal, potem mierne United z Moysem(które prawie odpadło z Pireusem), gdzie w obu meczach MU wychodzili na prowadzenie - koniec końców nerwowy awans - a potem w 1/2 zniszczenie przez Real. W zeszlym roku podobnie 0:0 z Szachtarem, potem 7-0 - wszystko fajnie - wpada niby słabe Porto w 1/4, bum - porażka - ale potem znowu w rewanżu łomot i wszystko wydaje się w porządku - aby finalnie przegrać walkę o finał w pierwszym meczu z Barceloną.
Oczywiście to jest tylko i wyłącznie moje zdanie, którego nikomu nie narzucam - mecz zaczyna się i kończy w głowie - a im większy balans tym na dłuższą metę lepiej :)

0

Czy ja wiem... Liga Mistrzów to takie rozgrywki, gdzie bezpieczniej, w kontekście ewentualnego triumfu, jest dozować stopień trudności proporcjonalnie do osiągniętej fazy.
Wylosowanie Wolfsburga na dzień dzisiejszy wydaje się najłatwiejszym scenariuszem i choć nie skreślałbym ich w przedbiegach to w potencjalnym półfinale kontrast pomiędzy rywalem ćwierćfinałowym a półfinałowym mógłby być niebezpieczny - zwłaszcza mając na uwadze pełen lajt w lidze i wielomiesięczną serię bez porażki - każde kolejne, łatwiejsze zwycięstwo w jakimś stopniu usypia czujność.
I choć też chce mi się wymiotować na potencjalną potyczkę z City - to byliby oni optymalnym rywalem(PSG bym się jednak trochę obawiał, bo oni są jednak zafiksowani na punkcie LM) - Pellegrini i tak ma wywalone, a piłkarze są pewne myślami już w nowym sezonie przy Guardioli, choć to w dalszym ciągu jest groźny zespół.
Choć i tak gdybym to ja był tym od podgrzewania kulek w UEFA to bym skojarzył Barcę z Realem - bo po prostu chcę aby to jak najszybciej było jasne - my albo oni - bez przeciągających się spekulacji (aczkolwiek nie chce mi się wierzyć, że po takim sezonie w kraju, ryzykowali by Realem już w 1/4 - w powietrzu czuje dla Blancos Benfice/Zenit albo wspomniane Wilki)

3

Myślę, że wraz z życzeniami dla Pań - należy również złożyć serdeczne życzenia sternikowi stołecznych z okazji jego urodzin, aby tkwił dalej na posterunku wierny swoim przekonaniom oraz aby kolejny sezon był równie dobry co obecny! Wszystkiego Najlepszego Florian!
(mam nadzieję, że nie odszczekam tych słów 28 maja)

0

Akurat zbiegło się z akcją dla chorego Piotrusia - dzięki czemu zawodnicy Realu będą mogli się elegancko z naszym sędzią przywitać : )

0

Należy wziąć pod uwagę to, że sformułowanie "z koszulek" - jest jedynie uproszczeniem/skrótem myślowym - za którym stoi cały zysk marketingowy klubu związany z dysponowaniem danym zawodnikiem - wszelkie reklamy, kampanie i wszelkie inne..
Każde głośne nazwisko powoduje "skok akcji" klubu - ale jaki jest wymierny zysk akurat z powodu przyjścia tego konkretnego zawodnika to dowiedzieć się możemy z analiz agencji, które się tym zajmują - coś na wzór tych, co raz do roku wypuszczają rzeczywistą wartość rynkową piłkarzy(jakiś czas temu był artykuł, nie-transfermarkt, tylko to gdzie Messi kosztuje około 250 baniek).
Biorąc pod uwagę postępującą komercjalizację piłki nożnej - myślę, że odzyskanie pieniędzy włożonych w dobrze wypromowanego już gracza jest jak najbardziej możliwe. Oczywiście cały komentarz stanowi jedynie moje przypuszczenia jak to wszystko wyglada

0

Jakieś niefortunne dziś te nasze okładki - Mundo jakby sugerowało kontuzje Leo; zaś Sport chyba przegrał jakiś zakład, bo patrząc na ostatnie okładki, na które lądowały na prawdę fajne ujęcia, ta wygląda jak jakiś punch w Suareza odnośnie gryzienia

2

Ja w ogóle tego nie rozumiem - Messi, w dodatku 2 lata młodszy od CR, debiutował w Barcelonie mając 17 lat, podczas gdy Ronaldo przyszedł do Realu mając 24, będąc wówczas wiodącą postacią w światowej piłce.

Rozumiem, że Messi jako nastolatek zaraz po debiucie miał sypać w pierwszej drużynie 30-40 bramek na sezon, aby prawidła narzucane przez Madritistas zostały zachowane.

Zachowajmy logikę i liczmy od przyjścia CR do Realu - gdzie tak się złożyło, że obaj mają, jak mówisz, równo po 228 meczów w LL, i Ronaldo prowadzi 252 do 251(na tę chwilę, czyli po meczu Realu z Celtą, przed meczem Barcy z Eibrar) - w asystach Leo prowadzi 92 do 73.

Wniosek jest taki, że chyba lepiej nie wyrywać się za wcześnie z debiutem w pierwszej drużynie - bo za 10lat obróci się to przeciwko piłkarzowi ;))

0

Tak się zastanawiam, jak wygląda kwestia cen oraz popytu na te mieszkania z widokiem na płytę boiska, w odniesieniu do standardowych cen na tamtejszym rynku - bo jakby nie patrzeć to w końcu ekskluzywny karnet(nie trzeba nawet z domu wychodzić) na domowe mecze na żywo swojej drużyny w La Liga.
Podobnie jest też na Vallecas, z tym, że tam budynki są za jedną z bramek

1

Nie żebym był hejterem czy coś - ale wszelkie 'Dream Teamy' wybierane przez kibiców to kompletny, absolutnie niemiarodajny, nic nie znaczący bullshit.
Już pomijam fakt, że z racji głosowania internetowego - większość oddających głosy to będzie prawdopodobnie grupa do lat 30, którzy w lwiej części pominą wiekowych dziś weteranów,
ale generalnie w takich "plebiscytach" i tak większość kieruje się sympatiami i mało kogo obchodzi w miarę obiektywnie podejście do sprawy.

Założe się, że będzie po 4 graczy Barcy i Realu - a wśród nich będzie Ramos

30

Czyli aby pobić rekord, trzeba do półfinału LM wejść niepokonanym - potencjalny mecz nr 43 przypada na rewanż 1/4 LM.
Po drodze:
Arsenal,
Villarreal na El Madrigal,
Real,
Anoeta,
+ 2 mecze z ćwierćfinałowym rywalem
Innymi słowy - będzie ciężko

0

W sumie oglądając już na chłodno powtórki to jest to opór dyskusyjna sytuacja - bo obaj szli w kierunku piłki, Llorente wygrał ją i do tego momentu ciężko mówić o jakiejś agresywnej intencji - natomiast zastanawia to, czemu nagle jego but zawędrował aż w rejon kolana Rakitica - co mogło skończyć się już na prawdę bardzo źle.
Patrząc na slow motion i biorąc pod uwagę, że obaj nabiegali na siebie z przeciwka oraz ułożenie nogi Rakitica - to można odnieść na siłę wrażenie, że but Llorente pojechał po niej siłą rzeczy jak po szynie ale wynikało to po prostu z ferworu walki, aniżeli z chamstwa i bezmyślności.
Tak czy inaczej sędzia widząc sytuację raz na gorąco, mając podjąć decyzję w ciągu kilku sekund i jednocześnie widząc skasowanego z powietrza Ivana w dodatku wyprostowaną nogą wprost w kolano - nie mógł podjąć innej decyzji jak czerwo. Inna sprawa, że tłumaczenia Llorente, że to Rakitic go kopnął a on się bronił są żałosne.
Dobrze, że nic się Rakiticowi nie stało - sytuacja do zapomnienia

2

To byłaby całkowita degradacja piłki nożnej - podstawowa kwestia - jaki jest cel stworzenia takiego gówna? - Tylko i wyłącznie pieniądze i rozrywka(bo znane kluby grałyby często ze sobą - kij z tym, że są słabe, ważne, że znane)
Stworzenie takiej Superligi w mojej opinii nie ma nic wspólnego z normalną sportową rywalizacją (bo przecież większość klubów miałaby tam miejsce zagwarantowane, bez względu na miejsce w lidze krajowej), a co więcej - zwiększy to dysproporcje finansowe pomiędzy klubami.
Poza tym jest również spore ryzyko utraty historycznego prestiżu jaki niosą ze sobą rozgrywki o Puchar Europy, nie wspominając już o tym, że i sezon ligowy część zespołów może mieć w głębokim poważaniu - bo przecież Superliga.
A to wszystko po to aby wąska banda debili wylansowała swój nowy, własny produkt i zapchała jeszcze bardziej kieszenie.

0

Ja osobiście na obronę zainteresowałbym się Mustafim - co prawda nie jest specjalnie wysoki jak na stopera, ale nadrabia zadziornością, walecznością - poznał już nieco Ligę, zebrał również doświadczenie reprezentacyjne - wydaje się ciekawą opcją.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?